Max Czornyj Zjawa

Advertisements

Nie pierwszy, i zapewne nie ostatni, raz na tym blogu pojawi się recenzja jakiejś książki Maxa Czornyja. Tak się składa, że dziś zajmę się Zjawą, kryminałem, który poleciła mi do przeczytania jedna z czytelniczek bloga.

Czytam serie tradycyjnie od środka (kto mi zabroni, a co!) – tak powinnam zacząć reklamować swój blog, ponieważ staje się to u mnie już niemalże tradycją. Jednak nie umiem oprzeć się nowościom wydawniczym oraz nieco starszym, ale dobrym książkom, które po prostu warto przeczytać. Stąd bardzo często okazuje się, że powieści, o których Wam piszę, stanowią część jakiejś większej serii wydawniczej. Pocieszam się tym, że może chociaż garstka moich czytelników ma to samo. Jeśli nie –  to trudno.

Zjawa- o czym opowiada?

Przyjrzyjmy się opisowi wydawcy:

Czekałeś na śmierć? Właśnie po ciebie przyszłam.
Podobno zdjęcia kradną dusze…

Komisarz Eryk Deryło tkwi w śpiączce. W jego umyśle przewijają się poszarpane sceny.
Tymczasem w Lublinie dochodzi do wyjątkowo sadystycznych morderstw.
Na biurko Tamary Haler trafiają zagadkowe zdjęcia zbrodni.
Sprawca, który nazywa siebie Fotografem, pogrywa z policją i społeczeństwem.
Śledczy muszą działać szybko, by dopaść szaleńca.
Migawka aparatu znowu pstryknęła.
Kolejna dusza zostanie skradziona.
Czy to możliwe, by rozwiązanie sprawy tkwiło w umyśle nieprzytomnego Deryły?

Nowy, mrożący krew w żyłach kryminał z bezkompromisowym komisarzem z Lublina, Erykiem Deryło.

Jak już wiemy, Deryło tkwi w śpiączce, a jego obowiązki przejmuje jego młodsza koleżanka Tamara Haler. Nie musicie się jednak obawiać o przebieg śledztwa, dziewczyna ma umysł jak brzytwa, nie pozwala sobie w kaszę dmuchać, a dodatkowo szybko kojarzy fakty. Dzięki temu rozpoznanie osoby, która stoi za bardzo brutalnymi zabójstwami nie stanowi tutaj problemu. A raczej odwrotnie – śledcza kojarzy fakty i znajduje mordercę w tempie niemal rekordowym. A zakończenie? Tradycyjnie zaskakujące i bardzo ciekawe. Jeśli jesteście złaknieni szczegółów, zapraszam Was do przeczytania tej książki.

Moja ocena

Ocena jest, tradycyjnie w przypadku książek Czornyja, wysoka. Daję jej bowiem mocne pięć.

Na tę notę składają się przede wszystkim takie elementy jak: umiejętne budowanie napięcia, świetne rysy charakterologiczne nie tylko policjantów, ale również samego mordercy oraz (nie wiem, czy powinnam to pisać) spora pomysłowość w przypadku opisów dokonywanych zabójstw. I muszę w tym miejscu napisać Wam, że jestem pod wielkim wrażeniem tego, w jaki wyrafinowany sposób autor planuje i rozpisuje poszczególne morderstwa (a jego pomysłowość wprost powala). Myślę, że jest to jedna z tych rzeczy, które do książek Czornyja przyciąga tak wielu ludzi. I aż zastanawiam się w tym momencie, czy w przypadku swojej najnowszej książki, Córki nazisty, autor będzie również tak pomysłowy. Zobaczymy.

Szukając wad w tej powieści, musiałabym przyczepić się do postawy policjantów do pogrążonego w śpiączce komisarza Deryły. Wiadomo, niektórzy chcą go odwiedzić, inni nie przepadają za chorymi lub szpitalami i tego nie robią. Rozumiem również, że ze względu na to, że Deryło spał, trzeba było znaleźć jakieś powiązanie pomiędzy tą książką i poprzednimi częściami. Ale bardzo nie podobało mi się nastawienie Tamary Haler, która przez niemal pierwszą połowę powieści zastanawiała się nad tym, co w danym momencie zrobiłby komisarz i przeżywała, że starszego kolegi z nią nie ma. I muszę stwierdzić, że tym mnie zdenerwowała, ponieważ odniosłam wrażenie, że przedtem była niesamodzielną i uzależnioną od decyzji Deryły niedoświadczoną policjantką. Ot, takie wrażenie miałam i to odczucie mi się za bardzo nie podobało.

Poza tym jednym aspektem wszystko było poprawnie. Także zachęcam Was do przeczytania tej książki, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Max Czornyj
Tytuł: Zjawa
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 400
Cena: ok. 39,90 złotych

Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Zapisz się poniżej i odbierz prezent!

Autor: subiektywnalista

Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)

5 myśli na temat “Max Czornyj Zjawa”

  1. Nie znam Autora, chociaż to nazwisko widziałam wiele razy w EMPIK-u. Niektóre serie lubię czytać. Muszą mnie bardzo pociągać.

  2. Z zainteresowaniem siegnę po tytuł, moje ulubiony klimaty, a poza tym preferuję fabuły, w których morderstwo jest ciekawie opisane. Tytuł już wrzucony do listy czytelniczej, czekam na okazję do spotkania z nim. 🙂

  3. chociaż cenię sobie Twoją opinię to książka zupełnie nie w moim klimacie, ale jeśli chodzi o czytanie od środka… ja czekam aż cała seria wyjdzie i dopiero zaczynam ;-). Dlatego GoT jeszcze przede mną 😀

Daj mi znać, co o tym myślisz i pozostaw komentarz!