Reklamy

Co wyzwala w nas zło?

W tytule dzisiejszego wpisu pojawiło się pytanie, które z pewnością spędza sen z powiek psychologom i psychiatrom od początków istnienia ich specjalizacji.  Jest to również kwestia, z którą zmaga się bohater powieści Craiga Russella pod tytułem „Czynnik diabła”.

W psychologii złem nazywa się negatywną ocenę działań, które są przez nas niepożądane lub uważane za niebezpieczne, zagrażające naszemu życiu lub zdrowiu. Oczywiście o tym, co jest złe, a co nie, decyduje subiektywna ocena obserwatora.

W filozofii z kolei możemy spotkać się z nieco bardziej rozbudowaną i, jak mi się wydaje, bardziej znaną nam definicją, która mówi o tym, że zło jest przeciwieństwem dobra. Wyznacznikami jednego i drugiego stanu są normy społeczne, czyli nakazy i zakazy obowiązujące w danym miejscu na świecie.

Ofiara i sprawca jako dwie strony medalu

Zło od razu kojarzy się nam z przemocą, a ta – z postaciami ofiary i sprawcy. I jak się okazuje, subiektywna ocena zachowania w danej sytuacji może opierać się na tym, jaką funkcję w zdarzeniu przyjmujemy. Według badań profesora psychologii Roya Baumaistra, sprawca ogólnie pojmowanego zła, na przykład ludobójstwa, przemocy małżeńskiej, itp. zawsze uważa, że postąpił właściwie, a jego zachowanie jest uzasadnione przez prowokację lub napaść. Co bardzo interesujące, zazwyczaj postrzega siebie jako ofiarę i w swoim mniemaniu to, czego dokonał stanowi swego rodzaju odwet, zemstę za dokonaną mu krzywdę. Jest to jednak powodowane zniekształceniami poznawczymi u sprawców.

czynnik

I wydaje się, że sprawa wyjaśnienia pochodzenia zła jest załatwiona. Psuje nam się postrzeganie rzeczywistości i z tego powodu robimy niewłaściwe rzeczy, przy okazji krzywdząc innych. Jednak w psychologii istnieje również coś takiego jak mit czystego zła, czyli takie przeświadczenie o sprawcach, że kierują się oni tylko i wyłącznie najgorszymi motywami i są po prostu sadystami. I wspomniany już przeze mnie badacz ustalił, że ludzie w swoim okrucieństwie kierują się zazwyczaj czterema powodami:

  1. chciwością lub ambicjami,
  2. sadyzmem,
  3. wysoką samooceną, na przykład narcystyczną lub oderwaną od rzeczywistości,
  4. idealizmem moralnym.

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Ponieważ książka, którą pragnę dzisiaj zrecenzować mocno opiera się na koncepcji zła, psychiatrii oraz chęci wyjaśnienia, dlaczego najwięksi zbrodniarze w kraju stali się źli. A raczej, co wpłynęło na nich, że stali się wybitnymi w swoim fachy sadystami.

„Czynnik diabła” Craig Russel

Zajrzyjmy najpierw na tylną część okładki. Ona dokładnie opowie nam czego możemy spodziewać się po tej książce:

Praga, rok 1935. Młody psychiatra Viktor Kosárek, były student Carla Gustava Junga, przybywa do otoczonego mroczną sławą zakładu dla obłąkanych Hrad Orlu. Wyposażona w nowoczesny sprzęt placówka znajduje się w zamku przez wieki obrosłym ponurymi legendami. Zamknięto tam sześcioro najokrutniejszych morderców w kraju: Drwala, Klauna, Kolekcjonera Szkła, Wegetariankę, Skiomantę i Demona. Kosárek zamierza wykorzystać najnowsze osiągnięcia techniki, aby wyizolować u nich archetypiczny składnik osobowości odpowiedzialny za czynienie zła – tak zwany czynnik diabła. Gdy tylko zaczyna odkrywać ich zdumiewające tajemnice, natrafia na łączący całą szóstkę zatrważający wspólny element.

Czy udaje mu się poznać tajemnicę najbardziej znienawidzonych ludzi w Czechach? Czy odkrywa, co popycha ludzi do wyrządzania innym ogromnej krzywdy? Odpowiedź wydaje się prosta: skoro trafili do psychiatryka to z pewnością zostali uznani za szalonych. Jednak Kosárek ma nadzieję na odnalezienie tego tajemniczego czegoś, co sprawia, że normalni na pierwszy rzut oka ludzie zmieniają się w prawdziwe bestie.

Ocena

Mamy do czynienia z bardzo ciekawym pomysłem na kryminał. Połączenie psychologii, psychiatrii i wątków detektywistycznych jest interesujące chociażby ze względu na to, że główny bohater ma do czynienia z najbardziej niebezpiecznymi ludźmi w swoim kraju, a to, co powodowało nimi w trakcie popełniania zbrodni jest naprawdę niesamowite.

Kosárek stara się dogłębnie zbadać swoich pacjentów przy pomocy nowoczesnej na tamte czasy metodologii, sprzętów oraz leków. Wykorzystanie wiedzy na temat psychiatrii z tamtego okresu dodało dużo wiarygodności przedstawianej, i tak bardzo ciekawej, historii. Jednak wydaje mi się, że nie tylko to powinno zwrócić Waszą uwagę, ale również fakt, że autor zrobił dogłębny research, jeśli chodzi o mitologię słowiańską. Jego wiedza, a może raczej ogrom informacji, na temat starosłowiańskich bożków zawarty w książce jest naprawdę niesamowity. Bardzo cieszę się, że nie tylko duchy, wampiry, wendigo czy manitou (kto czytał Mastertona, ten wie co i jak), ale również nasz Weles może być elementem napędzającym mocno intrygującą i straszną historię.

No właśnie, wspomniałam o strachu. Ta książka jest mocna, a do tego niektóre fragmenty mogą przestraszyć lub wzbudzić w Was obrzydzenie. Mnie ruszyło w kilku momentach, mimo że na horrorach zjadłam zęby. Oczywiście, bardzo mi się to podobało.

Na pytanie, czytać czy nie czytać, odpowiem tak: zdecydowanie powinniście sięgnąć po tę książkę, jeśli lubicie mocne historie, psychologię i psychiatrię oraz interesuje Was poznanie istoty zła (ten wątek jest fajnie rozwiązany w powieści).

