Jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej w języku obcym

Advertisements

Z poprzedniego wpisu w ramach akcji #pracujemyrazem wiesz już, w jaki sposób powinieneś przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej online. Dziś zajmiemy się tym samym zagadnieniem, ale w sytuacji, w której Twoje spotkanie będzie przebiegało w języku obcym. W jaki sposób powinieneś się przygotować? O tym przeczytasz w tym artykule.

Zacznijmy jednak od pewnego wyjaśnienia. Rozmowa kwalifikacyjna w języku obcym przebiega na tych samych zasadach, co ta odbywająca się po polsku. Oznacza to zatem, że powinieneś zastosować się do wskazówek Sylwii i zadbać o odpowiedni strój, ubranie i ewentualne ściągawki. Oczywiście musisz także sprawiać wrażenie kompetentnego i profesjonalnego, wyrażając się w języku obcym. W tym pomogę Ci ja.

Co powinieneś zrobić przed spotkaniem?

Kluczem do odbycia satysfakcjonującej rozmowy kwalifikacyjnej jest odpowiednie przygotowanie tego, co chcesz powiedzieć. Powinieneś więc znać słownictwo z zakresu Twojej branży po to, aby we właściwy sposób wypowiadać się o kwestiach, o które zostaniesz zapytany. Z tego powodu dobrym pomysłem jest tworzenie glosariusza słownictwa profesjonalnego jeszcze w trakcie studiów lub w ramach swojej pracy zawodowej. Nie muszę oczywiście wspominać, że słówka powinieneś znać po to, abyś mógł je swobodnie stosować w trakcie rozmowy. Jeśli jednak nie masz takich zasobów, skorzystaj z internetu. Wpisując chociażby hasło „accounting vocabulary basic”, otrzymasz dosyć długą listę stron, które oferują ściągawkę z podstawowym słownictwem potrzebnym w Twojej branży (ja akurat wybrałam sobie akurat księgowość). Później wystarczy jedynie je opanować.

Niemal na każdej rozmowie kwalifikacyjnej możesz zostać zapytany o to, co wiesz o firmie, w której chciałbyś pracować. Opracuj sobie krótki tekst na temat tego przedsiębiorstwa w języku, który znasz. Bardzo często spółki posiadają strony wielojęzyczne, z których możesz „ściągnąć” odpowiednie wyrażenia i się ich nauczyć. Jeśli tak nie jest, skorzystaj ze słowników, np. internetowych i stwórz sobie ściągawkę samodzielnie. Naucz się jej, ale jeśli masz zamiar odbywać rozmowę online, miej ją gdzieś w pobliżu, żeby ewentualnie do niej zerknąć.

Często kursanci pytają mnie o to, jakie pytania mogą otrzymać w trakcie spotkania lub jak odpowiedzieć na te, które mogą dostać. W przypadku drugiej kwestii, szczególnie jeśli znam szczegóły ich pracy, jestem w stanie pomóc od razu. W pierwszej – nikt nigdy nie wie dokładnie, jakie kwestie zostaną poruszone. Dlatego zachęcam do przeglądania baz z pytaniami mogącymi pojawić się w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej w danym języku. Wpisując hasło „job interview questions” na pewno otrzymamy sporą listę bardziej popularnych zagadnień wraz z odpowiedziami na nie. Dobrze jest je przeczytać i przeanalizować, ponieważ mogą Ci pomóc w udzieleniu dobrej odpowiedzi. Zazwyczaj i same pytania, i odpowiedzi powstają we współpracy ze specjalistami HR, dlatego przyjrzenie się im jest naprawdę świetną sprawą.

Zrób to przed samą rozmową!

W idealnym świecie miałbyś kontakt z językiem obcym na co dzień. Jednak znasz realia i dobrze wiesz, że czasem zorganizowanie się tak, aby każdego dnia oglądać obcojęzyczną telewizję lub czytać gazety nie jest możliwe. Z tego powodu zachęcam Cię do wykorzystania sztuczki, którą stosują na przykład tłumacze ustni tuż przed wykonywaniem zlecenia.

Nie będę ukrywać, że nasz mózg musi przestawić się na działanie w języku obcym. Czasem trwa to tak krótko, że nie zauważasz tego momentu przejścia. Dzieje się to wtedy, kiedy masz regularny kontakt z językiem. Robi Ci się takie pyk!w głowie i nagle zaczynasz mówić i myśleć w danym języku bez żadnego problemu. Jednak jeśli nie używasz go przez jakiś czas, ten okres znacznie się wydłuża. Wierz mi, że jest to normalne. Nawet lektorzy mają ten problem po dłuższym urlopie. Na szczęście możemy temu zaradzić poprzez odpowiednie przygotowanie się.

Na kilka dni przed rozmową zacznij bardziej otaczać się językiem. Wyznacz sobie porę dnia, w której przez przez pół godziny lub w ciągu całych 60 minut będziesz słuchać lub czytać właśnie w tym języku. Tę samą metodę zastosuj tuż przed rozmową. Włącz sobie kanał telewizyjny, np. BBC lub audiobooka, którego przesłuchasz w trakcie jazdy samochodem. Dzięki temu Twój mózg będzie od razu przygotowany na działanie w obcej mowie i unikniesz tego żenującego momentu, w którym nierozgrzany (dosłownie to dzieje się jak z mięśniami na siłowni), dostaniesz pytanie na twarz i gorączkowo zaczniesz szukać właściwych słówek i wyrażeń. To działa, sprawdziłam tę metodę nie raz!

Na sam koniec pamiętaj doborze właściwego rejestru. Rejestr to nic innego jako dobór języka oficjalnego (takiego jak w pracy, do klienta) oraz nieoficjalnego, slangowego (takiego jak do znajomych). Rozmowa kwalifikacyjna jest jak najbardziej takim zdarzeniem komunikacyjnym, w którym piękny język, oficjalne (formal) wyrażenia jak najbardziej się przydają. Nie masz zamiaru zakumplować się ze swoim potencjalnym pracodawcą, ale być jego pracownikiem. Musisz wywrzeć dobre wrażenie, a wybór właściwych wyrażeń na pewno Ci w tym pomoże.

Mam nadzieję, że moje porady pomogą Ci w przygotowaniu się do rozmowy kwalifikacyjnej w języku obcym i zdobyciu pracy Twoich marzeń!

P.S. Pamiętaj, że błędy językowe zdarzają się każdemu i nie bądź dla siebie bardzo surowy, pod warunkiem, że robisz ich naprawdę niewiele. Fajnie, jeśli ich nie będzie, ale jeśli potkniesz się raz albo dwa, nic się nie stanie. Ważne jest, abyś nie tracił pewności siebie w mówieniu. Jeśli zauważysz, że powiedziałeś coś nie tak, po prostu przeproś i się popraw.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)


Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Zapisz się poniżej i odbierz prezent!

53.433701214.5325383

Nie zaczynaj rozmowy kwalifikacyjnej online, zanim tego nie przeczytasz!

Advertisements

1. Nie zaczynaj rozmowy kwalifikacyjnej online, zanim tego nie przeczytasz!

8 rad, jak przygotować się do rozmowy o pracę w czasie pandemii COVID-19.

W czasie pandemii wielu z nas musiało przestawić się na pracę zdalną i zamienić spotkania w biurze na telekonferencje. Również w procesach rekrutacyjnych na popularności zyskały rozmowy kwalifikacyjne online. Jeśli szukasz pracy i zostałeś zaproszony na taką rozmowę, koniecznie przeczytaj ten artykuł. Rozmowa rekrutacyjna to spotkanie, na którym powinieneś zrobić dobre wrażenie. Warto więc wiedzieć, co może je zepsuć, a czym możesz je wzmocnić. Po zastosowaniu poniższych rad, na pewno wypadniesz świetnie!

2. Przygotuj i sprawdź sprzęt oraz oprogramowanie

To rada nie do przecenienia. Każdy pracodawca szuka osoby kompetentnej i dobrze zorganizowanej. Jeśli więc okaże się, że nie działa Ci mikrofon albo kamera i rekruter musi czekać, aż się ogarniesz, to od razu masz pod górkę. Teksty w stylu „ojej, zawsze mam z tym problem” nie pomogą – utwierdzą w przekonaniu słuchacza, że jesteś słabo zorganizowany i roztargniony. I że się nie przygotowałeś, czyli nie potraktowałeś rozmowy poważnie.

A więc zainstaluj zawczasu sugerowany przez rekrutera program do rozmowy online i przetestuj wcześniej, czy działa zarówno program, jak i sprzęt. Przygotuj kamerę, nie tylko słuchawki, ponieważ rekruter będzie chciał Cię widzieć podczas rozmowy. Najlepiej rozmawiaj przez laptopa lub komputer stacjonarny (nie przez smartfona) – dają one większy komfort i możliwości, o których piszę niżej.

Zwróć uwagę na swoją nazwę użytkownika w programie do telekonferencji. Najlepiej niech to będzie Twoje imię i nazwisko (a nie na przykład „Kociaczek1985”) 🙂

3. Zadbaj o łącze internetowe dobrej jakości

Jeśli masz takie w domu, to sprawa załatwiona. Czasami jednak trzeba poprosić domowników, aby w tym czasie nie korzystali z sieci. Musisz bowiem przesłać i odebrać dźwięk i obraz, więc warto zadbać o odpowiednią przepustowość. Jeśli nie wiesz, jaka jest wymagana, przeczytaj na stronach dostawcy oprogramowania. Na przykład wymagania przepustowości dla Skype są podane na stronie Pomoc Skype’a. Jeśli nie wiesz, jaka jest szybkość Twojego łącza, możesz ją zbadać korzystając z darmowych narzędzi, na przykład takich jak Speed Test.

