Empik Premium – czy rzeczywiście tak opłacalny?

Czy rzeczywiście opłaca się wykupić abonament w Empik Premium?

Reklamy

Od kilku tygodni klienci Empika mają możliwość dołączenia do klubu Empik Premium, oferującym, w zamian za opłacanie abonamentu, wiele atrakcyjnych zniżek, między innymi na książki, bilety oraz darmową dostawę. Sprawdzam, czy przystąpienie do tego programu jest rzeczywiście tak opłacalne.

Zacznijmy może od tego, jakie korzyści otrzymają członkowie Empik Premium. Jak można przeczytać na stronie, jest ich wiele i wydają się być one dosyć atrakcyjne. Skorzystać można między innymi z:

  • stałej zniżki 15% w salonach Empik na książki, muzykę, filmy, artykuły papiernicze i kreatywne, zabawki,
  • do 20% zniżki w sklepie online na specjalnie wybrane produkty (250 tysięcy produktów, wśród których znajdują się książki, muzyka, filmy i sprzęt AGD),
  • Cashback 3% za zakup produktów w Empik, nawet do 600 złotych,
  • darmowa dostawa kurierska lub do punktu odbioru dla zamówień powyżej 40 złotych,
  • 20% zniżki do kin sieci Helios,
  • możliwość zakupienia biletów na koncerty w przedsprzedaży,
  • pakiet darmowych audiobooków w aplikacji EmpikGo,
  • 20% zniżki na odbitki oraz usługi Empik Foto.

question-mark-2123967_1920

Dosyć atrakcyjne te warunki, nie sądzicie? Szczególnie dla kogoś, kto w tak zwane produkty kultury zaopatruje się tylko i wyłącznie w sieci Empik. A ta (i tutaj sobie ponarzekam) nie zawsze oferuje atrakcyjne ceny, szczególnie w porównaniu z innymi księgarniami internetowymi. Wierzę jednak, że to myśl o zdobyciu nowych klientów szukających atrakcyjnych ofert sprawiła, że powstał Empik Premium.

Ale tutaj pojawia się zgrzyt, jeśli przeanalizuje się regulamin, bowiem:

  1. Zniżki w salonach Empik naliczane są od cen standardowych, a nie promocyjnych, więc musicie wybrać, czy lepiej opłaca Wam się zakupić produkt w obniżonej cenie „dla wszystkich”, czy dla klientów Premium. Regulamin zakłada, że brana pod uwagę jest zawsze ta, która jest bardziej korzystna, czyli wyższa.
  2. Zniżki w salonach nie obejmują chociażby gier czy podręczników.
  3. Wszystkie obniżki obowiązują do zakupu maksymalnie trzech takich samych produktów w ramach jednej transakcji, czyli gdybym chciała zakupić coś dla 4 osób, jedna z nich płaci pełną cenę.
  4. Klient korzystający z darmowej dostawy do punktu odbioru lub przez kuriera, Pocztę Polską, itp. przy rezygnacji z zamówienia musi opłacić koszty dostarczenia przesyłki.
  5. Istnieje możliwość zakupienia produktów ze zniżką u partnerów Empika, ale tylko jeśli rzeczy te są oznaczone jako „Premium”.

Ile wynosi abonament?

Decydując się na przystąpienie do Empik Premium musimy liczyć się z tym, że trzeba zobowiązać się co do okresu korzystania ze zniżek: 1 miesiąc, 6 miesięcy, 12 miesięcy. Oczywiście, im dłuższy czas, tym lepsza oferta na składkę. 1 miesiąc kosztuje 9,90 i może być płatny tylko kartą płatniczą. 6 miesięcy to koszt 49,99 złotych, czyli średnio 8,33 złotych, a 12 miesięcy kosztuje 79,99 złotych przy średnim miesięcznym zobowiązaniu 6,67 złotych. Ostatnie dwa abonamenty mogą być opłacone dowolną metodą. Przy czym istnieje możliwość wcześniejszego wystąpienia z programu.

Co stanie się, jeśli zobowiążemy się do opłacania subskrypcji na 6 lub 12 miesięcy i zrezygnujemy wcześniej? Nasza opłata będzie wyższa i będzie naliczona proporcjonalnie do czasu, który rzeczywiście podlegał umowie. Cena taka wynosi:

  • 59,94 złotych dla rozliczenia okresu 6 miesięcy,
  • 119, 88 złotych dla rozliczenia okresu 12 miesięcy.

Trzeba też pamiętać o tym, że rezygnacja z Empik Premium przed zakończeniem okresu rozliczeniowego skutkuje tym, że rezygnujący zostanie poproszony o zapłacenie kosztów darmowej dostawy.  Na szczęście kwota ta nie powinna przekraczać sumy uiszczonej za dany okres rozliczeniowy. Cennik, według którego zostanie obliczona opłata, to ten obowiązujący w dniu rozliczenia.

