Powrót z Bambuko Katarzyna Nosowska

Advertisements

Są artyści, których książki kupuje się dlatego, że oni sami są niesamowitymi osobowościami. To ludzie, których ceni się nie tylko za dorobek sceniczny, ale także za nieszablonowe podejście do życia. Taką osobą jest dla mnie Kasia Nosowska. Dlatego dziś piszę o jej najnowszej propozycji, czyli Powrót z Bambuko.

Nie da się ukryć, że Nosowska to postać nieszablonowa na naszej scenie. Ma charyzmę, potrafi pisać świetne teksty piosenek, ale posiada też bardzo interesujące spojrzenie na rzeczywistość. I pewnie dlatego jej pierwszy zbiór felietonów A ja żem jej powiedziała przeczytałam jednym tchem (szkoda, że taki króciutki!) i polecam go wszędzie, gdzie mogę. W momencie, kiedy dowiedziałam się, że wychodzi kolejna książka, nie mogłam jej przegapić.

Powrót z Bambuko

Tradycyjnie w przypadku Nosowskiej mamy do czynienia z niewielkich rozmiarów książeczką pełną ciekawych opinii o otaczającym świecie. Komentarze na temat przemian społecznych, jej prywatnego życia oraz zastanej rzeczywistości są interesujące, podane przykłady doskonale ilustrują stawiane przez autorkę tezy, a niezmiennie dziwne, może nieco pokręcone, poczucie humoru sprawia, że te krótkie formy jakimi są felietony, czyta się naprawdę przyjemnie i z ogromnym zaciekawieniem,

Jakich tematów możecie spodziewać się w zbiorze Powrót z Bambuko? Przede wszystkim są to wszelkiego rodzaju obserwacje na temat życia społecznego: kłopotów w związku, kwestii organizowania wesela i presji rodziny, która pragnie wystawnego ślubu, dorastania, wychowywania dzieci, itp. Być może taka tematyka wyda się Wam nieco trywialna, jednak pamiętajcie, że to Nosowska, a u niej nic nie jest przewidywalne… Wręcz odwrotnie w niektórych przypadkach przemyślenia autorki mogą wydawać się Wam przesadzone lub niepokojące. Zdaje mi się jednak, że to w jaki sposób opisuje ona rzeczywistość, jest charakterystyczne dla osób charakteryzujących się ogromną wrażliwością.

Powrót z Bambuko Katarzyna Nosowska

To, na co chciałabym zwrócić Waszą uwagę jest ton zamieszczonych w zbiorze felietonów. W A ja żem jej powiedziała  mamy do czynienia z nastawieniem, które spokojnie mogłabym nazwać prześmiewczym. Z kolei Powrót z Bambuko reprezentuje śmiech, ale przez łzy. Dużo jest tutaj miejsca na refleksję nad wydarzeniami z życia autorki lub zastaną rzeczywistością. Takie to wszystko jest słodko-gorzkie, jakby Nosowską naszło na podsumowanie dotychczasowego życia. Tekstów typowo satyrycznych, pastiszy, jest tutaj niewiele. Moim lubionym był chyba ten o życiu w przedłużającym się lockdownie w trakcie obecnej pandemii.

Papier czy audiobook?

Nie pierwszy raz stawiam sobie to pytanie, jeśli chodzi o formę książki. Wiadomo, czasem zdecydowanie lepiej jest zaopatrzyć się w pozycję papierową. A czasami, szczególnie, kiedy nie ma się za dużo wolnego czasu, lepiej przesłuchać audiobooka. Jednak tym razem będę nakłaniać Was do sięgnięcia po książkę czytaną. Dlaczego? Ponieważ czyta ją sama autorka. I robi to naprawdę doskonale.

Tym razem powstrzymam się od wystawienia oceny. Mam jednak nadzieję, że sięgniecie po tę pozycję i będziecie mieli równie dużą przyjemność z jej czytania lub słuchania tak jak ja.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Katarzyna Nosowska
Tytuł: Powrót z Bambuko
Wydawnictwo: Kayax, Wielka Litera
Liczba stron: 272
Cena: około 39,90 złotych
Możesz kupić jako audiobook tutaj:

Wielka kumulacja Krystyna Śmigielska

Advertisements

Coraz częściej decyduję się na przesłuchanie książki w wersji audio. Tym razem również podjęłam decyzję o tym, że audiobook będzie właśnie tym, czemu poświecę swój czas. I wydaje mi się, że podjęłam dobrą decyzję.

