Candy Dominika Smoleń

Advertisements

W przypadku książki, o której zamierzam dziś napisać, można byłoby zanucić słynną piosenkę Bajmu „to taka prosta historia/mogłam napisać jej kolejną część”. Jednak niby zwykła, ale przykuwająca uwagę czytelnika na co najmniej kilka godzin.

Publikacje wydawnictwa Dlaczemu znaj już od jakiegoś czasu, chociażby ze świetnej książki Weroniki Tomali pod tytułem Rabih znaczy wiosna. Jeśli nie czytaliście i książki, i mojej recenzji, możecie to teraz nadrobić poprzez kliknięcie na ten link TUTAJ. Dlatego od razu, kiedy zobaczyłam, że można przeczytać kolejną powieść wydaną właśnie przez nich, postanowiłam nie czekać i zaopatrzyłam się w Candy Dominiki Smoleń.

O czym opowiada ta książka?

Wyobraźcie sobie dziewczynę z małej miejscowości na Śląsku, której udaje się znaleźć pracę w Katowicach. Jest dziennikarką, a szef wysłał ją właśnie na koncert jednego z najbardziej znanych raperów w kraju, Zeta, aby zrobić z nim wywiad do gazety. Jak pewnie możecie sobie wyobrażać, mężczyzna nie jest grzecznym chłopcem, a przynajmniej takie wrażenie lubi sprawiać -tatuaże, przygody na jedną noc z dopiero co poznanymi kobietami, itp. Wydaje mi się, że to taki stereotyp, w który Zet dokładnie się wpisuje.

Wywiad nie był jedynym spotkaniem Mai i Kuby (prawdziwe imię rapera), ale wstępem do niełatwego, pełnego wzlotów i upadków związku, który pozornie kończy się dobrze, ale nie do końca. W życiu bowiem jest tak, że chwile pełne szczęścia i euforii przeplatają się z momentami strachu i niepewności. I tak właśnie jest w tej opowieści – cieszymy się z bohaterami ich szczęściem i przeżywamy niepowodzenia. Nie ukrywam, że to właśnie zaintrygowało mnie w tej powieści najbardziej.

Candy – moja ocena

Zanim zdradzę moją ocenę książki, najpierw kilka słów wyjaśnienia. Pamiętacie na pewno cytat z piosenki z początku tego wpisu? Jest on w tym przypadku naprawdę znaczący. A wszystko to dlatego, że historia opisana w powieści Candy to jedna z wielu opowieści o tym, jak to młoda, ładna, uboga i ambitna dziewczyna poznaje tak zwanego bad boya. Fajnie, że w polskich realiach, ponieważ stanowi to naprawdę ciekawą odmianę po tym, co można przeczytać w innych, zagranicznych książkach tego typu. Jednak nadal jest to książka zbudowana na podobnych założeniach i takim samym schemacie. Czytając, po prostu jesteśmy w stanie mniej lub bardziej odgadnąć kolejność wydarzeń. Tak to już po prostu z takimi książkami jest.

Oczywiście nie twierdzę, że jest to wada.

Nie. Przecież gdyby tak było to repertuar powieści dla kobiet/romantycznych wyczerpałby się po kilku zaledwie publikacjach. Na rynku przecież jest strasznie dużo tego typu powieści i z pewnością pojawią się nowe. Poza tym każdy lubi od czasu poczytać sobie coś takiego, nawet będąc w stanie przewidzieć, co stanie się z głównymi bohaterami. Ja lubię.

No i właśnie z tego powodu ocenienie tej książki jest takie trudne. Z jednej strony mamy tutaj historię jakich wiele. A z drugiej – ciekawie i sprawnie opisane wydarzenia z życia dwóch zupełnie różnych od siebie osób, które w jakiś sposób próbują stworzyć ze sobą związek i, mimo kłopotów, być ze sobą szczęśliwi. Pewnie to ostatnie sprawia, że powieść Dominiki Smoleń jest tak ciekawa. Czytelnik chce się dowiedzieć, w która stronę narracja rozwinie się.

Myślę, że spokojnie mogę ocenić Candy na solidną czwórkę z plusem.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Dominika Smoleń
Tytuł: Candy
Wydawnictwo: Dlaczemu
Liczba stron: 272
Cena: ok. 39,90 złotych

Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Zapisz się poniżej i odbierz prezent!

 

Sen o aniele Katarzyna Mak

Advertisements

Doczekałam się! Druga książka opowiadająca historię Bradleya i Angel ujrzała światło dzienne, a ja mogłam wreszcie dowiedzieć się, co wydarzyło się z jedną z najciekawszych par w polskiej literaturze.

Gdybyście nie pamiętali to pierwsza część o państwie Sawyer ukazała się pod tytułem Dotyk anioła. Jej recenzję możecie znaleźć tutaj .

Żeby przybliżyć Wam tematykę powieści, pozwalam sobie na zacytowanie opisu wydawcy:

