Washington Black Esi Edygyan

Advertisements

Dziś przyszła pora na jedną z ciekawszych premier drugiego półrocza 2020 roku. I tylko przypadkiem, naprawdę, nie planowałam tego, jest to książka, w której główny bohater pragnie żyć po swojemu. Dziś opowiem o powieści Washington Black Esi Edygyan.

Finalistka Nagrody Bookera, Esi Edygyan, słowami głównego bohatera swojej książki opowiada historię niewolnictwa w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych. Jak przyznaje sama autorka, wydarzenia opisane w książce to zbeletryzowana historia Tichborne, najdłużej ukrywającego się niewolnika-zbiega w historii. Chciała jednak opowiedzieć tę historię z punktu widzenia byłego niewolnika. Dzięki temu możemy cieszyć się opowieścią o wrażliwym chłopcu, który stara się znaleźć dla siebie miejsce w świecie, który właściwie nie oferuje mu nic: praw obywatelskich, stanowienia o sobie samym, godności, szacunku oraz miłości.

Washington Black- fabuła

Zacznijmy od opisu wydawcy, ponieważ doskonale opisuje to, o czym dokładnie mówi ta książka:

11-letni Wash – George Washington Black – niewolnik z plantacji trzciny cukrowej na Barbadosie jest przerażony, gdy zostaje wybrany na służącego przez brata swojego pana, lecz później ze zdziwieniem przekonuje się, że Christopher Wilde to miłośnik przyrody, badacz, wynalazca i abolicjonista. Z czasem – mimo przepaści, która ich dzieli – obaj zaczynają dostrzegać w sobie człowieczeństwo.

Gdy ktoś nieoczekiwanie ginie i za głowę Washa zostaje wyznaczona nagroda, obaj muszą wszystko rzucić i salwować się ucieczką. Powieść, której akcja rozgrywa się na obszarze ciągnącym się od Karaibów po mroźną Arktykę i od Londynu po Maroko, opowiada o odnajdywaniu siebie i zdradzie, o miłości i przebaczeniu oraz o życiu, które runęło i na nowo się odrodziło.

Warto dodać, że spotkanie z Christopherem staje się dla chłopaka wydarzeniem zmieniającym życie. Przede wszystkim odkrywa on fakt, że może być traktowany niemalże na równi z białymi ludźmi (pod pewnymi warunkami i, oczywiście, wtedy, kiedy zgadza się na to, co mu proponują), może również liczyć na względny szacunek dla swojej osoby. Może rozwijać swoje talenty, czyli robić coś, co zazwyczaj zarezerwowane było tylko i wyłącznie dla białych, bogatych mężczyzn. Ale…nadal pozostaje niewolnikiem i w sumie ograniczenia wynikające z jego koloru skóry oraz okaleczeń fizycznych, mimo ucieczki, nadal będą rzutować na całe jego życie…

Moja ocena

Oceniam tę książkę na solidną piątkę w mojej sześciostopniowej skali ocen. To, co rzutuje na tę notę to przede wszystkim rozmach historii o biednym, ciemnoskórym chłopcu, który dostaje szansę na lepsze życie i decyduje się z niej skorzystać. Owszem, jest w jego usiłowaniach sporo naiwności i wiary w to, że ludzie mogą wobec niego dobrzy, jednak z biegiem lat wydaje się z tego zapatrywania rezygnować.

Ogromnym plusem tej książki jest znajomość epoki. Chodzi tutaj nie tylko o realia związane z opisywaniem sytuacji ciemnoskórych niewolników na plantacji, ale również obyczajowości panującej w Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie. Do tego dochodzi także ogromna wiedza z zakresu biologii morskiej – zwierząt żyjących w podmorskich głębinach i ich zwyczajów. Ta książka zawiera w sobie ogromną porcję wiedzy z tej dziedziny i to jest doprawdy niesamowite.

Czy mogłaby się do czegoś przyczepić? Właściwie nie mam żadnych zastrzeżeń co do samej narracji. Wszystko to, co dzieje się w książce wynika z wcześniejszych wydarzeń, a konsekwencje wyborów bohaterów wydają się logiczne i zrozumiałe. Dokładny reserach sprawia, że osadzenie w tak specyficznej epoce głównych bohaterów jest naprawdę wiarygodne. Więc nie, nie miałabym się do niczego przyczepić. Szczególnie, że akcja płynie wartko i nie ma w niej miejsca na niepotrzebne dłużyzny.

Jedyna rzecz, na którą musiałabym zwrócić uwagę to przypisanie tej powieści do kategorii. O ile na Lubimy Czytać jest ona oznaczona jako literatura piękna, co oczywiście się zgadza, o tyle oznaczenie jej na Storytelu jako…kryminał jest zupełnie bezsensowne. W żaden sposób nie jest to kryminał, a raczej książka historyczna, przygodowa.

Podsumowanie

 

Podsumowując, jest to dobra książka na zimowy wieczór dla osób, które pasjonują się historią, ale nie tą polityczną. Raczej historią społeczeństwa.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Esi Edugyan
Tytuł: Washington Black
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 400
Cena: około 39,90 złotych
Ocena: 5/6
Tę książkę możecie znaleźć w wersji papierowej lub jako e-book na: https://www.taniaksiazka.pl/washington-black-esi-edugyan-p-1394452.html

Bądź na bieżąco z wpisami na tym blogu! Zapisz się do newslettera, a nie ominie Cię żaden wpis.

10 najbardziej wpływowych książek feministycznych wszech czasów

Advertisements

Jaka sytuacja polityczna jest obecnie, widzi każdy. Nieustanne doniesienia blogerów, youtuberów, niezależnych dziennikarzy i wszystkich tych, którym po prostu chce się pokazać to, jak jest naprawdę, jest wiele. Dlatego z mojej strony ten wpis -10 najbardziej wpływowych książek feministycznych wszech czasów.

Photo by Suzy Hazelwood on Pexels.com

Tradycyjnie książki przedstawiam Wam w przypadkowej kolejności.

  1. Mistyka kobiecości Betty Friedan

Książka non-fiction opublikowana w 1963 r.. Mistyka kobiecości zapoczątkowała drugą falę Ruchu Kobiet w Stanach Zjednoczonych. Ruch, który trwał do wczesnych lat 80. XX wieku i, w przeciwieństwie do skupienia się pierwszej fali na jednej kwestii prawa wyborczego, rozszerzył swój program na wiele różnych kwestii, takich jak seksualność, prawa reprodukcyjne, miejsce pracy i nie tylko.

Książka Friedan powstała przez przypadek. Przez kolegów ze Smith College Friedan została poproszona o przeprowadzenie ankiety z okazji spotkania z absolwentkami jej macierzystej uczelni. Rozmawiając z nimi, zdała sobie sprawę, jak niezadowolone były te kobiety pełniąc funkcję gospodyń domowych. Następnie poszerzyła swoje badania o zdanie innych kobiet i wykorzystanie reklam przez media. Swoją pracę chciała opublikować w wielu gazetach, ale kiedy żadna z nich zdecydowała się opublikować jej pracy w formie artykułu.

2. Druga płeć Simone de Beauvoir

Druga płeć jest kolejnym dziełem, któremu przypisuje się rozpalenie drugiej fali Ruchu Kobiet. Opublikowane w 1949 r., dotyczyło traktowania kobiet na przestrzeni dziejów. Francuska autorka i egzystencjalistka Simone de Beauvoir napisała je w 14 miesięcy i opublikowała w dwóch tomach. Książka znalazła się na Watykańskiej Liście Książek Zakazanych.

3. Własny pokój Virginia Woolf

Własny pokój, esej Virginii Woolf, został po raz pierwszy opublikowany w formie książkowej 24 października 1929 r. Materiał pochodzi z serii wykładów, które Woolf wygłosiła w dwóch żeńskich college’ach Newnham i Girton na Uniwersytecie Cambridge w 1928 r. W swoim eseju Woolf argumentowała, że pisarki powinny mieć własne miejsce. Miała to na myśli dosłownie i w przenośni. Zwróciła też uwagę na to, że świat literacki jest zdominowany przez mężczyzn. Woolf genialnie wykorzystała do tego fikcyjną narrację.

4. Monologi waginy Eve Ensler

Monologi waginy to spektakl składający się z serii monologów, którego premiera odbyła się w Nowym Jorku w 1996 roku. Napisane przez Eve Ensler teksty obejmowały różnorodne kwestie życia codziennego z perspektywy feministycznej. Tematy obejmowały seks, menstruację, narodziny, gwałt, okaleczanie żeńskich narządów płciowych i nie tylko. Podczas premiery spektaklu Ensler sama wykonała wszystkie monologi. Po tym, jak zdecydowała się przestać występować, teksty zostały podzielone pomiędzy trzy aktorki.

Photo by Min An on Pexels.com

5. Sexual Politics Kate Millett

Opublikowana w 1970 roku książka Millett była pierwszym akademickim podejściem do feministycznej krytyki literackiej. Książka powstała na podstawie rozprawy doktorskiej Millett, w której przeanalizowała ona między innymi prace D. H. Lawrence`a, Normana Mailera i Henry’ego Millera. Millett zwróciła uwagę na to, że trzej autorzy pisali o kobietach w seksistowski sposób. Pewnie nie zdziwicie się, kiedy dodam, że pozycja ta dodała rozpędu drugiej fali feminizmu (rozpoczęła się na początku lat 60.). Książka była kontrowersyjna, spotkała się ze sporym zainteresowaniem i silnym sprzeciwem ze strony mężczyzn.

