Olga Tokarczuk kolejny raz nominowana do Man Booker International Prize

Tak chyba zaczyna tworzyć się tradycja 🙂

Kilka dni temu usłyszeliśmy o nominacjach do tegorocznej edycji nagrody Man Booker International Prize. Jedną z nominowanych ponownie została Olga Tokarczuk. Nagrodę odbierze, mam ogromną nadzieję, że tak się stanie, za powieść „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, która na język angielski została przetłumaczona przez Antonię Lloyd-Jones.

Inni nominowani

Wśród konkurentów Tokarczuk w tym roku znajdują się na stępujące książki:

  • „Celestial bodies” Jokha al-Harthi (tłum. Marilyn Booth),
  • „The Years” Annie Ernaux (tłum. Alison Strayer),
  • „The Pine Islands” Marion Poschmann (tłum. Jen Calleja),
  • „The Shape of the Ruins” Juan Gabriel Vásqueza (tłum. Anne McLean)
  • „The Remainder” Alia Trabucco Zerán (tłum. Sophie Hughes).

Autorzy pochodzą między innymi z Niemiec, Francji, Chile, Omanu, Kolumbii.

Zwycięzcę poznamy dopiero 21 maja 2019 roku, ale ja mam ogromną nadzieję, że zdjęcie Olgi Tokarczuk odbierającej tę nagrodę ponownie i przez kolejny rok będzie widniało na stronie głównej Man Booker International Prize tak jak to jest teraz. Zresztą zobaczcie sami.

tokarczuk
Oficjalna strona The Man Booker Prize

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co o tym sądzisz!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Reklamy

Rozdanie

Zapraszam na rozdanie z okazji…bez okazji 🙂 A oto nagroda!

Co trzeba zrobić, aby wziąć w nim udział?

Sprawa jest bardzo prosta, wystarczy:

  1. Polubić profil na Facebooku https://www.facebook.com/ksiazkisubiektywnie/ oraz udostępnić post konkursowy na swoim profilu.
  2.  Do wygrania książka „Dunbar” autorstwa Edwarda St Aubyna
  3. Rozdanie trwa od 14 do 21 marca 2019.
  4. Nazwisko zwycięzcy zostanie ogłoszone na profilu Subiektywna Lista Lektur na Facebooku w piątek 22 marca.

Powodzenia!

pf_1552381085

 

REGULAMIN ROZDANIA

1.Organizatorem konkursu jest blog Subiektywna Lista Lektur.

2.Rozdanie  prowadzone jest za pośrednictwem portalu społecznościowego Facebook.

3.Rozdanie rozpoczyna się 14 marca  i kończy 21 marca 2019 o godzinie 23:59.

4.Rozdanie  nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach
hazardowych (Dz. U. z 2009 Nr 201 poz. 1540 z późn. zm.).

5.Uczestnik rozdania musi mieć ukończone 16 lat.

6.Aby wziąć udział w rozdaniu na Facebooku należy zaobserwować profil: Subiektywna Lista Lektur https://www.facebook.com/ksiazkisubiektywnie/ oraz udostępnić wpis konkursowy na swoim profilu na Facebooku.

7. Nagrodą w rozdaniu  jest książka „Dunbar” autorstwa Edwarda St Aubyna

8. Zwycięzca rozdania zobowiązany jest na wystawienie na swoim profilu zdjęcia z otrzymaną nagrodą oraz oznaczenie na zdjęciu nazwy profilu @ksiazkisubiektywnie, w przeciwnym razie nie będzie mógł brać udziału w następnych rozdaniach.

9. Zwycięzca zostanie wybrany przez organizatorów, a wyniki rozdania  zostaną ogłoszone najpóźniej 22 marca na profilu Facebookowym https://www.facebook.com/ksiazkisubiektywnie/

10. Jeśli po rozdaniu  uczestnik konkursu przestanie obserwować profil, zostanie on wyłączony z pozostałych konkursów organizowanych przez blog Subiektywna Lista Lektur.

11. Osoba która w przeciągu 48 h nie poda swoich danych, wówczas nagroda będzie anulowana i przekazana następnej osobie , która brała udział w rozdaniu.

12. Rozdanie dla osób przebywających na terenie Polski.

13. Konta typowo zakładane na konkursy, rozdania  gdzie nie ma zdjęć właściciela profilu nie będą brane pod uwagę w rozdaniu.

14. Rozdanie  nie jest w żaden sposób sponsorowany, administrowany czy powiązany z portalem Facebook.

 

Rachel Caine „Żona mordercy”

Czy ktoś z Was zastanawiał się kiedykolwiek, co dzieje się z rodziną seryjnego mordercy, po tym, jak zostanie on złapany i osadzony w więzieniu? Czy żyją spokojnie tak jakby nic złego się nie zdarzyło? Czy może odwrotnie – uciekają przed konsekwencjami czynów ich krewnego, zaszczuci i zmuszeni do porzucenia dotychczasowego życia?