Jak już zapewne wiecie z pozostałych wpisów na tym blogu, jestem wielką fanką książki czytanej. Dlaczego? O tym napisałam w artykule dotyczącym moich porad na temat słuchania audiobooków. Możecie znaleźć go TUTAJ.

 

Przeczytaj także:

Jak zacząć przygodę z audiobookami? 5 przydatnych wskazówek

 

Dlatego, kiedy usłyszałam o możliwości przesłuchania książki Wielka kumulacja Krystyny Śmigielskiej, musiałam koniecznie postarać się o swoją kopię i wysłuchać tej powieści.

Fabuła

Konstanty Szukalski jest odnoszącym sukcesy prawnikiem. Ma swoje zwyczaje, dobrze ułożone życie oraz żonę Lucynę, którą bardzo kocha. Pewnego dnia, po wygranej sprawie, wraca do domu szczęśliwy, że będzie mógł świętować swój sukces z ukochaną kobietą, jednak, zdziwiony, stwierdza, że jej w domu nie ma… W tym samym czasie kontaktuje się z nim obcy mężczyzna, Stan (Stanisław) Łaski, którego żona, Kasia, również niespodziewanie znika. Jak się okazuje, obie panie znały się już od jakiegoś czasu i postanowiły razem uciec od, jak wcześniej się wydawało, najdroższych mężczyzn.

Zdezorientowani panowie decydują się ruszyć ich tropem. Ta pogoń za żonami wkrótce zmienia się w ciekawą przygodę, która rozgrywa się na terenie Polski – kobiety bowiem zdają się bawić się z ukochanymi w kotka i myszkę.

Moja ocena

Ocena jest wysoka. Daję tej książce mocną piątkę w sześciostopniowej skali. I już wyjaśniam, dlaczego właśnie taka nota.

Po pierwsze muszę zwrócić Waszą uwagę na pomysł na fabułę. Wydaje mi się, że koncept, iż to kobieta odchodzi od mężczyzny bez powodu (nie ma przecież żadnych znaków na to, że jest niezadowolona z życia z nim, nie ma również zdrad ani innych wyskoków) nie jest aż tak powszechny w literaturze. W dodatku na takie zagranie decydują się dwie panie, uciekając razem, co jest jeszcze ciekawsze.

Po drugie, panowie w swojej pogoni za żonami pakują się niekiedy w niezłe kłopoty, z których udaje im się wprawdzie wyjść, ale wydarzenia, o których słuchamy, zmieniają się niczym w kalejdoskopie, przez co tworzą swego rodzaju układankę problemów i trosk przemieszanych z dosyć zabawnymi okolicznościami. Opisywanie tego wszystkiego wychodzi autorce bardzo dobrze.

Kolejnym punktem są bohaterowie. Niby zwyczajni ludzie, być może nawet zbyt zwyczajni i troszkę ciapowaci, ale jednak są to postaci, z którymi można się zaprzyjaźnić i z zaciekawieniem słuchać o tym, w jaki sposób doprowadzają do kolejnych kłopotów i jak z nich wychodzą. Do tego dochodzi jeszcze Basia, która dzięki swojej feministycznej postawie naprawdę daje się zapamiętać.

Muszę też wspomnieć o lektorze, panu Tomaszu Bielawcu. Bardzo dobrze dobrany głos i świetny sposób interpretacji tekstu. Wykonanie na wysokim poziomie, przez które chce się tej książki słuchać. Gdybyście jednak woleli przeczytać to książkę w wersji papierowej znajdziecie pod tytułem Gotowe na zmiany.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Krystyna Śmigielska
Tytuł: Wielka kumulacja
Wydawnictwo: Storybox
Liczba stron: 8h 30 min.
Cena: około 29,95 złotych
Ocena: 5/6

Jak zacząć przygodę z audiobookami? 5 przydatnych wskazówek

Advertisements

Tematem ostatniego live`a na Instagramie były audiobooki i sposoby na to, w jaki sposób przygotować się i polubić słuchanie książek. Dziś wracam do tego tematu i zgodnie  obietnicą prezentuję Wam 5 porad, jak rozpocząć i kontynuować przygodę z książkami w formie audio.

Zacznijmy od tego, dlaczego zaczęłam słuchać książek, a nie czytać. To wszystko było związane z tym, że w pewnym momencie mojego życia byłam chora. Teoretycznie niezbyt poważnie, bo mogłam chodzić do pracy, ale jednak na tyle, że wszystko wymagało ode mnie podwójnego wysiłku. Czytanie książek nie wchodziło w grę, ponieważ po pięciu stronach byłam dosłownie wypruta. A że bardzo brakowało mi tego, postanowiłam spróbować słuchać.

