Korea Północna okiem amerykańskich reporterów

Nie zawsze decyduję się na przeczytanie książki beletrystycznej. Niekiedy, i muszę przyznać, że coraz częściej, interesują mnie reportaże. I dlatego w ten piękny (w moim mieście) słoneczny dzień przychodzę do Was z tekstem na temat jednego z najbardziej tajemniczych krajów na świecie: Korei Północnej.

I już od początku muszę Was mocno zdziwić: to nie jest tak, jak mówią obiegowe opinie. Owszem jest to kraj opresyjny, ale również dziwny. Wydaje mi się również, że pod względem poziomu kombinowania moglibyśmy od Koreańczyków nauczyć się bardzo wiele.

No, ale nie ma co przedłużać. Pora na przedstawienie bohatera dzisiejszego wpisu. Jest nim książka Tajemnice Korei Północnej autorstwa Daniela Tudora i Jamesa Pearsona.

 Obiegowe opinie

Wszyscy z pewnością słyszeliśmy wiele plotek na temat tego, jak żyje się w tym kraju. Do najbardziej rozpowszechnionych należą te na temat propagandy, reżimu, wielkiego głodu i niemożnej chęci ucieczki. Mnóstwo z tego, co już wiemy, jest prawdą. Korea Północna jest bowiem krajem, w którym nie wolno mówić tego, co się naprawdę uważa z obawy przed zesłaniem do pracy w obozie. Ludzie, nawet bardzo wykształceni, pracują za pensje, które nie starczają właściwie na nic. Wszyscy muszą mieć jakiś pokątny biznes, a jeśli się go nie ma to bardzo niedobrze. Każdy obywatel musi podporządkować się surowym zasadom nie tylko współżycia społecznego, ale również regułom mówiącym im jak mają się czesać i jak ubierać (za zbyt długie włosy u mężczyzn – czyli takie zakrywające ucho – i zbyt obcisły ubiór u kobiet oraz dżinsy można iść do więzienia).

Ale jakimś cudem wielu ludzi daje radę żyć dobrze, a nawet dostatnio. Paradoks, prawda? Wielu biznesmenów stać na komórki, tablety, mieszkanie w najbardziej pożądanej dzielnicy i naprawdę drogie samochody. Tak przedstawiona w reportażu wizja Korei Północnej jak najbardziej bazuje na swoistym rozdwojeniu i próbie pogodzenia zasad rządzących monarchią (tak przedstawiony jest ten kraj ze względu na dziedziczenie władzy przez rodzinę panującą), a dążeniem jej obywateli do poprawy jakości swojego życia.

Ocena

Niewielkich rozmiarów książka kryje w sobie wiele ciekawych treści na temat życia i historii Korei Północnej. I uwaga! Nie jest to pozycja, która powstała w oparciu jedynie o sensacyjne doniesienia na temat tego, co dzieje się wewnątrz tego kraju. Autorzy przyznają się do żmudnego zbierania materiałów i analizowania rozmów ze swoimi kontaktami. To wszystko sprawia, że reportaż jest autentyczny i bardzo ciekawy.

pf_1581936347

Co do tematyki, Tudor i Perason skupiają się na tym, w jaki sposób żyją Koreańczycy z północy i w jaki sposób zamknięcie i samowystarczalność tego kraju wpływają na ich życie. Opisują kwestie mieszkaniowe, zawodowe, sposób zdobywania dodatkowych pieniędzy, ale przede wszystkim rozprawiają się z wieloma mitami, które narosły wokół tego kraju przez lata izolacji.

Jeśli interesuje Was ta tematyka, jestem przekonana, że znajdziecie w tej pozycji wiele ciekawych informacji. Polecam serdecznie!

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Daniel Tudor, James Pearson
Tytuł: Tajemnice Korei Pólnocnej
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Liczba stron: 240
Cena: 39,99 złotych

 

Reklamy

J.K. Rowling radzi jak osiągnąć sukces

Słynna autorka jest jednym z najbardziej niesamowitych przykładów na to, że połączenie ciężkiej pracy oraz niesamowitego talentu może sprawić, że każdy z nas osiągnie niebywały sukces.

W dzisiejszym wpisie chciałabym przybliżyć Wam wskazówki, których udziela J.K. Rowling. Nie są to, tak jak w przypadku artykułu o Margaret Atwood, porady na temat tego, w jaki sposób można stać się lepszym pisarzem (lub blogerem, ponieważ wielu z Was pisało mi pod tamtym wpisem, że porady tam zamieszczone doskonale nadawały się również dla osób, które blogują), ale jak osiągnąć sukces. Wszystko dlatego, że pisanie do szuflady to nie jest to, co wielu ludzi chciałoby robić, a odrobina wiary i trochę informacji od tych, którym się powiodło z pewnością pomoże.

Przy okazji zostawiam Wam link do wskazówek dla początkujących pisarzy od Margaret Atwood:

5 wskazówek dla początkujących pisarzy od Margaret Atwood

Dziś skupimy się na tym, w jaki sposób osiągnąć sukces. Zapraszam zatem na przedstawienie wskazówek dla tych, którym marzy się sława.

J._K._Rowling_2010
J.K. Rowling fot. Daniel Ogren

10 wskazówek, jak osiągnąć sukces od J.K. Rowling

1. Porażka może pomóc Ci odkryć samego siebie

Jak mówi autorka, porażka jest jednym z tych elementów, który pozwalają Ci najlepiej poznać samego siebie. Dodatkowo to, że przydarzyło Ci się coś takiego, oznacza, że to najgorsze w Twoim życiu już się wydarzyło i od tej pory możesz robić wstać, otrzepać kolana i iść dalej. Trzeba testować siebie, swoje związki, itp., ponieważ doświadczenie porażki daje nam wiedzę. A ona jest bardzo ważna.

2. Kiedy przychodzi pomysł, trzeba działać

Wydaje się to oczywiste. Jeśli masz pomysł, na przykład na rozwiązanie intrygi w swoim opowiadaniu, powinieneś natychmiast go wykorzystać.

3. Zawsze będziesz poddany krytyce

Kiedy już zaczniesz coś robić w kierunku spełnienia swoich marzeń lub osiągnięcia celu, zawsze będzie ktoś (a może okazać się, że będzie to całkiem spora grupa ludzi), kto będzie Cię krytykował. I co najciekawsze, jako twórcy powinniśmy być oceniani negatywnie, ponieważ w taki sposób możemy się uczyć.

