5 audiobooków, które polecam

Cześć,

Dzisiaj spotykam się z Wami w nieco innej formie niż zazwyczaj. Pomyślałam sobie, że skoro będę mówić o audiobookach to powinnam to zrobić w formie audio. I tak się stało. Wybaczcie mi wszelkie niedoróbki (pewnie jest ich sporo), ponieważ to mój pierwszy film. Mimo to życzę Wam miłego oglądania/słuchania 🙂

 

 

 

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

 

Reklamy

ODROBINA KLASYKI: Nędznicy Victor Hugo

Dziś opowiem Wam o jednej z moich ulubionych książek, czyli o Nędznikach Victora Hugo. Jeśli interesuje Was taka tematyka, to zapraszam do czytania dalej.

Nędznicy to francuska powieść historyczna, opublikowana po raz pierwszy w 1862 roku. Jest ona uważana za jedną z największych powieści XIX wieku. W świecie anglojęzycznym jest ona zwykle określana oryginalnym francuskim tytułem, czyli Les Misarables. Jednak jako tytuł stosowano kilka alternatyw, w tym Nędzników, Nędznych, Biednych, Nędznych biednych, Ofiar i Wyrzuconych. Akcja rozpoczyna się w 1815 r., a kończy na rebelii czerwcowej z 1832 r. w Paryżu, jednak powieść skupia się głównie na życiu i relacjach pomiędzy kilkoma postaciami, szczególnie na losach byłego skazańca Jeana Valjeana i jego pragnieniem odkupienia win. Badając naturę prawa i łaski, powieść omawia historię Francji, architekturę i urbanistykę Paryża, politykę, filozofię moralną, antymonarchizm, sprawiedliwość, religię oraz rodzaje i naturę miłości romantycznej i rodzinnej. Les Misérables został spopularyzowany poprzez liczne adaptacje filmowe, teatralne i sceniczne.

Forma powieści

Upton Sinclair opisał powieść jako „jedną z pół tuzina największych powieści świata” i zauważył, że Hugo określił cel Les Misérables we wstępie:

Dopóki prawa i obyczaje pozwolą sobie kłaść na ludzi piętno skazańców, wytwarzając tym sposobem sztuczne piekło w pełnym wykwicie cywilizacyi i stawiając fatalność ludzką przeciwko wyrokom boskim; dopóki nie zostaną rozwiązane trzy zagadnienia tego wieku, a mianowicie: poniżenie człowieka przez nędzę, upadek kobiety przez głód i wyniszczenie, dzieci przez ciemnotę; dopóki w pewnych sferach możebne będzie odrętwienie społeczne; jednem słowem, dopóki na ziemi istnieć będą ciemnota i nędza — dopóty takie książki, jak ta, mogą zawsze się przydać.

Pod koniec powieści Hugo wyjaśnia nadrzędną strukturę dzieła:

Książka, którą czytelnik ma przed sobą w tej chwili, jest, od jednego końca do drugiego, w całości i szczegółowo … postępem od zła w dobro, od niesprawiedliwości do sprawiedliwości, od kłamstwa do prawdy, od nocy do dnia od apetytu do sumienia, od zepsucia do życia; od bestialstwa do obowiązku, od piekła do nieba, od nicości do Boga. Punkt wyjścia: materia, cel: dusza. Hydra na początku, anioł na końcu.

Powieść zawiera różne wątki fabularne, ale tym głównym jest historia byłego skazańca Jeana Valjeana, który nie może uciec od swojej kryminalnej przeszłości. Książka jest podzielona na pięć tomów, każdy z nich podzielony na kilka części i rozdziałów. W sumie daje to 48 części i 365 rozdziałów. Każdy rozdział jest stosunkowo krótki, zwykle nie dłuższy niż kilka stron. Powieść jako całość jest jedną z najdłuższych, jakie kiedykolwiek napisano. Składa się z 655 478 słów (w języku francuskim). Hugo wyjaśnił swoje ambicje powieści swojemu włoskiemu wydawcy:

Nie wiem, czy wszyscy ją przeczytają, ale powieść jest przeznaczona dla wszystkich. Zwraca się do Anglii, a także Hiszpanii, Włoch, Francji, Niemiec i Irlandii, republik, w których żyją niewolnicy, a także do imperiów, które mają poddanych. Problemy społeczne wykraczają poza granice. Rany ludzkości, te ogromne rany, które zaśmiecają świat, nie kończą się na niebiesko-czerwonych liniach narysowanych na mapach. Gdziekolwiek mężczyźni idą w nieświadomości lub w rozpaczy, gdziekolwiek kobiety sprzedają się za chleb, gdziekolwiek dzieciom brakuje książki do nauki lub ciepłego paleniska, Les Misérables puka do drzwi i mówi: „otwórz się, jestem tu dla ciebie”.

Dygresje

Ponad jedna czwarta powieści – około 955 z 2783 stron – poświęcona jest esejom, które argumentują moralnie lub pokazują encyklopedyczną wiedzę Hugo, ale nie rozwijają fabuły, ani nawet wątku podrzędnego. Tę metodę Hugo stosował w innych działach, na przykład Dzwonnik z Notre Dame i Pracownicy morza. Tematy, które porusza Hugo, obejmują zakony w klasztorze, budowę kanałów ściekowych w Paryżu, łuki i sytuacja dzieci ulicy w Paryżu. Rozdział o klasztorach zatytułował „Nawias”, aby ostrzec czytelnika o jego braku związku z fabułą. Hugo poświęca kolejne 19 rozdziałów (Tom II, Księga I) relacjom – i medytacji nad miejscem w historii – bitwie pod Waterloo, polu bitwy, które Hugo odwiedził w 1861 r. I gdzie zakończył pisanie powieści. Tom 2 otwiera taką zmianą tematu, że wydaje się początkiem zupełnie innej pracy. Fakt, że ta „dygresja” zajmuje tak dużą część tekstu, wymaga odczytywania go w kontekście „nadrzędnej struktury” omówionej powyżej. Hugo wyciąga własne wnioski, uznając Waterloo za punkt zwrotny w historii, ale zdecydowanie nie zwycięstwo dla sił reakcji.

Waterloo, poprzez rozbiórkę mieczem europejskich tronów, nie miał żadnego innego skutku niż spowodowanie kontynuacji rewolucyjnej pracy w innym kierunku. Zabójcy skończyli; przyszła kolej na myślicieli. Wiek, w którym Waterloo miał aresztować, kontynuował marsz. To złowrogie zwycięstwo zostało pokonane przez wolność.

Jeden z krytyków nazwał to „duchową bramą” do powieści, ponieważ jej przypadkowe spotkanie Thénardiera i pułkownika Pontmercy’ego zapowiada tak wiele spotkań powieści „łącząc szansę i konieczność”, „konfrontację bohaterstwa i nikczemności”. Nawet gdy nie zwraca się do innych podmiotów spoza swojej narracji, Hugo czasami przerywa prostą recytację wydarzeń, jego głos i kontrolę nad fabułą nieograniczoną czasem i sekwencją. Powieść rozpoczyna się oświadczeniem o biskupie Digne w 1815 r. I natychmiast się zmienia: „Chociaż szczegóły te w żaden sposób nie dotyczą w zasadzie tego, co musimy powiedzieć …” Dopiero po 14 rozdziałach Hugo znów zaczyna wątek otwierający ” Na początku października 1815 … ”, aby przedstawić Jean Valjean.

Źródła inspiracji Hugo

W incydencie, którego świadkiem był Hugo w 1829 r., wzięło udział trzech nieznajomych i funkcjonariusz policji. Jednym z nieznajomych był człowiek, który ukradł bochenek chleba, podobny do Jeana Valjeana. Oficer zabrał go do powozu. Złodziej widział także, jak matka i córka bawią się ze sobą, co byłoby inspiracją dla Fantine i Cosette. Hugo wyobrażał sobie życie mężczyzny w więzieniu oraz matki i córki zabranych sobie nawzajem.