Ściągnęłam aplikację i zdecydowałam się na jedną książkę. Tak testowo. Był to kryminał Maxa Czornyja pod tytułem „Winna” w interpretacji Szymona Bobrowskiego oraz Anny Cieślak. Trochę trwało zanim skoczyłam słuchać, ale po pierwsze bardzo brakowało mi książek w jakiejkolwiek formie, a po drugie – odkryłam, że audiobooki są jednak fajne, bo można sobie leżeć i nic nie robić i słuchać. Poza tym nie męczą się oczy, a to też jest spora zaleta, z której cieszę się po dziś dzień, kiedy znów mogę pochłaniać książki papierowe.

Obecnie moje „czytanie” audiobooków wygląda tak, że mam swoje wyznaczone pory słuchania, np. z rana przy śniadaniu oraz tuż przed spaniem (w formie takiej dobranocki). Poza tym sięgam po nie także wtedy, gdy jestem zmęczona i nie chcę dodatkowo męczyć oczu i kiedy pojawia się jakaś nowość w interpretacji albo moich ulubionych lektorów, albo jakichś bardziej znanych aktorów.

Jak zacząć słuchać audiobooki? U mnie zdarzyło się to przypadkiem, ale zauważyłam kilka rzeczy, które mogą pomóc Wam wkręcić się w świat książek do słuchania. Oto moje porady.

 

5 wskazówek dla rozpoczynających przygodę z audiobookami

1. Na swojego pierwszego audiobooka wybierz historię, która bardzo Cię interesuje.

Wtedy będzie większa szansa na to, że przesłuchasz książkę od początku do końca. Dla tych, którzy nie wiedzą, na jakiego audiobooka się zdecydować przygotowałam zestawienie 5 bardzo ciekawych audiobooków, które możecie znaleźć tutaj KLIK  .

Poza tym zestawieniem znalazły się również książki, które także nadadzą się do przesłuchania:

  • Akta Dresdena Jim Butcher (10 części do wysłuchania)
  • Kroniki żelaznego druida Kevin Hearby (10 części do wysłuchania)
  • A ja żem jej powiedziała Kasia Nowosowska
  • wszystkie kryminały Maxa Czornyja

To tak w skrócie, może akurat te podpowiedzi to będzie coś, co Wam podpasuje.

2. Znajdź dobry moment na słuchanie.

Wiele osób mówi, że nie potrafi się skupić na słuchaniu książek. To jest umiejętność, którą trzeba w sobie rozwinąć, ale nie da się tego zrobić wykonując jednocześnie kilka innych czynności. Owszem, można robić i słuchać, ale wtedy skupiamy się raczej na tej drugiej aktywności, a nie słuchaniu i w efekcie nie pamiętamy za dużo z samej książki. Lepiej jest znaleźć chwilę spokoju, usiąść w fotelu lub położyć się na sofie, kanapie i słuchać. Przyniesie to znacznie więcej pożytku, a dodatkowo sprawi, że nauczycie się skupiać na czytanych książkach.

3. Spróbuj znaleźć ulubionych lektorów

Po przesłuchaniu wielu audiobooków udało mi się znaleźć swoich ulubionych lektorów i wiem, że jeśli wybiorę książkę czytaną przez jednego z nich to na pewno się nie zawiodę. Nie lubię tych, którzy nie potrafią interpretować tekstu albo czytają tak wolno, że można umrzeć zanim usłyszy się zakończenie książki. Wierzcie mi, tacy istnieją.

Do moich ulubionych należą:

  • Olga Bołądź
  • Marcin Popczyński
  • Filip Kosior

Ściągam na wirtualną półkę wszystko, co czytają, ponieważ robią to doskonale.

4. Nie słuchaj na siłę

Mam taką zasadę, że nie słucham książek na siłę. I stosuję ją zarówno co do czasu przeznaczonego na słuchanie, jak i do powieści, które mi po prostu nie leżą. Dlaczego? Z tego powodu, że obecnie każdego miesiąca pojawia się tak wiele i ciekawych, i nieinteresujących mnie książek, że staram się je selekcjonować. No i najzwyczajniej jest mi szkoda czasu na coś, co mnie zupełnie nie interesuje.

Co do czasu „czytania” to musicie pamiętać, że tak jak normalnym czytaniem, również słuchaniem można się zmęczyć i trzeba wtedy zrobić przerwę. Mimo to mogę Cię zapewnić, że słuchanie książek jest szybsze, czyli odbywa się bardziej sprawnie niż czytanie książek tradycyjnych.

