Książka, na którą czekałam – Pokaż mi Marcela Mossa

Advertisements

Premiera nowej książki Marcela Mossa zbiegła się z moim zainteresowaniem twórczością autora. Tak się bowiem zdarzyło, że własnie byłam w trakcie słuchania audiobooka Nie odpisuj, kiedy pojawiła się Pokaż mi.

Dziś jestem po lekturze wszystkich powieści Mossa i myślę, że jest to także doby czas na to, aby opowiedzieć Wam o tym, co sądzę na temat nie tylko najnowszej pozycji, ale również tych wcześniejszych. Chociaż nie ukrywam, że zarówno Nie odpisuj, jak i Nie patrz poświęcę osobne wpisy.

Thrillery, które wstrząsają czytelnikami

Jak na razie Marcel Moss jest autorem trzech kryminałów, których nazwy już wymieniłam. Często zdarza się, że potencjalni czytelnicy pytają, czy trzeba czytać je w kolejności ukazania się. W tym przypadku to jest bardzo dobry pomysł, ponieważ losy bohaterów przynajmniej pierwszych dwóch książek przeplatają się. Trzecia odbiega nieco od tego schematu, ale pojawia się w niej nazwisko przynajmniej jednej bohaterki znanej z poprzednich części, Ewy Babel. Oczywiście, jeśli będziecie czytać lub słuchać (dwie pierwsze to też audiobooki czytane przez naprawdę rewelacyjnych lektorów) to nic się strasznego nie stanie. Można tak zrobić, ale czytanie po kolei da Wam nieco większy obraz na te powieści jako całość.

To, co przyciąga do tych książek to fakt, że autor na ich łamach rozprawia się z naprawdę palącymi zjawiskami społecznymi. Mamy tutaj do czynienia z pedofilią, wykorzystywaniem seksualnym, poniżaniem, agresją psychiczną i fizyczną w związkach, brakiem stabilności emocjonalnej w wyniku przeżytych traum oraz niebezpieczeństwem związanym z korzystaniem z internetu lub nieznanych aplikacji. Wszystko to dzieje się w życiu bohaterów będących reprezentantami warszawskiej kasy średniej – ludzi wykształconych, odnoszących większe lub mniejsze sukcesy i, niestety, zagubionych w dzisiejszym świecie, w którym to wszystko musi być najlepsze i najszybsze oraz w którym nie ma za bardzo miejsca na negatywne emocje lub zagubienie.

Pokaż mi 

W takim stanie właśnie znajduje się Łukasz Sierp, manager zespołu w agencji marketingowej Key&Note. Ma dobrą pracę, narzeczoną, z którą planuje wziąć ślub oraz nieogarniętego przyjaciela od kieliszka. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się dobre. Stabilny związek, brak większych problemów finansowych, itp. Jednak jak to zazwyczaj w życiu jest, jeśli jest dobrze to może się popsuć. I coś takiego właśnie przytrafia się Łukaszowi: firma zostaje połączona z innym przedsiębiorstwem z branży, a ustatkowane życie u boku jednej kobiety nie wydaje się wcale tak atrakcyjne. W sumie to nigdy nie było, ale mężczyzna wcześniej tego nie dostrzegał.

Tak się akurat składa, że w trakcie jednej z popijaw znajomy pokazuje Łukaszowi ciekawą aplikację dla mężczyzn znudzonych życiem. Jest to właśnie Pokaż mi. Na jej czele stoi Królowa, która jest nie tylko wyjątkowo atrakcyjną kobietą, ale ma dla swoich tygrysków produkt, którego bardzo poszukują: ekscytujące zadania o podtekście seksualnym. Nagrodą dla tego, który zdobędzie najwięcej punktów jest spotkanie z nią.

Możecie się z pewnością domyślić, że Łukasz decyduje się podjąć grę. Nie zdradzę Wam, czy wyjdzie na tym dobrze – tego musicie dowiedzieć się sami. Mogę jednak napisać, że będzie ekscytująco, a Wy nie będziecie w stanie oderwać się od tej książki.

Moja ocena

Ocena jest jak najbardziej pozytywna. Wystawiam jej piątkę, mimo kilku niedociągnięć, o których opowiem za chwilę.

