Subiektywna lista lektur- podsumowanie lipca

W lipcu udało mi się przeczytać kilka bardzo ciekawych i godnych polecenia książek. Niektórym z nich poświęciłam zresztą osobne wpisy na blogu. Inne czekają na swoją minirecenzję.

Te pozycje, które opisałam w osobnych recenzjach to:

pf_1532851525

pf_1531900065

Bardzo polecam obydwie książki. Z pewnością spędzicie z nimi długie godziny i dowiecie się interesujących rzeczy. No, ale poza nimi przeczytałam jeszcze troszkę.

Co jeszcze znalazło się na mojej liście?

  • Unf*ck yourself. Napraw się Gary John Bishop

Poradnik na temat tego, w jaki sposób można naprawić swoje życie i zacząć żyć pełną piersią. A przynajmniej przestać przejmować się rzeczami, na które nie ma się wpływu. Przyznam się Wam, że teoretycznie ta książka nie powinna pojawić się w tym zestawieniu, ponieważ przeczytałam jedynie 20 stron tego dzieła. Hmmm, być może później jest bardziej odkrywcza, ale mnie porady w stylu „nie lubisz swojej pracy to ją zmień” jakoś nie skłaniają do odmiany stylu życia. Nie licząc oczywiście tego, że są strasznie oklepane.

pf_1534060812

 

  • Zanim pozwolę Ci wejść Jenny Blackhurst

Wiedzieliście, że psycholodzy mogą mieć problemy ze sobą? Jeśli nie, to ten kryminał jest dla Was idealną lekturą. Trzyma w napięciu niemal do samego końca, do ostatnich linijek. Powieść opowiada o grupie trzech przyjaciółek, które próbują radzić sobie z przeszłością i teraźniejszością: jedna z nich została zgwałcona, co rzutuje na jej stosunek do mężczyzn, druga wychowuje dwójkę dzieci, a trzecia – pnie się po szczeblach kariery w poradni psychologicznej i sypia z żonatym facetem. Polecam bardzo.

  • Styl życia zero waste Amy Korst

Hmmm, na samym początku tego wpisu powinnam była uprzedzić Was, że tym razem uwzględnię także książki, które bardzo, ale to bardzo starałam się przeczytać i w ich dokończeniu nie przeszkodziły mi piekielne upały, ale ich bezsens i infantylizm. Niestety ładna okładka nie zawsze wskazuje na to, że zawartość książki będzie równie ciekawa. No i niestety tak jest także w przypadku poradnika Amy Korst, którego lekturę zakończyłam po jakiś 30 stronach (znów!). Tak, wiem, te poradniki pisane są dla Amerykanów, to jest inna kultura i inne podejście do gospodarowania odpadami. Ale to nie oznacza, że ktoś musi mi tłumaczyć tak podstawowe sprawy, jak fakt, że kartki papieru można użyć z dwóch stron. Nie i jeszcze raz nie, a szkoda, bo temat jest nośny i w obecnych czasach bardzo ważny.

pf_1534060685

To tyle. Pochwalcie się w komentarzach, jakie książki przeczytaliście w ubiegłym miesiącu 🙂

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik)

Autor: subiektywnalista

Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)

Dodaj komentarz