Taką tematykę podejmuje Rachel Caine w swojej pierwszej powieści (uwaga! w chwili kiedy piszę tę recenzję na rynku jest dostępna jej druga powieść – „Mój ojciec jest mordercą”). Bo w sumie to bardzo ciekawe i nikt tak na dobrą sprawę nie zastanawia się nad tym, jak całą sprawę przeżywają bliscy mordercy lub psychopaty.

O co w tym wszystkim chodzi?

No właśnie, o co tyle hałasu? Wyobraźcie sobie sytuację, w której wracacie do domu po odebraniu dzieci z przedszkola i widzicie policję przeszukującą Wasz dom. Nie wiedząc, o co dokładnie chodzi, chcecie dowiedzieć się szczegółów przeszukania, ale, o dziwo!, bez żadnego słowa wyjaśnienia zostajecie skuci kajdankami na oczach swoich dzieci, zatrzymani i w krótkim czasie dowiadujecie się strasznej prawdy: Wasz mąż to psychol, który torturował i zabijał młode kobiety, a Wy z pewnością jesteście wspólnikiem i pójdziecie siedzieć na długie lata. Albo skarzą Was na karę śmierci – taki peszek, mieszkacie w stanie, który taką karę dopuszcza.

Co dzieje się dalej?

Musicie przeczytać powieść, żeby dowiedzieć się, co działo się dalej z Giną Royall oraz jej dwójką dzieci. Mogę jedynie przyrzec, że główna bohaterka ma przygód co niemiara, a zastana rzeczywistość każe jej stać się kobietą-komadosem, która panicznie boi się prześladowania i stosuje zasadę ograniczonego zaufania nawet wobec własnych dzieci. Mogę Was również zapewnić, że książka będzie trzymać Was w napięciu od pierwszej do ostatniej linijki tekstu i nie pozwoli zasnąć przez długie godziny. Jeśli zdecydujecie się na przesłuchanie jej w wersji audio, gwarantuję doskonałą rozrywkę – Olga Bołądź doskonale oddaje swoim głosem emocje targające nie tylko Giną, ale również jej dziećmi. Prawdziwy majstersztyk.

pf_1552379477.jpg
Żona mordercy Rachel Caine

Moja ocena

Powinniście przeczytać tę książkę. Lub jej wysłuchać. Wiem, że na tym blogu rzadko pojawiają się książki, których nie polecam, ale jako zagorzała fanka kryminałów, mogę polecić Wam tę powieść z czystym sercem. Jeśli szukacie czegoś na długie godziny podróży w samolocie lub pociągu jestem przekonana, że czytając tę książkę nawet nie zauważycie, że już jesteście u celu 🙂

Akcja dzieje się szybko, wydarzenia następują po sobie bardzo szybko. Brak tutaj niepotrzebnych, rozwlekłych opisów nie wiadomo czego (przyrody, itp.), a otoczenie oraz stany emocjonalne opisane są tutaj tylko po to, aby wprowadzić czytelnika w odpowiedni nastrój, czyli zazwyczaj zaciekawienie i przerażenie. Takie zabiegi sprawiły, że „Żona mordercy” jest jedną z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Gorąco polecam!

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Rachel Caine
Tytuł: Żona mordercy
Tytuł oryginalny: Stillhouse Lake
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia (książka), Storyside (audiobook)
Tłumaczenie: Kinga Markiewicz
Liczba stron: 400, ok. 11h – audiobook
Cena: 39,90 zł

 

 

Kryminał dla wytrwałych -Uprowadzona Charlie Donlea

Książka, o której postanowiłam dzisiaj opowiedzieć, wymaga nieco cierpliwości, jednak przeczekanie wszystkich nudnych opisów jest warte zakończenia i poznania tego, kto jest mordercą. Dlaczego? Ponieważ nigdy nie podejrzewalibyście tej osoby o mordercze zamiary.

