ODROBINA KLASYKI: Nędznicy Victor Hugo

Dziś opowiem Wam o jednej z moich ulubionych książek, czyli o Nędznikach Victora Hugo. Jeśli interesuje Was taka tematyka, to zapraszam do czytania dalej.

Nędznicy to francuska powieść historyczna, opublikowana po raz pierwszy w 1862 roku. Jest ona uważana za jedną z największych powieści XIX wieku. W świecie anglojęzycznym jest ona zwykle określana oryginalnym francuskim tytułem, czyli Les Misarables. Jednak jako tytuł stosowano kilka alternatyw, w tym Nędzników, Nędznych, Biednych, Nędznych biednych, Ofiar i Wyrzuconych. Akcja rozpoczyna się w 1815 r., a kończy na rebelii czerwcowej z 1832 r. w Paryżu, jednak powieść skupia się głównie na życiu i relacjach pomiędzy kilkoma postaciami, szczególnie na losach byłego skazańca Jeana Valjeana i jego pragnieniem odkupienia win. Badając naturę prawa i łaski, powieść omawia historię Francji, architekturę i urbanistykę Paryża, politykę, filozofię moralną, antymonarchizm, sprawiedliwość, religię oraz rodzaje i naturę miłości romantycznej i rodzinnej. Les Misérables został spopularyzowany poprzez liczne adaptacje filmowe, teatralne i sceniczne.

Forma powieści

Upton Sinclair opisał powieść jako „jedną z pół tuzina największych powieści świata” i zauważył, że Hugo określił cel Les Misérables we wstępie:

Dopóki prawa i obyczaje pozwolą sobie kłaść na ludzi piętno skazańców, wytwarzając tym sposobem sztuczne piekło w pełnym wykwicie cywilizacyi i stawiając fatalność ludzką przeciwko wyrokom boskim; dopóki nie zostaną rozwiązane trzy zagadnienia tego wieku, a mianowicie: poniżenie człowieka przez nędzę, upadek kobiety przez głód i wyniszczenie, dzieci przez ciemnotę; dopóki w pewnych sferach możebne będzie odrętwienie społeczne; jednem słowem, dopóki na ziemi istnieć będą ciemnota i nędza — dopóty takie książki, jak ta, mogą zawsze się przydać.

Pod koniec powieści Hugo wyjaśnia nadrzędną strukturę dzieła:

Książka, którą czytelnik ma przed sobą w tej chwili, jest, od jednego końca do drugiego, w całości i szczegółowo … postępem od zła w dobro, od niesprawiedliwości do sprawiedliwości, od kłamstwa do prawdy, od nocy do dnia od apetytu do sumienia, od zepsucia do życia; od bestialstwa do obowiązku, od piekła do nieba, od nicości do Boga. Punkt wyjścia: materia, cel: dusza. Hydra na początku, anioł na końcu.

Powieść zawiera różne wątki fabularne, ale tym głównym jest historia byłego skazańca Jeana Valjeana, który nie może uciec od swojej kryminalnej przeszłości. Książka jest podzielona na pięć tomów, każdy z nich podzielony na kilka części i rozdziałów. W sumie daje to 48 części i 365 rozdziałów. Każdy rozdział jest stosunkowo krótki, zwykle nie dłuższy niż kilka stron. Powieść jako całość jest jedną z najdłuższych, jakie kiedykolwiek napisano. Składa się z 655 478 słów (w języku francuskim). Hugo wyjaśnił swoje ambicje powieści swojemu włoskiemu wydawcy:

Nie wiem, czy wszyscy ją przeczytają, ale powieść jest przeznaczona dla wszystkich. Zwraca się do Anglii, a także Hiszpanii, Włoch, Francji, Niemiec i Irlandii, republik, w których żyją niewolnicy, a także do imperiów, które mają poddanych. Problemy społeczne wykraczają poza granice. Rany ludzkości, te ogromne rany, które zaśmiecają świat, nie kończą się na niebiesko-czerwonych liniach narysowanych na mapach. Gdziekolwiek mężczyźni idą w nieświadomości lub w rozpaczy, gdziekolwiek kobiety sprzedają się za chleb, gdziekolwiek dzieciom brakuje książki do nauki lub ciepłego paleniska, Les Misérables puka do drzwi i mówi: „otwórz się, jestem tu dla ciebie”.

Dygresje

Ponad jedna czwarta powieści – około 955 z 2783 stron – poświęcona jest esejom, które argumentują moralnie lub pokazują encyklopedyczną wiedzę Hugo, ale nie rozwijają fabuły, ani nawet wątku podrzędnego. Tę metodę Hugo stosował w innych działach, na przykład Dzwonnik z Notre Dame i Pracownicy morza. Tematy, które porusza Hugo, obejmują zakony w klasztorze, budowę kanałów ściekowych w Paryżu, łuki i sytuacja dzieci ulicy w Paryżu. Rozdział o klasztorach zatytułował „Nawias”, aby ostrzec czytelnika o jego braku związku z fabułą. Hugo poświęca kolejne 19 rozdziałów (Tom II, Księga I) relacjom – i medytacji nad miejscem w historii – bitwie pod Waterloo, polu bitwy, które Hugo odwiedził w 1861 r. I gdzie zakończył pisanie powieści. Tom 2 otwiera taką zmianą tematu, że wydaje się początkiem zupełnie innej pracy. Fakt, że ta „dygresja” zajmuje tak dużą część tekstu, wymaga odczytywania go w kontekście „nadrzędnej struktury” omówionej powyżej. Hugo wyciąga własne wnioski, uznając Waterloo za punkt zwrotny w historii, ale zdecydowanie nie zwycięstwo dla sił reakcji.

Waterloo, poprzez rozbiórkę mieczem europejskich tronów, nie miał żadnego innego skutku niż spowodowanie kontynuacji rewolucyjnej pracy w innym kierunku. Zabójcy skończyli; przyszła kolej na myślicieli. Wiek, w którym Waterloo miał aresztować, kontynuował marsz. To złowrogie zwycięstwo zostało pokonane przez wolność.

Jeden z krytyków nazwał to „duchową bramą” do powieści, ponieważ jej przypadkowe spotkanie Thénardiera i pułkownika Pontmercy’ego zapowiada tak wiele spotkań powieści „łącząc szansę i konieczność”, „konfrontację bohaterstwa i nikczemności”. Nawet gdy nie zwraca się do innych podmiotów spoza swojej narracji, Hugo czasami przerywa prostą recytację wydarzeń, jego głos i kontrolę nad fabułą nieograniczoną czasem i sekwencją. Powieść rozpoczyna się oświadczeniem o biskupie Digne w 1815 r. I natychmiast się zmienia: „Chociaż szczegóły te w żaden sposób nie dotyczą w zasadzie tego, co musimy powiedzieć …” Dopiero po 14 rozdziałach Hugo znów zaczyna wątek otwierający ” Na początku października 1815 … ”, aby przedstawić Jean Valjean.

Źródła inspiracji Hugo

W incydencie, którego świadkiem był Hugo w 1829 r., wzięło udział trzech nieznajomych i funkcjonariusz policji. Jednym z nieznajomych był człowiek, który ukradł bochenek chleba, podobny do Jeana Valjeana. Oficer zabrał go do powozu. Złodziej widział także, jak matka i córka bawią się ze sobą, co byłoby inspiracją dla Fantine i Cosette. Hugo wyobrażał sobie życie mężczyzny w więzieniu oraz matki i córki zabranych sobie nawzajem.

Postać Valjeana jest luźno oparta na życiu byłego skazańca Eugène François Vidocqa. Vidocq został szefem tajnej jednostki policji, a później założył pierwszą prywatną agencję detektywistyczną we Francji. Był także biznesmenem, powszechnie znanym ze swojego zaangażowania społecznego i filantropii. Vidocq zainspirował także Hugo, gdy napisał Ostatni dzień potępionego człowieka. W 1828 r. Vidocq, już ułaskawiony, uratował jednego z robotników w swojej fabryce papieru, podnosząc ciężki wózek na ramiona, tak jak robi to Valjean. Opis Hugo dotyczący Valjeana ratującego marynarza na Orionie niemal dosłownie w liście barona La Roncière opisał taki incydent.

pexels-photo-694740

Hugo wykorzystał odejście więźniów z Bagne w Tulonie w jednym ze swoich wczesnych opowiadań Le Dernier Jour d’un Condamné. Udał się do Tulonu, aby odwiedzić Bagne w 1839 r. i sporządził obszerne notatki, choć zaczął pisać książkę dopiero w 1845 r. Na jednej ze stron notatek o więzieniu napisał dużymi drukowanymi literami możliwe imię swojego bohatera : „JEAN TRÉJEAN”. Kiedy książka została ostatecznie napisana, Tréjean stał się Valjean.

W 1841 r. Hugo uratował prostytutkę przed aresztowaniem za napaść. Wykorzystał krótką część swojego dialogu z policją, opowiadając o uratowaniu Fantine przez Valjeana w powieści. 22 lutego 1846 r., kiedy rozpoczął pracę nad powieścią, Hugo był świadkiem aresztowania złodzieja chleba, podczas gdy księżna i jej dziecko bezlitośnie oglądały scenę od swojego powozu. 29–30 Spędził kilka wakacji w Montreuil-sur-Mer, który stał się wzorem dla miasta, który nazywa M ____- sur-M __.

Podczas buntu w 1832 r. Hugo spacerował ulicami Paryża, widział barykady blokujące mu drogę i musiał schronić się przed ostrzałem. Bardziej bezpośrednio uczestniczył w powstaniu paryskim w 1848 r., pomagając rozbić barykady i stłumić zarówno popularny bunt, jak i jego monarchistycznych sojuszników.

