Żałobnica Robert Małecki

Advertisements

Staram się nadążać za nowościami. Wiadomo, że w miesiącu wychodzi ich tak wiele, że nie zawsze jestem w stanie przeczytać je wszystkie w danym miesiącu. Z lekkim opóźnieniem zaznajomiłam się z książką pod tytułem Żałobnica Roberta Małeckiego. Zobaczcie, czy warto!

Dużą zaletą posiadania bloga książkowego jest to, że można nieustannie odkrywać nowych autorów. I o ile Robert Małecki debiutantem nie jest, o tyle ja wcześniej nie miałam okazji czytać jego twórczości. Aż do teraz.

Z opowieści i rekomendacji innych blogerów zrozumiałam, że książka powinna mi się podobać. Wiadomo thriller, autor dobry i znany. Do tego sam opis wydawcy wydawał się obiecywać naprawdę fajną przygodę czytelniczą. Opis zresztą publikuję poniżej, żebyście mogli przekonać się sami:

Zmarli zawsze zabierają tajemnice do grobu. Tym razem zrobili wyjątek.

Gdyby to był idealny związek, Anna jeszcze długo nie wyszłaby z żałoby po wypadku męża i pasierbicy. Ale to nie było idealne życie. Ani idealne małżeństwo. Anna bowiem nie była idealną żoną i macochą. W pogoni za szczęściem mogła znieść wiele, jednak śmierć bliskich zniszczyła wszystko z siłą sztormu.

Żałobnica, piękna kobieta po trzydziestce, dziedziczy po śmierci męża świetnie prosperujące przedsiębiorstwo i spory majątek. Niestety skrywane głęboko tajemnice po latach wypływają na wierzch i Anna orientuje się, że ktoś zaczyna manipulować jej życiem. Kobietę zalewa fala strachu, ale zanim wpadnie w nieprzeniknioną toń, będzie musiała stawić czoła mrocznej przeszłości. I zrobi to. Tym bardziej, że ukrywa jeszcze jeden sekret…

Hipnotyzujący thriller o samotności, sile rażenia kłamstw i toksycznej przyjaźni, która karmi żądzę zemsty.

No i jak? Zainteresowani? Ja byłam, przynajmniej do momentu, w którym zaczęłam wgłębiać się w tę książkę. Potem było niestety coraz gorzej.

Moja ocena – Żałobnica Robert Małecki

Podejrzewam, że pamiętacie moją niedawną recenzję książki pod tytułem Wyrwa Wojciecha Chmielarza. Pisałam w niej, że jest to powieść, która niby zachwyca, ale jednak czegoś w niej brakuje. Tego niewiadomego, nieuchwytnego czegoś, czego nie jesteśmy w stanie nazwać, ale co sprawia, że od książki nie można się oderwać.

Przeczytaj także: Wojciech Chmielarz Wyrwa

Niestety jest to również przypadłość, która trawi powieść Małeckiego. Teoretycznie wszystko się tam zgadza: jest intryga, tajemnica z przeszłości, ludzie giną w niewyjaśnionych okolicznościach, itp. Jednak wszystko to jakoś tak nie sprawia, że nie można się od jej kart oderwać. Raczej odwrotnie, podejrzewam, że gdybym odłożyła Żałobnicę na półkę i zapomniała o niej na jakiś miesiąc to nic złego by mi się nie stało.

Jedyny ciekawy moment to zakończenie. Tutaj rzeczywiście można było się zainteresować. Napiszę nawet więcej- był to najlepszy fragment całej powieści. I z tego powodu muszę stwierdzić, że, niestety, Żałobnica nie powaliła mnie na kolana. A z racji tego, że była to moja pierwsza książka autora, może się zdarzyć, że kolejnych nie przeczytam. Sad but true…

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Robert Małecki
Tytuł: Żałobnica
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 384
Cena: około 39,90 złotych
Ocena: 3,5/6
Możesz kupić jako książkę papierową, audiobook i ebook tutaj: https://cutt.ly/tf4iNUj . https://www.taniaksiazka.pl/zalobnica-robert-malecki-p-1409239.html

Autor: subiektywnalista

Mój blog to strona na temat książek i wszystkiego, co jest związane z literaturą. Czytam nałogowo, w zdecydowanie zbyt dużych ilościach. Uwielbiam fantastykę, horror, thrillery i...poradniki urodowe :)

Daj mi znać, co o tym myślisz i pozostaw komentarz!