KSIĄŻKA TYGODNIA: Nie wiesz wszystkiego Marcel Moss

Advertisements

Znów mam zaszczyt recenzować książkę Marcela Mossa. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ od czasu, kiedy dowiedziałam się o premierze Nie wiesz wszystkiego, dosłownie przebierałam nogami z niecierpliwości. Chciałam dowiedzieć się, czy kolejna powieść będzie równie kontrowersyjna jak poprzednie.

Dla przypomnienia lub jeśli jest to dla Was pierwsze zetknięcie z twórczością tego autora, zamieszczam linki do poprzednich wpisów o jego thrillerach.

Książka, na którą czekałam – Pokaż mi Marcela Mossa

Nie patrz i nie odpisuj, czyli recenzja łączona powieści Marcela Mossa

Przyjrzyjmy się jednak bliżej najnowszej propozycji Mossa.

Fabuła

Uczniami prestiżowego liceum z Warszawy wstrząsa wiadomość o śmierci dwojga uczniów. Ona, Otylia, jest członkinią grupy wyrzutków. Jest to dziwna i, na pierwszy rzut oka, agresywna oraz mocno pokręcona, dziewczyna. Z kolei on – Alan – jest najpopularniejszym uczniem w szkole. Siatkarz, wysoki, przystojny chłopak szkolnej gwiazdeczki. Z pozoru nic ich nie łączy, jedynie to, że pewnej nocy spotykają się na dachu opuszczonej hali i rzucili się w dół, umierając przy tym na miejscu.

Jak można się tego było spodziewać, zarówno społeczność szkolna, jak i opinia publiczna oskarża dziewczynę o nakłonienie Alana do popełnienia samobójstwa. Jednie jej najbliższa przyjaciółka Marta nie wierzy, że Otylia mogła być do tego skłonna. Jeśli to nie ona, to kto? I jak to się stało, że dwoje młodych ludzi zdecydowało się skończyć z sobą w tak tragiczny sposób? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w lekturze Nie wiesz wszystkiego.

Moja opinia

Zacznę od tego, że ponownie jestem zaskoczona tym, w jaki trafny sposób Marcel Moss podejmuje palące problemy społeczne. W poprzednich książkach mieliśmy do czynienia z pracoholizmem i uczuciami ludzi, którzy nie potrafili stworzyć związku lub z ich emocjami po rozstaniu. Były to jednak osoby dorosłe. Tym razem czytamy o dzieciach, ale nie dajcie się zwieść. Jak możemy wyczytać z powieści, świat nastolatków jest równie bezwzględny jak rzeczywistość, w której żyją młodzi ludzie. Oczywiście ich problemy są nieco inne, ale ciągłe ocenianie ze względu na wygląd, popularność lub jej brak, niemożność bycia sobą i okazywania swoich prawdziwych uczuć w połączeniu z burzą hormonów i brakiem uwagi ze strony dorosłych tworzy prawdziwą mieszankę wybuchową. Bohaterowie Nie wiesz wszystkiego odkrywają, że sukces oraz duże pieniądze są tym, co stanowi podstawę życia, a że do końca nie wiedzą jeszcze, że nie do końca jest to prawda, starają się zachowywać się tak, jak wymagają tego od nich inni – zmieniają się, wierząc, iż nowy wygląd lub inne zachowanie zapewnią im akceptację.

Wydaje mi się, że to właśnie to ostanie słowo jest wytrychem do tej książki. Akceptacja bohaterów przez ich najbliższych oraz rówieśników, samoakceptacja co do swoich ułomności lub jej brak to to, co spaja wszystkie historie młodych bohaterów. A wątek nauczycielki Julii oraz jej męża Olka, małżeństwa, które zmaga się z problemem jego seksoholizmu, wydaje się tylko to potwierdzać.

Nie wiesz wszystkiego jest dobrym, mocnym thrillerem psychologicznym, jednak nieco mniej kontrowersyjnym niż w przypadku poprzednich książek. Może moje odczucia są takie, a nie inne, ponieważ na co dzień obcuję z młodzieżą i zachowania, które opisuje Moss już mnie raczej nie dziwią. Ale nie powinniście uważać tego za wadę. Wydaje mi się, że jest to właśnie spora zaleta tej książki, ponieważ nie wszystko można i trzeba opisywać z siłą tarana, który dosłownie wgniata czytelnika w ścianę.

W kwestiach językowych wszystko wydaje się w porządku, chociaż w swojej kopii znalazłam dwie literówki 🙂 Nadal dziwi mnie także to, że o swoich najbliższych bohaterowie myślą, używając ich nazwisk (jeśli nie wiecie, o co mi chodzi, zajrzyjcie do poprzednich recenzji – tam wszystko wyjaśniam), ale może to jest po prostu taka maniera, a ja się czepiam.

Podsumowując to wszystko, co napisałam w tej części, muszę przyznać, że książka mi się podobała. Zainteresowali mnie bohaterowie, którzy zostali skonstruowani zręcznie i tak, że jestem pewna, iż mogłabym ich spotkać gdzieś na ulicach mojego miasta. Wydarzenia oraz ich następstwa są logiczne i prawdopodobne. Tradycyjnie dużą pracę włożono w kwestie psychologiczne (za to ogromne brawa). Nie pozostaje mi nic innego, jak wystawić wysoką ocenę pięć z plusem w sześciostopniowej skali. 

Czekam na kolejne książki Marcela Mossa.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Marcel Moss
Tytuł: Nie wiesz wszystkiego
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 386
Cena: ok. 39,90 złotych

Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Zapisz się poniżej i odbierz prezent!