Polska rzeczywistość małomiasteczkowa, alkoholizm i samotne rodzicielstwo

Alkoholizm to problem znany od dawna. Warto czytać książki, które pokazują go od środka, z relacji osoby pijącej.

Reklamy

„Gdy się budziłam, wołałam Filipa, przychodził wściekły i zapalał mi papierosa, sama nie dawałam rady, chciałam zapalić i się oddalić, wypisać z odpowiedzialnego za cokolwiek życia, gdzieś tam słyszałam płacz Agnieszki, ale Filip był na posterunku, Filip mnie wyręczał , nie mogłam na to pozwolić, a jednak pozwalałam, I znowu mnie nie było, znowu sny, pijany ojciec, pijana ja.”

 

Jarosław Czechowicz „Toksyczność”

 

Fragment powieści Jarosława Czechowicza, który cytuję powyżej to tylko wycinek tego, co można przeczytać w książce. Opowieść jest mroczna, smutna, czasem naprawdę dołująca i zaskakująca, ale jednak w jakiś sposób doskonale znajoma. Dlaczego? Ponieważ, jak mi się wydaje, niemal każdy z nas słyszał o kimś, kto miał rodziców alkoholików. Zresztą prasa oraz telewizja pełne są doniesień o pijakach wychowujących dzieci. Często również słyszymy o tym, co dzieje się z dziećmi alkoholików.

Kobieta pijąca nieelegancko

Bohaterka „Toksyczności” to osoba, której, jak można byłoby mniemać, życie dało nieźle w kość. Otóż będąc u progu dojrzałości w tragicznych okolicznościach traci matkę -najprawdopodobniej jedyną osobę, w której miała oparcie i zrozumienie. Po jej śmierci wpada w histerię i zostaje oddana na leczenie do zamkniętego zakładu dla ludzi z problemami psychicznymi. Oddaje ją tam ojciec, ten sam, który w trakcie wieloletniego picia znęcał się nad matką fizycznie i psychicznie, przeznaczał niemal wszystkie pieniądze na alkohol i który, nie ukrywajmy, poniekąd przyczynił się i do śmierci matki, i do stanu psychicznego najstarszej córki.

pf_1569227514
Toksyczność Jarosław Czechowicz

 

Po wyjściu ze szpitala kobieta nie wraca do rodzinnego domu i rozpoczyna samodzielne życie w małym mieście. Zatrudniona najpierw w sklepie, potem w zakładzie produkcyjnym, a później urzędzie, radzi sobie coraz lepiej: odkrywa, że potrafi szybko liczyć i lubi to, poznaje mężczyznę, który zostaje jej mężem, a także rozpoczyna serię spotkań towarzyskich z jedną z poznanych w pracy koleżanek. To ostatnie na swoją zgubę – coraz bardziej zatraca się w alkoholu i stanie zamroczenia alkoholem, który po śmierci męża, przeradza się w kilkudniowe ciągi. Pojawia się coraz więcej napojów wyskokowych, nowych mężczyzn i problemów, z którymi kobieta nie potrafi poradzić sobie inaczej niż przy pomocy zawartości butelki.

Oczywiście próbuje zmienić swoje nastawienie. Idzie na odwyk, terapię i daje sobie zaszyć esperal, ale za każdym razem, kiedy pojawiają się problemy, pojawia się również alkohol. Smutne to i dołujące.

Moja ocena

Kiedy otrzymałam tę książkę i przeczytałam opis z tyłu okładki, miałam nieco mieszane uczucia. Przede wszystkim bałam się, że będzie mi ciężko zdzierżyć kolejną historię o pijakach mieszkających w małym miasteczku nie wiadomo gdzie w Polsce. Jednak zmieniłam zdanie po pierwszych kilku akapitach książki. Po pierwsze napisana jest językiem, który oddaje i emocje głównej bohaterki, i relacjonuje w taki sposób, że tę powieść chce się czytać. Słowa, zdania wypowiadane przez narratorkę są do bólu prawdziwe, swobodne, a jednak trafnie opowiadające to, co działo się z jej życiem. Nie ma tutaj przerysowania: wyolbrzymiania lub umniejszania, jest za to trudne życie nastolatki mieszkającej w domu, w którym jest problem alkoholowy, bezradność kobiety, która z powodu trudnej przeszłości próbuje zapijać swoje problemy i matki, która nie umie lub nie chce zmienić swojego losu, mimo iż jest świadoma, że zgotowała swoim dzieciom dokładnie taki sam los, jak znienawidzony przez nią ojciec. Jest tutaj również środowisko małego miasta, w którym każdy wie o innych wszystko i ocenia, raz na zawsze przyszywając łatkę.

To, co wysuwa się na pierwszy plan powieści to przede wszystkim problem alkoholowy, zarówno ojca, jak i córki. Jednak pojawia się coś więcej, a mianowicie bezradność lekarzy i terapeutów, którzy „leczą” swoich pacjentów z alkoholizmu. Dlaczego cudzysłów? Ponieważ proponowane środki nie są wystarczające. Ot, wszycie esperalu i straszenie tym, że po wypiciu alkoholu znajdujące się we wkładce substancje mogą zabić. Przy czym to ostatnie kwestionowane jest przez weteranki – kobiety, które przeszły odtrucie po zapiciu ze wszywką lub instruujące początkujące pacjentki, w jaki sposób można esperal wydłubać – oraz pielęgniarki, zakładające i niejako programujące swoje podopieczne na powrót do ośrodka po kolejnym zapiciu.

„Toksyczność” to trudna książka. Opowiada o relacjach z bliskimi, którzy nadużywają alkoholu. Pokazuje, w jaki sposób pijaństwo wpływa nie tylko na samego pijącego, ale również jego dzieci – pozostające i leczące się z traumy trudnego dzieciństwa. Alkohol to trucizna, która toczy nie tylko ciało pijącego, ale również jego współmałżonka. partnera, dzieci i dalszą rodzinę.

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i Spółka za możliwość zrecenzowania tej książki. Możecie ją znaleźć pod tym linkiem https://www.empik.com/toksycznosc-czechowicz-jaroslaw,p1223369756,ksiazka-p

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Jarosław Czechowicz
Tytuł: Toksyczność
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 260
Cena: ok. 37 złotych

 

 

Reklamy

Autor: subiektywnalista

Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)

8 myśli na temat “Polska rzeczywistość małomiasteczkowa, alkoholizm i samotne rodzicielstwo”

  1. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki. Co prawda to nie moja bajka, jeśli chodzi o rodzaj literatury, ale Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca.

    1. Bardzo się cieszę. Też bylam negatywnie nastsawiona do tej książki, ale zmieniłam zdanie po 1 stronie.

  2. Nie znam tego tematu, bo alkohol był nieobecny w mojej rodzinie,
    a żeby to zrozumieć , to chyba samemu to przeżyć…

  3. Po Twojej recenzji, to bardzo fajna książka, która idealnie opisuje dramat społeczeństwa, jakim jest alkoholizm. Niesie on za soba wiele złego i na całe życie pozostawia blizny w psychice człowieka, który przeszedł piekło właśnie przez alkohol.

Daj mi znać, co o tym myślisz i pozostaw komentarz!