Angel jest synonimem czystości, idealnym przykładem wrodzonej skromności i uosobieniem anielskiej dobroci – na co już wymownie wskazuje choćby jej imię. Jest też bardzo religijna. Kocha otaczający ją świat, uwielbia ludzi i zwierzęta, z którymi od wczesnego dzieciństwa żyje w naturalnej symbiozie. Brad to przeciwieństwo Angel. Porywczy, pewny siebie, cyniczny. Na co dzień kat, który bez skrupułów zabija ludzi dla pieniędzy. Krótko mówiąc, Bradley to bardzo zły i niebezpieczny mężczyzna, którego lepiej omijać na swojej drodze. Los styka ich w najmniej oczekiwanym momencie. Jedno spotkanie w Las Vegas, jedna noc… Jedna nieprzemyślana decyzja, a życie tych dwojga zostaje wywrócone do góry nogami.
Kiedy po zakrapianej nocy Angel budzi się w łóżku obcego faceta, natychmiast postanawia wszystko naprawić i sprowadzić swe życie na właściwie tory. Niemniej Brad, który już poprzedniego wieczoru uległ pokusie, nie będąc w stanie odmówić pięknej kobiecie, ma na ten temat odmienne zdanie. Postanawia zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę. Co w efekcie wyniknie ze związku, który początkowo opiera się jedynie na dzikiej namiętności? Czy pomiędzy dwojgiem tak różnych charakterów wybuchnie płomienne uczucie? Czy on zdoła pokochać i stać się człowiekiem, którego ona w nim widzi od samego początku? Czy ona zdoła okiełznać mężczyznę, do którego pała uczuciem tak gorącym, niczym wrota piekieł i ogniste czeluści?

Takie kontrastowe zestawienie dwóch różnych charakterów sprawiło, że Dotyk anioła czytało się niezwykle przyjemnie. Czy tak samo będzie ze Snem o aniele?

Fabuła

Znani nam już wcześniej bohaterowie zostają rozdzieleni. Po zakończeniu pierwszej części wydaje się, że na zawsze. Ona umiera w trakcie cesarskiego cięcia, on pozostaje sam z dwójką dzieci. I wydaje się, że stan jest beznadziejny: mężczyzna nie potrafi pogodzić się z tym, że został sam, nie wie, jak radzić sobie z dziećmi, a do tego kłóci się z Bogiem, obwiniając go o dopuszczenie do śmierci ukochanej kobiety. Jednak sprawy nie mają się tak, jak moglibyśmy sobie to wyobrażać. Angel żyje, a w wyniku sprawnie przeprowadzonej akcji zostaje uprowadzona przez arabskiego następcę tronu, który pragnie zemścić się na Bradleyu za to, że kiedyś zabił jego ciężarną narzeczoną.

Nie zdradzając Wam więcej szczegółów, chciałabym napisać, że małżonkowie wracają do siebie, ale znów będą musieli włożyć wiele trudu w to, żeby poukładać swoje wspólne życie. Co będzie tym trudniejsze, że rozwód nie będzie już tak prostą sprawą, jak w pierwszej części. Mają w końcu dzieci, którymi muszą się opiekować. Czy uda im się posklejać związek na nowo? Przeczytajcie w książce.

Moja ocena

Być może zdziwcie się, ale nota, którą przyznaję tej powieści to cztery i pół. Dlaczego nie sześć, tak jak poprzednim razem? Już wyjaśniam.

Po pierwsze muszę zauważyć, że historia opisana w tej książce nadal zachwyca i przyciąga do siebie czytelnika. Bradley i Angel jednak nie są już takimi beztroskimi ludźmi, których znamy z poprzedniej części. Tym razem są doświadczeni przez życie i nieprzyjemne wydarzenia, mają dzieci i, mimo swoich wybuchowych charakterów, muszą postarać się uporządkować sytuację na tyle, na ile się to daje. Biorąc pod uwagę to, że każde z nich mierzy się z własnymi demonami, nadmiarem emocji i zawiedzionymi oczekiwaniami, nie jest łatwo. Ledwo tlące się zaufanie, którym obdarzają się po odbiciu kobiety z rąk księcia, jest nadwyrężane co rusz nowymi zdarzeniami, pojawieniem się bohaterów z przeszłości, itp. Autorka mocno doświadcza głównych bohaterów, a co za tym idzie, również czytelników. Oczywiście nie mam jej tego za złe, ponieważ, jak to jest w prawdziwym życiu, czasem jest dobrze, a czasem nie. I jeśli czytalibyśmy tylko o pozytywnych rzeczach, książka byłaby po prostu nudna.

Jest jednak kilka rzeczy, które muszę, niestety, odnotować na minus. Pierwszą z nich są retrospekcje, które zajmują znaczną część tekstu na jakichś stu pięćdziesięciu stronach. Czyli niemal w połowie powieści. Rozumiem zamysł autorki, ponieważ poprzez cofanie się do Dotyku anioła chciała ukazać czytelnikom stan umysłu małżonków, osób umierających z tęsknoty za partnerem. Jednak takie ich nagromadzenie sprawiło, że akcja powieści zdawała się wyhamowywać. I byłabym w stanie zrozumieć, gdyby taki zabieg został zastosowany raz albo dwa, natomiast nie za bardzo wiem, po co fragmenty z przeszłości umieszczane były co kilka stron. W dodatku w trakcie czytania miałam przemożne wrażenie, że zostały one żywcem wycięte z poprzedniej książki, na zasadzie kopiuj-wklej. To było strasznie rozczarowujące. I stąd (znacznie) obniżona ocena.

Dodatkowo muszę nieco przyczepić się do zakończenia. Scena na plaży z fortepianem wyszła strasznie łzawo. Szkoda, ponieważ liczyłam na coś innego. Może już nie na jakiś straszny zwrot akcji, ale jednak coś lepszego niż to.

Podsumowując, przy pierwszej części poprzeczka postawiona została bardzo wysoko. I być może padłam ofiarą własnych oczekiwań co do drugiej powieści. Sen o aniele nie jest jednak złą książką. Nadal czyta się ją przyjemnie i z zaciekawieniem. Polecam na letnie miesiące.

Bardzo dziękuję za możliwość przeczytania tej książki wydawnictwu Videograf. Dziękuję również za przepięknie opakowaną przesyłkę!

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor:Katarzyna Mak
Tytuł: Sen o aniele
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 355
Cena: około 34,90 złotych

Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Zapisz się poniżej i odbierz prezent!

