Przewrotne opowiadania Margaret Atwood już po polsku

Margaret Atwood znana jest chyba najbardziej z tego, że napisała wstrząsającą i niezwykle popularną powieść „Opowieść podręcznej”. Jednak nie jest to jedyna pozycja w jej dorobku, której warto poświęcić swój czas. Zachęcam Was do przeczytania (lub posłuchania) również zbioru opowiadań tej kanadyjskiej pisarki. 

„Kamienne posłanie” to zbiór wcześniej nie publikowanych opowiadań, Jak opisali je redaktorzy poczytnej amerykańskiej gazety:

Te historie pokazują, że każdy ma w swoim życiu taki moment i taką osobę, którą naprawdę chciałby zabić.

Są to zatem teksty nietuzinkowe, skupione wobec tematyki relacji międzyludzkich oraz skłaniające do refleksji. Niekiedy również dosyć brutalne, ale przecież otaczający nas świat nie należy do najłagodniejszych krain. Dodatkowo są także niesamowicie ciekawe i myślę, że to jest właśnie powód, dla których piszę tę recenzję i zachęcam Was do tego, żebyście sięgnęli właśnie po tę książkę.

converter
Kamienne posłanie Margaret Atwood

Kamienne posłanie

Zbiór opowiadań składa się z dziewięciu historii. Otwiera go tekst pod tytułem Alphinlandia. Bardzo interesujący tekst o owdowiałej pisarce. Wyobraźcie sobie sytuację następującą: jest burzliwa, ciemna noc. Kobieta jest samotna i cierpi na zespół Charlesa Bonneta (zespół psychopatyczny, charakteryzujący się tym, że osoby starsze, ponieważ chodzi tutaj tylko o tę grupę, które doznały upośledzenia wzroku, zaczynają cierpieć z powodu halucynacji). Na jakiego rodzaju halucynacje? Widzi małe ludziki, bohaterów serii fantasy, którą stworzyła i którą pod koniec życia przyniosła jej sławę i rozpoznawalność wśród fanów tego gatunku.

Inne opowiadanie przedstawia życie kobiety cierpiącej na swego rodzaju chorobę genetyczną, która przez ludzi ze swojego otoczenia brana jest za wampira. A kolejny tekst przedstawia motywy działania mężobójczyni (polecam Wam szczególnie ten – powody, dla których zabija są tak dobrze opisane…).

 Moja ocena

Wszystkie dziewięć tekstów to krótkie formy z przesłaniem. Te opowiadania to przede wszystkim inteligentna gra z czytelnikiem, w której autorka miesza czarny humor ze śmiertelną powagą. Z kolei opisywani przez Atwood bohaterowie są tak prawdziwi, że wydaje się, iż można byłoby spotkać ich gdzieś na ulicy. Dlaczego? Ponieważ każdy z nas ma swoją ciemną naturę, a wydarzenia przedstawione w tym zbiorze pokazują, że każdy z nas jest zdolny do największego świństwa, o ile zostaniemy wystawieni na działanie w określonych okoliczności.

Jeśli chcielibyście dowiedzieć się, czy warto sięgnąć po tę pozycję, pozostawiam Wam tutaj lik do darmowego fragmentu (pod danymi książki). Wystarczy kliknąć na „Przeczytaj fragment książki”.

Dodatkowo zachęcam do zaopatrzenia się w audiobook, Czyta nieoceniona Maria Seweryn.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Margaret Atwood
Tytuł: Kamienne posłanie
Wydawnictwo: Wielka Litera
Liczba stron: 288,
Cena: 39,90 złotych
http://cyfroteka.pl/ebooki/Kamienne_poslanie-ebook/p1150785i1306658#
Reklamy

Rozdano Paszporty Polityki za 2019 rok

Wtorek 14 stycznia 2020 to data ważna dla polskiej kultury. Tego dnia rozdano nagrody w kolejnej edycji Paszportów Polityki. 

Popularny tygodnik już 27. raz nagrodził twórców z różnych obszarów kultury. Warto wspomnieć, że wśród finalistów poprzednich edycji można znaleźć takie nazwiska jak na przykład: Dawid Podsiadło, Agnieszka Chylińska, Kazik Staszewski czy Jan Klata.

Lista laureatów 

Kreator kultury

Olga Tokarczuk

 

Film

Bartosz Bielenia – aktor znany między innymi z tytułowej roli w filmie Boże Ciało (naszego kandydata do Oscara).

 

Teatr

Weronika Szczawińska – nagrodzona za spektakle podejmujące ważne tematy społeczne i jednocześnie budzące emocje.

 

Literatura

Dominika Słowik za oryginalne spojrzenie na lata 80. i 90. w powieści „Zimowla”.

black tablet computer behind books

Muzyka

Błażej Król – jego piosenki łączą poetycką lakoniczność, surrealistyczną wyobraźnię oraz niezwykłe wyczucie melodii.

 

Muzyka poważna

Jakub Józef Orliński – nagrodzony za płytę „Facce d’amore” oraz świetnie rozpoczętą karierę międzynarodową.

 

Kultura cyfrowa

Dawid Cieślak – za „We. The Revolution”, określany jako jeden z najważniejszych komentarzy do współczesności w grach wideo.

 

Sztuki wizualne

Weronika Gęsicka – jej prace pokazują pozornie uporządkowany świat, w którym nagle pojawiają się pęknięcia, rysy i podwójne dno.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

Zabójstwo staruszków a klasyka literatury

Dziś będzie ciekawie! Bardziej niż zawsze.