Jeśli nie masz wystarczająco szybkiego internetu w domu, musisz poszukać odpowiedniego miejsca lub wykupić dostęp do sieci o wyższej przepustowości. Miej w pogotowiu telefon z odpowiednią aplikacją do ponownego połączenia się z rekruterem w przypadku, gdy Twoje WIFI całkowicie odmówi współpracy i zerwie Ci się połączenie.

4. Zorganizuj ciche i uporządkowane pomieszczenie

Hałas, osoby chodzące za Twoimi plecami, szczekające psy etc. będą rozpraszać zarówno Ciebie, jak i rekrutera. Zadbaj więc o wyciszone pomieszczenie, zamknij okno i poproś, żeby nikt nie wchodził w czasie rozmowy. Wyłącz telefon.

Ponadto sprawdź podczas próbnego połączenia, jak usiąść, żeby przestrzeń za Twoimi plecami była uporządkowana. Może to być biała ściana lub biblioteka. Uważaj, żeby w kadrze nie znalazły się porozrzucane ubrania, brudne naczynia lub inne niepożądane widoki.

5. Ubierz się schludnie

Rozmowa rekrutacyjna – online czy bezpośrednia – wymaga od Ciebie schludnego wyglądu. Ubierz się jak do biura i to nie tylko od pasa w górę, bo może się zdarzyć, że będziesz musiał wstać. Nie chciałbyś, aby rekruter zobaczył Cię w dresie lub szortach! 🙂

6. Przygotuj oświetlenie

Niestety podczas rozmowy online musisz zwrócić większą uwagę na światło. Jeśli skierujesz lampę wprost na siebie, będziesz świecącą plamą. Gdy siądziesz tyłem do źródła światła, będziesz ciemną plamą. Jeśli możesz, zastosuj światło rozproszone, miękkie. Poeksperymentuj, wypróbuj różne ustawienia.

Poza tym warto przypudrować twarz (również mężczyźni), szczególnie, gdy masz cerę tłustą lub mieszaną. Kamera wyolbrzymi świecące czoło i będziesz wyglądał na bardziej zdenerwowanego. Nie bez powodu każdy, kto przychodzi do telewizji, jest zawsze dobrze przypudrowany.

7. Ustawienie kamery

Warto tak ustawić kamerę, abyś mógł patrzeć w monitor na swojego rozmówcę sprawiając wrażenie, że patrzysz mu w oczy. Można to osiągnąć poprzez zamocowanie kamery na monitorze (najlepiej na wysokości oczu) i przeciągnięcie okienka z twarzą rozmówcy jak najbliżej kamery.

Łatwiej jest mówić do człowieka, niż do obiektywu, więc warto zadbać, żeby Twój rozmówca widział Cię tak, jakbyś mówił wprost do niego, a nie gdzieś w bok. Jednak osobiście uważam, że po kilku miesiącach pandemii, gdy wiele osób nauczyło się już korzystać z telekonferencji, nie jest to aż tak ważne, żeby mówić wprost do kamery. Każdy rekruter wie, że patrzysz na niego na monitorze.

Zadbaj o to, abyś miał podgląd siebie na ekranie komputera, aby kontrolować jak wyglądasz Ty i Twoje otoczenie. Tu właśnie większy ekran wygrywa z małym ekranem smartfona.

Ponadto ustaw kamerę mniej więcej na wysokości oczu. Jeśli ustawisz ją nisko, na przykład na blacie biurka, Twój rozmówca będzie widział głównie Twoją brodę, szyję i dziurki w nosie 🙂

8. Ściągawka na ekranie

Pozostałe elementy przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej są takie same, jak podczas bezpośredniego spotkania. Warto zatem:

  • Dowiedzieć się jak najwięcej o pracodawcy oraz komórce, która szuka pracownika (czym się zajmuje, jakie ma produkty lub usługi, jak sobie radzi etc.).
  • Poznać rynek, na którym firma działa.
  • Poznać problemy firmy – jeśli będziesz w stanie pomóc w ich rozwiązaniu i powiesz o tym rekruterowi, na pewno błyśniesz w czasie rozmowy.
  • Przećwiczyć sobie mówienie o swoich kompetencjach i doświadczeniach.
  • Przygotować odpowiedzi na możliwe trudne pytania rekruterów (na przykład takie, jak: Dlaczego chce Pan/Pani u nas pracować? albo Gdzie widzi się Pan/Pani za 5-10 lat?). Podpowiedzi, jakie pytania często zadają rekrutujący, znajdziesz łatwo w sieci.
  • Przygotować własne pytania do rekrutera. Warto zapytać o zakres obowiązków, możliwości rozwoju w firmie, szkolenia, zasady zatrudnienia oraz o to, jak będą wyglądały kolejne etapy rekrutacji.
  • Przygotować odpowiedź na pytanie o oczekiwane wynagrodzenie. Jeśli nie wiesz, jakiego wynagrodzenia możesz oczekiwać, zachęcam Cię do przeczytania mojego artykułu na temat darmowych źródeł wiedzy o wynagrodzeniach w Polsce.

Rozmowa online daje Ci fajne możliwości – pozwala Ci przygotować sobie na ekranie coś na kształt ściągawki. Może to być Twoje CV lub informacje o firmie. Oczywiście nie możesz ich cały czas czytać, gdyż rozmówca od razu się zorientuje. Ale zerknięcie od czasu do czasu ułatwi Ci zadanie.

9. Zachowanie podczas rozmowy

Ponieważ chcesz zrobić wrażenie osoby kompetentnej, zachowaj spokój. Wszelkie nerwowe tiki, zbędne ruchy, pocieranie uszu czy twarzy, nie tylko rozpraszają, ale również ujawniają zdenerwowanie. Przygotuj się dobrze, to będzie Ci łatwiej kontrolować mowę ciała. Ukrycie ewentualnych zbędnych ruchów będzie również prostsze, jeśli w kamerze będziesz widoczny od ramion w górę.

Jeśli jednak zdarzy Ci się wpadka (np. łokciem potrącisz szklankę i rozlejesz kawę), postaraj się zachować naturalnie. Przeproś, uśmiechnij się i kontynuuj. Eleganckie i spokojne radzenie sobie z takimi sytuacjami to też atut.

Pamiętaj, aby nigdy nie mówić źle o poprzednich pracodawcach. Rekruter również reprezentuje pracodawcę i identyfikuje się bardziej z nimi, niż z Tobą. Jeśli usłyszy narzekanie i krytykę, pomyśli, że nowego pracodawcę też będziesz „obgadywać”. Takie zachowanie na pewno Ci nie pomoże.

Ważne też, abyś się nie rozgadywał, zwłaszcza na tematy niezwiązane z rekrutacją. Uprzejmie i zwięźle odpowiadaj na pytania. W ten sposób oszczędzasz czas swój i rozmówcy. Twoje zachowanie powinno przekonać rekrutera, że traktujesz rozmowę i jego samego poważnie, że Ci zależy. Wszystkie wyżej omówione zasady będą tego dowodem, więc nie zepsuj dobrego pierwszego wrażenia gadulstwem! 🙂

Zastosowanie powyższych rad i instrukcji pomoże Ci dobrze wypaść na rozmowie. Najwięcej pracy musisz włożyć w przygotowanie przed pierwszą rozmową. Z każdą kolejną będzie Ci coraz łatwiej. Oczywiście życzę Ci, aby już pierwsza rozmowa przyniosła Ci zatrudnienie, ale jeśli nie, to przynajmniej poćwiczysz i nabierzesz wprawy. Te umiejętności przydadzą Ci się w życiu zawodowym – choćby podczas służbowych telekonferencji.

Życzę Ci ciekawych i udanych rozmów o pracę!

Kilka słów o autorce:

Sylwia Waśniewska – autorka tekstów i prowadząca blog tematyczny NaTematPracy.pl.

Na podstawie swojego kilkunastoletniego doświadczenia w zarządzaniu zespołami i projektami oraz w oparciu o dostępne informacje i badania, publikuje artykuły dotyczące rozwoju osobistego, odnajdywania zawodowego powołania i zdobywania odpowiedniej dla siebie pracy. Jej celem jest pomoc wszystkim którzy nie mają, a chcieliby mieć wspaniałe życie zawodowe.

Na co dzień pracuje w instytucie badawczym, w którym kieruje zespołem ekspertów od emisji zanieczyszczeń do powietrza.

6 porad jak odgruzować znajomość języka obcego

Advertisements

Znajomość języka obcego w pracy zawodowej jest obecnie równie ważna jak umiejętność obsługi komputera czy prowadzenie samochodu. Nic zatem dziwnego, że pracodawcy przykładają do tej kwestii dużą wagę. Jak pokazują badania, pracownicy, którzy opanowali dobrze przynajmniej jeden język mogą liczyć na miesięczne wynagrodzenie wyższe o kilkaset złotych niż osoby, które nie mają tejże umiejętności.

Każdy z nas na jakimś etapie swojej obecności w szkole uczy się jakiegoś języka obcego. Najczęściej jest to angielski lub niemiecki, ale obecnie coraz częściej w przedszkolach i szkołach dzieci otrzymują możliwość przyswojenia hiszpańskiego lub francuskiego. Taka nauka, z większymi lub mniejszymi sukcesami, trwa zazwyczaj do czasu zakończenia edukacji. Niestety w tak zwanym dorosłym życiu pojawiają się inne zadania: praca zawodowa, obowiązki domowe, itp., które skutecznie uniemożliwiają dalsze kształcenie językowe. Szczęściarze mają pracę, w której w większym lub mniejszym stopniu wykorzystują język obcy. Pozostali, a jest to spora grupa, zapominają to, czego już się nauczyli i przypominają sobie o języku dopiero w obliczu zmiany miejsca pracy lub możliwości awansu. To oczywiście skutkuje tym, że próbują w gorączkowy sposób przypomnieć sobie lub nauczyć się nowych umiejętności językowych w kilka dni. Jak możecie sobie pewnie wyobrazić, takie działanie nie zawsze kończy się sukcesem.