 

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie egzemplarza książki. Możecie ją znaleźć pod tym linkiem: https://www.empik.com/czynnik-diabla-russell-craig,p1234161691,ksiazka-p

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Craig Russell
Tytuł: Czynnik diabła
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 584
Cena: 42 złote

 

Reklamy

6 zapowiedzi książkowych na luty i marzec 2020

6 interesujących książek, które w najbliższym czasie pojawią się w księgarniach.

Dziś przychodzę do Was z zestawieniem nowości i zapowiedzi książkowych na najbliższe dwa miesiące. Czego możemy oczekiwać w księgarniach?

  1. David Bell Czyjaś córka

Michael Frazier ma wszystko – świetną pracę, piękny dom, kochającą żonę. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko dziecka. Kiedy pewnego dnia w drzwiach niespodziewanie pojawia się jego ex, może oznaczać to tylko kłopoty. I faktycznie – była żona prosi go o pomoc w szukaniu swojej zaginionej córki, Felicity. Twierdzi, że dziewczynka została porwana, a jej ojcem jest… Michael.

córka

Mężczyzna nie ma pewności, czy to prawda, ale niepokojąc się o los dziewczynki, rusza z Ericą na poszukiwanie dziecka, którego zawsze pragnął, a o którego istnieniu nie miał pojęcia.

Tymczasem Angela, obecna żona Michaela, odkrywa szokujące fakty z życia Eriki i zaczyna się obawiać o bezpieczeństwo męża i zaginionego dziecka…

W ciągu dwunastu godzin oboje będą musieli zdecydować, komu można zaufać, a kto ukrywa szokującą prawdę.

Premiera: 4 marca 2020.

2. Dolly Alderton Wszystko, co wiem o miłości

Gdyby Bridget Jones istniała naprawdę i urodziła się nieco później, nazywałaby się Dolly Alderton. Wszystko, co wiem o miłości to absolutny bestseller, przetłumaczony już na ponad 20 języków.

Dolly Alderton, dziennikarka i felietonistka „Sunday Timesa” w swoim pamiętniku z niesamowitym humorem i głęboką szczerością pisze o zakochaniu, szukaniu pracy, upijaniu się, rozstaniach oraz uświadomieniu sobie, że Ivan ze sklepu za rogiem może być jedynym porządnym mężczyzną w jej życiu, ale że absolutnie nikt nie może się równać z jej najlepszymi przyjaciółkami. „Wszystko, co wiem o miłości” to opowieść o złych randkach, dobrych przyjaciołach i – przede wszystkim – dojściu do przekonania, że jest się wystarczająco dobrym.

dolly

Iskrzący się dowcipem i wnikliwością, serdecznością i humorem, niezapomniany debiut Dolly Alderton łączy osobiste historie, żartobliwe obserwacje, a także przepisy, zestawienia i listy rozmaitych przebojów. Wszystko, co wiem o miłości jest jedną z tych książek, przy których czytaniu wciąż masz ochotę zadzwonić do znajomych, żeby przeczytać im jakiś soczysty fragment.
Nikt tak nie opowiada o wczesnej dorosłości w całej jej przerażającej i pełnej nadziei niepewności jak Dolly Alderton. To współczesny „Dziennik Bridget Jones”, tyle że absolutnie prawdziwy.

Premiera: 11 marca 2020.

3. Paulina Młynarska Zmierzch starego dziada. Felietony po #metoo

Choć moje osobiste #metoo miało miejsce na długie lata przed tym ogólnoświatowym, mam wrażenie, że tak naprawdę wysłuchana i usłyszana zostałam dopiero wtedy, kiedy pojedyncze głosy, takie jak mój, zabrzmiały w przepotężnym chórze niezgody. Jak każda z osób, które wykrzyczały w tym chórze publicznie swój sprzeciw wobec traktowania słabszych od siebie jak seksualne zabawki, zainkasowałam i przyjmuję nadal niewyobrażalną dawkę internetowego hejtu, pogardy, szyderstwa i towarzyskiego ostracyzmu, nie mówiąc o utracie zatrudnienia. Tak się broni konający system. Zapłaciłam słoną cenę – trudno, stać mnie!

dziad
Jeśli choć jedna zawarta w moich felietonach myśl ułatwi komuś wędrówkę przez ten dziwny, piękny świat, będę to uważała za prawdziwy sukces. Jeżeli choć jedna wykluczona, zraniona, wykorzystana przez silniejszych od siebie osoba poczuje się dzięki niej mniej samotna, to będzie dla mnie najwspanialsza nagroda. I niechże już wreszcie nadejdzie ten „kres lubieżnego dziada”! W jego miejsce chcę widzieć mężczyznę, który kocha, lubi i szanuje każdą z nas. I siebie. Który wie, że patriarchat tak naprawdę krzywdzi wszystkich, oddzielając nas od siebie i odcinając nam drogę powrotu do naszej prawdziwej, kochającej natury.
Paulina Młynarska

Premiera: 20 lutego 2020.

4. Ella Carey Po latach w Paryżu

Cat dziedziczy paryskie mieszkanie, które nie było otwierane od 70 lat. Dziewczyna chce się dowiedzieć, dlaczego trafiło akurat do niej, a pomaga jej w tym wnuk dawnej właścicielki.

paryż

Cat Jordan utrzymuje się z robienia zdjęć klientom pracowni fotograficznej w Nowym Jorku. Gotowa jest rozpocząć nowy rozdział u boku swojego świetnie sytuowanego chłopaka, gdy niespodziewanie dowiaduje się, że odziedziczyła majątek po kompletnie obcej kobiecie, niejakiej Isabelle de Florian. W efekcie jej życie staje na głowie.
W Paryżu Cat dowiaduje się, że została właścicielką doskonale zachowanego apartamentu z czasów belle époque, a rodzina zmarłej nie ma pojęcia o istnieniu mieszkania. W takich niepowszednich okolicznościach Cat usiłuje znaleźć odpowiedzi na palące pytania: Kim była Isabelle de Florian? Dlaczego zostawiła spadek jej, a nie swojej rodzinie?
Przemierzając Francję w poszukiwaniu prawdy, stopniowo traci kontrolę nad biegiem spraw w Nowym Jorku. Jej śledztwo odsłania dawno pogrzebane tajemnice a wnuk Isabelle de Florian staje się jej coraz mniej obojętny.

Premiera: 25 lutego 2020.

5. Gabriela Weiner Seksografie. Reportaż uczestniczący o seksie i seksualności

Pierwszy reportaż o seksie i seksualności, którego autorka sprawdza wszystko na własnej skórze.

