Nagrody Złotego Pocisku rozdane

Bardzo miło nam poinformować, że nagroda Złotego Pocisku na ten rok została przekazana laureatowi. Kto nim jest? Poczytajcie niżej.

Nagroda Złotego Pocisku została ustanowiona po to, aby popularyzować literaturę i autorów literatury kryminalnej. Jak można wyczytać na stronie internetowej organizatora, jest ona przyznawana w czterech kategoriach:

  • najlepsza powieść kryminalna,
  • najlepsza kryminalna powieść zagraniczna,
  • najlepszy polski kryminał historyczny
  • nagroda publiczności.

W tym roku jednym z laureatów został Wojciech Chmielarz. Gratulujemy!

 

pf_1558335309
z Instagrama Wydawnictwa Marginesy

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym artykule!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

Reklamy

Kto mieszka za ścianą? Wiesz?

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki pod tytułem „Kto mieszka za ścianą”. Jest to druga powieść Cary Hunter. Znacie ją zapewne z kryminału „Kto porwał Daisy Mason”. O tej ostatniej mogliście zresztą poczytać nieco na moim Instagramie (KLIK) i pewnie pamiętacie, że nie byłam nią jakoś mocno zachwycona.

Drugi kryminał Cary Hunter opiera się o podobny schemat jak pierwsza powieść: dzieje się dużo złego,  na scenę wkraczają policjanci (ci sami w obydwóch książkach) i wszystko jest takie niby brutalne, ale jednak trochę ugrzecznione. Policjanci są fair, ale nie do końca. Trochę to trąci kryminałem skandynawskim, ale jednak w ugrzecznionym, brytyjskim wydaniu. No, ale zacznijmy od początku.

Czy wiesz, co dzieje się za ścianą?

Nikt właściwie nie wie, co dokładnie dzieje się w mieszkaniu sąsiada. Może kolekcjonuje jakieś dziwne przedmioty, jest wyznawcą kultu albo lubi przetrzymywać w piwnicy młode kobiety. Tak się akurat składa, że to ostatnie przytrafiło się emerytowanemu profesorowi socjologii, który na domiar złego poważnie zachorował i… zupełnie zapomniał o tym, że w piwnicy jego domu znajduje się ofiara. Ale, czy to rzeczywiście jest tak, jak się wydaje na pierwszy rzut oka?

pf_1557901630
Kto mieszka za ścianą? Cara Hunter

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zaangażować do pracy policję. I mimo że to, kto jest ofiarą, a kto katem wydaje się całkiem jasne, okazuje się, że nie zawsze łatwo jest odkryć prawdę, a rozwiązanie zagadki może być naprawdę zaskakujące. I myślę, że właśnie takie zakończenie tej książki może być tym, co nie pozwoli Wam rzucić ją w kąt w połowie czytania.

Moja ocena

Cóż, po części znacie już moją ocenę. Być może uznacie, że uprzedziłam się do autorki, ale zarówno w przypadku Daisy Mason, jak i teraz, mam wrażenie, że wytwory pisarskie tej pani to nieudolna próba połączenia brutalnego i surowego kryminału skandynawskiego z brytyjskimi dobrymi manierami i flegmą. To się nie mogło udać i się nie udało.

W miarę poprawne, dosyć mocne, rozpoczęcie i ciekawe, dosyć mocno zaskakujące zakończenie, to jednak za mało na to, żeby przebrnąć przez nieco nudne dochodzenie prowadzone przez policjantów, z których każdy, jak miałam wrażenie, miał jednak nieco ważniejsze sprawy niż zajmowanie się trudną sprawą.

Czy polecam Wam tę książkę? Raczej nie, dlatego jeśli boicie się, że zmarnujecie czas, to może lepiej po nią nie sięgajcie. Jeśli jednak uznacie, że warto poświecić jej czas, nie nastawiajcie się na nic szczególnego. No może poza rozpoczęciem i zakończeniem.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Cara Hunter
Tytuł: Kto mieszka za ścianą
Wydawnictwo: Filia
Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Liczba stron: 448
Cena: 39,90 zł

 

Kilka słów z okazji Wielkanocy

Święta wielkanocne to taki moment, który chcemy spędzać z rodziną, przy stole, zajadając się smakowitymi potrawami. To jest też moment, w którym możemy znaleźć trochę więcej czasu na czytanie. Dlatego życzę Wam

 

Lubić czytanie - to znaczy godziny nudów, które człowiek miewa w życiu, zmieniać na godziny radości. (1)

 

Pozdrawiam,

Ania

Po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Subiektywna Lista Lektur do słuchania Podcast #1

Cześć!