W idealnym świecie byłoby tak, że to, czego raz nauczyliśmy się, pozostaje z nami do końca życia. Tak nie jest, dlatego każda rzecz, której uczymy się, powinna być powtarzana, odświeżana i praktykowana jak najczęściej. Z tego też powodu zaleca się utrzymanie jej wykonywania przez cały czas, nawet jeśli miałoby to zająć tylko 5 minut każdego dnia. Podobnie jest z językiem, dlatego poświęcanie chwili na nauczenie się na przykład nowego słówka lub przesłuchanie krótkiego podkastu robi bardzo dobrą robotę.

Na potrzeby tego artykułu uznajmy, że odłożyliśmy wszelkiego aktywności językowe na półkę. Co zatem możesz zrobić, żeby przypomnieć sobie język obcy? Oto moje sześć wskazówek.

1. Daj sobie troszkę czasu

Może jest to nieco banalne, ale w mojej praktyce często miałam do czynienia z osobami, które planowały w tydzień przypomnieć sobie dawno zapomniany język. I o ile w ich przypadku było nieco łatwiej, ponieważ planowali poduczyć się angielskiego, który, nie ukrywajmy, niemalże zawładnął naszą rzeczywistością, o tyle plan był nieco szalony i delikatnie mówiąc, średnio wykonalny. Na przypomnienie sobie języka potrzebujemy troszkę czasu. Im większe zdolności językowe i łatwość zapamiętywania nowych rzeczy mamy, tym pójdzie szybciej. Jednak nie oszukujmy się, że dojście od poziomu A1 (diagnozowanego na początku) do B2 (docelowego) zajmie nam tydzień. Szczególnie w momencie, kiedy na lekcję planujemy jedną godzinę w tygodniu, którą przesuwamy nieustannie, nie pracujemy w domu i nie odrabiamy zadania domowego. Żeby uczyć się, potrzebujesz czasu i spokoju. Jednak nie zniechęcaj się, jeśli Twój grafik pozwala Ci jedynie na jedno spotkanie tygodniowo, pracuj w domu i otaczaj się językiem obcym w takim stopniu, w jakim pozwalają Ci na to umiejętności i czas.

2. Magiczne 5 minut dziennie

Czy wiesz dlaczego wszelkiego rodzaju aplikacje, które oferują pięciominutowe lekcje są tak popularne? Ponieważ jest to tak krótki czasu, że jesteś w stanie wygospodarować go niemalże każdego dnia i nauczyć się czegoś nowego: albo kilku słówek, albo przećwiczyć strukturę gramatyczną. Z jednej strony wydaje się, że kilka minut to nic, ale z drugiej…jednak zrobiłeś coś do przodu. W dodatku tak krótki odcinek czasowy pozwala na zaplanowanie systematycznej nauki, nawet każdego dnia. Z tego powodu zachęcam Cię do wypróbowania takiej formy nauki języka, szczególnie jeśli wiesz, że Twój rozkład dnia nie pozwoli Ci na dłuższą naukę.

To, którą aplikację wybierzesz, zależy od Ciebie. Zwróć jednak uwagę na to, żeby zadania były w miarę zróżnicowane, pozwalały Ci usprawniać każdą zdolność językową: mówienie, pisanie, czytanie i rozumienie ze słuchu. Wiele z nich pozwala ćwiczyć także wymowę – nagrywasz wtedy to, w jaki sposób wymawiasz słowo i aplikacja wskazuje, czy jest to poprawne czy nie.

3. Czytaj w języku docelowym od samego początku

Ciekawym sposobem na przypomnienie sobie języka jest czytanie w nim, szczególnie rzeczy, które są dla Ciebie interesujące. Ja bardzo lubię kryminały i tak się składa, że uczę się hiszpańskiego. Znalazłam zatem wydawnictwo, które oferuje właśnie tego typu publikacje i jestem zadowolona. Po pierwsze dlatego, że historia bardzo mnie wciąga i chcę dowiedzieć się więcej (mam zatem motywację), jednocześnie do każdego rozdziału dołączono listę słówek, których mogę się nauczyć, a moje rozumienie tekstu sprawdzam poprzez wykonanie odpowiednich ćwiczeń.

Nawet jeśli nie lubisz czytać książek, wolisz dłuższe lub krótsze artykuły, istnieje wiele tekstów, które możecie przeczytać. Czasopisma językowe oferują publikacje oznaczone poziomem językowym, ciekawe tematy i listę słówek wraz z wymową po zakończeniu każdego z nich. Sieć pełna jest stron dla uczących się, gdzie można poczytać interesujące rzeczy. Zasobów jest mnóstwo, wystarczy jedynie po nie sięgnąć.

Pamiętaj, że dobierając tekst do swoich umiejętności, powinieneś wybrać taki, który rozumiesz w 90%. Nie ma sensu silić się na wyższy poziom, ponieważ nie zrozumiesz zbyt wiele i zniechęcisz się. Chodzi o to, żebyś mógł swobodnie czytać, niemalże tak jak po polsku, i nie odrywać się zbyt często od treści po to, aby sprawdzać co chwilę słówka w słowniku.

4. Czy oglądanie filmów może mi pomóc?

Oczywiście. Rozumienie ze słuchu jest bardzo ważną umiejętnością językową, dlatego rozwijanie jej właśnie w taki sposób jest naprawdę doskonałym pomysłem. W dodatku filmy mają ogromną przewagę nad nagraniami puszczanymi w trakcie zajęć językowych z nauczycielem. Jaką? Nie są to czyste nagrania, które powstały w studiu nagraniowym, bez żadnych tak zwanych dźwięków tła. Jeśli ktoś mówi do Ciebie w miarę wolno i wyraźnie, a nagranie jest czyste, o wiele łatwiej jest skoncentrować się na nim. Film z kolei naśladuje sytuacje z naszego codziennego życia: jest w nim hałas, ktoś mówi szybko, niewyraźnie, mamrocze, itp. Zrozumienie takiego przekazu jest o wiele trudniejsze, ale też bardziej przygotowuje na to, co czeka nas w trakcie wycieczki lub spotkania biznesowego. Nie łudźmy się, nie zawsze nasz rozmówca będzie mówił piękną angielszczyzną niczym z BBC i musimy być na to przygotowani.

5. Nie bój się mówić

Już dawno minęły czasy średniowiecza, kiedy ludzie uczyli się języka obcego tak zwaną metodą tradycyjną, czyli poprzez uczenie się gramatyki i pisanie. Obecnie stawia się na komunikację i swobodne porozumiewanie się jest najważniejszą potrzebą kursantów. Zdarza się jednak, że wielu z nich ma barierę, strach przed mówieniem z obawy o narobienie błędów, wygłupienie się. Tymczasem nie można poprawić swobody lub akuratności dobierania właściwego słownictwa, jeśli kursant nie odzywa się. Przyjmij do wiadomości, że w przypadku przyswajania języka uczenie się na błędach jest najlepszą metodą. Nie obawiaj się również, że nauczyciel, jeśli będziesz uczył się z jego pomocą, będzie na ciebie zły albo pomyśli, że jesteś, za przeproszeniem, nieukiem, który nie potrafi czegoś przyswoić. Wierz mi, że taka nasza, lektorów, rola, żeby słuchać, poprawiać i reagować w każdym momencie, kiedy przeczuwamy, że możesz powiedzieć coś nie tak. Na wszelkiego rodzaju zajęciach językowych panuje zasada: „wszystko, co ty powiesz, zostaje tutaj”. Nikt nie będzie się z Ciebie śmiał ani wytykał palcami.

Żeby mówić, musisz mieć partnera. Najprostszym sposobem jest poszukanie lektora języka, który planujesz sobie przypomnieć. Określi on Twój początkowy poziom i wskaże przedział czasowy, w którym powinieneś zacząć widzieć już jakieś postępy. Jednak nie jest to jedyna opcja. Jeśli często wyjeżdżasz, korzystaj z tej możliwości i szukaj sposobności do posługiwania się językiem. Możesz również nawiązać kontakt z innymi uczniami i praktykować z nimi. Obecnie mamy bardzo dużo sposobów na znalezienie partnera do rozmowy, nie tylko stacjonarnie, ale również zdalnie.

6. Audiobooki to jest to!

Ciekawym pomysłem jest również posłużenie się audiobookami. Wiem, że wiele osób nie za bardzo lubi słuchać książek nawet po polsku, ale jest to świetny sposób na kontakt z językiem. Nie bój się, że będzie za szybko, czegoś nie zrozumiesz, bo lektor będzie mówił z prędkością światła. Wiele aplikacji ma wbudowaną możliwość spowolnienia lub ponownego odtworzenia fragmentu nagrania. Dzięki temu będziesz pewien, że nie umknie Ci żaden znaczący fragment, a dodatkowo będziesz na bieżąco z nowościami książkowymi.

Na zakończenie dam Ci jeszcze jedną radę. Nie bój się gramatyki. Wiem, że wkuwanie wyjątków jest trudne i nie zawsze jesteśmy w stanie wszystko zapamiętać za jednym razem, ale musisz pamiętać, że zasady gramatyczne to rama dla słów. Oznacza to, że to one wyznaczają sposób, w jaki powinniśmy słownictwo ze sobą łączyć. W kręgach zawodowych ważne jest, aby mówić poprawnie i gramatyka nam w tym pomaga.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 


Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Zapisz się poniżej i odbierz prezent!

53.43368814.5324839

Jak szukać pracy zdalnej

Advertisements

Pracując zdalnie, budujesz swoją markę osobistą głównie online. Wszystko, co wrzucasz w sieci, świadczy o Tobie. Warto to sobie uświadomić. Przestajemy być anonimowi, a tym bardziej, jeśli zależy nam na budowaniu marki eksperckiej i zdobywaniu szerokiego portfolio klientów.

