Dwór szronu i blasku gwiazd Sarah J. Maas

Advertisements

Nie jest to nowość. Ale też nigdy nie planowałam pisać na tym blogu jedynie o nowościach wydawniczych. Dlatego od czasu do czasu staram się podrzucać tutaj teksty związane z nieco starszymi książkami. I myślę, że to fajny zamysł, mimo iż rynek wydawniczy każdego tygodnia zalewa nas nowymi powieściami. Dziś zabieram się za Dwór szronu i blasku gwiazd Sarah J. Maas.

Wydaje mi się, że autorki książki, o której dziś opowiadam nie trzeba nikomu przedstawiać. Cała saga Dworu cierni i róż to hit nad hity. Podobnie jest także z uwielbieniem dla głównej bohaterki serii pod tytułem Szklany tron. Tak, Sarah J. Maas wie, w jaki sposób zainteresować czytelnika, aby nie mógł oderwać się od powieści przez długie godziny. Sama tego doświadczyłam, czytając do momentu aż zabolały mnie oczy. Ale cóż mogę na to poradzić, że uwielbiam takie historie i bardzo mnie cieszy to, że mam okazję je czytać.

Dwór szronu i blasku gwiazd Sarah J. Maas

Dwór szronu i blasku gwiazd

Książka w tytule to kolejny tom przygód Feyry i jej przyjaciół. Akcja toczy się tuż po zakończeniu bodajże najkrwawszej i najmocniej wyniszczającej krainę wojny w historii tej krainy. Rhys i jego towarzyszka mogą poświecić się odbudowie królestwa i chociażby częściowemu naprawieniu krzywd wyrządzonych mieszkańcom przez wojska wrogów. Nie może też umknąć nam fakt, że wszystko to dzieje się doprawdy na kilka dni przed świętem Przesilenia, czyli czegoś takiego jak nasze Boże Narodzenie. To szczególny czas i każdy chce, żeby takim właśnie był ten dzień.

Pozostawiam Wam opis wydawcy poniżej:

Akcja powieści toczy się kilka miesięcy po wydarzeniach z Dworu skrzydeł i zguby. Historia opowiedziana jest z perspektywy Feyry i Rhysa, którzy wraz z przyjaciółmi zajmują się odbudową Dworu Nocy oraz miasta, które uległo znacznym zniszczeniom podczas wojny. Na szczęście zbliża się czas Przesilenia Zimowego, a z nim wyczekiwane ułaskawienie.
Jednak mimo świątecznej atmosfery duchy z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć. Feyra, która będzie obchodziła swoje pierwsze Przesilenie Zimowe, odkrywa, że najbliższe jej osoby są znacznie bardziej poranione, niż można by przypuszczać. A to może mieć znaczący wpływ na przyszłość Dworu i całego ich świata.

Moja ocena

Czekałam na przeczytanie tej książki jakieś dwa lata. To nie tak, że nie miałam jej na swojej półce. Raczej odwrotnie – kupiłam ją niemalże od razu, jak tylko pojawiła się w księgarni. Ale jakoś tak nie było na nią czasu i w sumie, jak mi się teraz wydaje, to chyba było jakieś przeczucie, ponieważ powieść mnie jakoś szczególnie nie powaliła na kolana. Pewnie dlatego, że w pamięci miałam ciągle emocje, jakie towarzyszyły mi lekturze wszystkich trzech poprzednich części. A tutaj… takie nie wiadomo co, jakby autorce zabrakło pomysłu na sprawne dokończenie historii. Albo jakby wydawca cisnął.

Nie podobała mi się ta książka. Owszem, wróciłam do niej po dwóch latach i może gdybym przeczytała ją znacznie wcześniej, moje odczucia byłyby może odrobinę cieplejsze. Ale. No właśnie, jest jedno ale. Ja mam taki feler (jeśli tak można to nazwać), że nie cierpię filmów i książek na temat Bożego Narodzenia. A że ta powieść bardzo mi przypomina właśnie tego typu produkcję, to niestety nie mogło skończyć się inaczej tylko dosyć sporym rozczarowaniem.

Muszę się także przyznać, że nie rozumiem użytego przez autorkę zabiegu w obrębie narracji, jakim jest udzielenie głosu głównym bohaterom, Rhysowi i Feyrze i zabranie go innym. Już tłumaczę, o co dokładnie mi chodzi. Narracja zbudowana jest w taki sposób, że historia opowiadana jest z w głównej mierze z punktu widzenia Feyry lub Rhysanda. I wtedy takie rozdziały mają narrację pierwszoplanową. Ale są też części na temat Morrigan czy innych bohaterów i tutaj jest to opowieść z punktu widzenia wszechwiedzącego narratora. Dlaczegóżby nie oddać głosu pozostałym? Bardzo mnie to zdziwiło i zasmuciło. Szkoda.

Podsumowując, książkę zapewne przeczytają lub przeczytali wierni fani i pewnie im się spodobała. Ci, którzy lubią czytać części sagi od środka, zdecydowanie nie powinni sięgać właśnie po ten tom.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Sarah J. Maas

Tytuł: Dwór szronu i blasku gwiazd

Wydawnictwo: Uroboros

Liczba stron: 320

Cena: około 34,90 złotych

Ocena: 3+/6

Możesz ją znaleźć jako książkę papierową i ebook pod tym linkiem: https://www.taniaksiazka.pl/ebook-dwor-szronu-i-blasku-gwiazd-mobi-epub-p-1145933.html

Bądź na bieżąco z wpisami na tym blogu!

Zapisz się do newslettera, a nie ominie Cię żaden wpis.

[mc4wp_form id=”1501″

Follow my blog with Bloglovin