4. Pamiętaj, z jakiego miejsca zaczynałeś

Tutaj komentarz jest bardzo prosty i zamyka się w stwierdzeniu Rowling, że gdyby któregoś dnia wszystko to, czego dokonała w związku ze swoją karierą pisarską miało nagle zniknąć, ona zawsze miałaby miejsce, do którego mogłaby wrócić. To jest część jej historii – pokazuje, jak trudne było jej życie przed napisaniem Harry`ego Pottera.

5. Trzeba wierzyć

Musimy wierzyć w to, co robimy, bo któregoś dnia z tego będzie sukces.

6. Zawsze będzie obawa

W życiu każdego twórcy zawsze pojawi się obawa przed tym, w jaki sposób publiczność przyjmie jego dzieło. Rowling zauważa, że każdej premierze nowej książki o przygodach Harry`ego Pottera towarzyszył niepokój o to, czy spełniła ona oczekiwania fanów młodego czarodzieja.

7. Życie nie jest listą rzeczy do zrobienia

CV to nie jest odzwierciedlenie naszego życia. Oczywiście gdzieś tam w świecie są ludzie, młodsi i starsi, który tak właśnie uważają…Musimy pamiętać, że życie jest trudne i nikt nie jest w stanie go kontrolować.

8. Bądź wytrwały

Każdy, kto chce osiągnąć sukces jako pisarz powinien zacząć od czytania. Czy to nie brzmi znajomo? Czytać powinniśmy tyle, ile się da, ponieważ to pomaga nam odróżnić dobre teksty od złych. To doświadczenie w późniejszym okresie pomoże nam unikać źle napisanych książek. Ponadto sprawi, że wybierzemy ten gatunek literacki, który jest nam najbliższy. Życie pisarza ma wiele wad, ale kiedy osiągnie się sukces, nagroda jest naprawdę duża.

9. Marzenia się spełniają

Jako argument na poparcie tej tezy autorka przywołuje swoje życie. J.K. Rowling od zawsze chciała być pisarką i od zawsze pisała. Jednak jej realne ja powtarzało jej zawsze, że nie ma szans na to, aby pisanie było jej pracą.

10. Mamy możliwości, żeby zmienić swoje życie

Do tego nie potrzeba magii. Wszystkie niezbędne umiejętności i zdolności mamy już w sobie.

Czy uważacie, że te wskazówki są pomocne? Jeśli Waszym zdaniem powyższa lista nie jest kompletna to, czego w niej brakuje?

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

Mam problem z tą książką…

Przeczytałam nową powieść Heather Morris.

Jakiś czas temu recenzowałam na tym blogu książkę pod tytułem „Tatuażysta z Auschwitz” i wypowiedziałam się, niestety albo stety, niezbyt pochlebnie na jej temat. I mam dylemat, ponieważ zastanawiam się, czy jej kontynuację opisać dokładnie tak, jak ją czuję, czy może jednak lepiej przedstawić ugrzecznioną opinię.

Pewnie zaraz zaczniecie się zastanawiać, co to za wątpliwości wkradły się w subiektywne recenzowanie na tym blogu. Już wyjaśniam. W trakcie słuchania „Tatuażysty z Auschiwitz” pojawiły mi się takie myśli, że to jest tak nieprawdopodobna historia, że aż trudno uwierzyć, że te wydarzenia mogły rzeczywiście wydarzyć się dokładnie w taki sposób, w jaki opisano je w tej powieści.

Zobacz również: Tatuażysta z Auschwitz-wrażenia tuż po przeczytaniu książki

No i oczywiście zaraz posypały się na moją głowę gromy, że jak to i to jest prawdziwe, bo są zdjęcia w książce i ci ludzie żyli. Szczególnie jedna pani była tak zajadła w tej swojej misji utwierdzenia mnie w przekonaniu, że nie mam racji, bo ona wie lepiej, co powinnam sądzić o „Tatuażyście z Auschwitz”, że aż wprawiła mnie tym w zdumienie. Argumentem oczywiście były te wspomniane wcześniej zdjęcia… Wiecie, w audiobookach nie ma obrazków poza okładką, więc do mnie to nie przemawia. Tak samo jak nie pozwolę komuś wchodzić sobie na głowę dlatego, że mu się wydaje, że mam myśleć tak jak on. No, ale to sprawiło, że zaczęłam zastanawiać się, czy powinnam rzetelnie zrecenzować „Podróż Cilki” Heather Morris, czy może jednak sobie odpuścić.

Podróż Cilki 

I teraz uwaga będzie klauzula wyłączająca odpowiedzialność (he he):

Książka, którą zamierzam teraz zrecenzować jest fabularyzowaną wersją wspomnień Lalego, bohatera „Tatuażysty z Auschwitz”.  Przez słowo „sfabularyzowana” rozumiem również to, że opowieść mogła zostać podkoloryzowana.

Teraz mogę spokojnie podejść do opisania powieści. „Podróż Cilki” Heather Morris to opowieść o jednej z pobocznych bohaterek wspomnianego już wcześniej „Tatuażysty…”, czyli Cilki Klein. Dowiadujemy się z niej, co dokładnie stało się z dziewczyną nie tylko po wyzwoleniu obozu Auschiwitz-Birkenau, ale również jak do niego trafiła. Okazuje się bowiem, że ta pełna energii i niezwykle odporna psychicznie Żydówka została zabrana do obozu koncentracyjnego dokładnie w taki sam podstępny sposób jak Lale. Zarówno ona, jak jej siostra, miały pracować na rzecz państwa niemieckiego po to, aby uchronić swoich rodziców przed aresztowaniem. Tam, jak wiemy z poprzedniej części, zostaje zmuszona do prostytucji i w końcu wyzwolona. Nie jest to jednak nic, z czego powinna się cieszyć. Rosjanie nie są przychylni kobiecie, która „sypiała z wrogiem”. Piszę te słowa w cudzysłowie, ponieważ wszyscy, którzy mają niejakie pojecie o tamtych czasach wiedzą, że ludzie pozostający w obozach raczej nie mieli zbyt dużego wyboru w takich kwestiach. Rosjan to oczywiście nie interesuje – dla nich wszystko jest czarne albo białe, odcieni szarości po prostu nie ma.

pf_1581325886
Podróż Cilki Heather Morris

W taki sposób biedna Cilka zostaje przetransportowana z jednego obozu do drugiego. Tym razem trafia na Syberię, do kolonii karnej, w której ma spędzić 15 długich lat. Czy z niego wyjdzie? Jeśli tak – w jakim stanie? Co wydarzy się w trakcie tak długiego wyroku? O tym musicie przekonać się sami, ja nie zdradzę nic więcej, żeby nie psuć przyjemności z czytania.