„Uprowadzona” Charlie Donlea zaczyna się mocno. Otóż dostajemy opis ucieczki uprowadzonej młodej kobiety z miejsca, w którym była przetrzymywana przez zwyrodnialca. Jednego z tych facetów, co to muszą sobie podporządkować kobietę, robiąc jej krzywdę, gwałcąc i wymyślając nie wiadomo jakie zasady ich „współpracy” po to, aby bidulka mogła przeżyć „opiekę” swojego wybawiciela od okrutnego świata. Dziewczyna zostaje znaleziona przez przypadkowego kierowcę i odstawiona do szpitala, a potem do domu. Megan, tak miała na imię, miała szczęście, ponieważ ofiary tego mężczyzny zazwyczaj umierają w dość okrutny sposób. Jej ucieczka staje się bardzo ważnym wydarzeniem w życiu społeczności – Megan wydaje bestsellerową książkę, staje się znana i rozpoznawalna, tylko jakoś nie potrafi się odnaleźć w otaczającym świecie…

Patolog detektywem

Z drugiej strony mamy jeszcze jedną bohaterkę, Livię, praktykującą lekarz-patolog, która odbywa staż pod okiem bardzo wymagającego mentora. Odgrywa ona w tej historii o tyle ważną rolę, że jest starszą siostrą jednej z ofiar – Nicole. Młodsza z rodzeństwa była dziewczyną, która nie potrafiła pogodzić się z traumatycznym wydarzeniem w rodzinie, a dokładniej zniknięciem siedmioletniej kuzynki. Uznawana za dziwkę, pod maską wyuzdanego zachowania i mrocznego makijażu skrywa lęk oraz przynależność do Klubu Porywaczy.

pf_1550569366

O tym, że ta organizacja odgrywa w całej historii bardzo duże znaczenie, dowiadujemy się w toku śledztwa prowadzonego przez lekarkę. Początkowo samotnego poszukiwania przyczyn zgonu jednego z ludzi, których ciało przyszło jej badać, a później także z pomocą Megan, w tym czasie pracownicą miejscowego sądu. I co się okazuje? Otóż rzeczywistość staje się coraz bardziej przerażająca, a z każdym dokonanym przez dziewczyny okryciem wychodzi na jaw niecna działalność założyciela Klubu Porwań, w której pomagał nie kto inny jak Nicole.

Ocena

Jak już wspomniałam wcześniej jest to książka dla cierpliwych. Po mocnym wstępie, pojawia się długa część związana z opisem pracy Livii oraz codzienności Megan jakiś czas po porwaniu. Żeby jeszcze bardziej zagmatwać sprawę autor przedstawia retrospekcję życia Nicole aż do momentu jej porwania. Z tego powodu pierwsze 100 stron wydaje się mało interesujące i niezbyt ciekawe. Akcja toczy się wolno, jest wiele wątków pobocznych i nie za bardzo wiadomo, czy to kryminał, czy może niekoniecznie. Po prostu jest nudno i tyle. Na szczęście warto nie przestawać czytać. Druga część tej powieści, powiedzmy już po tej wspomnianej już setce stron, to coś, na co czekaliśmy. Tutaj robi się o wiele konkretniej, akcja przyśpiesza i nie można się oderwać od tej książki. Zakończenie jest niezwykle zaskakujące!

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Charlie Donlea
Tytuł: Uprowadzona
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia (książka), Storyside (audiobook)
Tłumaczenie: Adrian Tomczyk
Liczba stron: 500, 11h – audiobook

 

 

 

 

Kilka słów o tym, co robię z przeczytanymi książkami

Jest wiele zwyczajów związanych z książkami. Jedni mówią, że tych zakupionych nie wolno oddawać lub odsprzedawać innym ludziom. Ja wierzę jedynie w to, że książki powinno się szanować: nie niszczyć i traktować jak najlepszego przyjaciela. A to dlatego, że w świecie książkoholików nie istnieje maksymalna liczba tomów, które chce się i można posiadać, a to automatycznie prowadzi do bałaganu.

Osobiście nie przepadam za nieporządkiem. Moje książki muszą być odpowiednio ułożone, nie ściśnięte i tak dalej. Nie wytrzymałabym chyba tego, że leżą porozrzucane po kątach, na podłodze, parapetach, itd. Oczywiście znam osoby, które tak mają i wcale im to nie przeszkadza 🙂

books on bookshelves
Photo by Mikes Photos on Pexels.com

Ja jednak decyduję się od czasu do czasu pozbyć się kilku nadmiarowych tomów. Mam też swoje sposoby na to, żeby moja kolekcja nie powiększała się zbyt szybko. I nie, to nie jest medytacja i wmawianie sobie, że nie potrzebuję więcej książek. Wręcz przeciwnie, bardzo potrzebuję…

Co robię z przeczytanymi książkami?

Przede wszystkim zastanawiam się, czy rzeczywiście chcę zostawić sobie książkę, którą właśnie przeczytałam. Prawda jest taka, sami zresztą o tym wiecie, że nie wszystkie są interesujące, wywierają wpływ na nasze życie albo są napisane takim językiem, że odechciewa się czytać, więc po co taka powieść miałaby zajmować miejsce na mojej półce. Tak więc pozostawiam jedynie te, które pragnęłabym przeczytać ponownie. Pozostałe oddaję i Was zachęcam do tego samego. Gdzie?