Postać Valjeana jest luźno oparta na życiu byłego skazańca Eugène François Vidocqa. Vidocq został szefem tajnej jednostki policji, a później założył pierwszą prywatną agencję detektywistyczną we Francji. Był także biznesmenem, powszechnie znanym ze swojego zaangażowania społecznego i filantropii. Vidocq zainspirował także Hugo, gdy napisał Ostatni dzień potępionego człowieka. W 1828 r. Vidocq, już ułaskawiony, uratował jednego z robotników w swojej fabryce papieru, podnosząc ciężki wózek na ramiona, tak jak robi to Valjean. Opis Hugo dotyczący Valjeana ratującego marynarza na Orionie niemal dosłownie w liście barona La Roncière opisał taki incydent.

pexels-photo-694740

Hugo wykorzystał odejście więźniów z Bagne w Tulonie w jednym ze swoich wczesnych opowiadań Le Dernier Jour d’un Condamné. Udał się do Tulonu, aby odwiedzić Bagne w 1839 r. i sporządził obszerne notatki, choć zaczął pisać książkę dopiero w 1845 r. Na jednej ze stron notatek o więzieniu napisał dużymi drukowanymi literami możliwe imię swojego bohatera : „JEAN TRÉJEAN”. Kiedy książka została ostatecznie napisana, Tréjean stał się Valjean.

W 1841 r. Hugo uratował prostytutkę przed aresztowaniem za napaść. Wykorzystał krótką część swojego dialogu z policją, opowiadając o uratowaniu Fantine przez Valjeana w powieści. 22 lutego 1846 r., kiedy rozpoczął pracę nad powieścią, Hugo był świadkiem aresztowania złodzieja chleba, podczas gdy księżna i jej dziecko bezlitośnie oglądały scenę od swojego powozu. 29–30 Spędził kilka wakacji w Montreuil-sur-Mer, który stał się wzorem dla miasta, który nazywa M ____- sur-M __.

Podczas buntu w 1832 r. Hugo spacerował ulicami Paryża, widział barykady blokujące mu drogę i musiał schronić się przed ostrzałem. Bardziej bezpośrednio uczestniczył w powstaniu paryskim w 1848 r., pomagając rozbić barykady i stłumić zarówno popularny bunt, jak i jego monarchistycznych sojuszników.

Victor Hugo czerpał inspirację ze wszystkiego, co słyszał i widział, zapisując ją w swoim pamiętniku. W grudniu 1846 r. był świadkiem sprzeczki między starą kobietą przeszukującą śmieci i dzieckiem ulicy, którym mógł być Gavroche. Doinformował się również poprzez osobistą inspekcję paryskiej Conciergerie w 1846 r. Zbierając informacje o niektórych branżach oraz o zarobkach i standardach życia robotników. Poprosił swoje kochanki, Léonie d’Aunet i Juliette Drouet, aby opowiedziały mu o życiu w klasztorach. Wsunął także osobiste anegdoty w fabułę. Na przykład noc poślubna Mariusza i Cosette (Część V, Księga 6, Rozdział 1) odbywa się 16 lutego 1833 r., kiedy to Hugo i jego długoletnia kochanka Juliette Drouet po raz pierwszy się kochali.

O czym jest ta książka?

Tom I Fantine

Historia zaczyna się w 1815 r. w Digne, gdy chłop Jean Valjean, który właśnie został zwolniony po odbyciu wyroku skazującego go na 19 lat więzienia w Bagne w Tulonie – pięć za kradzież chleba dla swojej głodującej siostry i jej rodziny oraz kolejnych czternaście za liczne próby ucieczki – zostaje wyrzucony z karczmy, ponieważ posiadany przez niego żółty paszport naznacza go jako byłego skazanego. Śpi na ulicy, jest zły i zgorzkniały. Dobrotliwy biskup Digne Myriel daje mu schronienie.

W nocy Valjean ucieka ze srebrną zastawą Myriela. Kiedy policja go łapie, Myriel udaje, że podarował sztućce Valjeanowi i naciska, by wziął również dwa srebrne świeczniki. Wyglądało to tak, jakby ich zapomniał. Policja przyjmuje to wyjaśnienie i wychodzi. Myriel mówi Valjeanowi, że jego życie zostało powierzone Bogu i że powinien wykorzystać pieniądze ze srebrnych świeczników, aby stać się uczciwym człowiekiem.

pexels-photo-1333742

Valjean zastanawia się nad słowami Myriela. Kiedy pojawia się okazja, czysto z przyzwyczajenia, kradnie monetę 12-letniemu Petitowi Gervaisowi. Szybko żałuje i w panice przeszukuje miasto w poszukiwaniu Gervaisa. Jednocześnie ta kradzież zostaje zgłoszona władzom. Valjean ukrywa się, gdy go szukają, ponieważ jeśli zostanie schwytany, wróci na galery na całe życie jako recydywista.

Minęło sześć lat, a Valjean, używając pseudonimu Monsieur Madeleine, stał się bogatym właścicielem fabryki i został mianowany burmistrzem miasta określonego tylko jako M ____-sur-M__ (tj. Montreuil-sur-Mer). Idąc ulicą, widzi człowieka o imieniu Fauchelevent przypiętego pod kołami wozu. Kiedy nikt nie chce podnieść wózka, nawet za opłatą, postanawia uratować Faucheleventa. Czołga się pod wozem, udaje mu się go podnieść i uwolnić. Miejski inspektor policji, inspektor Javert, który był przybocznym strażnikiem Bagne w Tulonie podczas uwięzienia Valjeana, staje się podejrzliwy wobec burmistrza po tym, jak zobaczył ten niezwykły wyczyn siły. Znał tylko jednego człowieka, skazańca imieniem Jean Valjean, który mógł coś takiego zrobić.

Wiele lat wcześniej w Paryżu grizette (kobieta z francuskiej klasy pracującej) o imieniu Fantine zakochała w Félixie Tholomyès. Jego przyjaciele, Listolier, Fameuil i Blachevelle zostali sparowani z przyjaciółkami Fantine, Dahlią, Zéphine i Favourite. Mężczyźni porzucają kobiety, traktując ich relacje jako młodzieńczą rozrywkę. Fantine musi korzystać z własnych zasobów, aby opiekować się nią i córką Tholomyèsa, Cosette. Kiedy Fantine przybywa do Montfermeil, zostawia Cosette pod opieką Thénardiersa, skorumpowanego karczmarza, i jego samolubnej, okrutnej żony. Fantine nie zdaje sobie sprawy z tego, że znęcają się nad jej córką i wykorzystują ją jako pracownicę przymusową na rzecz swojej gospody i nadal stara się sprostać rosnącym, wymuszonym i fikcyjnym wymaganiom. Później zostaje zwolniona z pracy w fabryce Jeana Valjeana z powodu odkrycia, iż jej córka urodziła się poza małżeństwem. Tymczasem żądania pieniężne Thardardierów nadal rosną.

W desperacji Fantine sprzedaje swoje włosy i dwa przednie zęby i ucieka się do prostytucji, by zapłacić Thénardierom. Fantine powoli umiera z powodu nieokreślonej choroby. Dandys o imieniu Bamatabois nęka Fantine na ulicy, a ona reaguje, uderzając go. Javert aresztuje Fantine. Ta prosi go o zwolnienie, aby mogła utrzymać córkę, ale Javert skazuje ją na sześć miesięcy więzienia.

Valjean (burmistrz Madeleine) interweniuje i nakazuje Javertowi uwolnienie jej. Javert opiera się, ale Valjean zwycięża i, czując się odpowiedzialny za to, że kobieta straciła pracę w jego fabryce, obiecuje Fantine, że przyprowadzi do niej Cosette. Zabiera ją do szpitala. Javert znów odwiedza Valjeana i przyznaje, że po tym, jak został zmuszony do uwolnienia Fantine, zgłosił go funkcjonariuszom jako Valjeana. Stwierdza jedna, że zdaje sobie sprawę, iż się mylił, ponieważ oficerowie zidentyfikowali kogoś innego jako prawdziwego Jeana Valjeana, mają go w areszcie.

