Narodowe czytanie 2019

Już w najbliższą sobotę odbędzie się coroczna akcja Narodowego Czytania. Podczas tegorocznej odsłony akcji, Para Prezydencka i znakomitości świata sztuki będą czytać polskie nowele.

woman reading book
Photo by Joy Deb on Pexels.com

Prezydent wraz z małżonką dokonali wyboru z ponad stu przesłanych propozycji i zdecydowali się na osiem pozycji. Możecie znaleźć je poniżej:

  1. Dobra pani – Eliza Orzeszkowa;
  2. Dym – Maria Konopnicka
  3. Katarynka – Bolesław Prus
  4. Mój ojciec wstępuje do strażaków (ze zbioru: Sanatorium pod Klepsydrą) – Bruno Schulz
  5. Orka – Władysław Stanisław Reymont
  6. Rozdzióbią nas kruki, wrony… – Stefan Żeromski
  7. Sachem – Henryk Sienkiewicz
  8. Sawa (z cyklu: Pamiątki Soplicy) – Henryk Rzewuski

Wszystkie teksty zostały wybrane tak, aby wspólnym mianownikiem były polskość w połączeniu z treściami uniwersalnymi, refleksjami nad człowiekiem i społeczeństwem. Jednocześnie nowele są połączeniem zwięzłej formy oraz mistrzostwa stylu i plastyczności.

Sądzicie, że to dobry wybór? Wybieracie się do biblioteki na Narodowe Czytanie?

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Reklamy

Gilead powraca, czyli kontynuacja dystopii Opowieść podręcznej Margaret Atwood

Margaret Atwood powraca z kontynuacją najbardziej przerażającej historii napisanej do tej pory. Fragmenty powieści dostępne są dla anglojęzycznych czytelników.

Piszę ten wpis tuż po lekturze fragmentów drugiej części, jeśli tak mogę nazwać tę powieść, słynnej Opowieści Podręcznej Margaret Atwood. The Testaments – tak brzmi oryginalny tytuł – będzie dostępna do kupienia w wersji anglojęzycznej od 10 września. Polski przekład pojawi się dopiero na początku przyszłego roku.

Pierwszą rzeczą, o której pomyślałam jeszcze zanim zabrałam się za przeczytanie fragmentu było to, czy dowiem się, co dokładnie stało się z Fredą. Nie wiem, czy pamiętacie, ale książka kończy się w momencie, w którym zostaje ona zabrana przez Oczy z domu Waterfordów i właściwie nie wiadomo, co się z nią dzieje. Wiemy jedynie, że ma się niczego nie obawiać i iść ze strażnikami. Dzieje się to zaraz po tym, jak kobieta zachodzi w ciążę z Nickiem, kierowcą.

I taką miałam nadzieję, na kontynuację…

The Testaments

Natomiast z tego, co można już było przeczytać z opublikowanych fragmentów, dalsza część Opowieści podręcznej będzie składać się ze świadectw kobiet wychowywanych w Gileadzie. Udostępniono nam część pierwszą zwaną The Ardua Hall Holograph oraz dwa świadectwa: numer 396A oraz 396B. Czy są ze sobą połączone i zostały spisane/podyktowane przez jedną osobę? Nie wydaje mi się. Określiłabym je raczej jako zestawione ze sobą ze względu na to, że są związane jednym tematem: opisują życie kobiet, które znalazły się w Gilead.

books stack old antique
Photo by Pixabay on Pexels.com

I tak, The Ardua Hall Holograph został na pisany przez ciotkę. Wszystko wskazuje na to, że jest to osoba w podeszłym wieku, ktoś, kto uczestniczył w tworzeniu chorych zasad panujących w Ardua Hall. Pisze ona między innymi o tym, że wie, w którym miejscu są kamery, ponieważ sama je tam umieszczała… Ciotka musi należeć do szanowanych osób w tej społeczności, ponieważ w ramach podziękowań za jej poświęcenie i służbę, wystawiono jej pomnik. Bardzo zastanawia mnie, czy jej opowieść pojawi się w dalszych częściach powieści i czy będą w niej jakieś „pikantne szczegóły”.