Victor Hugo czerpał inspirację ze wszystkiego, co słyszał i widział, zapisując ją w swoim pamiętniku. W grudniu 1846 r. był świadkiem sprzeczki między starą kobietą przeszukującą śmieci i dzieckiem ulicy, którym mógł być Gavroche. Doinformował się również poprzez osobistą inspekcję paryskiej Conciergerie w 1846 r. Zbierając informacje o niektórych branżach oraz o zarobkach i standardach życia robotników. Poprosił swoje kochanki, Léonie d’Aunet i Juliette Drouet, aby opowiedziały mu o życiu w klasztorach. Wsunął także osobiste anegdoty w fabułę. Na przykład noc poślubna Mariusza i Cosette (Część V, Księga 6, Rozdział 1) odbywa się 16 lutego 1833 r., kiedy to Hugo i jego długoletnia kochanka Juliette Drouet po raz pierwszy się kochali.

O czym jest ta książka?

Tom I Fantine

Historia zaczyna się w 1815 r. w Digne, gdy chłop Jean Valjean, który właśnie został zwolniony po odbyciu wyroku skazującego go na 19 lat więzienia w Bagne w Tulonie – pięć za kradzież chleba dla swojej głodującej siostry i jej rodziny oraz kolejnych czternaście za liczne próby ucieczki – zostaje wyrzucony z karczmy, ponieważ posiadany przez niego żółty paszport naznacza go jako byłego skazanego. Śpi na ulicy, jest zły i zgorzkniały. Dobrotliwy biskup Digne Myriel daje mu schronienie.

W nocy Valjean ucieka ze srebrną zastawą Myriela. Kiedy policja go łapie, Myriel udaje, że podarował sztućce Valjeanowi i naciska, by wziął również dwa srebrne świeczniki. Wyglądało to tak, jakby ich zapomniał. Policja przyjmuje to wyjaśnienie i wychodzi. Myriel mówi Valjeanowi, że jego życie zostało powierzone Bogu i że powinien wykorzystać pieniądze ze srebrnych świeczników, aby stać się uczciwym człowiekiem.

pexels-photo-1333742

Valjean zastanawia się nad słowami Myriela. Kiedy pojawia się okazja, czysto z przyzwyczajenia, kradnie monetę 12-letniemu Petitowi Gervaisowi. Szybko żałuje i w panice przeszukuje miasto w poszukiwaniu Gervaisa. Jednocześnie ta kradzież zostaje zgłoszona władzom. Valjean ukrywa się, gdy go szukają, ponieważ jeśli zostanie schwytany, wróci na galery na całe życie jako recydywista.

Minęło sześć lat, a Valjean, używając pseudonimu Monsieur Madeleine, stał się bogatym właścicielem fabryki i został mianowany burmistrzem miasta określonego tylko jako M ____-sur-M__ (tj. Montreuil-sur-Mer). Idąc ulicą, widzi człowieka o imieniu Fauchelevent przypiętego pod kołami wozu. Kiedy nikt nie chce podnieść wózka, nawet za opłatą, postanawia uratować Faucheleventa. Czołga się pod wozem, udaje mu się go podnieść i uwolnić. Miejski inspektor policji, inspektor Javert, który był przybocznym strażnikiem Bagne w Tulonie podczas uwięzienia Valjeana, staje się podejrzliwy wobec burmistrza po tym, jak zobaczył ten niezwykły wyczyn siły. Znał tylko jednego człowieka, skazańca imieniem Jean Valjean, który mógł coś takiego zrobić.

Wiele lat wcześniej w Paryżu grizette (kobieta z francuskiej klasy pracującej) o imieniu Fantine zakochała w Félixie Tholomyès. Jego przyjaciele, Listolier, Fameuil i Blachevelle zostali sparowani z przyjaciółkami Fantine, Dahlią, Zéphine i Favourite. Mężczyźni porzucają kobiety, traktując ich relacje jako młodzieńczą rozrywkę. Fantine musi korzystać z własnych zasobów, aby opiekować się nią i córką Tholomyèsa, Cosette. Kiedy Fantine przybywa do Montfermeil, zostawia Cosette pod opieką Thénardiersa, skorumpowanego karczmarza, i jego samolubnej, okrutnej żony. Fantine nie zdaje sobie sprawy z tego, że znęcają się nad jej córką i wykorzystują ją jako pracownicę przymusową na rzecz swojej gospody i nadal stara się sprostać rosnącym, wymuszonym i fikcyjnym wymaganiom. Później zostaje zwolniona z pracy w fabryce Jeana Valjeana z powodu odkrycia, iż jej córka urodziła się poza małżeństwem. Tymczasem żądania pieniężne Thardardierów nadal rosną.

W desperacji Fantine sprzedaje swoje włosy i dwa przednie zęby i ucieka się do prostytucji, by zapłacić Thénardierom. Fantine powoli umiera z powodu nieokreślonej choroby. Dandys o imieniu Bamatabois nęka Fantine na ulicy, a ona reaguje, uderzając go. Javert aresztuje Fantine. Ta prosi go o zwolnienie, aby mogła utrzymać córkę, ale Javert skazuje ją na sześć miesięcy więzienia.

Valjean (burmistrz Madeleine) interweniuje i nakazuje Javertowi uwolnienie jej. Javert opiera się, ale Valjean zwycięża i, czując się odpowiedzialny za to, że kobieta straciła pracę w jego fabryce, obiecuje Fantine, że przyprowadzi do niej Cosette. Zabiera ją do szpitala. Javert znów odwiedza Valjeana i przyznaje, że po tym, jak został zmuszony do uwolnienia Fantine, zgłosił go funkcjonariuszom jako Valjeana. Stwierdza jedna, że zdaje sobie sprawę, iż się mylił, ponieważ oficerowie zidentyfikowali kogoś innego jako prawdziwego Jeana Valjeana, mają go w areszcie.

Valjean jest rozdarty, ale postanawia się ujawnić, aby ocalić niewinnego człowieka, którego prawdziwe nazwisko to Champmathieu. Udaje się w podróż, aby wziąć udział w procesie i tam ujawnia swoją prawdziwą tożsamość. Valjean wraca do M ____-sur-M__, aby zobaczyć się z Fantine, a następnie z Javiertem, z którym konfrontuje się w jej szpitalnej sali. Po tym, jak Javert aresztuje Valjeana, ten prosi o trzy dni, by przyprowadzić Cosette do Fantine, ale Javert odmawia. Fantine odkrywa, że ​​Cosette nie ma w szpitalu i z niepokojem pyta, gdzie ona jest. Javert nakazuje jej milczenie, a następnie ujawnia prawdziwą tożsamość Valjeana. Osłabiona dotkliwą chorobą doznaje szoku i umiera. Valjean idzie do Fantine, rozmawia z nią niesłyszalnym szeptem, całuje ją w rękę, a potem wychodzi z Javertem. Później ciało Fantine zostaje bezceremonialnie wrzucone do publicznego grobu.

Tom II – Cosette

Valjean ucieka, ale zostaje schwytany i skazany na śmierć. Król zamienia wyrok na karę dożywotniej służby. Valjean, uwięziony w Bagnie w Tulonie, ryzykując życie ratuje marynarza złapanego w takielunek statku. Widzowie domagają się jego uwolnienia. Valjean udaje własną śmierć, pozwalając sobie wpaść do oceanu. Władze zgłaszają go martwego, a jego ciało zginęło.

Valjean przybywa do Montfermeil w Wigilię Bożego Narodzenia. Znajduje Cosette, która sama zbiera wodę w lesie, i idzie z nią do gospody. Zamawia posiłek i obserwuje, jak Thénardiersowie znęcają się nad nią, jednocześnie rozpieszczając własne córki Éponine i Azelmę Te młode damy źle traktują Cosette za zabawę należącą do nich lalką. Valjean wychodzi i wraca, aby przekazać Cosette prezent – drogą nową lalkę, którą dziewczynka po pewnym wahaniu chętnie przyjmuje. Éponine i Azelma są zazdrosne. Madame Thénardier jest wściekła na Valjeana, podczas gdy jej mąż lekceważy jego zachowanie, dbając tylko o to, by zapłacił za jedzenie i zakwaterowanie.

Następnego ranka Valjean informuje Thénardiersów, że chce zabrać ze sobą Cosette. Madame Thénardier wydaje się uradowana, podczas gdy Thénardier udaje, że kocha Cosette i martwi się o jej dobro, niechętnie z niej rezygnując. Valjean płaci Thénardiersowi 1500 franków, po czym on i Cosette opuszczają gospodę. Thénardier, mając nadzieję, że uda mu się wyciągnąć więcej z Valjeana, biegnie za nimi, trzymając 1500 franków i mówi Valjeanowi, że chce odzyskać Cosette. Informuje go, że ​​nie może zwolnić Cosette bez wiadomości od matki dziecka. Valjean wręcza list od Fantine upoważniający jego posiadacza do zabrania Cosette. Thénardier żąda następnie, aby Valjean zapłacił tysiąc koron, ale Valjean i Cosette odchodzą. Thénardier żałuje, że nie przyniósł pistoletu i wraca do domu.

Valjean i Cosette uciekają do Paryża. Valjean wynajmuje nowe mieszkania w Gorbeau House, w którym on i Cosette mieszkają szczęśliwie. Jednak kilka miesięcy później Javert odkrywa tam ich kwatery. Valjean zabiera Cosette w nadzei na to, że uda im się uciec przed Javertem. Wkrótce z pomocą Faucheleventa znajdują schronienie w klasztorze Petit-Picpus. To człowiek, którego Vajjean uratował przed zmiażdżeniem pod wózkiem i który został ogrodnikiem klasztoru. Valjean także zostaje ogrodnikiem, a Cosette wstępuje do szkoły klasztornej.