5. Nie poddawaj się

Czasem książki przeczytane zwyczajnie są lepsze. Po pierwsze, ktoś je nam przeczyta i zinterpretuje. To z kolei sprawi, że nawet średnio ciekawa historia może okazać się porywająca. Zdarzyło mi się to już kilka razy. Poza tym zazwyczaj, poza nowościami, wybieram pozycje trudne. Ich słuchanie mniej nuży i pozwala dostrzec dobre strony.

Uff, to tyle. Mam nadzieję, że dzięki tym poradom chociaż w minimalnym stopniu odnajdziecie przyjemność w słuchaniu audiobooków.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 


Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Możesz zapisać się poniżej.

5 audiobooków, które polecam

Advertisements

Cześć,

Dzisiaj spotykam się z Wami w nieco innej formie niż zazwyczaj. Pomyślałam sobie, że skoro będę mówić o audiobookach to powinnam to zrobić w formie audio. I tak się stało. Wybaczcie mi wszelkie niedoróbki (pewnie jest ich sporo), ponieważ to mój pierwszy film. Mimo to życzę Wam miłego oglądania/słuchania 🙂

 

You do not have sufficient freedom levels to view this video. Support free software and upgrade.

 

 

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

 

Mam nowego ulubionego autora!

No i stało się! Nowy ulubiony autor pojawił się na horyzoncie.

Advertisements

Osoby, które śledzą mojego bloga już od jakiegoś czasu, wiedzą, że czytam przede wszystkim kryminały i fantasy, a dodatkowo coraz częściej zamiast siedzieć z nosem w książce, słucham audiobooków. Oczywiście to, w jakiej formie oddaję się lekturze jest tutaj mniej znaczące – zamiast męczyć oczy po prostu znęcam się nad uszami 🙂 Ważne jest jednak to, że udało mi się odkryć nowego autora, który z miejsca stał się moim ulubionym.

I…wypadałoby teraz napisać, kim on jest (tak, to mężczyzna), ale potrzymam Was nieco dłużej w niepewności i opowiem o tym, w jaki sposób trafiłam na jego książki. Otóż, stało się to w trakcie przeszukiwania zasobów Storytel 🙂 Nie wiem, czy też tak macie, ale lubię sobie zaglądać w różne katalogi w nadziei na to, że znajdę w nich coś interesującego. To oczywiście skutkuje tym, że moja półka jest wypchana do granic możliwości i w sumie dobrze, że jest wirtualna, bo jedna taka całkiem rzeczywista (szklana) pękła mi pod naporem książek. Chociaż w sumie to zastanawiam się, czy może nie ma przypadkiem jakichś limitów ilości danych na koncie. Mam nadzieję, że za niedługo się o tym nie przekonam 🙂

No, ale wracając do tematu, to w trakcie tego poszukiwania natknęłam się na pewną książkę, opis był nawet ciekawy i…zapisałam sobie na półce na wieczne nigdy. Dopiero kilka miesięcy potem, kiedy dotarłam już do wspomnianej przeze mnie powieści (słucham metodycznie w kolejności zapisania na półce, żeby niczego nie zgubić), włączyłam i zaskoczyło! Totalna miłość od pierwszego słuchania.

O kim ja w ogóle piszę?

Otóż, uwaga!, piszę o…Brandonie Sandersonie. I tak, wiem, jego książki to nie jest żadna nowość. Autor publikuje od początku lat dwutysięcznych (zadebiutował dokładnie w 2005 roku), jednak dla mnie jego książki są zupełną nowością. Cieszy mnie również, że mam możliwość czytania powieści autora nagrodzonego chociażby nagrodą Hugo za „Nową duszę cesarza”.

 

Brandon Sanderson zdj. Niccolò Caranti

Bibliografia Brandona Sandersona jest naprawdę imponująca. Podaję ją poniżej. Możecie ją również pobrać jako checklistę do oznaczenia przeczytanych przez siebie książek.

Brandon Sanderson checklista

Uniwersum Cosmere

Sel

  • Elantris, Wydawnictwo Mag, 2007 i 2016,
  • Nadzieja Elantris w Bezkres magii, Wydawnictwo Mag, 2017
  • Nowa dusza cesarza pol. wydanie Solaris w Kroki w nieznane tom 9. lub Dusza cesarza, Wydawnictwo Mag, 2016​ oraz w Bezkres magii, Wydawnictwo Mag, 2017

Scadrial (Cykl Z mgły zrodzony)

  • Jedenasty metal w Bezkres magii, Wydawnictwo Mag, 2017

 

Oryginalna trylogia Z mgły zrodzony (Era Pierwsza)