Świadectwo numer 396A to opowieść dziewczynki. Opowiada ona o edukacji młodych kobiet w szkole, w której opiekunkami i nauczycielkami były ciotki. Można tutaj wyczytać o strojach (różowe na ciepłe pory roku oraz fioletowe na jesień i zimę), rzeczach, których uczyły się uczennice (wytwarzanie biżuterii, kwiatów i inne niepotrzebne pierdoły), ale o wiele bardziej ciekawe wydaje się tło społeczne opowieści. Okazuje się bowiem, że mała została przysposobiona przez swoich rodziców po tym, jak jej matka „wybrała się do zamku i spośród wielu dzieci wybrała właśnie tę dziewczynkę.” Z tego powodu oraz dlatego, że jest dzieckiem wysoko postawionego urzędnika, jest ona wybrana. Oznacza to po prostu, że jej małżeństwo zostało zaaranżowane wcześniej i mała, po osiągnięciu odpowiedniego wieku, zostanie żoną Komendanta lub innego Syna Jakuba. Dla porównania: córki Gospoludzi nie dostępują takiego przywileju i uczą się jeszcze mniej przydatnych rzeczy. Muszę tutaj zauważyć, że to, co przeraża w tej opowieści jest indoktrynacja dziewczynek przez ciotki, które opowiadają uczennicom o tym, jacy to mężczyźni są straszni, chutliwi, pożądliwi i niemogący zapanować nad swoimi popędami. Istne średniowiecze. Oczywiście pojawia się tutaj też gadka o tym, jakoby dziewczęta miały w sobie wspaniałość, której mężczyźni pragną ich pozbawić. Wszystko to sprawia, że opisująca to dziewczynka marzy o tym, żeby umrzeć zanim osiągnie wiek kwalifikujący ją do małżeństwa…

Świadectwo numer 396B to fragment opowieści o tym, jak było kiedyś. Albo teraz…trudno jest to stwierdzić z fragmentu. Dziewczyna opisująca świat przed opowiada o swoich rodzicach Melanie i Neilu – uroczej parze prowadzącej second hand, to znaczy sklep ze sztuką do noszenia. Melanie jest kolorowa i wesoła, Neil zajmuje się rachunkami oraz naprawą starych urządzeń. Pewnego dnia, w dzień swoich urodzin, dziewczyna dostrzega przedmiot w sejfie – można domyślić się, że jest to pistolet- którym chciałaby się pobawić. Nie jest jej to dane i… jest to w sumie koniec udostępnionego fragmentu.

Zainteresowały Was te fragmenty? Zamierzacie przeczytać całą książkę?

Ci z Was, którzy chcieliby przeczytać część pierwszą samodzielnie, mogą znaleźć ją na stronie The Guardian pod tym linkiem (KLIK).

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Empik Premium – czy rzeczywiście tak opłacalny?

Czy rzeczywiście opłaca się wykupić abonament w Empik Premium?

Od kilku tygodni klienci Empika mają możliwość dołączenia do klubu Empik Premium, oferującym, w zamian za opłacanie abonamentu, wiele atrakcyjnych zniżek, między innymi na książki, bilety oraz darmową dostawę. Sprawdzam, czy przystąpienie do tego programu jest rzeczywiście tak opłacalne.

Zacznijmy może od tego, jakie korzyści otrzymają członkowie Empik Premium. Jak można przeczytać na stronie, jest ich wiele i wydają się być one dosyć atrakcyjne. Skorzystać można między innymi z:

  • stałej zniżki 15% w salonach Empik na książki, muzykę, filmy, artykuły papiernicze i kreatywne, zabawki,
  • do 20% zniżki w sklepie online na specjalnie wybrane produkty (250 tysięcy produktów, wśród których znajdują się książki, muzyka, filmy i sprzęt AGD),
  • Cashback 3% za zakup produktów w Empik, nawet do 600 złotych,
  • darmowa dostawa kurierska lub do punktu odbioru dla zamówień powyżej 40 złotych,
  • 20% zniżki do kin sieci Helios,
  • możliwość zakupienia biletów na koncerty w przedsprzedaży,
  • pakiet darmowych audiobooków w aplikacji EmpikGo,
  • 20% zniżki na odbitki oraz usługi Empik Foto.

question-mark-2123967_1920

Dosyć atrakcyjne te warunki, nie sądzicie? Szczególnie dla kogoś, kto w tak zwane produkty kultury zaopatruje się tylko i wyłącznie w sieci Empik. A ta (i tutaj sobie ponarzekam) nie zawsze oferuje atrakcyjne ceny, szczególnie w porównaniu z innymi księgarniami internetowymi. Wierzę jednak, że to myśl o zdobyciu nowych klientów szukających atrakcyjnych ofert sprawiła, że powstał Empik Premium.