W ramach postanowień noworocznych planowałam rozkręcenie bloga i rozszerzenia go również o recenzje w formie audio. Planuję udostępniać takie nagrania regularnie i mam nadzieję, że wytrwam w tym postanowieniu.

SUBIEKTYWNA LISTA LEKTUR DO SŁUCHANIA

 

Mój pierwszy podcast, proszę o wyrozumiałość, ponieważ dopiero się uczę, to propozycja książki, którą pewnie wielu z Was już zna. „Profil mordercy” Paula Brittona to super sprawa, ale posłuchajcie, co mam do powiedzenia na jej temat.

 

 

Ania

P.S. Napisz, co o tym sądzisz!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Wciągająca historia z niebezpiecznym wirusem w tle najlepszą książką ubiegłego roku

Zastanawialiście się kiedyś, w jaki sposób, oprócz rozpętania kolejnej wojny światowej, ludzie mogliby spróbować zdobyć władzę nad światem? Okazuje się, że doskonałym sposobem na to jest broń biologiczna. No właśnie. Nie wojna, broń nuklearna, czy jakakolwiek inna katastrofa naturalna lub wywołana przez człowieka pragnącego władzy. 

Tak bynajmniej widzi to A.G. Riddle, amerykański pisarz, w książce którego ludzie umierają z powodu nieznanego wirusa, który wywołuje chorobę podobną objawami do gorączki krwotocznej i na którą nie ma lekarstwa. Oto jedna z najlepszych książek, którą przeczytałam w ubiegłym roku „Pandemia” A.G. Riddle.

 

subiketywna lista lektur

Trochę o historii

Cała sprawa zaczyna się prosto: chorują ludzie w Afryce. Nie wiadomo za bardzo na co, jednak objawy przypominają te wywołane przez wirus Eboli. Ku zmartwieniu okolicznych lekarzy okazuje się, iż żadne leki na gorączkę krwotoczną nie działają, a coraz większe obszary zamieszkane przez plemiona afrykańskie zostają pozbawione swoich mieszkańców. Wyjątek stanowi dwójka dzieci oraz jedna dorosła kobieta, którzy z jakiegoś powodu są odporni na śmiercionośne działanie wirusa. Oczywiście, żeby było weselej, w tle rozgrywają się walki między tymi dobrymi (lekarze z WHO, itp.) a tymi złymi (bandy zbirów próbujących przejąć kontrolę nad danym terenem). Akcja dzieje się szybko, wydarzenia stają się coraz bardziej dramatyczne, a ludzie giną nie tylko z powodu choroby.

Oczywiście, żeby tego wszystkiego było mało pojawia się wątek sensacyjny, a w nim znany milioner i biznesmen, który zupełnie przypadkowo cierpi na amnezję, nie pamięta nic, co stało się kilka godzin wcześniej, a wspomnienia wracają mu stopniowo po wypełnieniu się pewnych okoliczności. Do tego dochodzi tajemnicza organizacja, która prowadziła badania wiele lat przed urodzeniem biznesmena i która niemiłosiernie mąci w całej historii.

Nie zdradzam zakończenia książki, ponieważ warto ją przeczytać i dowiedzieć się wszystkiego samodzielnie.

Ocena

Dawno nie czytałam niczego tak interesującego i wciągającego. I bardzo cieszy mnie, że jest to tom pierwszy – historia jeszcze się nie kończy, ponieważ nie mogę doczekać się tego, co wydarzy się dalej. Prawdopodobnie sięgnę po pozostałe cztery, wydane po polsku, powieści tego autora. Przy okazji muszę zaznaczyć, że jest to kolejna doskonała książka wydana przez Wydawnictwo Filia. Ktoś tam musi mieć dobrego nosa do świetnych historii. Tak trzymać i poproszę więcej. Czekam na kolejny tom serii „Akta zagłady”.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

Autor: A.G. Riddle
Tytuł: Pandemia 
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 624
Cena: 49 zł

Podsumowanie 2018 roku: 52 Book Challenge, Instagram i Facebook

Początek nowego roku to zawsze doskonały czas na podsumowanie tego, co działo się na blogu oraz kontach na Instagramie oraz Facebooku. Myślę, że wyniki są bardziej niż zadowalające, biorąc pod uwagę fakt, że zarówno blog, jak i konta działają od niecałego roku.  Zresztą zobaczcie sami!