Tom III – Marius

Osiem lat później Przyjaciele Abecadła, dowodzeni przez Enjolrasa, przygotowują rewolucję przeciwko Orléanistom (tj. powstanie paryskie w dniach 5–6 czerwca 1832 r., Po śmierci generała Lamarque, jedynego francuskiego przywódcy, który miał współczucie dla klasy robotniczej. Lamarque był ofiarą dużej epidemii cholery, która spustoszyła miasto, a zwłaszcza jego biedne dzielnice, wzbudzając podejrzenie, że rząd zatruł studnie).

Do Przyjaciół Abecadła dołączają biedni z Cour des grands, w tym najstarszy syn Thénardiersa, Gavroche, który jest ulicznikiem.

Jeden ze studentów, Marius Pontmercy, został wyrzucony z rodziny z powodu swoich liberalnych poglądów. Po śmierci ojca, pułkownika Georgesa Pontmercy’ego, Marius odkrywa notatkę, w której instruuje on syna, aby udzielił pomocy sierżantowi Thénardierowi, który uratował życie Pontmercy’ego pod Waterloo. W jednak rzeczywistości Thénardier plądrował zwłoki i przypadkowo uratował życie Pontmercy’emu oraz nazwał się sierżantem pod Napoleonem, aby uniknąć ujawnienia się jako złodziej. W Ogrodu Luksemburskim Marius zakochuje się w pięknej Cosette.

Thénardiersowie również przeprowadzili się do Paryża i żyją w biedzie po utracie gospody. Mieszkają pod nazwiskiem „Jondrette” w Gorbeau House (przypadkowo w tym samym budynku Valjean i Cosette mieszkali krótko po opuszczeniu gospody Thénardiersów). Marius także jest tam lokatorem i mieszka obok Thénardiersów.

Éponine, teraz obdarta i wychudzona, odwiedza Mariusa w swoim mieszkaniu, by błagać go o pieniądze. Aby zaimponować mu, stara się udowodnić swoją umiejętność czytania, czytając na głos książkę i pisząc „The Cops Are Here” na kartce papieru. Marius współczuje jej i daje jej trochę pieniędzy. Po jej wyjściu obserwuje pęknięcie w ścianie w „Jondrettes” w swoim mieszkaniu.

Wchodzi Éponine i ogłasza, że ​​przybywa do nich filantrop wraz ze swoją córką. Aby wyglądać biedniej, Thénardier gasi ogień i łamie krzesło. Nakazuje także Azelmie wybić szybę, co powoduje skaleczenie ręki (tak jak tego oczekiwał Thénardier). Wchodzi filantrop i jego córka – właściwie Valjean i Cosette. Marius natychmiast rozpoznaje dziewczynę. Valjean obiecuje, że wróci z czynszem. Po tym jak on i Cosette wychodzą, Marius prosi Éponine o uzyskaniu dla niego adresu. Éponine, zakochana w Mariusie, niechętnie się na to zgadza. Thénardiersowie również rozpoznali Valjeana i Cosette i przysięgają zemstę. Thénardier korzysta z pomocy Patrona -Minette, znanego i budzącego lęk gangu morderców i rabusiów.

Marius słyszy plan Thénardiera i idzie do Javerta, aby zgłosić zbrodnię. Javert daje Mariusowi dwa pistolety i instruuje go, aby wystrzelił w powietrze, jeśli coś stanie się niebezpieczne. Marius wraca do domu i czeka na przybycie Javerta i policji. Thénardier wysyła Éponine i Azelmę na zewnątrz, aby wyglądali policji. Kiedy Valjean wraca z czynszem, Thénardier wraz z Patronem-Minette, zaskakuje go i ujawnia swoją prawdziwą tożsamość. Marius uznaje Thénardiera za człowieka, który „uratował” życie ojca w Waterloo i nie wie, co zrobić. Próbuje znaleźć sposób na uratowanie Valjeana, nie zdradzając Thénardiera. Valjean zaprzecza znajomości z Thénardierem i mówi mu, że nigdy się nie spotkali. Próbuje uciec przez okno, ale jego ruchy są ograniczone. Jest też zamroczony.

Thénardier nakazuje Valjeanowi zapłacić mu 200 000 franków. Rozkazuje także, aby napisał list do Cosette. Po tym, jak Valjean pisze wiadmość i informuje Thénardiera o swoim adresie, ten wysyła Mme. Thénardier po Cosette. Pani Thénardier wraca sama i ogłasza, że ​​adres jest fałszywy. W tym czasie Valjeanowi udaje się uwolnić. Thénardier postanawia go zabić. Podczas gdy on i Patron-Minette mają to zrobić, Marius przypomina sobie o skrawku papieru, o którym pisała wcześniej Éponine. Wrzuca go do mieszkania Thénardiersa przez szczelinę w ścianie. Thénardier czyta i myśli, że to Éponine wrzuciła go do środka. On, pani Thénardier i Patron-Minette próbują uciec, ale Javert ich powstrzymuje. Aresztuje Thénardierów i Patrona-Minette (z wyjątkiem Claquesousa, który ucieka podczas transportu do więzienia; Montparnasse`a, który zatrzymuje się, by uciec z Éponine zamiast przyłączyć się do rabunku; i Gavroche`a, który nie był obecny i rzadko uczestniczył w rodzinnych przestępstwach). Valjeanowi udaje się uciec, zanim Javert go zobaczy.

Tom IV – Idylla na Rue Plumet i epos na Rue St. Denis

Po zwolnieniu z więzienia Éponine znajduje Mariusa i ze smutkiem mówi mu, że znalazła adres Cosette. Prowadzi go do domu Valjeana i Cosette na Rue Plumet, a Marius obserwuje dom przez kilka dni. W końcu spotykają się z Cosette i deklarują sobie wzajemną miłość. Thénardierom, Patron-Minette`owi i Brujonowi udaje się uciec z więzienia z pomocą Gavroche`a.

Pewnej nocy, podczas jednej z wizyt Mariusa u Cosette, sześciu mężczyzn próbuje najechać dom Valjeana. Jednak Éponine, która siedziała przy bramie, grozi, że krzyknie i obudzi całe sąsiedztwo, jeśli złodzieje nie odejdą. Słysząc to, niechętnie zaniechają wykonania swojego planu. Tymczasem Cosette informuje Mariusa, że ​​wraz z Valjeanem wyruszy za tydzień do Anglii.

Następnego dnia Valjean siedzi na Champ de Mars. Ma problem z kilkukrotnym spotkaniem z Thénardierem w okolicy. Niespodziewanie na jego kolanach ląduje notatka z napisem „Wyjdź”. Widzi postać uciekającą w słabym świetle. Wraca do swojego domu, mówi Cosette, że będą mieszkać w ich drugim domu przy Rue de l’Homme Arme, i potwierdza, że przeprowadzą się do Anglii. Marius próbuje uzyskać zgodę M. Gillenormanda na poślubienie Cosette. Jego dziadek wydaje się surowy i zły, ale tęskni za chłopakiem. Kiedy temperamenty wybuchają, odmawia wyrażenia zgody na małżeństwo, każąc Mariusowi uczynić Cosette swoją kochanką. Obrażony Marius wychodzi.


Następnego dnia studenci buntują się i wznoszą barykady na wąskich uliczkach Paryża. Gavroche zauważa Javerta i informuje Enjolrasa, że ten jest szpiegiem. Kiedy Enjolras stawia mu sprawę, przyznaje się do swojej tożsamości i rozkazu szpiegowania studentów. Enjolras i pozostali uczniowie przywiązują go do słupa w restauracji Corinth. Później tego samego wieczora Marius wraca do domu Valjeana i Cosette na Rue Plumet, ale stwierdza, że ​​dom jest już pusty. Następnie słyszy głos mówiący mu, że jego przyjaciele czekają na niego przy barykadzie. Zrozpaczony widząc, że Cosette nie ma, słucha głosu i odchodzi. Kiedy Marius przybywa na barykadę, „rewolucja” już się rozpoczęła. Kiedy pochyla się, by podnieść beczkę prochu, podchodzi żołnierz, który chce go zastrzelić. Jednak mężczyzna zakrywa lufę pistoletu żołnierza dłonią. Żołnierz strzela, śmiertelnie się raniąc.

Tymczasem żołnierze się zbliżają. Marius wspina się na szczyt barykady, trzymając w jednej ręce pochodnię, w drugiej beczkę prochu i grozi żołnierzom, że wysadzi barykadę. Po potwierdzeniu tego, żołnierze wycofują się z barykady. Marius postanawia udać się na mniejszą barykadę, którą uważa za pustą. Kiedy się odwraca, mężczyzna, który wcześniej do niego strzelił, woła go po imieniu. Marius odkrywa, że ​​ten mężczyzna to tak naprawdę Éponine, ubrana w męskie ubranie. Leżąc na jego kolanach, wyznaje, że to ona powiedziała mu, aby poszedł na barykadę, mając nadzieję, że umrą razem. Wyznaje także, że uratowała mu życie, ponieważ chciała umrzeć, zanim on to zrobi.

W tym momencie możemy dowiedzieć się także, że Éponine anonimowo rzuciła notatkę Valjeanowi. Kobieta następnie mówi Mariusowi, że ma dla niego list. Wyznaje również, że otrzymała go dzień wcześniej, początkowo nie planując mu go przekazać, ale jednak postanawia to zrobić, obawiając się, że będzie na nią zły przez całe życie pozagrobowe. Po tym, jak Marius bierze list, Éponine prosi go, by pocałował ją w czoło, kiedy ona umrze. Wydając z siebie ostatnie tchnienie, wyznaje, że była w nim „trochę zakochana” i umiera.

Marius spełnia jej prośbę i idzie do tawerny, aby przeczytać list. Jest napisany przez Cosette. Dowiaduje się o miejscu pobytu dziewczyny i pisze do niej list pożegnalny. Wysyła Gavroche`a, by go jej dostarczył, ale ten zostawia go u Valjeana. Mężczyzna, dowiadując się, że kochanek Cosette walczy, początkowo odczuwa ulgę, ale godzinę później wkłada mundur Gwardii Narodowej, zbroi się w broń i amunicję i opuszcza dom.