Ale tutaj pojawia się zgrzyt, jeśli przeanalizuje się regulamin, bowiem:

  1. Zniżki w salonach Empik naliczane są od cen standardowych, a nie promocyjnych, więc musicie wybrać, czy lepiej opłaca Wam się zakupić produkt w obniżonej cenie „dla wszystkich”, czy dla klientów Premium. Regulamin zakłada, że brana pod uwagę jest zawsze ta, która jest bardziej korzystna, czyli wyższa.
  2. Zniżki w salonach nie obejmują chociażby gier czy podręczników.
  3. Wszystkie obniżki obowiązują do zakupu maksymalnie trzech takich samych produktów w ramach jednej transakcji, czyli gdybym chciała zakupić coś dla 4 osób, jedna z nich płaci pełną cenę.
  4. Klient korzystający z darmowej dostawy do punktu odbioru lub przez kuriera, Pocztę Polską, itp. przy rezygnacji z zamówienia musi opłacić koszty dostarczenia przesyłki.
  5. Istnieje możliwość zakupienia produktów ze zniżką u partnerów Empika, ale tylko jeśli rzeczy te są oznaczone jako „Premium”.

Ile wynosi abonament?

Decydując się na przystąpienie do Empik Premium musimy liczyć się z tym, że trzeba zobowiązać się co do okresu korzystania ze zniżek: 1 miesiąc, 6 miesięcy, 12 miesięcy. Oczywiście, im dłuższy czas, tym lepsza oferta na składkę. 1 miesiąc kosztuje 9,90 i może być płatny tylko kartą płatniczą. 6 miesięcy to koszt 49,99 złotych, czyli średnio 8,33 złotych, a 12 miesięcy kosztuje 79,99 złotych przy średnim miesięcznym zobowiązaniu 6,67 złotych. Ostatnie dwa abonamenty mogą być opłacone dowolną metodą. Przy czym istnieje możliwość wcześniejszego wystąpienia z programu.

Co stanie się, jeśli zobowiążemy się do opłacania subskrypcji na 6 lub 12 miesięcy i zrezygnujemy wcześniej? Nasza opłata będzie wyższa i będzie naliczona proporcjonalnie do czasu, który rzeczywiście podlegał umowie. Cena taka wynosi:

  • 59,94 złotych dla rozliczenia okresu 6 miesięcy,
  • 119, 88 złotych dla rozliczenia okresu 12 miesięcy.

Trzeba też pamiętać o tym, że rezygnacja z Empik Premium przed zakończeniem okresu rozliczeniowego skutkuje tym, że rezygnujący zostanie poproszony o zapłacenie kosztów darmowej dostawy.  Na szczęście kwota ta nie powinna przekraczać sumy uiszczonej za dany okres rozliczeniowy. Cennik, według którego zostanie obliczona opłata, to ten obowiązujący w dniu rozliczenia.

Empik Premium – opinie

Szukając opinii na temat nowej inicjatywy Empiku natknęłam się na wiele artykułów prasowych, w których porównuje się Empik Premium do Netflixa, Amazona oraz wielu innych firm, w których trzeba płacić za dostęp do zasobów. Wyczytałam również o tym, że takie posunięcie może zagrozić chociażby Legimi. W wielu artykułach w Internecie można też natknąć się na szczegółowe wyliczenia opłacalności wykupowania dodatkowej zniżki. Na przykład za książkę w cenie regularnej 37,99 zł w zwykłej promocji płaci się 31,99 zł, a w Empik Premium…30,39 złotych. Trochę słabo, jak na zniżkę, za którą trzeba zapłacić przynajmniej 6 złotych miesięcznie.

Jednak patrząc na komentarze potencjalnych klientów na Facebooku, można odnieść wrażenie, że Premium nie jest jednak takie premium. Szczególnie zmroził mnie post osoby, która zamówiła książki ze zniżką w programie i otrzymała produkt zniszczony i nadający się tylko i wyłącznie do reklamowania. Podobnie jak ona, ja również za zapłacenie za Premium liczyłabym na otrzymanie (przynajmniej) towaru niewybrakowanego.