Zacznijmy może od mediów społecznościowych, na których możecie obserwować Subiektywną Listę Lektur. Blog jest dostępny na Facebooku (tutaj wklejam link, jeśli jeszcze nie polubiliście mojego fan page`a

https://www.facebook.com/ksiazkisubiektywnie/

obecnie obserwuje go 325 osób i mam nadzieję, że w obecnym roku ta liczba się zwiększy.

Co do Instagrama, już teraz możecie zacząć obserwować konto, aby poczytać o nowościach wydawniczych oraz innych książkach, z którymi warto się zapoznać, a które niekoniecznie zobaczycie w zapowiedziach wydawniczych.

subiektywna_lista_lektur-full
Najlepsze 9 zdjęć Instagrama 2018

Zapraszam zatem na https://www.instagram.com/subiektywna_lista_lektur/

Mój 52 Book Challenge 

Udało mi się skończyć wyzwanie! Przeczytałam 54 książki w 2018 roku, mimo iż kłopoty zdrowotne wyłączyły mnie z czytania niemal na 2 miesiące (stąd również takie przerwy na blogu, za co przepraszam). Na szczęście rzutem na taśmę udało się i oto mogę pochwalić się moją listą przeczytanych książek. O niektórych z nich mogliście poczytać na blogu, niektóre jeszcze czekają na opisanie i zrecenzowanie.

1. „Dom zero waste” Bea Johnson
2. „Jak zostać Panią Parish” Liv Constantine
3.  „Dwór cierni i róż” Sarah J. Maas
4.  „Sedinum” Leszek Herman
5.  „Dress scandinavian” Penille Tisboeck
6. „Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku” Barbara Kwiatkowska
7. „Make photography easier” Katarzyna Tusk
8. „Arystokratka na koniu” Evzen Bocek
9. „Sztuka umiaru” Dominique Loreau
10. „Byłam kochanką arabskich szejków” Leila Shukri
11. „Kości nie kłamią” Kathy Reichs
12. „Perfekcyjny makijaż” Bobby Brown
13. „Uwolnij przestrzeń” Regina Wong
14. „Macbeth” Jo Nesbo
15. „Zaufanie czyli waluta przyszłości” Michał Szafrański
16. Mali bogowie 2″ Paweł Reszka
17. „Idealne życie” Minka Kent
18. „Starter” Lissa Price
19.”Na skraju załamania” B.A. Paris
20. „Celibat” Marcin Wójcik
21. „A ja żem jej powiedziała” Katarzyna Nosowska
22. „Słodziutki. Biografia cukru” Dariusz Kortko, Judyta Watola
23. „Unfuck yourself” John Bishop
24. „Zanim pozwolę Ci wejść” Jenny Blackhurst
25. „Styl życia zero waste” Amy Korst
26. „Profil mordercy” Paul Britton
27.”Sexy bastard. Cash” Eve Jagger
28. „Lato bez Facebooka” Romain Puertolas
29. „Remember me forever” Sara Wolf
30. „Sexy bastard. Hard” Eve Jagger
31. „Sexy bastard. Knox” Eve Jagger
32. „Sexy bastard. Jackson” Eve Jagger
33. Tajniki zarządzania pieniędzmi” Brian Tracy
34. „Ostatnia dziewczyna” Jenna Krajeski
35. „Nietrwała ondulacja” Małgorzata Thiele
36. „Dziwna pogoda” Joe Hill
37. „Najszczęśliwsza” Max Czornyj
38. „9 książąt Amberu” Roger Zelazny
39 . „Karabiny Avalonu” Roger Zelazny
40. „Róg jednorożca” Roger Zelazny
41. „Ręka Oberona” Roger Zelazny
42. „Dworce chaosu” Roger Zelazny
43. „Atuty zguby” Roger Zelazny
44. „Krew Amberu” Roger Zelazny
45. „Znak chaosu” Roger Zelazny
46. „Rycerz cieni” Roger Zelazny
47. „Kosodom” Neil Shusterman
48. „Kosiarze” Neil Shusterman
49. „Sekta z wyspy mgieł” Mariette Lindstein
50. „Sekta powraca” Mariette Lindstein
51. „Dzieci sekty” Mariette Lindstein
52. „Pandemia” A. G. Riddle
53.”Milczące dziecko” Sarah A. Denzil
54. „Żelazny kruk” Rafał Dębski

Jak widać, wiele tutaj fantastyki, poradników oraz kryminałów. Nie da się ukryć, że są to moje ulubione gatunki literackie i z pewnością w bieżącym roku takich książek będzie tutaj sporo.

