Nie patrz i nie odpisuj, czyli recenzja łączona powieści Marcela Mossa

Po opublikowaniu recenzji ostatniej książki Marcela Mossa, czyli Pokaż mi, zdecydowałam się również opublikować moje przemyślenia na temat pozostałych książek autora. Jeśli czytaliście poprzedni wpis to wiecie, że zapoznałam się z tymi powieściami po to, aby mieć jakiś większy ogląd na jego twórczość.

Recenzję Pokaż mi możecie znaleźć tutaj (KLIK)

Przeszła pora na to, żeby opowiedzieć o tym, co uważam na temat pozostałych pozycji. Stwierdziłam także, że fajnie będzie zrobić to w formie takiej podwójnej recenzji po to, żebyście mieli wszystko w jednym miejscu. No to zaczynamy!

Nie odpisuj

nie-odpisuj-w-iext54986064

Martyna to nauczycielka niemieckiego ze złamanym życiem. Została wyrzucona z pracy po tym, jak przyszła pijana na zajęcia. Ta wcześniej w miarę poukładana, jak mogłoby się wydawać, kobieta została porzucona przez partnera. Człowieka, który miał być jej mężem oraz ojcem jej dzieci. Tak się składa, że Martyna jest również administratorką bardzo poczytnego konta na Instagramie, które publikuje zwierzenia swoich czytelników. Pewnego dnia, po wypiciu zbyt dużej ilości alkoholu, publikuje post, który sprawia, że staje się ona częścią świata innej osoby.

Tak w skrócie i bez zdradzania większej ilości szczegółów można określić fabułę tej książki, który przez wydawcę określany jest jako thriller, na który czekał cały internet. To fakt, że swego czasu książka pojawiała się niemal w każdym medium społecznościowym i ja sama zapisałam sobie tytuł na mojej liście książek do przeczytania.

Powieść skupia się na przeżyciach głównej bohaterki. Kobiety pogrążonej w depresji po zakończonym związku. Portal społecznościowy, jak mi się wydaje, ma w jakiś sposób dowartościować ją i wspomóc w cierpieniu. Ma również niejako utwierdzić ją w przekonaniu, że nie tylko ona tkwi w matni i nie może otrzymać pomocy znikąd. Problem jednak jest nieco głębszy – to zostało ukazane w końcowej części powieści. Martyna bowiem jest niestabilna emocjonalnie i źródło tego tkwi nie w nieudanym związku, tylko w wydarzeniach z jej przeszłości. Jej relacje z partnerem, ale również z mężczyzną, któremu stara się pomóc, kończą się, a ona przeżywa ogromną traumę z powodu odrzucenia. Z pewnością nie pomaga jej również fakt, że codziennie wrzuca w siebie ogromne ilości alkoholu, z powodu którego nie tylko nie myśli o poprawieniu swojej sytuacji, ale także stacza się coraz bardziej.

Muszę zauważyć, że książka jest bardzo interesująca. Szczególnie ciekawy jest rys psychologiczny bohaterów, zarówno Martyny, jak i mężczyzny, któremu chce pomóc i jego żony. Bardzo fajnie jest wiedzieć, co dzieje się w głowie takich osób, jakie emocje nimi targają. To wszystko zostało opisane tutaj bardzo dokładnie.

Nie patrz

nie-patrz-w-iext55922566

Powracamy do bohaterów, o których mowa była w Nie odpisuj. Główną bohaterką jest tutaj Ewa Babel, psychoterapeutka lecząca między innymi Martynę. Lekarka zostaje wrzucona w wir niepokojących i tragicznych wydarzeń, których początkiem jest…nowoczesna technologia. Tak się składa, że jej nieprzemyślane działania skłaniają Martynę do szantażu. A ta ma na terapeutkę naprawdę niezłego haka. Ewa Babel nie ma wyboru – musi zająć się rozwiązaniem niezwykle mrocznej zagadki śmierci młodej dziewczyny. Konsekwencje poszukiwania prawdy będą dla niej bardzo dotkliwe, chociaż nie da się ukryć, że kłopoty sprowadziła na siebie sama.