  • Z mgły zrodzony, Wydawnictwo Mag, 2008 i 2016,
  • Studnia wstąpienia, Wydawnictwo Mag, 2010 i 2016, ​
  • Bohater wieków, Wydawnictwo Mag, 2011 i 2016,
  • Tajna historia, w Bezkres magii, Wydawnictwo Mag 2017

 

Seria Waxa i Wayne’a (Era Druga)

  • Stop prawa, Wydawnictwo Mag, 2012 ​
  • Cienie tożsamości, Wydawnictwo Mag,
  • Żałobne opaski, Wydawnictwo Mag, 2016
  • Mistborn: The Lost Metal (zapowiedź, 2020)
  • Allomanta Jak i Czeluście Eltanii, odcinki od 28 do 30, , w Bezkres magii, Wydawnictwo Mag 2017
  • Nalthis
  • Siewca wojny lub Rozjemca, Wydawnictwo Mag, 2010 i 2017,
  • Taldain
  • Biały Piasek, Wydawnictwo Mag, marzec 2017

 

  • Threnody
  • Cienie dla Ciszy w Lasach Piekła, pol. wydanie Zysk i S-ka w Niebezpieczne kobiety, red. George R.R. Martin i Gardner Dozois oraz w Bezkres magii, Wydawnictwo Mag, 2017
  • Pierwsza od Słońca
  • Szósty ze Zmierzchu w Shadows Beneath, 2014, Dragonsteel Entertainment, ​ISBN 978-1-938570-03-2​ oraz w Bezkres magii, Wydawnictwo Mag, 2017

 

  • Roshar (Cykl Archiwum Burzowego Światła)
  • Droga królów, Wydawnictwo Mag, 2014
  • Słowa światłości, Wydawnictwo Mag, 2014
  • Tancerka Krawędzi w Bezkres magii, Wydawnictwo Mag, 2017
  • Dawca Przysięgi (2 tomy), Wydawnictwo Mag, 2017,

 

  • Inne
  • Krótsze dzieła
  • Firstborn (2008); wyd. pol. Pierworodny, tłum. Mirosław P. Jabłoński w Kroki w nieznane tom 10, Solaris, 2014
  • Nienawidzę smoków, w „Nowa Fantastyka” 01/2016
  • Broniąc Elizjum, w „Nowa Fantastyka” 02/2016
  • Infinity Blade: Awakening (nowela, 2011)
  • Heuristic Algorithm and Reasoning Response Engine – wspólnie z Ethanem Skarstedtem, wydane w ARMORED Anthology (2012)
  • Centrifugal (ze strony autora, 1994)
  • Stan idealny, Wydawnictwo Mag, marzec 2017
  • Cykl o Alcatrazie Smedry
  • Alcatraz kontra Bibliotekarze. Piasek Raszida, Wydawnictwo IUVI, 2017
  • Alcatraz kontra Bibliotekarze. Kości skryby, Wydawnictwo IUVI, 2017
  • Alcatraz kontra Bibliotekarze. Rycerze Krystalii, Wydawnictwo IUVI, 2017
  • Alcatraz kontra Bibliotekarze. Zakon Rozbitej Soczewki, Wydawnictwo IUVI, 2018
  • Alcatraz kontra Bibliotekarze. Mroczny talent, Wydawnictwo IUVI, 2018 ​

 

  • Cykl Koło Czasu– współautor
  • Pomruki burzy, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2011
  • Bastiony mroku, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014
  • Pamięć światłości, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2016

 

  • Seria Mściciele
  • Stalowe Serce, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2015 
  • Mitosis (nowela numerowana jako 1,5 Reckoners, 2013)
  • Pożar, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2016
  • Calamity, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2017
  • Cykl Rytmatysta(Rithmatist)
  • Rytmatysta, Wydawnictwo Mag, 2019
  • Cykl Legion
  • Legion, Wydawnictwo Mag, 2017
  • Legion: Skin Deep, Wydawnictwo Mag, 2017, w Legion, Wydawnictwo Mag, 2017
  • Legion: Lies of the Beholder
  • Cykl Do gwiazd
  • Do gwiazd, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2019
  • Starsight, 2019

Ja na razie po stronie przeczytanych mam „Z mgły zrodzony” oraz „Studnia wstąpienia”, ale spokojnie przeczytam wszystko, co tylko zostało przez Sandersona napisane i wydane. Podoba mi się to, że mimo iż autor ten ma w swoim dorobku już wiele pozycji, nie są one powtarzalne. W tych książkach dzieje się dużo, akcja jest wartka, a bohaterowie nie wydają się sztuczni i bezbarwni. Czyta się bardzo szybko i to też jest ogromny plus.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

53.433695414.5324527