Pewnie zastanawiacie się nad tym, o co chodzi z tym tytułem. Jaka klasyka literatury i o jakiej książce będę pisała tym razem. Otóż, uwaga, uwaga!, będzie o kryminale o bardzo ciekawej strukturze – podzielonej dokładnie tak, jak jest to zrobione w „Boskiej Komedii” Dantego.

Wyobrażacie sobie czytać thriller, który został skonstruowany niemal tak samo jak jedna z najbardziej klasycznych książek napisanych w czternastym wieku? I czy jest to w ogóle możliwe, żeby oprzeć kryminał właśnie na takim konstrukcie? To napiszę Wam, że powieść, o której piszę dzisiaj zaskoczy Was jeszcze nie raz. I wcale nie jest tak trywialna jak mogłoby się wydawać.

No to teraz pewnie pojawi się pytanie o książkę, o której piszę. Proszę bardzo, oto jej tytuł: „Pokrzyk”. Autorką jest oczywiście Katarzyna Puzyńska.

Kolejna część serii o Lipowie

O dworze we Wnykach wszyscy wiedzą, że to dom, w którym ktoś umrze. Tak działa klątwa. Weronika Podgórska trafia do niego przypadkiem i na swoje nieszczęście będzie musiała do niego wrócić, w dodatku w towarzystwie osoby, której szczerze nienawidzi. W tym samym czasie, całkiem niedaleko, w domu zapomnianej gwiazdy estrady umiera staruszka. Przy jej ciele znaleziono emerytowaną policjantkę, Klementynę Kopp. Nietrudno się domyślić, że to właśnie ona zostaje główną podejrzaną i to na jej znalezieniu skupiają się działania policji. W wyjaśnienie sprawy zostaje wmieszany również prywatny detektyw, nie kto inny jak były mąż Podgórskiej. Robi się ciekawie? To musicie koniecznie przeczytać, ponieważ to nie wszystkie szczegóły tej arcyciekawej intrygi.

O co chodzi z tą Boską Komedią?

„Boska Komedia” pojawia się w powieści na dwa sposoby. Po pierwsze mamy bezpośrednie odwołanie do tego dzieła w treści książki. Jeden z bohaterów uwielbiał właśnie ten utwór. Drugie pojawia się nieco w zakamuflowany sposób. Otóż kryminał ten podzielony został na części dokładnie odpowiadające tym, które znajdują się w utworze Dantego. Mamy zatem części określone jako Piekło, Czyściec i Raj. To własnie z nich dowiadujemy się na temat zdarzeń dziejących się w Lipowie oraz prób rozwikłania zagadki śmierci dwojga staruszków, ale również naprawienia relacji pomiędzy głównymi bohaterami.

pokrzyk
Pokrzyk Katarzyna Puzyńska

Dodatkową częścią jest Pokrzyk. I jest to bardzo ciekawy fragment. Czy Puzyńska mogła wzorować się na Szekspirze? Taka nasiadówka trzech kobiet nad zupą pomidorową bardzo przypomina mi tę scenę w Makbecie, kiedy trzy czarownice czarowały nad kociołkiem z jakąś magiczną miksturą. Bardzo to podobne, szczególnie, że potem, tak jak u Szekspira, robi się totalna rozpierducha 🙂

Pokrzyk – ocena

Muszę się wam przyznać do tego, że jest to pierwsza książka Katarzyny Puzyńskiej, którą przeczytałam. Oczywiście słyszałam wiele pochlebnych opinii na temat jej kryminałów, jednak …jakoś tak się zrobiło i nie udało mi się za bardzo skupić na jej twórczości. I wiecie co? To był BŁĄD! Bo „Pokrzyk” to bardzo fajna książka i wcale się nie dziwię, że powieści Puzyńskiej rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.

Akcja wciąga od pierwszych zdań, a intryga zawiązuje się niemal natychmiastowo. Potem już tylko zostaje przerzucanie kolejnych stron po to, aby dowiedzieć się więcej. I co bardzo ciekawe, to więcej pojawia się bardzo szybko, ponieważ nie ma tutaj miejsca na zbędne słowa albo niepotrzebne opisy.

Jeśli tak jak ja zastanawialiście się, czy warto sięgnąć po książki Puzyńskiej, mogę Wam z czystym sumieniem powiedzieć: tak. Warto.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Pokrzyk
Wydawnictwo: Prószyński Media
Liczba stron: ok.500
Cena: ok. 42 złote

 

Anioły z Lovely Lane

Pierwszy tom bestsellerowej serii o kilku dziewczynach marzących o karierze pielęgniarki i przyjęciu do najbardziej elitarnej szkoły dla personelu szpitalnego. Zachwyca? Nuży? O tym dowiecie się z tej recenzji.

Akcja powieści Nadine Harris dzieje się w Anglii w 1953 roku. Kilka lat po zakończeniu II wojny światowej kraj nadal zmaga się ze zniszczeniami i niedostatkami pozostawionymi po atakach. Nie chodzi tutaj jedynie o odnowienie budynków i zapewnienie dobrobytu tym obywatelom, którym udało się przetrwać wojnę. Brakuje również personelu i…tutaj pojawia się pięć młodych kobiet, których marzeniem jest zawód pielęgniarki.

Uczennice, słynna szkoła i praktyka w zawodzie

Pięć dziewczyn otrzymuje powiadomienia o przyjęciu ich do elitarnej szkoły dla pielęgniarek. Od tego czasu mają uczyć się opieki nad pacjentami i przebywać w domu dla pielęgniarek przy Lovely Lane. Trzy lata – dokładnie tyle mają poświęcić na to, aby stać się pełnoprawnymi dyplomowanymi pielęgniarkami w szpitalu St Angelus. Kim są nasze bohaterki?

