Rabih znaczy wiosna

Znów pojawia się recenzja książki niezwykłej i …bardzo interesującej.

Reklamy

Nie kochasz kogoś ze względu na jego wygląd, ubranie czy samochód, ale dlatego, że śpiewa piosenkę, którą tylko ty słyszysz.

Oscar Wilde

 

W dzisiejszym wpisie przychodzę do Was z recenzją książki, która okazała się dla mnie totalnym zaskoczeniem. Oczywiście na plus. „Rabih znaczy wiosna” Weroniki Tomali to powieść niezwykła, wciągająca i zaskakująca.

Marta i Rabih to przyjaciele z dzieciństwa. Niczym brat i siostra, prawdziwe papużki-nierozłączki są zawsze razem. I to mimo tego, że na pierwszy rzut oka różni ich bardzo wiele. Marta jest delikatną dziewczyną o jasnych włosach i niebieskich oczach, a Rabih…Cóż Rabih to syn mężczyzny pochodzącego z Arabii Saudyjskiej, jest inny, ciemnowłosy, ciemnooki. Wyróżnia się i za tę inność płaci niekiedy bardzo dużą cenę. Mimo iż wychowany w Polsce, jest odrzucany przez otoczenie ze względu na swój kolor skóry.

Nieszczęśliwy splot wydarzeń

Jak możecie pewnie się domyślać, przyjaciele zakochują się w sobie, jednak żadne z nich nie wyznaje swoich uczuć ukochanej osobie. Dodatkowo dzieją się nieoczekiwane wydarzenia: pamiętny 11 września, atak terrorystyczny i ogromna nienawiść ukierunkowana w stronę Rabiha, ponieważ jest „jednym z nich” kończą wyjątkową relację.

pf_1576144492

Bohaterowie spotykają się ponownie 10 lat później i okazuje się, że dawno zapomniane uczucia powracają. Ich poukładany dotąd świat staje na głowie, a kolejne spotkania sprawiają, że to, co dawno zapomniane wywraca dawno ustalony porządek rzeczy wywołując ból i tęsknotę.

Moja ocena

Nie jestem fanką powieści romantycznych, obyczajowych, jakkolwiek je zwać. I kiedy otrzymałam tę książkę pomyślałam, że będzie ciężko. Serio. Wydawało mi się, że będzie to jedna z tych mocno przewidywalnych historii, w których to pojawia się romans ładnej kobiety z mocno egzotycznym z urody panem i potem jest miłość i ewentualnie jakieś wydumane kłopoty, bo przecież za cudownie w ich życiu też być nie może. A tu zaskoczenie!

Książka wciąga od pierwszej strony, opisując kolejne wydarzenia w sposób prosty, bez  potrzeby naciągania faktów lub używania górnolotnego języka. Cała historia wydaje się być prawdopodobna, tak rzeczywiście mogłoby wydarzyć się w życiu ludzi mieszkających gdzieś w Polsce…

Pełno tutaj niespodziewanych zwrotów akcji, trochę humoru i interesujących bohaterów. Bardzo polubiłam zresztą Michasię. Taką kumpelkę naprawdę chciałoby się mieć. Jest też  dużo emocji (opisanych zresztą tak, że dosłownie przeżywa się je z Rabihem i Martą): radości, nienawiści, miłości, troski o najbliższą osobę, ale również zwątpienia i poczucia straty i porażki.

Na zakończenie powiem Wam, że kiedyś jedna osoba, ogromna fanka tego typu powieści, powiedziała mi, że czyta romanse/powieści obyczajowe po to, aby oderwać się od trudnej rzeczywistości za oknem. Ona traktowała te książki jak swego rodzaju odskocznię od smutnych doniesień z wiadomości i własnych problemów. I muszę się wam przyznać, że dopiero po lekturze tej książki zrozumiałam, co dokładnie miała na myśli. Podczas czytania tej powieści nie dało się myśleć o niczym innym. To jest dobra książka, polecam ją bardzo. I piszę to ja, antyfanka powieści obyczajowych 🙂

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Rabih znaczy wiosna
Tytuł: Weronika Tomala
Wydawnictwo: Dlaczemu
Liczba stron: ok. 330
Cena: ok. 34,90 złotych
Reklamy

Prezenty na święta: literatura obyczajowa i non-fiction

Tym razem przedstawiam książki najlepsze pod choinkę z działu literatury obyczajowej i non-fiction.

Po opublikowaniu pierwszego wpisu na temat prezentów choinkowych pojawiło się parę głosów, że ranking obejmował jedynie kryminały. Śpieszę zatem z listą najciekawszych propozycji książkowych z zakresu literatury obyczajowej i non-fiction.

 Non-fiction – najlepsze prezenty dla niej i dla niego

  1. Gad. Spowiedź klawisza Paweł Kapusta

pf_1572862494

Ta książka jest mocna, brudna i mroczna. Ale jak inaczej można opisać opowieść o zbrodni, przemocy i najpodlejszych ludzkich zachowaniach? Jest to również reportaż o tym, jak nieudolny i pełen luk jest system więziennictwa w Polsce: pozwalający na wyzysk pracowników, ludzi nisko opłacanych i codziennie narażonych na ryzyko. Czy zdecydujecie się ją przeczytać, zależy tylko od Was. Ja mogę Was zapewnić, że z pewnością zmieni ona Wasz pogląd na pracę w więzieniu.

2. Porozmawiajmy o śmierci przy kolacji Michael Hebb

porozmawiajmy

Michael Hebb to współtwórca popularnego na Zachodzie ruchu, w ramach którego ludzie, znajomi lub nieznajomi, spotykają się przy stole, by porozmawiać o śmierci. Tak jak o życiu, normalnie. Gdybyś mógł przedłużyć swoje życie, to o jak długo? Jak wygląda dobra śmierć? Jak chciałbyś być wspominany? Autor opowiada w swojej książce o tym, co się podczas takich kolacji dzieje, dostarcza tematów do rozmowy i pokazuje wiele sposobów na oswojenie śmierci.