Plany na 2019 rok

Cóż, moje postanowienia noworoczne związane z tym blogiem są imponujące i mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować chociaż w części. Planuję nadal rozwijać konta w social media, zdecydowałam się rozwinąć tematykę bloga nie tylko o recenzje książek, ale również o artykuły na temat literatury oraz tych powieści, które powinniście przeczytać, a które zostały już nieco zapomniane. Trzymajcie za mnie kciuki!

Pozdrawiam,

Ania

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Książkowe propozycje na wakacje

Nie tak dawno publikowałam moje zestawienie pięciu supergrubych książek do przeczytania w wakacje. Zdaję sobie sprawę, że ta lista jest subiektywna (i taki był zamysł). Dlatego poprosiłam o rekomendacje.

Na co dzień czytam fantastykę oraz thillery, dlatego doszłam do wniosku, że nie wszyscy z Was mogli znaleźć w moim zestawieniu coś ciekawego. Mimo iż starałam się przedstawić różnorodną, również klasyczną literaturę. Z tego powodu o rekomendacje naprawdę grubych książek, które nadają się na wakacje, poprosiłam członków grupy „Książkowy Klub Dyskusyjny” na Facebooku. Ilość komentarzy i propozycji bardzo mnie zaskoczyła (pozytywnie).

 

books-1245690_1920

Zestawienie powstało na podstawie założeń, że proponowane książki mają:

  • liczyć sobie minimum 500 stron,
  • być idealną lekturą na wakacje (liczyła się łatwość i szybkość czytania, a także przystępność).

Oczywiście lista powstała na podstawie subiektywnych opinii. Oto ona:

Obyczajowe

  1. Gebaldon, Diana, seria „Obca”, na którą składają się takie książki jak:
  • Obca
  • Uwięziona w bursztynie
  • Podróżniczka
  • Jesienne werble
  • Ognisty krzyż
  • Tchnienie śniegu i popiołu
  • Kość z kości
  • Spisane własną krwią

 

  1. Sana Krasnikov „Patrioci”

 

  1. Kristin Hannah:
  • Słowik
  • Wielka samotność

 

  1. Reyes Monforte „Rosyjska namiętność”
  2. Škvorecky „Przypadki inżyniera ludzkich dusz”
  3. Lars Saabye Christensen „Półbrat”
  4. Carla Montero „Szmaragdowa tablica”
  5. Hanya Yanagihara „Małe życie”

 

  1. Gregory David Roberts:
  • Shantaram
  • Cień góry

 

  1. John Folwes „Mag”
  2. Jaroslav Hasek „Losy dobrego wojaka Szwejka”

 

  1. Ken Follet:
  • Filary ziemi
  • Świat bez końca
  • Słup ognia

 

  1. Charlotte Link „Decyzja”
  2. Olga Tokarczuk „Księgi Jakubowe”
  3. Fiodor Dostojewski „Idiota”

 

Fantastyka/horror

  1. Stephen King:
  • To
  • Bastion
  • Pod kopułą

 

  1. Mark Elsberg:
  • Blackout
  • Zero
  • Helisa

 

  1. Carlos Ruis Zafon:
  • Labirynt duchów
  • Cień wiatru

 

  1. R.R. Tolkien -całość
  2. K. Rowling – seria o Harrym Potterze całość
  3. Magdalena Kozak „Łzy diabła”

 

  1. Anthony Rya:
  • Ogień przebudzenia
  • Legion płomienia

 

  1. Jacek Dukaj „Lód”

 

Thriller/sensacja

  1. Jakub Żulczyk „Wzgórze psów”

 

  1. Stieg Larson, David Lagercrantz – seria „Millenium”:
  • Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
  • Dziewczyna, która igrała z ogniem
  • Zamek z piasku, który runął
  • Co nas nie zabije
  • Mężczyzna, który gonił swój cień

 

 

Pozostałe/ romans/ historyczne

  1. Maria Jane Auel -cykl „Dzieci ziemi”:
  • Klan Niedźwiedzia Jaskiniowego
  • Dolina koni
  • Łowcy Mamutów
  • Rzeka powrotu
  • Wielka wędrówka
  • Kamienne sadyby
  • Kraina jaskiń

 

  1. J. Sansom -wszystko:
  • Alchemik
  • Inwazja
  • Komisarz
  • Księga objawienia
  • Lamentacje
  • Papierowe imperium
  • Rebelia
  • Zima w Madrycie