Valjean jest rozdarty, ale postanawia się ujawnić, aby ocalić niewinnego człowieka, którego prawdziwe nazwisko to Champmathieu. Udaje się w podróż, aby wziąć udział w procesie i tam ujawnia swoją prawdziwą tożsamość. Valjean wraca do M ____-sur-M__, aby zobaczyć się z Fantine, a następnie z Javiertem, z którym konfrontuje się w jej szpitalnej sali. Po tym, jak Javert aresztuje Valjeana, ten prosi o trzy dni, by przyprowadzić Cosette do Fantine, ale Javert odmawia. Fantine odkrywa, że ​​Cosette nie ma w szpitalu i z niepokojem pyta, gdzie ona jest. Javert nakazuje jej milczenie, a następnie ujawnia prawdziwą tożsamość Valjeana. Osłabiona dotkliwą chorobą doznaje szoku i umiera. Valjean idzie do Fantine, rozmawia z nią niesłyszalnym szeptem, całuje ją w rękę, a potem wychodzi z Javertem. Później ciało Fantine zostaje bezceremonialnie wrzucone do publicznego grobu.

Tom II – Cosette

Valjean ucieka, ale zostaje schwytany i skazany na śmierć. Król zamienia wyrok na karę dożywotniej służby. Valjean, uwięziony w Bagnie w Tulonie, ryzykując życie ratuje marynarza złapanego w takielunek statku. Widzowie domagają się jego uwolnienia. Valjean udaje własną śmierć, pozwalając sobie wpaść do oceanu. Władze zgłaszają go martwego, a jego ciało zginęło.

Valjean przybywa do Montfermeil w Wigilię Bożego Narodzenia. Znajduje Cosette, która sama zbiera wodę w lesie, i idzie z nią do gospody. Zamawia posiłek i obserwuje, jak Thénardiersowie znęcają się nad nią, jednocześnie rozpieszczając własne córki Éponine i Azelmę Te młode damy źle traktują Cosette za zabawę należącą do nich lalką. Valjean wychodzi i wraca, aby przekazać Cosette prezent – drogą nową lalkę, którą dziewczynka po pewnym wahaniu chętnie przyjmuje. Éponine i Azelma są zazdrosne. Madame Thénardier jest wściekła na Valjeana, podczas gdy jej mąż lekceważy jego zachowanie, dbając tylko o to, by zapłacił za jedzenie i zakwaterowanie.

Następnego ranka Valjean informuje Thénardiersów, że chce zabrać ze sobą Cosette. Madame Thénardier wydaje się uradowana, podczas gdy Thénardier udaje, że kocha Cosette i martwi się o jej dobro, niechętnie z niej rezygnując. Valjean płaci Thénardiersowi 1500 franków, po czym on i Cosette opuszczają gospodę. Thénardier, mając nadzieję, że uda mu się wyciągnąć więcej z Valjeana, biegnie za nimi, trzymając 1500 franków i mówi Valjeanowi, że chce odzyskać Cosette. Informuje go, że ​​nie może zwolnić Cosette bez wiadomości od matki dziecka. Valjean wręcza list od Fantine upoważniający jego posiadacza do zabrania Cosette. Thénardier żąda następnie, aby Valjean zapłacił tysiąc koron, ale Valjean i Cosette odchodzą. Thénardier żałuje, że nie przyniósł pistoletu i wraca do domu.

Valjean i Cosette uciekają do Paryża. Valjean wynajmuje nowe mieszkania w Gorbeau House, w którym on i Cosette mieszkają szczęśliwie. Jednak kilka miesięcy później Javert odkrywa tam ich kwatery. Valjean zabiera Cosette w nadzei na to, że uda im się uciec przed Javertem. Wkrótce z pomocą Faucheleventa znajdują schronienie w klasztorze Petit-Picpus. To człowiek, którego Vajjean uratował przed zmiażdżeniem pod wózkiem i który został ogrodnikiem klasztoru. Valjean także zostaje ogrodnikiem, a Cosette wstępuje do szkoły klasztornej.

Tom III – Marius

Osiem lat później Przyjaciele Abecadła, dowodzeni przez Enjolrasa, przygotowują rewolucję przeciwko Orléanistom (tj. powstanie paryskie w dniach 5–6 czerwca 1832 r., Po śmierci generała Lamarque, jedynego francuskiego przywódcy, który miał współczucie dla klasy robotniczej. Lamarque był ofiarą dużej epidemii cholery, która spustoszyła miasto, a zwłaszcza jego biedne dzielnice, wzbudzając podejrzenie, że rząd zatruł studnie).

Do Przyjaciół Abecadła dołączają biedni z Cour des grands, w tym najstarszy syn Thénardiersa, Gavroche, który jest ulicznikiem.

Jeden ze studentów, Marius Pontmercy, został wyrzucony z rodziny z powodu swoich liberalnych poglądów. Po śmierci ojca, pułkownika Georgesa Pontmercy’ego, Marius odkrywa notatkę, w której instruuje on syna, aby udzielił pomocy sierżantowi Thénardierowi, który uratował życie Pontmercy’ego pod Waterloo. W jednak rzeczywistości Thénardier plądrował zwłoki i przypadkowo uratował życie Pontmercy’emu oraz nazwał się sierżantem pod Napoleonem, aby uniknąć ujawnienia się jako złodziej. W Ogrodu Luksemburskim Marius zakochuje się w pięknej Cosette.

Thénardiersowie również przeprowadzili się do Paryża i żyją w biedzie po utracie gospody. Mieszkają pod nazwiskiem „Jondrette” w Gorbeau House (przypadkowo w tym samym budynku Valjean i Cosette mieszkali krótko po opuszczeniu gospody Thénardiersów). Marius także jest tam lokatorem i mieszka obok Thénardiersów.

Éponine, teraz obdarta i wychudzona, odwiedza Mariusa w swoim mieszkaniu, by błagać go o pieniądze. Aby zaimponować mu, stara się udowodnić swoją umiejętność czytania, czytając na głos książkę i pisząc „The Cops Are Here” na kartce papieru. Marius współczuje jej i daje jej trochę pieniędzy. Po jej wyjściu obserwuje pęknięcie w ścianie w „Jondrettes” w swoim mieszkaniu.

Wchodzi Éponine i ogłasza, że ​​przybywa do nich filantrop wraz ze swoją córką. Aby wyglądać biedniej, Thénardier gasi ogień i łamie krzesło. Nakazuje także Azelmie wybić szybę, co powoduje skaleczenie ręki (tak jak tego oczekiwał Thénardier). Wchodzi filantrop i jego córka – właściwie Valjean i Cosette. Marius natychmiast rozpoznaje dziewczynę. Valjean obiecuje, że wróci z czynszem. Po tym jak on i Cosette wychodzą, Marius prosi Éponine o uzyskaniu dla niego adresu. Éponine, zakochana w Mariusie, niechętnie się na to zgadza. Thénardiersowie również rozpoznali Valjeana i Cosette i przysięgają zemstę. Thénardier korzysta z pomocy Patrona -Minette, znanego i budzącego lęk gangu morderców i rabusiów.

Marius słyszy plan Thénardiera i idzie do Javerta, aby zgłosić zbrodnię. Javert daje Mariusowi dwa pistolety i instruuje go, aby wystrzelił w powietrze, jeśli coś stanie się niebezpieczne. Marius wraca do domu i czeka na przybycie Javerta i policji. Thénardier wysyła Éponine i Azelmę na zewnątrz, aby wyglądali policji. Kiedy Valjean wraca z czynszem, Thénardier wraz z Patronem-Minette, zaskakuje go i ujawnia swoją prawdziwą tożsamość. Marius uznaje Thénardiera za człowieka, który „uratował” życie ojca w Waterloo i nie wie, co zrobić. Próbuje znaleźć sposób na uratowanie Valjeana, nie zdradzając Thénardiera. Valjean zaprzecza znajomości z Thénardierem i mówi mu, że nigdy się nie spotkali. Próbuje uciec przez okno, ale jego ruchy są ograniczone. Jest też zamroczony.