Pisząc tego posta zastanawiałam się, czy nie skorzystać z oferty, jednak wraz z zagłębianiem się w regulamin programu, uznałam, że nie jest on wart moich pieniędzy, ponieważ:

  • książki zamawiam z różnych księgarni, nie tylko z Empik,
  • na prasę nie dostanę zniżki, a tylko to kupuję w salonach poza ewentualnym odbiorem zamówień,
  • do kina chodzę raz na kilka miesięcy i stać mnie, żeby zapłacić więcej za bilet,
  • nie zamawiam odbitek zdjęć,
  • audiobooki i ebooki mam z Legimi i Storytel, z których jestem zadowolona.

Jestem przekonana, że Empik znajdzie nabywców na swój abonament, dla mnie jednak ta oferta to strata pieniędzy.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

 

Podcast #4 Skąd wzięły się nazwiska?

Z pewnością zastanawialiście się kiedyś, skąd pochodzi Wasze nazwisko. Wiecie, jak powstało?

W tym odcinku podcastu Subiektywnej listy lektur do słuchania zajmiemy się tematem nieco odbiegającym od książek jako takich i porozmawiamy o tym, skąd wzięły się nazwiska. Zastanawiało Was kiedyś, po co zostały wymyślone? Jeśli interesuje Was ten temat to zapraszam serdecznie do posłuchania tego odcinka.

Nazwisko to nic innego jak nazwa rodowa wspólna dla całej rodziny. Jest formą dziedziczną i niezmienną w swojej odmianie, chociaż z tym ostatnim, jak sami wiecie, szczególnie w czasach wojen, bywało różnie. Skąd wzięły się nazwiska i dlaczego nazywacie się tak jak się nazywacie?

Czasy Słowian

W czasach Słowian nie istniały nazwiska, a ludzie nosili swego rodzaju przydomki związane z jakąś wyróżniającą ich cechą, które dołączane były do typowo słowiańskich imion. Na przykład Leszek Czarny, itp. Pewną odmianą tych określeń były przydomki nadawane na przykład ze względu na wybitne osiągnięcia. Nadawanie przydomków ze względu na jakąś cechę można zobaczyć chociażby przeglądając drzewo genealogiczne dynastii Piastów. Każdy z królów wywodzących się z niej miał nadane miano odnoszące się do cechy charakteru lub fizycznej. Przydomki nadawane były zazwyczaj w dzieciństwie lub w dorosłym życiu, chociaż zdarzyło się nadać miano również po śmierci. Nie były jednak formą dziedziczną, odnoszącą się do nazwy całej rodziny. Z drugiej strony, językoznawcy wskazują na to, że przydomki mogły stać się przyczynkiem do powstawania nazwisk. Podobnie jak imiona, ale w tym przypadku chodzi głównie o imię ojca i nadawany jego synowi przydomek, na przykład ojciec nazywany Jasiek miałby syna zwanego Jaśkowski (już brzmi jak współczesne nazwisko!).

Pierwsze nazwiska dziedziczne

Proces tworzenia się pierwszych nazwisk datuje się na XIII wiek. Lingwiści przyjmują, że zjawisko to było związane z rozwijaniem się miast, ponieważ w ich obrębie pojawiało się coraz więcej mieszkańców, a co za tym idzie, identyfikacja na podstawie samego imienia była utrudniona. Później, w XIV i XV wieku nazwiska były używane przez szlachtę. Chłopi również przyjmowali nazwiska, jednak proces ten w ich przypadku trwał o wiele dłużej.

Podcast #4 Skąd wzięły się nazwiska_

Przydomki osobowe traktowane były na podstawie prawa zwyczajowego i to z nich w XIV i XV wieku kształtowały się pierwsze nazwiska. Warto wiedzieć, że takie miana, dzięki procesowi dziedziczenia z ojca na dzieci, obejmowały wspólną nazwą całe rody, rodziny oraz generacje, a także przejmowanie przez żonę nazwiska męża. Takie prawo zwyczajowe obejmujące nazwiska kształtowało się od XIV wieku. Jednak nie tylko, ponieważ szczególnie na wsi taka tradycja przejmowania nazwisk obowiązywała także przejęcie nazwy z teścia na zięcia lub z właściciela na nabywcę ziemi lub chałupy. Zdarzało się także, że wdowa przenosiła nazwisko po pierwszym mężu na drugiego.

Jak ostatecznie ukształtowały się nazwiska?