Moja ocena

Trudno jest oceniać czyjeś wspomnienia i działania, kiedy ten ktoś był zmuszony do określonego zachowania po to, żeby przeżyć. Nie wiem jednak, na ile to, czego wysłuchałam w tej książce (znów audiobook – lubię jak czyta pan Kosior :)) jest prawdziwe, a co z tego podkoloryzowane i dopisane przez Heather Morris dla większego dramatyzmu i zainteresowania czytelnika. Oczywiście nie ujmuję tutaj głównej bohaterce, czasy były ciężkie, każdy robił, co mógł, żeby przeżyć, ale jednak coś mi tu nie gra. Znowu.

Podobnie jak w przypadku losów Lalego, także tutaj mam wrażenie, że główna bohaterka jest opisana jako swego rodzaju superbohaterka, taka Wonder Woman, która, owszem, ma kłopoty, bo każdy je ma, a w takim miejscu to raczej nikt jej nie głaskał (co oczywiste). Jednak wszystkie wydarzenia, które następują po sobie kończą się dla niej w miarę dobrze: jest gwałcona – nie zachodzi w ciążę, pomaga koleżance z łagru opatrzyć ranę – zostaje do lekkiej pracy w szpitalu, ratuje dziecko komendanta łagru – oswobadza koleżankę, jest wypadek w kopalni -wychodzi z niego żywa jako jedyna. No trochę za dużo tych zbiegów okoliczności, nie sądzicie?

Jeśli lubicie tak zwaną literaturę obozową, z pewnością będzie to dla Was must-read.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Heather Morris
Tytuł: Podróż Cilki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Liczba stron: 400
Cena: 37,90 złotych

 

6 zapowiedzi książkowych na luty i marzec 2020

6 interesujących książek, które w najbliższym czasie pojawią się w księgarniach.

Dziś przychodzę do Was z zestawieniem nowości i zapowiedzi książkowych na najbliższe dwa miesiące. Czego możemy oczekiwać w księgarniach?

  1. David Bell Czyjaś córka

Michael Frazier ma wszystko – świetną pracę, piękny dom, kochającą żonę. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko dziecka. Kiedy pewnego dnia w drzwiach niespodziewanie pojawia się jego ex, może oznaczać to tylko kłopoty. I faktycznie – była żona prosi go o pomoc w szukaniu swojej zaginionej córki, Felicity. Twierdzi, że dziewczynka została porwana, a jej ojcem jest… Michael.

córka

Mężczyzna nie ma pewności, czy to prawda, ale niepokojąc się o los dziewczynki, rusza z Ericą na poszukiwanie dziecka, którego zawsze pragnął, a o którego istnieniu nie miał pojęcia.

Tymczasem Angela, obecna żona Michaela, odkrywa szokujące fakty z życia Eriki i zaczyna się obawiać o bezpieczeństwo męża i zaginionego dziecka…

W ciągu dwunastu godzin oboje będą musieli zdecydować, komu można zaufać, a kto ukrywa szokującą prawdę.

Premiera: 4 marca 2020.

2. Dolly Alderton Wszystko, co wiem o miłości

Gdyby Bridget Jones istniała naprawdę i urodziła się nieco później, nazywałaby się Dolly Alderton. Wszystko, co wiem o miłości to absolutny bestseller, przetłumaczony już na ponad 20 języków.

Dolly Alderton, dziennikarka i felietonistka „Sunday Timesa” w swoim pamiętniku z niesamowitym humorem i głęboką szczerością pisze o zakochaniu, szukaniu pracy, upijaniu się, rozstaniach oraz uświadomieniu sobie, że Ivan ze sklepu za rogiem może być jedynym porządnym mężczyzną w jej życiu, ale że absolutnie nikt nie może się równać z jej najlepszymi przyjaciółkami. „Wszystko, co wiem o miłości” to opowieść o złych randkach, dobrych przyjaciołach i – przede wszystkim – dojściu do przekonania, że jest się wystarczająco dobrym.

dolly

Iskrzący się dowcipem i wnikliwością, serdecznością i humorem, niezapomniany debiut Dolly Alderton łączy osobiste historie, żartobliwe obserwacje, a także przepisy, zestawienia i listy rozmaitych przebojów. Wszystko, co wiem o miłości jest jedną z tych książek, przy których czytaniu wciąż masz ochotę zadzwonić do znajomych, żeby przeczytać im jakiś soczysty fragment.
Nikt tak nie opowiada o wczesnej dorosłości w całej jej przerażającej i pełnej nadziei niepewności jak Dolly Alderton. To współczesny „Dziennik Bridget Jones”, tyle że absolutnie prawdziwy.

Premiera: 11 marca 2020.

3. Paulina Młynarska Zmierzch starego dziada. Felietony po #metoo

Choć moje osobiste #metoo miało miejsce na długie lata przed tym ogólnoświatowym, mam wrażenie, że tak naprawdę wysłuchana i usłyszana zostałam dopiero wtedy, kiedy pojedyncze głosy, takie jak mój, zabrzmiały w przepotężnym chórze niezgody. Jak każda z osób, które wykrzyczały w tym chórze publicznie swój sprzeciw wobec traktowania słabszych od siebie jak seksualne zabawki, zainkasowałam i przyjmuję nadal niewyobrażalną dawkę internetowego hejtu, pogardy, szyderstwa i towarzyskiego ostracyzmu, nie mówiąc o utracie zatrudnienia. Tak się broni konający system. Zapłaciłam słoną cenę – trudno, stać mnie!

dziad
Jeśli choć jedna zawarta w moich felietonach myśl ułatwi komuś wędrówkę przez ten dziwny, piękny świat, będę to uważała za prawdziwy sukces. Jeżeli choć jedna wykluczona, zraniona, wykorzystana przez silniejszych od siebie osoba poczuje się dzięki niej mniej samotna, to będzie dla mnie najwspanialsza nagroda. I niechże już wreszcie nadejdzie ten „kres lubieżnego dziada”! W jego miejsce chcę widzieć mężczyznę, który kocha, lubi i szanuje każdą z nas. I siebie. Który wie, że patriarchat tak naprawdę krzywdzi wszystkich, oddzielając nas od siebie i odcinając nam drogę powrotu do naszej prawdziwej, kochającej natury.
Paulina Młynarska

Premiera: 20 lutego 2020.