Dana to Irlandka, która uciekła z rodzinnego gospodarstwa przed życiem związanym z ciężką pracą na farmie przy boku mężczyzny, który napawał ją obrzydzeniem. Victoria jest arystokratką, której rodzina jest zadłużona po uszy. Beth to córka wojskowego i, jak możecie sobie wyobrazić początkowo jest sztywna. Zaprzyjaźnia się z niemiłą i charakterną Celią Forsyth (szczerze jej nie lubiłam!). Pammy urodziła się w najgorszej dzielnicy Liverpoolu, co sprawia, że w życiu zawsze ma pod górkę. Z drugiej jednak strony ma niezwykle kochającą się rodzinę…

anioły
Anioły z Lovely Lane Nadine Harris

Rzeczywistość, z którą mają zmagać się od tej pory dziewczęta jest trudna. Już na początku szkolenia dowiadują się, że w tym miejscu obowiązuje ścisła hierarchia, a osoby które buntują się przeciwko zastanym regułom czeka nic innego jak sroga kara.

Anioły z Lovely Lane -ocena

Książkę czyta się przyjemnie. Akcja płynie wartko, dzieje się bardzo dużo, a kolejne wydarzenia zaskakują. I to bardzo. Wcale mnie to nie dziwi, ponieważ seria stała się bestsellerem według Sunday Times.

Bohaterki to osoby, z którymi łatwo się zaprzyjaźnić. Oczywiście w taki książkowy sposób, jeśli wiecie, co mam na myśli. Są to miłe, uprzejme dziewczęta, które liczą na to, że ciężką pracą osiągną sukces w życiu i zdobędą wymarzoną posadę. Nie są nudne, mdłe, a ich postawy i wybory łatwo jest zrozumieć i zaakceptować. Zresztą wydaje mi się, że to stwierdzenie tyczy się wszystkich postaci opisanych w książce, ponieważ nawet tak zwane czarne charaktery to osoby, które mają za sobą jakieś przeżycia i ich niegodne zachowanie można w jakiś sposób zrozumieć. Muszę też nadmienić, że dobrze zarysowane charaktery mają także bohaterowie drugoplanowi – moimi ulubionymi są Martha i Jake.

Podsumowując, ta powieść to fajne czytadło, przy którym można spędzić przyjemnie co najmniej kilka godzin. Bardzo cieszy mnie, że wydawnictwo Prószyński i Spółka zdecydowało się na wydanie wszystkich części. Drugi tom zatytułowany „Dzieci z Lovely Lane” ukaże się 23 stycznia 2020. Ja na pewno go przeczytam, ponieważ ta historia mocno mnie zaintrygowała.

 

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i Spółka za możliwość zrecenzowania tej książki. Możecie ją znaleźć pod tym linkiem: https://www.empik.com/anioly-z-lovely-lane-dorries-nadine,p1235477599,ksiazka-p

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Nadine Harris
Tytuł: Anioły z Lovely Lane
Tłumaczenie: Adam Tuz
Wydawnictwo: Prószyński Media
Liczba stron: 488
Cena: ok. 38 złotych

Książki, których nie przeczytałam w 2019 roku

W tym odcinku opowiem Wam o wszystkich książkach, których nie udało mi się przeczytać w ubiegłym roku. Książek jest sporo, podcast trwa niemal godzinę, więc bierzecie kubek z kawą, zaopatrzcie się w paśnik i…zapraszam do słuchania!

 

książki których

Literatura podróżnicza z humorem

Nie jest to mój ulubiony gatunek literacki. Nie jestem jakoś specjalnie mocno zainteresowana podróżami lub czytaniem pamiętników z podróży. Chyba że chodzi o podróżniczy odpowiednik Bridget Jones. Tutaj mogę zrobić wyjątek. 

Mia Słowik to debiutująca autorka humorystycznych relacji podróżniczych. Urodzona w Warszawie. Odwiedziła między innymi Indie, Turcję, niemal całą Amerykę Południową. Tę ostatnią opisuje zresztą w książce „Jak zostałam peruwiańską żoną”.

Jak zostałam peruwiańską żoną

Mia to wariatka. Inna od reszty rodziny, na którą, nota bene, składają się równie oryginalne osobniki jak sama autorka. No, ale uznajmy, że to ona jest tą dziwną. Pewnego dnia, za namową swojej ezoterycznej terapeutki, decyduje się na wyruszenie w podróż życia – z biletem w jedną stronę udaje się do Ameryki Południowej. Wiecie, dziewczyna, która nie miała dotąd nawet chłopaka pojawia się w krainie macho. Z tego nie może wyjść nic dobrego.

pf_1577952538

I rzeczywiście dziewczyna przeżywa wiele przygód: bierze udział w ceremonii ayahuaski, spędza czas w indiańskich wioskach, centrach medytacyjnych, itp. Udało jej się nawet dostać do domu paramilitares – niebezpiecznych gangsterów. W większości tych zdarzeń towarzyszą jej oczywiście mężczyźni. Tacy, którzy to decydują nie tylko o sobie, ale również o nieznanych sobie kobietach. Jeden z nich nawet zostaje partnerem podróżniczki…

Ocena

Niezwykle zabawna i pełna wciągających wydarzeń książka. Mia jest doprawdy zabawna w swoich spostrzeżeniach i ocenach tego, czego doświadcza podczas swoich podróży. W jej opisach nie brak autoironii i sarkazmu wobec sytuacji, w których się znajduje, Jednocześnie jest nieco zagubioną, niedoświadczoną panienką. Taką idealistką, która nawet w podróż na inny kontynent udaje się bez znajomości języka i z książkami do nauki w nadziei, że w tak zwanym międzyczasie się nauczy. Takie podejście do świata sprawia, że w zupełnie innej kulturze dziewczynę spotyka wiele niespodzianek. Tak jak prawdziwą Bridget Jones (pamiętacie scenę w tajskim więzieniu?).