Jak szukać pracy zdalnej?

Na początek zadbaj o swoje prywatne media społecznościowe

Pracujesz online. Prawie każdy pracodawca lub klient tam zajrzy. Zadbaj więc o to, co umieszczasz na swoim prywatnym profilu. Sprawdź ustawienia prywatności – to, co dotyczy Ciebie w sferze domowej i osobistej, czyli sprawy rodzinne, śmieszne obrazki, imprezy itp. zweryfikuj, czy powinny być publiczne. To pracuje na Twój wizerunek przed potencjalnym klientem.

Przede wszystkim zaś uzupełnij profil. Nie bądź anonimowy. Uzupełnij biogram/opis i koniecznie napisz, gdzie pracujesz. Udzielając się na grupach, proponując swoje usługi, wiele osób zajrzy na Twój prywatny profil. Powinny wiedzieć, jakie masz stanowisko, jaki jest adres Twojej strony internetowej lub fanpage, jeśli prowadzisz.

W swoich treściach nawiązuj często do pracy, do tego co robisz.
Zadbaj też o swoje zdjęcie profilowe oraz cover foto. Fakt, to Twój profil prywatny, ale niech Twoje zdjęcia wyrażają Ciebie, niech nie będą przypadkowe, lub – co gorsza – w ogóle bez zdjęć. Na Twoim zdjęciu powinieneś / powinnaś być tylko Ty. To nie musi być zdjęcie z sesji biznesowej, ale powinno być widać Twoją twarz. Wzbudź zaufanie!

Cover foto możesz wykorzystać jako dodatkową reklamę. Umieść na nim swoje dane kontaktowe, adres strony internetowej, hasło, swoje motto. Minimum, to zdjęcie lub grafika, która rezonuje z Tobą, coś, co jest dla Ciebie ważne, nieprzypadkowe, nie nijakie.

Jeżeli Facebooka traktujesz jako swoje prywatne „terytorium” i wyraźnie chcesz rozgraniczyć treści biznesowe od osobistych, pamiętaj, żeby zadbać o ustawienia prywatności. Sprawdź, co udostępniasz publicznie. Dzielisz się ze światem radykalnymi poglądami? Zdjęciami z weekendowych imprez? Nie ma w tym niczego złego, bo to Twoje osobiste sprawy i życie, ale miej świadomość, że niektórzy klienci zrezygnują ze współpracy, być może błędnie odczytując pierwsze wrażenie.

Czas na media biznesowe

LinkedIn to nie platforma CV, jak niektórzy wciąż go postrzegają. LinkedIn jest wyszukiwarką potencjalnych partnerów i klientów. Skupia on specjalistów z różnych branż. Obecnie z LinkedIna korzysta prawie 580 mln użytkowników, z czego około 2,2 miliona w Polsce. Jego wyniki wyszukiwania pojawiają się o wiele wyżej niż Facebooka. LinkedIn nie daje rezultatów, jeśli potraktowany jest jak CV (nawet bardzo dopracowane).

Zadbaj o swój wizerunek specjalisty! Podstawa to:

  • Odpowiednie, biznesowe, profesjonalne zdjęcie profilowe – kontakt wzrokowy na zdjęciu.
  • Dopasowane tło (wielkość, parametry).
  • Wypełnione doświadczenie i wykształcenie.
  • Stanowisko – to nie musi być tylko wykonywany zawód, to mogą być np. główne kompetencje.
  • Podsumowanie zawodowe – nie zmuszaj klienta do analizowania treści. Opisz siebie i swoją ofertę.
  • Rekomendacje i potwierdzenia umiejętności.
  • Twoje osiągnięcia np. kursy, publikacje, projekty.

 

Nawiązuj relacje

Pokaż jakie problemy rozwiązujesz. Nie pisz tylko „ja”, ale wskaż, co jest ważne w Twojej pracy, co przedsiębiorcy znajdą u Ciebie, jakie problemy rozwiązujesz, w jaki sposób, jakie masz umiejętności.

O co proszą Cię klienci, co rozwiązujesz, jakie problemy, z czym się do Ciebie zwracają?
W jaki sposób rozwiązujesz ich problemy, jaka /jaki jesteś, czym się wyróżniasz, jak ważni są klienci dla Ciebie?

Zachęć do kontaktu, do wysłania zaproszenia do sieci, do wejścia na Twoją stronę, np. „Więcej na temat tego, jak mogę Ci pomóc rozwinąć Twój biznes, przeczytasz na mojej stronie http://www.xyz.pl”.

Wysyłając zaproszenie do sieci kontaktów, warto dodać krótką spersonalizowaną notatkę, szczególnie gdy chodzi o osoby „znane”. Możesz napisać, dlaczego zapraszasz, skąd znasz daną osobę, gdzie obserwujesz, lub po prostu dodać miłe zaproszenie. Nie wysyłaj oferty na swoje usługi.

Czy warto prowadzić fanpage?

Jeżeli postanowisz prowadzić fanpage biznesowy, zadbaj, by był profesjonalny. Podstawa, to dobre zdjęcie, zdjęcie w tle i opisy. Bardzo ważne jest, by profil był uzupełniony o wszystkie informacje, historię (opis) link do polityki prywatności.
Jeżeli nie masz pomysłu na content, nie zakładaj fanpage, szczególnie jeśli ma on później „świecić” pustkami.

  • Regularnie zamieszczaj wpisy.
  • Pokaż wiedzę, ale i to jaka jesteś, jakie masz doświadczenie. Nie kopiuj od innych.
  • Pamiętaj o emocjach, o „ludzkiej twarzy”.

 

Gdzie szukać pracy zdalnej?

1. LinkedIn
2. Grupy FB – link-party w grupach biznesowych, a przede wszystkim ogłoszenia o współpracy. Szukaj szczególnie w grupach przeznaczonych dla Twojej branży.
Warto być w 2-3 grupach, w których wypowiadasz się regularnie. Poświęcaj im 20 minut dziennie, a zaczniesz być rozpoznawalna / rozpoznawalny.
3. Polecenia i rekomendacje – nie bój się prosić.
Polecenia to nie to samo co rekomendacje. Polecenia to takie „przypomnienie”. Zapytaj klienta, czy jest zadowolony z Twoich usług. Poproś, by w związku z tym polecił Cię znajomemu.
4. Portale freelancerskie – USEME, FIVERR, UPWORK

 

Na koniec

Z doświadczenia wiem, że pierwszych 5-ciu klientów do portfolio jest najtrudniejszych do zdobycia. Zacznij od opowiedzenia wszystkim, którzy znają Ciebie i Twoją pracę, o tym, co planujesz. Wielu freelancerów znalazło swojego pierwszego klienta u swoich dawnych pracodawców albo znajomych.

Skoncentruj się na nawiązywaniu kontaktów i przekazywaniu informacji ustnych.
Nie podejmuj pracy, do której nie masz odpowiednich kwalifikacji lub nie masz doświadczenia. Przyzwyczaj się do motywowania siebie. Większość pracowników zdalnych działa samodzielnie. Może być to trudne dla kogoś, kto jest przyzwyczajony do środowiska biurowego.

Trzymam za Ciebie kciuki!

Kilka słów o autorce:

Ela Wolińska

Wirtualny Manager, Mentor, Trener szkoleń online i stacjonarnych. Pracuje zdalnie od 2010 roku, pełniąc dla swoich klientów obowiązki Wirtualnej Asystentki i Zdalnego Managera. Od ponad 3 lat szkoli początkujące osoby w zawodzie zdalnej asysty. Jest autorką pierwszego w Polsce podręcznika dla branży WA „Jak zostać Wirtualną Asystentką?”

Razem z mężem tworzą markę Pomoc dla Biznesu, w której wspierają i szkolą przedsiębiorców prowadzących swoje działania brandingowe w sieci. Spełniona mama, a prywatnie wokalistka.

Dostałem wiadomość od rekrutera na LinkedIn. Co dalej?! – przykłady wiadomości

Advertisements

Działasz aktywnie na LinkedIn – publikujesz regularnie wpisy, odpicowałeś swój profil, poznajesz nowych ludzi i rozbudowywujesz sieć kontaktów. Twoje zasięgi rosną, jesteś coraz bardziej widoczny/widoczna…Nagle…Bach! Dostajesz wiadomość InMail od rekrutera bądź zaproszenie do sieci kontaktów z wiadomością powitalną od rekrutera. Co robić? Jak odpisać? Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. W tym artykule podpowiemy Ci, jak o nie zadbać.

#PRACUJemy Razem

Ten artykuł powstał w ramach akcji #PRACUJemy Razem. To projekt stworzony przez grupę polskich blogerów. Połączyła ich chęć pomocy osobom, które straciły pracę z powodu pandemii COVID-19.

Zacznijmy od tego, że nie każdy rekruter korzysta z modułów rekrutacyjnych na LinkedIn więc może po prostu wysłać do Ciebie zaproszenie do kontaktów – brak personalizacji nie robi dobrego pierwszego wrażenia jednak możemy dać mu szansę, szczególnie wtedy jeśli szukamy nowych wyzwań zawodowych.

Pamiętaj, że praca to transakcja, w której 2 osoby muszą być zadowolone. Nie patrzysz czy jest rynek pracownika czy pracodawcy tylko na Twoje umiejętności i to co możesz zaoferować pracodawcy. Jeśli z drugiej strony będzie „chemia”, to pracodawca Ci zapłaci tyle, abyś był/była zadowolona. Każda inna droga podporządkowania się pod kogoś reguły w perspektywie czasu doprowadzi Cię do frustracji i być może znowu szukania swojego miejsca na Ziemi.