Zamieszkuje z peruwiańskim seksguru i jego sześcioma żonami.
Antidotum na niewierność szuka w klubie dla swingersów.
Dołącza do prostytutek i transwestytów oferujących swe usługi w parku w Paryżu.
Testuje granice zazdrości i pożądania w trójkącie, do którego namówiła swojego partnera.

seks
Latynoamerykańska reportażystka Gabriela Wiener w każdy z opisywanych przez siebie tematów wchodzi dogłębnie i bez zahamowań, a o seksie pisze jak o najnormalniejszej rzeczy na świecie.
Nie ma tu wulgarności i szukania taniej sensacji, ale nie ma też eufemizmów, uników i owijania w bawełnę. Autorka nie boi się odkrywać własnych emocji – lęku, pożądania czy poczucia własnej nieatrakcyjności. O swoich doświadczeniach opowiada jednocześnie z czułością i dystansem, np. kiedy idzie z mężem do klubu swingersów i odkrywa, że jej pierwszą reakcją na nadmiar potencjalnych partnerów jest… znużenie. Wieczór tam spędzony relacjonuje z antropologiczną dokładnością (konfiguracje pokoi, obyczaje bywalców), a przy okazji bada granice swoich zachowań i swojego związku.
Moralizowania w „Seksografiach” nie ma w ogóle, bo Wiener nie ocenia, tylko obserwuje. Innych, ale przede wszystkim siebie.

6. Marcin Margielewski Zaginione arabskie księżniczki

Wstrząsająca prawda o życiu arabskich księżniczek. Jak się żyje w złotej klatce? Jaka jest cena wolności? I dlaczego niektóre z nich zaginęły w niewyjaśnionych okolicznościach?

Zwykły człowiek nie ma do nich dostępu. Otoczone przez ochronę i opiekunów wiodą baśniowe życie. Arabskie księżniczki spełniają wszystkie swoje zachcianki – za niewyobrażalnie duże pieniądze. Ale muszą być bezwzględnie oddane i podporządkowane mężczyznom. Co jeśli pewnego dnia się zbuntują?

księżniczki

Marcin Margielewski poznał człowieka, który przez większą część życia pracował na dworach saudyjskich władców. O tym, co widział, opowiedział w pełnym emocji akcie oskarżenia. To historia księżniczek, które decyzją swoich ojców, braci i mężów, czyli najbogatszych mężczyzn świata, zostały skazane na to, by świat o nich zapomniał. Jak to możliwe, że w XXI wieku kobiety giną bez śladu i nikt ich nie szuka? Czy kobieta może powiedzieć „nie”?

Opowieść o świecie jak z „Baśni z tysiąca i jednej nocy”, w którym jedna decyzja może zmienić życie w koszmar.

Premiera: 11 lutego 2020.

 

Która książka z powyższych najbardziej Was zainteresowała? Napiszcie mi o tym w komentarzu!

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Książkowe prezenty świąteczne dla niej i dla niego – kryminały

Jeśli nie wiecie, jaki prezent pod choinkę sprawić swojej drugiej połówce, przeczytajcie ten post!

Grudzień to miesiąc, w którym poszukujemy świątecznych podarunków dla naszych najbliższych. Książki od wielu lat znajdują się w TOP 3 tych rzeczy, którymi najczęściej obdarowujemy innych. 

I dlatego pokusiłam się o przygotowanie zestawienia tych książek, które warto wybrać na bożonarodzeniowy upominek. Mam nadzieję, że te propozycje sprawdzą się jako idealny prezent dla chłopaka lub dziewczyny.

Dla fanów kryminałów

  1. Amber-Gold Krzysztof Beśka

pf_1574323185

Jest rok 1895. Stanisław Berg, były detektyw, a obecnie człowiek od brudnych spraw nie ma najlepszego okresu w swoim życiu. Działa na usługi wszystkich możnych ludzi z Łodzi. Pewnego dnia zostaje wezwany do miejscowego przedsiębiorcy, człowieka, dla którego biznes kręci się dwadzieścia cztery godziny na dobę. Co takiego będzie musiał dla niego zrobić? O tym przekonacie się z lektury tego niezwykle wciągającego kryminału retro.

2.  Szóste piętro Alex Sinclair

pf_1573550288

Pewnego dnia Erika Rice wraz ze swoją córeczką Alice udaje się do luksusowego wieżowca w pobliże Central Parku. W tym budynku mieszka jej były mąż, Michael, ojciec małej. Dziewczynka zostawiła u niego swoją ulubioną zabawkę i chce ją pilnie odebrać, zanim wyjedzie z miasta na dobre. Niestety, winda, którą jadą zatrzymuje się gwałtownie pomiędzy piętrami, a Alice, przestraszona, ponieważ nigdy nie lubiła wind, przedostaje się w szparę w drzwiach i wspina się na piętro. Zdenerwowana matka wciska guziki windy, ale ta zjeżdża na dół na parter. Kiedy kobiecie udaje się wjechać ponownie na to samo piętro, dziewczynki już nie ma. Zaczyna się pościg z czasem, procedurami i nieprzychylnymi ludźmi.

3. Idealne małżeństwo Belle Kimberly

pf_1571642906

Iris i Will to małżeństwo niemalże rodem z komedii romantycznej. Są dla siebie stworzeni, kochają się bardzo, planują dziecko i niedawno kupili dom, na który nie do końca ich stać. Ich historię poznajemy w pewien leniwy poranek, kiedy to on szykuje się do wylotu w delegację na jakąś strasznie ważną konferencję, ona ubiera się do pracy, ale perspektywa kilku dni bez siebie sprawia, że postanawiają zostać ze sobą jeszcze trochę dłużej…Potem rozstają się i wszystko wydaje się takie cudownie idealne.

4. Pokrzyk Katarzyna Puzyńska

pokrzyk

Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Prawa do publikacji serii sprzedane zostały do ponad dwudziestu krajów.

5. Zaufaj jej Jessica Vallance

zaufaj

Trzymająca w napięciu, pełna zwrotów akcji opowieść o kłamstwach, obsesji i zemście. Do ostatniej strony nie będziesz wiedzieć, komu wierzyć. Charlotte uwielbia sprawiać ludziom przyjemność i zawsze chce dla wszystkich jak najlepiej. Kiedy któregoś wieczoru znajduje na ulicy nieprzytomnego mężczyznę, bez chwili wahania spieszy mu z pomocą. Wkrótce poznaje jego kochającą rodzinę i zauważa, że jest im potrzebna. Rodzice Luke’a przyjmują ją z otwartymi ramionami, podczas gdy jego siostra – wprost przeciwnie. Rebecca wyraźnie nie przepada za Charlotte i nie ma do niej za grosz zaufania.

