Farmagedon Philip Lamberty, Isabel Oakeshott

Advertisements

Przemysłowe wytwarzanie żywności nie jest tak kolorowe, jak wydają się pokazywać nam spece od marketingu i reklamy. Nie ma wesołych krów i biegających wolno kurczaków. Przynajmniej nie ma ich w dużych farmach, które na co dzień zamieszkane są przez setki tysięcy zwierząt. O tym, co się w nich znajduje, mówi książka pod tytułem Farmagedon, którą zamówiłam z popularnej księgarni internetowej.

Dziś zacznę od opisu wydawcy. Wydaje mi się, że nie ma bardziej trafnego tekstu, który opisałby treść tej książki:

Za wszystkim, co jemy, kryje się jakaś historia.

Właśnie teraz gdzieś na świecie zabitych zostaje 4 tysiące zwierząt. W ciągu ostatnich dziesięcioleci zwierzęta hodowlane znikały z naszych łąk i pastwisk, bo rozrastający się przemysł hodowlany zamknął je w klatkach i boksach. Rocznie pochłania on dziesiątki miliardów niewinnych istot hodowanych na mięso, mleko i jaja, które codziennie zjadamy.

Przez 3 lata Philip Lymbery podróżował po świecie i przyglądał się temu, jak wygląda „od kuchni” przemysłowa hodowla zwierząt i jak wpływa ona na ludzi, zwierzęta i planetę. Lymbery odwiedza m.in. fabryki w USA, Peru, Chinach i Meksyku. Pokazuje, jak umyślnie pogarszana jest jakość jedzenia, które trafia na nasze stoły: od sztucznego przyspieszania wzrostu zwierząt, poprzez używanie ogromnych ilości środków chemicznych, antybiotyków i leków hormonalnych, po nadprodukcję zboża na paszę.

Farmageddon jest wołaniem do naszego sumienia, wezwaniem do ujrzenia w hodowli przemysłowej jednej z najbardziej przerażających przyczyn marnowania żywności, cierpienia zwierząt, wymierania zagrożonych gatunków, zanieczyszczenia wód oraz rosnącej liczby chorób cywilizacyjnych. Autor nie zostawia jednak czytelnika wyłącznie z bulwersującym obrazem przemysłu żywieniowego – pokazuje, jak w prosty sposób każdy konsument może uchronić się przed jedzeniem mięsa, jajek i mleka pozyskiwanych w tak skandaliczny sposób.

Oto wstrząsający obraz produkcji jedzenia, które ląduje na naszych talerzach – obowiązkowa lektura dla wszystkich, których obchodzi, czym karmią siebie i swoich bliskich na co dzień.

 

Masowa produkcja żywności

Obraz przemysłowej hodowli zwierząt oraz roślin (na przykład kukurydzy lub soi) wyłaniający się z kart tej książki jest naprawdę przerażający. Nie chodzi tutaj jedynie o to, że każdego dnia na cierpienie, choroby i śmierć narażane są miliony zwierząt. Chodzi tutaj również o to, w jaki sposób duże lub bardzo duże przedsiębiorstwa zawłaszczają ziemię należącą do drobnych farmerów, zmuszają do „współpracy” rolników z biednych krajów i zastraszają ich, kiedy kooperacja nie idzie po ich myśli. To ostatnie jest dojmującym przykładem na to, jak bardzo chęć zarobienia ogromnych kwot pieniędzy góruje nad troską o lokalnych wytwórców, ekologią i zdrowiem wielu tysięcy potencjalnych konsumentów wytworzonych produktów.

Dlaczego piszę o zdrowiu? Otóż przede wszystkim z tego powodu, że mięso zwierząt hodowanych w skandalicznych warunkach nie jest zdrowe. Krowy, świnie i kurczaki cierpią i chorują na choroby, które zwalczane są za pomocą sporych dawek antybiotyków oraz innych medykamentów, mających za zadanie utrzymać je przy życiu do czasu, aż urosną do takiej wielkości, żeby można je było zabić i wstawić do sklepu jako gotowy produkt. To z kolei sprawia, że ludzie jedzący to tanie mięso nie dostarczają sobie odpowiednich ilości witamin i zapadają na niewyjaśnione schorzenia.

Zresztą nie chodzi tylko o ich spożywanie, ale ogromne spustoszenie w organizmach tych, którzy mieszkają w pobliżu farm lub pól uprawnych. Autor wielokrotnie przytacza przykłady osób, które w wyniku stosowanych w tych miejscach oprysków (Argentyna!) zapadają na bardzo poważne choroby, jak: rak, silne alergie lub astma. Z kolei obecność megafarm kurczaków, świń lub krów oznacza brak dostępu do świeżego powietrza (ogromny smród), zanieczyszczenie wód gruntowych oraz mnóstwo much i innych insektów, których raczej w swoich domach mieć nie chcemy.

A może rybka?

Być może w tym momencie zastanawiacie się nad tym, czy przypadkiem nie lepiej rzucić mięso, zostać jaroszem i od czasu do czasu spożywać ryby. Niestety w tej kwestii również nie jest za różowo. W morzach i oceanach jest coraz mniej ryb, a te, które w nich się znajdują, nie mają szans dorosnąć do dużych rozmiarów. Wszystko przez nadmierne połowy. Jak szacuje autor tej książki, jeśli nic w tej kwestii się nie zmieni, za jakiś czas możemy mieć problem z dziko występującymi osobnikami, które po prostu…znikną. I to jeśli nie w skutek zbyt intensywnego odławiania to dlatego, że w trakcie sezonowych migracji łączą się one z przemysłowo hodowanymi gatunkami, co w rezultacie zmienia gatunek w swego rodzaju hybrydy. Ponura wizja, prawda?

Moja ocena

Książkę oceniam bardzo wysoko, na mocne pięć z plusem w skali sześciostopniowej. Zachwyca przede wszystkim ogrom pracy włożony przez autorów w powstanie tej książki. Jej napisanie wymagało bardzo rozbudowanego researchu, jeśli chodzi o podane źródła (bibliografia znajdująca się na samym końcu zajmuje około 20 stron!), ale także odbycia niezliczonych podróży do miejsc, w których znajdują się naprawdę duże łowiska, megafarmy lub pola uprawne. Te kraje to chociażby: Chiny, Argentyna, itp. Wszystko po to, aby czytelnik otrzymał jak najbardziej rzetelny obraz, relację z pierwszej ręki na temat tego, co dzieje się w tych miejscach i w jak bardzo zmieniają się losy ludzi, którzy tam mieszkają.  Ta relacja naprawdę daje do myślenia!

Przeczytajcie tę książkę, jeśli chcecie być świadomi tego, co trafia na wasze stoły. Nie chodzi tutaj tylko o mięsożerców, ale również o wegetarian, którzy główne źródło białka widzą w soi. Zdecydowanie warto to wiedzieć.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Philip Lymbery, Isabel Oakeshott
Tytuł: Farmagedon. Rzeczywisty koszt taniego mięsa
Wydawnictwo: Mova
Liczba stron: 388
Ocena: 5,5/6
Cena: około 39,90 złotych
Możesz kupić jako książkę papierową i ebook tutaj: https://cutt.ly/tf4iNUj . Znajdziecie ją także w dziale z nowościami: https://www.taniaksiazka.pl/nowosci

Autor: subiektywnalista

Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)

Daj mi znać, co o tym myślisz i pozostaw komentarz!