6. Kobiecy eunuch Germaine Greer

Po premierze w 1970 roku Kobiecy eunuch stał się międzynarodowym bestsellerem. Greer podzieliła książkę na cztery części: Ciało, Dusza, Miłość i Nienawiść. Badała postrzeganie siebie przez kobiety w całej historii. Przetłumaczona na 11 języków, była kluczową książką w ruchu feministycznym lat 70.

7. Mit piękności Naomi Wolf

Mit piękności, książka wydana w 1991 roku, stał się bestsellerem i zyskał uznanie wielu feministek. Gloria Steinem napisała o niej: „Mit piękności to mądra, gniewna, wnikliwa książka i wezwanie do wolności. Każda kobieta powinna ją przeczytać”. W swojej książce Wolf przedstawiła argumenty za przewartościowaniem obecnych standardów piękna w społeczeństwie. Wyjaśniła, w jaki sposób kobiety są stale poddawane kontroli w tych pięciu obszarach: głód, religia, seks, przemoc i praca.

8. Their Eyes Were Watching God Zora Neale Hurston

Od czasu publikacji w 1937 roku, Their Eyes Were Watching God, zostało ogłoszone ważną powieścią o losach kobiet. WomeTime, który umieścił ją na liście 100 najlepszych książek opublikowanych od 1923 roku.

9. Kolor purpury Alice Walker

Wydany w 1982 roku Kolor purpury zdobył National Book Award i nagrodę Pulitzera. Powieść, której akcja toczy się w Georgii, dotyczyła życia Afroamerykanek na południu w latach trzydziestych XX wieku. Powieść zyskała uznanie feministek, ponieważ wiele postaci odrywa się od tradycyjnych ról płciowych.

10. Wołanie o prawa kobiety Mary Woolstonecraft

Jedna z najwcześniejszych prac feministycznych. Wołanie o prawa kobiety została opublikowana po raz pierwszy w 1792 roku. Wollstonecraft rozpoczęła pracę nad nią po przeczytaniu raportu francuskiego Zgromadzenia Narodowego Charlesa Maurice’a de Talleyranda-Perigorda. W raporcie doradził on, żeby kobiety były kształcone wyłącznie w sprawach domowych. Wollstonecraft wykorzystała wspomniany już raport jako przykład podwójnych standardów. Po publikacji książka została dobrze przyjęta. Wollstonecraft przed śmiercią pracowała nad drugim tomem.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Bądź na bieżąco z wpisami na tym blogu! Zapisz się do newslettera, a nie ominie Cię żaden wpis.

Odrobina klasyki: Pani Bovary Gustaw Flaubert

Advertisements

Pani Bovary to debiutancka powieść francuskiego pisarza Gustawa Flauberta, wydana w 1856 roku. Główna bohaterka żyje ponad stan, aby uciec od banałów i pustki prowincjonalnego życia.

Powieść została po raz pierwszy opublikowana w La Revue de Paris między 1 października a 15 grudnia 1856. Tuż po publikacji prokuratorzy oskarżyli Flauberta o obsceniczność. Proces odbył się w styczniu 1857 r. i sprawił, że ta opowieść stała się znana. Po uniewinnieniu Flauberta 7 lutego 1857 roku Pani Bovary stała się bestsellerem. Książka została opublikowana w dwóch tomach w kwietniu 1857 roku. Obecnie uważana jest za arcydzieło i jedno z najbardziej wpływowych dzieł literackich w historii.

Brytyjski krytyk James Wood pisze: „Flaubert ustalił, na dobre lub na złe, to, co większość czytelników uważa za współczesną narrację realistyczną, a jego wpływ jest prawie zbyt znany, by był widoczny”

To samo pisze o twórczości Flauberta Jan Parandowski w przedmowie do Pani Bovary:

Ani jednego momentu nie puszczał [Flaubert] na swobodę roztargnionego pióra. W każdym szczególe, choćby odrażająco pospolitym i ostatecznie błahym, bytował nieraz dni całe, rzekomo przesiewając słowa, a w istocie wchodząc w jego rdzeń, by odczuć go nagłym błyskiem porozumienie, wyraźnie i nieomylnie.

Fabuła -streszczenie

Akcja Pani Bovary rozgrywa się w prowincjonalnej północnej Francji, niedaleko miasta Rouen w Normandii. Karol Bovary to nieśmiały, dziwnie ubrany nastolatek, który przybywa do nowej szkoły. Jest wyśmiewany przez nowych kolegów z klasy. Karol stara się zdobyć stopień medyczny drugiego stopnia, co pozwala mu na stanie się Officier de Santé w publicznej służbie zdrowia. Poślubia kobietę, którą wybrała dla niego matka – nieprzyjemną, ale rzekomo bogatą wdowę Héloïse Dubuc. Wyrusza, aby otworzyć praktykę w wiosce Tôtes.

Pewnego dnia Karol odwiedza lokalne gospodarstwo, aby złożyć złamaną nogę właściciela, i poznaje córkę swojego pacjenta, Emmę Rouault. Jest to piękna, poetycko ubrana młoda kobieta, która w klasztorze otrzymała „dobre wykształcenie”. Ma silne pragnienie luksusu i romansu, które pojawiają się u niej wraz z czytaniem popularnych powieści. Dziewczyna podoba się Karolowi, który odwiedza swojego pacjenta znacznie częściej niż to konieczne. Robi to do czasu aż zazdrość Héloïse nie przerywa tych wizyt.

Kiedy Héloïse nieoczekiwanie umiera, Karol odczekuje chwilę (co związane jest z moralnością), zanim poważnie zacznie zabiegać o Emmę. Jej ojciec wyraża zgodę na małżeństwo. Emma i Karol pobierają się.

Powieść skupia się na Emmie. Karol ma dobre intencje, ale zazwyczaj jest niezdarny i nieco przyciężki. Po tym, jak on i Emma biorą udział w eleganckim balu wydanym przez markiza d’Andervilliers, kobieta zaczyna twierdzić, że ​​jej życie małżeńskie jest nudne i apatyczne. Karol decyduje, że jego żona potrzebuje zmiany atmosfery i przenosi swoją praktykę do większego miasta targowego, Yonville (tradycyjnie identyfikowanego z miastem Ry). Tam Emma rodzi córkę Bertę, ale macierzyństwo również jest dla niej rozczarowaniem. Zakochuje się w inteligentnym młodym człowieku, którego spotyka w Yonville, młodym studencie prawa, Leonie Dupuisie. Mężczyzna podziela jej uznanie dla literatury i muzyki oraz okazuje jej szacunek. Zaniepokojona utrzymaniem własnego wizerunku jako oddanej żony i matki Emma nie przyznaje się do uczuć do do Leona. Ukrywa też pogardę dla Karola, czerpiąc pociechę z myśli o swoim dobrym postępowaniu. Leon rozpaczliwie chce zdobyć sympatię Emmy, jednak szybko wyjeżdża na studia do Paryża.

Pewnego dnia bogaty i zawadiacki właściciel ziemski, Rudolf Boulanger, przyprowadza rannego służącego do gabinetu lekarskiego. Rzuca okiem na Emmę i wyobraża sobie, że ta da się łatwo uwieść. Zaprasza ją na przejażdżkę, co ma być w trosce o jej zdrowie. Karol, troszcząc się o zdrowie swojej żony i bez jakichkolwiek podejrzeń, zgadza się na to. Emma i Rudolf rozpoczynają romans. Ona, pochłonięta swoją romantyczną fantazją, ryzykuje otrzymywaniem niedyskretnych listów. Składa także wizyty u ukochanego. Po czterech latach nalega, żeby razem uciekli. Rudolf nie podziela jej entuzjazmu i w przeddzień ich planowanego wyjazdu kończy relację listem umieszczonym na dnie kosza z morelami. Szok kobiety jest tak wielki, że podupada ona na zdrowiu i na krótko zwraca się w stronę religii.

Kiedy Emma niemalże dochodzi do pełni zdrowia, wraz z Karolem udają się do opery na przedstawienie Łucja z Lammermoor, oparteym na powieści historycznej Waltera Scotta z 1819 roku The Bride of Lammermoor do pobliskiego Rouen. Opera ponownie budzi pasje Emmy. Do tego ponownie spotyka Leona, który wykształcił się i pracuje teraz w Rouen. Nawiązują romans. Karol wierzy, że Emma bierze lekcje gry na pianinie, jednak ta co tydzień jeździ do miasta, aby spotkać się z kochankiem. Widzą się zawsze w tym samym pokoju, w tym samym hotelu, który zresztą oboje postrzegają jako swój dom. Początkowo romans jest ekstatyczny, ale Leonowi nudzą się emocjonalne ekscesy Emmy. Ta z kolei ma ambiwalentne podejście do Leona. Raczej zaspokaja swoje zamiłowanie do dóbr luksusowych, kupując na kredyt od przebiegłego kupca Lheureux, który nawet pomaga jej zdobyć pełnomocnictwo do majątku Karola. Dług Emmy stale rośnie.