6. Kłamstwa T.M. Logan

pf_1568619200

Joe Lynch, nauczyciel w miejscowym liceum, poczciwy facet, domator i jeden z tych niewielu mężczyzn, którzy całkowicie poświęcają się swojej rodzinie, przypadkiem zauważa, jak jego żona przechodzi przez hotelowy parking. W tym czasie powinna być oczywiście w pracy. Lynch idzie za nią i obserwuje jej kłótnię z ich wspólnym znajomym. Ben, tak ma na imię ten człowiek, jest nieco agresywnym, zbyt pewnym siebie nowobogackim, który lubi chełpić się swoim statusem i majątkiem. W wyniku wspomnianej kłótni, Joe decyduje się interweniować, jednak ten zamiar przybiera nieco inne skutki niż zamierzone. Rozwścieczony Ben ląduje na chodniku, zamroczony, a synek Joego, w wyniku emocji, dostaje ataku astmy. Joe postanawia ratować synka i gna do domu po inhalator. Po wszystkim wraca na miejsce bójki, ale Bena już tam nie ma…

7.  Dom jętki James Hazel

pf_1566456675

Historia opisywana w tej książce zaczyna się w trakcie drugiej wojny światowej i ciągnie do czasów współczesnych. Mamy tutaj nieźle skrojoną intrygę, tajną organizację, która zrzesza bogatych i mocno pokręconych ludzi oraz głównego bohatera, który nie zawsze wie, co robi i gdzie się znajduje (to z powodu choroby). Całość napisana jest tak, że bardzo chce się czytać/słuchać dalej, a zakończenie jest mocno zaskakujące. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że pewnie takich powieści jest wiele na rynku, jednak szalony koncept, na którym opiera się narracja jest bardzo ciekawy i niezwykły.

8. Twardy zawodnik Marek Stelar

pf_1566456788

Po pierwsze: autor ze Szczecina. Po drugie: akcja dzieje się w Szczecinie i w okolicach. Lokalny patriotyzm nakazuje umieścić w zestawieniu tę książkę, ponieważ fajnie się czyta o wydarzeniach dziejących się w miejscach, które znam. Poza tym mamy tutaj do czynienia z wartką akcją, policjantami, którzy nie są totalnymi głupkami i fajnie zbudowanym napięciem.

9. Żona mordercy Rachel Caine

pf_1552379477

Wyobraźcie sobie sytuację, w której wracacie do domu po odebraniu dzieci z przedszkola i widzicie policję przeszukującą Wasz dom. Nie wiedząc, o co dokładnie chodzi, chcecie dowiedzieć się szczegółów przeszukania, ale, o dziwo!, bez żadnego słowa wyjaśnienia zostajecie skuci kajdankami na oczach swoich dzieci, zatrzymani i w krótkim czasie dowiadujecie się strasznej prawdy: Wasz mąż to psychol, który torturował i zabijał młode kobiety, a Wy z pewnością jesteście wspólnikiem i pójdziecie siedzieć na długie lata. Albo skarzą Was na karę śmierci – taki peszek, mieszkacie w stanie, który taką karę dopuszcza.

10. Kto mieszka za ścianą Cara Hunter

pf_1557901630

Nikt właściwie nie wie, co dokładnie dzieje się w mieszkaniu sąsiada. Może kolekcjonuje jakieś dziwne przedmioty, jest wyznawcą kultu albo lubi przetrzymywać w piwnicy młode kobiety. Tak się akurat składa, że to ostatnie przytrafiło się emerytowanemu profesorowi socjologii, który na domiar złego poważnie zachorował i… zupełnie zapomniał o tym, że w piwnicy jego domu znajduje się ofiara. Ale, czy to rzeczywiście jest tak, jak się wydaje na pierwszy rzut oka?

Oto moje 10 książek, które polecam do kupienia dla osoby, która lubi czytać kryminały. Zdaję sobie sprawę, że na rynku może być więcej lepszych i bardziej interesujących powieści kryminalnych niż te, które opisałam w tym wpisie, jednak uważam, że były one najlepszymi wydawnictwami tego gatunku w (mijającym już) roku. Mam nadzieję, że moje opisy oraz polecenia będą dla Was wskazówką czego szukać na pólkach w księgarniach i wirtualnych, i tych jak najbardziej realnych.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Amber-Gold

Recenzuję mój pierwszy kryminał retro. Czy spodobał mi się? Przeczytajcie poniżej.

Nie, to nie jest wpis o słynnej firmie, która oszukała tysiące ludzi w kraju, Wiem, mnie też skojarzyło się od razu, jak tylko zobaczyłam tytuł książki Krzysztofa Beśki, Ale nie czujcie się rozczarowani, ponieważ ta opowieść jest wciągająca i z pewnością dostarczy Wam sporo rozrywki.

Jest rok 1895. Stanisław Berg, były detektyw, a obecnie człowiek od brudnych spraw nie ma najlepszego okresu w swoim życiu. Działa na usługi wszystkich możnych ludzi z Łodzi. Pewnego dnia zostaje wezwany do miejscowego przedsiębiorcy, człowieka, dla którego biznes kręci się dwadzieścia cztery godziny na dobę. Co takiego będzie musiał dla niego zrobić?

Nowe śledztwo Stanisława Berga

Owym przedsiębiorcą jest Johann Wolfgang Gross. Sprawa polega na tym, że jego syn nie wrócił z wakacji. Chłopak przepadł jak w kamień w wodę, a o tym, że stało się z nim coś niedobrego powiadamia mężczyznę list z informacją o tym, że ma się on stawić w wyznaczonym przez autora listu czasie w najbardziej znanej łódzkiej cukierni.

Do tego zadania zostaje wyznaczony Berg. Ma on za zadanie przycisnąć delikwenta i odnaleźć syna przedsiębiorcy. Ten uznając, że sprawa będzie prosta, udaje się na miejsce i…wydarzenia nie idą po jego myśli. To wszystko powoduje, że musi on wyjechać z Łodzi i rozpocząć o wiele bardziej zakrojone działania. Pomagają mu w tym poznany w pociągu turecki kupiec, córka konsula oraz policjant polskiego pochodzenia zamieszkujący Koningsberg.

