Czy ofiara może zostać przestępcą? Przewrotna intryga w „Najszczęśliwszej” Maxa Czornyja

Hmmm, jesienno-zimowa aura sprawia, że coraz częściej sięgam po kryminały. Mróz i krótkie dni sprawiają, że takie mroczne historie są jeszcze bardziej ciekawe i interesujące. Tym razem jednak zdecydowałam się na przesłuchanie audiobooka i o moich wrażeniach z odsłuchania pierwszej książki w formie audio również zamierzam się podzielić. Zaczynajmy zatem!

Nie za bardzo przepadam za polskimi kryminałami. Do tej pory sądziłam, że polska rzeczywistość nie potrafi wciągnąć tak samo mocno jak historie opisywane przez Skandynawów i Amerykanów. Taki bezpodstawny stereotyp. I muszę się Wam przyznać, że po „Najszczęśliwszą” sięgnęłam tylko i wyłącznie dlatego, że kłopoty ze zdrowiem sprawiły, że nie za bardzo byłam w stanie skupić się na niczym, a ogólne osłabienie i te sprawy spowodowały totalną awersję do czytania (tak, wiem, aż trudno w to uwierzyć, ale tak było), a ta historia wydawała mi się jedyną sensowną propozycją z całej listy nieciekawych powieści kryminalnych. Dodatkowo była czytana przez znakomitych aktorów Annę Cieślak i Szymona Bobrowskiego, co dla mnie stanowiło mistrzowskie połączenie.

Historia Dawida Kastera

Wyobraźcie sobie sytuację: jesteście znanym malarzem, uznanym za jednego z lepszych w swoim nurcie, który jednocześnie jest totalnie znudzony swoją robotą i niejako z musu pojawia się na wystawach własnych dzieł. Macie też przyjaciela, który jednocześnie jest Waszym menadżerem. Facet jest obrotny i zapewnia Wam spory rozgłos, uznanie i sukces finansowy. A przy okazji bzyka się z Waszą żoną. Żona zresztą zostaje zamordowana w niewyjaśnionych okolicznościach w dzień, w którym oznajmia Wam, że jest w ciąży i będziecie mieli dziecko…

Kilka lat później prowadzicie w miarę ustabilizowane życie, macie dziewczynę, która decyduje się z Wami zamieszkać, ale w tym samym czasie w Waszej nudnej codzienności dzieją się rzeczy, wobec których trudno przejść obojętnie, ponieważ dotyczą spraw, które powinny były zostać zamknięte już dawno temu.

Moja ocena

Tak mniej więcej, w końcu nie chcę zdradzić Wam szczegółów i zakończenia, układa się fabuła tej powieści. Całość napisana jest niekiedy dosadnym językiem, znajduje się w niej kilka przekleństw, ale wydaje mi się, że bez ich obecności ciężko byłoby oddać stan ducha i umysłu głównego bohatera. Akcja płynie wartko i nie można się nudzić przez całą książkę. Nie ma tutaj miejsca na spokój i nawet, kiedy myślicie, że pasmo nieszczęśliwych wypadków w życiu Dawida Kastera już się skończyło, pojawia się coś nowego. Szczególnie zresztą zaskakujące jest zakończenie – przeczytałam wiele kryminałów i muszę przyznać, że jest to jedna z niewielu powieści, które rzeczywiście sprawiły, że nie mogłam odgadnąć zakończenia i sprawcy do samego końca. Brawo!

Bardzo polecam tę książkę również osobom, które zaczynają swoją przygodę z audiobookami. Wiem, że nie jest łatwo przestawić się z czytania na słuchanie, dlatego wciągająca historia, taka jak ta, jest doskonała własnie po to, żeby zacząć zmieniać swoje przyzwyczajenia.

W mojej prywatnej skali „Najszczęśliwsza” Maxa Czornyja otrzymuje 9 punktów na 10 możliwych. Przyznaję je zarówno za samą historię, jak i dobór lektorów czytających powieść.

 

wietna książka

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik)

 

Autor: Max Czornyj
Tytuł: Najszczęśliwsza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia (książka), Storyside (audiobook)
Liczba stron: 326, ok. 8h
Cena: 39,90 zł (książka)

Autor: subiektywnalista

Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)

Dodaj komentarz