Nie lubię owijania w bawełnę, dlatego przechodzimy do praktycznych przykładów:

1. Nie jesteś zainteresowany ofertą pracy:

Zawsze warto poświęcić trochę czasu i nie wysyłać automatycznych odpowiedzi typu „Dziękuję, Paweł” podpowiadanych przez portal a „wysilić się” i wysłać chociaż prostą, ale przede wszystkim szczerą odpowiedź:

Dzień dobry Panie Pawle,

Bardzo dziękuję za zainteresowanie moim profilem zawodowym i przesłaną ofertę pracy. Na dany moment jestem bardzo zadowolony z obecnego stanowiska, jednakże będzie mi bardzo miło, aby pozostać w kontakcie na przyszłość gdyby sytuacja się zmieniła.

Z Wyrazami Szacunku,
Łukasz Jarych ”

Tutaj można również nawiązać do swoich znajomości w firmie (np. „Znam Pańską firmę ponieważ pracuje u Was mój przyjaciel i jest bardzo zadowolony”) albo jeśli interesujesz się danym Pracodawcą to wiadomość mogłaby wyglądać tak:

Dzień dobry Panie Pawle,

Bardzo dziękuję za zainteresowanie moim profilem zawodowym i przesłaną ofertę pracy.
Na dany moment jestem bardzo zadowolony z obecnego stanowiska jednakże Państwa firmę obserwuję już od dłuższego czasu i czuję, że jest to moje wymarzone miejsce pracy na przyszłość.
Będzie mi niezmiernie miło, gdy pozostaniemy w kontakcie na dłużej,

Pozdrowienia serdeczne,
Łukasz Jarych”

2. Jesteś zainteresowany ofertą pracy:

Zapytaj o dokładny opis stanowiska lub po prostu umów się na krótką rozmowę telefoniczną z rekruterem, podczas której zapytasz o szczegóły. Przed taką rozmową koniecznie”

– zapoznaj się z profilem rekrutera i jego obszarami działalności, rekomendacjami – może znasz kogoś kto jest w sieci danej osoby i warto się podpytać o szczegóły?

– przygotuj swoje CV tak, aby być na bieżąco ze swoim doświadczeniem i celem zawodowym

– jeśli rozmowa będzie w innym języku – przygotuj się z określonego słownictwa

– zanotuj wszystkie ważne informacje od rekrutera

3. Jeśli jesteś zainteresowany ofertą pracy a potrzebujesz czasu do namysłu lub przeanalizowania możliwych ścieżek kariery wiadomość przykładowa mogłaby wyglądać tak:

Dzień dobry Panie Pawle,

Bardzo dziękuję za zainteresowanie moim profilem zawodowym i przesłaną ofertę pracy.
Jestem zainteresowany otrzymaniem szczegółowych informacji na temat proponowanej oferty na email: luka.jarych@gmail.com

Z Wyrazami Szacunku,
Łukasz Jarych”

W ten sposób otrzymujesz więcej czasu na przeanalizowanie strony i profili pracodawcy, wybranego stanowiska i zapoznanie się z profilem rekrutera. Jeśli od razu otrzymasz propozycję pracy przez inMail – nie śpiesz się , dokładnie sprawdź i zastanów się nad wszystkim zaletami i wadami przedstawionej oferty.

4. Jeśli po przesłaniu oferty nie czujesz, że jest to praca dla Ciebie – nic straconego, pozostań w kontakcie na przyszłość z rekruterem, możesz zostawić swoje aktualne CV i poprosić o przesyłanie innych ofert od danego Pracodawcy. Wiadomość mogłaby wyglądać tak:

Dzień dobry Panie Pawle,

Bardzo dziękuję za zainteresowanie moim profilem zawodowym i przesłaną ofertę pracy.
Przesłana propozycja nie do końca jest zgodna z moim celem zawodowym. Interesuję się analizą danych jednakże od strony developera baz danych , nie analityka biznesowego. Jeśli Pan pozwoli to pozostańmy proszę w kontakcie na przyszłość – być może pojawi się interesująca oferta pode mnie. Czy mógłbym zostawić Panu swoje CV?

Będę wdzięczny za każdą przesłaną ofertę,
Pozdrawiam serdecznie,
Łukasz Jarych”

Jakie znacie ciekawe przykłady wiadomości od rekruterów (może były jakieś oryginalne:) – podzielcie się w komentarzu poniżej!

O autorze:

Łukasz Jarych – Pasjonat IT, ekspert VBA i raportów w środowisku MS Office. Autor ebooka Dookoła Linkedina – Jak wzmocnić swój profil, aby zdobyć pracę marzeń. Razem z żoną Klaudią, tworzy portal dookolapracy.pl, którego głównym celem jest wsparcie osób aktywnych zawodowo w znalezieniu pracy lub rozwoju obecnej kariery zawodowej. Na swoim koncie ma wielu klientów, którym nie tylko pomógł znaleźć pracę, ale również wsparł ich w procesie zmiany zawodu/przebranżowienia. Konikiem Łukasza jest tworzenie narzędzi w Excelu, które ułatwiają pracę specjalistom i właścicielom firm.

10 najczęstszych błędów popełnianych w szukaniu pracy zdalnej

Advertisements

O swoich doświadczeniach w przeprowadzaniu rekrutacji na stanowiska zdalne miałam już okazję pisać na blogu w artykule Jak (nie) szukać pracy? Najczęściej popełniane błędy przy rekrutacji. Lata pracy, wymiana doświadczeń oraz mentoring sprowokował mnie jednak do napisania drugiej części. Uważam bowiem, że to bardzo ważny temat. Konstruktywna krytyka i dobra rada może pomóc w skutecznym i efektywnym znalezieniu nowej, ciekawej i satysfakcjonującej współpracy.

Jakie są więc najczęściej popełniane błędy przy aplikowaniu na stanowiska (nie tylko) zdalne?

1. Brak pracy domowej

Dzięki pracy trenera i mentora, ale również przy okazji wsparcia moich klientów w rekrutacji, mam okazję czytać wiele ofert, listów motywacyjnych, CV oraz e-maili potencjalnych kandydatów i kandydatek, głównie na wirtualne asystentki, ale nie tylko. Niezwykle często odnoszę wrażenie, że zgłaszając swoją kandydaturę, nie wiesz, kim jest Twój przyszły klient.

Zanim wyślesz aplikację, zobacz czym się zajmuje, sprawdź jego usługi, stronę internetową i media społecznościowe. Przyjrzyj się, jakie wartości są dla niego ważne i w jaki sposób komunikuje się ze swoimi odbiorcami. Pomyśl, w czym szczególnie możesz mu pomóc i te umiejętności podkreśl w swoim zgłoszeniu.

Zazwyczaj ogłoszenia dość dokładnie opisują zakres ewentualnej współpracy, ale nie zawsze tak jest. Czasami są one bardzo ogólne. Zdarza się również, że klient pisze wprost: „Powiedz, jakie miejsce widzisz dla siebie w mojej firmie”. I tu masz duże pole do popisu. Zaproponuj, pokaż umiejętności, wiedzę.

Poza tym często nie doceniamy, jak wiele możemy zyskać dzięki wspólnym wartościom. Np. klient prowadzi usługi związane z motoryzacją, a my jesteśmy jej pasjonatami. Podkreśl to w swoim zgłoszeniu.

2. Wysyłanie szablonu

Na pewno masz przygotowany szablon lub wzór swojej oferty i CV. Jednak wysyłanie sztampowego szablonu nie jest dobrym pomysłem. Jak już masz „odrobioną pracę domową” (patrz punkt wyżej), to dopasuj zgłoszenie pod konkretnego klienta.

Każdy człowiek lubi być traktowany indywidualnie. Wykaż inicjatywę. Do oferty napisz e-mail, w którym odniesiesz się do ogłoszenia. Nie wystarczy „w odpowiedzi na ogłoszenie o współpracę, zgłaszam swoją kandydaturę na stanowisko X”. E-mail to idealne miejsce na nawiązanie relacji, skrócenie dystansu, ale i na odniesienie się do wspólnych wartości, o których pisałam wyżej.

I jeszcze mała porada – nie wysyłaj zgłoszenia w minutę po opublikowaniu ogłoszenia. Nawet jeśli znasz klienta, masz ofertę, która spełnia wymagania, to zaczekaj godzinę, dwie. Nie pokazuj potencjalnemu pracodawcy, jakobyś wklejał w e-mail szablon, bez researchu itp.

3. Za długie treści

Pamiętaj, że pierwszy kontakt ma na celu przedstawienie oferty i Twojej osoby. Ma zainteresować, a nie zanudzić. Nie pisz życiorysu. Napisz, w czym możesz pomóc. Odpowiedz na ogłoszenie rekrutacyjne i zawarte w nim pytania. Nie pisz o wszystkim, co robiłeś / robiłaś. Nie opowiadaj, co wpłynęło na Twoje decyzje. Chyba że jest to coś, co Cię identyfikuje i jest ważne na tym poziomie rekrutacji.

4. Błędy w treści zgłoszenia

Nic tak nie razi w oczy jak błędy ortograficzne, interpunkcyjne, powtórzenia lub skomplikowana i niezrozumiała składnia. Przeczytaj swoją ofertę kilka razy, zanim ją wyślesz. Pokaż mężowi/żonie, przyjacielowi. Jeśli masz problemy z dostrzeganiem błędów, zainstaluj rozszerzenie do swojej przeglądarki Language Tool. Podkreśli błędy, podpowie rozwiązania.

Sprawdź też, czy wszystkie podlinkowane treści, szczególnie do Twojej oferty i portfolio działają.

Zwróć również uwagę do kogo się zwracasz i jak brzmi nazwa firmy lub imię i nazwisko potencjalnego klienta. Błędy w nazewnictwie są niedopuszczalne, bo wyrażają brak szacunku do adresata.