Przede wszystkim najwięcej moich niechcianych książek ląduje w miejskiej bibliotece. Mam układy z panią dyrektor, która przyjmuje ode mnie każdą ilość, pod warunkiem, że tomy nadają się do ponownego użytku. I z tego, co mi już zdążyła powiedzieć, biblioteki mogą nieodpłatnie przyjmować książki, jeśli ktoś chce pozostawić je w formie darowizny. Tylko nie zawsze chcą. I tutaj muszę się Wam przyznać, że na przykład kiedy chciałam pozbyć się powieści w językach obcych, musiałam udać się do filii, która posiadała stosowny dział. Przy kilku kartonach wypełnionych po brzegi i bez samochodu to było trudne zadanie. Niemniej jednak nie niewykonalne i biblioteka pozostaje głównym miejscem, w którym pozbywam się książek.

Mam na podorędziu jeszcze kilka sposobów, które zamierzam wypróbować, jak tylko będę pragnęła pozbyć się nadmiaru. Pierwszym jest projekt poczytaj.mi. Jego założenie jest proste: jeśli mamy zbyteczne książki, możemy bezpłatnie zamówić kuriera i nasza paczka zostanie przekazana do jednej z wielu bibliotek w Polsce. I nie tylko. Można przeczytać o tym w opisie projektu na Facebooku (źródło: https://www.facebook.com/poczytajmipl/?__tn__=HHH-R):

Książki, które od Ciebie otrzymamy, zostaną posegregowane i wysyłane do konkretnych czytelni. Przygotowujemy indywidualne paczki, odpowiadające zapotrzebowaniu danej biblioteki. Wsparliśmy w ten sposób kilkadziesiąt miejsc, stale nawiązujemy kontakt z czytelniami w całym kraju. Wspieramy zarówno małe biblioteki wiejskie, jak i ogromne biblioteki miejskie. Wysyłamy literaturę do szkół, domów dziecka i bibliotek w szpitalach. 

Bardzo ciekawa akcja i z wielką chęcią przyłączę się do niej.

Drugim pomysłem jest skorzystanie z aplikacji Nextplease, która umożliwia wymianę książek pomiędzy użytkownikami. Apka jest dostępna zarówno na iOS, jak i Androida, a oceny osób, które z takiej wymiany już skorzystały – pozytywne. Mam nadzieję, że i ja znajdę się w gronie zadowolonych użytkowników.

Podsumowując, istnieje kilka sposobów na to, aby pozbyć się niechcianych książek. Celowo nie pisałam o takich jak na przykład oddanie ich znajomym oraz przyjaciołom albo korzystanie z audobooków i ebooków. Z tymi ostatnimi właściwie nie ma problemu, wystarczy jedynie skasować je z półki… Problematyczne wydają się jedynie te tradycyjne, jednak również z ich nadmiarem można sobie poradzić.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Magowie, wampiry, seks i zagadki godne najlepszych powieści detektywistycznych

Gdzie można takie znaleźć? Może Was zdziwię, ale w serii powieści pod wspólnym tytułem „Akta Dresdena” autorstwa Jima Butchera. Chociaż pewnie dla wielu z Was nie jest to zaskoczeniem i podejrzewam, że mag Dresden już dawno gości na Waszych listach przeczytanych książek.

Dla mnie, i mam nadzieję, dla niektórych osób odwiedzających mojego bloga przygody jedynego maga -detektywa na świecie, to totalne odkrycie. Czytam i słucham kolejnych części serii i nie mogę się nadziwić, że tak długo zwlekałam, ponieważ… Może nie będę zdradzać wszystkiego na początku tego posta.

Akta Dresdena – humor, seks i Harry Dresden

Harry Dresden, syn magika oraz kobiety o magicznie niebezpiecznej przyszłości, to mag działający na terenie współczesnego Chicago i jednocześnie narrator wszystkich części serii. Facet wysoki, szczupły, nieco niechlujny, za to obowiązkowy, oddany sprawie (ratowaniu niewinnych z opresji o zabarwieniu czysto magicznym) i niezmiennie spłukany. Do tego niezmiernie utalentowany, pomysłowy i mający na pieńku z Białą Radą – organem sprawującym władzę nad magami na całym świecie. Tak pokrótce można by scharakteryzować głównego bohatera wszystkich tych powieści.