Forma graficzna nazwisk oraz ich brzmienie ostatecznie zostały ukształtowane na przełomie XVIII i XIX wieku, ponieważ wtedy szerzej zaczęto stosować zasady ortograficzne i słowotwórcze. To jednak nie zapobiegło powstaniu różnych wariantów tych samych nazwisk. Za to szczególnie należy podziękować urzędom działającym w trakcie zaborów, które polskie nazwiska zapisywały próbując stosować swoje zasady ortograficzne (niemieckie lub rosyjskie).

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku pojawiły się próby repolonizacji nazwisk, co sprawiło, że nazwy te podlegały kolejnym zniekształceniom. Szczególnie widoczne było to w środowiskach wiejskich, gdzie niepiśmienni chłopi znali swoje nazwiska jedynie w formie mówionej i nie byli w stanie sprawdzić jego właściwej pisowni. A błędy powstawały niekiedy z bardzo błahych powodów: niewyraźne wypowiedzenie, nieuważne słuchanie bądź zapisywanie przez urzędnika.

Polskie nazwiska i ich znaczenie

Badacze podzielili nazwiska ze względu na treść znajdującą się w ich rdzeniu, czyli w początkowej części. I dzięki temu możemy dowiedzieć się, że te nazwy osobowe ukształtowano na przykład z:

  • imion (Jakubowski, Piotrowski),

  • zawodów (Kowalski, Swat),

  • cech charakteru lub fizycznych (Wysocki, Cichocki),

  • nazw zwierząt (Kozłowski, Gawroński),

  • przedmiotów (Socha, Skiba),

  • roślin (Topolski, Wiśniewski),

  • od miejsca zamieszkania lub krainy geograficznej (Mazur, Bukowski),

  • liczebników, kalendarza, dni lub pory dnia (Wieczorek, Piątek),

  • obcych nazwisk (Szulc, Miller),

  • ogólnego pochodzenia (Nowak, Kałuża),

  • inne (Lewandowski, Lewicki).

Umiecie zidentyfikować pochodzenie swojego nazwiska? Zapraszam Was do dyskusji na ten temat i pozostawienia komentarza pod tym wpisem. Jeśli interesują Was tematy, które przedstawiam w podcaście to nie zapomnijcie kliknąć na serduszko, czyli dać mi lajka, i śledzić mojego kanału. Tradycyjne również zachęcam do obserwowania kont Subiektywnej Listy Lektur na Facebooku oraz Instagramie. Do usłyszenia w kolejnym odcinku.

Pozdrawiam,

Ania

Wakacyjne TOP 5

Wakacje powoli się kończą, więc można nieco podsumować czytanie. Oto moje TOP 5 najlepszych książek tego lata.

Dziś chciałabym napisać Wam więcej o pięciu książkach, które wywarły na mnie spore wrażenie w te wakacje. Wybór tradycyjnie jest subiektywny, a wszystkie opinie są moje. Kolejność opisywania książek jest przypadkowa 🙂

 

  1. James Hazel Dom jętki

pf_1566456675

Historia opisywana w tej książce zaczyna się w trakcie drugiej wojny światowej i ciągnie do czasów współczesnych. Mamy tutaj nieźle skrojoną intrygę, tajną organizację, która zrzesza bogatych i mocno pokręconych ludzi oraz głównego bohatera, który nie zawsze wie, co robi i gdzie się znajduje (to z powodu choroby). Całość napisana jest tak, że bardzo chce się czytać/słuchać dalej, a zakończenie jest mocno zaskakujące. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że pewnie takich powieści jest wiele na rynku, jednak szalony koncept, na którym opiera się narracja jest bardzo ciekawy i niezwykły.

2. Bernard Cornwell Ostatnie królestwo pf_1566456521

Tak, wiem 🙂 Dla wielu z Was powieści z serii Wojny Wikingów nie są żadnym odkryciem, ale ja dotarłam do pierwszej części dopiero w te wakacje. I jestem zachwycona. I to mimo tego, że jest to książka o facetach dla facetów, pełno w niej krwi, wojny i nieco seksistowskich tekstów o kobietach, ale… podoba mi się. Wartka akcja, nieoczekiwane zwroty  narracji, ogromna dbałość o szczegóły jeśli chodzi o tło historyczne i budowanie postaci. Super!