3. Jesteś spokojem Paulina Młynarska

2

Jest to szczera i przejmująca opowieść o wychodzeniu z traumy i radzeniu sobie z przeciwnościami losu, buntującym się orgazmem, dążeniu do spełnienia własnych marzeń oraz o życiu na własnych zasadach. Wszystko okraszone niezwykłym poczuciem humoru, również w momentach, w których autorka pisze o najtrudniejszych chwilach swojego życia. Dzięki temu daje przykład i przekonuje, że każdy z nas może wyjść z niezłych kłopotów niekoniecznie przy użyciu różnego rodzaju medykamentów. Wystarczy zachować spokój i harmonię pomiędzy ciałem a umysłem.

4. Dziennik kata John Elis

1557644546192

Dziennik ten to czysta relacja opisywanych zdarzeń – brak w niej ogromnego sensacjonizmu oraz zbyt dużego podekscytowania z powodu wykonywanej profesji oraz nadmiernie afektywnych opisów śmierci skazanych. I myślę, że to właśnie takie podejście- profesjonalne, chłodne, ale jednak ludzkie – sprawia, że tę książkę czyta się dobrze.

5. Jeśli będę miał zły dzień, ktoś dziś umrze Christian Unge

pf_1557990398

Bardzo przejmująca książka opisująca codzienność w zawodzie lekarza. Brak czasu na posiłek, zmęczenie długimi dyżurami i pozbawienie możliwości (lub niechęć – to zależy od przypadku) podnoszenia swojej wiedzy to tylko jedne z niewielu elementów, które wpisują się w grafik każdego lekarza. Do tego jeszcze działanie pod presją, biurokracja i przestraszeni pacjenci, którzy wymagają natychmiastowej pomocy.

 

Literatura obyczajowa

  1. Kobiety z ulicy Grodzkiej. Aleksandra Lucyna Olejniczak

4

Myślę, że będzie to dobra pozycja dla osób, które poszukują wytchnienia od codziennych problemów. Od razu zaznaczam, że autorka nie opisuje beztroskich bohaterów – wręcz przeciwnie: tak jak w życiu każdego z nas są tam troski, kłopoty, jest nawet śmierć ukochanego człowieka. Cała historia i pomysł na wielotomową serię jest bardzo ciekawy.

2. Cukiernia pod Amorem. Jedna z nas Małgorzta Gutowska-Adamczyk

cukiernia

Trzeci i ostatni tom drugiej serii „Cukierni Pod Amorem”. Tym razem autorka opowiada o wieku dojrzałym swoich bohaterek i latach 1970 – 2016. Monika wyjeżdża do Stanów i tam wychodzi za mąż za milionera. Teresa przenosi się z Gdańska do Łodzi, przypadek sprawia, że również zamieszka zagranicą. Lustrzane losy przyjaciółek znajdują zwieńczenie w Zajezierzycach.

3. Toksyczność Jarosław Czechowicz

pf_1569227514

Po pierwsze napisana jest językiem, który oddaje i emocje głównej bohaterki, i relacjonuje w taki sposób, że tę powieść chce się czytać. Słowa, zdania wypowiadane przez narratorkę są do bólu prawdziwe, swobodne, a jednak trafnie opowiadające to, co działo się z jej życiem. Nie ma tutaj przerysowania: wyolbrzymiania lub umniejszania, jest za to trudne życie nastolatki mieszkającej w domu, w którym jest problem alkoholowy, bezradność kobiety, która z powodu trudnej przeszłości próbuje zapijać swoje problemy i matki, która nie umie lub nie chce zmienić swojego losu, mimo iż jest świadoma, że zgotowała swoim dzieciom dokładnie taki sam los, jak znienawidzony przez nią ojciec. Jest tutaj również środowisko małego miasta, w którym każdy wie o innych wszystko i ocenia, raz na zawsze przyszywając łatkę.

4. Anioły  z Lovely Lane Nadine Dorries

anioły -2

Pierwszy tom bestsellerowej serii o wspaniałych, pełnych poświęcenia pielęgniarkach.

Anglia, rok 1953. Do domu pielęgniarek przy Lovely Lane w Liverpoolu przybywa pięć nowych uczennic, żeby rozpocząć praktyki w szpitalu St Angelus.
Dana jest Irlandką i uciekła z rodzinnego gospodarstwa. Victoria pochodzi z arystokracji, ale jej rodzina jest zadłużona po uszy. Beth, córka wojskowego, zaprzyjaźnia się z charakterną Celią Forsyth. Pammy zaś urodziła się w najgorszej dzielnicy Liverpoolu i od zawsze ma w życiu pod górkę.

 

Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu te propozycje książkowych prezentów!

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Książkowe prezenty świąteczne dla niej i dla niego – kryminały

Jeśli nie wiecie, jaki prezent pod choinkę sprawić swojej drugiej połówce, przeczytajcie ten post!

Grudzień to miesiąc, w którym poszukujemy świątecznych podarunków dla naszych najbliższych. Książki od wielu lat znajdują się w TOP 3 tych rzeczy, którymi najczęściej obdarowujemy innych. 

I dlatego pokusiłam się o przygotowanie zestawienia tych książek, które warto wybrać na bożonarodzeniowy upominek. Mam nadzieję, że te propozycje sprawdzą się jako idealny prezent dla chłopaka lub dziewczyny.

Dla fanów kryminałów

  1. Amber-Gold Krzysztof Beśka

pf_1574323185

Jest rok 1895. Stanisław Berg, były detektyw, a obecnie człowiek od brudnych spraw nie ma najlepszego okresu w swoim życiu. Działa na usługi wszystkich możnych ludzi z Łodzi. Pewnego dnia zostaje wezwany do miejscowego przedsiębiorcy, człowieka, dla którego biznes kręci się dwadzieścia cztery godziny na dobę. Co takiego będzie musiał dla niego zrobić? O tym przekonacie się z lektury tego niezwykle wciągającego kryminału retro.