Thénardier nakazuje Valjeanowi zapłacić mu 200 000 franków. Rozkazuje także, aby napisał list do Cosette. Po tym, jak Valjean pisze wiadmość i informuje Thénardiera o swoim adresie, ten wysyła Mme. Thénardier po Cosette. Pani Thénardier wraca sama i ogłasza, że ​​adres jest fałszywy. W tym czasie Valjeanowi udaje się uwolnić. Thénardier postanawia go zabić. Podczas gdy on i Patron-Minette mają to zrobić, Marius przypomina sobie o skrawku papieru, o którym pisała wcześniej Éponine. Wrzuca go do mieszkania Thénardiersa przez szczelinę w ścianie. Thénardier czyta i myśli, że to Éponine wrzuciła go do środka. On, pani Thénardier i Patron-Minette próbują uciec, ale Javert ich powstrzymuje. Aresztuje Thénardierów i Patrona-Minette (z wyjątkiem Claquesousa, który ucieka podczas transportu do więzienia; Montparnasse`a, który zatrzymuje się, by uciec z Éponine zamiast przyłączyć się do rabunku; i Gavroche`a, który nie był obecny i rzadko uczestniczył w rodzinnych przestępstwach). Valjeanowi udaje się uciec, zanim Javert go zobaczy.

Tom IV – Idylla na Rue Plumet i epos na Rue St. Denis

Po zwolnieniu z więzienia Éponine znajduje Mariusa i ze smutkiem mówi mu, że znalazła adres Cosette. Prowadzi go do domu Valjeana i Cosette na Rue Plumet, a Marius obserwuje dom przez kilka dni. W końcu spotykają się z Cosette i deklarują sobie wzajemną miłość. Thénardierom, Patron-Minette`owi i Brujonowi udaje się uciec z więzienia z pomocą Gavroche`a.

Pewnej nocy, podczas jednej z wizyt Mariusa u Cosette, sześciu mężczyzn próbuje najechać dom Valjeana. Jednak Éponine, która siedziała przy bramie, grozi, że krzyknie i obudzi całe sąsiedztwo, jeśli złodzieje nie odejdą. Słysząc to, niechętnie zaniechają wykonania swojego planu. Tymczasem Cosette informuje Mariusa, że ​​wraz z Valjeanem wyruszy za tydzień do Anglii.

Następnego dnia Valjean siedzi na Champ de Mars. Ma problem z kilkukrotnym spotkaniem z Thénardierem w okolicy. Niespodziewanie na jego kolanach ląduje notatka z napisem „Wyjdź”. Widzi postać uciekającą w słabym świetle. Wraca do swojego domu, mówi Cosette, że będą mieszkać w ich drugim domu przy Rue de l’Homme Arme, i potwierdza, że przeprowadzą się do Anglii. Marius próbuje uzyskać zgodę M. Gillenormanda na poślubienie Cosette. Jego dziadek wydaje się surowy i zły, ale tęskni za chłopakiem. Kiedy temperamenty wybuchają, odmawia wyrażenia zgody na małżeństwo, każąc Mariusowi uczynić Cosette swoją kochanką. Obrażony Marius wychodzi.


Następnego dnia studenci buntują się i wznoszą barykady na wąskich uliczkach Paryża. Gavroche zauważa Javerta i informuje Enjolrasa, że ten jest szpiegiem. Kiedy Enjolras stawia mu sprawę, przyznaje się do swojej tożsamości i rozkazu szpiegowania studentów. Enjolras i pozostali uczniowie przywiązują go do słupa w restauracji Corinth. Później tego samego wieczora Marius wraca do domu Valjeana i Cosette na Rue Plumet, ale stwierdza, że ​​dom jest już pusty. Następnie słyszy głos mówiący mu, że jego przyjaciele czekają na niego przy barykadzie. Zrozpaczony widząc, że Cosette nie ma, słucha głosu i odchodzi. Kiedy Marius przybywa na barykadę, „rewolucja” już się rozpoczęła. Kiedy pochyla się, by podnieść beczkę prochu, podchodzi żołnierz, który chce go zastrzelić. Jednak mężczyzna zakrywa lufę pistoletu żołnierza dłonią. Żołnierz strzela, śmiertelnie się raniąc.

Tymczasem żołnierze się zbliżają. Marius wspina się na szczyt barykady, trzymając w jednej ręce pochodnię, w drugiej beczkę prochu i grozi żołnierzom, że wysadzi barykadę. Po potwierdzeniu tego, żołnierze wycofują się z barykady. Marius postanawia udać się na mniejszą barykadę, którą uważa za pustą. Kiedy się odwraca, mężczyzna, który wcześniej do niego strzelił, woła go po imieniu. Marius odkrywa, że ​​ten mężczyzna to tak naprawdę Éponine, ubrana w męskie ubranie. Leżąc na jego kolanach, wyznaje, że to ona powiedziała mu, aby poszedł na barykadę, mając nadzieję, że umrą razem. Wyznaje także, że uratowała mu życie, ponieważ chciała umrzeć, zanim on to zrobi.

W tym momencie możemy dowiedzieć się także, że Éponine anonimowo rzuciła notatkę Valjeanowi. Kobieta następnie mówi Mariusowi, że ma dla niego list. Wyznaje również, że otrzymała go dzień wcześniej, początkowo nie planując mu go przekazać, ale jednak postanawia to zrobić, obawiając się, że będzie na nią zły przez całe życie pozagrobowe. Po tym, jak Marius bierze list, Éponine prosi go, by pocałował ją w czoło, kiedy ona umrze. Wydając z siebie ostatnie tchnienie, wyznaje, że była w nim „trochę zakochana” i umiera.

Marius spełnia jej prośbę i idzie do tawerny, aby przeczytać list. Jest napisany przez Cosette. Dowiaduje się o miejscu pobytu dziewczyny i pisze do niej list pożegnalny. Wysyła Gavroche`a, by go jej dostarczył, ale ten zostawia go u Valjeana. Mężczyzna, dowiadując się, że kochanek Cosette walczy, początkowo odczuwa ulgę, ale godzinę później wkłada mundur Gwardii Narodowej, zbroi się w broń i amunicję i opuszcza dom.

Tom V – Jean Valjean

Valjean przybywa na barykadę i natychmiast ratuje ludzkie życie. Nadal nie jest pewien, czy chce chronić Mariusa, czy go zabić. Marius rozpoznaje Valjeana od pierwszego wejrzenia. Enjolras ogłasza, że już ​​prawie nie ma nabojów. Kiedy Gavroche wychodzi poza barykadę, by zebrać więcej amunicji od martwych gwardzistów narodowych, zostaje postrzelony przez żołnierzy.

Valjean zgłasza się na ochotnika do egzekucji Javerta, a Enjolras udziela pozwolenia. Valjean usuwa Javert z pola widzenia, a następnie wystrzeliwuje w powietrze, pozwalając mu odejść. Marius błędnie uważa, że ​​Valjean zabił Javerta. Gdy barykada upada, Valjean zabiera rannego i nieprzytomnego Mariusa. Wszyscy inni studenci zostają zabici. Valjean ucieka kanałami, niosąc ciało chłopaka. Unika patrolu policyjnego i dociera do bramy wyjściowej, ale zastaje ją zamkniętą. Thénardier wyłania się z ciemności. Valjean rozpoznaje go, ale jego brudne oblicze uniemożliwia Thénardierowi rozpoznanie go. Myśląc, że Valjean jest mordercą chwytającym zwłoki ofiary, Thénardier oferuje otwarcie bramy dla pieniędzy. Gdy przeszukuje kieszenie Valjeana i Mariusa, ukradkiem zdziera kawałek płaszcza Mariusa.

Thénardier bierze trzydzieści franków, które znalazł, otwiera bramę i pozwala Valjeanowi wyjść, spodziewając się, że pojawienie się Valjeana wychodzącego z kanału odwróci uwagę ścigającej go policji. Po wyjściu Valjean spotyka Javerta i prosi o czas, aby zwrócić Mariusa rodzinie. Javert zgadza się, zakładając, że Marius umrze w ciągu kilku minut. Po pozostawieniu Mariusa w domu dziadka, Valjean prosi o pozwolenie na krótką wizytę we własnym domu, a Javert zgadza się. Tam oficer mówi Valjeanowi, że będzie na niego czekał na ulicy, ale kiedy Valjean skanuje ulicę z okna, stwierdza, że ​​Javert zniknął. Javert idzie ulicą, uświadamiając sobie, że jest uwięziony między swoją ścisłą wiarą w prawo a łaską, którą okazał mu Valjean. Uważa, że ​​nie może już oddać Valjeana władzom, ale nie może też ignorować swojego obowiązku wobec prawa. Nie mogąc poradzić sobie z tym dylematem, popełnia samobójstwo, rzucając się w Sekwanę.