4. Ella Carey Po latach w Paryżu

Cat dziedziczy paryskie mieszkanie, które nie było otwierane od 70 lat. Dziewczyna chce się dowiedzieć, dlaczego trafiło akurat do niej, a pomaga jej w tym wnuk dawnej właścicielki.

paryż

Cat Jordan utrzymuje się z robienia zdjęć klientom pracowni fotograficznej w Nowym Jorku. Gotowa jest rozpocząć nowy rozdział u boku swojego świetnie sytuowanego chłopaka, gdy niespodziewanie dowiaduje się, że odziedziczyła majątek po kompletnie obcej kobiecie, niejakiej Isabelle de Florian. W efekcie jej życie staje na głowie.
W Paryżu Cat dowiaduje się, że została właścicielką doskonale zachowanego apartamentu z czasów belle époque, a rodzina zmarłej nie ma pojęcia o istnieniu mieszkania. W takich niepowszednich okolicznościach Cat usiłuje znaleźć odpowiedzi na palące pytania: Kim była Isabelle de Florian? Dlaczego zostawiła spadek jej, a nie swojej rodzinie?
Przemierzając Francję w poszukiwaniu prawdy, stopniowo traci kontrolę nad biegiem spraw w Nowym Jorku. Jej śledztwo odsłania dawno pogrzebane tajemnice a wnuk Isabelle de Florian staje się jej coraz mniej obojętny.

Premiera: 25 lutego 2020.

5. Gabriela Weiner Seksografie. Reportaż uczestniczący o seksie i seksualności

Pierwszy reportaż o seksie i seksualności, którego autorka sprawdza wszystko na własnej skórze.

Zamieszkuje z peruwiańskim seksguru i jego sześcioma żonami.
Antidotum na niewierność szuka w klubie dla swingersów.
Dołącza do prostytutek i transwestytów oferujących swe usługi w parku w Paryżu.
Testuje granice zazdrości i pożądania w trójkącie, do którego namówiła swojego partnera.

seks
Latynoamerykańska reportażystka Gabriela Wiener w każdy z opisywanych przez siebie tematów wchodzi dogłębnie i bez zahamowań, a o seksie pisze jak o najnormalniejszej rzeczy na świecie.
Nie ma tu wulgarności i szukania taniej sensacji, ale nie ma też eufemizmów, uników i owijania w bawełnę. Autorka nie boi się odkrywać własnych emocji – lęku, pożądania czy poczucia własnej nieatrakcyjności. O swoich doświadczeniach opowiada jednocześnie z czułością i dystansem, np. kiedy idzie z mężem do klubu swingersów i odkrywa, że jej pierwszą reakcją na nadmiar potencjalnych partnerów jest… znużenie. Wieczór tam spędzony relacjonuje z antropologiczną dokładnością (konfiguracje pokoi, obyczaje bywalców), a przy okazji bada granice swoich zachowań i swojego związku.
Moralizowania w „Seksografiach” nie ma w ogóle, bo Wiener nie ocenia, tylko obserwuje. Innych, ale przede wszystkim siebie.

6. Marcin Margielewski Zaginione arabskie księżniczki

Wstrząsająca prawda o życiu arabskich księżniczek. Jak się żyje w złotej klatce? Jaka jest cena wolności? I dlaczego niektóre z nich zaginęły w niewyjaśnionych okolicznościach?

Zwykły człowiek nie ma do nich dostępu. Otoczone przez ochronę i opiekunów wiodą baśniowe życie. Arabskie księżniczki spełniają wszystkie swoje zachcianki – za niewyobrażalnie duże pieniądze. Ale muszą być bezwzględnie oddane i podporządkowane mężczyznom. Co jeśli pewnego dnia się zbuntują?

księżniczki

Marcin Margielewski poznał człowieka, który przez większą część życia pracował na dworach saudyjskich władców. O tym, co widział, opowiedział w pełnym emocji akcie oskarżenia. To historia księżniczek, które decyzją swoich ojców, braci i mężów, czyli najbogatszych mężczyzn świata, zostały skazane na to, by świat o nich zapomniał. Jak to możliwe, że w XXI wieku kobiety giną bez śladu i nikt ich nie szuka? Czy kobieta może powiedzieć „nie”?

Opowieść o świecie jak z „Baśni z tysiąca i jednej nocy”, w którym jedna decyzja może zmienić życie w koszmar.

Premiera: 11 lutego 2020.

 

Która książka z powyższych najbardziej Was zainteresowała? Napiszcie mi o tym w komentarzu!

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

12 sprytnych sposobów, jak ocalić nasz świat

Kwestia ekologii staje się w obecnym świecie coraz bardziej paląca i, nie ma czego ukrywać, stanowi centrum zainteresowania nie tylko dużych koncernów, ale również zwykłych zjadaczy chleba. Takich jak Ty i ja. Właśnie z myślą o nich wydawnictwo Prószyński i S-ka wydało niewielkich rozmiarów książeczkę o tym, w jaki sposób być eko w codziennych sytuacjach.

Wspomniana wcześniej książka to „12 sprytnych sposobów, jak ocalić nasz świat”. Opracowanie to powstało we współpracy z ekspertami z organizacji WWF. Świetnymi ilustracjami opatrzył je rysownik znany wszystkim jako Andrzej Rysuje.

21 sposobów
12 sposobów, jak ocalić nasz świat

12 sprytnych sposobów, jak ocalić nasz świat

Pozycja podzielona jest na 12 rozdziałów, które obejmują, jak mi się wydaje, najważniejsze aspekty życia codziennego każdego człowieka, czyli:

  • kupowanie ubrań,
  • energia elektryczna,
  • woda,
  • codzienne poruszanie się po mieście,
  • wykorzystanie zasobów papieru,
  • dieta,
  • zakupy żywieniowe,
  • zapotrzebowanie na dobra luksusowe,
  • kwestia czystego powietrza,
  • wyjazdy na urlop,
  • inwestycje w firmy, których działalność jest  dobra dla środowiska,
  • pozostawianie po sobie śmieci.

Wszystkie te kwestie poruszane są w sposób zrozumiały, ciekawy i poparte wieloma danymi statystycznymi oraz przykładami działalności z wielu krajów. Ta książka po prostu pokazuje, w jaki sposób można żyć w zgodzie z zasadami ekologii i że zmiana trybu życia nie jest bardzo trudna. Wskazane wprost wskazówki są proste do wdrożenia i…mają jeszcze jeden skutek. Chodzi też o to, że można sporo zaoszczędzić. Dlatego jeśli kogoś nie przekonują kwestie ochrony środowiska, może patrzeć na tę książkę jako zbiór porad o tym, co zrobić, żeby w portfelu zostało więcej pieniędzy. Chociaż oczywiście nie o to w tym opracowaniu chodzi.

A o co chodzi? To wyjaśnia Ben Fogle, ambasador WWF  i patron dzikiej przyrody z ramienia tejże organizacji w napisanym do tej książki wstępie:

Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które w pełni pojmuje czynione przez ludzkość spustoszenia. Jesteśmy też ostatnim, które może odwrócić bieg spraw i nadać mu właściwy kierunek – dla zdrowia, dostatku i bezpieczeństwa naszych dzieci, wnuków i przyszłych pokoleń.