53.433713614.5324756

Corrupt Penelope Douglas

Advertisements

Jak to zawsze w literaturze erotycznej on jest nieziemsko przystojny i niebezpieczny, a ona piękna i mało doświadczona. I wydaje się, że taki schemat obecnie przyjmuje niemal każdy autor, który tworzy tego typu literaturę. 

Również opisy tak zwanych momentów pozostają wiele do życzenia. Powtarzalne, opierające się o takie same założenia. I nawet jeśli pojawia się jakiś rodzaj nowatorstwa to jednak czytelnik ma wrażenie, że jednak gdzieś wcześniej już to czytał. No i z tego powodu bardzo dziwi mnie wysyp tego rodzaju książek na rynku. Chociaż rozumiem, że jeśli jest zapotrzebowanie to pisze się i pisze, nie ważne, że niemal identyczne kopie tych samych opowieści.

On i ona

Chociaż może nie powinnam narzekać. W końcu każdy z nas chce jako takiej odskoczni od ponurej rzeczywistości. A tę jak najbardziej mogą zapewnić nam bohaterowie, którzy są od nas różni tak bardzo jak tylko można.

No i takich właśnie ludzi mamy w książce pod tytułem Corrupt. Michael to bogaty mężczyzna. Jest synem jednego z bardziej zamożnych biznesmenów w mieście. Jednak on zamiast zajmować się zarządzaniem firmą wraz z ojcem, decyduje się na granie w koszykówkę. Uprawianie sportu sprawia, że jest także niezwykle przystojny. Dziewczyny oglądają się za nim, a on nie ma skrupułów, żeby korzystać z tego, co one bardzo chcą mu dać. Jest też niebezpieczny, szczególnie wtedy, kiedy w noc Halloween wraz z grupką swoich przyjaciół robi „psikusy”. Sęk w tym, że te żarty nie są dla nikogo przyjemne, szczególnie dla osób, które dotykają, a stanowią raczej poważne naruszenie lub nawet złamanie prawa. Jednak przyjaciele pochodzą z bogatych domów, a wiadomo, kto bogatemu zabroni… Na pewno nie miejscowa policja.

Z kolei Erika to córka przyjaciół rodziców Michaela i, przez jakiś czas, dziewczyna jego młodszego brata. Jest śliczna, blondynka o idealnej figurze, która od momentu, w którym pojawiła się w życiu rodziny Cristów nie może oderwać oczu od Michaela. Czy on też jest nią zauroczony? Jeśli tak to nie daje tego po sobie poznać. A wszelkie przejawy głębszych uczuć do niej maskuje arogancją i niekiedy brutalnością. Ona z kolei łasi się do niego niczym szczeniak.

Moja ocena

Książka jest interesująca, ale nie dlatego, że parą bohaterów są ludzie żywcem wyjęci z kolorowych czasopism. Jest to wynik ciekawego opisania stosunków pomiędzy nimi i gierek w stylu „nie znam cię, nie zauważam cię, jesteś dla mnie za młody/a”, itp. To raczej przeładowana atmosfera między Michaelem i Eriką sprawia, że ten erotyk wyróżnia się na tle innych.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Penelope Douglas
Tytuł: Corrupt
Wydawnictwo: Niezwykłe
Liczba stron: ok. 300
Cena: około 33,99 złotych

Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Zapisz się poniżej i odbierz prezent!

Dotyk anioła Katarzyna Mak

Cóż to jest za książka!

Advertisements

Mieliście kiedykolwiek takie odczucie pustki po przeczytaniu książki, że nie wiedzieliście co ze sobą zrobić tak, jak ten pan z memów czekający na kuriera z przesyłką? Doświadczyłam tego pierwszy i jak na razie jedyny raz z powieścią, o której zamierzam Wam dzisiaj opowiedzieć.

Od razu zaznaczam, że nie jestem ogromną fanką literatury kobiecej, romansów czy erotyków. Czytam z ciekawości bardziej poczytne tytuły z czystej ciekawości, ponieważ chcę dowiedzieć się, co takiego zainteresowało w tych pozycjach tylu ludzi, że na przykład stały się bestsellerami. Ale uważam również, że nie należy odżegnywać się od powieści, które należą do gatunku, który nie do końca nam leży. W końcu każdy z nas kiedyś trafi na książkę, która sprawi, że spojrzymy na taki typ literatury innym okiem.

Moją powieścią przejścia (chyba tak mogę ją nazwać) jest właśnie Dotyk anioła Katarzyny Mak. I czy zdziwi Was, kiedy napiszę, że to moje pierwsze zetkniecie z twórczością autorki? Z pewnością nie, ponieważ w ramach tego bloga co rusz odkrywam nowych twórców i jest mi z tym bardzo dobrze.

Kilka słów o fabule

Mogłoby się wydawać, że to historia jakich wiele. Ona to naiwna, młoda dziewczyna, która wyjeżdża z polskiej wsi w daleki i nowoczesny świat. Jest piękna, delikatna i wrażliwa. Decyduje się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych w odwiedziny do przyjaciółki i także po to, aby odnaleźć swoją matkę. On – diabeł wcielony. Nie dosyć, że gwałtowny i porywczy to do tego płatny zabójca. A poza tym jest zabójczo przystojny.

Tak się jednak składa, że to właśnie te dwie skrajności zostają połączone węzłem małżeńskim w dosyć niejasnych okolicznościach. Jak to w Las Vegas, dwójka pijanych ludzi zbyt pochopnie decyduje się na poważny krok i następnego dnia, po wytrzeźwieniu i przemyśleniu sprawy, chcą małżeństwo unieważnić. I pewnie byliby jak wiele innych takich par – jednodniowymi małżonkami –  gdyby nie to, że jedyny świadek zawarcia związku akurat tego dnia rozpoczął urlop, mający trwać 369 dni wypoczynek.