Marius powoli wraca do zdrowia po odniesionych obrażeniach. Kiedy on i Cosette przygotowują się do ślubu, Valjean wyposaża ich w fortunę w wysokości prawie 600 000 franków. W trakcie ich wesela odbywającego się podczas uroczystości Mardi Gras, Valjean zostaje zauważony przez Thénardiera, który następnie nakazuje Azelmie pójść za nim.

Po ślubie Valjean wyznaje Mariusowi, że jest byłym skazanym. Marius jest przerażony, przyjmuje, iż mężczyzna posiada najgorsze cechy moralne i stara się ograniczyć jego czas z Cosette. Valjean zgadza się na wyrok Mariusa i separację z Cosette. Jednak traci woleę życia.

Thénardier przychodzi do Mariusa w przebraniu, ale ten go rozpoznaje. Thénardier próbuje szantażować Mariusa tym, co wie o Valjeanie, ale robiąc to, mimowolnie koryguje błędne poglądy Mariusa na temat starszego mężczyzny i ujawnia wszystko, co zrobił. Próbuje przekonać go, że ​​Valjean jest mordercą, i przedstawia płaszcz, który wyrwał jako dowód. Oszołomiony Marius rozpoznaje materiał jako część własnego płaszcza i zdaje sobie sprawę, że to Valjean uratował go z barykady. Marius wyciąga garść banknotów i ciska nimi w twarz Thénardiera. Następnie konfrontuje go z jego przestępstwami i oferuje mu ogromną sumę za odejście. Thénardier przyjmuje ofertę i wraz z Azelmą podróżuje do Ameryki, gdzie zostaje handlarzem niewolników. W drodze do domu Valjeana, Marius mówi Cosette, że Valjean uratował mu życie na barykadzie. Przybywają, by znaleźć umierającego mężczyznę i pojednać się z nim. Valjean opowiada Cosette o jej matce. Umiera zadowolony i zostaje pochowany pod pustą płytą na cmentarzu Père Lachaise.


Ówczesny odbiór

Pojawienie się powieści było bardzo oczekiwanym wydarzeniem, ponieważ Victor Hugo został uznany za jednego z najwybitniejszych poetów Francji w połowie XIX wieku. New York Times ogłosił swoją publikację już w kwietniu 1860 r. Hugo zabronił swoim wydawcom streszczenia historii i odmówił zezwolenia na drukowanie fragmentów powieści przed publikacją. Poinstruował wydawców, aby zawierzyli jego wcześniejszym sukcesom.

Wydanie dwóch pierwszych tomów m poprzedziła masowa kampania reklamowa w Brukseli 30 lub 31 marca oraz w Paryżu 3 kwietnia 1862 r. Pozostałe tomy opublikowano 15 maja 1862 r. Co ciekawe wraz z nimi pojawiły się krytyczne reakcje (często negatywne). Niektórzy krytycy uznali temat poruszany w książce za niemoralny, inni narzekali na nadmierny sentymentalizm, a inni byli zaniepokojeni pozorną sympatią do rewolucjonistów. L. Gauthier napisał w Le Monde z 17 sierpnia 1862 r .: „Nie da się odczytać bez niepokonanego wstrętu wszystkich szczegółów, które podaje pan Hugo dotyczących udanego planowania zamieszek.”

Bracia Goncourt uznali tę powieść za sztuczną i rozczarowującą. Flaubert nie znalazł w niej „ani prawdy, ani wielkości”. Skarżył się, że bohaterowie byli prymitywni i stereotypowi – wszyscy „mówią bardzo dobrze – ale wszyscy w ten sam sposób”. Uznał to za „infantylny” wysiłek i „zakończył” karierę Hugo jak „upadek boga”.

W przeglądzie prasowym Charles Baudelaire pochwalił Hugo za skupienie uwagi publicznej na problemach społecznych, choć uważał, że taka propaganda jest przeciwieństwem sztuki. Prywatnie karcił go. Kościół katolicki zakazał czytania tej książki, umieszczając ją w Indeksie Ksiąg Zakazanych.

Książka jednak okazała się sporym sukcesem komercyjnym od czasu publikacji. Już w roku publikacji została przetłumaczona na wiele języków, m.in.: na włoski, grecki i portugalski.

Pozdrawiam,
Ania
P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!
A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Odpuść sobie tę książkę!

Środę rozpoczynam od recenzji książki, którą spokojnie możecie sobie podarować, chyba że bardzo nie macie co ze sobą zrobić w domu i koniecznie musicie przekonać się, że jest tak zła, jak o niej piszę.

Znacie mnie (mam nadzieję) i wiecie, że zawsze staram się znaleźć coś pozytywnego w książce, którą Wam przedstawiam, ponieważ to nie jest tak, że powieść jest nieciekawa i nieudana od początku do końca. Wydaje mi się, że ktoś, kto dokonuje selekcji powieści w wydawnictwach ma jakieś poczucie estetyki i wyczucie, że coś może się spodobać lub nie. Ale czasem okazuje się, że książka jest czymś zupełnie innym niż się zakładało i takie rozczarowanie boli. I to bardzo.

Psychopaci Stephen Seager

Z pewnością natknęliście się na reklamę tej książki gdzieś w social mediach. I nie wiem, czy to przez okładkę tej książki (nieco wstrząsająca i pokazująca trudy pracy w zakładzie dla osób psychicznie chorych lub w więzieniu) i wydała mi się ona bardzo ciekawą pozycją. Zaczęłam słuchać – ostatnio jakoś tak mam, że preferuję audiobooki od książek tradycyjnych, papierowych. No i niestety rozczarowanie.

pf_1584523993

Ta książka teoretycznie opisuje trudy pracy w ośrodku dla psychopatów, ludzi, którzy zostali skazani za dokonanie ciężkich przestępstw, ale którzy po badaniu psychiatrycznym wykazywali spore zaburzenia. Głównym bohaterem jest doktor Stephen Seager, psychiatra, który ze względu na kłopoty finansowe po zakończeniu kryzysu finansowego w 2008 roku musiał szukać pracy w tego typu ośrodku. Trafia do instytucji Gorman State w Napa, zwanej przez pracowników Gomorą. Dlaczego? Podejrzewam, że ze względu na to, co się w tym miejscu wyprawia – psychopaci to specjalna grupa ludzi, którzy niekiedy z premedytacją wykorzystują postawioną im diagnozę: brutalnie atakują innych pacjentów oraz personel medyczny, handlują kontrabandą i grożą wszystkim dookoła, ponieważ mogą. Nikt im przecież nie powie, że nie mogą, chorzy są.

Wiecie, co właśnie odkryłam? Kiedy opisuję tę książkę, ona wcale nie wydaje mi się taka zła. Gdybym miała skupić się tylko i wyłącznie na opisanych w niej wydarzeniach, nie byłoby się do czego przeczepić. Jest coś gorszego i tym czymś jest sposób jej napisania. Nie wiem w sumie, jak ją nazwać. Nie jest to literatura faktu, ani dokument. Ale coś w formie zbeletryzowanego pamiętnika głównego bohatera, który przeplatany jest swego rodzaju wstawkami faktograficznymi. I pewnie domyślacie się, że to nie mogło się udać. Macie rację, wyszło tak sobie. A nawet gorzej.