Z tego powodu musimy zrobić wszystko, aby planeta, na której mieszkamy starczyła nie tylko nam, ale również przyszłym pokoleniom. W przeciwnym razie stanie się z nami to, co z dinozaurami.

Moja ocena

Ocena wystawiona temu opracowaniu nie może być inna niż pozytywna. Po pierwsze dlatego, że wielu ludziom wydaje się, że ekologia to, coś na co ich nie stać, ponieważ naczytali się, że produkty i rozwiązania eko są o wiele droższe. A okazuje się, że dbanie o środowisko zaczyna się już na poziomie naszych decyzji i naszych portfeli. Możemy przecież lepiej zaplanować zakupy żywnościowe po to, aby nie marnować żywności lub nie zaopatrzyć się w dziesiątą w tym sezonie bluzeczkę kiepskiej jakości tylko dlatego, że jest modna. To, że życie w zgodzie z naturą jest związane z naszymi wyborami zakupowymi oznacza bardzo prostą zależność: kupisz mniej, fabryka zobaczy, że jest mniejsze zapotrzebowanie i wyprodukuje mnie. Proste?

Muszę przyznać się jednak, że po lekturze tej książki naszła mnie gorzka refleksja, że mimo takich wspaniałych inicjatyw jak napisanie tego właśnie opracowania, my jako kraj nie jesteśmy gotowi na to, żeby wspomóc swoich obywateli w zmianie stylu życia na bardziej ekologiczny. Mam tutaj na myśli wszelakie rozwiązania prawne, a raczej ich brak, związany z udostępnianiem alternatywnych sposobów zasilania swojego domu w energię. Chociaż może to tylko moja obserwacja i to w dodatku mylna?

Niemniej jednak polecam Wam tę książkę, ponieważ dzięki jej lekturze możecie zmienić swoje życie i swoje najbliższe otoczenie. I myślę też, że fajnie byłoby zostawić swoim dzieciom planetę w takim stanie, w jakim ją znamy.

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka za możliwość przeczytania tej książki. Możecie znaleźć ją pod tym linkiem: https://www.empik.com/12-sprytnych-sposobow-jak-ocalic-nasz-swiat-opracowanie-zbiorowe,p1236558615,ksiazka-p.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: WWF
Tytuł: 12 sprytnych sposobów, jak uratować nasz świat
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 248
Cena: 38 złotych

Trochę zmian, czyli o tym, co nowego na blogu

Dziś nie będzie o książkach, ale raczej o tym, co nowego planuję wprowadzić w związku z działalnością na blogu oraz w moich social media. Zapraszam Was do czytania dalej, ponieważ wiele z tych zmian będzie dotyczyło chociażby takich kwestii jak organizowanie rozdań.

Facebook

Dotychczas na Facebooku pojawiał się jeden wpis dziennie na temat książek, zapowiedzi, nowości oraz wpisów na blogu. Od lutego planuję zwiększyć liczbę wpisów do dwóch dziennie. Z tego powodu będziecie mogli poczytać co nieco zarówno z rana, jak i wieczorem. Mam nadzieję, że te informacje dotrą do większej ilości osób.

Nadal na Facebooku będą pojawiały się rozdania i konkursy. Planuję przynajmniej jedno rozdanie w miesiącu. Dodatkowo chciałabym nagradzać jedną osobę, która okaże się najbardziej aktywnym fanem. Nagrodami będą oczywiście książki.

Pamiętajcie, że wszystkie konkursy organizuję dla osób, które obserwują moje konto Facebook, dlatego, jeśli jeszcze tego nie robicie, wciśnijcie „Lubię to”.

Facebook Subiektywna Lista Lektur (klik)

 Instagram

Jak zawsze codzienna dawka książek znajduje się na Instagramie i to się nie zmieni. Może poza liczbą publikowanych zdjęć. Dodatkowo zdecydowałam się na przeprowadzanie live`a raz w tygodniu we wtorki wieczorem.

Instagram Subiektywna Lista Lektur (Klik)

 

Podcast

Niestety albo stety zawieszony na czas nieokreślony. Nie podoba mi się jego formuła, muszę ją przemyśleć i zastanowić się, w jaki sposób miałabym komunikować się z Wami. Muszę też zadbać, żeby te nagrania brzmiały jak najbardziej profesjonalnie: z dobrym dźwiękiem, świetną czołówką i miejscem, w którym będzie można znaleźć te nagrania w szybki i nieskomplikowany sposób. Stworzyłam w tym celu konto na You Tube, ale nie podaję linku dlatego, że poza obrazkiem w tle jeszcze nic tam nie ma.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie! Jeśli podobają Ci się te zmiany, daj mi znać w komentarzach. Jestem też otwarta na inne sugestie 🙂

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Najbardziej niedoceniane książki wszech czasów

Tym razem zestawienie inne niż wszystkie. Ale oczywiście nadal bardzo ciekawe.

Mieliśmy już zestawienie najlepszych i najgorszych książek wszech czasów, myślę więc, że pora przyjrzeć się tym powieściom, które w historii literatury uznane zostały za najbardziej niedocenione. Co Wy na to?

9 książek, które nie zostały docenione

  1. A Rage in Harlem Chester Himes

Książka została opublikowana po raz pierwszy w 1957 roku. Na jej łamach można znaleźć wspaniałą slangową prozę, zwroty akcji i dzikich bohaterów zamieszkujących Harlem w czasach jego świetności. Jeśli zdecydujecie się ją przeczytać, nie możecie przegapić oszustki przebranej za zakonnicę, femme fatale oraz faceta, który ją kocha bez względu na to, co się stanie, a także sceny pościgowej z karawanem ze zwłokami i bagażnikiem złota.

2. Fraud: Essays David Rakoff

Jeśli lubicie Davida Sedarisa, to pokochacie też Davida Rakoffa. W rzeczywistości sam Sedaris mówi o swoim zmarłym przyjacielu: „… ciągle znajduję kompletne wywiady z [Davidem]… więc wciąż mogę usłyszeć jego głos, uwierzyć, że jest w studiu gdzieś czytający opowieści – nigdy nie zechcę dojść do sedna i zaakceptować fakt, że go tu nie ma”. Po przeczytaniu relacji Rakoffa z koncertu, w którym grał Zygmunta Freuda w witrynach sklepowych Barneya, możesz poczuć się tak samo.

books-bookstore-book-reading-159711

3. Chéri i The Last of Chéri Colette

Jeśli podobała się Wam biografia Colette z Kierą Knightley jako skandaliczną, francuską pisarką, zacznijcie odkrywać jej zaskakująco nowoczesne prace właśnie od tej. Rozpieszczony, uroczy syn byłej kurtyzany, Chéri spędził sześć lat żyjąc w namiętności z Léą, starą przyjaciółką matki. Kiedy Chéri ma zamiar zawiązać długo wyczekiwane małżeństwo, zarówno on, jak i Léa są zmuszeni stawić czoła prawdziwym możliwościom i ograniczeniom ich związku.