 

pf_1574323185

Wydaje się Wam interesujące? To jeszcze nie koniec. Wraz z poszukiwaniem młodego Grossa, Berg natrafia na aferę finansową na niespotykaną dotąd skalę, a jej stawką są nie tylko bardzo duże pieniądze, ale również ludzkie życie.

Moja ocena

Książka jest bardzo interesująca. Podoba mi się intryga zawiązana wokół tej powieści i to, w jaki sposób następujące po sobie wydarzenia prowadzą do kolejnych interesujących zdarzeń. To wszystko jest po prostu bardzo ciekawe, do tego język stylizowany na dziewiętnastowieczną mowę dodaje tutaj jeszcze dodatkowego kolorytu. Sprawia to, że czyta się naprawdę przyjemnie i nie można oderwać się od książki.

W trakcie lektury zdałam sobie sprawę, że chyba lubię kryminały retro. Mimo że opowiadają o rzeczach starych jak świat: zabójstwach, chciwości, pieniądzach i walce dobrego ze złym, podoba mi się ich klimat. I o ile jest to moja pierwsza książka Krzystofa Beśki (kilka z nich już znalazłam w Storytel), to jestem przekonana, że nie będzie to moje ostatnie zetknięcie i z autorem, i z tym gatunkiem literackim.

Jedyna rzecz, do której mogłabym się przyczepić w książce to (niestety) brak starannej korekty. Pojawiają się literówki, trafiłam nawet na błąd ortograficzny. Szkoda, ponieważ ilość pomyłek jest spora, co po pewnym czasie budzi irytację i umniejsza przyjemność z czytania.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Amber-Gold
Tytuł: Krzysztof Beśka
Wydawnictwo: Oficinka
Liczba stron: ok. 500
Cena: ok. 45 złotych

Powódź, tajemnicze samobójstwo i Kraków w tle

Nowa powieść Pawła Fleszara jest już dostępna.

Jakiś czas temu przeczytałam nową książkę Pawła Fleszara pod tytułem „Powódź”. Osoby, które są ze mną już jakiś czas z pewnością kojarzą autora dzięki książce, którą recenzowałam w tamtym roku, czyli „Wyśnionej jedenastce”, dostępnej w formie cyfrowej na stronie Krakowskiego Sportu. Teraz przyszedł czas na debiut w wydawnictwie.

 

Przy okazji, gdybyście chcieli poczytać o „Wyśnionej jedenastce”, zachęcam Was do kliknięcia na ten link —-> Wyśniona jedenastka, czyli intryga ze sportem w tle .

No, ale wracając do tematu. Pora przyjrzeć się „Powodzi” nieco bliżej.

Fabuła

Kris, żołnierz o nieco skomplikowanej sytuacji zawodowej i życiu prywatnym godnym bohatera opery mydlanej, dowiaduje się, że jego przyjaciel z dzieciństwa, Kuba, popełnił samobójstwo. Po przyjeździe do Krakowa na identyfikację zwłok, zdaje sobie sprawę, że cała historia ze śmiercią Kuby nie trzyma się kupy i rozpoczyna własne śledztwo. W jego trakcie pojawiają się bandyci, naprawdę szemrane typy, policjanci oraz dwójka nastolatków. Kris, mimo początkowej niechęci do angażowania młodzieży w swoje sprawy, decyduje się przyjąć ich pomoc, co w sumie jest dobrym posunięciem, ponieważ to dzięki początkującemu hakerowi i jego koleżance sprawa zostaje szybko pchnięta na właściwe tory.

powódź

Nie chcę zdradzać więcej szczegółów powieści. Moim celem nie jest tutaj spoilerowanie, ale jedynie nakreślenie tego, czego możecie spodziewać się po „Powodzi”. A muszę Wam się przyznać, że jest bardzo ciekawie: pojawia się zbrodnia, gangsterka, są momenty, itp. Do tego bohaterowie, którzy działają zdecydowanie i chcą jak najszybciej rozwikłać zagadkę śmierci mężczyzny. Takie połączenie sprawia, że bardzo dobrze czyta się ten niewielkich rozmiarów kryminał.

Moja ocena

Chciałabym polecić Wam książkę „Powódź” Pawła Fleszara jako jeszcze jeden dobry kryminał, z którym można świetnie spędzić jedno albo dwa popołudnia. Wydarzenia następują jedno po drugim bardzo szybko i w takim tempie zmierzają do zakończenia całej tej niezmiernie ciekawej historii. Dodatkowo muszę dać ogromy plus za świetny research na temat Indian i ich sekretnego języka gestów oraz opisy Krakowa. Tak się zdarzyło, że nigdy nie byłam w tym mieście, ale ta książka mnie do tego zachęciła.

Ogromną zaletą „Powodzi” są postaci dwóch nastolatków: Mariki i Kamila. Dziewczyna jest niesamowita i scena z nią na barce ubawiła mnie niesamowicie. Co do chłopaka, jest to żywy obraz zachowania informatyka, który spędza całe dnie sam na sam ze swoim komputerem i w momencie, w którym znajdzie się ktoś, z kim można pogadać, włącza mu się słowotok. Znam kogoś takiego i jestem pełna podziwu, że tak doskonale można w książce oddać takie zachowanie.

Jedna rzecz, która nie podobała mi się w „Powodzi” to fakt, że jest ona taka krótka. Dlaczego? Ponieważ miałam wrażenie, że skończyła się za szybko. Znacie pewnie takie opowieści, które rozkręcają się długo, ponieważ kreśląc ich zarys autor musi podać wiele szczegółów, a potem, niczym odcinając nożem, przechodzi do punktu kulminacyjnego i książka się kończy. Takie było moje wrażenie. Poszukiwanie świadków, rozwiązanie, akcja na barce, powrót, basen i nagle ciach! i koniec. Troszkę mnie to rozczarowało. Myślę jednak, że jest to jedna mała rzecz na niekorzyść i zdecydowanie nie odbierze Wam zbyt wiele frajdy z czytania. Moja ocena jest nadal bardzo pozytywna.

Zaopatrzcie się w „Powódź”, ponieważ to jest dobra książka. Tak dobra, że spokojnie może konkurować z kryminałami skandynawskimi.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Paweł Fleszar
Tytuł: Powódź
Wydawnictwo: Księży Młyn Dom Wydawniczy
Liczba stron: 212
Cena: ok. 20 złotych

 

Czy małe dziecko może rozpłynąć się w powietrzu?

Zrozpaczona matka rozpoczyna poszukiwania córki w wielopiętrowym budynku.

