Jak pracuje się za więziennymi kratami?

Mocna, mroczna i wstrząsająca – taka jest książka, o której piszę dzisiaj.

Reklamy

Chociaż z drugiej strony, zawsze lepiej oceniać z boku. Wrzucić kogoś na stos, nie mając pojęcia o kulisach. A życie pisze przecież najlepsze scenariusze.

„Gad. Spowiedź klawisza” Paweł Kapusta

 

Nie tak dawno temu przedstawiałam Wam książkę dotyczącą pracy lekarzy oraz ratowników medycznych. Reportaże Pawła Reszki okazały się bardzo interesujące i pomocne w zrozumieniu frustracji i zniechęcenia do pracy u osób pracujących w tak zwanej służbie zdrowia. 

 

Czytaj także: „Mali bogowie” i „Mali bogowie 2”, czyli wstrząsający obraz polskiej służby zdrowia w reportażach Pawła Reszki

 

Dziś przychodzę do Was z książką o nieco innej służbie: więziennej. „Gad. Spowiedź klawisza” Pawła Kapusty to opowieść o cieniach i blaskach pracy strażników więziennych.

Gad, czyli kto?

Zacznijmy może od wyjaśnienia terminu „gad”. W gwarze więziennej to określenie używane w stosunku do:

  1. oddziałowego lub ogólnie oddziałowego służby więziennej
  2. policjanta.

Najczęściej jest to mężczyzna, chociaż zdarzają się również kobiety. Te ostatnie pracują najczęściej na oddziałach dla kobiet, chociaż w książce opisany został przypadek jednej z nich, służącej w części dla kobiet. Kim jest tytułowy gad? Przede wszystkim człowiekiem zmęczonym fizycznie oraz psychicznie, słabo opłacanym, spodziewającym się po swojej pracy niczego innego tylko zadymy, braku szacunku i niskiej płacy w porównaniu z nakładem sił oraz poświęcenia potrzebnej do jej wykonywania (to ostatnie zresztą często zmusza strażników do różnego rodzaju układów z osadzonymi -osobami o wiele bardziej majętnymi i ustawionymi, mimo iż przebywającymi w zakładach karnych). Jest to również osoba, która pracuje pod ciągłym napięciem oraz stresem. I wreszcie pracownik, który nie ma szans na wolny dzień albo dłuższy odpoczynek z powodu braków kadrowych.

pf_1572862494

To wszystko rodzi frustrację, która kończy się albo odejściem ze służby jeszcze przed czasem, w którym nabywa się prawo do przejścia na emeryturę, albo samobójstwem. Ewentualnie leczeniem w ośrodkach i przyjmowaniem leków na zasadzie „jakoś to dociągnie się do emerytury”. Pewne jest jedno: praca w służbach więziennych zmienia i to bardzo.

Codzienność klawisza

Można by powiedzieć, że każda praca ma swoją specyfikę, również pilnowanie osadzonych w zakładach karnych. Procedury, nakazy, zakazy i odprawy są po to, aby wszystko działało jak w zegarku. Co zadzieje się, kiedy jakaś jednostka wyłamuje się z przestrzegania codziennej rutyny? Pojawia się chaos, czyli coś, do czego nie można w żaden sposób dopuścić w więzieniu. Tutaj każdy element ma swoje odpowiednie miejsce w układance: wydawanie posiłków, kierowanie tych więźniów, którzy mają zezwolenie na pracę do odpowiednich placówek, pilnowanie osadzonych, radzenie sobie z ich emocjami, itp. Trzeba mieć oczy na około głowy – kontrolować więźniów, innych strażników – i pamiętać o tym, że nie ważne jak bardzo strzegłoby się zachowania procedur, zawsze pojawi się coś niespodziewanego, na co trzeba zareagować.

Skoro mowa jest o procedurach, pewnie sami wiecie, że w obliczu zagrożenia, człowiek nie zawsze reaguje zgodnie z zapisem w regulaminie. Zdarza się, że niektóre nasze działania są instynktowne. Ciężko jest wymagać, że ktoś zareaguje w 100% w taki sposób, w jaki je opisano. Rozumiem, że pracownicy służb więziennych są szkoleni do tego, aby reagować w określony sposób, ale… No właśnie, przeczytacie w tej książce co to znaczy wyciągać konsekwencje za to, że ktoś bronił się przed rozjuszonym napastnikiem, działając odruchowo,  pilnować się na każdym kroku po to, aby nie zostać wplątanym w złamanie procedur, zabójstwo/przyczynienie się do samobójstwa lub uszkodzenia ciała osadzonego. Oraz za inne przewinienia, na które nie ma się wpływu.

Moja ocena

Ta książka jest mocna, brudna i mroczna. Ale jak inaczej można opisać opowieść o zbrodni, przemocy i najpodlejszych ludzkich zachowaniach? Jest to również reportaż o tym, jak nieudolny i pełen luk jest system więziennictwa w Polsce: pozwalający na wyzysk pracowników, ludzi nisko opłacanych i codziennie narażonych na ryzyko. Czy zdecydujecie się ją przeczytać, zależy tylko od Was. Ja mogę Was zapewnić, że z pewnością zmieni ona Wasz pogląd na pracę w więzieniu.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Paweł Kapusta
Tytuł: Gad. Spowiedź klawisza
Wydawnictwo: Wielka Litera
Liczba stron: 272
Cena: ok. 25 złotych

Reklamy
Szczecin, Polska

Autor: subiektywnalista

Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)

15 myśli na temat “Jak pracuje się za więziennymi kratami?”

  1. Zwykle nie sięgam po tego typu tematykę, aby nie psuć sobie humoru. Musiałabym mieć tę książkę ‚pod ręką’, aby ja przeczytać.

  2. Chętnie sięgnę po tę książkę.
    Lubię tego typu książki o prawdziwym życiu…

      1. Miałam inne odczucia na temat tej pracy w więzieniu,
        jestem zaskoczona,że to taki trudny zawód.

      2. Zazwyczaj jest tak, że jak patrzy się z boku to żaden zawód nie wydaje się trudny. Dopiero jak słuchamy ludzi, którzy to wykonują, okazuje się inaczej.

  3. Znam kilku pracowników służby więziennej, to bardzo obciążająca psychicznie praca.

    1. To w takim razie to, o czym pisze się w tej książce nie będzie dla Ciebie zaskoczeniem.

Daj mi znać, co o tym myślisz i pozostaw komentarz!