 

  1. Elżbieta Cherezińska:
  • Harda
  • Odrodzone królestwo

 

  1. Edward Rutherrford
  • Paryż
  • Nowy Jork
  • Rosja
  • Londyn
  1. Elizabeth Gaskell „Północ i południe”
  2. Elvira Baryakina „Miłość w czasie rewolucji”
  3. Iny Lorentz:
  • Nierządnica
  • Kasztelanka
  • Testament nierządnicy
  • Córka nierządnicy
  • Córy grzechu

 

Czytaliście którąś z tych książek? A może macie własne propozycje? Lista jest wciąż otwarta, dlatego zachęcam Was do komentowania i dodawania własnych propozycji. Ja jestem zachwycona ilością książek, które mogłam wpisać na swoją listę must-read.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik)

Martina Fontana „Bez cukru. Wypisz się z klubu Anonimowych Cukroholików”

Książek na temat zdrowego trybu życia nigdy za mało, szczególnie takich, które powinny pomóc nam pozbyć się uzależnienia od cukru. Z tego powodu zdecydowałam się na sięgniecie po tę pozycję. Mimo że nie mam ciągot do słodyczy (już nie!), postanowiłam zasięgnąć nieco wiedzy na temat tego, co może jeszcze powinnam zrobić, aby czuć się lepiej. Dlatego recenzja tego poradnika.
gummibar-1618074_1280
Jak można przeczytać na okładce, niemal 91% Polaków sięga po słodkie produkty. Stały się one nie tylko ulubionym produktem dzieci, ale również stałym elementem w naszej kulturze, ponieważ, kiedy nie wiemy, co kupić komuś na prezent – dajemy mu…słodycze. Jak przekonuje autorka, takim sposobem staliśmy się niejako ofiarami przemysłu spożywczego.
Dużo w tej książce oskarżeń pod jego adresem… Czy słusznie, czy nie musicie zdecydować sami, kiedy już ją przeczytacie. Faktem jest, że wraz z coraz szybszym trybem życia, skupiamy się na kupowaniu produktów, które chociaż w niewielkim stopniu upraszczają nam wykonywanie codziennych posiłków. Fast food, przetworzone jedzenie, bardzo szybko można wrzucić je do mikrofalówki lub piekarnika i zapomnieć o sprawie. Nie pamiętamy również o tym, że takie na wpół przygotowane surowce zawierają wiele niepotrzebnych lub nawet szkodliwych dla nas składników: soli, konserwantów i cukru, który jest obecny nawet w jedzeniu, które nie wydaje się słodkie (keczup lub chleb).
Wychodzi zatem, że aby pozbyć się dolegliwości, schudnąć bez diety i cieszyć się piękną sylwetką trzeba odstawić cukier. I w tym ma pomóc nam książka Bez cukru. Wypisz się z klubu Anonimowych Cukroholików Martiny Fontany. Martina podaje wiele sposobów na to, aby ocenić, na jakim stadium uzależnienia od cukru się znajdujemy – to określa się niemal na samym początku tego, nie boję się napisać, podręcznika. Kiedy znany jest typ (ja robiłam go już po detoksie, więc u mnie wyszło, że jestem w stanie wytrzymać bez słodyczy na prawdę długo, ale podejrzewam, że jeszcze we wrześniu wyszłoby mi, że jestem totalnie uzależniona i nie ma dla mnie ratunku), pokazuje techniki rzucania słodyczy.
coconut-oil-on-wooden-spoon-2090575_1920
I tutaj pojawia się część, która nie do końca mnie przekonuje. Z jednej strony wiem, że nie wszyscy mieli „komfort” odrzucania słodyczy w trakcie zatrucia pokarmowego, kiedy ogólnie bardzo źle się czujemy, i potrzebują wizualizacji oraz ścisłej kontroli tego, co jedzą w formie dzienniczka samokontorli. Metod stosowanych w odtruwaniu organizmu jest tutaj wiele i jest to ogromna zaleta tej książki.Podobnie zresztą jak zwrócenie uwagi na właściwe odżywianie jako całości , czyli żegnając się z cukrem, odstawiamy zbyt słone i tłuste potrawy, późne jedzenie, fast foody i brak ruchu. Witamy za to posiłki przygotowywanie w domu, samodzielnie, ruch i gubienie kilogramów bez diet i efektu jo-jo. To podejście bardzo mi się podoba.
Nie podobają mi się jednak: nieustanne oskarżenia rzucane w stronę przemysłu spożywczego, który jest obwiniany o to, że jesteśmy coraz grubsi i bardziej chorzy, ponieważ nie jesteśmy bezwolnymi marionetkami i możemy sami decydować o tym, co jemy. Nie lubię głupkowatego tonu (w niektórych) fragmentach książki, ponieważ jest ona kierowana do osób dorosłych i kwestia zdrowia nie powinna być aż tak trywializowana i bagatelizowana.
Czy warto przeczytać Bez cukru. Wypisz się z klubu Anonimowych Cukroholików Martiny Fontany? Myślę, że tak, ponieważ pomimo kilku sporych wad, ma ona jednak sporo zalet. Dlatego przymknijcie oko na głupkowatą manierę autorki i skorzystajcie z jej porad!
Autor: Martina Fontana
Tytuł: Bez cukru. Wypisz się z klubu Anonimowych Cukroholików
Tytuł oryginalny: Voll auf Zucker!: Wie Sie die Sucht nach Süßem überwinden
Wydawnictwo: Grupa wydawnicza Relacja
Ilość stron: 145
Cena: 30 zł