Kiedy Lheureux domaga się spłaty zadłużenia Bovary’ego, Emma błaga kilka osób o pieniądze. Wśród nich są między innymi: Leona i Rudolf. W rozpaczy połyka arszenik i umiera bolesną śmiercią. Karol ze złamanym sercem oddaje się żałobie, traktuje pokój Emmy niczym sanktuarium oraz przyjmuje jej postawy i upodobania, aby zachować pamięć o niej. W ostatnich miesiącach przestaje pracować i żyje, wyprzedając swój dobytek. Jego pozostałe mienie zostało przejęte, by spłacić dług wobec Lheureux. Kiedy znajduje listy miłosne od Rudolfa i Leona, załamuje się na dobre. Umiera, a jego córka Berta zamieszkuje z babcią, która także wkrótce umiera. Następnie Berta mieszka ze zubożałą ciotką, która wysyła ją do pracy w przędzalni bawełny. Książkę kończy informacja o miejscowym farmaceucie Homaisie, który konkurował z praktyką medyczną Karola. Mężczyzna zyskuje rozgłos wśród mieszkańców Yonville i jest nagradzany za osiągnięcia medyczne.

Bohaterowie

  • Emma Bovary jest tytułową bohaterką powieści (matka Karola i jego była żona również są określane jako pani Bovary, a ich córka pozostaje panną Bovary). Ma wysoce romantyczne spojrzenie na świat, pragnie piękna, bogactwa, pasji, a także dostępu do wyższych sfer. To właśnie rozbieżność między tymi romantycznymi ideałami a realiami jej wiejskiego życia kieruje wydarzeniami opisanymi w znacznej części powieści. Te pragnienia sprawiają, że kobieta nawiązuje dwa romanse i zaciąga niemożliwy do spłacenia dług. Żyje zgodnie z własnymi wyobrażeniami i to właśnie introspekcja i analiza jej wewnętrznych konfliktów wyznacza psychologiczny rozwój Flauberta jako autora.
  • Karol Bovary, mąż Emmy, jest bardzo prostym i pospolitym człowiekiem. Jest otwarty i przyjacielski, ma dar zapamiętywania imion i twarzy. Z zawodu jest wiejskim lekarzem, ale, jak we wszystkim innym, nie jest w swoim zawodzie zbyt dobry. W rzeczywistości nie ma wystarczających kwalifikacji, aby zostać lekarzem, ale zamiast tego pełni funkcję Officier de Santé, czyli „pracownika służby zdrowia”. Mimo to lubi swoją pracę i chętnie odwiedza pacjentów. Najczęściej wzywany jest do udzielania pierwszej pomocy. Robi to wystarczająco kompetentnie, aby zdobyć lojalność i przyjaźń swoich pacjentów w Tôtes. Jednak kiedy przeprowadza się do Yonville, aby tam praktykować medycynę, zdaje się być sabotowany przez farmaceutę Homaisa. Karol uwielbia swoją żonę i uważa ją za idealną, pomimo oczywistych dowodów na to, że jest inaczej. Nigdy nie podejrzewa ją o romanse. Oddaje jej pełną kontrolę nad finansami, przez co sprowadza na siebie biedę.
  • Rudolf Boulanger to zamożny mężczyzna. Uwodzi Emmę,chociaż ta jest dla niego po prostu jedną z wielu kochanek. Czasami bywa nią oczarowany, jednak nie odczuwa wobec niej prawdziwych uczuć. W miarę jak Emma staje się coraz bardziej zdesperowana, Rudolf traci nią zainteresowanie i martwi się jej brakiem ostrożności. Szybko rezygnuje z ucieczki z Emmą rezygnuje i czuje, że nie jest w stanie sobie z nią poradzić. Nie podoba mu się także wizja życia z jej córką, Bertą.
  • Leon Dupuis jest urzędnikiem, który wprowadza Emmę w poezję i zakochuje się w niej. Opuszcza Yonville, żeby się kształcić. Wydaje mi się, że jest zakochany w ​​Emmie, która zresztą odwzajemnia jego uczucia. Do ich romansu dochodzi jednak dopiero, kiedy jej relacja z Rudolfem Boulanger kończy się. Nawiązują romans.
  • Pan Lheureux to chytry kupiec i manipulant, który nieustannie przekonuje ludzi w Yonville, by kupowali towary na kredyt i pożyczali od niego pieniądze. Doprowadziwszy wielu małych przedsiębiorców do finansowej ruiny, aby wesprzeć swoje biznesowe ambicje, Lheureux pożycza pieniądze Karolowi i mistrzowsko rozgrywa sytuację, doprowadzając państwo Bovary do tak wielkiego zadłużenia, że ​​kończy się ono ich finansową ruiną i samobójstwem Emmy.
  • Pan Homais to miejski aptekarz. Jest zaciekle antyklerykalny, praktykuje medycynę bez licencji. Chociaż udaje, że zaprzyjaźnia się z Karolem, nieustannie podważa jego praktykę medyczną, odciągając od niego pacjentów i zmuszając go do podjęcia trudnej operacji, która kończy się niepowodzeniem i niszczy zawodową wiarygodność Karola w Yonville.
  • Justin jest uczniem i kuzynem pana Homais. Został przyjęty do domu z łaski. Jest jednak przydatny jako sługa. Chłopak zakochuje się w Emmie. W pewnym momencie kradnie klucz do pokoju medycznego, a Emma namawia go do otwarcia pojemnika z arszenikiem, aby mogła „zabić kilka szczurów, nie pozwalających jej zasnąć”. Ku jego przerażeniu to ona jednak sama spożywa arszenik. Justin ma po wszystkim wyrzuty sumienia.

Czas i miejsce akcji

Kontekst powieści jest ważny, po pierwsze dlatego, że odnosi się do realistycznego stylu Flauberta i komentarza społecznego, a po drugie ze względu na samą główną bohaterkę.

Francis Steegmuller oszacował, że powieść zaczyna się w październiku 1827, a kończy w sierpniu 1846. Odpowiada to monarchii lipcowej – panowaniu Ludwika Filipa I, który spacerował po Paryżu z własnym parasolem, jakby chciał uczcić rosnącą mieszczańską klasę średnią. Sporo czasu i wysiłku, które Flaubert poświęca na wyszczególnianie zwyczajów wiejskich Francuzów, pokazuje ich naśladowanie miejskiej, wyłaniającej się klasy średniej.

Photo by Suzy Hazelwood on Pexels.com

Flaubert dążył do dokładnego przedstawienia życia codziennego. Pokazuje to chociażby relacja z targów powiatowych w Yonville. Są one ukazane w czasie rzeczywistym z jednoczesną intymnym spotkaniem kochanków za oknem wychodzącym na targi (pierwsza w historii literatury scena symultaniczna, czyli taka, w której wydarzenia dzieją się w tym samym czasie w różnych miejscach!). Flaubert znał miejsce, w którym toczy się powieść. Było to miejsce jego narodzin i młodości (Rouen w Normandii) i położone wokół niego tereny. Jego wierność przyziemnym elementom życia na wsi sprawiła, że książka stała się pierwszym dziełem, w którym pojawił się nowy nurt, czyli realizm literacki.

Ujęcie tego, co codzienne w otoczeniu, kontrastuje z tęsknotami głównego bohatera. Praktyczność wspólnego życia udaremnia romantyczne fantazje Emmy. Flaubert wykorzystuje to połączenie, aby ukazać zarówno samo miejsce akcji, jak i charakter głównej bohaterki. To sprawia, że Emma staje się bardziej kapryśna i żałosna w świetle codziennej rzeczywistości. Jednak jej tęsknoty potęgują zarozumiałą banalność miejscowej ludności. Emma, ​​choć niepraktyczna, a jej prowincjonalne wykształcenie jest niewystarczające i nieuformowane, nadal odzwierciedla nadzieję na piękno i wielkość, której wydaje się brakować klasie burżuazyjnej.

Styl

Książka była w pewnym sensie inspirowana życiem szkolnego kolegi autora, który został lekarzem. Przyjaciel i mentor Flauberta, Louis Bouilhet, zasugerował mu, że może to być odpowiednio „przyziemny” temat na powieść i że Flaubert powinien spróbować pisać w „naturalny sposób”, bez dygresji. Rzeczywiście styl pisarski miał dla Flauberta ogromne znaczenie. Pisząc powieść stwierdził, że będzie to „książka o niczym, książka zależna od niczego zewnętrznego, co będzie spajane wewnętrzną siłą swojego stylu”, co zdaniem krytyka Jeana Rousseta , uczyniło go „pierwszym w historii niefiguratywnym powieściopisarzem”. Chociaż Flaubert nie wyrażał sympatii do stylu Balzaca, powieść, którą stworzył, stała się prawdopodobnie najlepszym przykładem i wzmocnieniem literackiego realizmu w duchu pisarstwa właśnie tego pisarza. „Realizm” powieści miał okazać się zresztą ważnym elementem w procesie o nieprzyzwoitość: główny prokurator argumentował, że powieść jest nie tylko niemoralna, ale realizm w literaturze jest także obrazą sztuki i przyzwoitości.

