Wielka kumulacja Krystyna Śmigielska

Advertisements

Coraz częściej decyduję się na przesłuchanie książki w wersji audio. Tym razem również podjęłam decyzję o tym, że audiobook będzie właśnie tym, czemu poświecę swój czas. I wydaje mi się, że podjęłam dobrą decyzję.

Jak już zapewne wiecie z pozostałych wpisów na tym blogu, jestem wielką fanką książki czytanej. Dlaczego? O tym napisałam w artykule dotyczącym moich porad na temat słuchania audiobooków. Możecie znaleźć go TUTAJ.

 

Przeczytaj także:

Jak zacząć przygodę z audiobookami? 5 przydatnych wskazówek

 

Dlatego, kiedy usłyszałam o możliwości przesłuchania książki Wielka kumulacja Krystyny Śmigielskiej, musiałam koniecznie postarać się o swoją kopię i wysłuchać tej powieści.

Fabuła

Konstanty Szukalski jest odnoszącym sukcesy prawnikiem. Ma swoje zwyczaje, dobrze ułożone życie oraz żonę Lucynę, którą bardzo kocha. Pewnego dnia, po wygranej sprawie, wraca do domu szczęśliwy, że będzie mógł świętować swój sukces z ukochaną kobietą, jednak, zdziwiony, stwierdza, że jej w domu nie ma… W tym samym czasie kontaktuje się z nim obcy mężczyzna, Stan (Stanisław) Łaski, którego żona, Kasia, również niespodziewanie znika. Jak się okazuje, obie panie znały się już od jakiegoś czasu i postanowiły razem uciec od, jak wcześniej się wydawało, najdroższych mężczyzn.

Zdezorientowani panowie decydują się ruszyć ich tropem. Ta pogoń za żonami wkrótce zmienia się w ciekawą przygodę, która rozgrywa się na terenie Polski – kobiety bowiem zdają się bawić się z ukochanymi w kotka i myszkę.

Moja ocena

Ocena jest wysoka. Daję tej książce mocną piątkę w sześciostopniowej skali. I już wyjaśniam, dlaczego właśnie taka nota.

Po pierwsze muszę zwrócić Waszą uwagę na pomysł na fabułę. Wydaje mi się, że koncept, iż to kobieta odchodzi od mężczyzny bez powodu (nie ma przecież żadnych znaków na to, że jest niezadowolona z życia z nim, nie ma również zdrad ani innych wyskoków) nie jest aż tak powszechny w literaturze. W dodatku na takie zagranie decydują się dwie panie, uciekając razem, co jest jeszcze ciekawsze.

Po drugie, panowie w swojej pogoni za żonami pakują się niekiedy w niezłe kłopoty, z których udaje im się wprawdzie wyjść, ale wydarzenia, o których słuchamy, zmieniają się niczym w kalejdoskopie, przez co tworzą swego rodzaju układankę problemów i trosk przemieszanych z dosyć zabawnymi okolicznościami. Opisywanie tego wszystkiego wychodzi autorce bardzo dobrze.

Kolejnym punktem są bohaterowie. Niby zwyczajni ludzie, być może nawet zbyt zwyczajni i troszkę ciapowaci, ale jednak są to postaci, z którymi można się zaprzyjaźnić i z zaciekawieniem słuchać o tym, w jaki sposób doprowadzają do kolejnych kłopotów i jak z nich wychodzą. Do tego dochodzi jeszcze Basia, która dzięki swojej feministycznej postawie naprawdę daje się zapamiętać.

Muszę też wspomnieć o lektorze, panu Tomaszu Bielawcu. Bardzo dobrze dobrany głos i świetny sposób interpretacji tekstu. Wykonanie na wysokim poziomie, przez które chce się tej książki słuchać. Gdybyście jednak woleli przeczytać to książkę w wersji papierowej znajdziecie pod tytułem Gotowe na zmiany.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Krystyna Śmigielska
Tytuł: Wielka kumulacja
Wydawnictwo: Storybox
Liczba stron: 8h 30 min.
Cena: około 29,95 złotych
Ocena: 5/6

Jak zacząć przygodę z audiobookami? 5 przydatnych wskazówek

Advertisements

Tematem ostatniego live`a na Instagramie były audiobooki i sposoby na to, w jaki sposób przygotować się i polubić słuchanie książek. Dziś wracam do tego tematu i zgodnie  obietnicą prezentuję Wam 5 porad, jak rozpocząć i kontynuować przygodę z książkami w formie audio.

Zacznijmy od tego, dlaczego zaczęłam słuchać książek, a nie czytać. To wszystko było związane z tym, że w pewnym momencie mojego życia byłam chora. Teoretycznie niezbyt poważnie, bo mogłam chodzić do pracy, ale jednak na tyle, że wszystko wymagało ode mnie podwójnego wysiłku. Czytanie książek nie wchodziło w grę, ponieważ po pięciu stronach byłam dosłownie wypruta. A że bardzo brakowało mi tego, postanowiłam spróbować słuchać.

Ściągnęłam aplikację i zdecydowałam się na jedną książkę. Tak testowo. Był to kryminał Maxa Czornyja pod tytułem „Winna” w interpretacji Szymona Bobrowskiego oraz Anny Cieślak. Trochę trwało zanim skoczyłam słuchać, ale po pierwsze bardzo brakowało mi książek w jakiejkolwiek formie, a po drugie – odkryłam, że audiobooki są jednak fajne, bo można sobie leżeć i nic nie robić i słuchać. Poza tym nie męczą się oczy, a to też jest spora zaleta, z której cieszę się po dziś dzień, kiedy znów mogę pochłaniać książki papierowe.