Lekkość pisania, wspomniana już wcześniej autoironia oraz duża doza humoru sprawiają, że tę książkę, która jakby nie było jest literaturą faktu, czyta się bardzo dobrze. Tak dobrze, że mogłabym uznać ja za powieść humorystyczną. Dlatego, jeśli chcielibyście zacząć rok od czegoś lekkiego i przyjemnego, ale opartego na faktach, bardzo polecam Wam „Jak zostałam peruwiańską żoną”.

 

Dziękuję wydawnictwu Annapurna za możliwość zrecenzowania tej książki. 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Mia Słowik
Tytuł: Jak zostałam peruwiańską żoną
Wydawnictwo: Annapurna
Liczba stron: 370
Cena: ok. 39,90 złotych

 

 

Podsumowanie roku 2019

W kolejnym odcinku podcastu opowiadam o tym, co udało mi się zrealizować w związku z prowadzeniem bloga. Jest także krótka informacja o tym, co planuję zrobić w 2020 roku.

podsumowanie roku

Mój 52 book challenge w 2019 roku

 

 

1 . Front burzowy Jim Butcher
2. Pełnia księżyca Jim Butcher
3. Śmiertelna groźba Jim Butcher
4. Rycerz lata Jim Butcher
5.Śmiertelne maski Jim Butcher
6. Krwawe rytuały Jim Butcher
7.Martwy rewir Jim Butcher
8. Dowody winy Jim Butcher
9. Biała noc Jim Butcher
10. Drobna przysługa Jim Butcher

11.Uprowadzona Charlie Donlea (moja recenzja jest —> Kryminał dla wytrwałych – Uprowadzona Charlie Donlea
12. Żona mordercy Rachel Caine
13. Morderczyni Sarah A. Denzil
14. Zasady wywierania wpływu na ludzi Robert Cialdini
15. Jak oszczędzać czas i pieniądze Marcin Pietraszek
16. Na psa urok Kevin Hearne
17. Raz wiedźmie śmierć Kevin Hearne
18. Kojot i zbrodnia Kevin Hearne
19. Zdrajca Kevin Hearne
20. Między młotem a piorunem Kevin Hearne
21. Skazane Katarzyna Borowska, Anna Matusiak-Rześniowiecka
22 .Mój ojciec jest mordercą Rachel Caine
23. Hera moja miłość Anna Onichimowska
24.  Kto porwał Daisy Mason Cara Hunter
25. Kto mieszka za ścianą Cara Hunter (recenzja tej książki znajduje się —> Kto mieszka za ścianą? Wiesz?)
26. Jeśli będę miał zły dzień ktoś umrze Christian Unge (recenzja —-> Lekarskie non-fiction ze Szwecji )
27. Stulecie chirurgów Jurgen Thorwald
28. Astrofizyka dla zabieganych Neil deGrasse Tyson
29. Triumf chirurgów Jurgen Thorwald
30. Mój szef jest idiotą Thomas Erikson (poczytajcie o niej tutaj —> Mój szef jest idiotą Thomas Erikson )
31. Kołysanka Bartłomiej Piotrowski
32. Demony. Księga odpowiedzi Lester Sumrall
33. Kapłanka w bieli Trudi Canavan
34. Dziennik kata John Ellis (recenzję znajdziecie—–> Niezyskanie studium ludzkiego zachowania w obliczu śmierci, czyli „Dziennik kata” Johna Ellisa 

35. Ostatnia z dzikich Trudi Canavan
36. Głos bogów Trudi Canavan
37. Misja ambasadora Trudi Canavan
38. Królowa zdrajców Trudi Canavan
39. Kronika wykrakanej śmierci Kevin Hearne
40. Nóż w lodzie Kevin Hearne
41.Kołek na dachu Kevin Hearne
42. Raj Marta Guzowska
43. Mrok Alicja Wlazło
44. Nasze małe kłamstwa Sue Watson
45. Perfekcyjne kłamstwo Minka Kent
46. Idealne małżeństwo Kimberly Belle
47. Indygo Michał Jan Chmielewski
48. Dom jętki James Hazel
49. Twardy zawodnik Marek Stelar
50. Dziecięce zabawy Tomasz Mróz
51. Kruchy dom duszy Jurgen Thorwald
52. Jak zostać mistrzem. Trening doskonałości Robert Greene
53. Berserk Paweł Majka
54. Berserk spowiednik Paweł Majka
55. Becoming Michelle Obama
56. Ostatnie królestwo Bernard Cornwell