Moja ocena

Czy powinnam napisać coś więcej ponad to, co już zdążyłam opisać? Szkoda czasu na tę książkę, chyba że jest to Wasza ostatnia książka i nie macie widoków na uzupełnienie zapasów.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Stephen Seager
Tytuł: Psychopaci
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 408
Cena: 42,90 złotych

 

 

Nie tylko brak pieniędzy prowadzi do patologii

Dziś nie będzie o tym, w jaki sposób można uchronić się przed najbardziej popularnym wirusem na ziemi. Zdaję sobie sprawę, że każdy z nas z utęsknieniem wyczekuje informacji o tym, że stan wyjątkowy wreszcie się skończy. Niestety wybrałam na dzisiejszą recenzję książkę niezbyt łatwą i wydaje mi się, że równie dołującą jak rzeczywistość za oknem. Ale mam nadzieję, że znajdzie się pomiędzy Wam ktoś, kto tę pozycję doceni.

O książce „Chłopiec” Zbigniewa Zyśki dowiedziałam się przypadkiem. Przeglądałam Facebooka i zainteresował mnie następujący opis:

Mateusza porywa wir nocnego życia w wielkim mieście. W przeciwieństwie do ojca gliniarza, rujnuje swoje życie osobiste i zawodowe. Przy życiu utrzymuje go głód doznań, prymitywnych i hedonistycznych, oraz pewien dług…

Jednak opis ten nie jest wyczerpujący i nie za bardzo daje poznać, o czym dokładnie jest ta książka.

Jak zepsuć sobie życiorys na 100%

Wyobraźcie sobie chłopaka z dobrego…nie, to jest złe określenie,,, z dostatniego domu. Ojciec jest szychą w policji, matka- też jest. Ma młodszego brata, takiego chłopaczka, którego wszędzie pełno, który być może chce być jak starszy brat. Natomiast Mateusz to ktoś, kto uwielbia imprezy, kobiety, narkotyki. Lista jego wybryków i imprezowego doświadczenia dokładnie przypomina to, co możemy widzieć na amerykańskich filmach: samochody, kumple dzielący z nim wspólne przygody, narkotyki (i rzeczy w stylu zlizywania kreski ze skóry kobiet), no po prostu żyć nie umierać. I nagle, pewnego dnia okazuje się, że to życie się skończyło. Ten młodszy brat, którego Mateusz tak nie cierpiał ginie w wypadku samochodowym w pożyczonym od starszego chłopaka samochodzie.

 

20200313_113958
Zbigniew Zyśk „Chłopiec”

Świat się zmienia. Pojawiają się wyrzuty sumienia, coraz więcej imprez, używek i przygód z kolegami. W trakcie jednej z nich Mateusz zostaje wplątany w niewygodną sytuację: ratuje życie policjantowi i w związku z tym musi odpracować dług u handlarza narkotyków. Co się nagle okazuje? Że trzeba wziąć się z życiem za bary, ale Mateusz nie potrafi jeszcze tego zrozumieć i wciąż popełnia te same błędy.

Moja ocena

Nie jest to książka łatwa w odbiorze. Mimo swoich niewielkich rozmiarów ma w swojej treści tak ogromny ładunek emocjonalny, że ciężko niekiedy jest się z nim zmierzyć. W dodatku wszystkie wydarzenia następują po sobie w takim tempie, że aż czasami trudno się w nich połapać. Oj, nie jest to łatwa książka.

Jeśli wciągają Was historie o gangsterach, coś w stylu „Ślepnąc od świateł” Jakuba Żulczyka to myślę, że jest to coś dla Was. I muszę oczywiście nadmienić, że Mateusz ma w sobie wiele z Kuby – głównego bohatera wspomnianej przeze mnie wcześniej powieści. Przypadek? Mam nadzieję.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Zbigniew Zyśk
Tytuł: Chłopiec
Wydawnictwo: Oficynka
Liczba stron: 239
Cena: 35 złotych

 

Trochę zmian, czyli o tym, co nowego na blogu

Dziś nie będzie o książkach, ale raczej o tym, co nowego planuję wprowadzić w związku z działalnością na blogu oraz w moich social media. Zapraszam Was do czytania dalej, ponieważ wiele z tych zmian będzie dotyczyło chociażby takich kwestii jak organizowanie rozdań.

Facebook

Dotychczas na Facebooku pojawiał się jeden wpis dziennie na temat książek, zapowiedzi, nowości oraz wpisów na blogu. Od lutego planuję zwiększyć liczbę wpisów do dwóch dziennie. Z tego powodu będziecie mogli poczytać co nieco zarówno z rana, jak i wieczorem. Mam nadzieję, że te informacje dotrą do większej ilości osób.

Nadal na Facebooku będą pojawiały się rozdania i konkursy. Planuję przynajmniej jedno rozdanie w miesiącu. Dodatkowo chciałabym nagradzać jedną osobę, która okaże się najbardziej aktywnym fanem. Nagrodami będą oczywiście książki.

Pamiętajcie, że wszystkie konkursy organizuję dla osób, które obserwują moje konto Facebook, dlatego, jeśli jeszcze tego nie robicie, wciśnijcie „Lubię to”.

Facebook Subiektywna Lista Lektur (klik)

 Instagram

Jak zawsze codzienna dawka książek znajduje się na Instagramie i to się nie zmieni. Może poza liczbą publikowanych zdjęć. Dodatkowo zdecydowałam się na przeprowadzanie live`a raz w tygodniu we wtorki wieczorem.

Instagram Subiektywna Lista Lektur (Klik)

 

Podcast

Niestety albo stety zawieszony na czas nieokreślony. Nie podoba mi się jego formuła, muszę ją przemyśleć i zastanowić się, w jaki sposób miałabym komunikować się z Wami. Muszę też zadbać, żeby te nagrania brzmiały jak najbardziej profesjonalnie: z dobrym dźwiękiem, świetną czołówką i miejscem, w którym będzie można znaleźć te nagrania w szybki i nieskomplikowany sposób. Stworzyłam w tym celu konto na You Tube, ale nie podaję linku dlatego, że poza obrazkiem w tle jeszcze nic tam nie ma.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie! Jeśli podobają Ci się te zmiany, daj mi znać w komentarzach. Jestem też otwarta na inne sugestie 🙂

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Postanowienia noworoczne -jak je wyznaczyć, żeby osiągnąć cele

Koniec grudnia i zbliżający się początek nowego roku to ten moment, w którym warto zaplanować cele na nadchodzące 365 dni. Postanowienia noworoczne, bo o nich tutaj mowa to nieco kontrowersyjna kwestia. Dlaczego kontrowersyjna? Posłuchaj w podcaście. Link znajduje się na samym dole strony.

Dziś nie będzie o książkach, dlatego, że jak chyba większość zapracowanych osób, również mnie dopadła choroba odkładania wszystkiego na potem. I nie udało mi się spełnić moich postanowień noworocznych z ubiegłego roku. No, ale mocno mnie to nie zmartwiło, ponieważ statystyki mówią, że jedynie co 20 osoba spełnia wszystkie postawione sobie cele. Hmmm, czy to przypadkiem nie te osiągające sukces osoby, o których ciągle opowiada nam Brian Tracy?

Dlatego tym razem postanowiłam wziąć byka za rogi i poplanować te sprawy, na które mam wpływ. Na przykład na własne zdrowie, sposób spędzania wolnego czasu, itp.

Zanim opowiem Wam o stawianiu celów, to może kilka słów o postanowieniach noworocznych jako takich? Po co nam one? Otóż, jak zauważają psychologowie, jest to nasza odpowiedź na początek nowego roku. A ten z kolei traktujemy jak symboliczne rozpoczęcie, być może, lepszego życia. Wiecie, takie: „teraz jest nowy rok, nowe życie, z pewnością nadrobimy to, czego nie udało się zrobić wcześniej”. Problem jednak polega na tym, że w większości przypadków pozostają tylko postanowienia, nie ma w nich czynów. Albo pojawia się słomiany zapał. Nie wiem jak Wy, ale ja nie lubię pierwszych trzech tygodni na siłowni, ponieważ wszyscy nagle postanawiają żyć zdrowo i nie ma wolnych szafek, na sali fitness ludzie niemalże wchodzą sobie na głowę. A potem, po tych około trzech tygodniach, jest już normalnie.

architect composition data demonstration

No, ale wracając do tematu. Dlaczego kontrowersyjne? Ponieważ ich nie dotrzymujemy. Być może nasze cele są nierealne, źle sformułowane, niejasne albo…wcale nie chcemy zmian, ale planujemy je, ponieważ tak trzeba. Z tego powodu pojawiła się teoria, że te nasze postanowienia na nowy rok to zwykła ściema, ponieważ nie ważny jest czas, ale sama chęć zmiany. Cóż, zgadzam się z tym, ale uważam też, że rozpoczęcie nowego roku może być dobrym narzędziem do wprowadzenia zmian.