W tej książce znów pojawiają się ludzie przegrani, zrezygnowani, którzy nie do końca radzą sobie z życiem oraz konsekwencjami swoich wyborów. Jest morze alkoholu, niebezpieczni ludzie, a rzeczywistość jest brudna i mroczna. W życiu tych ludzi jest niewiele okazji do cieszenia się nim. Smutny to świat, ale też znajomy.

Podobnie, jak pierwsza powieść Mossa, również ta książka jest mocno wciągająca. Dzieje się tak za sprawą nie tylko za sprawą ciekawie opisanych bohaterów (te emocje nimi ciągające, naprawdę interesujące), ale też i następujących po sobie wydarzeń. Czasami, czytając, nie mogłam uwierzyć, że coś takiego rzeczywiście mogło się wydarzyć. I mimo że od czasu do czasu nie mogłam się na niej skupić to nadal uważam, że była to interesująca lektura.

Podsumowując

Gdyby wziąć do kupy to wszystko, co napisałam już o książkach Mossa to wychodzi mi, że zarówno Nie odpisuj, jak i Nie patrz to udane thrillery, które skupiają się na tym, co jest bardzo ważnym elementem naszej codzienności, czyli Internecie i nowych technologiach. Mimo że eksperci od wielu lat ostrzegają nas przed zagrożeniami z nich płynącymi, my nadal ignorujemy pewne sygnały, nie zachowujemy prywatności i dzielimy się ze światem wszystkim, co możliwe. A stać się może wiele złego, co możemy obserwować w trakcie czytania tych książek.

Podoba mi się również to, że te thrillery zajmują się bieżącymi sprawami społecznymi. Czymś, o czym możemy przeczytać w gazecie lub w internetowych newsach. To wszystko sprawia, że te powieści są aktualne, co, w moim mniemaniu, jest naprawdę dużą zaletą.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Marcel Moss
Tytuł: Nie odpisuj, Nie patrz
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 400 i 352
Cena: około 39,99 złotych każda

 

Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Zapisz się poniżej i odbierz prezent!

Reklamy

Autor: subiektywnalista

Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)

22 myśli na temat “Nie patrz i nie odpisuj, czyli recenzja łączona powieści Marcela Mossa”

  1. Całkiem ciekawe tytuły i takie na czasie, szczególnie ten z Instagramem. Btw. miałam podobną historię z alkoholem i nauczycielem, tym razem od fizyki, w LO. Też wyleciał po przyjściu „na bani” do szkoły.

    1. Nie miałam przyjemności czytać tych książek, ale przynaje, że tytuły są bardzo ciekawe i bardzo na czasie. Świat Internetu wciąga niekiedy tak bardzo,że tracimy nad nim i nad sobą kontrolę. Uczymy dzieci, przestrzegamy je, tłumaczymy im na temat internetu i zagrożeń czychających, ale i my dorośli też wpadamy w wirtualną pułapkę.
      Dobrze, że są takie książki, które poruszają ten temat.

      Pozdrawiam

    2. U mnie na studiach też pojawił się taki gagatek. Chyba był wprawiony, bo dopiero jak stał to było widać, że go zawiewało 😀

  2. O obydwóch książkach już raz słyszałam, jednak jedynie czekają na kupienie. Bo historie są ciekawe.

  3. Tego typu książki chętnie wpadają do mojej domowej biblioteki, klimatycznie powinnam dobrze się w nich odnaleźć, już jakiś czas mam na uwadze, ale teraz dostałam potwierdzenie, że faktycznie warto po nie sięgnąć. 🙂

  4. Jakie te życie jest skomplikowane, przeszłość ma taki duży wpływ na naszą teraźniejszość…

  5. chyba właśnie dlatego nie czytuję thillerów, są dla mnie jakieś takie za bardzo powtarzalne, ciężko trafić na coś odkrywczego.

Daj mi znać, co o tym myślisz i pozostaw komentarz!