5. Stawianie warunków

Czy uważasz, że na etapie aplikowania na stanowisko jest miejsce na dyktowanie swoich warunków? Jeśli pracujesz tylko w określonych godzinach (bo np. wtedy Twoje dzieci są w szkole), to warto to zasygnalizować, ale komunikaty w stylu „kontaktować się proszę ze mną tylko po 17.00”, są niestosowne.

Jeżeli nie wszystkie obowiązki z wymienionych w ogłoszeniu masz w swojej ofercie, a mimo to aplikujesz (nie widzę w tym niczego złego, szczególnie jeśli zdecydowaną większość wykonujesz), to poinformuj o tym klienta. Podkreśl jednak swoje atuty i nie wyznaczaj czym się zajmiesz, a czym nie. Niejednokrotnie spotkałam się z odpowiedzią na ogłoszenie w stylu „to i to robię, ale pozostałymi się nie zajmę”.

A może wykaż chęć nauki? Skoro czegoś nie zawiera Twoja lista umiejętności, to zastanów się, czy nie warto byłoby się tego nauczyć?

6. Wzbudzanie litości

Nie opisuj klientowi swojej historii i sytuacji życiowej. Nie pisz o desperacji, o złym położeniu, w jakim się być może znalazłeś / znalazłaś. Nie informuj go, ile masz dzieci, że jesteś po rozwodzie lub o swoich chorobach, itp. Nawet jeżeli klient ma w sobie ogromne pokłady empatii to nie zatrudni Cię z litości.

Chociaż praca zdalna, szczególnie wirtualna asysta, to idealne zajęcie dla mam, to nie oznacza, że jest remedium na wszystko. Sama jestem mamą i moje zajęcie pozwala mi znakomicie pogodzić obowiązki domowe z pracą. Twojego klienta nie interesuje jednak, ile masz dzieci, ile czasu z nimi chcesz spędzać, że masz na głowie dom, męża i psa. Albo, że chcesz poświęcić się rodzinie, stąd decyzja o pracy zdalnej. Grafik będziesz układać po podjęciu współpracy, a nie w trakcie rekrutacji.

Twój potencjalny klient może mieć podobne problemy jak Ty, ale to wcale nie oznacza, że Cię zatrudni. Przeciwnie. On wie, ile czasu poświęca np. na rehabilitację swojego dziecka, albo ile energii pożera edukacja zdalna. I może uznać, że Ty jesteś równie zajętą i zmęczoną osobą, jak on. Czy o taki efekt Ci chodziło?

7. Brak wiary we własne możliwości

Nawet jeżeli masz niewielkie doświadczenie to nie zaniżaj go jeszcze bardziej. Nie tłumacz się w podaniu o współpracę, że dopiero zaczynasz, że nie masz wiedzy, nie znasz programów i właściwie to niewiele umiesz. To po co wysyłasz podanie?

Jeśli brakuje Ci wiedzy na jakiś temat, wykaż inicjatywę i chęć nauki lub praktyki. Ucz się, szukaj informacji. Ogłoszenia o współpracę to idealne wskazówki do badania rynku. Na bieżąco możesz śledzić, jakie są aktualne trendy i potrzeby firm. Szczególnie jeśli niektóre programy się powtarzają. Zrób więc research. Znajdź tutoriale. Wiele programów oferuje je bezpłatnie. Zapisz się na kurs lub chociaż do grup tematycznych. Czytaj blogi, e-booki i książki z Twojej branży.

8. Brak wiedzy o rynku

Jeżeli postanowiłeś/postanowiłaś się przekwalifikować, zmienić pracę, rozpocząć karierę jako freelancer to zanim wyślesz pierwszą ofertę, zastanów się, co możesz zaoferować swoim klientom. Przeanalizuj umiejętności i dotychczasowe doświadczenie. Co z tego może być częścią Twojej oferty? Jak to opisać? Jak wybrać specjalizację? Jak wycenić?

Choć spontaniczność jest pozytywną cechą, w tym przypadku nie przyniesie Ci pożądanych efektów. Wysyłanie CV lub oferty bez wiedzy o danym zawodzie, branży, tudzież mechanizmów pracy zdalnej może Ci zaoferować jedynie stracony czas i frustrację. Wirtualna Asystentka. A co może być trudnego w byciu asystentką? Już to kiedyś słyszałam, wielokrotnie. Czy WA to zwykła asystentka? Czy „tylko” odbiera telefony i wysyła e-maile? Albo zamawia bilety do teatru? Taki obraz tego zawodu ma wiele osób po usłyszeniu tej nazwy.  Podobnie może być i w innych branżach. RESEARCH. I wiedza. To podstawa.

9. Responsywność

Jeżeli klient jest zainteresowany Twoją kandydaturą, napisze lub zadzwoni. Zawsze reaguj w możliwie najkrótszym terminie. Nie mam na myśli rzucania wszystkiego i odpisywania „na kolanie”, ale nie każ na siebie czekać kilka dni. Podobnie, jeżeli klient podziękuje Ci za zgłoszenie i nie nawiąże współpracy – podziękuj za informację. Przecież warto wiedzieć niż czekać, prawda?

Na umówione spotkania, również online, przychodź punktualnie! Nie odwołuj w ostatniej chwili. A jeśli rzeczywiście przydarzy się sytuacja, na którą nie mamy żadnego wpływu, przeproś. Nie kłam.

10. Twoja marka w sieci

Pracując zdalnie, często zapominamy, że w sieci nie jesteśmy anonimowi. To, co do niej „wrzucamy”, nie ginie. Miej więc świadomość, że Twój klient może sprawdzić Twoje media społecznościowe. I jakiż będzie zgrzyt, gdy okaże się, że umieszczasz tam treści, które, najogólniej mówiąc, przeznaczone są tylko dla bliskich znajomych? Zdjęcia z zakrapianych imprez. Skrajne poglądy polityczne, religijne, wulgaryzmy…

Zadbaj o swoje „bio” na Facebooku. „Szlachta nie pracuje”? „Szkoła lansu”? Zdjęcie profilowe z kreskówki zamiast Ciebie? To wszystko wpływa na zaufanie, które trudno jest budować, gdy dzieli nas ekran monitora. Pomyśl o tym.

Życzę Ci powodzenia i wielu owocnych współprac!

Kilka słów o autorce:

Ela Wolińska

Wirtualny Manager, Mentor, Trener szkoleń online i stacjonarnych. Pracuje zdalnie od 2010 roku, pełniąc dla swoich klientów obowiązki Wirtualnej Asystentki i Zdalnego Managera. Od ponad 3 lat szkoli początkujące osoby w zawodzie zdalnej asysty. Jest autorką pierwszego w Polsce podręcznika dla branży WA „Jak zostać Wirtualną Asystentką?”

Razem z mężem tworzą markę Pomoc dla Biznesu, w której wspierają i szkolą przedsiębiorców prowadzących swoje działania brandingowe w sieci. Spełniona mama, a prywatnie wokalistka.

Lista kreatorów, które pomogą Ci napisać profesjonalnie wyglądające CV

Advertisements

W wyniku pandemii koronawirusa wiele osób staje przed koniecznością szukania nowej pracy, a w związku z tym przygotowania swojego CV. Na szczęście w sieci są dostępne bardzo użyteczne i przyjazne narzędzia, które pomogą w przygotowaniu pięknie wyglądającego, czytelnego i uporządkowanego życiorysu.

Poniżej znajdziesz sześć przykładowych aplikacji online (bezpłatnych i płatnych) do tworzenia CV, które przetestowałam, wraz z dodatkowymi informacjami i moją opinią. Podane w artykule ceny są aktualne na dzień 7 czerwca 2020 r. Dodam, że nie pobieram żadnych korzyści materialnych za umieszczenie któregokolwiek kreatora na tej liście. Jest to mój osobisty i subiektywny wybór.

1. InterviewMe

https://interviewme.pl/kreator-cv)

Nie ukrywam, że korzystanie z polskich produktów i wspieranie polskich firm jest dla mnie bardzo ważne. Szczególnie, gdy polski produkt jest równie dobry lub lepszy od zagranicznych. A tak właśnie jest w przypadku InterviewMe (ten sam hiperlink). Jest to polski płatny serwis do tworzenia CV i listów motywacyjnych.

Możesz stworzyć sobie bezpłatne próbne CV (a także list motywacyjny), żeby zobaczyć, jak wygląda, ale bez opłaty nie zapiszesz go na dysku. Serwis zmienił ostatnio cały system cenowy. Za 14-dniowy dostęp próbny trzeba zapłacić tylko 5,95 zł. Dostęp roczny kosztuje 259 zł, jeśli zapłacimy z góry za rok (co wychodzi 21,58 zł miesięcznie). Przy płatnościach miesięcznych, cena za miesiąc jest prawie trzy razy wyższa i wynosi 59,90 zł.

Z te kwoty otrzymujemy dostęp do 18 szablonów, które możemy dodatkowo edytować (zmieniać kolory czcionki i tła, rodzaj czcionki w tekście i nagłówkach, odstępy między sekcjami, jak również układ i liczbę sekcji). W okienku obok mamy podgląd w czasie rzeczywistym, więc na bieżąco widzimy, jak wygląda tworzone przez nas resume. Ponadto, klikając przycisk „Ulepsz CV” otrzymamy szczegółowe sugestie, jak prawidłowo wypełnić dane pole. To bardzo pomocne, szczególnie dla tych, którzy nie mają wprawy w przygotowywaniu życiorysu. Do wyboru mamy 16 języków, a w cenie otrzymujemy dostęp również do kreatora listu motywacyjnego.

Wersja premium oferuje Ci również możliwość stworzenia CV i listu motywacyjnego online (jako strony internetowej). Lubię ten pomysł, ponieważ umożliwia on śledzenie ruchu na stronie – kto ją odwiedził, jak długo na niej przebywał i czy na nią wracał.