2.  Szóste piętro Alex Sinclair

pf_1573550288

Pewnego dnia Erika Rice wraz ze swoją córeczką Alice udaje się do luksusowego wieżowca w pobliże Central Parku. W tym budynku mieszka jej były mąż, Michael, ojciec małej. Dziewczynka zostawiła u niego swoją ulubioną zabawkę i chce ją pilnie odebrać, zanim wyjedzie z miasta na dobre. Niestety, winda, którą jadą zatrzymuje się gwałtownie pomiędzy piętrami, a Alice, przestraszona, ponieważ nigdy nie lubiła wind, przedostaje się w szparę w drzwiach i wspina się na piętro. Zdenerwowana matka wciska guziki windy, ale ta zjeżdża na dół na parter. Kiedy kobiecie udaje się wjechać ponownie na to samo piętro, dziewczynki już nie ma. Zaczyna się pościg z czasem, procedurami i nieprzychylnymi ludźmi.

3. Idealne małżeństwo Belle Kimberly

pf_1571642906

Iris i Will to małżeństwo niemalże rodem z komedii romantycznej. Są dla siebie stworzeni, kochają się bardzo, planują dziecko i niedawno kupili dom, na który nie do końca ich stać. Ich historię poznajemy w pewien leniwy poranek, kiedy to on szykuje się do wylotu w delegację na jakąś strasznie ważną konferencję, ona ubiera się do pracy, ale perspektywa kilku dni bez siebie sprawia, że postanawiają zostać ze sobą jeszcze trochę dłużej…Potem rozstają się i wszystko wydaje się takie cudownie idealne.

4. Pokrzyk Katarzyna Puzyńska

pokrzyk

Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Prawa do publikacji serii sprzedane zostały do ponad dwudziestu krajów.

5. Zaufaj jej Jessica Vallance

zaufaj

Trzymająca w napięciu, pełna zwrotów akcji opowieść o kłamstwach, obsesji i zemście. Do ostatniej strony nie będziesz wiedzieć, komu wierzyć. Charlotte uwielbia sprawiać ludziom przyjemność i zawsze chce dla wszystkich jak najlepiej. Kiedy któregoś wieczoru znajduje na ulicy nieprzytomnego mężczyznę, bez chwili wahania spieszy mu z pomocą. Wkrótce poznaje jego kochającą rodzinę i zauważa, że jest im potrzebna. Rodzice Luke’a przyjmują ją z otwartymi ramionami, podczas gdy jego siostra – wprost przeciwnie. Rebecca wyraźnie nie przepada za Charlotte i nie ma do niej za grosz zaufania.

6. Kłamstwa T.M. Logan

pf_1568619200

Joe Lynch, nauczyciel w miejscowym liceum, poczciwy facet, domator i jeden z tych niewielu mężczyzn, którzy całkowicie poświęcają się swojej rodzinie, przypadkiem zauważa, jak jego żona przechodzi przez hotelowy parking. W tym czasie powinna być oczywiście w pracy. Lynch idzie za nią i obserwuje jej kłótnię z ich wspólnym znajomym. Ben, tak ma na imię ten człowiek, jest nieco agresywnym, zbyt pewnym siebie nowobogackim, który lubi chełpić się swoim statusem i majątkiem. W wyniku wspomnianej kłótni, Joe decyduje się interweniować, jednak ten zamiar przybiera nieco inne skutki niż zamierzone. Rozwścieczony Ben ląduje na chodniku, zamroczony, a synek Joego, w wyniku emocji, dostaje ataku astmy. Joe postanawia ratować synka i gna do domu po inhalator. Po wszystkim wraca na miejsce bójki, ale Bena już tam nie ma…

7.  Dom jętki James Hazel

pf_1566456675

Historia opisywana w tej książce zaczyna się w trakcie drugiej wojny światowej i ciągnie do czasów współczesnych. Mamy tutaj nieźle skrojoną intrygę, tajną organizację, która zrzesza bogatych i mocno pokręconych ludzi oraz głównego bohatera, który nie zawsze wie, co robi i gdzie się znajduje (to z powodu choroby). Całość napisana jest tak, że bardzo chce się czytać/słuchać dalej, a zakończenie jest mocno zaskakujące. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że pewnie takich powieści jest wiele na rynku, jednak szalony koncept, na którym opiera się narracja jest bardzo ciekawy i niezwykły.

8. Twardy zawodnik Marek Stelar

pf_1566456788

Po pierwsze: autor ze Szczecina. Po drugie: akcja dzieje się w Szczecinie i w okolicach. Lokalny patriotyzm nakazuje umieścić w zestawieniu tę książkę, ponieważ fajnie się czyta o wydarzeniach dziejących się w miejscach, które znam. Poza tym mamy tutaj do czynienia z wartką akcją, policjantami, którzy nie są totalnymi głupkami i fajnie zbudowanym napięciem.

9. Żona mordercy Rachel Caine

pf_1552379477

Wyobraźcie sobie sytuację, w której wracacie do domu po odebraniu dzieci z przedszkola i widzicie policję przeszukującą Wasz dom. Nie wiedząc, o co dokładnie chodzi, chcecie dowiedzieć się szczegółów przeszukania, ale, o dziwo!, bez żadnego słowa wyjaśnienia zostajecie skuci kajdankami na oczach swoich dzieci, zatrzymani i w krótkim czasie dowiadujecie się strasznej prawdy: Wasz mąż to psychol, który torturował i zabijał młode kobiety, a Wy z pewnością jesteście wspólnikiem i pójdziecie siedzieć na długie lata. Albo skarzą Was na karę śmierci – taki peszek, mieszkacie w stanie, który taką karę dopuszcza.

10. Kto mieszka za ścianą Cara Hunter

pf_1557901630

Nikt właściwie nie wie, co dokładnie dzieje się w mieszkaniu sąsiada. Może kolekcjonuje jakieś dziwne przedmioty, jest wyznawcą kultu albo lubi przetrzymywać w piwnicy młode kobiety. Tak się akurat składa, że to ostatnie przytrafiło się emerytowanemu profesorowi socjologii, który na domiar złego poważnie zachorował i… zupełnie zapomniał o tym, że w piwnicy jego domu znajduje się ofiara. Ale, czy to rzeczywiście jest tak, jak się wydaje na pierwszy rzut oka?