Photo by Wendy van Zyl on Pexels.com

Ruch realistyczny był po części reakcją na romantyzm. Można powiedzieć, że Emma jest ucieleśnieniem romantyka: w swoim procesie psychicznym i emocjonalnym nie ma związku z realiami otaczającego ją świata. Chociaż pod pewnymi względami może wydawać się, że autor niejednokrotnie identyfikuje się z Emmą, jednak często kpi z jej romantycznych marzeń i gustu literackiego.

Dokładność rzekomego twierdzenia Flauberta, że ​​”Madame Bovary, c’est moi” („Madame Bovary to ja”) została zakwestionowana. W swoich listach dystansował się od sentymentów powieści. Do Edmy Roger des Genettes napisał „Tout ce que j’aime n’y est pas” („nie ma tam wszystkiego, co kocham”), a do Marie-Sophie Leroyer de Chantepie, „je n’y ai rien mis ni de mes sentiments ni de mon egzystencja ”(„ nie wykorzystałem niczego z moich uczuć ani z mojego życia ”). Mario Vargas Llosa stwierdził: „Gdyby Emma Bovary nie przeczytała wszystkich tych powieści, możliwe, że jej los byłby inny.”

Pani Bovary była postrzegana jako komentarz do kondycji burżuazji, szaleństwa aspiracji, których nigdy nie można zrealizować, lub jako wiara w słuszność zadowolonej z samej siebie, złudnej kultury osobistej, związanej z okresem Flauberta. Zwłaszcza za panowania Ludwika Filipa, kiedy klasa średnia stała się bardziej rozpoznawalna w przeciwieństwie do klasy robotniczej i szlachty. Flaubert gardził burżuazją. W swoim Słowniku idei otrzymanych burżuazję charakteryzuje poprzez powierzchowność intelektualną i duchową, surowe ambicje, płytką kulturę, umiłowanie do rzeczy materialnych, chciwość, a przede wszystkim bezmyślne papugowanie uczuć i przekonań.

Dla Vargasa Llosy „dramat Emmy jest przepaścią między iluzją a rzeczywistością, dystansem między pragnieniem a jego spełnieniem”. To pokazuje „pierwsze oznaki wyobcowania, które wiek później ogarnie mężczyzn i kobiety w społeczeństwach przemysłowych”. Jednak powieść nie dotyczy po prostu marzycielskiego romantyzmu kobiety. Karol nie jest również w stanie pojąć rzeczywistości ani zrozumieć potrzeb ani pragnień Emmy.

Znaczenie i recepcja literacka

Książka od dawna uznawana za jedną z najlepszych powieści, jako „doskonałe” dzieło literackie. Henry James napisał: „Pani Bovary ma doskonałość, która nie tylko ją naznacza, ale także sprawia, że ​​stoi prawie samotnie: utrzymuje się z tak najwyższą, niedostępną pewnością, ponieważ zarówno podnieca, jak i przeciwstawia się osądowi.”

Marcel Proust pochwalił „gramatyczną czystość ”stylu Flauberta, podczas gdy Vladimir Nabokov powiedział, że„ stylistycznie proza ​​robi to, co powinna robić poezja ”. Podobnie Milan Kundera napisał w przedmowie do powieści Żart: „Dopiero w dziele Flauberta proza ​​straciła piętno estetycznej niższości. Od czasów Pani Bovary sztukę powieści uważano za równą sztuce poezji.” Giorgio de Chirico stwierdził, że jego zdaniem„ z narracyjnego punktu widzenia najdoskonalszą książką jest Pani Bovary autorstwa Flauberta ”. Julian Barnes nazwał ją najlepszą powieścią, jaka kiedykolwiek została napisana.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Bądź na bieżąco z wpisami na tym blogu! Zapisz się do newslettera, a nie ominie Cię żaden wpis.

Jaskółki z Czarnobyla Morgan Audic

Advertisements

Czy wyobrażaliście sobie kiedyś, że tragedia w Czarnobylu może stać się tłem dla całkiem niezłej intrygi kryminalnej? Zapewne tak jak ja, nie myśleliście o tym miejscu właśnie w taki sposób. Jednak, jak pokazuje przykład książki Jaskółki z Czarnobyla, wszystko w świecie literatury jest możliwe.

Byłam za mała, żeby pamiętać to, co wydarzyło się w tamtym mieście na Ukrainie. To, co wiem o wybuchu reaktora w Czarnobylu, usłyszałam od rodziców, z telewizji, ze świetnego serialu HBO oraz z różnego rodzaju opracowań. I w życiu nie pomyślałabym, że Czarnobyl oraz pobliskie miasto Prypeć, będą cichymi bohaterami kryminału. Ale z drugiej strony, dlaczego nie? Przecież zagrożenie napromieniowaniem może dodać dodatkowego smaczku i takiego elementu grozy w już i tak strasznej historii. Książkę przeczytałam i stwierdzam, że ten nowatorski pomysł nie był wcale taki zły.

Jaskółki z Czarnobyla – fabuła

Sprawdźmy opis wydawcy:

Książka tygodnia: Komisarz Serge Olovski i jego dwa śledztwa

Advertisements

W prowadzeniu bloga o książkach fajne jest to, że co jakiś czas trafiają mi się bardzo interesujące powieści autorów, których wcześniej nie znałam. Tak właśnie trafiłam na zbiór dwóch opowiadań, których elementem wspólnym jest komisarz Serge Olovski, emerytowany policjant francuskiej policji.

Cykl Dom z ogrodem tanio sprzedam. Świąteczne porządki Genevive Hibou dotarł do mnie jakieś dwa tygodnie temu, jednak przeczytanie ich zajęło mi trzy dni. Opowiadania są bardzo ciekawe i do tego mają tę interesującą nieśpieszną atmosferę rodem z francuskiej prowincji. Ale nie będę uprzedzać faktów (to jest mojej oceny) i najpierw opowiem Wam co nieco o tych dwóch opowieściach.

Dom z ogrodem tanio sprzedam

Pierwsze opowiadanie mówi o próbie rozwiązania zagadki śmierci pracownika miejscowego biura notarialnego. Jules Duval zostaje znaleziony martwy na ławce w parku. Do akcji wkraczają komisarze policji, o dziwo!, z oddalonego o paręnaście kilometrów Paryża. Aby mieć rękę na pulsie, proszą o współpracę emerytowanego policjanta Serge`a Olovskiego. Ten wspomagany jest przez Polkę Ewę Wolny.

Czy udaje się rozwiązać zagadkę? Owszem, jednak muszę stwierdzić, że zastosowane tutaj zabiegi literackie rodem z Herculesa Poirot trochę odbierają przyjemność z czytania. Chodzi mi o prowadzenie narracji w sposób, w którym czytelnik nie może wraz z inspektorem poznawać kolejnych faktów w śledztwie, a są mu one oznajmiane na sam koniec wraz z rozwiązaniem zagadki.  Dla mnie takie rozwiązanie jest słabe.

Świąteczne porządki Genevive Hibou

Nieco lepiej przedstawia się za to rozwiązanie zagadki śmierci Collette i Luca Hibou w drugim opowiadaniu. Wprawdzie mamy tutaj do czynienia z zabiegiem podobnym do tego z wcześniejszego tekstu, jednak forma spowiedzi zabójcy jednak tak bardzo nie razi.

Genevive Hibou to sąsiadka Olovskiego. Jest wdową, ma syna – strasznie rozpieszczonego i nieogarnietego jedynaka, który uważa, że z racji swojego istnienia należy mu się wszystko, co najlepsze. Facet ma spore problemy ze sobą, nie potrafi utrzymać pracy, jednak wierzy, że kolejne przedsięwzięcie pozwoli mu się wreszcie odbić od dna. Z tego powodu decyduje się nawet zastraszyć własną matkę po to, aby otrzymać to, czego pragnie. A chodzi mu o dostęp do ziemi należącej do rodziny.

Moja ocena

Mimo sporych mankamentów narracyjnych w obu opowiadaniach, muszę stwierdzić, że obydwa teksty bardzo mi się podobały. Przyjemnie czytało się o przygodach emerytowanego komisarza oraz Ewy Wolny. Nieśpieszna atmosfera książki jedynie podkreślała tę wyjątkowość. Stwierdzam, że oba opowiadania plasują się nastrojem bardzo blisko kryminałów retro.

Czy powinnam narzekać, że zbrodni i krwi było w nich jak na lekarstwo? Z pewnością dla wielu czytelników przyzwyczajonych do intrygi rodem ze współczesnych kryminałów np. Czornyja, może być zwiedzionych. W porównaniu z tym autorem w książce dzieje się niewiele. No, ale czy emerytowany policjant może działać z takim rozmachem jak młodsi detektywi? Chyba nie. Dlatego, po pierwsze, trzeba pogratulować odwagi autorce, ponieważ takich bohaterów kryminałów widuje się głównie w roli ofiar. Po drugie, ten brak pośpiechu jest właśnie tym, co pozwoli twórczości Elizy Veinard wyróżnić się na tle innych autorów.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Eliza Veinard
Tytuł: Dom z ogrodem tanio sprzedam. Świąteczne porządki Genevive Hibou 
Wydawnictwo: Oficynka
Liczba stron: ok. 250
Cena: około 39,90 złotych
Ocena: 4,5/6

Bądź na bieżąco z wpisami na tym blogu! Zapisz się do newslettera, a nie ominie Cię żaden wpis.