 

To, że Angel i Brad nie mogli wziąć rozwodu stanowi początek ciekawej i niebanalnej historii miłosnej z wieloma tajemnicami i zrywami akcji w tle. A szczególnie te ostatnie, wierzcie mi, są na tyle interesujące, że przykuwają czytelnika do książki na długie godziny.

Moja ocena

Nie może być inna niż szóstka z plusem. Ten plus daję za zakończenie, które sprawiło, że dosłownie nie wiedziałam, co mam ze sobą zrobić po przeczytaniu ostatniego słowa w powieści. A wiecie dlaczego mnie tak ruszyło? Ponieważ zaprzyjaźniłam się z bohaterami i ich po prostu polubiłam. Razem jako para Brad i Angel tworzą mieszankę wybuchową nie tylko w kwestii uczuć, seksu, ale również jeśli chodzi o podejście do tak fundamentalnych rzeczy, jak miłość, wierność, wiara w Boga i wychowywanie dzieci. I myślę, że to te różnice i sposób,w który bohaterowie próbują sobie z nimi poradzić sprawia, że ta książka jest tak interesująca.

Chyba mogę spokojnie stwierdzić, że to jest fenomen tej powieści. Ci ludzie mogliby mieszkać, gdzieś w moim sąsiedztwie i byliby równie autentyczni jak osoby, które mijam codziennie w drodze do pracy. Oczywiście, mogłabym narzekać, że to kolejny erotyk, że on jest przystojny i niebezpieczny, a ona piękna i nieco zbyt naiwna, ale jakoś w przypadku tej dwójki zupełnie mi to nie przeszkadza. Może dlatego, że mimo tego niedopasowania obydwoje wydają się tacy uroczy i nieporadni w dążeniu do tego, aby stworzyć związek.

Czy im się udaje? Musicie przekonać się sami. Ja zdradzę Wam tylko tyle, że jest jeszcze druga część pod tytułem „Sen o aniele”. Ta wiadomość bardzo mnie ucieszyła, ponieważ pozwoliła mi usnąć w nocy bez żalu, że ta historia już się skończyła w taki sposób, w jaki tego nie chciałam.

Przy okazji chciałam podziękować wydawnictwu Videograf za przepięknie opakowaną przesyłkę. W życiu nie dostałam tak ślicznej paczki.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Katarzyna Mak
Tytuł: Dotyk anioła
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 380
Cena: 34, 90 złotych

Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Możesz zapisać się poniżej.

53.424947214.5195008

Kathleen Turner – domorosła detektyw i świat bogaczy

Advertisements

Piękny, poniedziałkowy ranek postanowiłam rozpocząć od recenzji książki, która umilała mi czas spędzony w domu w poprzednich tygodniach. Jest to moje pierwsze zetknięcie z twórczością Tiffany Snow i wierzcie mi, że z pewnością nie będzie ono ostatnie!

Tak się jakoś złożyło, że w trakcie obecnie panującej epidemii wiadomo czego mam bardzo dużo czasu na czytanie. Jednak nie za bardzo chce mi się czytać ciężkie i mroczne historie. I jakoś tak przypadkiem się złożyło, że otrzymałam powieść pod tytułem „Nie zawracaj”. Czytając opis na odwrocie stwierdziłam, że być może będzie to fajna alternatywa dla rzeczy, po które zazwyczaj sięgam. I nie myliłam się.

Kathleen Turner, czyli amerykańska Bridget Jones

Kim jest dziewczyna wspominana przeze mnie? Jest to młoda kobieta, która po śmierci matki przenosi się do dużego miasta. Ma do zapłacenia horrendalnie wysoki rachunek za leczenie szpitalne rodzicielki i z tego powodu podejmuje dwie prace: w dzień jest gońcem w kancelarii prawniczej, a w niektóre wieczory pracuje jako barmanka w barze. Wszystko po to, aby móc związać koniec z końcem i jeszcze spłacić cześć długów. Nie jest to jednak problem. Kłopotem jest to, że dziewczyna jest mówiąc delikatnie gapiowata i poziomem swojego nieogarnięcia może równać się chyba tylko z mistrzynią, czyli… Bridget Jones.

Tak się jednak składa, że jest również bardzo ładna i to swoją urodą zwraca na siebie uwagę bogatego i wpływowego partnera w kancelarii oraz jego brata, który tylko przypadkiem jest płatnym mordercą obecnie działającym na zlecenie FBI i wspomagającym swojego brata w odkryciu ludzi, który stoją za jednym z najbardziej interesujących spisków ostatnich lat w Ameryce.

Moja ocena

Nie spodziewałam się tak interesującej i śmiesznej książki! Ale musiałam zmienić zdanie. Dlaczego? Chociażby ze względu na główną bohaterkę – dziewczynę zakręconą jak słoik, która swoim uporem sprowadza na siebie spore kłopoty, z których z kolei muszą ratować ją wszyscy dookoła (najczęściej oczywiście brat przystojnego prawnika). Czasem po prostu trudno jest uwierzyć, że ktoś może być tak naiwny i łatwowierny, iż stając twarzą w twarz z groźnymi bandytami może pokonać ich samodzielnie.

Całość jest bardzo interesująca, czyta się bardzo szybko. Może dlatego, że ta książka jest po prostu wciągająca, a wydarzenia następują po sobie jedno po drugim. I mam tutaj na myśli zarówno wątek kryminalny, jak i romansowy. Oczywiście w tym drugim nasza bohaterka jest równie nieporadna, co wywołuje niekiedy salwy śmiechu.