Obecnie moje „czytanie” audiobooków wygląda tak, że mam swoje wyznaczone pory słuchania, np. z rana przy śniadaniu oraz tuż przed spaniem (w formie takiej dobranocki). Poza tym sięgam po nie także wtedy, gdy jestem zmęczona i nie chcę dodatkowo męczyć oczu i kiedy pojawia się jakaś nowość w interpretacji albo moich ulubionych lektorów, albo jakichś bardziej znanych aktorów.

Jak zacząć słuchać audiobooki? U mnie zdarzyło się to przypadkiem, ale zauważyłam kilka rzeczy, które mogą pomóc Wam wkręcić się w świat książek do słuchania. Oto moje porady.

 

5 wskazówek dla rozpoczynających przygodę z audiobookami

1. Na swojego pierwszego audiobooka wybierz historię, która bardzo Cię interesuje.

Wtedy będzie większa szansa na to, że przesłuchasz książkę od początku do końca. Dla tych, którzy nie wiedzą, na jakiego audiobooka się zdecydować przygotowałam zestawienie 5 bardzo ciekawych audiobooków, które możecie znaleźć tutaj KLIK  .

Poza tym zestawieniem znalazły się również książki, które także nadadzą się do przesłuchania:

  • Akta Dresdena Jim Butcher (10 części do wysłuchania)
  • Kroniki żelaznego druida Kevin Hearby (10 części do wysłuchania)
  • A ja żem jej powiedziała Kasia Nowosowska
  • wszystkie kryminały Maxa Czornyja

To tak w skrócie, może akurat te podpowiedzi to będzie coś, co Wam podpasuje.

2. Znajdź dobry moment na słuchanie.

Wiele osób mówi, że nie potrafi się skupić na słuchaniu książek. To jest umiejętność, którą trzeba w sobie rozwinąć, ale nie da się tego zrobić wykonując jednocześnie kilka innych czynności. Owszem, można robić i słuchać, ale wtedy skupiamy się raczej na tej drugiej aktywności, a nie słuchaniu i w efekcie nie pamiętamy za dużo z samej książki. Lepiej jest znaleźć chwilę spokoju, usiąść w fotelu lub położyć się na sofie, kanapie i słuchać. Przyniesie to znacznie więcej pożytku, a dodatkowo sprawi, że nauczycie się skupiać na czytanych książkach.

3. Spróbuj znaleźć ulubionych lektorów

Po przesłuchaniu wielu audiobooków udało mi się znaleźć swoich ulubionych lektorów i wiem, że jeśli wybiorę książkę czytaną przez jednego z nich to na pewno się nie zawiodę. Nie lubię tych, którzy nie potrafią interpretować tekstu albo czytają tak wolno, że można umrzeć zanim usłyszy się zakończenie książki. Wierzcie mi, tacy istnieją.

Do moich ulubionych należą:

  • Olga Bołądź
  • Marcin Popczyński
  • Filip Kosior

Ściągam na wirtualną półkę wszystko, co czytają, ponieważ robią to doskonale.

4. Nie słuchaj na siłę

Mam taką zasadę, że nie słucham książek na siłę. I stosuję ją zarówno co do czasu przeznaczonego na słuchanie, jak i do powieści, które mi po prostu nie leżą. Dlaczego? Z tego powodu, że obecnie każdego miesiąca pojawia się tak wiele i ciekawych, i nieinteresujących mnie książek, że staram się je selekcjonować. No i najzwyczajniej jest mi szkoda czasu na coś, co mnie zupełnie nie interesuje.

Co do czasu „czytania” to musicie pamiętać, że tak jak normalnym czytaniem, również słuchaniem można się zmęczyć i trzeba wtedy zrobić przerwę. Mimo to mogę Cię zapewnić, że słuchanie książek jest szybsze, czyli odbywa się bardziej sprawnie niż czytanie książek tradycyjnych.

5. Nie poddawaj się

Czasem książki przeczytane zwyczajnie są lepsze. Po pierwsze, ktoś je nam przeczyta i zinterpretuje. To z kolei sprawi, że nawet średnio ciekawa historia może okazać się porywająca. Zdarzyło mi się to już kilka razy. Poza tym zazwyczaj, poza nowościami, wybieram pozycje trudne. Ich słuchanie mniej nuży i pozwala dostrzec dobre strony.

Uff, to tyle. Mam nadzieję, że dzięki tym poradom chociaż w minimalnym stopniu odnajdziecie przyjemność w słuchaniu audiobooków.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 


Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Możesz zapisać się poniżej.

5 audiobooków, które polecam

Advertisements

Cześć,

Dzisiaj spotykam się z Wami w nieco innej formie niż zazwyczaj. Pomyślałam sobie, że skoro będę mówić o audiobookach to powinnam to zrobić w formie audio. I tak się stało. Wybaczcie mi wszelkie niedoróbki (pewnie jest ich sporo), ponieważ to mój pierwszy film. Mimo to życzę Wam miłego oglądania/słuchania 🙂

 

You do not have sufficient freedom levels to view this video. Support free software and upgrade.

 

 

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)