Tom V – Jean Valjean

Valjean przybywa na barykadę i natychmiast ratuje ludzkie życie. Nadal nie jest pewien, czy chce chronić Mariusa, czy go zabić. Marius rozpoznaje Valjeana od pierwszego wejrzenia. Enjolras ogłasza, że już ​​prawie nie ma nabojów. Kiedy Gavroche wychodzi poza barykadę, by zebrać więcej amunicji od martwych gwardzistów narodowych, zostaje postrzelony przez żołnierzy.

Valjean zgłasza się na ochotnika do egzekucji Javerta, a Enjolras udziela pozwolenia. Valjean usuwa Javert z pola widzenia, a następnie wystrzeliwuje w powietrze, pozwalając mu odejść. Marius błędnie uważa, że ​​Valjean zabił Javerta. Gdy barykada upada, Valjean zabiera rannego i nieprzytomnego Mariusa. Wszyscy inni studenci zostają zabici. Valjean ucieka kanałami, niosąc ciało chłopaka. Unika patrolu policyjnego i dociera do bramy wyjściowej, ale zastaje ją zamkniętą. Thénardier wyłania się z ciemności. Valjean rozpoznaje go, ale jego brudne oblicze uniemożliwia Thénardierowi rozpoznanie go. Myśląc, że Valjean jest mordercą chwytającym zwłoki ofiary, Thénardier oferuje otwarcie bramy dla pieniędzy. Gdy przeszukuje kieszenie Valjeana i Mariusa, ukradkiem zdziera kawałek płaszcza Mariusa.

Thénardier bierze trzydzieści franków, które znalazł, otwiera bramę i pozwala Valjeanowi wyjść, spodziewając się, że pojawienie się Valjeana wychodzącego z kanału odwróci uwagę ścigającej go policji. Po wyjściu Valjean spotyka Javerta i prosi o czas, aby zwrócić Mariusa rodzinie. Javert zgadza się, zakładając, że Marius umrze w ciągu kilku minut. Po pozostawieniu Mariusa w domu dziadka, Valjean prosi o pozwolenie na krótką wizytę we własnym domu, a Javert zgadza się. Tam oficer mówi Valjeanowi, że będzie na niego czekał na ulicy, ale kiedy Valjean skanuje ulicę z okna, stwierdza, że ​​Javert zniknął. Javert idzie ulicą, uświadamiając sobie, że jest uwięziony między swoją ścisłą wiarą w prawo a łaską, którą okazał mu Valjean. Uważa, że ​​nie może już oddać Valjeana władzom, ale nie może też ignorować swojego obowiązku wobec prawa. Nie mogąc poradzić sobie z tym dylematem, popełnia samobójstwo, rzucając się w Sekwanę.

Marius powoli wraca do zdrowia po odniesionych obrażeniach. Kiedy on i Cosette przygotowują się do ślubu, Valjean wyposaża ich w fortunę w wysokości prawie 600 000 franków. W trakcie ich wesela odbywającego się podczas uroczystości Mardi Gras, Valjean zostaje zauważony przez Thénardiera, który następnie nakazuje Azelmie pójść za nim.

Po ślubie Valjean wyznaje Mariusowi, że jest byłym skazanym. Marius jest przerażony, przyjmuje, iż mężczyzna posiada najgorsze cechy moralne i stara się ograniczyć jego czas z Cosette. Valjean zgadza się na wyrok Mariusa i separację z Cosette. Jednak traci woleę życia.

Thénardier przychodzi do Mariusa w przebraniu, ale ten go rozpoznaje. Thénardier próbuje szantażować Mariusa tym, co wie o Valjeanie, ale robiąc to, mimowolnie koryguje błędne poglądy Mariusa na temat starszego mężczyzny i ujawnia wszystko, co zrobił. Próbuje przekonać go, że ​​Valjean jest mordercą, i przedstawia płaszcz, który wyrwał jako dowód. Oszołomiony Marius rozpoznaje materiał jako część własnego płaszcza i zdaje sobie sprawę, że to Valjean uratował go z barykady. Marius wyciąga garść banknotów i ciska nimi w twarz Thénardiera. Następnie konfrontuje go z jego przestępstwami i oferuje mu ogromną sumę za odejście. Thénardier przyjmuje ofertę i wraz z Azelmą podróżuje do Ameryki, gdzie zostaje handlarzem niewolników. W drodze do domu Valjeana, Marius mówi Cosette, że Valjean uratował mu życie na barykadzie. Przybywają, by znaleźć umierającego mężczyznę i pojednać się z nim. Valjean opowiada Cosette o jej matce. Umiera zadowolony i zostaje pochowany pod pustą płytą na cmentarzu Père Lachaise.


Ówczesny odbiór

Pojawienie się powieści było bardzo oczekiwanym wydarzeniem, ponieważ Victor Hugo został uznany za jednego z najwybitniejszych poetów Francji w połowie XIX wieku. New York Times ogłosił swoją publikację już w kwietniu 1860 r. Hugo zabronił swoim wydawcom streszczenia historii i odmówił zezwolenia na drukowanie fragmentów powieści przed publikacją. Poinstruował wydawców, aby zawierzyli jego wcześniejszym sukcesom.

Wydanie dwóch pierwszych tomów m poprzedziła masowa kampania reklamowa w Brukseli 30 lub 31 marca oraz w Paryżu 3 kwietnia 1862 r. Pozostałe tomy opublikowano 15 maja 1862 r. Co ciekawe wraz z nimi pojawiły się krytyczne reakcje (często negatywne). Niektórzy krytycy uznali temat poruszany w książce za niemoralny, inni narzekali na nadmierny sentymentalizm, a inni byli zaniepokojeni pozorną sympatią do rewolucjonistów. L. Gauthier napisał w Le Monde z 17 sierpnia 1862 r .: „Nie da się odczytać bez niepokonanego wstrętu wszystkich szczegółów, które podaje pan Hugo dotyczących udanego planowania zamieszek.”

Bracia Goncourt uznali tę powieść za sztuczną i rozczarowującą. Flaubert nie znalazł w niej „ani prawdy, ani wielkości”. Skarżył się, że bohaterowie byli prymitywni i stereotypowi – wszyscy „mówią bardzo dobrze – ale wszyscy w ten sam sposób”. Uznał to za „infantylny” wysiłek i „zakończył” karierę Hugo jak „upadek boga”.

W przeglądzie prasowym Charles Baudelaire pochwalił Hugo za skupienie uwagi publicznej na problemach społecznych, choć uważał, że taka propaganda jest przeciwieństwem sztuki. Prywatnie karcił go. Kościół katolicki zakazał czytania tej książki, umieszczając ją w Indeksie Ksiąg Zakazanych.

Książka jednak okazała się sporym sukcesem komercyjnym od czasu publikacji. Już w roku publikacji została przetłumaczona na wiele języków, m.in.: na włoski, grecki i portugalski.

Pozdrawiam,
Ania
P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!
A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)
Reklamy

KSIĄŻKA TYGODNIA: Chirurg Michała Larka

Niespodzianka! Zdecydowałam się na wprowadzenie dwóch nowych serii, w związku z którymi będziecie mogli czytać o książkach. Z pierwszą z nich ruszam już dzisiaj. Książka tygodnia będzie zawierać informacje o tych powieściach, na które powinniście zdecydowanie rzucić okiem. Zaczynamy już dziś.

Michał Larek to jeden z polskich twórców, z dorobkiem którego nie miałam jeszcze styczności. Z tego powodu bardzo jest mi miło, że pierwsza książka jego autorstwa, którą przeczytałam od razu trafiła do grona tych przeze mnie wyróżnionych.

Tytułem wstępu dla tych z Was, którzy nie mieli jeszcze do czynienia z autorem, chciałabym przybliżyć jego sylwetkę. Larek jest wykładowcą akademickim oraz pisarzem. Jego portfolio zawiera między innymi następujące pozycje:

  • Dekada. Tom 2. Na tropie (Wydawnictwo Czwarta Strona, 2018; ​ISBN 978-83-7976-936-0​)
  • Dekada. Tom 3. Fatum (Wydawnictwo Czwarta Strona, 2018; ​ISBN 978-83-7976-067-1​)
  • Furia (Wydawnictwo Czwarta Strona, 2017; ​ISBN 978-83-7976-716-8​)
  • Martwe ciała (Simple Publishing, Poznań, 2014; ​ISBN 978-83-7975-000-9​) wspólnie z Waldemarem Ciszakiem
  • Mężczyzna w białych butach (Wydawnictwo Czwarta Strona, 2016; ​ISBN 978-83-7976-464-8​) wspólnie z Waldemarem Ciszakiem
  • Przywracanie, wracanie: rozmowy szczecińskie z Arturem Danielem Liskowackim (Wydawnictwo Naukowe Scholar; Szczecin: Zaułek Wydawniczy Pomyłka, 2014; ​ISBN 978-83-7383-712-6​) wspólnie z Jerzym Borowczykiem
  • Punkty zapalne (Wydawnictwo Poznańskie, 2016; ​ISBN 978-83-7976-453-2​) wspólnie z Jerzym Borowczykiem
  • Rozmowa była możliwa: wywiady z pisarzami (Stowarzyszenie Czasu Kultury, Poznań, 2008; ​ISBN 83-914709-7-0​) wspólnie z Jerzym Borowczykiem

Gdybyście byli zainteresowani przeczytaniem coś więcej niż tylko książka, którą dziś opisuję, check lista jak znalazł 🙂 Ja oczywiście skupię się dziś na „Chirurgu”, wydanym przez Wydawnictwo Oficynka.