Oto moje 10 książek, które polecam do kupienia dla osoby, która lubi czytać kryminały. Zdaję sobie sprawę, że na rynku może być więcej lepszych i bardziej interesujących powieści kryminalnych niż te, które opisałam w tym wpisie, jednak uważam, że były one najlepszymi wydawnictwami tego gatunku w (mijającym już) roku. Mam nadzieję, że moje opisy oraz polecenia będą dla Was wskazówką czego szukać na pólkach w księgarniach i wirtualnych, i tych jak najbardziej realnych.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Najgorsze książki XIX i XX wieku

Najczęściej wyśmiewane i nieudane książki XX i XIX wieku.

Tyle pisze się o najlepszych i najbardziej wyczekiwanych książkach, ale trudno jest znaleźć ranking tych, które uznaje się za niezbyt udane. Oto spis powieści uznawanych za najgorsze.

Uwaga! Lista zakłada jedynie pozycje powstałe w XIX i XX wieku (do końca lat 70. ubiegłego stulecia).

XIX wiek

  • NIkołaj Czernyszewski „Co robić” (1863) – dzieło zostało napisane w 4 miesiące. Autor opowiada się w nim za utworzeniem małych spółdzielni socjalistycznych opartych na rosyjskiej gminie chłopskiej, z tymże nastawionych na produkcję przemysłową. Czernyszewski twierdził, że obowiązkiem intelektualisty jest edukacja i poprowadzenie mas robotniczych w Rosji drogą do socjalizmu omijającego kapitalizm. Książka zainspirowała wielu bolszewików, w tym Władimira Lenina, który napisał broszurę o tym samym tytule w 1901 roku. Jednak jak zauważył Mark Schrad, książka „nie ma prawdziwej fabuły ani napięcia, a tło i postacie charakteryzuje stagnacja. Sam Czernyszewski przyznał nawet, że jego powieść nie zawiera ani talentu, ani sztuki, ale tylko „prawdę”. Książka do przeczytania TUTAJ.

account black and white business commerce

  • Simon Mohler Landis „The Social War” (1900) – nieudana komercyjnie utopijna powieść science fiction. Jess Nevins opisał ją jako  jako „naganną, śmieciową i najbardziej budzącą zastrzeżenia utopię XIX wieku. Jest to także najgorsza powieść science fiction tamtego okresu. Znajdziecie ją TUTAJ

 

  • Amanda McKittrick Ros „Irene Iddesleigh” (1897) – opublikowana przez męża autorki jako prezent na rocznicę. „Irene Iddesleigh” jest często opisywana jako najgorsza powieść, jaką kiedykolwiek napisano. Jest to przekombinowana proza, która jest trudna do zrozumienia. Książka została „spopularyzowana” przez Barry Paina, który nazwał ją „rzeczą, która zdarza się raz na milion lat”. Mark Twain określił ją z kolei „jedną z największych powieści niezamierzenie humorystycznych w dziejach ludzkości”, podczas gdy Inklings rywalizowali o to, kto bez śmiechu może przeczytać jedno z dzieł Ros najdłużej. W książce „Epic Fail” Mark O’Connell napisał, że proza Ros jest rodzajem przypadkowego surrealizmu. Do przeczytania na Project Gutenberg (KLIK).

 

XX wiek

  • Bram Stoker „Kryjówka Białego Węża” (1911) – powieść grozy obracająca się wokół odległego obszaru Anglii nawiedzonego przez gigantycznego robaka. Powieść została źle przyjęta przez historyków gatunku grozy. HP Lovecraft w swoim eseju „Supernatural Horror in Literature” stwierdził, że Stoker „całkowicie rujnuje wspaniały pomysł przez niemal infantylne rozwinięcie”. Les Daniels skrytykował „niezdarny styl” powieści i wyraził rozczarowanie, iż autor poważany za napisanie „Draculi” mógł również stworzyć coś, co Daniels uważał za kiepską powieść. Krytyk horroru R.S. Hadji umieścił „Kryjówkę Białego Węża” na dwunastym miejscu na liście najgorszych powieści grozy, jakie kiedykolwiek napisano. Książka znajduje się TUTAJ.

books stack old antique

  • Jacqueline Susann „Valley of the Dolls” (1966) – jest to powieść o trzech kobietach mieszkających w powojennym Broadwayu i Hollywood, które uzależniły się od pigułek. Magazyn „Time” nazwał ją „Dirty Book of the Month” stwierdzając: „Dokładniej można ją opisać jako bardzo skuteczny środek uspokajający, żywą lalkę”. Z kolei Eileen Battersby z „The Irish Times” zauważyła, iż jest to „jedna z najgorszych książek, które kiedykolwiek napisano” i „ pierwsza książka napisana dla ludzi, którzy nie czytali książek ”.

 

  • Różni autorzy, „Naked Came the Stranger” (1969) – wspólna praca dwudziestu czterech dziennikarzy pod przewodnictwem Mike’a McGrady’ego jako krytyka współczesnego pisania amerykańskiego. McGrady wierzył, że każda książka mogłaby odnieść sukces komercyjny, gdyby wrzucono w nią wystarczającą ilość seksu i w tym celu skonstruował celowo niespójną, źle napisaną, jednoznacznie seksualną powieść. Rzeczywiście książka ta stała się bestsellerem, a sprzedaż wzrosła nawet po ujawnieniu mistyfikacji.

 

  • Jim Theis „The Eye of Argon” (1970) – heroiczna powieść fantasy. Dwie największe wady tej książki to przekombinowana narracja i wykorzystanie stereotypu gatunku. Próba głośnego przeczytania „The Eye of Argon” bez wybuchów śmiechu stała się popularną grą imprezową wśród czytelników fantasy.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Amber-Gold

Recenzuję mój pierwszy kryminał retro. Czy spodobał mi się? Przeczytajcie poniżej.

Nie, to nie jest wpis o słynnej firmie, która oszukała tysiące ludzi w kraju, Wiem, mnie też skojarzyło się od razu, jak tylko zobaczyłam tytuł książki Krzysztofa Beśki, Ale nie czujcie się rozczarowani, ponieważ ta opowieść jest wciągająca i z pewnością dostarczy Wam sporo rozrywki.

Jest rok 1895. Stanisław Berg, były detektyw, a obecnie człowiek od brudnych spraw nie ma najlepszego okresu w swoim życiu. Działa na usługi wszystkich możnych ludzi z Łodzi. Pewnego dnia zostaje wezwany do miejscowego przedsiębiorcy, człowieka, dla którego biznes kręci się dwadzieścia cztery godziny na dobę. Co takiego będzie musiał dla niego zrobić?