 

3. Michelle Obama Becoming pf_1566456355

Niezbyt często sięgam po biografie i jeśli już jakąś czytam to musi być to książka, która naprawdę mnie zainteresowała. Autorka opisuje swoje życie począwszy od dzieciństwa w murzyńskiej dzielnicy, czas nauki i mocne dążenie do tego, aby osiągnąć w życiu coś, co będzie można nazwać sukcesem z punktu widzenia Amerykanów, ale co równocześnie będzie dobre dla społeczności. Później oczywiście czasy małżeństwa z Barackiem Obamą, jego pracę w senacie oraz kampanie prezydenckie i wypełnianie obowiązków pierwszej pary. Przy okazji pokazuje, jak, mimo upływu lat, ciężko w Stanach Zjednoczonych być czarnym, kobietą lub przedstawicielem innych „mniejszości”. Książka bardzo ciekawa i przede wszystkim mądra.

4. Paweł Majka Berserk i Berserk: Spowiednik pf_1566456947

Dwie książki pod numerem cztery? Tak, a dlaczego by nie? Dwie powieści post-apo osadzone w Polsce i dotyczące tego, co dzieje się z ludźmi po wielkiej zagładzie. Tutaj w wydaniu „naukowcy pozmieniali ludzi i ci wpadli w szał, stając się swego rodzaju zombie’. Nowy ład, nowe zasady i sposoby na zorganizowanie sobie życia, a do tego dziwna religia i bohaterowie, którzy próbują w tej krytycznej sytuacji ugrać coś dla siebie.

5.  Marek Stelar Twardy zawodnik pf_1566456788

Po pierwsze: autor ze Szczecina. Po drugie: akcja dzieje się w Szczecinie i w okolicach. Lokalny patriotyzm nakazuje umieścić w zestawieniu tę książkę, ponieważ fajnie się czyta o wydarzeniach dziejących się w miejscach, które znam. Poza tym mamy tutaj do czynienia z wartką akcją, policjantami, którzy nie są totalnymi głupkami i fajnie zbudowanym napięciem.

 

 

 

To tyle 🙂 Czytaliście, którąś z polecanych przeze mnie książek? A może polecilibyście coś innego? Pozostawcie komentarz pod tym postem.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

#3 Poradniki o minimalizmie

Minimalizm jest jednym z ciekawszych sposobów na życie i łączy się z modną obecnie filozofią zero waste. Oczywiście, jak w przypadku każdego innego stylu życia, również wokół minimalizmu pojawia się wiele przekłamań i półprawd. W tym odcinku polecam poradniki, z których można wyczytać jak to z minimalizmem jest naprawdę.

Mój 52 Book Challenge – update

Nie tak dawno pisałam Wam o tym, że planowałam wziąć udział w wyzwaniu książkowym, chyba najpopularniejszym w tym kraju, czyli Przeczytam 52 książki w 2019 roku. Oto krótki update co do postępów w czytaniu. W tym roku jestem bardzo zadowolona z mojego czytania, ponieważ w połowie lipca udało mi się zakończyć wyzwanie. Oczywiście czytam i … Czytaj dalej Mój 52 Book Challenge – update

Nie tak dawno pisałam Wam o tym, że planowałam wziąć udział w wyzwaniu książkowym, chyba najpopularniejszym w tym kraju, czyli Przeczytam 52 książki w 2019 roku. Oto krótki update co do postępów w czytaniu.

W tym roku jestem bardzo zadowolona z mojego czytania, ponieważ w połowie lipca udało mi się zakończyć wyzwanie. Oczywiście czytam i słucham dalej. Idę na rekord i zobaczymy, przez ile książek uda mi się przebrnąć w tym roku. Poniżej przedstawiam listę tego, co udało mi się przeczytać/przesłuchać do tej pory.