Tworzenie dokumentów aplikacyjnych na tym kreatorze jest intuicyjne i przyjazne. Kreator prowadzi Cię krok po kroku (dane podstawowe, wykształcenie, doświadczenie, umiejętności, hobby i zainteresowania itd.). Posiada w niektórych polach funkcję autokorekty (choć szkoda, że nie we wszystkich!). Nie musisz również mieć zdjęcia w idealnym rozmiarze – możesz sobie je wyciąć z większego zdjęcia. Na końcu generujesz CV w formacie pdf, czyli w popularnym i skalowalnym formacie.

Warto zajrzeć również na blog InterviewMe (https://interviewme.pl/blog). Można tam znaleźć artykuły dotyczące rekrutacji, które na pewno będą pomocne.

2. CraftCV

https://craft-cv.com/pl

CraftCV oferuje możliwość stworzenia CV bezpłatnie po założeniu konta. Dostępne są 4 bezpłatne szablony. Możliwości własnych ustawień w bezpłatnych szablonach są duże, ale nie nieograniczone. Na przykład za wybór kolorystyki, innej niż paleta domyślna (w której jest osiem kolorów do wyboru), trzeba zapłacić. Bezpłatne szablony są dość proste, choć oczywiście spełniają wymagania czytelności. Minusem jest jednak to, że w dolnym prawym rogu darmowego CV pojawia się logo CraftCV.

Za wybór wszystkich szablonów oraz dodatkowe opcje, takie jak tworzenie listów motywacyjnych oraz możliwość zapisu do 10 wersji CV na koncie, trzeba zapłacić w zależności od wariantu od 12,99 zł (dostęp przez 7 dni) do 39,99 zł (dostęp do wszystkich funkcji przez 90 dni). Ceny są więc konkurencyjne w stosunku do InteviewMe, zwłaszcza w przypadku wyższych pakietów (Premium i Duo Elite). Ponadto, najwyższy pakiet, Duo Elite, można za darmo udostępnić drugiej osobie, więc jeśli znajdziemy chętnego, możemy podzielić się kosztami i mieć ten pakiet za połowę ceny (19,99 zł za 90 dni). Do wyboru jest osiem wersji językowych, a CV generuje się w formacie pdf.

Muszę przyznać, że CraftCV jest przyjaznym narzędziem. Dane wpisujemy po prawej stronie ekranu, a po lewej mamy podgląd CV w czasie rzeczywistym. Jest to bardzo wygodne i pod tym względem CraftCV do niedawna wygrywało z InterviewMe (ale Polacy podgonili i wprowadzili to ułatwienie, więc teraz nie ma różnicy). Możemy też przenosić wszystkie kategorie w dowolne miejsce CV, jak również je usuwać. Można również dodać dowolne zdjęcie i je wykadrować oraz nieco poprawić jego jakość.

Warto dodać, że InterviewMe oferuje więcej, jeśli chodzi o podpowiedzi, co i jak wpisać w danym polu – to może być ważne dla osób niewprawionych w opracowywaniu CV.

3. EnhanCV

https://enhancv.com/

EnhanCV jest anglojęzycznym kreatorem, który może być bardzo pomocny do napisania CV po angielsku. Aby napisać CV, które serwis automatycznie zapisuje, trzeba się (bezpłatnie) zarejestrować i zalogować na stronie. Pierwsze 7 dni korzystania jest za darmo, ale nawet później można mieć darmowy dostęp do niego. Serwis zasila konto użytkownika trzema dolarami za każdą osobę, którą użytkownik zaprosi i która się zarejestruje. Ponieważ wykupienie abonamentu na 1 miesiąc kosztuje niecałe 20 dolarów, łatwo policzyć, że trzeba zaprosić 7 osób (które się zarejestrują), aby uzyskać dostęp na miesiąc za darmo. Jeżeli zdecydujemy się na wykupienie abonamentu 3- lub 6-miesięcznego, wówczas cena za miesiąc spada odpowiednio do 14,99 i 10,99 dolarów za miesiąc, więc uzbierane dolary wystarczają na dłuższy czas.

Przez pierwsze 7 dni mamy dostęp do wybranych wzorów CV bezpłatnie. Możemy w tym czasie utworzyć CV, edytować je i ściągać na swój komputer. Tak, jak w przypadku CraftCV, za pełny dostęp do wszystkich wzorów i ustawień musimy zapłacić. Ponadto, w wersji bezpłatnej na dole życiorysu pojawią nam się znaki firmowe EnhanCV.

Serwis wyróżnia się jednak pewnymi dodatkowymi funkcjami nawet w wersji bezpłatnej. Możemy przygotować swoje CV na gotowych wzorach (a jest ich ponad 500 dla różnych stanowisk i zawodów). Piszemy wprost na wzorze CV (a nie w oddzielnych okienkach). Widzimy sformułowania, które zostały przygotowane dla danego stanowiska i możemy je sobie edytować. Uważam, że jest to super pomysł i bardzo przyjazne rozwiązanie dla użytkownika. Brawa dla EnhanCV.

Jeśli pamiętacie CV HR-owca z wpisu Jak napisać idealne CV to dodam, że zostało ono napisane właśnie w tym kreatorze.

Oczywiście serwis ten umożliwia dowolne kształtowanie formy naszego CV (układ sekcji, kolory, czcionki itd.). Jest to profesjonalny serwis, z którego warto skorzystać.

4. Pracuj.pl

https://cv.pracuj.pl/

Całkowicie bezpłatnie CV przygotujemy po zarejestrowaniu się w serwisie Pracuj.pl (https://cv.pracuj.pl/). Kreator jest czytelny i przyjazny, jednak oferuje dość ograniczone możliwości edycji w stosunku do serwisów płatnych. Mamy do wyboru po kilka szablonów w trzech kategoriach: klasyczne, studenckie i techniczne. Elementy kolorystyczne i graficzne są ograniczone (np. paski postępu dostępne są tylko dla jednego wzoru i nie oszałamiają). Wygodne jest to, że mamy na tej samej stronie podgląd naszego resume w trakcie tworzenia. Po utworzeniu, ściągniemy CV na nasz komputer w formacie pdf.

Na pewno można utworzyć na Pracuj.pl dobre, schludne i czytelne CV, ale jednak rekomenduję skorzystanie z któregoś z wyżej wymienionych kreatorów. Znajdziesz w nich po prostu więcej możliwości i utworzysz CV wyglądające bardziej profesjonalnie i przyciągające wzrok. Szczególnie, że są możliwości, aby skorzystać z nich bezpłatnie.

5. CV Maker

https://cvmkr.com/

CVMakerw wersji bezpłatnej to prosty kreator z ograniczonymi ustawieniami i automatyzacją. Wzory CV przypominają te ze strony Pracuj.pl. Narzędzie pozwala stworzyć w łatwy sposób bezpłatne CV on-line. W darmowej wersji dostępne są cztery proste szablony, pozostałe wymagają wykupienia wersji PREMIUM za 16 dolarów (czyli 63 zł wg bieżącego kursu dolara) za roczną subskrypcję.

Kreator jest częściowo nieprzetłumaczony na język polski, więc niektóre funkcje wymagają znajomości języka angielskiego.

Dodatkowo w sieci funkcjonuje również inna polskojęzyczna strona CV Maker (link: https://www.cv-maker.pl/), która oferuje płatną usługę kreowania CV oraz dodatkowe (również płatne) usługi konsultantów. Pozwala ona na stworzenie profesjonalnego CV na ciekawych i nowoczesnych wzorach, jednak możliwości personalizacji ustawień są ograniczone.

Aby pobrać życiorys, należy zapłacić 9,95 zł za 7 dni dostępu (trzeba podać numer karty kredytowej). Subskrypcja będzie się odnawiać automatycznie co miesiąc za opłatą 59,95 zł. Oczywiście można z niej w każdej chwili zrezygnować.

Uważam jednak, że lepiej skorzystać z kreatorów InterviewMe, EnhanCV lub CraftCV. Oferują w tej samej lub niższej cenie (lub wręcz za darmo) więcej możliwości personalizacji oraz dodatkowe usługi (jak tworzenie listu motywacyjnego).

6. Employear

https://www.employear.com/pl/kreator-cv

Employear stworzył prosty kreator CV oparty na trzech podstawowych szablonach. Można zmieniać w nich tylko kolorystykę i układ sekcji (w ograniczonym zakresie). Zapisanie gotowego CV wymaga rejestracji, a pobranie przez użytkownika wymaga wniesienia opłaty w wysokości (na dzisiaj) 9,95 zł. Opłata uruchamia 14-dniową subskrypcję umożliwiającą nielimitowane pobieranie CV. Oczywiście nasze CV będzie zapisane na zawsze, nie tylko na 14 dni, więc po roku możemy wykupić kolejną 14-dniową subskrypcję, aby ponownie ściągnąć dokument. System płatności jest przyjazny i pozwala na natychmiastowe uruchomienie subskrypcji.

Zaletą tego kreatora jest podgląd tworzonego CV w czasie rzeczywistym. Jest to przyjemne narzędzie. Autorzy chwalą się, że szablony powstały w oparciu o wskazówki najbardziej wymagających rekruterów. W mojej opinii są one czytelne i zawierają wszystko, co trzeba. Na panelu bocznym CV możemy sobie nawet zaprojektować gradient działający na wszystkich możliwych kolorach. Zdjęcie możemy dopasować i skalować. Ponadto, wartościową cechą serwisu jest możliwość tworzenia wielu wersji CV, które będą zapamiętane na koncie i które możemy dowolnie i w każdym czasie edytować.

Życiorys napiszemy w dwóch wersjach językowych (po polsku i po angielsku). Niestety podczas wpisywania treści możemy się pomylić i kreator tego nie zauważy (brakuje autokorekty).