Nowe śledztwo Stanisława Berga

Owym przedsiębiorcą jest Johann Wolfgang Gross. Sprawa polega na tym, że jego syn nie wrócił z wakacji. Chłopak przepadł jak w kamień w wodę, a o tym, że stało się z nim coś niedobrego powiadamia mężczyznę list z informacją o tym, że ma się on stawić w wyznaczonym przez autora listu czasie w najbardziej znanej łódzkiej cukierni.

Do tego zadania zostaje wyznaczony Berg. Ma on za zadanie przycisnąć delikwenta i odnaleźć syna przedsiębiorcy. Ten uznając, że sprawa będzie prosta, udaje się na miejsce i…wydarzenia nie idą po jego myśli. To wszystko powoduje, że musi on wyjechać z Łodzi i rozpocząć o wiele bardziej zakrojone działania. Pomagają mu w tym poznany w pociągu turecki kupiec, córka konsula oraz policjant polskiego pochodzenia zamieszkujący Koningsberg.

 

pf_1574323185

Wydaje się Wam interesujące? To jeszcze nie koniec. Wraz z poszukiwaniem młodego Grossa, Berg natrafia na aferę finansową na niespotykaną dotąd skalę, a jej stawką są nie tylko bardzo duże pieniądze, ale również ludzkie życie.

Moja ocena

Książka jest bardzo interesująca. Podoba mi się intryga zawiązana wokół tej powieści i to, w jaki sposób następujące po sobie wydarzenia prowadzą do kolejnych interesujących zdarzeń. To wszystko jest po prostu bardzo ciekawe, do tego język stylizowany na dziewiętnastowieczną mowę dodaje tutaj jeszcze dodatkowego kolorytu. Sprawia to, że czyta się naprawdę przyjemnie i nie można oderwać się od książki.

W trakcie lektury zdałam sobie sprawę, że chyba lubię kryminały retro. Mimo że opowiadają o rzeczach starych jak świat: zabójstwach, chciwości, pieniądzach i walce dobrego ze złym, podoba mi się ich klimat. I o ile jest to moja pierwsza książka Krzystofa Beśki (kilka z nich już znalazłam w Storytel), to jestem przekonana, że nie będzie to moje ostatnie zetknięcie i z autorem, i z tym gatunkiem literackim.

Jedyna rzecz, do której mogłabym się przyczepić w książce to (niestety) brak starannej korekty. Pojawiają się literówki, trafiłam nawet na błąd ortograficzny. Szkoda, ponieważ ilość pomyłek jest spora, co po pewnym czasie budzi irytację i umniejsza przyjemność z czytania.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Amber-Gold
Tytuł: Krzysztof Beśka
Wydawnictwo: Oficinka
Liczba stron: ok. 500
Cena: ok. 45 złotych

Elegia, medytacja, wiersz, czyli mniej znana strona Ursuli K. Le Guin

Tym razem recenzuję niezwykłą książkę i wychodzę poza swoją strefę komfortu.

Przychodzę do Was z jedną z najszybciej przeczytanych przeze mnie książek i, jak mi się wydaje, jedną z trudniejszych do zrecenzowania pozycji książkowych. Dlaczego? Ponieważ nie będę dzisiaj pisać o powieściach, czyli tym, na czym znam się najlepiej, tylko o poezji.

I od razu muszę Wam się przyznać do jednej rzeczy. Nie jest to mój ulubiony gatunek literacki i z tego powodu spodziewam się z Waszych komentarzy krytyki. Ale nie wahajcie się, komentujcie. Bez nadmiernego hejtu, oczywiście. I skoro tak już piszę o słabościach to muszę się od razu przyznać, że interpretacja wierszy nie była moim ulubionym zajęciem na lekcjach języka polskiego, ani na studiach (o dziwo!) polonistycznych. Pocieszałam się zawsze tym, co mówili profesorowie, czyli: nie ma jednej właściwej interpretacji wiersza, każda jest właściwa, ponieważ zrozumienie poezji zależy od czytelnika i jego doświadczeń. Hmm, szkoda, że nie wiedziałam tego w szkole średniej 🙂

Dotąd dobrze Ursula K. Le Guin – dlaczego sięgnęłam po ten tomik?

Teraz na pewno zapytacie: po co mi recenzowanie czegoś, na czym nie za bardzo się znam. Otóż dlatego, że warto mierzyć się ze swoimi demonami. No i bardzo chciałam przeczytać coś innego niż opowiadania tej słynnej autorki.

pf_1574154401

Moje pierwsze wrażenia po otworzeniu tej książki są bezcenne. Serio! Powinniście zobaczyć moją minę (szkoda, że nie było wtedy nikogo z telefonem, bo mielibyście niezły ubaw). Po pierwsze szok, a po drugie zachwyt. Jak zawsze szatach graficzna książek Le Guin wydanych u Prószyńskiego i S-ki jest nieziemska. Świetne ilustracje zarówno na okładce, jak i w jej wnętrzu znacznie zwiększają ich wartość. Zachwyt pojawił się w momencie, w którym okazało się, że utwory wierszowane spod pióra słynnej autorki fantasy są spolszczone i drukowane w taki sposób, że po jednej stronie mamy utwór w oryginale, a po drugiej – jego polski odpowiednik. Boże, jak jak kocham takie książki! Mam takie zboczenie zawodowe, że lubię podpatrywać, w jaki sposób tłumacz zdecydował się przełożyć dany termin, a tłumaczenie poezji uważam za wysokiej klasy umiejętność i zadanie, któremu niełatwo sprostać.

To, w jaki sposób wygląda ta książka w środku możecie zobaczyć na tym krótkim filmiku.

Czego możecie spodziewać się po „Dotąd dobrze”?