 

1 . Front burzowy Jim Butcher
2. Pełnia księżyca Jim Butcher
3. Śmiertelna groźba Jim Butcher
4. Rycerz lata Jim Butcher
5.Śmiertelne maski Jim Butcher
6. Krwawe rytuały Jim Butcher
7.Martwy rewir Jim Butcher
8. Dowody winy Jim Butcher
9. Biała noc Jim Butcher
10. Drobna przysługa Jim Butcher

Przy okazji, wydawnictwo Mag szykuje już dwie nowe części Akt Dresdena – Zmiany będą dostępne od 27 września 2019 roku, a 25 października 2019 roku pojawi się „Opowieść o duchach”. Mam nadzieję, że będzie na co czekać. A przy okazji, poczytajcie nieco o Aktach Dresdena tutaj 

11.Uprowadzona Charlie Donlea (moja recenzja jest —> Kryminał dla wytrwałych – Uprowadzona Charlie Donlea
12. Żona mordercy Rachel Caine
13. Morderczyni Sarah A. Denzil
14. Zasady wywierania wpływu na ludzi Robert Cialdini
15. Jak oszczędzać czas i pieniądze Marcin Pietraszek
16. Na psa urok Kevin Hearne
17. Raz wiedźmie śmierć Kevin Hearne
18. Kojot i zbrodnia Kevin Hearne
19. Zdrajca Kevin Hearne
20. Między młotem a piorunem Kevin Hearne
21. Skazane Katarzyna Borowska, Anna Matusiak-Rześniowiecka
22 .Mój ojciec jest mordercą Rachel Caine
23. Hera moja miłość Anna Onichimowska
24.  Kto porwał Daisy Mason Cara Hunter
25. Kto mieszka za ścianą Cara Hunter (recenzja tej książki znajduje się —> Kto mieszka za ścianą? Wiesz?)
26. Jeśli będę miał zły dzień ktoś umrze Christian Unge (recenzja —-> Lekarskie non-fiction ze Szwecji )
27. Stulecie chirurgów Jurgen Thorwald
28. Astrofizyka dla zabieganych Neil deGrasse Tyson
29. Triumf chirurgów Jurgen Thorwald
30. Mój szef jest idiotą Thomas Erikson (poczytajcie o niej tutaj —> Mój szef jest idiotą Thomas Erikson )
31. Kołysanka Bartłomiej Piotrowski
32. Demony. Księga odpowiedzi Lester Sumrall
33. Kapłanka w bieli Trudi Canavan
34. Dziennik kata John Ellis (recenzję znajdziecie—–> Niezyskanie studium ludzkiego zachowania w obliczu śmierci, czyli „Dziennik kata” Johna Ellisa 

books on bookshelves
Photo by Mikes Photos on Pexels.com

35. Ostatnia z dzikich Trudi Canavan
36. Głos bogów Trudi Canavan
37. Misja ambasadora Trudi Canavan
38. Królowa zdrajców Trudi Canavan
39. Kronika wykrakanej śmierci Kevin Hearne
40. Nóż w lodzie Kevin Hearne
41.Kołek na dachu Kevin Hearne
42. Raj Marta Guzowska
43. Mrok Alicja Wlazło
44. Nasze małe kłamstwa Sue Watson
45. Perfekcyjne kłamstwo Minka Kent
46. Idealne małżeństwo Kimberly Belle
47. Indygo Michał Jan Chmielewski
48. Dom jętki James Hazel
49. Twardy zawodnik Marek Stelar
50. Dziecięce zabawy Tomasz Mróz
51. Kruchy dom duszy Jurgen Thorwald
52. Jak zostać mistrzem. Trening doskonałości Robert Greene
53. Berserk Paweł Majka
54. Berserk spowiednik Paweł Majka
55. Becoming Michelle Obama
56. Ostatnie królestwo Bernard Cornwell

books stack old antique
Photo by Pixabay on Pexels.com

57. Nawyki zen Leo Babauta

Tak na razie wygląda moja lista przeczytanych książek na ten rok. Jak już wspomniałam, idę na rekord i nie ustaję w dalszym czytaniu. Moja półka na książki pęka w szwach, na Instagramie mogliście nawet zobaczyć, że pod ciężarem nowości pękła mi szklana (!!!) półka. Podobnie jest z moją wirtualną półką na Storytel 🙂

Jak idzie Wam czytanie książek? Podzielcie się najlepszymi tytułami w komentarzu 🙂

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

 

Jak tanio kupować książki

Kupowanie książek może być drogie, dlatego prawdziwi książkomaniacy szukają sposobów na to, żeby mieć ich dużo, ale nie za miliony monet. Zapraszam do wysłuchania podcastu o tym, w jaki sposób radzę sobie z uzależnieniem od kupowania książek nie rujnując swojego portfela przy okazji. 