Employear jest niezłym narzędziem, ale w innych kreatorach możemy mieć to samo lub więcej za darmo, więc nie jest to najlepsza oferta na rynku. Piszę o Employear nie tylko dlatego, że ich produkt jest w porządku. Warto o nich wspomnieć również dlatego, że jest to polska marka i polska firma, co warto promować. Autorzy prowadzą bloga w dwóch językach – po polsku i po angielsku, co szanuję. Obawiam się jednak, że bez mocnego inwestowania, nie dotrzymają kroku dużym graczom, jak IntervewMe.

W sieci znajdziesz więcej różnych kreatorów. Jeśli znasz inne, warte polecenia, koniecznie daj mi znać i napisz również, dlaczego je polecasz. Lista, którą przedstawiłam, jest wystarczająca, aby napisać piękne CV, jednak konkurencja nie śpi i warto śledzić, co nowego pojawia się na rynku.

Życzę Wam powodzenia w pisaniu CV!

Ten artykuł powstał w ramach akcji #PRACUJemy Razem. To projekt stworzony przez grupę polskich blogerów. Połączyła ich chęć pomocy osobom, które straciły pracę z powodu pandemii COVID-19.

O autorce

Sylwia Waśniewska – autorka tekstów i prowadząca blog tematyczny NaTematPracy.pl.
Na podstawie swojego kilkunastoletniego doświadczenia w zarządzaniu zespołami i projektami oraz w oparciu o dostępne informacje i badania, publikuje artykuły dotyczące rozwoju osobistego, odnajdywania zawodowego powołania i zdobywania odpowiedniej dla siebie pracy. Jej celem jest pomoc wszystkim którzy nie mają, a chcieliby mieć wspaniałe życie zawodowe.

Na co dzień pracuje w instytucie badawczym, w którym kieruje zespołem ekspertów od emisji zanieczyszczeń do powietrza.

10 kroków do efektywnej zmiany pracy

Advertisements

REFLEKSJA – JA I MOJA ZMIANA

Krok pierwszy – zdefiniuj swoje „Dlaczego”

Odpowiedz sobie na pytanie: Dlaczego zmieniam pracę? Muszę, czy chcę zmienić pracę? Dlaczego właśnie teraz mam zrobić taki krok? Chodzi o to, byś był przekonany co do swojej decyzji, bo przecież szukanie nowego miejsca zatrudnienia, to proces i trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Krok drugi – Zastanów się: czy to co robię jest faktycznie moją drogą?

Czy lubię to co robię? Czy wykonywane przeze mnie obowiązki pozwalają mi realizację swojego potencjału? A może dotychczas robiłem to, co mnie nudziło, denerwowało i powodowało frustrację?

To dobry moment na refleksję. Możesz teraz zrobić zwrot o 180 stopni i zawalczyć o to, by faktycznie korzystać ze swoich atutów, pracować w zgodzie ze swoimi wartościami, talentami, a w najgorszym przypadku chociaż robić to, co jest dla Ciebie obojętne. I nie chodzi o to, by w dobie koronawirusa szukać ideału, ale mimo wszystko szukać takich opcji rozwoju, które będą dla Ciebie budujące.

Krok trzeci – Kim jestem i jakie są moje atuty?

Pytanie – jakie są moje mocne strony? W czym jestem naprawdę dobry? Co potrafię? Jakie znam programy, które mogę wykorzystać w nowej pracy? Czy mówię w językach obcych i gdzie mógłbym je wykorzystać?

Wypisz, jakie masz zasoby! Świadomość swojego potencjału jest kluczowa podczas poszukiwań!

 

WIZERUNEK

Krok czwarty – Zadbaj o profesjonalny wizerunek w sieci

Zadbaj o swój wizerunek w sieci zanim rozpoczniesz aktywne poszukiwania.

Jedno jest pewne – w sieci nikt nie jest anonimowy, a działanie na portalach biznesowych jest koniecznością. Czy masz już w pełni uzupełnione konto na LinkedIn i podejmujesz działania, które budują Twój wizerunek? Nie? Zajrzyj do naszego ebooka– znajdziesz tam kilka podpowiedzi, jak zabłysnąć w oczach rekruterów, czy też pozyskać kontakty biznesowe.

Wiemy co mówimy, bo Łukasz dzięki tym działaniom zyskał wymarzoną pracę, a ja – Klaudia, poznaję tam moich klientów 

Oprócz Linkedina, warto zainteresować się także portalem Xing jeśli jesteś osobą niemieckojęzyczną.

Pamiętaj, że samo założenie i uzupełnienie konta na tych portalach, to zdecydowanie za mało, by zdobyć wymarzoną pracę. To dopiero pierwszy, bardzo podstawowy krok. Liczy się Twoja aktywność, zaangażowanie w dyskusje, publikowanie treści, które będą przyciągać innych.

 

CZEGO SZUKAM?

Krok piąty – Określ zakres poszukiwanych stanowisk

Na jakie role chcę aplikować? Czy mam wymagane kompetencje? A jeśli nie, to jak mogę je uzyskać?

Zaplanuj proces uzyskiwania brakujących umiejętności. Jest mnóstwo kursów dostępnych online, które możesz wykonać w dogodnym dla Ciebie terminie. Co więcej, z uwagi na pandemię, wielu trenerów zdecydowało się na wprowadzenie oferty zdalnych szkoleń. Dzięki temu, możesz korzystać z dobrodziejstw technologii w połączeniu z zaletami pracy w grupie pod okiem trenera. Czego chcieć więcej?

Krok szósty – Spróbuj zawęzić obszar poszukiwań doprecyzowując profil firm

Jaki profil firm mnie interesuje? Ile czasu chcę przeznaczyć na dojazdy? Odpowiedzi na te pytania pozwolą Ci zawęzić obszar poszukiwań i sprawią, że Twoje poszukiwania będą dużo bardziej efektywne, bo nie będziesz tracił czasu na firmy, których i tak docelowo byś nie wybrał.

 

PROFESJONALNE CV

Krok siódmy – CV szyte na miarę

Przygotuj profesjonalne dokumenty, w tym CV. Pamiętaj, że CV jest Twoją wizytówką i ważne byś uwzględnił tam informacje o swoim celu zawodowym i podsumował najważniejsze osiągnięcia. Zwróć uwagę na to, by nie podawać tam informacji dotyczących dokładnego adresu, stanu cywilnego, ilości dzieci, czy też daty urodzenia. Zadbaj też o profesjonalne zdjęcie. To wszystko zachęci rekrutera do zgłębienia Twojego profilu.

Ważne – wysyłając CV, pamiętaj, aby nawiązywało do stanowiska, na które aplikujesz.

 

AKTYWNE POSZUKIWANIA – CZAS START!

Krok ósmy – Załóż konta na stronie agencji rekrutacyjnych

Załóż konto na stronach agencji rekrutacyjnych. Zostaniesz wówczas dorzucony do bazy kandydatów i w momencie, gdy pojawi się pasująca do Twojego profilu oferta, rekruter skontaktuje się z Tobą. W tym artykule, stworzyliśmy kompleksową listę agencji rekrutacyjnych – zerknij!

Krok dziewiąty – Regularnie przeglądaj oferty

Regularnie przeglądaj oferty pracy publikowane na stronach wyszukiwarek i koniecznie ustaw alerty, dzięki którym trzymasz powiadomienia o nowych ofertach.

 

Krok dziesiąty – Wypróbuj mniej konwencjonalne metody szukania pracy

Wypróbuj także inne, mniej konwencjonalne metody szukania pracy: porozmawiaj ze znajomymi, którzy pracują w firmach, które Cię interesują. Może własnie niebawem rusza rekrutacja, a znajomi mogliby Cię polecić? Nawiązuj relacje na LinkedIn. Nie bój się bezpośrednio napisać do rekrutera i podpytać o możliwości rozwoju w jego firmie. I jeszcze jedno: nie omijaj zakładki Kariera na stronach firm, które Cię interesują. Jeśli nie znajdziesz tam akurat ofert, skorzystaj z podanego tam adresu mailowego i sam napisz. Twoja pro-aktywność jest na wagę złota.

I jeszcze jedno… Analizuj na bieżąco swoje działania związane z szukaniem pracy. Zapisuj, gdzie i kiedy aplikowałeś. Z kim nawiązałeś kontakt. Jaki był odzew i feedback. Wszystko to pomoże Ci modyfikować działania w ten sposób, by znaleźć pracę!  Powodzenia!!

 

Autor: Klaudia Jarych
blog: http://www.dookolapracy.pl

 

Ten artykuł powstał w ramach akcji #PRACUJemy Razem. To projekt stworzony przez grupę polskich blogerów. Połączyła ich chęć pomocy osobom, które straciły pracę z powodu pandemii COVID-19.

 

Kilka słów na temat autora:

Klaudia Jarych – Konsultant, autorka programów dla osób stojących przed wyzwaniem jakim jest zmiana zawodowa i przebranżowienie, Facylitator,  People & Change Manager w jednej z dużych, międzynarodowych firm. Doświadczenia zdobywała pracując przy organizacji spotkań z przedsiębiorcami, eventów szkoleniowych, koordynując projekty (HR, Marketing, IT), czy też realizując się jako Scrum Master. Aktualnie, pracuje z managerami średniego i wyższego szczebla, a także z zespołami oswajając ich ze zmianami. Prowadzi warsztaty diagnozujące gotowość na zmianę, wypracowuje strategie komunikacyjne i ma ogromną frajdę z tego, co robi.

Planner Książkoholika to formularz, na którym możesz zapisać:

Teraz nie umkną Ci serie wydawnicze, a przeczytane tytuły będziesz mieć na wyciągnięcie ręki.

%%footer%%