Dzieci z Lovely Lane

Wiem, że jestem do tyłu z nowościami. Niestety tak się złożyło, że nadmiar pracy od początku roku skutecznie odciął mnie od czytania książek w normalnym trybie tj. trochę nowości i trochę nie.

Dlatego dzisiaj, niemal 2 miesiące po premierze, przychodzę do Was z recenzją książki pod tytułem „Dzieci z Lovely Lane” Nadine Dorries. I muszę przyznać, że chyba dobrze wybrałam moment na przedstawienie tej powieści. Czasy są takie, że wszystko, co pozwoli nam na mniejsze lub większe oderwanie się od ponurej rzeczywistości jest jak najbardziej dozwolone, a nawet zalecane i witane z radością.

Pielęgniarki z Lovely Lane część druga

Pamiętacie pierwszą część o kilku młodych dziewczynach, które zostały wybrane do nauki w najbardziej prestiżowej szkole dla pielęgniarek w Wielkiej Brytanii? Jeśli nie, to zachęcam Was do sięgnięcia po recenzję

Anioły z Lovely Lane (KLIK)

Z niej dowiedzie się wszystkiego o naszych uroczych bohaterkach.

„Dzieci z Lovely Lane” nadal opowiada o studiujących pielęgniarkach – teraz już nieco bardziej doświadczonych młodych kobietach, które pragną być jak najlepsze w swoim zawodzie, o rodzących się lub kontynuowanych związkach z dobrze ustawionymi mężczyznami oraz o obyczajowości panującej w tamtych czasach.

Mamy oczywiście kilku nowych bohaterów, których losy autorka przedstawia nam na równi z perypetiami wspomnianych już przeze mnie pielęgniarek. Na Waszą uwagę zasługują przede wszystkim Lily, biedna dziewczyna, która stara się zaopiekować młodszym rodzeństwem i zarobić na utrzymanie również upijających się do nieprzytomności rodziców. Jest siostra Therese, nieco może nachalna zakonnica, która swoimi znajomościami i wpływami stara się wspomóc Lily w dążeniu do zatrzymania siostrzyczki i braciszka (mały Joe opisany jest w tej książce tak, że nie sposób go nie polubić). Oczywiście muszę wspomnieć także o Amy, rozwydrzonej córce bogaczy, która uważa, że wszytko jej się należy i cały świat padnie do jej stóp, bo taki akurat ma kaprys.

dzieci

Mamy tutaj do czynienia z całym przekrojem brytyjskiego społeczeństwa i mimo że ta powieść ma taki sielski i spokojny charakter, zdarzają się też ludzie, którzy są po prostu źli, małostkowi i nieszczerzy. Tak jak wszędzie.

Moja ocena

„Dzieci z Lovely Lane” to jedna z tych książek, które wyciąga się wtedy, kiedy chce się uciec od tego, co dzieje się za oknem. Pomimo tego, że bohaterom zdarzają się nieprzyjemne sytuacje, pojawia się śmierć, zwątpienie, bieda i wiele innych jeszcze nieszczęść, czytelnik ma zawsze pewność, że to, co się dzieje zawsze skończy się pomyślnie. I wbrew pozorom nie jest to nic złego. Powieści napisane „ku pokrzepieniu serc”, gdzie źli ludzie zostają ukarani, a dobro zwycięża będą zawsze poszukiwane. Szczególnie w takich czasach, w jakich żyjemy obecnie.

Nie mogę przyczepić się do niczego, co przeczytałam w „Dzieciach z Lovely Lane”. A to, że opowieść ta jest nieco naiwna…Cóż, każdy od czasu do czasu potrzebuje takiego dziecięcego spojrzenia na świat.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Nadine Harris
Tytuł: Dzieci z Lovely Lane
Wydawnictwo: Prószyński Media
Liczba stron: 592
Cena: 38 złotych
Reklamy

Anioły z Lovely Lane

Pierwszy tom bestsellerowej serii o kilku dziewczynach marzących o karierze pielęgniarki i przyjęciu do najbardziej elitarnej szkoły dla personelu szpitalnego. Zachwyca? Nuży? O tym dowiecie się z tej recenzji.