57. Nawyki zen Leo Babauta

58. Polowanie na mordercę Rachel Caine
59. Wałkując Amerykę Marek Wałkuski
60. Kłamstwa T.M. Logan
61. Pieśń miecza Bernard Cornwell
62. Pan północy Bernard Cornwell
63. Przypływ Rolf i Cilla Bjorjlind
64. Rem
65. Z mgły zrodzony Brandon Sanderson
66. Otoczony przez idiotów Thomas Erikson
67. Płonące ziemie Bernard Cornwell
68. Jesteś spokojem Paulina Młynarska
69. Z mgły zrodzony 2 Brandon Sanderson
70. Książęca krew Michael James Sullivan
71. Studnia zwątpienia Brandon Sanderson
72. Koło czasu Robert Johnson
73. Kobiety z ulicy Grodzkiej. Aleksandra Lucyna Olejniczak
74. Pokrzyk Katarzyna Puzyńska
75. Szóste piętro Alex Sinclair
76. Powódź Paweł Fleszar
77. Dotąd dobrze Ursula K. Le Guin
78. Rabih znaczy wiosna Weronika Tomala
79. Smok odrodzony Robert Johnson
80. Nowe imperium Michael James Sullivan
81. Bohater wieków Brandon Sanderson
82. Gad Paweł Kapusta
83. Szmaragdowy sztorm Michael James Sullivan
84. Kamienne posłanie Margaret Atwood

85. Cała Orsinia Ursula K. Le Guin

 

Cała Orsinia -powieść, opowiadania i piosenki Ursuli K. Le Guin

W te święta przyszło mi się zmierzyć z wciągającą, ale również bardzo wymagającą lekturą.

Święta upłynęły mi przy lekturze wyjątkowej: ostatniego zbioru tekstów napisanych przez jedną z moich ulubionych pisarek, czyli Ursulę K. Le Guin. Ta wyjątkowa książka zawiera wszystkie utwory związane z wymyślonym przez autorkę krajem, Orsinią, oraz dwa dodatkowe opowiadania.

Zacznijmy może od tego, skąd wziął się pomysł na uniwersum (mogę chyba tak to nazwać) Orsinii. Wyjaśnia to sama autorka we wstępie:

Miałam dwadzieścia lat (…) i wtedy po raz pierwszy mignął mi przed oczami ten mój inny kraj. Nieważny kraj w Europie Środkowej. Jeden z tych, które zdemolował Hitler, a teraz demolował Stalin. Kraj położony niezbyt daleko Czechosłowacji albo Polski, ale…nie przejmujmy się granicami. (…) Zaczęłam słyszeć nazwy. Orsenya po łacinie, a po angielsku Orsinia. Zobaczyłam rzekę Molsenę, płynącą przez otwartą słoneczną okolicę do starej stolicy Krasnoy (…). Krasnoy na trzech wzgórzach: Pałacowym, Uniwersyteckim, Katedralnym. Katedrę Świętej Teodory, jawnie nieświętej świętej, noszącej imię mojej matki…Zaczynam orientować się w terenie, czuć się jak u siebie w domu, tu, w Orsenyi – to matrya miya, moja ojczyzna. Mogę tu mieszkać, dowiedzieć się, kim są inni mieszkańcy i co robią, i o tym opowiedzieć. Tak też zrobiłam.

Jak już wspominałam wcześniej tom zawiera kilka teksów związanych z krajem Orsinią. Możemy tutaj znaleźć:

  • wstęp autorstwa autorki, opisujący genezę powstania serii wraz z notatkami dotyczącymi pracy nad tekstami,
  • powieść Malafrena,
  • piosenki napisane częściowo po angielsku (jak mniemam) oraz orsiniańsku,
  • Opowiadania Orsiniańskie,
  • dodatkowe opowiadania: Dwa opóźnienia na linii północnej oraz Otworzyć powietrze,
  • kalendarium,
  • aneks.

Malafrena

Długa, licząca 350 stron, powieść dzieje się w fikcyjnym kraju zwanym Orsinia. Jest rok 1825 (o ile dobrze pamiętam, na jednej ze stron wskazana jest taka data). Kraj znajduje się gdzieś w Europie Środkowej. Z opisu można domyślić się, że blisko w nim do Austrii oraz Węgier.

Główny bohater, Itale Sorde to młody chłopak, wychowany jako syn ziemianina, pragnie przede wszystkim wyrwać się do dużego miasta i zrealizować swoje największe marzenie: osiągnąć wolność. Zafascynowany francuskimi pisarzami z czasów Rewolucji Francuskiej wyrusza do stolicy i rozpoczyna działalność związaną z wydawaniem swojego pisma: początkowo literackiego, później również polityczno-wywrotowego.

Co dzieje się dalej? Czy osiągnie wymarzony cel? Stanie się wolny? Zachęcam Was do sięgnięcia po tę powieść. Zakończenie może Was mocno zdziwić, chociaż sama lektura nie należy do najłatwiejszych.

Cała Orsinia Ursula K. Le Guin
Cała Orsinia Ursula K. Le Guin

Piosenki

Książka trzy piosenki związane z Orsinią:

  • Piosenka ludowa z prowincji Montanya – jest to pierwszy tekst opublikowany przez autorkę dotyczący Orsinii. Zawiera on wiele obrazów, które później pojawiają się w innych tekstach: sokołów, białego światła, rozszerzających się kręgów.
  • Czerwone jagody – bardzo ciekawy wiersz, napisany w połowie w języku orsińskim. Dzieki temu, możemy dowiedzieć się, które znane nam języki stanowiły podstawę dla orsińskiego. Chodzi tutaj o podobieństwo słów do włoskiego lub francuskiego oraz elementy charakterystyczne dla grupy języków słowiańskich (uwzględnienie litery k zamiast c).
  • Mury Rakavy – wiersz napisany całkowicie po orsińsku.