Empik Premium – opinie

Szukając opinii na temat nowej inicjatywy Empiku natknęłam się na wiele artykułów prasowych, w których porównuje się Empik Premium do Netflixa, Amazona oraz wielu innych firm, w których trzeba płacić za dostęp do zasobów. Wyczytałam również o tym, że takie posunięcie może zagrozić chociażby Legimi. W wielu artykułach w Internecie można też natknąć się na szczegółowe wyliczenia opłacalności wykupowania dodatkowej zniżki. Na przykład za książkę w cenie regularnej 37,99 zł w zwykłej promocji płaci się 31,99 zł, a w Empik Premium…30,39 złotych. Trochę słabo, jak na zniżkę, za którą trzeba zapłacić przynajmniej 6 złotych miesięcznie.

Jednak patrząc na komentarze potencjalnych klientów na Facebooku, można odnieść wrażenie, że Premium nie jest jednak takie premium. Szczególnie zmroził mnie post osoby, która zamówiła książki ze zniżką w programie i otrzymała produkt zniszczony i nadający się tylko i wyłącznie do reklamowania. Podobnie jak ona, ja również za zapłacenie za Premium liczyłabym na otrzymanie (przynajmniej) towaru niewybrakowanego.

Pisząc tego posta zastanawiałam się, czy nie skorzystać z oferty, jednak wraz z zagłębianiem się w regulamin programu, uznałam, że nie jest on wart moich pieniędzy, ponieważ:

  • książki zamawiam z różnych księgarni, nie tylko z Empik,
  • na prasę nie dostanę zniżki, a tylko to kupuję w salonach poza ewentualnym odbiorem zamówień,
  • do kina chodzę raz na kilka miesięcy i stać mnie, żeby zapłacić więcej za bilet,
  • nie zamawiam odbitek zdjęć,
  • audiobooki i ebooki mam z Legimi i Storytel, z których jestem zadowolona.

Jestem przekonana, że Empik znajdzie nabywców na swój abonament, dla mnie jednak ta oferta to strata pieniędzy.

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 

 

Reklamy

Książki na indeksie – literatura zakazana

Nie tak dawno media obiegła informacja o tym, że tuż przed jednym z kościołów w Gdańsku ksiądz oraz ministranci (czy dobrowolnie to nie wiem), palili książki „zakazane” na stosie. Niczym w średniowieczu…

Osoby czytające ten wpis chciałabym poinformować, że w tym artykule znajdzie się miejsce nie tylko na wiedzę, fakty, ale również opinie zagranicznych mediów.

Z pewnością większość z Was czytała już na temat całego zajścia. Artykuły na ten temat od niedzieli pojawiają się mediach społecznościowych oraz na stronach znanych telewizji informacyjnych. Tym, którzy nie wiedzą, o co chodzi, wyjaśniam, że nie tak dawno przed gdańskim kościołem księża wraz z bardzo młodymi ministrantami palili na stosie literaturę, ale także figurki związane z innymi wierzeniami.

O co chodziło?

Jak się okazało, zamysł całego zdarzenia był taki, żeby „oczyścić mieszkania ze wszystkiego, co przynosi złą energię”. Miały to być rzeczy, które były kojarzone z przesądami lub wróżkami, amulety i inne przedmioty, tak zwane rozpraszające. Nie wiedzieć czemu, wśród nich znalazło się bardzo dużo literatury fantasy, na przykład książki o Harrym Potterze, „Zmierzch”, ale również książka o hinduizmie. Do tego wspomniane figurki słonia, Hello Kitty i obrazki położone frontem do dołu. Obecność powieści J. K Rowling mnie nie dziwi – odkąd pamiętam Kościół Katolicki był przeciwny tym książkom, a później filmom, ponieważ propagowały magię, itp.

Jak odebrano to w Polsce i na świecie

Jak można było dowiedzieć się z relacji świadków, było to po prostu ognisko. Niemniej jednak wielu osobom sam akt, ale także jego forma przypominały średniowieczne praktyki palenia literatury zakazanej na stosie.

brown book page
Photo by Wendy van Zyl on Pexels.com

Wydarzenia w Gdańsku nie umknęły również światowym mediom. Napisały o tym między innymi BBC, w artykule którego można było przeczytać, iż palenie książek wspierane było odpowiednimi cytatami z Biblii. Telewizja Sky News przypomniała, iż takie niszczenie książek zawsze związane było z Inkwizycją, A jeden z komentarzy porównuje ten akt również z ZSRR i Trzecią Rzeszą. Z kolei Russia Today zauważył, że osoby odpowiedzialne za to zdarzenie powinny stanąć przed sądem i w taki sposób odpowiedzieć za wyrządzone szkody.

Co Wy na to?

 

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym artykule!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)