Opowieści o zwykłych sprawach z życia autorki, opowiadania i próby zatrzymania ulotnych chwil, ale również refleksji na temat starzenia się oraz nieuchronnie nadchodzącej śmierci. Po lekturze tego zbioru mam zresztą wrażenie, że to właśnie ta tematyka w nim dominuje. Nie są to wiersze wesołe. Określiłabym je jako pełne zadumy, niekiedy smutne, ale na pewno zawierające wiele mądrych słów i spostrzeżeń na temat rzeczywistości z punktu widzenia osoby, która powoli przygotowuje się do odejścia.

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i Spółka za możliwość zrecenzowania tej książki. Możecie ją znaleźć pod tym linkiem: https://www.empik.com/dotad-dobrze-le-guin-ursula-k,p1234826169,ksiazka-p

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Ursula K. Le Guin
Tytuł: Dotąd dobrze
Spolszczenie: Justyna Bargielska, Jerzy Jarniewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 168
Cena: ok. 38 złotych

 

Powódź, tajemnicze samobójstwo i Kraków w tle

Nowa powieść Pawła Fleszara jest już dostępna.

Jakiś czas temu przeczytałam nową książkę Pawła Fleszara pod tytułem „Powódź”. Osoby, które są ze mną już jakiś czas z pewnością kojarzą autora dzięki książce, którą recenzowałam w tamtym roku, czyli „Wyśnionej jedenastce”, dostępnej w formie cyfrowej na stronie Krakowskiego Sportu. Teraz przyszedł czas na debiut w wydawnictwie.

 

Przy okazji, gdybyście chcieli poczytać o „Wyśnionej jedenastce”, zachęcam Was do kliknięcia na ten link —-> Wyśniona jedenastka, czyli intryga ze sportem w tle .

No, ale wracając do tematu. Pora przyjrzeć się „Powodzi” nieco bliżej.

Fabuła

Kris, żołnierz o nieco skomplikowanej sytuacji zawodowej i życiu prywatnym godnym bohatera opery mydlanej, dowiaduje się, że jego przyjaciel z dzieciństwa, Kuba, popełnił samobójstwo. Po przyjeździe do Krakowa na identyfikację zwłok, zdaje sobie sprawę, że cała historia ze śmiercią Kuby nie trzyma się kupy i rozpoczyna własne śledztwo. W jego trakcie pojawiają się bandyci, naprawdę szemrane typy, policjanci oraz dwójka nastolatków. Kris, mimo początkowej niechęci do angażowania młodzieży w swoje sprawy, decyduje się przyjąć ich pomoc, co w sumie jest dobrym posunięciem, ponieważ to dzięki początkującemu hakerowi i jego koleżance sprawa zostaje szybko pchnięta na właściwe tory.

powódź

Nie chcę zdradzać więcej szczegółów powieści. Moim celem nie jest tutaj spoilerowanie, ale jedynie nakreślenie tego, czego możecie spodziewać się po „Powodzi”. A muszę Wam się przyznać, że jest bardzo ciekawie: pojawia się zbrodnia, gangsterka, są momenty, itp. Do tego bohaterowie, którzy działają zdecydowanie i chcą jak najszybciej rozwikłać zagadkę śmierci mężczyzny. Takie połączenie sprawia, że bardzo dobrze czyta się ten niewielkich rozmiarów kryminał.

Moja ocena

Chciałabym polecić Wam książkę „Powódź” Pawła Fleszara jako jeszcze jeden dobry kryminał, z którym można świetnie spędzić jedno albo dwa popołudnia. Wydarzenia następują jedno po drugim bardzo szybko i w takim tempie zmierzają do zakończenia całej tej niezmiernie ciekawej historii. Dodatkowo muszę dać ogromy plus za świetny research na temat Indian i ich sekretnego języka gestów oraz opisy Krakowa. Tak się zdarzyło, że nigdy nie byłam w tym mieście, ale ta książka mnie do tego zachęciła.

Ogromną zaletą „Powodzi” są postaci dwóch nastolatków: Mariki i Kamila. Dziewczyna jest niesamowita i scena z nią na barce ubawiła mnie niesamowicie. Co do chłopaka, jest to żywy obraz zachowania informatyka, który spędza całe dnie sam na sam ze swoim komputerem i w momencie, w którym znajdzie się ktoś, z kim można pogadać, włącza mu się słowotok. Znam kogoś takiego i jestem pełna podziwu, że tak doskonale można w książce oddać takie zachowanie.

Jedna rzecz, która nie podobała mi się w „Powodzi” to fakt, że jest ona taka krótka. Dlaczego? Ponieważ miałam wrażenie, że skończyła się za szybko. Znacie pewnie takie opowieści, które rozkręcają się długo, ponieważ kreśląc ich zarys autor musi podać wiele szczegółów, a potem, niczym odcinając nożem, przechodzi do punktu kulminacyjnego i książka się kończy. Takie było moje wrażenie. Poszukiwanie świadków, rozwiązanie, akcja na barce, powrót, basen i nagle ciach! i koniec. Troszkę mnie to rozczarowało. Myślę jednak, że jest to jedna mała rzecz na niekorzyść i zdecydowanie nie odbierze Wam zbyt wiele frajdy z czytania. Moja ocena jest nadal bardzo pozytywna.

Zaopatrzcie się w „Powódź”, ponieważ to jest dobra książka. Tak dobra, że spokojnie może konkurować z kryminałami skandynawskimi.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Paweł Fleszar
Tytuł: Powódź
Wydawnictwo: Księży Młyn Dom Wydawniczy
Liczba stron: 212
Cena: ok. 20 złotych

 

Rozdanie 13-17 listopada

No i znowu konkurs 🙂

Zapraszam na rozdanie z okazji…bez okazji 🙂 Czyli jak co miesiąc.

Co trzeba zrobić, aby wziąć w nim udział?

Sprawa jest bardzo prosta, wystarczy:

  1. Polubić profil na Facebooku https://www.facebook.com/ksiazkisubiektywnie/ oraz udostępnić post konkursowy na swoim profilu.
  2. Do wygrania książka „Szóste piętro” autorstwa Alexa Sinclaira.
  3. Rozdanie trwa od 13 do 17  listopada 2019.
  4. Nazwisko zwycięzcy zostanie ogłoszone na profilu Subiektywna Lista Lektur na Facebooku w poniedziałek 18 listopada.