Opowiadania Orsińskie

Mamy tutaj do czynienia z ośmioma tekstami napisanymi pomiędzy 1910 a 1962 rokiem.  W większości są to krótkie, kilkustronicowe teksty. Klamrą spinającą je wszystkie jest oczywiście miejsce wydarzeń, czyli Orsinia. Stanowią one również swego rodzaju wyjaśnienie i omówienie tradycji oraz zasad funkcjonowania obywateli, które nie zostały objaśnione w powieści Malafrena. Jak dla mnie te opowiadania są też zdecydowanie łatwiejsze w odbiorze i gdybym mogła polecić Wam lekturę tych tekstów, poprosiłabym Was o rozpoczęcie czytania właśnie od Opowiadań Orsińskich.

Dwa dodatkowe teksty

  1. Dwa opóźnienia na linii północnej
  2. Otworzyć powietrze

Swoją tematyką również nawiązują do Orsinii. Wydaje mi się, że ich akcja dzieje się w czasach nieco bardziej współczesnych niż Malafrena.

Ocena

Ponad 500 stron świetnej lektury. Polecam ten zbiór nie tylko osobom, które są fanami Ursuli K. Le Guin, ale również tym, którzy chcieliby poczytać teksty dobre i inteligentne. Takie, w których akcja nie dzieje się za szybko, a jednak opisywane wydarzenia są interesujące i pokazują drogę bohatera do spełniania swoich marzeń tak, jak ma to miejsce w Malafrenie.

Musicie jednak pamiętać, że nie jest to lektura łatwa. To nie kryminał, którego sto stron przeleci tak, że nawet nie zauważycie. Utwory w Całej Orsinii są wymagające. Czytając trzeba bardzo skupić się na treści, nie pomagają w tym ani nieco przydługie opisy (trochę jak w Nad Niemnem) krajobrazu, przyrody, ale również stanów emocjonalnych bohaterów, ani erudycja pisarki. To ostatnie szczególnie daje się we znaki w Malafrenie. Z jednej strony byłam zachwycona oczytaniem Ursuli K. Le Guin, ale z drugiej…troszkę te nawiązania przeszkadzały w odbiorze.

Podsumowując, lektura dla wymagających, lubujących się w nieśpiesznej akcji i opasłych tomiszczach.

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i Spółka za możliwość zrecenzowania tej książki. Możecie ją znaleźć pod tym linkiem: https://www.empik.com/cala-orsinia-le-guin-ursula-k,p1235471683,ksiazka-p

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Ursula K. Le Guin
Tytuł: Cała Orsinia
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 568
Cena: ok. 59,99 złotych

 

Postanowienia noworoczne -jak je wyznaczyć, żeby osiągnąć cele

Koniec grudnia i zbliżający się początek nowego roku to ten moment, w którym warto zaplanować cele na nadchodzące 365 dni. Postanowienia noworoczne, bo o nich tutaj mowa to nieco kontrowersyjna kwestia. Dlaczego kontrowersyjna? Posłuchaj w podcaście. Link znajduje się na samym dole strony.

Dziś nie będzie o książkach, dlatego, że jak chyba większość zapracowanych osób, również mnie dopadła choroba odkładania wszystkiego na potem. I nie udało mi się spełnić moich postanowień noworocznych z ubiegłego roku. No, ale mocno mnie to nie zmartwiło, ponieważ statystyki mówią, że jedynie co 20 osoba spełnia wszystkie postawione sobie cele. Hmmm, czy to przypadkiem nie te osiągające sukces osoby, o których ciągle opowiada nam Brian Tracy?

Dlatego tym razem postanowiłam wziąć byka za rogi i poplanować te sprawy, na które mam wpływ. Na przykład na własne zdrowie, sposób spędzania wolnego czasu, itp.

Zanim opowiem Wam o stawianiu celów, to może kilka słów o postanowieniach noworocznych jako takich? Po co nam one? Otóż, jak zauważają psychologowie, jest to nasza odpowiedź na początek nowego roku. A ten z kolei traktujemy jak symboliczne rozpoczęcie, być może, lepszego życia. Wiecie, takie: „teraz jest nowy rok, nowe życie, z pewnością nadrobimy to, czego nie udało się zrobić wcześniej”. Problem jednak polega na tym, że w większości przypadków pozostają tylko postanowienia, nie ma w nich czynów. Albo pojawia się słomiany zapał. Nie wiem jak Wy, ale ja nie lubię pierwszych trzech tygodni na siłowni, ponieważ wszyscy nagle postanawiają żyć zdrowo i nie ma wolnych szafek, na sali fitness ludzie niemalże wchodzą sobie na głowę. A potem, po tych około trzech tygodniach, jest już normalnie.

architect composition data demonstration

No, ale wracając do tematu. Dlaczego kontrowersyjne? Ponieważ ich nie dotrzymujemy. Być może nasze cele są nierealne, źle sformułowane, niejasne albo…wcale nie chcemy zmian, ale planujemy je, ponieważ tak trzeba. Z tego powodu pojawiła się teoria, że te nasze postanowienia na nowy rok to zwykła ściema, ponieważ nie ważny jest czas, ale sama chęć zmiany. Cóż, zgadzam się z tym, ale uważam też, że rozpoczęcie nowego roku może być dobrym narzędziem do wprowadzenia zmian.

Czym jest cel i dlaczego musisz to wiedzieć?

