A Letter from Santa Claus Marka Twaina

Advertisements

Przychodzę dziś z ciekawostką ze świata literatury. A Letter from Santa Claus (List of Świętego Mikołaja) autorstwa Marka Twaina to interesujący tekst, w sam raz na świąteczny okres.

List… to tekst napisany przez autora do jego trzyletniej w tym czasie córeczki Susie i podpisany „Twój kochany Święty Mikołaj”. Utwór powstał w 1875 roku.

Twain była bardzo blisko związany ze swoją córką Susie Clemens, aż do jej przedwczesnej śmierci w wieku 24 lat (w 1896 r). W tym samym roku Susie napisała swój pierwszy list do Świętego Mikołaja. Twain nie mógł znieść myśli, że jego młoda córka uważała, iż jej dzieło pozostało bez odpowiedzi. Z tego powodu napisać następujący list do „Mojej drogiej Susie Clemens” od samego „The Man in the Moon”, czyli Mikołaja.

Tekst był szeroko rozpowszechniany w antologiach jako urocze przypomnienie ducha Bożego Narodzenia i miłości rodziców do ich dzieci, które z roku na rok wkładają jaskrawoczerwone garnitury i przestają zostawiać dla Świętego Mikołaja poczęstunek w formie mleka i ciastek, aby utrzymać magię świąt.

A Letter From Santa Claus Mark Twain

My Dear Susie Clemens,

I have received and read all the letters which you and your little sister have written me…I can read your and your baby sister’s jagged and fantastic marks without any trouble at all. But I had trouble with those letters which you dictated through your mother and the nurses, for I am a foreigner and cannot read English writing well. You will find that I made no mistakes about the things which you and the baby ordered in your own letters—I went down your chimney at midnight when you were asleep and delivered them all myself–and kissed both of you, too…But…there were…one or two small orders which I could not fill because we ran out of stock…

There was a word or two in your mama’s letter which…I took to be „a trunk full of doll’s clothes.” Is that it? I will call at your kitchen door about nine o’clock this morning to inquire. But I must not see anybody and I must not speak to anybody but you. When the kitchen doorbell rings, George must be blindfolded and sent to the door. You must tell George he must walk on tiptoe and not speak—otherwise he will die someday. Then you must go up to the nursery and stand on a chair or the nurse’s bed and put your ear to the speaking tube that leads down to the kitchen and when I whistle through it you must speak in the tube and say, „Welcome, Santa Claus!” Then I will ask whether it was a trunk you ordered or not. If you say it was, I shall ask you what color you want the trunk to be…and then you must tell me every single thing in detail which you want the trunk to contain. Then when I say „Good-by and a merry Christmas to my little Susy Clemens,” you must say „Good-by, good old Santa Claus, I thank you very much.” Then you must go down into the library and make George close all the doors that open into the main hall, and everybody must keep still for a little while.
I will go to the moon and get those things and in a few minutes I will come down the chimney that belongs to the fireplace that is in the hall—if it is a trunk you want–because I couldn’t get such a thing as a trunk down the nursery chimney, you know…If I should leave any snow in the hall, you must tell George to sweep it into the fireplace, for I haven’t time to do such things. George must not use a broom, but a rag—else he will die someday…If my boot should leave a stain on the marble, George must not holystone it away. Leave it there always in memory of my visit; and whenever you look at it or show it to anybody you must let it remind you to be a good little girl. Whenever you are naughty and someone points to that mark which your good old Santa Claus’s boot made on the marble, what will you say, little sweetheart?

Good-by for a few minutes, till I come down to the world and ring the kitchen doorbell.

Your loving Santa Claus
Whom people sometimes call
„The Man in the Moon”

List od Świętego Mikołaja Mark Twain (moje tłumaczenie)

Moja droga Susie Clemens,

Otrzymałem i przeczytałem wszystkie listy, które Ty i Twoja mała siostra napisałyście do mnie. Mogę przeczytać notatki oraz fantastyczne oznaczenia Twoje i Twojej malutkiej siostry bez żadnego problemu. Ale miałem problem z tymi listami, które dyktowałaś swojej mamie i pielęgniarkom, ponieważ jestem cudzoziemcem i nie umiem dobrze czytać po angielsku. Możesz zauważyć, że nie popełniłem błędu co do rzeczy, które Ty i malutka zamówiłyście w listach napisanych przez siebie – zszedłem kominem o północy, kiedy spałyście, osobiście je dostarczyłem. I dałem Wam obydwóm buziaka…Ale…były jedno lub dwa małe życzenia, których nie mogłem spełnić, ponieważ skończyły mi się zapasy…

W liście Twojej mamy było słowo lub dwa, które…wziąłem je za „skrzynię pełną ubranek dla lalek”. Czy to o to chodzi? Zadzwonię o dziewiątej dzisiaj rano do drzwi kuchennych Twojego domu, żeby to wyjaśnić. Ale nikt nie może mnie zobaczyć i nie mogę rozmawiać z nikim innym poza Tobą. Kiedy zadzwoni dzwonek, George musi podejść do drzwi z zawiązanymi oczyma. Musisz mu powiedzieć, że nie wolno mu nic mówić i ma podejść na paluszkach, inaczej któregoś dnia umrze. Potem Ty musisz pójść do pokoju dziecięcego, stanąć na krześle lub łóżeczku i przyłożyć ucho do tuby, która prowadzi na dół do kuchni. Kiedy przez nią zagwiżdżę, przemówisz przez nią i powiesz: „Witaj, Święty Mikołaju!”. Wtedy ja zapytam, czy to była skrzynia, czy nie. Jeśli odpowiesz, że tak, zapytam, w jakim ma ona być kolorze…A ty musisz opowiedzieć mi wszystko bardzo szczegółowo, co dokładnie ma zawierać. Wtedy powiem: „Do widzenia i wesołych świąt moja mała Susy Clemens”, a Ty odpowiesz: „Do widzenia, dobry stary Święty Mikołaju. Dziękuję bardzo.” Następnie musisz zejść na dół do biblioteki i kazać George`owi zamknąć wszystkie drzwi wychodzące na główny korytarz. Wszyscy będą musieli pozostać w bezruchu przez chwilę.

Polecę na księżyc, przywiozę te rzeczy i w kilka minut zejdę kominem dla kominka, który znajduje się w tym korytarzu – jeśli chcesz dostać skrzynię – ponieważ nie mógłbym przenieść takiej rzeczy przez komin w pokoju dziecięcym, wiesz… Jeśli pozostawię trochę śniegu w korytarzu, powiedz George`owi, żeby zamiótł go do kominka, ponieważ nie będę miał czasu na takie rzeczy. George nie może użyć miotły tylko szmaty. Inaczej pewnego dnia umrze. Jeśli mój but pozostawi plamę na marmurze, George nie może usunąć jej piaskowcem. Zostawcie ją tam na zawsze jako pamiątkę mojej wizyty. I kiedykolwiek na nią spojrzysz albo komuś pokażesz, ma Ci ona przypominać, że masz być dobrą, małą dziewczynką. Za każdym razem, kiedy będziesz niegrzeczna i ktoś wskaże na ten ślad buta starego, dobrego Świętego Mikołaja, co wtedy powiesz, kochanie?

Pożegnam się na chwilę, do czasu aż zejdę na ziemię i zadzwonię do drzwi kuchennych.

Twój kochający Święty Mikołaj.

Którego ludzie czasami nazywają „Człowiekiem z Księżyca”.

Mam nadzieję, że spodobał się Wam przytoczony wyżej tekst. Uroczy jest, prawda?

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

53.433703514.5324701