PRL, zabójcza trójka i bezwzględny zabójca

Są lata 80. ubiegłego wieku. Ludzie żyją w swego rodzaju rozdwojeniu pomiędzy tym, co świeckie i duchowe. Nie wszyscy są lub chcą być głęboko wierzący, ale ci, którzy chodzą do kościoła starają się wytrwać w nakazach wiary. I tak się składa, że to właśnie obrzędy religijne i miejsca ich sprawowania stają się miejscem zbrodni. Tutaj: okrutnego morderstwa na dwunastoletniej dziewczynce, której ciało zostaje pocięte i porzucone gdzieś na poznańskim cemntarzu.

Milicja ma nie lada orzech do zgryzienia. Trzeba znaleźć człowieka, który zabił. Bez pomocy tych wszystkich nowoczesnych cudeniek technicznych, telefonów komórkowych, kamer, podglądów, za to z ludźmi, którzy mają coś do ukrycia, na przykład jakieś swoje prywatne małe grzeszki, które nie powinny wychodzić na światło dzienne. Na szczęście jednak mamy do czynienia z inspektorami, którzy doskonale znają się na swojej robocie. To ludzie, którzy nie tylko wiedzą, jak przycisnąć delikwenta, żeby wyśpiewał wszystko, co wie na dany temat, ale jeszcze robią to w sposób, w którym za mocno nie naginają prawa.

20200322_110643

Kto jest zabójcą i dlaczego zabił? Zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę i sprawdzenia wszystkiego osobiście. Zapewniam, że nie zmarnujecie czasu.

Moja ocena

Już w trakcie poniedziałkowego live`a na Facebooku wspominałam o tej książce, mimo że do tamtego momentu przeczytałam tylko jakieś 80 stron. Mówiłam, że jest to jedna z ciekawszych i fajnie napisanych powieści, z którymi miałam do czynienia w marcu. Nie kłamałam.

Mam taką zasadę, że jeśli w ciągu pierwszych dziesięciu stron dana pozycja mnie zainteresuje to czytam dalej. Jest to związane z tym, że nie mam za dużo czasu na lekturę, a co za tym idzie, muszę starannie i dosyć brutalnie selekcjonować to, co czytam. Nie chcę marnować tych kilku wolnych chwil, które mam dla siebie w ciągu dnia na to, aby marnować je na coś, co na moją uwagę nie zasługuje. I z tego powodu bardzo się cieszę, że „Chirurg” mnie nie zawiódł.

Polecam Wam tę książkę, jeśli lubicie dobrą policyjną (hmm, milicyjną) robotę, opartą o myślenie, dociekanie i sprawdzanie faktów jeden po drugim. Jest to dobry kryminał także dla tych, którzy lubią konkretnych i dobrze zarysowanych bohaterów: cała trójka (Harry, Zbój, Freddy) to postaci, które na pewno można było spotkać w szeregach milicji: stanowczy, znający się na swojej robocie, lubiący wypić, itd. i przede wszystkim stawiający rozwiązanie zagadki na pierwszym miejscu.

Podsumowując to wszystko, co napisałam wyżej: dobry kryminał, ciekawe postaci, interesujące wydarzenia i zagadka, której rozwiązanie nie było wcale takie proste (ja bynajmniej nie zgadłam nazwiska zabójcy!). Warto!

P.S. Drugie wydawnictwo, proszę zadbać o lepszą korektę, ponieważ znów jest kupa literówek.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Michał Larek
Tytuł: Chirurg
Wydawnictwo: Wydawnictwo Oficynka
Liczba stron: 392
Cena: 40 złotych

 

 

Wielki następca, czyli reportaż o Korei Północnej

Od jakiegoś czasu mamy wysyp reportaży oraz artykułów na temat Korei Północnej. Co ciekawe, każdy z nich prezentuje nowe podejście i zawiera świeże, nie dublujące się, wiadomości o tym tajemniczym państwie.

O jednej z książek na ten temat pisałam Wam niedawno, chodzi mi tutaj o „Tajemnice Korei Północnej”. Recenzję możecie przeczytać tutaj (KLIK). Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii. Czytaliście już?

Wielki następca

Jak pewnie możecie się domyślać, książka pod tytułem „Wielki następca. Niebiańskie pochodzenie błyskotliwego towarzysza Kim Dzong Una” Anny Fifield przedstawia Koreę Północną z nieco innej strony. Skupia się bowiem na sylwetce samego przywódcy tego kraju. Możemy zatem dowiedzieć się, w jaki sposób to on, a nie pierworodny syn Kim Dzong Ila stanął na czele państwa, jak postrzegany jest przez osoby mieszkające w tym kraju, jaki wiedzie tryb życia, itp.

Książka jest bardzo ciekawa i napisana w przystępny sposób. Piszę o tym dlatego, że zdaję sobie sprawę, iż możecie zastanawiać się, czy taki wywód może być dla Was interesujący. Nie musicie się obawiać tego, że przedstawiono tam suche fakty na temat Kima i że będą one dla Was bardzo nudne. Tak nie jest. Owszem, nie ma tutaj nie wiadomo jakich sensacji. Podejrzewam, że w przypadku tej osoby trudno jest o jakiekolwiek sensacyjne doniesienia (ponoć, jak zostało napisane w tej książce, na wycieczki zabiera się przenośną toaletę po to, aby nikt nie mógł pobrać jego wydzielin i dokonać analizy jego stanu zdrowia), ale opisy wydarzeń i osób są interesujące oraz wiarygodne. I pokazują, jak wielki ogrom pracy Anna Fifield musiała wykonać, żeby zebrać informacje do swojego dzieła. Czapki z głów!

pf_1585040386

Moja ocena

Można by powiedzieć, że o tak izolującym się kraju napisano już wszystko. Nie mamy przecież zbyt wielu informacji o tym, co się w jego wnętrzu dzieje, a osoby, które decydują się na pobyt tam są nieustanne pilnowane, aby nie zrobiły niewygodnych zdjęć, ani żeby nie trafiły do niewłaściwych miejsc. Mimo to, jakimś sposobem, pojawiają się nowe, nie powtarzające się publikacje, które starają się przybliżyć realia życia jego obywateli. I mimo że nie ma tutaj pogoni za sensacją, jest to pozycja ciekawa.

Opowieść snuta jest w taki sposób, że trudno jest przeoczyć najważniejsze wydarzenia z życia politycznego i kulturalnego Korei Północnej, a sylwetka wodza opisana rzetelnie. Autorka wykonała bardzo dobrą robotę: nie tylko odwiedziła ten kraj, ale również zrobiła dokładny research. Potem wystarczyło zebrać to wszystko w dobrze napisaną książkę. I tak się stało.

Polecam Wam przeczytać tę książkę jako uzupełnienie lub dopełnienie „Tajemnic Korei Północnej”. Po tej lekturze będziecie wiedzieć już wszystko.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Anna Fifield
Tytuł: Wielki następca. Niebiańskie pochodzenie błyskotliwego towarzysza Kim Dzong Una
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Liczba stron: 416
Cena: 49,99 złotych

 

Nowoczesna czarodziejka

Nie polubiłyśmy się z tą książką. Dlaczego? Przeczytaj recenzję, żeby się dowiedzieć.

Nie zawsze jest tak, że czytam tylko i wyłącznie beletrystykę. Niekiedy kuszą mnie książki o innej tematyce. Nie tak dawno pisałam Wam o niby reportażu pod tytułem „Psychopaci”, a teraz  piszę o poradniku dla nowoczesnej czarodziejki.

Oczywiście link do wspomnianych wyżej „Psychopatów” pozostawiam Wam tutaj, gdybyście chcieli bardzo przekonać się, czy ta książka to rzeczywiście coś dla Was (LINK).

Nieco o autorce

Książka pod tytułem „Nowoczesna czarodziejka. Twój sukces” została napisana przez Ewę Kassalę. Przyznam szczerze, że w momencie, w którym ta pozycja trafiła w moje ręce miałam niejasne przeczucie, że gdzieś to nazwisko już słyszałam. Tylko gdzie? Sięgnęłam zatem do źródeł i odświeżyłam swoją pamięć przede wszystkim do napisanych przez nią książek. Lista jest imponująca:

Do tego autorka otrzymała wiele nagród:

  • Queen of Charity – Kultura Kobiet
  • Bizneswoman Roku 2015 – Sukces Pisany Szminką
  • Chapeau bas – Soroptimist International Silesia
  • Telekamera – Sfera TV
  • Wyróżnienie Ekolaur – Polska Izba Ekologii
  • Wyróżnienie Skrzydło Ikara
  • Stalowy goździk – Forum Kobiet
  • Pierścień Stulecia Niepodległości RP

Przypomnienie sobie tego wszystkiego sprawiło, że byłam w stanie spokojnie podejść do lektury. Uwierzyłam bowiem, że kobieta, która zdobyła wiele nagród i ma za sobą napisanie sporej ilości książek będzie w stanie przekonać mnie o tym, że jako nowoczesna czarodziejka odniosę sukces.

pf_1584869627

Nowoczesna czarodziejka – poradnik dla współczesnych kobiet sukcesu

Z czym spotykamy się w momencie otwarcia tomu? Z podziałem na kilka części. Pierwsza z nich dotyczy pojęcia czarownictwa (jest takie słowo), bycia czarownicą teraz i w przeszłości. Czytelnik może zatem dowiedzieć się, kto był czarownicą, jak to się działo, że niewinne kobiety były palone na stosach, jak je rozpoznawano i w jaki sposób torturowano. Mamy też przewodnik po atrybutach czarownicy: jakie nosiły stroje, jakimi zwierzętami i przedmiotami się otaczały. Do tego dochodzi jeszcze informacja na temat wiccan jako nowoczesnych czarownicach i ich konwentach (ciekawy opis, muszę przyznać) oraz sabatach w przeszłości. Fajnym elementem jest część zawierająca cytaty z osławionego „Młota na czarownice” oraz fragmenty dotyczące czarownic z kilku dzieł polskich twórców, między innymi Franciszka Bohomolca.

pf_1584869695

Część druga poświęcona została sposobom na osiągniecie sukcesu. I jest to, jak mi się wydaje, część poradnikowa tej książki. Czego możemy się z niej dowiedzieć? O tym, w jaki sposób powinniśmy się ubierać, stać (postawa jest ważna), gestykulować oraz patrzeć. Do tego przepis na to, w jaki sposób pozbyć się zadań, które nas odrywają od ważniejszych spraw, trochę ekocytatów ze świętej Hildegrady i wywiady z osobami, które sukces odniosły.