Kolejna książka, którą polecam na blogu to, oczywiście, thriller. Pewnie nie podziewaliście się niczego innego 🙂 No, może poza jakąś fantasy albo sci-fi. Tym razem zdecydowałam się na przeczytanie powieści, która mówi o tym, co by było gdyby zginęło wam dziecko.

Ja nie mam dzieci, ale zdaję sobie sprawę z tego, że tajemnicze zniknięcie pociechy może być numerem jeden na liście rzeczy, których obawiają się rodzice. Na równi z ciężką chorobą. Alex Sinclair opisuje właśnie to, co może dziać się w umyśle matki, której córka niespodziewanie wymyka się i znika na długie godziny.

Szóste pięto Alex Sinclair – czyli o co w tej książce chodzi

Pewnego dnia Erika Rice wraz ze swoją córeczką Alice udaje się do luksusowego wieżowca w pobliże Central Parku. W tym budynku mieszka jej były mąż, Michael, ojciec małej. Dziewczynka zostawiła u niego swoją ulubioną zabawkę i chce ją pilnie odebrać, zanim wyjedzie z miasta na dobre. Niestety, winda, którą jadą zatrzymuje się gwałtownie pomiędzy piętrami, a Alice, przestraszona, ponieważ nigdy nie lubiła wind, przedostaje się w szparę w drzwiach i wspina się na piętro. Zdenerwowana matka wciska guziki windy, ale ta zjeżdża na dół na parter. Kiedy kobiecie udaje się wjechać ponownie na to samo piętro, dziewczynki już nie ma. Zaczyna się pościg z czasem, procedurami i nieprzychylnymi ludźmi.

pf_1573550288

Więcej nie zdradzę, ponieważ nie chcę psuć Wam dobrej zabawy. A wydaje mi się, że taki opis w zupełności wystarczy Wam do tego, aby stwierdzić, czy książka „Szóste piętro” będzie dobrą lekturą, czy nie.

Moja ocena

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Akcja płynie szybko, a wydarzenia następują po sobie szybko. Dodatkowego smaczku dodają rozdziały, w których dowiadujemy się o tym, w jaki sposób doszło do rozpadu małżeństwa Eriki i Michaela. Do tego dochodzą jeszcze opisy kobiety, jako troskliwej, może aż za bardzo, matki, która w momencie, w którym dowiaduje się, że jest w ciąży, zmienia wszystko, aby jak najlepiej dbać o swoje dziecko. Autor świetnie wczuł się w to, co taka kobieta może czuć i opisał jej uczucia w taki sposób, że nawet najbardziej podejrzliwy czytelnik może uznać, że Erika jest może troszkę zbyt przewrażliwiona, ale troszczy się o swoją córeczkę najlepiej jak umie.

Jedyna rzecz, która trochę mi nie gra to punkt zwrotny, wokół którego zawiązuje się cała intryga, a mianowicie sytuacja w windzie. Troszkę trudno jest mi przyjąć do wiadomości, że dziecko po prostu wychodzi sobie przez szparę w drzwiach windy na piętro i ucieka. Ale okej, nie mam dzieci i mogę sobie jedynie wyobrażać, że maluchy mają wiele interesujących pomysłów na zabawę/życie i coś takiego rzeczywiście może się zdarzyć.  Wyprowadźcie mnie z błędu, jeśli się mylę.

Bardzo podoba mi się zakończenie. Jest zaskakujące i mocno nieoczekiwane. Wydaje się, że sprawa zostaje rozwiązana, dziewczynka wraca do matki, ale autor pozostawia dla czytelników jeszcze jedną niespodziankę. Super!

Podsumowując, książkę czyta się szybko i jest ona ciekawa. Tego wszystkiego nie psuje nieco naciągane zdarzenie rozpoczynające całą historię. Chociaż w moim przypadku troszkę psuje przyjemność czytania – po prostu spodziewałam się kolejnych mało prawdopodobnych wydarzeń. Mimo to mogę stwierdzić, że „Szóste piętro” jest ciekawym kryminałem psychologicznym i będziecie się przy nim dobrze bawić.

 

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i Spółka za możliwość zrecenzowania tej książki. Możecie ją znaleźć pod tym linkiem: https://www.empik.com/szoste-pietro-sinclair-alex,p1234063487,ksiazka-p?gclid=CjwKCAiAzanuBRAZEiwA5yf4uj1O5yO5qM3SQ9D_3YgJsgd-KPLQGHGL5fqfwGYLISsPL3FtROvJ2hoC8jkQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Alex Sinclair
Tytuł: Szóste piętro
Tłumaczenie: B. Artosz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 304
Cena: ok. 38 złotych

Idealne życie, idealne małżeństwo

Nie wszystko jest takim, jakie się wydaje. A idealne małżeństwa nie istnieją.

Na świecie jest dużo dobrych aktorów. Nie wszyscy z nich mieszkają w Hollywood.

„Idealne małżeństwo” Belle Kimberly

 

Rynek księgarski obfituje w kryminały. W końcu jest to jeden z najbardziej poczytnych gatunków literatury popularnej. Mroczne intrygi, zabójstwa i nierozwiązane sprawy skupiają na sobie uwagę czytelników w różnych zakątkach świata. I wydawałoby się, że takich książek było już tak strasznie wiele, że nie autorzy nie są już w stanie napisać nic nowego, co byłoby naprawdę odkrywcze. Tak bynajmniej myślałam, zanim nie trafiłam na najpierw na powieść „Kłamstwa” autorstwa T.M. Logana (link do niej znajduje się TUTAJ—-> KLIK . Czytajcie, bo naprawdę warto!). Potem pojawiło się „Idealne małżeństwo”, czyli książka, o której dzisiaj Wam opowiem.

Perfekcyjny związek nie istnieje?

Zacznijmy od przedstawienia postaci. Iris i Will to małżeństwo niemalże rodem z komedii romantycznej. Są dla siebie stworzeni, kochają się bardzo, planują dziecko i niedawno kupili dom, na który nie do końca ich stać. Ich historię poznajemy w pewien leniwy poranek, kiedy to on szykuje się do wylotu w delegację na jakąś strasznie ważną konferencję, ona ubiera się do pracy, ale perspektywa kilku dni bez siebie sprawia, że postanawiają zostać ze sobą jeszcze trochę dłużej…Potem rozstają się i wszystko wydaje się takie cudownie idealne.

pf_1571642906

Sprawy komplikują się, kiedy okazuje się, że samolot, którym miał lecieć Will rozbija się. Nikt nie przeżył. Iris, zdruzgotana, popada w apatię, która z czasem zmienia się w obsesyjną potrzebę dowiedzenia się prawdy. A ta bardzo szybko zaczyna wyłaniać się wraz z odkrywaniem kolejnych kart z przeszłości Willa. Na wizerunku idealnego małżeństwa zaczęło pojawiać się coraz więcej rys, a Iris dochodzi do wniosku, że wcale nie znała swojego ukochanego męża.