Pozdrowienia z kosmosu Mike Dooley, Tracy Farquhar

Advertisements

Dzisiejszy wpis będzie, jak mi się wydaje, dla Was zaskakujący. Dla mnie bowiem mocno nieprzewidziana była tematyka tej książki. Owszem przeczytałam opis wyszukując ją w znanej księgarni internetowej. Ale tego, co przeczytałam w publikacji Pozdrowienia z kosmosu, nie spodziewałam się.

Pewnie od razu spytacie, czego takiego tak bardzo się nie spodziewałam. Już wyjaśniam. Myślałam, że jest to książka o kosmosie jako takim. Wiecie, czymś w rodzaju świetnych pozycji o astrofizyce autorstwa Guya de Grasse Tysona. No ewentualnie coś o kosmitach. Nie tak dawno przecież publikowałam recenzję opracowania o UFO. Ale w Pozdrowieniach z kosmosu trafiłam na..Uwaga! Zapis sesji channelingu z istotami zamieszkującymi odległą planetę Brahoshka. Takiej książki na TaniaKsiazka.pl się nie spodziewałam. Serio!

Czym jest channeling

Zacznijmy od tego, czym w ogóle jest ten channeling. Zwany inaczej kanalizmem, jest fenomenem parapsychicznym, będącym przedmiotem wiary osób związanych z nową duchowością, czyli po prostu New Age. Polega na tym, że transcendencyjny ośrodek emisyjny (na przykład jakieś bóstwo lub aniołowie, a tutaj te istoty z innej planety) przekazuje treści poprzez kanał osoby znajdującej się w transie lub w stanie podwyższonej świadomości. Oczywiście taki kontakt ma miejsce metodą pozazmysłową, mentalnie i bez użycia języka werbalnego (czyli takiego mówionego).

Osoby, które doświadczyły takiego kontaktu twierdzą, że jest on zazwyczaj trudny do zrozumienia. Dopiero ich podświadomość przekłada je na bardziej zrozumiałe myśli, słowa mówione lub pisane. Tak zresztą twierdziły istoty z książki, kiedy zapytano je o to, w jakim języku komunikują się one ze swoim odbiorcą. Stwierdziły one, że po swojemu, a język „przekładu” zależy od tego, jaka jest ojczysta mowa kontaktu. W trakcie „rozmowy” ciało człowieka znajduje się w transie.

Wyznawcy New Age przyznają, że rodzaj istoty kontaktującej się z „przekaźnikami” zależy od stopnia ich uduchowienia. Im jest wyższy, tym częściej takie osoby kontaktują się z bytami znajdującymi się bliżej bóstw. Jednak bardzo często rozmowy channelingowe odbywa się z aniołami, wysłannikami światła lub obcymi cywilizacjami. Z tymi ostatnimi właśnie mamy do czynienia w Pozdrowieniach z kosmosu.

Frank, czyli kto?

Frank to wspólne imię dla kolektywu ośmiu wysoko rozwiniętych istot przebywających w odległej galaktyce. Rozmawiają oni z medium Tracy Farquhar, odpowiadając na różnego rodzaju pytania dotyczące nie tylko zamieszkanego przez nich świata, ale również kwestii duchowych i przyszłości naszej planety. Wiemy o nich tyle, że ich planeta Brahoshka znajduje się daleko od naszej galaktyki i nie można mieszkać na jej powierzchni. Jest ona bowiem niezdatna do życia z powodu klimatu na niej panującego. Mieszkańcy zamieszkują jej wnętrze po to , aby chronić się od upału i ciągłej jasności.

Gdybyście chcieli wiedzieć, jak wyglądają, to dowiadujemy się jedynie tego, że ich wygląd zewnętrzny raczej by nam się nie spodobał. Żyją przeciętnie jakieś 400 lat i z zawodu są naukowcami lub myślicielami. Poza tym wydają się o wiele bardziej oświeceni od Ziemian.

Moja ocena

Nie jest to moja ulubiona tematyka i muszę stwierdzić, że nie jestem tą książką mocno zachwycona. Jednak bardzo doceniam jej klimat. Jest to dobrze opracowana pozycja dla osób, które są zainteresowane kwestiami parapsychicznymi, duchowością  i dążeniem do doskonalenia. Z pewnością zainteresują się nią także ludzie, którzy pragną poznać odpowiedzi na tak nurtujące pytania, jak odwiedziny kosmitów lub kwestie związane z zatopieniem Atlantydy. Muszę zresztą przyznać, że te ostatnie były dla mnie w sumie najciekawsze.

Ogromnym plusem tej książki jest atmosfera mądrości i spokoju, która przebija się z niemal każdej strony. Widać, że istoty, z którymi rozmawiało medium mają ogromny zasób wiedzy i wiedzą, że konflikty oraz wojny nie prowadzą do niczego. Czytając opisy ich świata można dojść do wniosku, że idealny świat jednak istnieje…

Wiem, że jest to książka, która jest bardzo niecodzienna i zapewne niewielu z Was po nią sięgnie. A może odwrotnie – zaciekawi Was wizja idealnego życia bez negatywnych uczuć i konfliktów. Jeśli jednak stwierdzicie, że to nie dla Was, zachęcam do sprawdzenia innych nowości z księgarni Taniaksiazka.pl . Mają ich sporo!

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Mike Dooley, Tracy Farquhar
Tytuł: Pozdrowienia z kosmosu
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: ok. 280
Cena: około 39,90 złotych
Ocena: 4,5/6
Możesz kupić jako książkę papierową tutaj: https://www.taniaksiazka.pl/pozdrowienia-z-kosmosu-mike-dooley-p-1377356.html lub w dziale z nowościami https://www.taniaksiazka.pl/nowosci

 

Bądź na bieżąco z wpisami na tym blogu! Zapisz się do newslettera, a nie ominie Cię żaden wpis.

Nowości wydawnicze październik 2020

Advertisements

Mamy połowę października  (no prawie) i już dawno minęła pora na zapowiedzi i nowości wydawnicze październik 2020. Mam nadzieję, że tym razem również znajdziecie coś dla siebie. Zapraszam do czytania. Kolejność jest jak zawsze totalnie przypadkowa!

 

  1. Jeffrey Archer Nic bez ryzyka

Premiera 13.10.2020

To nie jest powieść detektywistyczna, to jest opowieść o detektywie…

William Warwick zawsze chciał być policjantem. Po ukończeniu uniwersytetu wbrew oczekiwaniom ojca, cenionego adwokata, wybiera zawód, który w pełni go ukształtuje. Zaczyna od służby w rewirze pod czujnym okiem konstabla Freda Yatesa, a potem trafia do Scotland Yardu, gdzie bierze udział w swoim pierwszym poważnym śledztwie w sprawie kradzieży bezcennego płótna Rembrandta z Fitzmolean i przy tej okazji zakochuje się w Beth, asystentce w dziale badań muzeum, która skrywa mroczną tajemnicę. Czy William poradzi sobie z nowymi wyzwaniami? Odpowiedź znajduje się na kartach tej błyskotliwej, wartko się toczącej i podszytej doskonałym dowcipem powieści.

Jak pamiętają wszyscy wielbiciele „Kronik Cliftonów”, postać Williama Warwicka stworzył Harry Clifton – teraz Jeffrey Archer pozwala mu żyć własnym życiem, otwierając tym samym nowy cykl, w którym nie zabraknie fascynujących śledztw, niespodziewanych zwrotów akcji, spektakularnych zwycięstw i prawdziwych dramatów.

2. Tanya Valko Arabska wendeta

Premiera: 13.10.2020

Czy tylko terrorysta Jasem Alzani kieruje się starą biblijną i koraniczną zasadą „oko za oko, ząb za ząb”? Czy pragnienie zemsty nie tkwi w każdym z nas?

Daria Salimi vel Darin al-Saud zostawia za sobą praworządny świat, bo pomsta za zmarnowane lata i krzywdy staje się celem jej życia, Marysia zaś w głębi ducha pragnie zemścić się na swojej rywalce Salmie, która odebrała jej życiowego partnera, Hamida Binladena.
Czy pandemia COVID-19 ogarnie też arabski świat, zagrozi członkom rodziny Salimich, rozprawi się z ich wrogami, ale czy nie zagrozi tym, których kochają?
Akcja najnowszej powieści toczy się nie tylko w Libii i Arabii Saudyjskiej, ale także na włoskiej wyspie Lampedusa, w Mediolanie, na Gran Canarii, w Maroku i na Saharze.

„Arabska wendeta”, jak wszystkie książki Tanyi Valko, wzbudza gorące emocje i trzyma w napięciu do ostatniej strony.