4. Shikasta Doris Lessing

Autorka najbardziej znana jest ze swojego klasyka feministycznego, The Golden Notebook. Shikasta to z kolei pierwsza powieść science fiction Lessing, w której genialnie interpretuje ona relacje z historii ludzkości (zwłaszcza Biblii i Koranu) jako opowieści o trzech walczących ze sobą imperiach galaktycznych na naszej planecie. Wplata tutaj bolesne, prawdziwe historie poszczególnych postaci zaangażowanych w walkę. Teoria Lessing, że ​​ludzkie cierpienie karmi imperium zła znane jako Szammat, jest niestety zbyt przekonująca i nie daje przestać o nim myśleć długo po tym, jak przewróciliśmy ostatnią stronę.

5. The Lie Tree Frances Hardinge

Co by było, gdyby istniało drzewo, które wymagało całkowitej ciemności, obficie karmione kłamstwami, a w zamian wydawało na wpół toksyczny owoc, który po zjedzeniu ujawniałby potężny sekret opiekuńczemu kłamcy? Faith Sunderly jest prawdziwą wiktoriańską dziewczyną, co oznacza, że ​​musi ukryć swój błyskotliwość, ambicje i żarliwe pragnienie dowiedzenia się, co stało się z jej zamordowanym ojcem -naukowcem. Ale Drzewo Kłamstwa już to wszystko wie. Ta przerażająca, piękna fantasy historyczna zdobyła w 2015 r. w Wielkiej Brytanii nagrodę Costa.

6. Teresa Raquin Emil Zola

Wyobraź sobie piękną, energiczną młodą kobietę w XIX-wiecznym Paryżu, która mieszka i pracuje w brudnym korytarzu –  miejscu zupełnie pozbawionym promieni słonecznych. Teresa wyszła za mąż za swojego chorego, pełnego wściekłości kuzyna przez swoją ciotkę-tyrankę, co sprawiło, że została skazana na smutne życie jeszcze zanim zdążyła odkryć swoje możliwości. Nic dziwnego, że zakochała się w pierwszym przystojnym młodym mężczyźnie, który się pojawił się na horyzoncie. Pytanie brzmi: jak daleko posuną się dwoje kochanków? I czy w końcu zostaną złapani?

7. Vile Bodies Evelyn Waugh

Obecnie Waugh jest najbardziej znany ze swojej najbardziej ponurej książki Brideshead Revisited, ale w swoim czasie był niezwykle popularny ze względu na serię niesamowicie zabawnych powieści o arystokratach -dekadentach mieszkających w Londynie po I wojnie światowej. Vile Bodies przedstawia pisarza, który jest nieszczęśliwy, ponieważ jego długo oczekiwana tragiczna powieść stała się bestsellerem… jako komedia! I nawet jego modna narzeczona czuje się oszukana. Bohaterowie Waugh rozśmieszają takimi charakterystycznymi nazwiskami, jak Honorowa Agata Runcible, Miles Zaniedbanie i pani Małpa Melrose, i używają zwrotów typu „zbyt, zbyt chory”. Cała ta sprawa nie może być bardziej zabawna.

pexels-photo-256520

8. The Crazy School Cornelia Read

Dowcipna książka autorki o amatorce -detektywie/byłej debiutantce Madeline Dare. Madeline przeniosła się do Berkshire, aby pracować w surowej, kultowej „terapeutycznej” szkole z internatem, w której samobójstwo jest stałym zagrożeniem czyhającym na uczniów i pracowników, gdzie zachęca się do wzajemnego wymuszania popełniania drobnych wykroczeń, a dzieci nazywa się „woreczkami”.

9. Na dnie w Paryżu i Londynie George Orwell

W swojej pierwszej książce Orwell opowiada o swojej przeszłości po opuszczeniu wygodnej pracy. Aby zarobić na siebie musiał podjąć się niewolniczej pracy na zmywaku w paryskiej restauracji, a potem wędrował po Anglii jako bezdomny włóczęga. „Pomyślałeś, że byłoby dość [być biednym]; jest to niezwykle skomplikowane. Myślałeś, że to będzie okropne; jest po prostu nieprzyzwoity i nudny. Jest to szczególna małość ubóstwa, którą odkrywasz jako pierwszą; zmiany, które stawia przed tobą, skomplikowana podłość, wycieranie skorupy.”

Jeśli jesteście zainteresowani przeczytaniem tych książek, wiele z nich można zakupić w języku angielskim na stronach chociażby Amazona.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Tatuażysta z Auschwitz – wrażenia tuż po przeczytaniu książki

Dzisiaj będzie i recenzja, i rozdanie. Takie dwa w jednym.

Zanim zabrałam się za przeczytanie powieści, której tytuł znajduje się w na górze, naczytałam się sporo opinii na jej temat. Pochlebnych i nie. Mimo że ta pozycja została wydana coś ponad rok temu, nadal jest polecana i wciąż wywołuje ogromne emocje. W takim razie zdecydowałam się wreszcie zabrać za nią i dowiedzieć się, czy jest rzeczywiście taka zła/dobra.

Heather Morris to nowozelandzka pisarka, mieszkająca obecnie w Australii. W swojej karierze może pochwalić się na przykład pracą w szpitalu oraz jednoczesnym czytaniem i pisaniem scenariuszy. Miała na tym polu pewne sukcesy, ponieważ jednym ze skryptów zainteresował się znany scenarzysta amerykański. Któregoś dnia Morris poznała „pewnego starszego pana”, który miał do opowiedzenia ciekawą historię. Był to Lale Sokołow. W miarę jak ich przyjaźń rozwijała się, Lale opowiadał jej coraz więcej szczegółów ze swojego życia, mówiąc między innymi o tym, co działo się w trakcie Zagłady. Początkowo opowieść miała formę scenariusza – a ten zdobył swego rodzaju popularność – jednak ostatecznie została ona wydana w formie książki, która od jakiegoś czasu wzbudza spore kontrowersje.