Podsumowując, trochę to książka dla dziewczyn, trochę kryminał. Mnie jednak podoba się to zestawienie. Wiem także, że postaram się sięgnąć po pozostałe 4 powieści z serii o Kathleen Turner. Gdybyście również byli nimi zainteresowani to pozostawiam Wam link do tej serii. Klikajcie TUTAJ.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

 

Autor: Tiffany Snow
Tytuł: Nie zawracaj
Wydawnictwo: Arkady
Liczba stron: 337
Cena: 29,90 złotych

6 zapowiedzi książkowych na luty i marzec 2020

6 interesujących książek, które w najbliższym czasie pojawią się w księgarniach.

Advertisements

Dziś przychodzę do Was z zestawieniem nowości i zapowiedzi książkowych na najbliższe dwa miesiące. Czego możemy oczekiwać w księgarniach?

  1. David Bell Czyjaś córka

Michael Frazier ma wszystko – świetną pracę, piękny dom, kochającą żonę. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko dziecka. Kiedy pewnego dnia w drzwiach niespodziewanie pojawia się jego ex, może oznaczać to tylko kłopoty. I faktycznie – była żona prosi go o pomoc w szukaniu swojej zaginionej córki, Felicity. Twierdzi, że dziewczynka została porwana, a jej ojcem jest… Michael.

Mężczyzna nie ma pewności, czy to prawda, ale niepokojąc się o los dziewczynki, rusza z Ericą na poszukiwanie dziecka, którego zawsze pragnął, a o którego istnieniu nie miał pojęcia.

Tymczasem Angela, obecna żona Michaela, odkrywa szokujące fakty z życia Eriki i zaczyna się obawiać o bezpieczeństwo męża i zaginionego dziecka…

W ciągu dwunastu godzin oboje będą musieli zdecydować, komu można zaufać, a kto ukrywa szokującą prawdę.

Premiera: 4 marca 2020.

2. Dolly Alderton Wszystko, co wiem o miłości

Gdyby Bridget Jones istniała naprawdę i urodziła się nieco później, nazywałaby się Dolly Alderton. Wszystko, co wiem o miłości to absolutny bestseller, przetłumaczony już na ponad 20 języków.

Dolly Alderton, dziennikarka i felietonistka „Sunday Timesa” w swoim pamiętniku z niesamowitym humorem i głęboką szczerością pisze o zakochaniu, szukaniu pracy, upijaniu się, rozstaniach oraz uświadomieniu sobie, że Ivan ze sklepu za rogiem może być jedynym porządnym mężczyzną w jej życiu, ale że absolutnie nikt nie może się równać z jej najlepszymi przyjaciółkami. „Wszystko, co wiem o miłości” to opowieść o złych randkach, dobrych przyjaciołach i – przede wszystkim – dojściu do przekonania, że jest się wystarczająco dobrym.

Iskrzący się dowcipem i wnikliwością, serdecznością i humorem, niezapomniany debiut Dolly Alderton łączy osobiste historie, żartobliwe obserwacje, a także przepisy, zestawienia i listy rozmaitych przebojów. Wszystko, co wiem o miłości jest jedną z tych książek, przy których czytaniu wciąż masz ochotę zadzwonić do znajomych, żeby przeczytać im jakiś soczysty fragment.
Nikt tak nie opowiada o wczesnej dorosłości w całej jej przerażającej i pełnej nadziei niepewności jak Dolly Alderton. To współczesny „Dziennik Bridget Jones”, tyle że absolutnie prawdziwy.

Premiera: 11 marca 2020.

3. Paulina Młynarska Zmierzch starego dziada. Felietony po #metoo

Choć moje osobiste #metoo miało miejsce na długie lata przed tym ogólnoświatowym, mam wrażenie, że tak naprawdę wysłuchana i usłyszana zostałam dopiero wtedy, kiedy pojedyncze głosy, takie jak mój, zabrzmiały w przepotężnym chórze niezgody. Jak każda z osób, które wykrzyczały w tym chórze publicznie swój sprzeciw wobec traktowania słabszych od siebie jak seksualne zabawki, zainkasowałam i przyjmuję nadal niewyobrażalną dawkę internetowego hejtu, pogardy, szyderstwa i towarzyskiego ostracyzmu, nie mówiąc o utracie zatrudnienia. Tak się broni konający system. Zapłaciłam słoną cenę – trudno, stać mnie!


Jeśli choć jedna zawarta w moich felietonach myśl ułatwi komuś wędrówkę przez ten dziwny, piękny świat, będę to uważała za prawdziwy sukces. Jeżeli choć jedna wykluczona, zraniona, wykorzystana przez silniejszych od siebie osoba poczuje się dzięki niej mniej samotna, to będzie dla mnie najwspanialsza nagroda. I niechże już wreszcie nadejdzie ten „kres lubieżnego dziada”! W jego miejsce chcę widzieć mężczyznę, który kocha, lubi i szanuje każdą z nas. I siebie. Który wie, że patriarchat tak naprawdę krzywdzi wszystkich, oddzielając nas od siebie i odcinając nam drogę powrotu do naszej prawdziwej, kochającej natury.
Paulina Młynarska

Premiera: 20 lutego 2020.

4. Ella Carey Po latach w Paryżu

Cat dziedziczy paryskie mieszkanie, które nie było otwierane od 70 lat. Dziewczyna chce się dowiedzieć, dlaczego trafiło akurat do niej, a pomaga jej w tym wnuk dawnej właścicielki.