3. Katherine Engberg Szklane skrzydła motyla

Premiera: 13.10.2020

Pasjonujący thriller o misternej zemście, w którym prawdziwy sprawca, niczym tytułowy motyl szklanoskrzydły, do samego niemal końca pozostaje „niewidoczny”dla tropiących go detektywów…

Pewnego jesiennego poranka roznosiciel gazet dokonuje makabrycznego odkrycia: w fontannie na Strøget, głównym deptaku Kopenhagi, znajduje ciało nagiej kobiety. Policja ze zdziwieniem odkrywa brak jakichkolwiek śladów krwi, na ciele ofiary są natomiast liczne nacięcia. Wszystko wskazuje na to, że ofierze upuszczono krew. W ciągu następnych dwóch dni pojawiają się dwa kolejne ciała, jedno w fontannie przed Szpitalem Krajowym, drugie w jednym ze stawów w centrum miasta. Wszystkie ofiary zginęły w ten sam sposób: upuszczono im krew, używając do tego rzadkiego rodzaju skalpela – skaryfikatora. Poza tym okazuje się, że wszystkie trzy ofiary coś wiąże: wszystkie pracowały w ośrodku terapeutycznym Dom Motyl dla młodzieży z problemami psychicznymi. Ośrodek został rozwiązany kilka lat wcześniej po samobójstwie jednej z młodych pacjentek. Teraz zaczynają ginąć osoby z nim związane.
Kto będzie następną ofiarą? Kto zabija i dlaczego? Rozpoczyna się wyścig z czasem…

„Katrine Engberg jest prawdziwą gwiazdą współczesnego kryminału”. – Camilla Läckberg

„Najnowsza powieść Katrine Engberg to wyrafinowana, znakomita rozrywka. Autorka wprost zaczarowuje czytelnika: kiedy jakaś tajemnica zostaje rozwikłana, okazuje się, że kryje ona kolejną”. – „Information”

„Rewelacyjny thriller… Wartka akcja i świetny język, dodatkowo poczucie humoru i wspaniała stara Kopenhaga”. – „Berlingske Tidende”

„Katrine Engberg przejmuje prowadzenie wśród autorów kryminałów”. – „Fyens Stifttidende”

4. Anna Tuziak Francuska kocica

Premiera: 13.10.2020

Deja Vu – Francuska kocica to historia młodej kobiety zajmującej się na co dzień restaurowaniem dzieł sztuki. Któregoś dnia natrafia na obraz przedstawiający mężczyznę, którego drapieżny wygląd wzbudza w niej niezdrową fascynację. W wyniku pewnego incydentu dziewczyna traci przytomność, a gdy ją odzyskuje, z przerażeniem spostrzega, że nie jest już w muzeum w Nowym Jorku, lecz w XVI-wiecznej Szkocji, a mężczyzna z obrazu znajduje się na wyciągnięcie ręki. Jednak nie jest już tak fascynujący, jakim wydawał się na początku.

Jak poradzi sobie w tej sytuacji wykształcona, świadoma swojej wartości kobieta sukcesu? Czy odnajdzie się w realiach, gdzie kobiety są tylko dodatkiem do mężczyzn? Drobniutka i delikatna niebieskooka blondynka będzie musiała stawić czoło potężnemu, prymitywnemu mężczyźnie, noszącemu przydomek Zwierz. Jednak pozory mogą mylić i może to właśnie Zwierz ugnie się przed Kocicą.

Ona – młoda, ambitna, odważna…

On – nieposkromiony, prymitywny, dziki…

Co stanie się w świecie, w którym happy end nie jest możliwy?

5. Lucyna Olejniczak Apteka pod Złotym Moździerzem. Obca

Premiera: 13.10.2020

6. Wojciech Chmielarz Prosta sprawa

Premiera: 14.10.2020

Pełna zwrotów akcji i niespodzianek podróż do Jeleniej Góry. Poznacie bohatera, którego tożsamość i motywy działania przez długi czas będą owiane tajemnicą. Jest to historia o facecie, który przyjeżdża do miasta, zabija wszystkich złych i wyjeżdża.

I jeszcze słowo od autora z dnia 09.05.2020 r.

„No dobrze. Zacząłem w połowie marca, skończyłem wczoraj. „Prosta sprawa” znalazła swój szczęśliwy (nie dla tych złych) finał. Zacząłem pisać tę powieść, żeby Państwu podziękować. Bardzo mnie wspieraliście kupując moje książki, przychodząc na spotkania czy odzywając się do mnie tutaj, na facebooku. W tych trudnych czasach pandemii chciałem się odwdzięczyć, publikując coś, dzięki czemu Państwo przynajmniej na chwilę zapomną o tym, co się dzieje za oknem. Mam nadzieję, że się przynajmniej trochę to udało.

„Prosta sprawa” zaskoczyła mnie o tyle, że wydawało mi się, że wyjdzie z tego dłuższe opowiadanie. Okazało się, że napisałem pełnoprawną powieść, która ma prawie 500 tys. znaków.

Co będzie dalej z „Prostą sprawą”? Szanowni Państwo, plan jest następujący. Razem z Wydawnictwem Marginesy planujemy wydać tę książkę. Ukaże się prawdopodobnie w drugiej połowie roku. Wymaga ona zmian, poprawek i solidnej redakcji. W związku z tym „Prosta sprawa” powisi jeszcze przez kilka dni, żeby każdy mógł ją doczytać, a potem zaczynam kasować odcinki.

Byliście też Państwo świadkami pisania powieści na gorąco, niemal bez planu, z zaledwie kilkoma pomysłami…

7.  David Anthony Spojrzenie w otchłań. Neuropsychiatra i tajemnice ludzkich umysłów

Premiera: 14.10.2020

Wybitny neuropsychiatra usiłuje odkryć, co dzieje się w umysłach jego pacjentów.

Patrick cudem przeżył zderzenie z ciężarówką. Chociaż jego ciało wróciło do zdrowia, to umysł nie nadążył. Teraz Patrick jest przekonany, że ktoś podmienił mu żonę, a on sam tak naprawdę jest… martwy. Co sprawiło, że niegdyś energiczny dziennikarz zamienił się w znerwicowanego paranoika?

Emma od dłuższego czasu znajduje się w stanie śpiączki. Chociaż żadne badanie nie potwierdza uszkodzeń mózgu, kobieta nie reaguje na bodźce. Czyżby to ona sama robiła wszystko, żeby nigdy się nie obudzić?

Caitlín uważa, że ludzie zbyt dużo uwagi poświęcają jedzeniu i tracą czas, rozmyślając o kolejnych posiłkach. Jej to zupełnie nie interesuje – do tego stopnia, że zaczęła odczuwać jadłowstręt. Czy fakt, że pracuje nad doktoratem o zbrodniach faszystów, może mieć coś wspólnego z odrazą do jedzenia?

Anthony David – dyrektor Instytutu Zdrowia Psychicznego University College London – jest jednym z największych światowych ekspertów w dziedzinie psychiatrii klinicznej. W swojej książce w intrygujący sposób opisuje próby przekroczenia otchłani, która dzieli go od umysłów pacjentów.

Jak znaleźć przyczynę trapiących ich problemów? Czy winna jest trauma z przeszłości, zaburzenia chemicznej równowagi mózgu, czy może ukryty guz? Kiedy choremu pomoże rozmowa, a kiedy wskazane są elektrowstrząsy? Jak zmniejszyć liczbę samobójstw i co to ma wspólnego z pojemnością opakowań paracetamolu? Gdzie przebiega granica, poza którą nie jesteśmy w stanie poznać sekretów ludzkiego umysłu?

8. Erin Morgenstern Bezgwiezdne morze

Premiera: 14.10.2020

Głęboko pod powierzchnią ziemi, na brzegach Bezgwiezdnego Morza istnieje labirynt tuneli i komnat pełnych opowieści. Przejścia do tego sanktuarium są często ukryte, niekiedy w lasach, niekiedy w domach, a niekiedy pozostają na widoku. Jednak ci, którzy szukają, znajdą. Ich drzwi na nich czekają.

Zachary Ezra Rawlins szuka swoich drzwi, choć o tym nie wie. Podąża za syrenim śpiewem, niesiony niewytłumaczalną pewnością, że pisany jest mu inny świat. Po odkryciu na półkach uczelnianej biblioteki tajemniczej książki pogrąża się w lekturze i daje porwać opowieściom o zakochanych na zabój więźniach, zaginionych miastach i bezimiennych akolitach. Na jednej ze stron Zachary niespodziewanie natrafia na zdarzenie z własnego dzieciństwa, w niewiarygodny sposób spisane w książce starszej od niego…

„Ten list miłosny do bibliofilów jest jak niepokojący sen, osadzony w najgłębszych emocjach. Rzeczywiście wstrząsający.” — Publishers Weekly

Erin Morgenstern jest autorką powieści „Cyrk nocy”, bestsellera przełożonego na trzydzieści siedem.

9. Melissa Albert Kraina nocy

Premiera: 14.10.2020

Melissa Albert ponownie przenosi czytelników do świata pełnego mroku, który pokochali. „Kraina nocy” to kontynuacja Hazel Wood.