Niezwykłe studium ludzkiego zachowania obliczu śmierci, czyli „Dziennik kata”Johna Ellisa

Bardzo rzadko w moje ręce trafiają dzienniki. Literatura faktu nie jest moją ulubioną, jednak od czasu do czasu warto poświęcić czas na coś innego. Wierzę, że interesująca tematyka może zapewnić wiele godzin czytania, bez względu na gatunek literacki.

Dziś przychodzę do Was z książką niezwykłą. Po pierwsze ze względu na jej formę – jest to dziennik, a po drugie – tematykę. Ogromnie ciekawą, z pogranicza psychologii, socjologii i historii. Dziennik kata, bo to o nim mowa, to pozycja niezwykła i kontrowersyjna.

1557644546192
Dziennik kata John Elis

Kim był John Elis?

Zwykłym mężczyzną, bez większych zapędów masochistycznych oraz morderczych skłonności. Fryzjerem, który uznał, że byłby doskonałym katem, i który pełnił swój urząd przez dwadzieścia trzy lata, a więc do momentu, w którym odszedł na emeryturę. Musicie wiedzieć, że był to wyczyn, ponieważ ludzie nie wytrzymywali zbyt długo na tym stanowisku.

Elis był także profesjonalistą w swoim fachu. Miał głębokie poczucie obowiązku, wierzył, że jego najważniejszym zadaniem było sprawienie, aby egzekucja przebiegła tak szybko jak było to możliwe po to, aby jego ofiara nie cierpiała. Wyczulony na szczegóły sprawdzał podest kilkanaście razy, a tuż przed egzekucją zamartwiał się, czy aby na pewno wszystko będzie tak jak powinno być. Był osobą łagodnego usposobienia, jednak potrafił ostro zareagować, jeśli ktoś miał uwagi co do jego pracy.

Przez dwadzieścia trzy lata swojej pracy Elis stracił wielu przestępców. Procesy wielu z nich były szeroko omawiane w brytyjskiej prasie. W dzienniku opisuje wiele z nich, podając motywy i szczegóły procesu, a także skupiając się na swoich odczuciach tuż przed oraz w trakcie egzekucji, opisując technikalia związane z samym procesem przygotowywania szubienicy, itp. Te detale zresztą sprawiają, że książka jest niezwykle interesująca z punktu widzenia psychologii, ale również historii i kryminologii.

Moja ocena

Jestem przede wszystkim zaskoczona profesjonalnym podejściem Elisa do wykonywania swojej pracy. Sprawdzanie wielokrotne sprawdzanie podestu, obserwowanie skazanego w celu obliczenia jego wagi oraz porady co do uspokojenia złoczyńców tuż przed egzekucją wywarły na mnie duże wrażenie. Dodatkowo dobre odczucia wywarło u mnie chłodne podejście do opisywanych przypadków. Dziennik ten to czysta relacja opisywanych zdarzeń – brak w niej ogromnego sensacjonizmu oraz zbyt dużego podekscytowania z powodu wykonywanej profesji oraz nadmiernie afektywnych opisów śmierci skazanych. I myślę, że to właśnie takie podejście- profesjonalne, chłodne, ale jednak ludzkie – sprawia, że tę książkę czyta się dobrze.

Polecam Dziennik kata Johna Elisa tym osobom, które poszukują ciekawej opowieści, opartej na faktach i wyzbytej okrucieństwa. Naprawdę warto! Ja z pewnością sięgnę jeszcze po pozycje wydawnictwa Aktywa.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: John Elis
Tytuł: Dziennik kata 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Aktywa
Tłumaczenie: Grzegorz Kołodziejczyk
Liczba stron: 288
Cena: ok. 30 złotych

 

 

Nagrody Złotego Pocisku rozdane

Bardzo miło nam poinformować, że nagroda Złotego Pocisku na ten rok została przekazana laureatowi. Kto nim jest? Poczytajcie niżej.

Nagroda Złotego Pocisku została ustanowiona po to, aby popularyzować literaturę i autorów literatury kryminalnej. Jak można wyczytać na stronie internetowej organizatora, jest ona przyznawana w czterech kategoriach:

  • najlepsza powieść kryminalna,
  • najlepsza kryminalna powieść zagraniczna,
  • najlepszy polski kryminał historyczny
  • nagroda publiczności.

W tym roku jednym z laureatów został Wojciech Chmielarz. Gratulujemy!

 

pf_1558335309
z Instagrama Wydawnictwa Marginesy

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym artykule!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)