Cat Jordan utrzymuje się z robienia zdjęć klientom pracowni fotograficznej w Nowym Jorku. Gotowa jest rozpocząć nowy rozdział u boku swojego świetnie sytuowanego chłopaka, gdy niespodziewanie dowiaduje się, że odziedziczyła majątek po kompletnie obcej kobiecie, niejakiej Isabelle de Florian. W efekcie jej życie staje na głowie.
W Paryżu Cat dowiaduje się, że została właścicielką doskonale zachowanego apartamentu z czasów belle époque, a rodzina zmarłej nie ma pojęcia o istnieniu mieszkania. W takich niepowszednich okolicznościach Cat usiłuje znaleźć odpowiedzi na palące pytania: Kim była Isabelle de Florian? Dlaczego zostawiła spadek jej, a nie swojej rodzinie?
Przemierzając Francję w poszukiwaniu prawdy, stopniowo traci kontrolę nad biegiem spraw w Nowym Jorku. Jej śledztwo odsłania dawno pogrzebane tajemnice a wnuk Isabelle de Florian staje się jej coraz mniej obojętny.

Premiera: 25 lutego 2020.

5. Gabriela Weiner Seksografie. Reportaż uczestniczący o seksie i seksualności

Pierwszy reportaż o seksie i seksualności, którego autorka sprawdza wszystko na własnej skórze.

Zamieszkuje z peruwiańskim seksguru i jego sześcioma żonami.
Antidotum na niewierność szuka w klubie dla swingersów.
Dołącza do prostytutek i transwestytów oferujących swe usługi w parku w Paryżu.
Testuje granice zazdrości i pożądania w trójkącie, do którego namówiła swojego partnera.


Latynoamerykańska reportażystka Gabriela Wiener w każdy z opisywanych przez siebie tematów wchodzi dogłębnie i bez zahamowań, a o seksie pisze jak o najnormalniejszej rzeczy na świecie.
Nie ma tu wulgarności i szukania taniej sensacji, ale nie ma też eufemizmów, uników i owijania w bawełnę. Autorka nie boi się odkrywać własnych emocji – lęku, pożądania czy poczucia własnej nieatrakcyjności. O swoich doświadczeniach opowiada jednocześnie z czułością i dystansem, np. kiedy idzie z mężem do klubu swingersów i odkrywa, że jej pierwszą reakcją na nadmiar potencjalnych partnerów jest… znużenie. Wieczór tam spędzony relacjonuje z antropologiczną dokładnością (konfiguracje pokoi, obyczaje bywalców), a przy okazji bada granice swoich zachowań i swojego związku.
Moralizowania w „Seksografiach” nie ma w ogóle, bo Wiener nie ocenia, tylko obserwuje. Innych, ale przede wszystkim siebie.

6. Marcin Margielewski Zaginione arabskie księżniczki

Wstrząsająca prawda o życiu arabskich księżniczek. Jak się żyje w złotej klatce? Jaka jest cena wolności? I dlaczego niektóre z nich zaginęły w niewyjaśnionych okolicznościach?

Zwykły człowiek nie ma do nich dostępu. Otoczone przez ochronę i opiekunów wiodą baśniowe życie. Arabskie księżniczki spełniają wszystkie swoje zachcianki – za niewyobrażalnie duże pieniądze. Ale muszą być bezwzględnie oddane i podporządkowane mężczyznom. Co jeśli pewnego dnia się zbuntują?

Marcin Margielewski poznał człowieka, który przez większą część życia pracował na dworach saudyjskich władców. O tym, co widział, opowiedział w pełnym emocji akcie oskarżenia. To historia księżniczek, które decyzją swoich ojców, braci i mężów, czyli najbogatszych mężczyzn świata, zostały skazane na to, by świat o nich zapomniał. Jak to możliwe, że w XXI wieku kobiety giną bez śladu i nikt ich nie szuka? Czy kobieta może powiedzieć „nie”?

Opowieść o świecie jak z „Baśni z tysiąca i jednej nocy”, w którym jedna decyzja może zmienić życie w koszmar.

Premiera: 11 lutego 2020.

 

Która książka z powyższych najbardziej Was zainteresowała? Napiszcie mi o tym w komentarzu!

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

5 książek na jesienną chandrę

Jesienna aura nie nastraja nas na wychodzenie z domu. Poniżej zestawienie kilku książek na poprawę nastroju.

Advertisements

Dziś przychodzę do Was z nieco innymi zestawieniem niż zazwyczaj. Nie będzie naj, ani super, ale po prostu książki, które pozwolą na poprawienie humoru, kiedy za oknem jest zimno, ciemno i deszczowo. Zaczynamy!

  1. Nietrwała ondulacja, czyli rozterki fryzjerki Małgorzata Thiele

Powieść obyczajowa z wątkami humorystycznymi. Ciekawa i interesująca ze względu na samą główną bohaterkę, jej roztrzepanie oraz ogólne zachowanie, ale również na zarys wydarzeń w książce. Wszystko to sprawia, że nawet zagorzali przeciwnicy tak zwanej literatury dla kobiet mogą bardzo przyjemnie spędzić przy niej czas.

Photo by Pixabay on Pexels.com

2. Całe lato bez Facebooka Romain Puértolas 

Mimo tego, że w tytule mamy lato, ta książka może ubawić nawet jesienią. Wszystko za sprawą głównej bohaterki, policjantki z wielkiego miasta o wielkim ego i jeszcze większym tyłku. Oprócz niezłych żartów i nawiązań do wielkiej literatury jest tutaj również zagadka do rozwiązania, więc książka może przypaść do gustu także fanom kryminałów.

3. Akta Dresdena Jim Butcher

Tym razem cała seria książek o nieco gapowatym, ale za to niezwykle utalentowanym magu w wielkim mieście. Każda z części opowiada o innej sprawie – Harry Dresden prowadzi bowiem praktykę magiczną połączoną z biurem detektywistycznym od spraw paranormalnych. Pojawiają się duchy, wilkołaki i wampiry. Są piękne kobiety, romanse i niezwykle pasjonujące przygody.