Moja ocena

„Idealne małżeństwo” to nie jest literatura najwyższych lotów, ale bardzo wciąga. Jest to jedna z tych książek, które zaczyna się czytać z rana i kończy gdzieś w okolicach dobranocki. Odpowiedzialne za to są przede wszystkim szybka narracja oraz umiejętne budowanie napięcia. Kolejne wydarzenia następują po sobie niemalże natychmiast, a proces dochodzenia do prawdy jest niezwykle interesujący. Oczywiście muszę tutaj również napisać o samym zakończeniu – jest mocno zaskakujące i raczej z kategorii „ale dlaczego ona to zrobiła”.

Jest to dobra książka dla kogoś, kto poszukuje czegoś interesującego do czytania na długi jesienny lub zimowy wieczór.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Belle Kimberly
Tytuł: Idealne małżeństwo
Wydawnictwo: Filia
Tłumaczenie: Emilia Skowrońska
Liczba stron: 400
Cena: ok. 39,90 złotych

 

5 książek na jesienną chandrę

Jesienna aura nie nastraja nas na wychodzenie z domu. Poniżej zestawienie kilku książek na poprawę nastroju.

Dziś przychodzę do Was z nieco innymi zestawieniem niż zazwyczaj. Nie będzie naj, ani super, ale po prostu książki, które pozwolą na poprawienie humoru, kiedy za oknem jest zimno, ciemno i deszczowo. Zaczynamy!

  1. Nietrwała ondulacja, czyli rozterki fryzjerki Małgorzata Thiele

Powieść obyczajowa z wątkami humorystycznymi. Ciekawa i interesująca ze względu na samą główną bohaterkę, jej roztrzepanie oraz ogólne zachowanie, ale również na zarys wydarzeń w książce. Wszystko to sprawia, że nawet zagorzali przeciwnicy tak zwanej literatury dla kobiet mogą bardzo przyjemnie spędzić przy niej czas.

row of books in shelf
Photo by Pixabay on Pexels.com

2. Całe lato bez Facebooka Romain Puértolas 

Mimo tego, że w tytule mamy lato, ta książka może ubawić nawet jesienią. Wszystko za sprawą głównej bohaterki, policjantki z wielkiego miasta o wielkim ego i jeszcze większym tyłku. Oprócz niezłych żartów i nawiązań do wielkiej literatury jest tutaj również zagadka do rozwiązania, więc książka może przypaść do gustu także fanom kryminałów.

3. Akta Dresdena Jim Butcher

Tym razem cała seria książek o nieco gapowatym, ale za to niezwykle utalentowanym magu w wielkim mieście. Każda z części opowiada o innej sprawie – Harry Dresden prowadzi bowiem praktykę magiczną połączoną z biurem detektywistycznym od spraw paranormalnych. Pojawiają się duchy, wilkołaki i wampiry. Są piękne kobiety, romanse i niezwykle pasjonujące przygody.

4. Wampir z KC Andrzej Pilipiuk

Jest to chyba moja ulubiona książka Pilipiuka z serii o wampirze. Jest to zbiór kilku opowiadań o Gosi, Igorze i Marku – wampirach żyjących w PRL oraz w demokracji. Niezwykle trafne spostrzeżenia na temat obydwóch ustrojów pomieszane są tutaj z opisem stylu życia wampirów oraz wynikających z niego kłopotów.

account black and white business commerce
Photo by Pixabay on Pexels.com

5. Sexy Bastard Eve Jagger

Ponownie seria, ale tym razem książek z działu literatury dla dorosłych. Cztery powieści opowiadają o seksualnych przygodach czterech przyjaciół: Harda, Knoxa, Casha i Jacksona – panów nie tylko świetnie wyglądających i utalentowanych w sprawach łóżkowych, ale także dobrze sytuowanych. Jeśli ktoś lubi tego typu opowieści, spędzi z nimi kilka przyjemnych tygodni.

Na koniec pytanie: jakie powieści najlepiej umilają Wam czas w jesienne wieczory?

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

A co gdyby wokół Ciebie były tylko Kłamstwa…?

Chcecie przekonać się, jaka książka ostatnio mnie porwała?

Dziś przychodzę do Was z recenzją książki „Kłamstwa” autorstwa T.M. Logana. Mam nadzieję, że tym wpisem zachęcę Was do przeczytania tej niezmiernie wciągającej powieści. Uuuppps, trochę zdradziłam ocenę 🙂

 

„Najbardziej ślepy jest ten, kto nie chce widzieć.”

T.M. Logan „Kłamstwa”

 

Tak można najszybciej scharakteryzować pomysł, wokół którego T.M. Logan stworzył opowieść o jednym z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych powodach do rozstania…na kłamstwie. Mijanie się z prawdą, opowiadanie wymyślonych historii oraz niespotykane dotąd i niepokojące wydarzenia, które nagle pojawiają się w życiu bohatera – do tej pory uporządkowanym i statecznym – to to, co napędza tę historię. Bo chyba nie ma nic ciekawszego niż towarzyszenie bohaterowi, przeciwko któremu sprzeciwiło się wszystko. który zostaje wplatany w morderstwo oraz jest oczerniany i który na swoją obronę ma tylko i wyłącznie swoje słowa.