Czym jest cel i dlaczego musisz to wiedzieć?

Zajrzyjmy najpierw do mądrych książek, żeby dowiedzieć się, czym jest cel. W psychologii jest to nic innego, jak efekt lub stan rzeczy, który jest wynikiem jakiejś czynności lub stanu rzeczy. W filozofii to nic innego jak przyszłe działanie, do którego dąży człowiek. Sam cel może być pozytywny lub negatywny, główny lub uboczny. Być może zainteresują Was te ostatnie, które mogą być niezamierzone i powstawać w wyniku usiłowania zrealizowania przez człowieka swojego pierwotnego założenia. Czyli tak bardziej po polsku: jeśli będziemy coś robić, to może wydarzyć się coś, czego nie planowaliśmy i to coś może być dla nas dobre lub nie.

Dlaczego musisz o tym wiedzieć? Ponieważ nie wiedząc, czym jest cel i jak go sobie dobrze wyznaczyć, nie będziesz w stanie planować, a to oznacza, że nie zrobisz dokładnie tych rzeczy, które byś chciał. Proste.

Bierzemy się do opracowywania celów.

Cel według metody SMART

Obecnie jest to chyba jedna z najbardziej rozpowszechnionych metod wyznaczania celów. Co oznacza? Nazwa to akronim, który bierze się od angielskich słów:

  • Specific (Skonkretyzowany),
  • Measurable (Mierzalny),
  • Achievable (Osiągalny),
  • Relevant (Istotny),
  • Time-bound (Określony w czasie).

Czyli nasze pragnienie powinno być dla nas przede wszystkim konkretne, a jego sformułowanie proste i nie pozostawiające luki na nadinterpretację, błędne rozumienie, itp. Dodatkowo ma być tak określony, aby jego wypełnienie mogło być w jakiś sposób zmierzone (wyrażony liczbowo na przykład). Musimy też pamiętać o tym, że cel musi być dla nas osiągalny, ponieważ ten zbyt ambitny nie tylko nas zdemotywuje, ale również sprawi, że nie będziemy chcieli podejmować żadnych wysiłków w jakąkolwiek stronę. Oczywiście, cel powinien stanowić jakąś wartość dla planującego i być dla niego krokiem w przód. No i na koniec, powinien mieć określony zakres czasowy, w którym będziemy chcieć go osiągnąć.

Przykład takiego celu:

Chciałabym nauczyć się języka hiszpańskiego w stopniu C2. Biorąc pod uwagę to, że mój obecny poziom to A2/B1, właściwym dla mnie celem będzie dociągniecie do B1 do końca roku szkolnego. Mój cel jest konkretny, ponieważ zaznaczyłam, że uczę się tylko jednego języka, jest dla mnie ważny, ponieważ hiszpański jest mi niezbędny do pracy, osiągalny – uczę się szybko i do końca roku szkolnego zostało mi ponad 6 miesięcy (i przy okazji określony w czasie). Jest też mierzalny, ponieważ wystarczy, że mój nauczyciel zrobi mi test na dany poziom i wszystko będzie jasne.

white blank notebook

Co na to wszystko Brain Tracy?

Nieco inne podejście można zaobserwować u Briana Tracy`ego – jednego z najbardziej znanych mówców motywacyjnych i guru wszystkich sprzedawców. Podaje on wiele zasad mówiących o tym, w jaki sposób zabrać się za realizację swoich celów. Należą do nich przede wszystkim:

  1. Stop dla słowa „kiedyś” – brak wymówki to po prostu dobry sposób na realizację celów. Tak robią najlepsi, więc chyba działa 

  • Uczenie się od ekspertów -czyli obserwacja innych osób, które odniosły sukces w swojej dziedzinie, zdobywanie nowych informacji i uczenie się z doświadczeń innych.

  • Znalezienie swojego życiowego celu – to można osiągnąć poprzez tak zwane obrazowanie. Wygląda to tak, że siadamy sobie z kartką i długopisem i przyglądamy się swojemu życiu z boku. Patrzymy na siebie oczekując idealnego rezultatu i zastanawiamy się nad tym, w jaki sposób możemy to zrobić. Następnie przychodzi pora na spisanie 10 celów, których wypełnienie powinno pomóc nam osiągnąć taki stan. I…wybieramy jeden, ten, który najbardziej przyczyniłby się do tego, że nasze życie byłoby najlepsze z możliwych.

  • Zarządzanie czasem – pamiętajmy, że pewnie nie uda nam się zrobić wszystkiego, co zaplanowaliśmy, ale musimy pamiętać, żeby zrobione zostały rzeczy najważniejsze.

  • Cel w formie pytania –  najlepiej otwartego, w stylu: „Co mogę zrobić, żeby mieć czas na 3 sesje jogi w tygodniu?”. Do tego spisujemy około 20 odpowiedzi. Dosłownie wszystko, co przychodzi do głowy, jak w burzy mózgu. To powinno wymusić na nas myślenie o rozwiązaniu naszego problemu.

  • Myślenie o bogaceniu się – jeśli marzy Ci się zostać milionerem, musisz wyrobić sobie nawyk myślenia i działania jak ludzie bogaci. I tutaj odsyłam Cię do książek Briana Tracy.

  • Nie wolno rezygnować – nie zawsze wszystko zadziała od razu. Trzeba próbować, nawet kilka razy po to, aby przekonać się, czy dane rozwiązanie na pewno dla nas działa lub nie. Nawet jeśli się nie uda, zyskamy wiedzę, a ta pomoże nam uniknąć takiego samego wyniku w przyszłości.

  • Bądź przykładem dla innych –  świetny motywator dla tych, którzy boją się przede wszystkim opinii innych osób. Nie przestawaj w dążeniu do stania się lepszym, aż ludzie zaczną przychodzić do Ciebie po poradę.

  • Wyrób dobre nawyki –  ponad 90% naszych działań to nawyki, dlatego dobrze jest wyrobić sobie te właściwe. Trzeba pamiętać, że pozytywne przyzwyczajenia formują się długo, ale łatwo z nimi żyć. Te złe zapadają w pamięć szybko, ale ciężko z nimi egzystować.

  • Nie rezygnuj ze swoich marzeń. Nigdy.

Jak uważacie? Pomocne? Którą metodę pracy nad sobą wykorzystalibyście do ustalania swoich postanowień noworocznych? Dajcie znać w komentarzu.

Pamiętajcie również o subskrypcji podcastów. Wystarczy kliknąć na przycisk follow, żeby być na bieżąco!

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym odcinku!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Rozdanie 13-17 listopada

No i znowu konkurs 🙂

Zapraszam na rozdanie z okazji…bez okazji 🙂 Czyli jak co miesiąc.

Co trzeba zrobić, aby wziąć w nim udział?

Sprawa jest bardzo prosta, wystarczy:

  1. Polubić profil na Facebooku https://www.facebook.com/ksiazkisubiektywnie/ oraz udostępnić post konkursowy na swoim profilu.
  2. Do wygrania książka „Szóste piętro” autorstwa Alexa Sinclaira.
  3. Rozdanie trwa od 13 do 17  listopada 2019.
  4. Nazwisko zwycięzcy zostanie ogłoszone na profilu Subiektywna Lista Lektur na Facebooku w poniedziałek 18 listopada.

Powodzenia!

pf_1573550288

 

REGULAMIN ROZDANIA

1.Organizatorem konkursu jest blog Subiektywna Lista Lektur.

2.Rozdanie  prowadzone jest za pośrednictwem portalu społecznościowego Facebook.

3.Rozdanie rozpoczyna się 13 września  i kończy 17 września 2019 o godzinie 23:59.