4. Wampir z KC Andrzej Pilipiuk

Jest to chyba moja ulubiona książka Pilipiuka z serii o wampirze. Jest to zbiór kilku opowiadań o Gosi, Igorze i Marku – wampirach żyjących w PRL oraz w demokracji. Niezwykle trafne spostrzeżenia na temat obydwóch ustrojów pomieszane są tutaj z opisem stylu życia wampirów oraz wynikających z niego kłopotów.

Photo by Pixabay on Pexels.com

5. Sexy Bastard Eve Jagger

Ponownie seria, ale tym razem książek z działu literatury dla dorosłych. Cztery powieści opowiadają o seksualnych przygodach czterech przyjaciół: Harda, Knoxa, Casha i Jacksona – panów nie tylko świetnie wyglądających i utalentowanych w sprawach łóżkowych, ale także dobrze sytuowanych. Jeśli ktoś lubi tego typu opowieści, spędzi z nimi kilka przyjemnych tygodni.

Na koniec pytanie: jakie powieści najlepiej umilają Wam czas w jesienne wieczory?

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

53.428543814.5528116

Magowie, wampiry, seks i zagadki godne najlepszych powieści detektywistycznych

Advertisements

Gdzie można takie znaleźć? Może Was zdziwię, ale w serii powieści pod wspólnym tytułem „Akta Dresdena” autorstwa Jima Butchera. Chociaż pewnie dla wielu z Was nie jest to zaskoczeniem i podejrzewam, że mag Dresden już dawno gości na Waszych listach przeczytanych książek.

Dla mnie, i mam nadzieję, dla niektórych osób odwiedzających mojego bloga przygody jedynego maga -detektywa na świecie, to totalne odkrycie. Czytam i słucham kolejnych części serii i nie mogę się nadziwić, że tak długo zwlekałam, ponieważ… Może nie będę zdradzać wszystkiego na początku tego posta.

Akta Dresdena – humor, seks i Harry Dresden

Harry Dresden, syn magika oraz kobiety o magicznie niebezpiecznej przyszłości, to mag działający na terenie współczesnego Chicago i jednocześnie narrator wszystkich części serii. Facet wysoki, szczupły, nieco niechlujny, za to obowiązkowy, oddany sprawie (ratowaniu niewinnych z opresji o zabarwieniu czysto magicznym) i niezmiennie spłukany. Do tego niezmiernie utalentowany, pomysłowy i mający na pieńku z Białą Radą – organem sprawującym władzę nad magami na całym świecie. Tak pokrótce można by scharakteryzować głównego bohatera wszystkich tych powieści.

Oczywiście, jak na maga-detektywa przystało walczy on z wszelkiej maści istotami nadprzyrodzonymi: wilkołakami, wampirami, duchami, ghoulami, elfami, itp. chroniąc ludzi niemagicznych przed konsekwencjami zakusów wyżej wymienionych stworzeń. Co gorsza naraża swoje życie chroniąc tych, którzy nie wierzą w istnienie nadprzyrodzonych i jawnie wyśmiewają się z jego profesji oraz talentu. A zdolności magiczne i ogromna pomysłowość to zalety Dresdena – faceta dodatkowo wyposażonego w ogromne poczucie humoru i niezmiennie zainteresowanego kobietami (nawet w obliczu zagrożenia, serio!).

Jak już wspomniałam, niewielu jest takich, którzy wynajmują Harry`ego jako detektywa do zadań paranormalnych, dlatego ma on nieustanne problemy finansowe. Nie da się zresztą ukryć, że jego własność często cierpi własnie z powodu wykonywanych przez niego zadań – chociażby samochód Niebieski Chrabąszcz, który uzupełniany jest co rusz elementami karoserii w innych kolorach. Zresztą sprzymierzeńców Harry też ma niewielu – Karin Murphy – komendant Wydziału Śledczego do Zadań Specjalnych, Susan Rodriguez- dziennikarkę, a potem dziewczynę Harry`ego oraz kilka innych osób, z którymi współpracuje. A do tego szalonego kota Mistera, ogromnego psa świątynnego Myszka, Boba Czaszkę – ducha zamkniętego w ludzkiej czaszce – oraz uwielbiający pizzę zastęp elfów pod wodzą Tut-Tuta.

Seria

Powieści pisanych w serii wydano w Polsce kilka:

  1. Front burzowy
  2. Pełnia księżyca
  3. Śmiertelna groźba
  4. Rycerz lata
  5. Śmiertelne maski
  6. Krwawe rytuały
  7. Martwy rewir
  8. Dowody winy
  9. Biała noc
  10. Drobna przysługa
  11. Zdrajca

Wszystkie one zostały wydane przez wydawnictwo Mag. Dostępne są również w formie audiobooków, które czytane są przez niesamowitego Macieja Kowalika (facet robi niesamowitą robotę i z tego powodu nawet zdecydowałam się na wysłuchanie ostatnich czterech części zamiast przeczytania ich w formie książkowej).

Na przetłumaczenie czeka jeszcze kilka, a dokładniej cztery powieści:

  1. Changes
  2. Ghost story
  3. Cold days
  4. Skin game

 

i mam nadzieję, że są równie ciekawe i ociekające magią, jak te, które już znam.

Dlaczego polecam te książki?

Przede wszystkim bardzo ciekawe jest to, że Butcherowi udało się połączyć tak, zdaje się, totalnie nie łączące się rzeczywistości jak współczesne amerykańskie miasto oraz świat magów oraz istot nadprzyrodzonych. Dodatkowo jestem ogromną fanką absurdalnego poczucia humoru, którego w tej powieści jest co niemiara. Właściwie każda kryzysowa sytuacja jest okraszana przez głównego bohatera jakimś dziwnym, oczywistym lub zabawnym stwierdzeniem, które wywołują salwy śmiechu.