Trzecia część poświęcona jest Opolszczyźnie. Tutaj pojawiają się sylwetki ważniejszych miast oraz krótkie wpisy o osobistościach pochodzących z tego regionu.

Moja ocena

Hmmm. Nie wiem, co napisać o tej książce, ponieważ nie rozumiem idei jej powstania. Może jak podzielę tę opinię na składowe, np. treść, uporządkowanie oraz szatę graficzną to będzie mi lepiej ją ocenić.

Jeśli chodzi o zawartość to mam wrażenie, że jest tutaj dużo wszystkiego, ale pobieżnie. Niby mamy historię czarownic oraz ich prześladowania i może interesujący pomysł na porównanie kobiet, które parały się „magią” w ubiegłych wiekach oraz obecnie, ale fakty przedstawione tutaj są powszechnie znane nie tylko osobom, które mają fioła na punkcie historii. Każdy na jakimś etapie swojej edukacji szkolnej czy kulturalnej to wie. Po co zatem silić się na powierzchowny rys historyczny dodatkowo zestawiając go z horoskopem, opisem niby magicznych ziół i przepisem na ogórki (serio!). Podobnie jest w części poświęconej sukcesowi. Każdy z nas, bardziej lub mniej, jest w stanie zacytować kilka przepisów na osiągnięcie większego lub mniejszego sukcesu, zna bardziej lub mniej wpływ naszej postawy i gestów na to, w jaki sposób odbierani jesteśmy przez innych. Porady na temat ubioru i fryzury można znaleźć w każdej telewizji…

Co do uporządkowania książki wydaje mi się, że jedyny porządek wprowadza tutaj podział na części. Przy czym w ich wnętrzu już tak dobrze nie jest, szczególnie w rozdziale pierwszym. Ja na przykład przesunęłabym fragmenty o czarownicach, jeśli już koniecznie musiałabym je pozostawić w książce, na początek, czyli tam, gdzie znajduje się rys historyczny. I wydaje mi się, że pozbyłabym się wypowiedzi słynnych ludzi o czarach. To tak przykładowo.

Ogromną zaletą tej książki jest szata graficzna. Twarda okładka, piękne ilustracje i zdjęcia, wyraźna czcionka. Bardzo dobrze tę książkę się oglądało. Jednak na nieszczęście dla tej publikacji, w książkach, o ile nie są albumami, chodzi o treść, której tutaj brakuje.

pf_1584869762

Poza tym do tej pory zastanawia mnie, w jaki sposób nawiązanie do czarownic z przeszłości, ma sprawić, że ja współczesna zostanę czarodziejką i osiągnę sukces. Może zostanę czarodziejką sukcesu? Jeśli taki był zamysł tej książki, dlaczego nie napisano mi tego wprost tylko musiałam się tego domyśleć? Myślę, że gdyby taka idea rzeczywiście przyświecała powstaniu tej książki to z pewnością znalazłaby się w niej inna treść, pewne fragmenty na pewno zostałyby z niej wyrzucone i zastąpione poradami bardziej przystającymi do tematyki książki i przydatnymi w nowoczesnym świecie.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Ewa Kassala
Tytuł: Nowoczesna czarodziejka. Twój sukces
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 276
Cena: 45 złotych

Odpuść sobie tę książkę!

Środę rozpoczynam od recenzji książki, którą spokojnie możecie sobie podarować, chyba że bardzo nie macie co ze sobą zrobić w domu i koniecznie musicie przekonać się, że jest tak zła, jak o niej piszę.

Znacie mnie (mam nadzieję) i wiecie, że zawsze staram się znaleźć coś pozytywnego w książce, którą Wam przedstawiam, ponieważ to nie jest tak, że powieść jest nieciekawa i nieudana od początku do końca. Wydaje mi się, że ktoś, kto dokonuje selekcji powieści w wydawnictwach ma jakieś poczucie estetyki i wyczucie, że coś może się spodobać lub nie. Ale czasem okazuje się, że książka jest czymś zupełnie innym niż się zakładało i takie rozczarowanie boli. I to bardzo.

Psychopaci Stephen Seager

Z pewnością natknęliście się na reklamę tej książki gdzieś w social mediach. I nie wiem, czy to przez okładkę tej książki (nieco wstrząsająca i pokazująca trudy pracy w zakładzie dla osób psychicznie chorych lub w więzieniu) i wydała mi się ona bardzo ciekawą pozycją. Zaczęłam słuchać – ostatnio jakoś tak mam, że preferuję audiobooki od książek tradycyjnych, papierowych. No i niestety rozczarowanie.

pf_1584523993

Ta książka teoretycznie opisuje trudy pracy w ośrodku dla psychopatów, ludzi, którzy zostali skazani za dokonanie ciężkich przestępstw, ale którzy po badaniu psychiatrycznym wykazywali spore zaburzenia. Głównym bohaterem jest doktor Stephen Seager, psychiatra, który ze względu na kłopoty finansowe po zakończeniu kryzysu finansowego w 2008 roku musiał szukać pracy w tego typu ośrodku. Trafia do instytucji Gorman State w Napa, zwanej przez pracowników Gomorą. Dlaczego? Podejrzewam, że ze względu na to, co się w tym miejscu wyprawia – psychopaci to specjalna grupa ludzi, którzy niekiedy z premedytacją wykorzystują postawioną im diagnozę: brutalnie atakują innych pacjentów oraz personel medyczny, handlują kontrabandą i grożą wszystkim dookoła, ponieważ mogą. Nikt im przecież nie powie, że nie mogą, chorzy są.

Wiecie, co właśnie odkryłam? Kiedy opisuję tę książkę, ona wcale nie wydaje mi się taka zła. Gdybym miała skupić się tylko i wyłącznie na opisanych w niej wydarzeniach, nie byłoby się do czego przeczepić. Jest coś gorszego i tym czymś jest sposób jej napisania. Nie wiem w sumie, jak ją nazwać. Nie jest to literatura faktu, ani dokument. Ale coś w formie zbeletryzowanego pamiętnika głównego bohatera, który przeplatany jest swego rodzaju wstawkami faktograficznymi. I pewnie domyślacie się, że to nie mogło się udać. Macie rację, wyszło tak sobie. A nawet gorzej.

Moja ocena

Czy powinnam napisać coś więcej ponad to, co już zdążyłam opisać? Szkoda czasu na tę książkę, chyba że jest to Wasza ostatnia książka i nie macie widoków na uzupełnienie zapasów.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Stephen Seager
Tytuł: Psychopaci
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 408
Cena: 42,90 złotych

 

 

Korzystaj z kultury w domu

Zapraszam na małe zestawienie zasobów kulturalnych online.

Wraz z wprowadzeniem stanu epidemicznego w naszym kraju, zostały zamknięte wszystkie instytucje kulturalne, w tym: kina, teatry, kawiarnie, siłownie i wiele innych. Od razu w internecie pojawiły się informacje o tym, w jaki sposób można korzystać z darmowych dóbr kulturalnych bez wychodzenia z domu.

Przygotowałam dla Was zestawienie kilku najciekawszych propozycji.

Skąd brać książki?

Biblioteki zostały zamknięte, co oznacza, że wielu książkofilów zostało pozbawionych dostępu do lektury. Na szczęście Internet obfituje w źródła.

  1. Płatne

Wśród płatnych zbiorów możecie wybierać z ofert Legimi oraz Woblink. Szczególnie ten ostatni zaproponował sporą zniżkę na wiele ebooków, np. 40% na wydawnictwo Znak oraz -55% na bestsellery. W przypadku Legimi, o ile Wasza biblioteka posiada jeszcze darmowe kody, możecie uzyskać miesięczny dostęp do mnóstwa ciekawych ebooków dla dorosłych oraz dla dzieci. O tych ostatnich firma ta zadbała zresztą w szczególny sposób oferując wybór książek dla nich dedykowanych za darmo. Wklejam Wam grafikę poniżej.

legimi

Podobnie ma się rzecz z dostępem do ibuk, czyli portalu od PWNu. Jeśli są kody, macie dostęp nie tylko do beletrystyki, ale również ogromnego zbioru książek branżowych. Doceńcie to, taki zbiór profesjonalnej wiedzy jest bezcenny.

Jeśli preferujecie słuchanie audiobooków to być może zainteresujecie się Storytel. Opcja jest oczywiście płatna (35 złotych za miesiąc, ale otrzymujecie krótki okres próbny za darmo), ale w zamian macie dostęp do mnóstwa książek nagranych i przeczytanych przez naprawdę świetnych lektorów i aktorów. Sama korzystam z niego już od półtora roku i nie zamieniłabym wieczornego słuchania książek audio na nic innego. Serio.

Wiele księgarni internetowych zdecydowało się na obniżenie cen książek papierowych. Zniżki są spore, a niekiedy dostajemy również obniżoną opłatę za dostawę. To ostatnie zaproponował Świat Książki, gdzie dostarczenie przesyłki do paczkomatu kosztuje tylko 4,99 zł. Jest też Empik z ogromnym zasobem powieści w różnych formatach.

