Psy 2.5 – czy warto?

Advertisements

Zdaję sobie sprawę, że wśród czytelników bloga z pewnością znajduje się sporo fanów filmu „Psy” i korzystając z okazji, że kolejna część znajduje się w kinach, chciałam podzielić się refleksją na temat książki, która została wydana równolegle z premierą filmową.

Od razu chcę was uspokoić. To nie jest książkowa wersja wydarzeń opisanych w filmie, ale opowieść łącząca ostatnią część z tą, którą możemy oglądać w kinie. Co bardzo ciekawe, opisuje ona głównie losy Franza Mauera, a narratorem jest Waldemar „Nowy” Morawiec.

Cóż to za historia?

No właśnie, nie zastanawiało Was czasem, co takiego działo się z Mauerem po zakończeniu ostatniego filmu? Tego dowiadujemy się z relacji Nowego. Otóż Franz wyjechał do Australii, gdzie postanowił wieść tak zwane normalne życie. Mieszkał na ranczu, poznał kobietę – niezwykłej urody pół-Indiankę Grace. I wszystko byłoby fajnie i bardzo nudne, gdyby nie okazało się, że pewnego dnia zjawili się tak zwani „jacyś panowie” i w wyniku ich wizyty Grace zmarła. Oczywiście Franz Mauer, pamiętając dawne czasy, nie może im tego podarować – chowa ukochaną kobietę i wraca do Polski. A tam… kompletuje dawną ekipę plus jakichś pomagierów i zaczyna rajd przez całą Europę w celu zemszczenia się na „panach”.

Tak mniej więcej rozpoczyna się cała historia. Oczywiście, nie zamierzam zdradzać Wam szczegółów. Mogę jedynie napomknąć, że jest to ta nudniejsza część. Serio. Potem zaczyna się ciekawiej, może dlatego, że i wydarzenia dzieją się szybciej: jest zabawa, alkohol i totalna rozpierducha. Normalnie jak za dawnych czasów. I myślę, że fani samych „Psów”, jak i odschoolowych strzelanek w stylu Stevena Seagala będą zachwyceni. Inni? Nie jestem tego taka pewna.

Moja ocena

Nie znam filmów z tej serii, ale chciałam obejrzeć. Tak powinnam zacząć tę serię. I podejrzewam, że z jednej strony usłyszę, że skoro nie wiem, o co chodzi to nie powinnam się wypowiadać, ale z drugiej – być może jestem w stanie spojrzeć na tę historię świeżym okiem…

Tak jak wspominałam Wam wcześniej, początek książki jest średnio ciekawy. Tak, wiem, trzeba zarysować wydarzenia i pokazać, dlaczego główny bohater zdecydował się na porzucenie swojego uporządkowanego życia (chociaż po śmierci Grace oczywiście ono już takie spokojne nie było). Franz Mauer nie jest typem gościa, który po tym, jak ktoś zrobi mu krzywdę, usiądzie w kącie i zacznie płakać. On musi się zemścić – pozabijać tych, którzy skrzywdzili jego bliskich. W pełni to rozumiem, w końcu były policjant nie może być mięczakiem, a w trakcie służby z pewnością narobił sobie sporo wrogów, którzy teraz go odnaleźli i postanowili się odegrać. Tylko jakoś taki bohater, czyli milczący maczo, który cierpi w samotności, a ukojenie znajduje w zemście i zabiciu swoich wrogów, do obecnych czasów mi zupełnie nie pasuje. Albo może to ja już po prostu tego nie kupuję. Nie rozumiem jego postawy, zachowania i tego, że tropi i morduje innych. Może jestem za stara. Albo to zabawa dla chłopaków, a ja się nie znam. Nie wiem, ale mi nie podpasowało.

Ale jak już przeżyłam awersję do głównego bohatera, rozpoczęła się druga część. Taka bardziej rozrywkowa, z szybszą akcją, itp. I tutaj zaczyna się robić ciekawie: są imprezki, zmyślny plan, a wszystko to okraszone dosyć ciekawymi wstawkami „Nowego” na temat tego, co zrobi mu żona, jeśli za mocno zabaluje. Te fragmenty są naprawdę ciekawe, bo, wyobraźcie sobie, jedzie taki podstarzały policjant tropić największych wrogów swojego kumpla, ale to nie tych ludzi z kałachami się boi, ale swojej żony Marioli. Komizm w czystej postaci. Nie wiem, jak będzie się Wam czytało, ale ja zdecydowałam się na przesłuchanie audiobooka czytanego przez Cezarego Pazurę. Jego głos i taka nieco cwaniacka maniera interpretacji były tutaj kapitalne. I to jest ogromny plus i chyba największa zaleta tej książki.

Podsumowując, jeśli jesteście fanami „Psów” to jest to dla Was pozycja obowiązkowa, ponieważ wyjaśnia, co działo się z bohaterami w czasie pomiędzy kolejnymi częściami. Jeśli jednak nie mieliście z nią styczności i teraz chcecie zacząć to może lepiej podarować sobie tę książkę. A jeżeli lubicie Cezarego Pazurę, zapraszam Was do wysłuchania audiobooka, ponieważ jego interpretacja jest jedną z lepszych jakie słyszałam do tej pory.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Waldemar Morawiec
Tytuł: Psy 2.5. W imię miłości
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 192
Cena: 36,90 złotych