Co jeszcze mi się podoba? Dążenie do tego, aby to ci źli przegrali, a dobrzy zwyciężyli. Trochę oklepane, ale potrzebne. Szczególnie jeśli dobrzy działają według zasad, kodeksu zachowania, kierując się nimi i stawiając na nie nawet w kryzysowych sytuacjach. To jest fajne i przypomina mi bohaterów ze starych filmów, którzy mogliby prędzej dać się zabić niż złamać własne zasady.

Nie jest oczywiście tak, że książki nie mają wad. Pierwsze tłumaczenia miały trochę błędów, które bardzo rzucały się w oczy (uszy) osobom, które dobrze znają angielski. Niewłaściwy dobór słów sprawiał, że pojawiały się zgrzyty. Ponadto denerwuje mnie podejście Harry`ego Dresdena do kobiet – traktuje je jak nieporadne istotki, właściwie przeznaczone do ładnego wyglądania i niczego więcej. Ale to tylko taki mały zgrzyt.

Jeśli zainteresują Was „Akta Dresdena” możecie sięgnąć po komiks lub obejrzeć serial 🙂

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

Autor: Jim Butcher
Tytuł: Akta Dresdena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mag (książka), Storyside (audiobook)
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa, Wojciech Szypuła

Sexy Bastard, czyli seria romansów z momentami

Advertisements

Ten wpis jest dowodem na to, że gusta zmieniają się z wiekiem. Zaczęłam czytać literaturę tak zwaną kobiecą, czyli napisaną dla pań przez panie. Na razie taką z momentami 🙂

Na serię Sexy Bastard natknęłam się w trakcie tegorocznych wakacji, kiedy nudziło mi się tak bardzo, że postanowiłam przeczytać wszystko, co mi się nawinie. Nie powiem, że straciłam czas, ponieważ większość z tych książek jest rzeczywiście interesująca, jednak nie da się ukryć, że pojawiło się kilka niewypałów. Koło Sexy Bastard „chodziłam” około tygodnia, ponieważ podejrzewałam, że książka z półgołym mężczyzną na okładce nie może mieć w sobie nic interesującego. Bardzo dużo się nie pomyliłam, ale ocena zależy od tego, czego spodziewacie się po tego typu lekturze.

Seria książek

Seria pod wspólnym tytułem Sexy Bastard została napisana przez amerykańską autorkę Eve Jagger. Gatunkowo umieszcza się ją w kategorii literatury erotycznej, ale niekiedy romansu (wystarczy spojrzeć na różne strony internetowe księgarni, żeby zobaczyć takie rozróżnienie). Całość jak na razie obejmuje cztery tomy:

  1. Sexy Bastard Tom 1 Hard
  2. Sexy Bastard Tom 2 Cash
  3. Sexy Bastard Tom 3 Knox
  4. Sexy Bastard Tom 4 Jackson

Wspólny tytuł odnosi się do tak zwanego Klubu Seksownych Drani, mężczyzn, którzy z różnych powodów uznali, że nie zależy im na stałych związkach z kobietami, a wolą jedynie przygodne spotkania z kochankami na jedną noc. Ale, i to jest wspólny element dla wszystkich powieści, spotykają kogoś, kto okazuje się idealnym przeciwnikiem: kobiety piękne, inteligentne, szanowane w środowisku, z pasjami, a przede wszystkim namiętne i niechętne stałym związkom. Ponieważ to od seksu zaczyna się zaangażowanie pomiędzy dwoma stronami.

 

 

Oczywiście, nie muszę wspominać, że dranie są niezwykle seksowni, wykonują zawody, które pozwalają im zarabiać ogromne pieniądze i są bardzo sprawnymi kochankami. Nie da się tutaj w końcu ukryć, że w tych powieściach chodzi przede wszystkim o długie opisy seksualnych ekscesów. Na szczęście zróżnicowane 🙂

Ocena

No tak, nie mogę ukrywać, że nie jest to literatura najwyższych lotów. Wszystkie powieści oparte są na tym samym schemacie, którego podstawy są budowane na podstawie słynnej serii o Greyu. Na szczęście nie ma aż tak wielu podobieństw, żeby całość stała się nieznośna i nie do czytania. Każda z części opowiada o romansie jednego z seksownych drani i okoliczności znajomości są różne, to jest wielki plus. Dzięki temu rzeczywiście te książki czyta się z ciekawością.

Niemal połowa każdej powieści to sceny seksu. Opisane dosyć soczystym językiem. Podejrzewam, że tłumacz lub tłumaczka mieli niezłą zabawę z ich tłumaczeniem na polski. Wszystkie opisy czyta się ciekawie, sytuacje są różnorodne i nie zawierają przemocy. Ogólnie ok.

Jedyne do czego mogę się przyczepić to nieco wulgarny język. No, ale używanie takiego słownictwa w momentach, które go nie wymagają staje się coraz bardziej powszechne. Szczególnie w czasach, w których niewiele rzeczy już nas szokuje. Dodatkowo czwartej części zdecydowanie przydałaby się lepsza korekta – literówek tutaj bez liku.

Podsumowując, ogólnie fajna seria dla osób, które lubią poczytać sobie nieco bardziej pikantną literaturę o ludziach, którzy mają sporo pieniędzy i niewiele problemów. Czyta się szybko, ponieważ akcja, tak jak numerki, jest szybka. Ot, cztery książki na cztery dni urlopu 🙂

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik)

Autor: Eve Jagger
Tytuł: Sexy Bastard
Tytuł oryginalny: Sexy Bastard
Tłumaczenie: różni tłumacze
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Liczba stron: 220-280
Cena: ok. 40 zł każda