4.Rozdanie  nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach
hazardowych (Dz. U. z 2009 Nr 201 poz. 1540 z późn. zm.).

5.Uczestnik rozdania musi mieć ukończone 16 lat.

6.Aby wziąć udział w rozdaniu na Facebooku należy zaobserwować profil: Subiektywna Lista Lektur https://www.facebook.com/ksiazkisubiektywnie/ oraz udostępnić wpis konkursowy na swoim profilu na Facebooku.

7. Nagrodą w rozdaniu  jest książka „Szóste piętro” autorstwa Alexa Sinclaira.

8. Zwycięzca rozdania zobowiązany jest na wystawienie na swoim profilu zdjęcia z otrzymaną nagrodą oraz oznaczenie na zdjęciu nazwy profilu @ksiazkisubiektywnie, w przeciwnym razie nie będzie mógł brać udziału w następnych rozdaniach.

9. Zwycięzca zostanie wybrany przez organizatorów, a wyniki rozdania  zostaną ogłoszone najpóźniej 18 listopada na profilu Facebookowym https://www.facebook.com/ksiazkisubiektywnie/

10. Jeśli po rozdaniu  uczestnik konkursu przestanie obserwować profil, zostanie on wyłączony z pozostałych konkursów organizowanych przez blog Subiektywna Lista Lektur.

11. Jeśli osoba, która zostala wylosowana w przeciągu 48 h nie poda swoich danych traci prawo do nagrody. Wówczas taka nagroda będzie przekazana następnej osobie, która brała udział w rozdaniu.

12. Rozdanie dla osób przebywających na terenie Polski.

13. Konta typowo zakładane na konkursy, rozdania  gdzie nie ma zdjęć właściciela profilu nie będą brane pod uwagę w rozdaniu.

14. Rozdanie  nie jest w żaden sposób sponsorowane, administrowane czy powiązane z portalem Facebook.

 

#3 Poradniki o minimalizmie

Minimalizm jest jednym z ciekawszych sposobów na życie i łączy się z modną obecnie filozofią zero waste. Oczywiście, jak w przypadku każdego innego stylu życia, również wokół minimalizmu pojawia się wiele przekłamań i półprawd. W tym odcinku polecam poradniki, z których można wyczytać jak to z minimalizmem jest naprawdę.

Mój 52 Book Challenge – update

Nie tak dawno pisałam Wam o tym, że planowałam wziąć udział w wyzwaniu książkowym, chyba najpopularniejszym w tym kraju, czyli Przeczytam 52 książki w 2019 roku. Oto krótki update co do postępów w czytaniu. W tym roku jestem bardzo zadowolona z mojego czytania, ponieważ w połowie lipca udało mi się zakończyć wyzwanie. Oczywiście czytam i … Czytaj dalej Mój 52 Book Challenge – update

Nie tak dawno pisałam Wam o tym, że planowałam wziąć udział w wyzwaniu książkowym, chyba najpopularniejszym w tym kraju, czyli Przeczytam 52 książki w 2019 roku. Oto krótki update co do postępów w czytaniu.

W tym roku jestem bardzo zadowolona z mojego czytania, ponieważ w połowie lipca udało mi się zakończyć wyzwanie. Oczywiście czytam i słucham dalej. Idę na rekord i zobaczymy, przez ile książek uda mi się przebrnąć w tym roku. Poniżej przedstawiam listę tego, co udało mi się przeczytać/przesłuchać do tej pory.

 

1 . Front burzowy Jim Butcher
2. Pełnia księżyca Jim Butcher
3. Śmiertelna groźba Jim Butcher
4. Rycerz lata Jim Butcher
5.Śmiertelne maski Jim Butcher
6. Krwawe rytuały Jim Butcher
7.Martwy rewir Jim Butcher
8. Dowody winy Jim Butcher
9. Biała noc Jim Butcher
10. Drobna przysługa Jim Butcher

Przy okazji, wydawnictwo Mag szykuje już dwie nowe części Akt Dresdena – Zmiany będą dostępne od 27 września 2019 roku, a 25 października 2019 roku pojawi się „Opowieść o duchach”. Mam nadzieję, że będzie na co czekać. A przy okazji, poczytajcie nieco o Aktach Dresdena tutaj 

11.Uprowadzona Charlie Donlea (moja recenzja jest —> Kryminał dla wytrwałych – Uprowadzona Charlie Donlea
12. Żona mordercy Rachel Caine
13. Morderczyni Sarah A. Denzil
14. Zasady wywierania wpływu na ludzi Robert Cialdini
15. Jak oszczędzać czas i pieniądze Marcin Pietraszek
16. Na psa urok Kevin Hearne
17. Raz wiedźmie śmierć Kevin Hearne
18. Kojot i zbrodnia Kevin Hearne
19. Zdrajca Kevin Hearne
20. Między młotem a piorunem Kevin Hearne
21. Skazane Katarzyna Borowska, Anna Matusiak-Rześniowiecka
22 .Mój ojciec jest mordercą Rachel Caine
23. Hera moja miłość Anna Onichimowska
24.  Kto porwał Daisy Mason Cara Hunter
25. Kto mieszka za ścianą Cara Hunter (recenzja tej książki znajduje się —> Kto mieszka za ścianą? Wiesz?)
26. Jeśli będę miał zły dzień ktoś umrze Christian Unge (recenzja —-> Lekarskie non-fiction ze Szwecji )
27. Stulecie chirurgów Jurgen Thorwald
28. Astrofizyka dla zabieganych Neil deGrasse Tyson
29. Triumf chirurgów Jurgen Thorwald
30. Mój szef jest idiotą Thomas Erikson (poczytajcie o niej tutaj —> Mój szef jest idiotą Thomas Erikson )
31. Kołysanka Bartłomiej Piotrowski
32. Demony. Księga odpowiedzi Lester Sumrall
33. Kapłanka w bieli Trudi Canavan
34. Dziennik kata John Ellis (recenzję znajdziecie—–> Niezyskanie studium ludzkiego zachowania w obliczu śmierci, czyli „Dziennik kata” Johna Ellisa 

books on bookshelves
Photo by Mikes Photos on Pexels.com

35. Ostatnia z dzikich Trudi Canavan
36. Głos bogów Trudi Canavan
37. Misja ambasadora Trudi Canavan
38. Królowa zdrajców Trudi Canavan
39. Kronika wykrakanej śmierci Kevin Hearne
40. Nóż w lodzie Kevin Hearne
41.Kołek na dachu Kevin Hearne
42. Raj Marta Guzowska
43. Mrok Alicja Wlazło
44. Nasze małe kłamstwa Sue Watson
45. Perfekcyjne kłamstwo Minka Kent
46. Idealne małżeństwo Kimberly Belle
47. Indygo Michał Jan Chmielewski
48. Dom jętki James Hazel
49. Twardy zawodnik Marek Stelar
50. Dziecięce zabawy Tomasz Mróz
51. Kruchy dom duszy Jurgen Thorwald
52. Jak zostać mistrzem. Trening doskonałości Robert Greene
53. Berserk Paweł Majka
54. Berserk spowiednik Paweł Majka
55. Becoming Michelle Obama
56. Ostatnie królestwo Bernard Cornwell

books stack old antique
Photo by Pixabay on Pexels.com

57. Nawyki zen Leo Babauta

Tak na razie wygląda moja lista przeczytanych książek na ten rok. Jak już wspomniałam, idę na rekord i nie ustaję w dalszym czytaniu. Moja półka na książki pęka w szwach, na Instagramie mogliście nawet zobaczyć, że pod ciężarem nowości pękła mi szklana (!!!) półka. Podobnie jest z moją wirtualną półką na Storytel 🙂

Jak idzie Wam czytanie książek? Podzielcie się najlepszymi tytułami w komentarzu 🙂

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

 

Jak tanio kupować książki

Kupowanie książek może być drogie, dlatego prawdziwi książkomaniacy szukają sposobów na to, żeby mieć ich dużo, ale nie za miliony monet. Zapraszam do wysłuchania podcastu o tym, w jaki sposób radzę sobie z uzależnieniem od kupowania książek nie rujnując swojego portfela przy okazji.