2. Bezpłatne

Jeśli preferujecie książki darmowe, również tutaj przede wszystkim mogę zaproponować Wam największą bazę darmowej porcji literek, czyli Wolne Lektury (LINK). Przy okazji, jeśli skorzystacie z ich zasobów w najbliższym czasie, zastanówcie się nad przekazaniem darowizny na ich cel. Nie tak dawno media informowały, że ta biblioteka internetowa zmaga się z kłopotami finansowymi, a w tak dziwnych czasach jak teraz warto docenić ich pracę.

Podobną funkcję pełni też międzynarodowy Project Gutenberg, który skupia darmowe książki, głównie klasykę, w wielu językach. Jeśli uczycie się języka obcego, wykorzystajcie ten czas na dodatkową naukę. Link do Projektu Gutenberg znajduje się tutaj (LINK).

Darmowy księgozbiór został udostępniony także przez Legimi. Szukajcie je tutaj (LINK). W katalogu możecie znaleźć głównie książki mniej znanych autorów oraz sporo polskiej klasyki. Przy okazji, jeśli nie mieliście za bardzo do czynienia z twórczością Józefa Ignacego Kraszewskiego to czytajcie, szczególnie powieści!

Darmowe słuchowiska udostępnia na swojej stronie drugi program Polskiego Radia. Dzięki temu będziecie mogli przekonać się, czy słuchanie audiobooków na pewno jest dla Was. Wśród nagrań możecie znaleźć takie perełki jak: „Boso, ale w ostrogach” czytane przez Wiktora Zborowskiego, czy twórczość Czechowa czytana przez Mariana Opanię. Pozostawiam Wam LINK do tego niezwykłego zbioru.

Przedstawienia, wystawy, nauka

Najlepsze przedstawienia teatralne w wersji do obejrzenia przez Internet zebrała dla swoich czytelników żarska redakcja Naszego Miasta. Wśród godnych polecenia adaptacji teatralnych znalazły się chociażby „Śluby panieńskie” w reżyserii Jana Englerta lub „Między nami dobrze jest” Grzegorza Jarzyny. Link do zestawienia TUTAJ.

Jeśli chcecie wykorzystać wolny czas na wirtualne odwiedzenie muzeum to zachęcam Was do odwiedzenia strony internetowej Museum of Modern Art, które udostępnia za darmo do obejrzenia zbiory zdjęć od 1929 roku. Klikajcie w ten LINK. Oprowadzanie online oferuje również warszawska Zachęta. Link znajduje się tutaj.

A jeśli planujecie ponowną naukę języka angielskiego, zapraszam Was na stronę facebookową School of Business English, gdzie już od jutra zaczyna się Grama Challenge. Przez najbliższe 2 tygodnie będziemy przypominać sobie podstawowe i bardziej zaawansowane struktury gramatyczne. Będzie trochę teorii oraz sporo ćwiczeń. LINK 

Tan Minimalist Promotion Bed & Breakfast Inns Facebook Post

 

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Nie tylko brak pieniędzy prowadzi do patologii

Dziś nie będzie o tym, w jaki sposób można uchronić się przed najbardziej popularnym wirusem na ziemi. Zdaję sobie sprawę, że każdy z nas z utęsknieniem wyczekuje informacji o tym, że stan wyjątkowy wreszcie się skończy. Niestety wybrałam na dzisiejszą recenzję książkę niezbyt łatwą i wydaje mi się, że równie dołującą jak rzeczywistość za oknem. Ale mam nadzieję, że znajdzie się pomiędzy Wam ktoś, kto tę pozycję doceni.

O książce „Chłopiec” Zbigniewa Zyśki dowiedziałam się przypadkiem. Przeglądałam Facebooka i zainteresował mnie następujący opis:

Mateusza porywa wir nocnego życia w wielkim mieście. W przeciwieństwie do ojca gliniarza, rujnuje swoje życie osobiste i zawodowe. Przy życiu utrzymuje go głód doznań, prymitywnych i hedonistycznych, oraz pewien dług…

Jednak opis ten nie jest wyczerpujący i nie za bardzo daje poznać, o czym dokładnie jest ta książka.

Jak zepsuć sobie życiorys na 100%

Wyobraźcie sobie chłopaka z dobrego…nie, to jest złe określenie,,, z dostatniego domu. Ojciec jest szychą w policji, matka- też jest. Ma młodszego brata, takiego chłopaczka, którego wszędzie pełno, który być może chce być jak starszy brat. Natomiast Mateusz to ktoś, kto uwielbia imprezy, kobiety, narkotyki. Lista jego wybryków i imprezowego doświadczenia dokładnie przypomina to, co możemy widzieć na amerykańskich filmach: samochody, kumple dzielący z nim wspólne przygody, narkotyki (i rzeczy w stylu zlizywania kreski ze skóry kobiet), no po prostu żyć nie umierać. I nagle, pewnego dnia okazuje się, że to życie się skończyło. Ten młodszy brat, którego Mateusz tak nie cierpiał ginie w wypadku samochodowym w pożyczonym od starszego chłopaka samochodzie.

 

20200313_113958
Zbigniew Zyśk „Chłopiec”

Świat się zmienia. Pojawiają się wyrzuty sumienia, coraz więcej imprez, używek i przygód z kolegami. W trakcie jednej z nich Mateusz zostaje wplątany w niewygodną sytuację: ratuje życie policjantowi i w związku z tym musi odpracować dług u handlarza narkotyków. Co się nagle okazuje? Że trzeba wziąć się z życiem za bary, ale Mateusz nie potrafi jeszcze tego zrozumieć i wciąż popełnia te same błędy.

Moja ocena

Nie jest to książka łatwa w odbiorze. Mimo swoich niewielkich rozmiarów ma w swojej treści tak ogromny ładunek emocjonalny, że ciężko niekiedy jest się z nim zmierzyć. W dodatku wszystkie wydarzenia następują po sobie w takim tempie, że aż czasami trudno się w nich połapać. Oj, nie jest to łatwa książka.

Jeśli wciągają Was historie o gangsterach, coś w stylu „Ślepnąc od świateł” Jakuba Żulczyka to myślę, że jest to coś dla Was. I muszę oczywiście nadmienić, że Mateusz ma w sobie wiele z Kuby – głównego bohatera wspomnianej przeze mnie wcześniej powieści. Przypadek? Mam nadzieję.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Zbigniew Zyśk
Tytuł: Chłopiec
Wydawnictwo: Oficynka
Liczba stron: 239
Cena: 35 złotych

 

Psy 2.5 – czy warto?

Zdaję sobie sprawę, że wśród czytelników bloga z pewnością znajduje się sporo fanów filmu „Psy” i korzystając z okazji, że kolejna część znajduje się w kinach, chciałam podzielić się refleksją na temat książki, która została wydana równolegle z premierą filmową.

Od razu chcę was uspokoić. To nie jest książkowa wersja wydarzeń opisanych w filmie, ale opowieść łącząca ostatnią część z tą, którą możemy oglądać w kinie. Co bardzo ciekawe, opisuje ona głównie losy Franza Mauera, a narratorem jest Waldemar „Nowy” Morawiec.

Cóż to za historia?

No właśnie, nie zastanawiało Was czasem, co takiego działo się z Mauerem po zakończeniu ostatniego filmu? Tego dowiadujemy się z relacji Nowego. Otóż Franz wyjechał do Australii, gdzie postanowił wieść tak zwane normalne życie. Mieszkał na ranczu, poznał kobietę – niezwykłej urody pół-Indiankę Grace. I wszystko byłoby fajnie i bardzo nudne, gdyby nie okazało się, że pewnego dnia zjawili się tak zwani „jacyś panowie” i w wyniku ich wizyty Grace zmarła. Oczywiście Franz Mauer, pamiętając dawne czasy, nie może im tego podarować – chowa ukochaną kobietę i wraca do Polski. A tam… kompletuje dawną ekipę plus jakichś pomagierów i zaczyna rajd przez całą Europę w celu zemszczenia się na „panach”.

pexels-photo-3747485

Tak mniej więcej rozpoczyna się cała historia. Oczywiście, nie zamierzam zdradzać Wam szczegółów. Mogę jedynie napomknąć, że jest to ta nudniejsza część. Serio. Potem zaczyna się ciekawiej, może dlatego, że i wydarzenia dzieją się szybciej: jest zabawa, alkohol i totalna rozpierducha. Normalnie jak za dawnych czasów. I myślę, że fani samych „Psów”, jak i odschoolowych strzelanek w stylu Stevena Seagala będą zachwyceni. Inni? Nie jestem tego taka pewna.

Moja ocena

Nie znam filmów z tej serii, ale chciałam obejrzeć. Tak powinnam zacząć tę serię. I podejrzewam, że z jednej strony usłyszę, że skoro nie wiem, o co chodzi to nie powinnam się wypowiadać, ale z drugiej – być może jestem w stanie spojrzeć na tę historię świeżym okiem…

Tak jak wspominałam Wam wcześniej, początek książki jest średnio ciekawy. Tak, wiem, trzeba zarysować wydarzenia i pokazać, dlaczego główny bohater zdecydował się na porzucenie swojego uporządkowanego życia (chociaż po śmierci Grace oczywiście ono już takie spokojne nie było). Franz Mauer nie jest typem gościa, który po tym, jak ktoś zrobi mu krzywdę, usiądzie w kącie i zacznie płakać. On musi się zemścić – pozabijać tych, którzy skrzywdzili jego bliskich. W pełni to rozumiem, w końcu były policjant nie może być mięczakiem, a w trakcie służby z pewnością narobił sobie sporo wrogów, którzy teraz go odnaleźli i postanowili się odegrać. Tylko jakoś taki bohater, czyli milczący maczo, który cierpi w samotności, a ukojenie znajduje w zemście i zabiciu swoich wrogów, do obecnych czasów mi zupełnie nie pasuje. Albo może to ja już po prostu tego nie kupuję. Nie rozumiem jego postawy, zachowania i tego, że tropi i morduje innych. Może jestem za stara. Albo to zabawa dla chłopaków, a ja się nie znam. Nie wiem, ale mi nie podpasowało.