Powodzenia!

pf_1573550288

 

REGULAMIN ROZDANIA

1.Organizatorem konkursu jest blog Subiektywna Lista Lektur.

2.Rozdanie  prowadzone jest za pośrednictwem portalu społecznościowego Facebook.

3.Rozdanie rozpoczyna się 13 września  i kończy 17 września 2019 o godzinie 23:59.

4.Rozdanie  nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach
hazardowych (Dz. U. z 2009 Nr 201 poz. 1540 z późn. zm.).

5.Uczestnik rozdania musi mieć ukończone 16 lat.

6.Aby wziąć udział w rozdaniu na Facebooku należy zaobserwować profil: Subiektywna Lista Lektur https://www.facebook.com/ksiazkisubiektywnie/ oraz udostępnić wpis konkursowy na swoim profilu na Facebooku.

7. Nagrodą w rozdaniu  jest książka „Szóste piętro” autorstwa Alexa Sinclaira.

8. Zwycięzca rozdania zobowiązany jest na wystawienie na swoim profilu zdjęcia z otrzymaną nagrodą oraz oznaczenie na zdjęciu nazwy profilu @ksiazkisubiektywnie, w przeciwnym razie nie będzie mógł brać udziału w następnych rozdaniach.

9. Zwycięzca zostanie wybrany przez organizatorów, a wyniki rozdania  zostaną ogłoszone najpóźniej 18 listopada na profilu Facebookowym https://www.facebook.com/ksiazkisubiektywnie/

10. Jeśli po rozdaniu  uczestnik konkursu przestanie obserwować profil, zostanie on wyłączony z pozostałych konkursów organizowanych przez blog Subiektywna Lista Lektur.

11. Jeśli osoba, która zostala wylosowana w przeciągu 48 h nie poda swoich danych traci prawo do nagrody. Wówczas taka nagroda będzie przekazana następnej osobie, która brała udział w rozdaniu.

12. Rozdanie dla osób przebywających na terenie Polski.

13. Konta typowo zakładane na konkursy, rozdania  gdzie nie ma zdjęć właściciela profilu nie będą brane pod uwagę w rozdaniu.

14. Rozdanie  nie jest w żaden sposób sponsorowane, administrowane czy powiązane z portalem Facebook.

 

Czy małe dziecko może rozpłynąć się w powietrzu?

Zrozpaczona matka rozpoczyna poszukiwania córki w wielopiętrowym budynku.

Kolejna książka, którą polecam na blogu to, oczywiście, thriller. Pewnie nie podziewaliście się niczego innego 🙂 No, może poza jakąś fantasy albo sci-fi. Tym razem zdecydowałam się na przeczytanie powieści, która mówi o tym, co by było gdyby zginęło wam dziecko.

Ja nie mam dzieci, ale zdaję sobie sprawę z tego, że tajemnicze zniknięcie pociechy może być numerem jeden na liście rzeczy, których obawiają się rodzice. Na równi z ciężką chorobą. Alex Sinclair opisuje właśnie to, co może dziać się w umyśle matki, której córka niespodziewanie wymyka się i znika na długie godziny.

Szóste pięto Alex Sinclair – czyli o co w tej książce chodzi

Pewnego dnia Erika Rice wraz ze swoją córeczką Alice udaje się do luksusowego wieżowca w pobliże Central Parku. W tym budynku mieszka jej były mąż, Michael, ojciec małej. Dziewczynka zostawiła u niego swoją ulubioną zabawkę i chce ją pilnie odebrać, zanim wyjedzie z miasta na dobre. Niestety, winda, którą jadą zatrzymuje się gwałtownie pomiędzy piętrami, a Alice, przestraszona, ponieważ nigdy nie lubiła wind, przedostaje się w szparę w drzwiach i wspina się na piętro. Zdenerwowana matka wciska guziki windy, ale ta zjeżdża na dół na parter. Kiedy kobiecie udaje się wjechać ponownie na to samo piętro, dziewczynki już nie ma. Zaczyna się pościg z czasem, procedurami i nieprzychylnymi ludźmi.

pf_1573550288

Więcej nie zdradzę, ponieważ nie chcę psuć Wam dobrej zabawy. A wydaje mi się, że taki opis w zupełności wystarczy Wam do tego, aby stwierdzić, czy książka „Szóste piętro” będzie dobrą lekturą, czy nie.

Moja ocena

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Akcja płynie szybko, a wydarzenia następują po sobie szybko. Dodatkowego smaczku dodają rozdziały, w których dowiadujemy się o tym, w jaki sposób doszło do rozpadu małżeństwa Eriki i Michaela. Do tego dochodzą jeszcze opisy kobiety, jako troskliwej, może aż za bardzo, matki, która w momencie, w którym dowiaduje się, że jest w ciąży, zmienia wszystko, aby jak najlepiej dbać o swoje dziecko. Autor świetnie wczuł się w to, co taka kobieta może czuć i opisał jej uczucia w taki sposób, że nawet najbardziej podejrzliwy czytelnik może uznać, że Erika jest może troszkę zbyt przewrażliwiona, ale troszczy się o swoją córeczkę najlepiej jak umie.

Jedyna rzecz, która trochę mi nie gra to punkt zwrotny, wokół którego zawiązuje się cała intryga, a mianowicie sytuacja w windzie. Troszkę trudno jest mi przyjąć do wiadomości, że dziecko po prostu wychodzi sobie przez szparę w drzwiach windy na piętro i ucieka. Ale okej, nie mam dzieci i mogę sobie jedynie wyobrażać, że maluchy mają wiele interesujących pomysłów na zabawę/życie i coś takiego rzeczywiście może się zdarzyć.  Wyprowadźcie mnie z błędu, jeśli się mylę.

Bardzo podoba mi się zakończenie. Jest zaskakujące i mocno nieoczekiwane. Wydaje się, że sprawa zostaje rozwiązana, dziewczynka wraca do matki, ale autor pozostawia dla czytelników jeszcze jedną niespodziankę. Super!