Zajrzyjmy najpierw do mądrych książek, żeby dowiedzieć się, czym jest cel. W psychologii jest to nic innego, jak efekt lub stan rzeczy, który jest wynikiem jakiejś czynności lub stanu rzeczy. W filozofii to nic innego jak przyszłe działanie, do którego dąży człowiek. Sam cel może być pozytywny lub negatywny, główny lub uboczny. Być może zainteresują Was te ostatnie, które mogą być niezamierzone i powstawać w wyniku usiłowania zrealizowania przez człowieka swojego pierwotnego założenia. Czyli tak bardziej po polsku: jeśli będziemy coś robić, to może wydarzyć się coś, czego nie planowaliśmy i to coś może być dla nas dobre lub nie.

Dlaczego musisz o tym wiedzieć? Ponieważ nie wiedząc, czym jest cel i jak go sobie dobrze wyznaczyć, nie będziesz w stanie planować, a to oznacza, że nie zrobisz dokładnie tych rzeczy, które byś chciał. Proste.

Bierzemy się do opracowywania celów.

Cel według metody SMART

Obecnie jest to chyba jedna z najbardziej rozpowszechnionych metod wyznaczania celów. Co oznacza? Nazwa to akronim, który bierze się od angielskich słów:

  • Specific (Skonkretyzowany),
  • Measurable (Mierzalny),
  • Achievable (Osiągalny),
  • Relevant (Istotny),
  • Time-bound (Określony w czasie).

Czyli nasze pragnienie powinno być dla nas przede wszystkim konkretne, a jego sformułowanie proste i nie pozostawiające luki na nadinterpretację, błędne rozumienie, itp. Dodatkowo ma być tak określony, aby jego wypełnienie mogło być w jakiś sposób zmierzone (wyrażony liczbowo na przykład). Musimy też pamiętać o tym, że cel musi być dla nas osiągalny, ponieważ ten zbyt ambitny nie tylko nas zdemotywuje, ale również sprawi, że nie będziemy chcieli podejmować żadnych wysiłków w jakąkolwiek stronę. Oczywiście, cel powinien stanowić jakąś wartość dla planującego i być dla niego krokiem w przód. No i na koniec, powinien mieć określony zakres czasowy, w którym będziemy chcieć go osiągnąć.

Przykład takiego celu:

Chciałabym nauczyć się języka hiszpańskiego w stopniu C2. Biorąc pod uwagę to, że mój obecny poziom to A2/B1, właściwym dla mnie celem będzie dociągniecie do B1 do końca roku szkolnego. Mój cel jest konkretny, ponieważ zaznaczyłam, że uczę się tylko jednego języka, jest dla mnie ważny, ponieważ hiszpański jest mi niezbędny do pracy, osiągalny – uczę się szybko i do końca roku szkolnego zostało mi ponad 6 miesięcy (i przy okazji określony w czasie). Jest też mierzalny, ponieważ wystarczy, że mój nauczyciel zrobi mi test na dany poziom i wszystko będzie jasne.

white blank notebook

Co na to wszystko Brain Tracy?

Nieco inne podejście można zaobserwować u Briana Tracy`ego – jednego z najbardziej znanych mówców motywacyjnych i guru wszystkich sprzedawców. Podaje on wiele zasad mówiących o tym, w jaki sposób zabrać się za realizację swoich celów. Należą do nich przede wszystkim:

  1. Stop dla słowa „kiedyś” – brak wymówki to po prostu dobry sposób na realizację celów. Tak robią najlepsi, więc chyba działa 

  • Uczenie się od ekspertów -czyli obserwacja innych osób, które odniosły sukces w swojej dziedzinie, zdobywanie nowych informacji i uczenie się z doświadczeń innych.

  • Znalezienie swojego życiowego celu – to można osiągnąć poprzez tak zwane obrazowanie. Wygląda to tak, że siadamy sobie z kartką i długopisem i przyglądamy się swojemu życiu z boku. Patrzymy na siebie oczekując idealnego rezultatu i zastanawiamy się nad tym, w jaki sposób możemy to zrobić. Następnie przychodzi pora na spisanie 10 celów, których wypełnienie powinno pomóc nam osiągnąć taki stan. I…wybieramy jeden, ten, który najbardziej przyczyniłby się do tego, że nasze życie byłoby najlepsze z możliwych.

  • Zarządzanie czasem – pamiętajmy, że pewnie nie uda nam się zrobić wszystkiego, co zaplanowaliśmy, ale musimy pamiętać, żeby zrobione zostały rzeczy najważniejsze.

  • Cel w formie pytania –  najlepiej otwartego, w stylu: „Co mogę zrobić, żeby mieć czas na 3 sesje jogi w tygodniu?”. Do tego spisujemy około 20 odpowiedzi. Dosłownie wszystko, co przychodzi do głowy, jak w burzy mózgu. To powinno wymusić na nas myślenie o rozwiązaniu naszego problemu.

  • Myślenie o bogaceniu się – jeśli marzy Ci się zostać milionerem, musisz wyrobić sobie nawyk myślenia i działania jak ludzie bogaci. I tutaj odsyłam Cię do książek Briana Tracy.

  • Nie wolno rezygnować – nie zawsze wszystko zadziała od razu. Trzeba próbować, nawet kilka razy po to, aby przekonać się, czy dane rozwiązanie na pewno dla nas działa lub nie. Nawet jeśli się nie uda, zyskamy wiedzę, a ta pomoże nam uniknąć takiego samego wyniku w przyszłości.

  • Bądź przykładem dla innych –  świetny motywator dla tych, którzy boją się przede wszystkim opinii innych osób. Nie przestawaj w dążeniu do stania się lepszym, aż ludzie zaczną przychodzić do Ciebie po poradę.