Ale jak już przeżyłam awersję do głównego bohatera, rozpoczęła się druga część. Taka bardziej rozrywkowa, z szybszą akcją, itp. I tutaj zaczyna się robić ciekawie: są imprezki, zmyślny plan, a wszystko to okraszone dosyć ciekawymi wstawkami „Nowego” na temat tego, co zrobi mu żona, jeśli za mocno zabaluje. Te fragmenty są naprawdę ciekawe, bo, wyobraźcie sobie, jedzie taki podstarzały policjant tropić największych wrogów swojego kumpla, ale to nie tych ludzi z kałachami się boi, ale swojej żony Marioli. Komizm w czystej postaci. Nie wiem, jak będzie się Wam czytało, ale ja zdecydowałam się na przesłuchanie audiobooka czytanego przez Cezarego Pazurę. Jego głos i taka nieco cwaniacka maniera interpretacji były tutaj kapitalne. I to jest ogromny plus i chyba największa zaleta tej książki.

Podsumowując, jeśli jesteście fanami „Psów” to jest to dla Was pozycja obowiązkowa, ponieważ wyjaśnia, co działo się z bohaterami w czasie pomiędzy kolejnymi częściami. Jeśli jednak nie mieliście z nią styczności i teraz chcecie zacząć to może lepiej podarować sobie tę książkę. A jeżeli lubicie Cezarego Pazurę, zapraszam Was do wysłuchania audiobooka, ponieważ jego interpretacja jest jedną z lepszych jakie słyszałam do tej pory.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Waldemar Morawiec
Tytuł: Psy 2.5. W imię miłości
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 192
Cena: 36,90 złotych

 

O kobietach w arabskim świecie

Książka, o której chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć, została wybrana celowo. Wprawdzie Dzień Kobiet świętowaliśmy wczoraj, ale myślę, że ochrona i przestrzeganie podstawowych praw kobiet jest ważne nie tylko od święta. I jest to również kwestia, którą można omawiać w każdym momencie. Zacznijmy zatem.

Ten krótki wstęp to kilka słów, które przyniosła mi lektura dokumentu pod tytułem „Zaginione arabskie księżniczki” Marcina Margielewskiego. Myślę, że autora nie trzeba przedstawiać tym osobom, które pokusiły się o przeczytanie jego poprzednich książek opowiadających o świecie arabskim. Mam tutaj na myśli „Byłam arabską stewardessą” oraz „Jak podrywają szejkowie”. Nie znam tych poprzednich pozycji, mam je na liście książek do przeczytania, ale z braku czasu jeszcze do nich nie zasiadłam. Teraz, po przeczytaniu „Zaginionych arabskich księżniczek”, mam na to jeszcze większą ochotę.

Opowieść wieloletniego sługi, czyli historie zaginionych arabskich księżniczek

Nie jest łatwo dotrzeć do informacji na temat osób, o których możni i bogaci ludzie arabskiego świata chcą zapomnieć. A o kobietach, które splamiły wiarę i obyczajowość obowiązujące w krajach arabskich zapomina się szybko i skutecznie – wszelkie ślady ich istnienia zostają zatarte. Nie ma ich w oficjalnych dokumentach, znikają ich konta w mediach społecznościowych, nie urodziły się i nie umarły, ponieważ ich nie było.

Na szczęście są naoczni świadkowie, tacy jak Talal, były niewolnik i służący w pałacach arabskich książąt i króli. Jak się tam znalazł? Mężczyzna egipskiego pochodzenia, mimo iż nie związany z kulturą arabską, został kupiony jako sługa, którego zadaniem było dbanie o wygody i bezpieczeństwo męskich członków rodziny królewskiej. To on opowiada autorowi zatrważające historie o tym, jak traktowane są księżniczki i inne kobiety, które miały pecha znaleźć się w ich pobliżu (odsyłam do części opisujących sprawę niezwykle urodziwej służącej i imprezy w Nowym Jorku) , w jaki sposób karane są za przewinienia, które w naszym świecie nie obeszłyby nikogo, a może jedynie wzbudziły wzruszenie ramion. Robi to dlatego, aby ocalić od zapomnienia imiona tych, których istnienie zostało wymazane z pamięci im współczesnych.

księżniczki

Ale wracając do tematu księżniczek. Na pewno w wiadomościach czy w Internecie przewinęły Wam się newsy na temat traktowania kobiet w krajach muzułmańskich. Ja sama przeczytałam niemalże wszystkie książki Leili Shukri na temat pań próbujących znaleźć swoje miejsce w świecie, który nienawidzi kobiet. Jednak, w jakiś sposób, próbowałam sobie wytłumaczyć sobie, że wszystkie te opowieści dotyczyły osób bardzo biednych lub tych przyjeżdżających z zagranicy, czyli niezaznajomionych z zasadami kultury arabskiej. Ale w najśmielszych snach nie mogłam przewidzieć, że tak okrutny los może spotkać kobiety z rodziny królewskiej. Niestety, każda strona książki Marcina Margielewskiego przekonywała mnie, że jest inaczej. Z tego powodu potrzebowałam czasu na przetrawienie treści tego wstrząsającego dokumentu. Pewnie dlatego też na jego opisanie zdecydowałam się tak późno.

Moja ocena

Nie wiem, czy pamiętacie, jak pisałam Wam przy tekście o wspomnieniach Nadji Murad (LINK), że ciężko jest komentować czyjąś historię, szczególnie jeśli dotyczy ona wstrząsających i bolesnych spraw. Z tą książką mam podobnie. Jak mogę napisać, że coś jest nieprawdopodobne albo cieszyć się z takich, a nie innych rozwiązań środków stylistycznych dla wzburzenia i zainteresowania czytelnika. Nie muszę, ponieważ ta historia działa tak sama z siebie. I jestem pewna, że gdybym kiedyś w swoim życiu nie trafiła na informacje na temat kultury i pozycji kobiety w krajach arabskich, nie byłabym w stanie uwierzyć w ogrom okrucieństwa, który wyziera z każdej strony tego opracowania.

Jestem bardzo zadowolona, że takie książki zostają wydane w naszym kraju. Ja po jej lekturze doceniłam to, że mogę żyć w Centralnej Europie i samodzielnie decydować o wielu aspektach mojego życia. Oczywiście nie jest idealnie, tych swobód mogłoby być znacznie więcej (porównując na przykład z życiem Skandynawek), ale nie muszę obawiać się każdej podjętej decyzji. I to już dużo.

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie egzemplarza książki. Możecie ją znaleźć pod tym linkiem: https://www.empik.com/zaginione-arabskie-ksiezniczki-margielewski-marcin,p1237929759,ksiazka-p

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Marcin Margielewski
Tytuł: Zaginione arabskie księżniczki
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 320
Cena: 35,99 złotych

 

Anne Rice radzi, jak stać się autorem

W kolejnej odsłonie cyklu porad słynnych pisarzy na temat rozpoczęcia kariery pisarskiej zdecydowałam się na przybliżenie Wam 6 wskazówek udzielonych w 2012 roku przez Anne Rice.

Osobom, które nie kojarzą nazwiska tej pisarki przypominam, że jest to autorka słynnego „Wywiadu z wampirem” – książki, na podstawie której powstał nie mniej popularny film z Tomem Cruisem i Bradem Pittem.

pexels-photo-3631711

6 porad, jak pisać od Anne Rice

  1. Trzeba pisać – początkujący autor nie powinien skupiać się na szukaniu złotego sposobu na wydanie książki, w momencie, w którym jeszcze nie ma co opublikować. Powinien raczej zasiąść do pracy i stworzyć książkę swoich marzeń. Dopiero, kiedy może pochwalić się książką lub zbiorem opowiadań, może zacząć szukać wydawcy. Rice radzi także, aby nie wyrzucać tekstów, nawet jeśli są złe.
  2. W każdym zawodzie jest kodeks postępowania, zasady, których każdy profesjonalista powinien przestrzegać. W przypadku bycia pisarzem dobre jest to, że nie trzeba do tego nie wiadomo jak zaawansowanych urządzeń, niekiedy wystarczająca jest kartka papieru. Co bardzo ciekawe, można pracować wszędzie: w biurze, w domu, w kawiarni. Rice podaje przykłady ludzi, którzy pisali we własnej sypialni.
  3. Świat książek pragnie nowości, dlatego nie powinniśmy myśleć, że napisano już wszystko. Zawsze będzie zapotrzebowanie na nowe nazwiska, bohaterów i świeże historie. To się nigdy nie znudzi i wydawcy zawsze będą poszukiwali nieznanych twórców. Rice przypomina także, że pisarz wcale nie musi wiedzieć, w jaki sposób wydać książkę. Jego zadaniem jest znalezienie kogoś, kto chce to zrobić i wysłać mu manuskrypt mailem,
  4. Trzeba iść tam, gdzie jest ból. Trzeba także być tam, gdzie jest przyjemność. Nie wolno pisać książki, która jest nudna dla autora. Nowo powstała historia ma przede wszystkim być ekscytująca dla autora. Tak ciekawa, żeby nie mógł doczekać się zasiadania do pracy nad nią.
  5. Nie wolno słuchać nikogo, kto odrzucił książkę, ponieważ jej nie zrozumiał. Trzeba podążać za poradami tych, którzy się nią zachwycili. Jeśli tak się nie stanie, zawsze można spróbować wydać ją samodzielnie. Na rynku było już wielu autorów, których twórczość nie została doceniona przez wydawców i po tym, jak skorzystali z self-publishingu, biły się o nich największe domy wydawnicze.
  6. To ty jesteś osobą, która stoi pomiędzy książką a wydawcą. Ty piszesz, tworzysz historię, itp.

Czy uważacie, że te wskazówki są pomocne? Jeśli Waszym zdaniem powyższa lista nie jest kompletna to, czego w niej brakuje?

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)