Oczywiście, jak na maga-detektywa przystało walczy on z wszelkiej maści istotami nadprzyrodzonymi: wilkołakami, wampirami, duchami, ghoulami, elfami, itp. chroniąc ludzi niemagicznych przed konsekwencjami zakusów wyżej wymienionych stworzeń. Co gorsza naraża swoje życie chroniąc tych, którzy nie wierzą w istnienie nadprzyrodzonych i jawnie wyśmiewają się z jego profesji oraz talentu. A zdolności magiczne i ogromna pomysłowość to zalety Dresdena – faceta dodatkowo wyposażonego w ogromne poczucie humoru i niezmiennie zainteresowanego kobietami (nawet w obliczu zagrożenia, serio!).

Jak już wspomniałam, niewielu jest takich, którzy wynajmują Harry`ego jako detektywa do zadań paranormalnych, dlatego ma on nieustanne problemy finansowe. Nie da się zresztą ukryć, że jego własność często cierpi własnie z powodu wykonywanych przez niego zadań – chociażby samochód Niebieski Chrabąszcz, który uzupełniany jest co rusz elementami karoserii w innych kolorach. Zresztą sprzymierzeńców Harry też ma niewielu – Karin Murphy – komendant Wydziału Śledczego do Zadań Specjalnych, Susan Rodriguez- dziennikarkę, a potem dziewczynę Harry`ego oraz kilka innych osób, z którymi współpracuje. A do tego szalonego kota Mistera, ogromnego psa świątynnego Myszka, Boba Czaszkę – ducha zamkniętego w ludzkiej czaszce – oraz uwielbiający pizzę zastęp elfów pod wodzą Tut-Tuta.

Screenshot_20190202-143406

Seria

Powieści pisanych w serii wydano w Polsce kilka:

  1. Front burzowy
  2. Pełnia księżyca
  3. Śmiertelna groźba
  4. Rycerz lata
  5. Śmiertelne maski
  6. Krwawe rytuały
  7. Martwy rewir
  8. Dowody winy
  9. Biała noc
  10. Drobna przysługa
  11. Zdrajca

Wszystkie one zostały wydane przez wydawnictwo Mag. Dostępne są również w formie audiobooków, które czytane są przez niesamowitego Macieja Kowalika (facet robi niesamowitą robotę i z tego powodu nawet zdecydowałam się na wysłuchanie ostatnich czterech części zamiast przeczytania ich w formie książkowej).

Na przetłumaczenie czeka jeszcze kilka, a dokładniej cztery powieści:

  1. Changes
  2. Ghost story
  3. Cold days
  4. Skin game

 

i mam nadzieję, że są równie ciekawe i ociekające magią, jak te, które już znam.

Dlaczego polecam te książki?

Przede wszystkim bardzo ciekawe jest to, że Butcherowi udało się połączyć tak, zdaje się, totalnie nie łączące się rzeczywistości jak współczesne amerykańskie miasto oraz świat magów oraz istot nadprzyrodzonych. Dodatkowo jestem ogromną fanką absurdalnego poczucia humoru, którego w tej powieści jest co niemiara. Właściwie każda kryzysowa sytuacja jest okraszana przez głównego bohatera jakimś dziwnym, oczywistym lub zabawnym stwierdzeniem, które wywołują salwy śmiechu.

Co jeszcze mi się podoba? Dążenie do tego, aby to ci źli przegrali, a dobrzy zwyciężyli. Trochę oklepane, ale potrzebne. Szczególnie jeśli dobrzy działają według zasad, kodeksu zachowania, kierując się nimi i stawiając na nie nawet w kryzysowych sytuacjach. To jest fajne i przypomina mi bohaterów ze starych filmów, którzy mogliby prędzej dać się zabić niż złamać własne zasady.

Nie jest oczywiście tak, że książki nie mają wad. Pierwsze tłumaczenia miały trochę błędów, które bardzo rzucały się w oczy (uszy) osobom, które dobrze znają angielski. Niewłaściwy dobór słów sprawiał, że pojawiały się zgrzyty. Ponadto denerwuje mnie podejście Harry`ego Dresdena do kobiet – traktuje je jak nieporadne istotki, właściwie przeznaczone do ładnego wyglądania i niczego więcej. Ale to tylko taki mały zgrzyt.

Jeśli zainteresują Was „Akta Dresdena” możecie sięgnąć po komiks lub obejrzeć serial 🙂

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

Autor: Jim Butcher
Tytuł: Akta Dresdena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mag (książka), Storyside (audiobook)
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa, Wojciech Szypuła

Adam Zagajewski nominowany do Book Critics Circle

Poezja nie gości na tym blogu zbyt często. Prawdę mówiąc (pisząc), jest to pierwszy wpis dotyczący tego gatunku literackiego. Nie wszyscy przepadają za liryką, a niewielu ma czas na to, żeby pochylić się i zastanowić nad „tym, co autor miał na myśli.”