Podsumowując, książkę czyta się szybko i jest ona ciekawa. Tego wszystkiego nie psuje nieco naciągane zdarzenie rozpoczynające całą historię. Chociaż w moim przypadku troszkę psuje przyjemność czytania – po prostu spodziewałam się kolejnych mało prawdopodobnych wydarzeń. Mimo to mogę stwierdzić, że „Szóste piętro” jest ciekawym kryminałem psychologicznym i będziecie się przy nim dobrze bawić.

 

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i Spółka za możliwość zrecenzowania tej książki. Możecie ją znaleźć pod tym linkiem: https://www.empik.com/szoste-pietro-sinclair-alex,p1234063487,ksiazka-p?gclid=CjwKCAiAzanuBRAZEiwA5yf4uj1O5yO5qM3SQ9D_3YgJsgd-KPLQGHGL5fqfwGYLISsPL3FtROvJ2hoC8jkQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Alex Sinclair
Tytuł: Szóste piętro
Tłumaczenie: B. Artosz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 304
Cena: ok. 38 złotych

Jak pracuje się za więziennymi kratami?

Mocna, mroczna i wstrząsająca – taka jest książka, o której piszę dzisiaj.

Chociaż z drugiej strony, zawsze lepiej oceniać z boku. Wrzucić kogoś na stos, nie mając pojęcia o kulisach. A życie pisze przecież najlepsze scenariusze.

„Gad. Spowiedź klawisza” Paweł Kapusta

 

Nie tak dawno temu przedstawiałam Wam książkę dotyczącą pracy lekarzy oraz ratowników medycznych. Reportaże Pawła Reszki okazały się bardzo interesujące i pomocne w zrozumieniu frustracji i zniechęcenia do pracy u osób pracujących w tak zwanej służbie zdrowia. 

 

Czytaj także: „Mali bogowie” i „Mali bogowie 2”, czyli wstrząsający obraz polskiej służby zdrowia w reportażach Pawła Reszki

 

Dziś przychodzę do Was z książką o nieco innej służbie: więziennej. „Gad. Spowiedź klawisza” Pawła Kapusty to opowieść o cieniach i blaskach pracy strażników więziennych.

Gad, czyli kto?

Zacznijmy może od wyjaśnienia terminu „gad”. W gwarze więziennej to określenie używane w stosunku do:

  1. oddziałowego lub ogólnie oddziałowego służby więziennej
  2. policjanta.

Najczęściej jest to mężczyzna, chociaż zdarzają się również kobiety. Te ostatnie pracują najczęściej na oddziałach dla kobiet, chociaż w książce opisany został przypadek jednej z nich, służącej w części dla kobiet. Kim jest tytułowy gad? Przede wszystkim człowiekiem zmęczonym fizycznie oraz psychicznie, słabo opłacanym, spodziewającym się po swojej pracy niczego innego tylko zadymy, braku szacunku i niskiej płacy w porównaniu z nakładem sił oraz poświęcenia potrzebnej do jej wykonywania (to ostatnie zresztą często zmusza strażników do różnego rodzaju układów z osadzonymi -osobami o wiele bardziej majętnymi i ustawionymi, mimo iż przebywającymi w zakładach karnych). Jest to również osoba, która pracuje pod ciągłym napięciem oraz stresem. I wreszcie pracownik, który nie ma szans na wolny dzień albo dłuższy odpoczynek z powodu braków kadrowych.

pf_1572862494

To wszystko rodzi frustrację, która kończy się albo odejściem ze służby jeszcze przed czasem, w którym nabywa się prawo do przejścia na emeryturę, albo samobójstwem. Ewentualnie leczeniem w ośrodkach i przyjmowaniem leków na zasadzie „jakoś to dociągnie się do emerytury”. Pewne jest jedno: praca w służbach więziennych zmienia i to bardzo.

Codzienność klawisza

Można by powiedzieć, że każda praca ma swoją specyfikę, również pilnowanie osadzonych w zakładach karnych. Procedury, nakazy, zakazy i odprawy są po to, aby wszystko działało jak w zegarku. Co zadzieje się, kiedy jakaś jednostka wyłamuje się z przestrzegania codziennej rutyny? Pojawia się chaos, czyli coś, do czego nie można w żaden sposób dopuścić w więzieniu. Tutaj każdy element ma swoje odpowiednie miejsce w układance: wydawanie posiłków, kierowanie tych więźniów, którzy mają zezwolenie na pracę do odpowiednich placówek, pilnowanie osadzonych, radzenie sobie z ich emocjami, itp. Trzeba mieć oczy na około głowy – kontrolować więźniów, innych strażników – i pamiętać o tym, że nie ważne jak bardzo strzegłoby się zachowania procedur, zawsze pojawi się coś niespodziewanego, na co trzeba zareagować.

Skoro mowa jest o procedurach, pewnie sami wiecie, że w obliczu zagrożenia, człowiek nie zawsze reaguje zgodnie z zapisem w regulaminie. Zdarza się, że niektóre nasze działania są instynktowne. Ciężko jest wymagać, że ktoś zareaguje w 100% w taki sposób, w jaki je opisano. Rozumiem, że pracownicy służb więziennych są szkoleni do tego, aby reagować w określony sposób, ale… No właśnie, przeczytacie w tej książce co to znaczy wyciągać konsekwencje za to, że ktoś bronił się przed rozjuszonym napastnikiem, działając odruchowo,  pilnować się na każdym kroku po to, aby nie zostać wplątanym w złamanie procedur, zabójstwo/przyczynienie się do samobójstwa lub uszkodzenia ciała osadzonego. Oraz za inne przewinienia, na które nie ma się wpływu.

Moja ocena

Ta książka jest mocna, brudna i mroczna. Ale jak inaczej można opisać opowieść o zbrodni, przemocy i najpodlejszych ludzkich zachowaniach? Jest to również reportaż o tym, jak nieudolny i pełen luk jest system więziennictwa w Polsce: pozwalający na wyzysk pracowników, ludzi nisko opłacanych i codziennie narażonych na ryzyko. Czy zdecydujecie się ją przeczytać, zależy tylko od Was. Ja mogę Was zapewnić, że z pewnością zmieni ona Wasz pogląd na pracę w więzieniu.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Paweł Kapusta
Tytuł: Gad. Spowiedź klawisza
Wydawnictwo: Wielka Litera
Liczba stron: 272
Cena: ok. 25 złotych