„Przebudzenie” Stephen King

Mistrz grozy i horroru tradycyjnie w dobrej formie.

Bardzo ucieszyłam się, kiedy okazało się, że w sprzedaży pojawiła się nowa książka Kinga. Lubię, horrory, nie zamierzam tego ukrywać. Tak samo lubię bać się z Kingiem, ponieważ jest to dobrej jakości literatura. Bać się z Kingiem to jak jeździć jaguarem 🙂 Nie ma tutaj scen ociekających krwią i przemocą, a jednak dreszczyk przechodzi po plecach.
book-bindings-3176776_1920
Książka, którą wybrałam na dziś to „Przebudzenie”. Została ona napisana w 2013, ale w Polsce pojawiła się dopiero w 2015 roku. Opowiada o życiu szalonego pastora Charlesa Jacobsa, pastora, oraz Jamiego Mortona, jednego z mieszkańców małego miasteczka, w którym nauczał Jacobs. Pastor to ogromny fan elektryczności i zapalony wynalazca. Eksperymentuje z prądem, buduje maszyny. Swoją pasją próbuje zarazić dzieci uczęszczające do szkółki biblijnej. Jest również cudotwórcą. Za pomocą swoich maszyn udaje mu się przywrócić mowę bratu Jamiego, Conowi.
Pewnego dnia w tragicznym wypadku ginie żona Jacobsa wraz z ich małym dzieckiem. To sprawia, że pastor odwraca się od Boga i rozpoczyna wędrówkę po kraju ze swoimi maszynami cudów: jest twórcą obrazów na jarmarkach, krzykliwym uzdrawiaczem oraz mrocznym naukowcem poszukującym odpowiedzi na pytanie, co znajduje się po śmierci.
Jamie, podobnie jak wielu innych ludzi, jest jednym z tych, którzy zostali uzdrowieni terapią elektryczną pastora Jacobsa. Jest jednocześnie jego asystentem w jego ostatniej misji przywrócenia życia niedawno zmarłej kobiecie.Gdzie u groza? Otóż okazuje się, że nie wszyscy uzdrowieni mogą cieszyć się z cudu, którego doświadczyli, podobnie jak ci, którzy zgodzili się, aby zrobiono im fotografie.
To, co najbardziej lubię w książkach Kinga to opowieści, które pomimo że nieprawdopodobne (przecież nie da się ożywić zmarłych ) zawsze mają w sobie pewną dozę prawdopodobieństwa. Wszystkie wydarzenia zawsze opisywane są z ogromną dbałością o szczegóły: realia, przedmioty, opisy osób. Pewnie z tego powodu jego książki zajmują zazwyczaj jakieś 500 stron. Ale objętość nie jest problemem, jeżeli są one tak ciekawe, jak „Przebudzenie”. Mnie udało się przeczytać swój egzemplarz w niecałe cztery dni, co jest nie lada wyczynem, biorąc pod uwagę moją pracę.
Książkę przeczytać warto, chociażby dlatego, żeby zobaczyć, czy Mistrz nie stracił formy 🙂 Opowieść wciąga na tyle, że nie zwraca się uwagi na drobne błędy w redakcji/korekcie, widoczne w momencie wprowadzania dialogów.
Autor: Stephen King
Tytuł: Przebudzenie
Tytuł oryginalny: Revival
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 536
Cena: 42 zł