Kto chce ich śmierci Cara Hunter

Advertisements

Trzecia książka Cary Hunter, którą przeczytałam to Kto chce ich śmierci. Nie wiem, czy już wspominałam, że mam za sobą Kto porwał Daisy Mason oraz Kto mieszka za ścianą?. I podobnie, jak w przypadku poprzednich powieści mam mieszane uczucia.

Gdybyście chcieli zajrzeć do recenzji Kto mieszka za ścianą, to pozostawiam Wam link poniżej

Kto mieszka za ścianą? Wiesz?

O ile dobrze pamiętam, nie była to książka, która rzuciła mnie na kolana. Podobnie zresztą było z Kto porwał Daisy Mason. Po prostu takie czytadło, które może od czasu do czasu zaskoczyć czymś bardziej interesującym niż reszta fabuły, ale nie rzuca na kolana.

I pewnie w tym momencie zastanawiacie się, po co w takim razie przeczytałam kolejną powieść tej autorki. Ponieważ chciałam dać jej szansę i skoro wydawca pisze, że jest ona autorką bestsellerów to po prostu chciałam wreszcie na taki trafić. No więc, jak jest tym razem?

Kto chce ich śmierci? – fabuła

Zaczynamy od opisu wydawcy:

Co jeśli ktoś chciałby śmierci twojej rodziny?

Najbardziej niepokojąca sprawa w karierze detektywa Adama Fowleya!

W ekskluzywnej dzielnicy północnego Oxfordu cudem uratowano dwóch małych chłopców z płonącego domu. Młodszy zmarł, nieco starszy – walczy o życie.
Dlaczego byli sami w domu? Gdzie są ich rodzice i dlaczego nie odbierają telefonu?
Kiedy detektyw Adam Fowley znajduje nowe dowody, spełnia się jego największy koszmar.

Ponieważ wie, że to nie był przypadkowy pożar. To było zaplanowane morderstwo, a zabójca pozostaje na wolności.

Ekipa śledczych z Oxfordu ma do rozwiązania kolejną sprawę: w starym domu niegdyś bogatej rodziny dochodzi do pożaru. Problem jest taki, że w budynku znajdują się dwaj chłopcy: Matty i Zachary, ale nigdzie nie ma ich rodziców. To znaczy jeden jest: matka najprawdopodobniej nie żyje, a ojciec gdzieś się ukrywa. Zespół detektywów stara dowiedzieć się, jakie wydarzenie stoi za tragicznym pożarem, gdzie znajduje się Michael i dlaczego pożar starego budynku może mieć tak ogromne znaczenie dla rozwiązania tego przypadku.

Podobnie jak w przypadku poprzednich części serii Detektyw Adam Fowley, czytelnik ma do czynienia z informacjami na temat życia osobistego poszczególnych śledczych. Tym razem jednak nie ma ich tak strasznie dużo jak w przypadku poprzednich książek i można spokojnie skupić się na szczegółach sprawy.

Moja ocena

Być może. I powtarzam to: być może, wreszcie udało mi się odkryć, dlaczego książki Cary Hunter mogą być określane bestsellerami. Chodzi mi o to, że ten thriller jest naprawdę niezły. Nie jest może wybitny, o nie, ale daje się go czytać ze sporym nawet zainteresowaniem. Intryga zarysowana jest w miarę sensownie, a następujące po sobie wydarzenia układają się w miarę logiczną całość.

I chyba muszę stwierdzić, że jeśli postęp w pracy nad warsztatem pisarskim autorki będzie postępował w tym kierunku to jest szansa na to, że wreszcie doczekamy się czegoś naprawdę spektakularnego. Jak na razie mamy do czynienia z dobrym pomysłem, ciekawym rozwinięciem akcji, nieszablonowymi bohaterami i ekipą śledczych, których zdołaliśmy już jako tako poznać i, w niektórych przypadkach, nawet polubić. Fajne jest również to, że powieść nie jest przeładowana wątkami pobocznymi, dzięki czemu rzeczywiście można skupić się na rozwiązywanej przez bohaterów sprawie.

Polecam, bo warto zaopatrzyć się w tę lekturę. Przyda się w mroźne zimowe dni.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik) oraz na Instagram KSIĄŻKI MAŁO ZNANE

Autor: Cara Hunter

Tytuł: Kto chce ich śmierci

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 392

Cena: 39,99 złotych

Ocena: 5/6

Tę książkę możesz znaleźć w wersji papierowej, cyfrowej na: TUTAJ

Zapisz się do newslettera!