  • Wyrób dobre nawyki –  ponad 90% naszych działań to nawyki, dlatego dobrze jest wyrobić sobie te właściwe. Trzeba pamiętać, że pozytywne przyzwyczajenia formują się długo, ale łatwo z nimi żyć. Te złe zapadają w pamięć szybko, ale ciężko z nimi egzystować.

  • Nie rezygnuj ze swoich marzeń. Nigdy.

Jak uważacie? Pomocne? Którą metodę pracy nad sobą wykorzystalibyście do ustalania swoich postanowień noworocznych? Dajcie znać w komentarzu.

Pamiętajcie również o subskrypcji podcastów. Wystarczy kliknąć na przycisk follow, żeby być na bieżąco!

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym odcinku!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Templariusze – fenomen, który przetrwał

Tajemnicze rytuały, umiejętności i nagłe bogacenie się sprawiły, że zakon Templariuszy na zawsze zapisał się na kartach historii.

Pierwsza poświąteczna recenzja będzie dotyczyć książki…(uwaga!) historycznej. Przeczytałam niezwykle ciekawe opracowanie pod tytułem Templariusze fenomen, który przetrwał autorstwa Romana Bolczyka.

Książka, o której piszę to kontynuacja pracy zatytułowanej Templariusze fenomenem z mroków średniowiecza – pozycji docenionej przez internautów i nagrodzonej Nagrodą Internautów za Najlepszą Książkę Historyczną w edycji z 2013 roku. Wyróżnienie to sprawiło, że autor zdecydował się na zbadanie spuścizny templariuszy.

Potrzeba zbadania tego, co po nich zostało

Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, znany pod potoczną nazwą Zakonu Templariuszy, to jedna z najbardziej fascynujących organizacji religijnych pojawiających się na kartach historii. Do tej pory publikacje oraz filmy o nich mówiące przyciągają rzesze zainteresowanych osób, a tajemnice narosłe wokół ich działalności stanowią pożywkę dla mniej lub bardziej wywrotowych teorii spiskowych.

Jak pisze sam autor we Wstępie:

Wszelkie próby zdemaskowania narosłych wokół nich bardziej lub mniej słusznych domysłów, machinacji, czy wręcz mistyfikacji okazały się niewystarczające. Przecież prawie każdy owiany tajemnicą wątek historyczny bądź religijny sięgający tamtej epoki przypisywany był i jest templariuszom. Ich nie do końca zgłębione rytuały obrosły w legendy. Dają do dziś pożywkę pisarzom takim jak Dan Brown lub pseudohistorykom próbującym kreować z zapętlających się wątków literaturę faktu. Aż skrzy się od pomysłów, aby wskrzesić pamięć o zakonie przedstawianym jako pełne zagadek zjawisko historyczne.

Roman Bolczyk rozprawia się zatem z kilkoma mitami dotyczącymi zakonników. W rzetelny i naukowy sposób rozprawia się z takimi przekłamaniami jak chociażby:

  1. związki templariuszy z alchemikami,
  2. powiązanie zakonników z asasynami – tak zwanymi aniołami śmierci,
  3. czczenie bożka Bafometa,
  4. postrzeganie templariuszy jako strażników świętego Graala,
  5. autorstwo znaku rycerzy jadących na jednym koniu (lub wielbłądzie)

i wiele innych nieprawdopodobnych historii.

Dostajemy tutaj również wyjaśnienie tego, w jaki sposób zakon bogacił się (między innymi dzięki zwolnieniu z opłacania podatków), co prawdopodobnie stało się ze skarbem templariuszy i w jaki sposób doszło do delegalizacji i późniejszego haniebnego procesu  jego ostatniego mistrza Jakuba de Molay. Wszystkie stawiane tezy poparte są bogatym zbiorem źródeł historycznych, opracowań oraz tekstów i zdjęć.

pf_1577436459

Ocena

Ogrom pracy włożonej w przygotowanie tego opracowania jest naprawdę imponujący. Ogromna liczba cytowań, przypisów i odnośników wprawiła mnie w prawdziwe zdumienie. Pewnie też dlatego, że pamiętam jeszcze pracę nad moją pracą magisterską i tygodnie spędzone na poszukiwanie informacji, katalogowanie źródeł i wszelkie zabiegi związane ze znalezieniem czegokolwiek, co nadałoby się do poparcia mojej tezy.

Zresztą ta książka przypomina mi naukowe opracowanie, może ze względu na mocno formalny styl, w którym została napisana. Rozumiem intencje autora, niemniej jednak odwykłam od takich lektur i niekiedy trudno było mi się skupić na czytaniu. Mimo to spędziłam z tym opracowaniem bardzo przyjemny czas.

Jedyną rzeczą, co do której mogłabym się przyczepić, jest redakcja książki. Nie da się ukryć, że na polskim rynku w ostatnim czasie pojawia się coraz więcej tytułów, w których znajdują się literówki, błędy ortograficzne i interpunkcyjne. Ta pozycja do takich należy. W trakcie czytania miałam wrażenie, że niekiedy przecinki (bo to o nie tutaj najbardziej chodzi) stawiane są w przypadkowych miejscach. Bardzo to niekomfortowe i szkoda, że ocena za tytaniczną pracę autora, za którą należy się najwyższa nota, zostaje obniżona, ponieważ wydawnictwo nie sprawdziło opracowania pod względem językowym.

 

Dziękuję wydawnictwu Kos S.C. za możliwość zrecenzowania tej książki.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Roman Bolczyk
Tytuł: Templariusze fenomen, który przetrwał
Wydawnictwo: Kos
Liczba stron: ok. 400
Cena: ok. 50 złotych