Niemniej jednak warto poświęcić nieco miejsca na odnotowanie faktu, iż jeden z czołowych polskich poetów został nominowany do National Book Critics Cicle – nagrody przyznawanej przez amerykańskich krytyków literackich.

Niezwykłe wyróżnienie

Wyróżnienie przyznawane jest w sześciu kategoriach: autobiografia, biografia, fikcja, literatura krytyczna, literatura faktu oraz poezja. Adam Zagajewski znajduje się wśród 31 nominowanych, których książki ukazały się w języku angielskim. Nominacja została przyznana za tomik wierszy „Asymetria” , który ukazał się w Polsce w 2014 roku i został przetłumaczony przez Claire Cavanagh.

Adam Zagajewski 2014 in Stockholm
Frankie Fouganthin

O tym, kto otrzyma nagrodę, dowiemy się 14 marca 2019 roku podczas uroczystej gali, która odbędzie się w Nowym Jorku. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że więcej polskich twórców zostanie docenionych poza granicami naszych krajów!

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

Wciągająca historia z niebezpiecznym wirusem w tle najlepszą książką ubiegłego roku

Zastanawialiście się kiedyś, w jaki sposób, oprócz rozpętania kolejnej wojny światowej, ludzie mogliby spróbować zdobyć władzę nad światem? Okazuje się, że doskonałym sposobem na to jest broń biologiczna. No właśnie. Nie wojna, broń nuklearna, czy jakakolwiek inna katastrofa naturalna lub wywołana przez człowieka pragnącego władzy. 

Tak bynajmniej widzi to A.G. Riddle, amerykański pisarz, w książce którego ludzie umierają z powodu nieznanego wirusa, który wywołuje chorobę podobną objawami do gorączki krwotocznej i na którą nie ma lekarstwa. Oto jedna z najlepszych książek, którą przeczytałam w ubiegłym roku „Pandemia” A.G. Riddle.

 

subiketywna lista lektur

Trochę o historii

Cała sprawa zaczyna się prosto: chorują ludzie w Afryce. Nie wiadomo za bardzo na co, jednak objawy przypominają te wywołane przez wirus Eboli. Ku zmartwieniu okolicznych lekarzy okazuje się, iż żadne leki na gorączkę krwotoczną nie działają, a coraz większe obszary zamieszkane przez plemiona afrykańskie zostają pozbawione swoich mieszkańców. Wyjątek stanowi dwójka dzieci oraz jedna dorosła kobieta, którzy z jakiegoś powodu są odporni na śmiercionośne działanie wirusa. Oczywiście, żeby było weselej, w tle rozgrywają się walki między tymi dobrymi (lekarze z WHO, itp.) a tymi złymi (bandy zbirów próbujących przejąć kontrolę nad danym terenem). Akcja dzieje się szybko, wydarzenia stają się coraz bardziej dramatyczne, a ludzie giną nie tylko z powodu choroby.

Oczywiście, żeby tego wszystkiego było mało pojawia się wątek sensacyjny, a w nim znany milioner i biznesmen, który zupełnie przypadkowo cierpi na amnezję, nie pamięta nic, co stało się kilka godzin wcześniej, a wspomnienia wracają mu stopniowo po wypełnieniu się pewnych okoliczności. Do tego dochodzi tajemnicza organizacja, która prowadziła badania wiele lat przed urodzeniem biznesmena i która niemiłosiernie mąci w całej historii.

Nie zdradzam zakończenia książki, ponieważ warto ją przeczytać i dowiedzieć się wszystkiego samodzielnie.

Ocena

Dawno nie czytałam niczego tak interesującego i wciągającego. I bardzo cieszy mnie, że jest to tom pierwszy – historia jeszcze się nie kończy, ponieważ nie mogę doczekać się tego, co wydarzy się dalej. Prawdopodobnie sięgnę po pozostałe cztery, wydane po polsku, powieści tego autora. Przy okazji muszę zaznaczyć, że jest to kolejna doskonała książka wydana przez Wydawnictwo Filia. Ktoś tam musi mieć dobrego nosa do świetnych historii. Tak trzymać i poproszę więcej. Czekam na kolejny tom serii „Akta zagłady”.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

Autor: A.G. Riddle
Tytuł: Pandemia 
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 624
Cena: 49 zł

Podsumowanie 2018 roku: 52 Book Challenge, Instagram i Facebook

Początek nowego roku to zawsze doskonały czas na podsumowanie tego, co działo się na blogu oraz kontach na Instagramie oraz Facebooku. Myślę, że wyniki są bardziej niż zadowalające, biorąc pod uwagę fakt, że zarówno blog, jak i konta działają od niecałego roku.  Zresztą zobaczcie sami!