Tatuażysta z Auschwitz – o co w tym wszystkim chodzi

Wszystko zaczyna się pewnego dnia, kiedy wszystkie rodziny zostają zmuszone do wypełnienia rozkazu Niemców. Brzmi on tak: każda z nich musi wysłać jednego mężczyznę, który zostanie skierowany do pracy na rzecz Rzeszy. Początkowo na ochotnika zgłasza się starszy brat Lalego, jednak ten nie zgadza się na taką propozycję. Brat ma żonę i dwójkę dzieci – powinien zostać z nimi. Wyekwipowany przez matkę Lale stawia się w wyznaczone miejsce i po jakimś czasie zostaje wysłany do punktu zbiórki. A tam okazuje się, że to owszem jest praca, ale w obozie koncentracyjnym. Strasznym miejscu, w którym ludzie giną tylko dlatego, że ośmielają się mieć dobry humor. Albo dlatego, że żołnierz wstał lewą nogą.

pf_1579853741
Tatuażysta z Auschwitz Heather Morris

Lalemu nie pozostaje nic innego tylko tak zorganizować swoje życie, żeby przeżyć. Początkowo pracuje fizycznie, jednak potem zostaje wyznaczony na asystenta kapo, a następnie przeniesiony do pracy przy tatuowaniu nowo przybyłych więźniów. I tam dostrzega Gitę, młodą kobietę, w której zakochuje się i z którą planuje spędzić resztę życia.

Moja ocena

Nie zdradzając więcej szczegółów, chciałabym opowiedzieć co nieco o tym, co spodobało mi się i nie podobało w tej książce. Zacznijmy od tych dobrych rzeczy. Przede wszystkim jest to powieść, której nie sposób odłożyć na bok. Trzeba czytać dalej, żeby dowiedzieć się, co jeszcze się wydarzyło, czy główni bohaterowie wyszli cało z kolejnej nieprzychylnej dla nich sytuacji, itp. Do tego dochodzi motyw romansu, który, nie ukrywajmy, jest zdecydowanie odświeżający na tle wszystkich tych romantycznych historii w stylu: poznała pięknego, bogatego i sprawnego seksualnie młodego mężczyznę i się zakochała. Tutaj tego nie ma. Może dlatego, że romans Lalego i Gity zaczął się w ekstremalnej sytuacji…

Z drugiej jednak strony to właśnie ten wątek jest tutaj problematyczny.  Dlaczego? Każdy z nas zna przecież literaturę obozową. Mniej lub bardziej byliśmy zmuszeni ją czytać w trakcie naszej edukacji (ja bardziej, bo na studiach polonistycznych było tego naprawdę sporo). I, wiedząc to, co zapewne pamiętacie z lekcji polskiego, jesteście sobie w stanie wyobrazić, że zastraszeni, nieludzko zmęczeni i wygłodzeni ludzie myślą o romansach i seksie? No, ja nie za bardzo. Oczywiście, nie mogę twierdzić, że to nieprawda. Przecież nie żyłam w tamtych czasach, ale jednak jakoś to do mnie nie przemawia.

Jeśli chcielibyście przekonać się o tym, czy dla Was ta opowieść jest wiarygodna, czy jednak zbyt mocno naciągana, to zachęcam Was do wzięcia udziału w rozdaniu. Tym razem organizuję je na blogu. Zasady są proste:

  • Pozostaw komentarz pod tym wpisem.
  • Przekonaj mnie w nim, że to ty powinieneś wygrać książkę „Tatuażysta z Auschwitz”.
  • Konkurs zaczyna się 24 stycznia i kończy 26 stycznia o 23:59.
  • Żebym mogła powiadomić szczęśliwego zwycięzcę o wygranej, pozostawiając komentarz, podajcie również swój e-mail.
  • Wygrywa jedna osoba.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Heather Morris
Tytuł: Tatuażysta z Auschwitz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Liczba stron: 320
Cena: 34,90 złotych

5 wskazówek dla początkujących pisarzy od Margaret Atwood

5 porad dla tych, którym marzy się kariera pisarza. Radzi Margaret Atwood.

Margaret Atwood znana jest przede wszystkim z tego, że napisała niezwykłą powieść antyutopijną pod tytułem „Opowieść podręcznej”. Ale nie tylko. Autorka ma na koncie wiele innych książek, a w poprzednim roku została uhonorowana nagrodą Bookera. 

W udzielonym w 2018 roku wywiadzie dla National Center for Writing, Margaret Atwood opowiedziała o tym, w jaki sposób powstawał serial na podstawie „Opowieści podręcznej”. Przy okazji, wiecie, że kolory strojów Mart, komendantów oraz ich żon, a także podręcznych były dobierane z mnóstwa (przynajmniej 50) odcieni danego koloru? A wszystkie dzieła wiszące na ścianie Komendanta („właściciela” Fredy) są wystawiane w Boston National Museum? Niesamowite prawda? Myślę, że ja specjalnie obejrzę ten serial jeszcze raz, żeby przyjrzeć się wszystkim szczegółom, ponieważ one mogą dodać dodatkowego smaczku znanym mi już scenom.

pexels-photo-373076

No, ale tekst piszę po to, żeby opowiedzieć Wam o tym, co autorka chciałaby przekazać początkującym pisarzom.

Parę słów o pisaniu książek

Jedną z najważniejszych rzeczy na temat powstawania nowej książki, której można dowiedzieć się z wywiadu jest to, że sam proces tworzenia składa się z 10% inspiracji i 90% pracy. Jak się okazuje, na pomysły wpadamy bardzo szybko, natomiast samym procesem tworzenia jest nic innego jak żmudny i niekiedy trudny moment pisania przy biurku. Z tego powodu warto jest stworzyć konspekt. Nie dosyć, że pomoże on uporządkować to, o czym chcemy pisać i nadać mu takie, a nie inne struktury, ale również sprawi, że nie będziemy uciekać od głównego wątku (historii), którą chcemy opisać. Oczywiście takie dodatkowe pomysły są jak najbardziej przydatne, ale Atwood radzi, aby spisać je sobie i wykorzystać wtedy, kiedy będą one rzeczywiście potrzebne.