Akcja powieści Nadine Harris dzieje się w Anglii w 1953 roku. Kilka lat po zakończeniu II wojny światowej kraj nadal zmaga się ze zniszczeniami i niedostatkami pozostawionymi po atakach. Nie chodzi tutaj jedynie o odnowienie budynków i zapewnienie dobrobytu tym obywatelom, którym udało się przetrwać wojnę. Brakuje również personelu i…tutaj pojawia się pięć młodych kobiet, których marzeniem jest zawód pielęgniarki.

Uczennice, słynna szkoła i praktyka w zawodzie

Pięć dziewczyn otrzymuje powiadomienia o przyjęciu ich do elitarnej szkoły dla pielęgniarek. Od tego czasu mają uczyć się opieki nad pacjentami i przebywać w domu dla pielęgniarek przy Lovely Lane. Trzy lata – dokładnie tyle mają poświęcić na to, aby stać się pełnoprawnymi dyplomowanymi pielęgniarkami w szpitalu St Angelus. Kim są nasze bohaterki?

Dana to Irlandka, która uciekła z rodzinnego gospodarstwa przed życiem związanym z ciężką pracą na farmie przy boku mężczyzny, który napawał ją obrzydzeniem. Victoria jest arystokratką, której rodzina jest zadłużona po uszy. Beth to córka wojskowego i, jak możecie sobie wyobrazić początkowo jest sztywna. Zaprzyjaźnia się z niemiłą i charakterną Celią Forsyth (szczerze jej nie lubiłam!). Pammy urodziła się w najgorszej dzielnicy Liverpoolu, co sprawia, że w życiu zawsze ma pod górkę. Z drugiej jednak strony ma niezwykle kochającą się rodzinę…

anioły
Anioły z Lovely Lane Nadine Harris

Rzeczywistość, z którą mają zmagać się od tej pory dziewczęta jest trudna. Już na początku szkolenia dowiadują się, że w tym miejscu obowiązuje ścisła hierarchia, a osoby które buntują się przeciwko zastanym regułom czeka nic innego jak sroga kara.

Anioły z Lovely Lane -ocena

Książkę czyta się przyjemnie. Akcja płynie wartko, dzieje się bardzo dużo, a kolejne wydarzenia zaskakują. I to bardzo. Wcale mnie to nie dziwi, ponieważ seria stała się bestsellerem według Sunday Times.

Bohaterki to osoby, z którymi łatwo się zaprzyjaźnić. Oczywiście w taki książkowy sposób, jeśli wiecie, co mam na myśli. Są to miłe, uprzejme dziewczęta, które liczą na to, że ciężką pracą osiągną sukces w życiu i zdobędą wymarzoną posadę. Nie są nudne, mdłe, a ich postawy i wybory łatwo jest zrozumieć i zaakceptować. Zresztą wydaje mi się, że to stwierdzenie tyczy się wszystkich postaci opisanych w książce, ponieważ nawet tak zwane czarne charaktery to osoby, które mają za sobą jakieś przeżycia i ich niegodne zachowanie można w jakiś sposób zrozumieć. Muszę też nadmienić, że dobrze zarysowane charaktery mają także bohaterowie drugoplanowi – moimi ulubionymi są Martha i Jake.

Podsumowując, ta powieść to fajne czytadło, przy którym można spędzić przyjemnie co najmniej kilka godzin. Bardzo cieszy mnie, że wydawnictwo Prószyński i Spółka zdecydowało się na wydanie wszystkich części. Drugi tom zatytułowany „Dzieci z Lovely Lane” ukaże się 23 stycznia 2020. Ja na pewno go przeczytam, ponieważ ta historia mocno mnie zaintrygowała.

 

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i Spółka za możliwość zrecenzowania tej książki. Możecie ją znaleźć pod tym linkiem: https://www.empik.com/anioly-z-lovely-lane-dorries-nadine,p1235477599,ksiazka-p

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Nadine Harris
Tytuł: Anioły z Lovely Lane
Tłumaczenie: Adam Tuz
Wydawnictwo: Prószyński Media
Liczba stron: 488
Cena: ok. 38 złotych