Zacznijmy może od mediów społecznościowych, na których możecie obserwować Subiektywną Listę Lektur. Blog jest dostępny na Facebooku (tutaj wklejam link, jeśli jeszcze nie polubiliście mojego fan page`a

https://www.facebook.com/ksiazkisubiektywnie/

obecnie obserwuje go 325 osób i mam nadzieję, że w obecnym roku ta liczba się zwiększy.

Co do Instagrama, już teraz możecie zacząć obserwować konto, aby poczytać o nowościach wydawniczych oraz innych książkach, z którymi warto się zapoznać, a które niekoniecznie zobaczycie w zapowiedziach wydawniczych.

subiektywna_lista_lektur-full
Najlepsze 9 zdjęć Instagrama 2018

Zapraszam zatem na https://www.instagram.com/subiektywna_lista_lektur/

Mój 52 Book Challenge 

Udało mi się skończyć wyzwanie! Przeczytałam 54 książki w 2018 roku, mimo iż kłopoty zdrowotne wyłączyły mnie z czytania niemal na 2 miesiące (stąd również takie przerwy na blogu, za co przepraszam). Na szczęście rzutem na taśmę udało się i oto mogę pochwalić się moją listą przeczytanych książek. O niektórych z nich mogliście poczytać na blogu, niektóre jeszcze czekają na opisanie i zrecenzowanie.

1. „Dom zero waste” Bea Johnson
2. „Jak zostać Panią Parish” Liv Constantine
3.  „Dwór cierni i róż” Sarah J. Maas
4.  „Sedinum” Leszek Herman
5.  „Dress scandinavian” Penille Tisboeck
6. „Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku” Barbara Kwiatkowska
7. „Make photography easier” Katarzyna Tusk
8. „Arystokratka na koniu” Evzen Bocek
9. „Sztuka umiaru” Dominique Loreau
10. „Byłam kochanką arabskich szejków” Leila Shukri
11. „Kości nie kłamią” Kathy Reichs
12. „Perfekcyjny makijaż” Bobby Brown
13. „Uwolnij przestrzeń” Regina Wong
14. „Macbeth” Jo Nesbo
15. „Zaufanie czyli waluta przyszłości” Michał Szafrański
16. Mali bogowie 2″ Paweł Reszka
17. „Idealne życie” Minka Kent
18. „Starter” Lissa Price
19.”Na skraju załamania” B.A. Paris
20. „Celibat” Marcin Wójcik
21. „A ja żem jej powiedziała” Katarzyna Nosowska
22. „Słodziutki. Biografia cukru” Dariusz Kortko, Judyta Watola
23. „Unfuck yourself” John Bishop
24. „Zanim pozwolę Ci wejść” Jenny Blackhurst
25. „Styl życia zero waste” Amy Korst
26. „Profil mordercy” Paul Britton
27.”Sexy bastard. Cash” Eve Jagger
28. „Lato bez Facebooka” Romain Puertolas
29. „Remember me forever” Sara Wolf
30. „Sexy bastard. Hard” Eve Jagger
31. „Sexy bastard. Knox” Eve Jagger
32. „Sexy bastard. Jackson” Eve Jagger
33. Tajniki zarządzania pieniędzmi” Brian Tracy
34. „Ostatnia dziewczyna” Jenna Krajeski
35. „Nietrwała ondulacja” Małgorzata Thiele
36. „Dziwna pogoda” Joe Hill
37. „Najszczęśliwsza” Max Czornyj
38. „9 książąt Amberu” Roger Zelazny
39 . „Karabiny Avalonu” Roger Zelazny
40. „Róg jednorożca” Roger Zelazny
41. „Ręka Oberona” Roger Zelazny
42. „Dworce chaosu” Roger Zelazny
43. „Atuty zguby” Roger Zelazny
44. „Krew Amberu” Roger Zelazny
45. „Znak chaosu” Roger Zelazny
46. „Rycerz cieni” Roger Zelazny
47. „Kosodom” Neil Shusterman
48. „Kosiarze” Neil Shusterman
49. „Sekta z wyspy mgieł” Mariette Lindstein
50. „Sekta powraca” Mariette Lindstein
51. „Dzieci sekty” Mariette Lindstein
52. „Pandemia” A. G. Riddle
53.”Milczące dziecko” Sarah A. Denzil
54. „Żelazny kruk” Rafał Dębski

Jak widać, wiele tutaj fantastyki, poradników oraz kryminałów. Nie da się ukryć, że są to moje ulubione gatunki literackie i z pewnością w bieżącym roku takich książek będzie tutaj sporo.