Zapytana o to, w jaki sposób pisze się sceny, które zawierają w sobie duży ładunek emocjonalny, zauważyła, że należy opisać je tak, żeby ludzie je zapamiętali. Są one zresztą potrzebne do tego, aby utrzymać przy książce zainteresowanie czytelników. Jeśli tych scen nie będzie, nikt nie zdecyduje się na przeczytanie powieści, ponieważ ta będzie po prostu nudna. A sam konstrukt takich scen jest bardzo prosty: należy zaintrygować czytelnika i opisać coś, co będzie stanowiło dla niego niespodziankę. Na zasadzie: „nie otwieraj tych drzwi!” i ciach!, drzwi się otwierają. Decydując się na fragment tak obciążający emocjonalnie trzeba wyobrazić sobie, jak sam autor (lub czytelnik) zachowałby się w danej sytuacji i tak to opisać.

pexels-photo-256468

Ważnym elementem pisania książki jest zapisywanie wszystkich pomysłów. Atwood zauważa, że tak to zazwyczaj odbywa się twórcami (profesjonalnymi pisarzami, jakkolwiek to zabrzmi, ale też z każdym z nas), że decydują się zapisywać to, co będzie przydatne w przyszłości w nadziei na to, że ktoś kiedyś te zapiski przeczyta. Warto też tutaj przypomnieć o tym, że bardzo ważne jest, aby zachęcać młodych pisarzy do dzielenia się swoją twórczością – bez nich nie będzie kolejnych czytelników. A bez pisarzy i osób czytających ich dzieła, cała tradycja pisania nie będzie miała sensu i zakończy się.

Top 5 zasad dla początkujących pisarzy wg Margaret Atwood

Jakie w takim razie wskazówki daje autorka wszystkim tym, którzy chcieliby spróbować swoich sił jako pisarze? Zapewniam Was, że przynajmniej jedna mocno Was zaskoczy.

  1. Zaopatrz się w notatnik – to będzie miejsce, w którym będziesz zapisywać pomysły po to, aby wykorzystać je później.
  2. Czytaj dużo i czytaj krytycznie – ważne jest, aby czytać książki innych autorów. Nie chodzi tutaj jednak tylko i wyłącznie o to, żeby chłonąć treść, ale zwrócić uwagę na warsztat pisarski. Istotne jest zatem analizowanie tego, w jaki sposób stworzona została struktura powieści i w jak poszczególni autorzy operują językiem. W momencie, w którym będziemy mieć swoich kilku ulubionych pisarzy, należy się od nich uczyć, ponieważ w taki sposób nabywa się doświadczenia w pisaniu i pracuje nad własnym warsztatem pisarskim.
  3. Zwróć uwagę na postawę – niby przyziemna sprawa, ale, jak zauważa autorka, jest to rzecz, która zaczyna sprawiać problem po kilku latach pisania w niewygodnej pozycji. Aby zapobiec bólowi pleców i ramion, warto jest zawsze poświęcić trochę czasu na ćwiczenia kręgosłupa.
  4. Walka z blokadą – istnieją dwa sposoby na to, żeby poradzić sobie z blokadą pisarską. Po pierwsze należy iść na spacer, po drugie- iść spać. Na spacerze mamy możliwość przemyślenia powodów, z jakich utknęliśmy w impasie. Sen z kolei pozwala na to, aby to nasza podświadomość znalazła rozwiązanie.
  5. Nie bój się – nie wolno poddawać się w swoich wysiłkach, a przede wszystkim zabronione jest zastanawianie się, co inni ludzie myślą o Twojej twórczości.

 

To tyle. Czy uważacie, że te wskazówki są przydatne? Podzielcie się komentarzem i, jeśli czujecie taką potrzebę, uzupełnijcie powyższą listę porad.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Przewrotne opowiadania Margaret Atwood już po polsku

Margaret Atwood znana jest chyba najbardziej z tego, że napisała wstrząsającą i niezwykle popularną powieść „Opowieść podręcznej”. Jednak nie jest to jedyna pozycja w jej dorobku, której warto poświęcić swój czas. Zachęcam Was do przeczytania (lub posłuchania) również zbioru opowiadań tej kanadyjskiej pisarki. 

„Kamienne posłanie” to zbiór wcześniej nie publikowanych opowiadań, Jak opisali je redaktorzy poczytnej amerykańskiej gazety:

Te historie pokazują, że każdy ma w swoim życiu taki moment i taką osobę, którą naprawdę chciałby zabić.

Są to zatem teksty nietuzinkowe, skupione wobec tematyki relacji międzyludzkich oraz skłaniające do refleksji. Niekiedy również dosyć brutalne, ale przecież otaczający nas świat nie należy do najłagodniejszych krain. Dodatkowo są także niesamowicie ciekawe i myślę, że to jest właśnie powód, dla których piszę tę recenzję i zachęcam Was do tego, żebyście sięgnęli właśnie po tę książkę.

converter
Kamienne posłanie Margaret Atwood

Kamienne posłanie

Zbiór opowiadań składa się z dziewięciu historii. Otwiera go tekst pod tytułem Alphinlandia. Bardzo interesujący tekst o owdowiałej pisarce. Wyobraźcie sobie sytuację następującą: jest burzliwa, ciemna noc. Kobieta jest samotna i cierpi na zespół Charlesa Bonneta (zespół psychopatyczny, charakteryzujący się tym, że osoby starsze, ponieważ chodzi tutaj tylko o tę grupę, które doznały upośledzenia wzroku, zaczynają cierpieć z powodu halucynacji). Na jakiego rodzaju halucynacje? Widzi małe ludziki, bohaterów serii fantasy, którą stworzyła i którą pod koniec życia przyniosła jej sławę i rozpoznawalność wśród fanów tego gatunku.

Inne opowiadanie przedstawia życie kobiety cierpiącej na swego rodzaju chorobę genetyczną, która przez ludzi ze swojego otoczenia brana jest za wampira. A kolejny tekst przedstawia motywy działania mężobójczyni (polecam Wam szczególnie ten – powody, dla których zabija są tak dobrze opisane…).

 Moja ocena

Wszystkie dziewięć tekstów to krótkie formy z przesłaniem. Te opowiadania to przede wszystkim inteligentna gra z czytelnikiem, w której autorka miesza czarny humor ze śmiertelną powagą. Z kolei opisywani przez Atwood bohaterowie są tak prawdziwi, że wydaje się, iż można byłoby spotkać ich gdzieś na ulicy. Dlaczego? Ponieważ każdy z nas ma swoją ciemną naturę, a wydarzenia przedstawione w tym zbiorze pokazują, że każdy z nas jest zdolny do największego świństwa, o ile zostaniemy wystawieni na działanie w określonych okoliczności.

Jeśli chcielibyście dowiedzieć się, czy warto sięgnąć po tę pozycję, pozostawiam Wam tutaj lik do darmowego fragmentu (pod danymi książki). Wystarczy kliknąć na „Przeczytaj fragment książki”.

Dodatkowo zachęcam do zaopatrzenia się w audiobook, Czyta nieoceniona Maria Seweryn.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Margaret Atwood
Tytuł: Kamienne posłanie
Wydawnictwo: Wielka Litera
Liczba stron: 288,
Cena: 39,90 złotych