Przede wszystkim muszę zwrócić Waszą uwagę na to, że wreszcie powstały powieści, które opowiadają o tym, jak psychicznie radzą sobie ludzie w obliczu zagrożenia płynącego z nieroztropnego używania Internetu oraz braku zachowania jakichkolwiek zasad płynących z chęci zachowania względnej anonimowości. Żyjemy z tym od lat: publikujemy zdjęcia na różnego rodzaju portalach społecznościowych, sprzedajemy swoje dane w zamian za zniżki w sklepach stacjonarnych i internetowych, itp. Główny bohater jest z kolei tak bardzo pochłonięty rywalizacją w konkursie o względy Królowej, że udostępnia administratorom aplikacji naprawdę intymne szczegóły ze swojego życia. A my, czytelnicy, dowiadujemy się, co mogłoby się stać również z nami, gdyby nasze zdjęcia trafiły w niepowołane ręce.

Z pewnością nie zaskoczę Was stwierdzeniem, że w tej powieści akcja płynie wartko. Wydarzenia zdają się dziać jedno po drugim w trybie: akcja-reakcja. W niektórych momentach bohater zmuszony jest do podejmowania decyzji na szybko, niemal bez zastanowienia i ma to swoje konsekwencje w kolejnych nieprzewidzianych sytuacjach, na które musi reagować niekiedy wręcz histerycznie.

Niewątpliwą zaletą tej książki jest to, że autor mierzy się z problemami współczesnego świata. Wykazuje również, że ludzie wcale nie są przygotowani na to, co daje im współczesny świat. Nie widzą w nowinkach technologicznych żadnego zagrożenia, a jedynie narzędzia do sprawiania sobie przyjemności. Sporą część Moss poświęca zresztą psychice swoich bohaterów – ich rysy psychologiczne są pogłębione tak, jakby autor koniecznie chciał nam przekazać, że wszystkie nasze problemy pojawiają się dlatego, że jesteśmy mniej lub bardziej stuknięci. Biorąc pod uwagę motywację głównego bohatera, jestem skłonna w to uwierzyć (mimo że jego wyborów nie pochwalam i przez większość czasu cieszyłam się, że spotkały go nieprzyjemności, które były konsekwencją jego głupich decyzji).

Jest kilka rzeczy, które mi się w powieści nie podobały. Przede wszystkim jej schemat jest nieco powtarzalny – bardzo podobny do poprzednich książek autora. Całość oparta jest na podobnym koncepcie: bohaterowie wykształceni, ale niezbyt radzący sobie z życiem, spotykają ich problemy, nie radzą sobie z nimi, nikt ich nie rozumie i muszą sami pozbyć się tego, co ich uwiera. Przy przeczytaniu pojedynczej książki tego nie widać, ponieważ oparcie powieści na tym schemacie jest dobrym pomysłem, ale po trzech czytanych jedna po drugiej, jest to męczące i powtarzalne.

Wszystko jest mocne, tak jakby bohaterowie nie mogli wieść normalnego, nudnego i stabilnego życia, tylko zawsze na ostrzu noża. Z jednej strony jest to zaleta, ponieważ, przynajmniej dla mnie, jest to nowość i mogłam sobie poczytać o czymś zupełnie mi nieznanym. Ale zaraz pojawiła mi się taka refleksja, że może jednak ludzie tak żyją, a to po prostu ja jestem z innej galaktyki…

Ostatnia rzecz na nie dotyczy języka i kilku niekonsekwencji w powieści. Po pierwsze: czy wszyscy ludzie formułują swoje komunikaty składając je w 60% z przekleństw? Rozumiem zdenerwowanie i chęć podkreślenia agresji bohaterów, ale może trochę mniej przesady w tym względzie byłoby lepsze. Przynajmniej dla mnie.

Co do niekonsekwencji to przyłapałam autora na określeniach typu: „Kłosińska odwróciła się”. I żeby było jasne, w zdaniu mowa jest o narzeczonej Łukasza, na której trochę mu zależy. I teraz zadajcie sobie pytanie: ilu z Was o ukochanej/ukochanym powiedziałby/powiedziałaby w ten sposób? Jak dla mnie było to trochę zbyt bezosobowe, jak na opis partnera, z którym spędziło się kilka lat. Czy to miało pokazać, że para oddaliła się od siebie emocjonalnie, czy po prostu zabrakło pomysłu na opisanie Jagody w jakiś inny sposób? Nie odgadłam.