Z pozoru zwyczajni bohaterowie wiodą życie pełne niecodziennych zagadek do rozwiązania. Osamotnieni w mrocznej dolinie, muszą wykazać się dojrzałością, by odkryć tajemnice śmierci baśniowych postaci. Autorka w mistrzowski sposób prezentuje współczesny Nowy Jork, który obserwujemy w tle wydarzeń. Z dbałością o drobiazgi opisuje jego realny charakter, malując równocześnie niezwykły obraz baśniowych krain. Waleczni Finch i Alice pozbawieni kontaktu ze sobą, muszą rozwiązać tę samą kryminalną zagadkę. Nie poddają się nawet w obliczu nadchodzącego końca świata.

Czy będzie to ogień, powódź czy superwirus? Co stanie się z Krainą nocy? Samotność wydaje się być największą przeszkodą również wtedy, gdy sprawa okazuje się znacznie poważniejsza, niż można by przypuszczać…

10. C.J. Tudor Inny ludzie

Premiera: 14.10.2020

Gabe, wracając pewnej nocy do domu, tkwi w korku za pordzewiałym starym samochodem. Nagle w tylnej szybie widzi twarz dziewczynki. Z jej ust wydobywa się tylko jedno słowo: „Tatusiu”.

To jego pięcioletnia córka, Izzy. Nigdy więcej już jej nie zobaczy.

Trzy lata po zaginięciu córki Gabe spędza dni i noce podróżując po autostradzie, szukając samochodu, w którym widział Izzy, i nie tracąc nadziei, choć większość ludzi uważa, że dziewczynka nie żyje.

Fran i jej córka Alice również przejechały wiele kilometrów autostradą. Ale nie poszukując. Uciekając. Starając się wyprzedzić ludzi, którzy chcą ich skrzywdzić. Ponieważ Fran zna prawdę. Wie, co naprawdę stało się z córką Gabe’a. Wie, kto jest odpowiedzialny. I wie, co zrobią, jeśli kiedykolwiek dogonią ją i Alice…

Autorka bestsellerowych „Kredziarza” i „Zniknięcia Anne Thorne” wciąga czytelników w nową pasjonującą intrygę.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Bądź na bieżąco z wpisami na tym blogu! Zapisz się do newslettera, a nie ominie Cię żaden wpis.

Literacki Nobel 2020 przyznany -Louise Glück laureatką

Advertisements

Dosłownie wczoraj Akademia Szwedzka powiadomiła o przyznaniu literackiej Nagrody Nobla. Tym razem nagrodzona została amerykańska poetka Louise Glück. Nobla otrzymała ona za „jej niepowtarzalny poetycki głos, który swoim surowym pięknem czyni życie każdego z nas uniwersalnym”.

Poetka urodziła się w Nowym Jorku 22 kwietnia 1943 roku jako córka biznesmena i gospodyni domowej, Daniela i Beatrice Glücków.  Matka Louise miała pochodzenie rosyjskie (jako jej przodkowie byli Żydami mieszkającymi w Rosji). Z kolei przodkowie ze strony ojca byli Żydami pochodzącymi z Węgier.

Ojciec Louise chciał zostać pisarzem, jednak wraz z bratem zdecydował się na prowadzenie biznesu. Matka ukończyła Wessley College. Jako mała dziewczynka Louise uczyła się o greckiej mitologii, poznała również wiele faktów z historii, jak na przykład ten o Joannie D`Arc. Bardzo szybko zaczęła pisać swoje pierwsze wiersze.

Kariera

Glück próbowała kończyć studia z poezji na Uniwersytecie Columbia. Nie zdobyła tytułu naukowego, jednak w trakcie kursu poznała Leonie Adams oraz Stanleya Kunitza, których później określiła swoimi mentorami. Po tym, jak opuściła uczelnię, pracowała jako sekretarka, jednocześnie skupiając się na wydaniu swojego pierwszego tomiku wierszy, Firstborn. Ten zresztą ujrzał światło dzienne w 1968 roku. Mimo pozytywnych opinii ze strony krytyków, Glück przez pewien czas doświadczyła blokady pisarskiej. Ta na szczęście minęła, kiedy w 1971 roku poetka zaczęła uczyć poezji w Goddard College w Vermont. Wiersze pochodzące z tego okresu zostały zebrane w drugim tomiku pod tytułem The House of Marshland z 1975 roku.

Trzeci tom poetycki Descending Figure opublikowano w 1980 roku. Tym razem autorka musiała zmierzyć się z falą krytyki. Jeden z recenzentów nazwał ją bowiem „osobą nienawidzącą dzieci” (związane to było z treścią wiersza zatytułowanego The Drowned Children).

Rok 1985 to data opublikowania kolejnego zbioru The Triumph of Achilles. Wiersze w nim znajdujące się powstały w czasie po pożarze w domu poetki w Vermont, kiedy musiała się ona borykać z problemami związanych z utratą całego majątku. Jak twierdzili krytycy, poezja tutaj była „czystsza i ostrzejsza” niż poprzednie prace autorki. The Georgia Review określił ją także jako jedną z najważniejszych poetek naszych czasów. Myślę, że jednym z najważniejszych wierszy z tego tomu  jest Mock Orange, który został określony jako hymn feminizmu i opublikowany w wielu antologiach.

Trauma, cierpienie i pochwała życia

W roku 1985 zmarł jej ojciec. To sprawiło, że Louise rozpoczęła prace nad kolejnym zbiorem poezji, nazwanym Ararat (data wydania to 1990). W roku 2012 The New York Times nazwał go najbardziej brutalnym i wypełnionym smutkiem tomem amerykańskiej poezji, opublikowanym w ciągu ostatnich 25 lat. Dwa lata później okazał się zbiór The Wild Iris, w którym rolę podmiotu lirycznego pełniły kwiaty ogrodowe rozmawiające z ogrodnikiem. Tematyką zaś była natura życia. Ten tom z kolei uznany był przez krytyków za ważny ze względu na to, że pokazuje poezję piękna. Krytyczka Elisabeth Lund określiła go zresztą jako kamień milowy. O tym, że miała rację można było przekonać się rok później, kiedy Glück otrzymała nagrodę Pulitzera.

W roku 1994 ukazał się zbiór esejów Proofs & Theories: Essays on Poetry. A następnie zbiór powieści Meadowlands (1996) – opowieść o naturze miłości i upadku instytucji małżeństwa. W kolejnych latach opublikowano jeszcze: Vita Nova (1999) i The Seven Ages (2001). Po ataku terrorystycznym powstał wiersz October – długi, podzielony na 6 części utwór, który swoim rozmiarem dorównywał tomikowi. Opowiada on o popularnym w starożytnej Grecji micie związanym z bolesnymi doświadczeniami i cierpieniem.

Po dołączeniu do Yale University poetka opublikowała jeszcze kilka kolejnych zbiorów. Należą do nich:  Averno (2006), Faithful and Virtuous NIght (2014).

Poezja Glück po polsku?

Szukałam tomików Noblistki po polsku. Niestety nie znalazłam, ale podejrzewam, że w przeciągu kilku miesięcy się to zmieni. Gdybyście mieli ochotę poczytać po angielsku, pozostawiam Wam link do strony Poet Hunter. 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Bądź na bieżąco z wpisami na tym blogu! Zapisz się do newslettera, a nie ominie Cię żaden wpis.

Żałobnica Robert Małecki

Advertisements

Staram się nadążać za nowościami. Wiadomo, że w miesiącu wychodzi ich tak wiele, że nie zawsze jestem w stanie przeczytać je wszystkie w danym miesiącu. Z lekkim opóźnieniem zaznajomiłam się z książką pod tytułem Żałobnica Roberta Małeckiego. Zobaczcie, czy warto!

Dużą zaletą posiadania bloga książkowego jest to, że można nieustannie odkrywać nowych autorów. I o ile Robert Małecki debiutantem nie jest, o tyle ja wcześniej nie miałam okazji czytać jego twórczości. Aż do teraz.

Z opowieści i rekomendacji innych blogerów zrozumiałam, że książka powinna mi się podobać. Wiadomo thriller, autor dobry i znany. Do tego sam opis wydawcy wydawał się obiecywać naprawdę fajną przygodę czytelniczą. Opis zresztą publikuję poniżej, żebyście mogli przekonać się sami:

Zmarli zawsze zabierają tajemnice do grobu. Tym razem zrobili wyjątek.

Gdyby to był idealny związek, Anna jeszcze długo nie wyszłaby z żałoby po wypadku męża i pasierbicy. Ale to nie było idealne życie. Ani idealne małżeństwo. Anna bowiem nie była idealną żoną i macochą. W pogoni za szczęściem mogła znieść wiele, jednak śmierć bliskich zniszczyła wszystko z siłą sztormu.

Żałobnica, piękna kobieta po trzydziestce, dziedziczy po śmierci męża świetnie prosperujące przedsiębiorstwo i spory majątek. Niestety skrywane głęboko tajemnice po latach wypływają na wierzch i Anna orientuje się, że ktoś zaczyna manipulować jej życiem. Kobietę zalewa fala strachu, ale zanim wpadnie w nieprzeniknioną toń, będzie musiała stawić czoła mrocznej przeszłości. I zrobi to. Tym bardziej, że ukrywa jeszcze jeden sekret…

Hipnotyzujący thriller o samotności, sile rażenia kłamstw i toksycznej przyjaźni, która karmi żądzę zemsty.