Plany na 2019 rok

Cóż, moje postanowienia noworoczne związane z tym blogiem są imponujące i mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować chociaż w części. Planuję nadal rozwijać konta w social media, zdecydowałam się rozwinąć tematykę bloga nie tylko o recenzje książek, ale również o artykuły na temat literatury oraz tych powieści, które powinniście przeczytać, a które zostały już nieco zapomniane. Trzymajcie za mnie kciuki!

Pozdrawiam,

Ania

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Czy ofiara może zostać przestępcą? Przewrotna intryga w „Najszczęśliwszej” Maxa Czornyja

Hmmm, jesienno-zimowa aura sprawia, że coraz częściej sięgam po kryminały. Mróz i krótkie dni sprawiają, że takie mroczne historie są jeszcze bardziej ciekawe i interesujące. Tym razem jednak zdecydowałam się na przesłuchanie audiobooka i o moich wrażeniach z odsłuchania pierwszej książki w formie audio również zamierzam się podzielić. Zaczynajmy zatem!

Nie za bardzo przepadam za polskimi kryminałami. Do tej pory sądziłam, że polska rzeczywistość nie potrafi wciągnąć tak samo mocno jak historie opisywane przez Skandynawów i Amerykanów. Taki bezpodstawny stereotyp. I muszę się Wam przyznać, że po „Najszczęśliwszą” sięgnęłam tylko i wyłącznie dlatego, że kłopoty ze zdrowiem sprawiły, że nie za bardzo byłam w stanie skupić się na niczym, a ogólne osłabienie i te sprawy spowodowały totalną awersję do czytania (tak, wiem, aż trudno w to uwierzyć, ale tak było), a ta historia wydawała mi się jedyną sensowną propozycją z całej listy nieciekawych powieści kryminalnych. Dodatkowo była czytana przez znakomitych aktorów Annę Cieślak i Szymona Bobrowskiego, co dla mnie stanowiło mistrzowskie połączenie.

Historia Dawida Kastera

Wyobraźcie sobie sytuację: jesteście znanym malarzem, uznanym za jednego z lepszych w swoim nurcie, który jednocześnie jest totalnie znudzony swoją robotą i niejako z musu pojawia się na wystawach własnych dzieł. Macie też przyjaciela, który jednocześnie jest Waszym menadżerem. Facet jest obrotny i zapewnia Wam spory rozgłos, uznanie i sukces finansowy. A przy okazji bzyka się z Waszą żoną. Żona zresztą zostaje zamordowana w niewyjaśnionych okolicznościach w dzień, w którym oznajmia Wam, że jest w ciąży i będziecie mieli dziecko…

Kilka lat później prowadzicie w miarę ustabilizowane życie, macie dziewczynę, która decyduje się z Wami zamieszkać, ale w tym samym czasie w Waszej nudnej codzienności dzieją się rzeczy, wobec których trudno przejść obojętnie, ponieważ dotyczą spraw, które powinny były zostać zamknięte już dawno temu.

Moja ocena

Tak mniej więcej, w końcu nie chcę zdradzić Wam szczegółów i zakończenia, układa się fabuła tej powieści. Całość napisana jest niekiedy dosadnym językiem, znajduje się w niej kilka przekleństw, ale wydaje mi się, że bez ich obecności ciężko byłoby oddać stan ducha i umysłu głównego bohatera. Akcja płynie wartko i nie można się nudzić przez całą książkę. Nie ma tutaj miejsca na spokój i nawet, kiedy myślicie, że pasmo nieszczęśliwych wypadków w życiu Dawida Kastera już się skończyło, pojawia się coś nowego. Szczególnie zresztą zaskakujące jest zakończenie – przeczytałam wiele kryminałów i muszę przyznać, że jest to jedna z niewielu powieści, które rzeczywiście sprawiły, że nie mogłam odgadnąć zakończenia i sprawcy do samego końca. Brawo!

Bardzo polecam tę książkę również osobom, które zaczynają swoją przygodę z audiobookami. Wiem, że nie jest łatwo przestawić się z czytania na słuchanie, dlatego wciągająca historia, taka jak ta, jest doskonała własnie po to, żeby zacząć zmieniać swoje przyzwyczajenia.

W mojej prywatnej skali „Najszczęśliwsza” Maxa Czornyja otrzymuje 9 punktów na 10 możliwych. Przyznaję je zarówno za samą historię, jak i dobór lektorów czytających powieść.

 

wietna książka

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik)

 

Autor: Max Czornyj
Tytuł: Najszczęśliwsza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia (książka), Storyside (audiobook)
Liczba stron: 326, ok. 8h
Cena: 39,90 zł (książka)