„Kłamstwa” – opowieść o zbrodni doskonałej w dobie nowoczesnych technologii

Każdy z nas, a przynajmniej większość, ma konto w takich czy innych mediach społecznościowych. Wszędzie w mieście znajdują się kamery, dla naszego bezpieczeństwa – tak twierdzą władze. Wszyscy lub niemal wszyscy są w posiadaniu telefonów komórkowych najnowszej generacji z  dostępem do internetu, nowoczesnych aplikacji, konta bankowego, z wbudowanym świetnym aparatem i innymi udogodnieniami. Są również ludzie, którzy za pieniądze zrobią wszystko, no albo przynajmniej bardzo wiele. A co stanie się, kiedy te zdobycze nowoczesnej technologii połączy się z namiętnością i chęcią wolności? Jeden z najlepszych i najbardziej wciągających thrillerów, jakie czytałam od bardzo dawna.

pf_1568619200
T.M. Logan „Kłamstwa”

 

Już wyjaśniam, o co chodzi. Joe Lynch, nauczyciel w miejscowym liceum, poczciwy facet, domator i jeden z tych niewielu mężczyzn, którzy całkowicie poświęcają się swojej rodzinie, przypadkiem zauważa, jak jego żona przechodzi przez hotelowy parking. W tym czasie powinna być oczywiście w pracy. Lynch idzie za nią i obserwuje jej kłótnię z ich wspólnym znajomym. Ben, tak ma na imię ten człowiek, jest nieco agresywnym, zbyt pewnym siebie nowobogackim, który lubi chełpić się swoim statusem i majątkiem. W wyniku wspomnianej kłótni, Joe decyduje się interweniować, jednak ten zamiar przybiera nieco inne skutki niż zamierzone. Rozwścieczony Ben ląduje na chodniku, zamroczony, a synek Joego, w wyniku emocji, dostaje ataku astmy. Joe postanawia ratować synka i gna do domu po inhalator. Po wszystkim wraca na miejsce bójki, ale Bena już tam nie ma…

Tak rozpoczyna się wartka narracja o tym, co mogą zrobić zakochane osoby, żeby pozbyć się tych, którzy stają na drodze do ich szczęścia. Jest to również opowieść o tym, w jaki niecny sposób można wykorzystać nowoczesne technologie oraz media społecznościowe do tego, aby wmówić innym ludziom, że wydarzenia uwiecznione na zdjęciach lub we wpisach wydarzyły się naprawdę i o tym, jak bardzo ciężko jest się potem z tego wyplątać.

Moja ocena

„Kłamstwa” to niezwykle trzymający w napięciu kryminał, od którego nie można się oderwać. Akcja jest wartka, wydarzenia dzieją się szybko i są niekiedy bardzo zaskakujące. Jest to jedna z tych książek, które czytając, czytelnik wyobraża sobie, że to, co właśnie się dzieje, jest maksimum pecha/okrucieństwa /bezsensu, które mogą się wydarzyć. Ale nie…autor pokazuje, że może być jeszcze gorzej i bardziej beznadziejnie. Do tego dochodzi zakończenie, które jest prawdziwym majstersztykiem i jest zbudowane wokół takiego zwrotu akcji, że nie można wprost oderwać się od tej książki.

Jeśli szukacie świetnego thrillera na jesienny wieczór, z wartką akcją i wieloma zwrotami, powinniście sięgnąć właśnie po „Kłamstwa” T.M. Logana. Jeśli dodatkowo interesuje Was lub przejmuje to, w jaki sposób telefony i media społecznościowe mogą kształtować rzeczywistości i wpływać na kształtowanie się czyjejś wiarygodności, ta książka jest również dla Was. A jeśli spodoba się Wam ta książka, to biegnijcie do księgarni po „29 sekund”, kolejną powieść autora.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: T.M Logan
Tytuł: Kłamstwa
Wydawnictwo: Bukowy Las
Tłumaczenie: Jarosław Włodarczyk
Liczba stron: 434
Cena: ok. 39,90 złotych

 

 

 

 

Kto mieszka za ścianą? Wiesz?

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki pod tytułem „Kto mieszka za ścianą”. Jest to druga powieść Cary Hunter. Znacie ją zapewne z kryminału „Kto porwał Daisy Mason”. O tej ostatniej mogliście zresztą poczytać nieco na moim Instagramie (KLIK) i pewnie pamiętacie, że nie byłam nią jakoś mocno zachwycona.

Drugi kryminał Cary Hunter opiera się o podobny schemat jak pierwsza powieść: dzieje się dużo złego,  na scenę wkraczają policjanci (ci sami w obydwóch książkach) i wszystko jest takie niby brutalne, ale jednak trochę ugrzecznione. Policjanci są fair, ale nie do końca. Trochę to trąci kryminałem skandynawskim, ale jednak w ugrzecznionym, brytyjskim wydaniu. No, ale zacznijmy od początku.

Czy wiesz, co dzieje się za ścianą?

Nikt właściwie nie wie, co dokładnie dzieje się w mieszkaniu sąsiada. Może kolekcjonuje jakieś dziwne przedmioty, jest wyznawcą kultu albo lubi przetrzymywać w piwnicy młode kobiety. Tak się akurat składa, że to ostatnie przytrafiło się emerytowanemu profesorowi socjologii, który na domiar złego poważnie zachorował i… zupełnie zapomniał o tym, że w piwnicy jego domu znajduje się ofiara. Ale, czy to rzeczywiście jest tak, jak się wydaje na pierwszy rzut oka?

pf_1557901630
Kto mieszka za ścianą? Cara Hunter

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zaangażować do pracy policję. I mimo że to, kto jest ofiarą, a kto katem wydaje się całkiem jasne, okazuje się, że nie zawsze łatwo jest odkryć prawdę, a rozwiązanie zagadki może być naprawdę zaskakujące. I myślę, że właśnie takie zakończenie tej książki może być tym, co nie pozwoli Wam rzucić ją w kąt w połowie czytania.

Moja ocena

Cóż, po części znacie już moją ocenę. Być może uznacie, że uprzedziłam się do autorki, ale zarówno w przypadku Daisy Mason, jak i teraz, mam wrażenie, że wytwory pisarskie tej pani to nieudolna próba połączenia brutalnego i surowego kryminału skandynawskiego z brytyjskimi dobrymi manierami i flegmą. To się nie mogło udać i się nie udało.

W miarę poprawne, dosyć mocne, rozpoczęcie i ciekawe, dosyć mocno zaskakujące zakończenie, to jednak za mało na to, żeby przebrnąć przez nieco nudne dochodzenie prowadzone przez policjantów, z których każdy, jak miałam wrażenie, miał jednak nieco ważniejsze sprawy niż zajmowanie się trudną sprawą.

Czy polecam Wam tę książkę? Raczej nie, dlatego jeśli boicie się, że zmarnujecie czas, to może lepiej po nią nie sięgajcie. Jeśli jednak uznacie, że warto poświecić jej czas, nie nastawiajcie się na nic szczególnego. No może poza rozpoczęciem i zakończeniem.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Cara Hunter
Tytuł: Kto mieszka za ścianą
Wydawnictwo: Filia
Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Liczba stron: 448
Cena: 39,90 zł