No i jak? Zainteresowani? Ja byłam, przynajmniej do momentu, w którym zaczęłam wgłębiać się w tę książkę. Potem było niestety coraz gorzej.

Moja ocena – Żałobnica Robert Małecki

Podejrzewam, że pamiętacie moją niedawną recenzję książki pod tytułem Wyrwa Wojciecha Chmielarza. Pisałam w niej, że jest to powieść, która niby zachwyca, ale jednak czegoś w niej brakuje. Tego niewiadomego, nieuchwytnego czegoś, czego nie jesteśmy w stanie nazwać, ale co sprawia, że od książki nie można się oderwać.

Przeczytaj także: Wojciech Chmielarz Wyrwa

Niestety jest to również przypadłość, która trawi powieść Małeckiego. Teoretycznie wszystko się tam zgadza: jest intryga, tajemnica z przeszłości, ludzie giną w niewyjaśnionych okolicznościach, itp. Jednak wszystko to jakoś tak nie sprawia, że nie można się od jej kart oderwać. Raczej odwrotnie, podejrzewam, że gdybym odłożyła Żałobnicę na półkę i zapomniała o niej na jakiś miesiąc to nic złego by mi się nie stało.

Jedyny ciekawy moment to zakończenie. Tutaj rzeczywiście można było się zainteresować. Napiszę nawet więcej- był to najlepszy fragment całej powieści. I z tego powodu muszę stwierdzić, że, niestety, Żałobnica nie powaliła mnie na kolana. A z racji tego, że była to moja pierwsza książka autora, może się zdarzyć, że kolejnych nie przeczytam. Sad but true…

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Robert Małecki
Tytuł: Żałobnica
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 384
Cena: około 39,90 złotych
Ocena: 3,5/6
Możesz kupić jako książkę papierową, audiobook i ebook tutaj: https://cutt.ly/tf4iNUj . https://www.taniaksiazka.pl/zalobnica-robert-malecki-p-1409239.html

Farmagedon Philip Lamberty, Isabel Oakeshott

Advertisements

Przemysłowe wytwarzanie żywności nie jest tak kolorowe, jak wydają się pokazywać nam spece od marketingu i reklamy. Nie ma wesołych krów i biegających wolno kurczaków. Przynajmniej nie ma ich w dużych farmach, które na co dzień zamieszkane są przez setki tysięcy zwierząt. O tym, co się w nich znajduje, mówi książka pod tytułem Farmagedon, którą zamówiłam z popularnej księgarni internetowej.

Dziś zacznę od opisu wydawcy. Wydaje mi się, że nie ma bardziej trafnego tekstu, który opisałby treść tej książki:

Za wszystkim, co jemy, kryje się jakaś historia.

Właśnie teraz gdzieś na świecie zabitych zostaje 4 tysiące zwierząt. W ciągu ostatnich dziesięcioleci zwierzęta hodowlane znikały z naszych łąk i pastwisk, bo rozrastający się przemysł hodowlany zamknął je w klatkach i boksach. Rocznie pochłania on dziesiątki miliardów niewinnych istot hodowanych na mięso, mleko i jaja, które codziennie zjadamy.

Przez 3 lata Philip Lymbery podróżował po świecie i przyglądał się temu, jak wygląda „od kuchni” przemysłowa hodowla zwierząt i jak wpływa ona na ludzi, zwierzęta i planetę. Lymbery odwiedza m.in. fabryki w USA, Peru, Chinach i Meksyku. Pokazuje, jak umyślnie pogarszana jest jakość jedzenia, które trafia na nasze stoły: od sztucznego przyspieszania wzrostu zwierząt, poprzez używanie ogromnych ilości środków chemicznych, antybiotyków i leków hormonalnych, po nadprodukcję zboża na paszę.

Farmageddon jest wołaniem do naszego sumienia, wezwaniem do ujrzenia w hodowli przemysłowej jednej z najbardziej przerażających przyczyn marnowania żywności, cierpienia zwierząt, wymierania zagrożonych gatunków, zanieczyszczenia wód oraz rosnącej liczby chorób cywilizacyjnych. Autor nie zostawia jednak czytelnika wyłącznie z bulwersującym obrazem przemysłu żywieniowego – pokazuje, jak w prosty sposób każdy konsument może uchronić się przed jedzeniem mięsa, jajek i mleka pozyskiwanych w tak skandaliczny sposób.

Oto wstrząsający obraz produkcji jedzenia, które ląduje na naszych talerzach – obowiązkowa lektura dla wszystkich, których obchodzi, czym karmią siebie i swoich bliskich na co dzień.

 

Masowa produkcja żywności

Obraz przemysłowej hodowli zwierząt oraz roślin (na przykład kukurydzy lub soi) wyłaniający się z kart tej książki jest naprawdę przerażający. Nie chodzi tutaj jedynie o to, że każdego dnia na cierpienie, choroby i śmierć narażane są miliony zwierząt. Chodzi tutaj również o to, w jaki sposób duże lub bardzo duże przedsiębiorstwa zawłaszczają ziemię należącą do drobnych farmerów, zmuszają do „współpracy” rolników z biednych krajów i zastraszają ich, kiedy kooperacja nie idzie po ich myśli. To ostatnie jest dojmującym przykładem na to, jak bardzo chęć zarobienia ogromnych kwot pieniędzy góruje nad troską o lokalnych wytwórców, ekologią i zdrowiem wielu tysięcy potencjalnych konsumentów wytworzonych produktów.

Dlaczego piszę o zdrowiu? Otóż przede wszystkim z tego powodu, że mięso zwierząt hodowanych w skandalicznych warunkach nie jest zdrowe. Krowy, świnie i kurczaki cierpią i chorują na choroby, które zwalczane są za pomocą sporych dawek antybiotyków oraz innych medykamentów, mających za zadanie utrzymać je przy życiu do czasu, aż urosną do takiej wielkości, żeby można je było zabić i wstawić do sklepu jako gotowy produkt. To z kolei sprawia, że ludzie jedzący to tanie mięso nie dostarczają sobie odpowiednich ilości witamin i zapadają na niewyjaśnione schorzenia.

Zresztą nie chodzi tylko o ich spożywanie, ale ogromne spustoszenie w organizmach tych, którzy mieszkają w pobliżu farm lub pól uprawnych. Autor wielokrotnie przytacza przykłady osób, które w wyniku stosowanych w tych miejscach oprysków (Argentyna!) zapadają na bardzo poważne choroby, jak: rak, silne alergie lub astma. Z kolei obecność megafarm kurczaków, świń lub krów oznacza brak dostępu do świeżego powietrza (ogromny smród), zanieczyszczenie wód gruntowych oraz mnóstwo much i innych insektów, których raczej w swoich domach mieć nie chcemy.

A może rybka?

Być może w tym momencie zastanawiacie się nad tym, czy przypadkiem nie lepiej rzucić mięso, zostać jaroszem i od czasu do czasu spożywać ryby. Niestety w tej kwestii również nie jest za różowo. W morzach i oceanach jest coraz mniej ryb, a te, które w nich się znajdują, nie mają szans dorosnąć do dużych rozmiarów. Wszystko przez nadmierne połowy. Jak szacuje autor tej książki, jeśli nic w tej kwestii się nie zmieni, za jakiś czas możemy mieć problem z dziko występującymi osobnikami, które po prostu…znikną. I to jeśli nie w skutek zbyt intensywnego odławiania to dlatego, że w trakcie sezonowych migracji łączą się one z przemysłowo hodowanymi gatunkami, co w rezultacie zmienia gatunek w swego rodzaju hybrydy. Ponura wizja, prawda?

Moja ocena

Książkę oceniam bardzo wysoko, na mocne pięć z plusem w skali sześciostopniowej. Zachwyca przede wszystkim ogrom pracy włożony przez autorów w powstanie tej książki. Jej napisanie wymagało bardzo rozbudowanego researchu, jeśli chodzi o podane źródła (bibliografia znajdująca się na samym końcu zajmuje około 20 stron!), ale także odbycia niezliczonych podróży do miejsc, w których znajdują się naprawdę duże łowiska, megafarmy lub pola uprawne. Te kraje to chociażby: Chiny, Argentyna, itp. Wszystko po to, aby czytelnik otrzymał jak najbardziej rzetelny obraz, relację z pierwszej ręki na temat tego, co dzieje się w tych miejscach i w jak bardzo zmieniają się losy ludzi, którzy tam mieszkają.  Ta relacja naprawdę daje do myślenia!

Przeczytajcie tę książkę, jeśli chcecie być świadomi tego, co trafia na wasze stoły. Nie chodzi tutaj tylko o mięsożerców, ale również o wegetarian, którzy główne źródło białka widzą w soi. Zdecydowanie warto to wiedzieć.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Philip Lymbery, Isabel Oakeshott
Tytuł: Farmagedon. Rzeczywisty koszt taniego mięsa
Wydawnictwo: Mova
Liczba stron: 388
Ocena: 5,5/6
Cena: około 39,90 złotych
Możesz kupić jako książkę papierową i ebook tutaj: https://cutt.ly/tf4iNUj . Znajdziecie ją także w dziale z nowościami: https://www.taniaksiazka.pl/nowosci