Na sam koniec zostawię sobie Błażeja. To imię pojawia się w ostatnim akapicie książki. Nie wiem, kim jest Błażej, ale główny bohater chyba tak. Problem jest tylko taki, że ja nie zauważyłam żadnego Błażeja w trakcie czytania powieści. Istnieje oczywiście możliwość, że przespałam fragment, ale starałam się czytać bardzo dokładnie. Może to po prostu wpadka redakcyjna, a ja się czepiam.

EDIT: Wyjaśniło się, kim jest Błażej! To jest brat Jagody, dziewczyny Łukasza. Jego imię pojawia się kilka razy na początku powieści. To był brat, który nie aprobował związku siostry z Łukaszem. Jednocześnie był policjantem, więc wyjaśnia się, dlaczego główny bohater miał zamiar zgłosić się do niego. Ale w natłoku zdarzeń ten szczegół po prostu umyka, stąd taka moja reakcja.

Podsumowując, jeśli lubicie thrillery to warto zapoznać się z Pokaż mi, bo ta książka jest interesująca i może Wam dostarczyć sporo frajdy. Niekonsekwencje, o których wspominałam wcześniej nie są na tyle poważne, żebyście z ich powodu mieli odpuścić sobie jeden z bardziej interesujących kryminałów ostatnich lat.

Dziękuję Wydawnictwu Filia za możliwość przeczytania książki.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Marcel Moss
Tytuł: Pokaż mi
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 382
Cena: około 39,99 złotych

Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Zapisz się poniżej i odbierz prezent!

Autor: subiektywnalista

Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)

29 myśli na temat “Książka, na którą czekałam – Pokaż mi Marcela Mossa”

    1. subiektywnalista – Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)
      subiektywnalista pisze:

      Bardzo dziękuję 🙂

  1. Dziękuję za tak obszerną recenzję i szczegółową. Uwielbiam kryminały i thrillery, więc na pewno sięgnę po ,,Pokaż mi”, żeby móc skonfrontować Twoje zdanie z moimi odczuciami. Jednocześnie trochę ubolewam nad tym, że wydawca dopuścił do druku książkę, która miała tyle niedociągnięć 🙁
    Pozdrawiam serdecznie, Ania z Book Pathology 🙂

    1. subiektywnalista – Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)
      subiektywnalista pisze:

      Czasem niestety tak bywa.

    1. subiektywnalista – Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)
      subiektywnalista pisze:

      Możesz się przy niej dobrze bawić!

    1. subiektywnalista – Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)
      subiektywnalista pisze:

      Bardzo dziękuję 🙂

    1. subiektywnalista – Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)
      subiektywnalista pisze:

      Bardzo dziękuję 🙂

    1. subiektywnalista – Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)
      subiektywnalista pisze:

      Bo jest ciekawie!

  2. bardzo lubię takie kontrowersyjne tematy, sprawiają, ze książka nie może się znudzić ;-). Jednak jestem totalnym laikiem jeśli chodzi o autora i aż wstyd przyznać, ze Twoja recenzja to moje pierwsze z nim spotkanie

    1. subiektywnalista – Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)
      subiektywnalista pisze:

      Czasami tak bywa. Ja też nie znam wielu autorów, których powinnam znać 🙂

  3. Błażej jest bratem Jagody i jednocześnie policjantem. Łukasz wspominał o nim kilka razy w książce, mieli ze sobą dość dobry kontakt.

    1. subiektywnalista – Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)
      subiektywnalista pisze:

      Dzięki za tę uwagę. Faktycznie był tam brat, który początkowo nie aprobował ich związku, ale wydawał się postacią poboczną i w natłoku wydarzeń po prostu uciekł z głowy.

  4. Błażej jest bratem Jagody i jednocześnie policjantem. Łukasz wspomina o nim kilka razy w trakcie lektury. Mają ze sobą dość dobry kontakt.

    1. subiektywnalista – Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)
      subiektywnalista pisze:

      Bardzo mnie to cieszy 🙂

  5. Po pierwsze bardzo dogłębna i uczciwa recenzja. W tak dobrych ksiażkach błędy o których wspominasz pod koniec wpisu nie powinny mieć miejsca. 🙂

    1. subiektywnalista – Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)
      subiektywnalista pisze:

      Dziękuję za miłe słowa.

Daj mi znać, co o tym myślisz i pozostaw komentarz!