Jak szukać pracy zdalnej

Pracując zdalnie, budujesz swoją markę osobistą głównie online. Wszystko, co wrzucasz w sieci, świadczy o Tobie. Warto to sobie uświadomić. Przestajemy być anonimowi, a tym bardziej, jeśli zależy nam na budowaniu marki eksperckiej i zdobywaniu szerokiego portfolio klientów.

Jak szukać pracy zdalnej?

Na początek zadbaj o swoje prywatne media społecznościowe

Pracujesz online. Prawie każdy pracodawca lub klient tam zajrzy. Zadbaj więc o to, co umieszczasz na swoim prywatnym profilu. Sprawdź ustawienia prywatności – to, co dotyczy Ciebie w sferze domowej i osobistej, czyli sprawy rodzinne, śmieszne obrazki, imprezy itp. zweryfikuj, czy powinny być publiczne. To pracuje na Twój wizerunek przed potencjalnym klientem.

Przede wszystkim zaś uzupełnij profil. Nie bądź anonimowy. Uzupełnij biogram/opis i koniecznie napisz, gdzie pracujesz. Udzielając się na grupach, proponując swoje usługi, wiele osób zajrzy na Twój prywatny profil. Powinny wiedzieć, jakie masz stanowisko, jaki jest adres Twojej strony internetowej lub fanpage, jeśli prowadzisz.

W swoich treściach nawiązuj często do pracy, do tego co robisz.
Zadbaj też o swoje zdjęcie profilowe oraz cover foto. Fakt, to Twój profil prywatny, ale niech Twoje zdjęcia wyrażają Ciebie, niech nie będą przypadkowe, lub – co gorsza – w ogóle bez zdjęć. Na Twoim zdjęciu powinieneś / powinnaś być tylko Ty. To nie musi być zdjęcie z sesji biznesowej, ale powinno być widać Twoją twarz. Wzbudź zaufanie!

Cover foto możesz wykorzystać jako dodatkową reklamę. Umieść na nim swoje dane kontaktowe, adres strony internetowej, hasło, swoje motto. Minimum, to zdjęcie lub grafika, która rezonuje z Tobą, coś, co jest dla Ciebie ważne, nieprzypadkowe, nie nijakie.

Jeżeli Facebooka traktujesz jako swoje prywatne „terytorium” i wyraźnie chcesz rozgraniczyć treści biznesowe od osobistych, pamiętaj, żeby zadbać o ustawienia prywatności. Sprawdź, co udostępniasz publicznie. Dzielisz się ze światem radykalnymi poglądami? Zdjęciami z weekendowych imprez? Nie ma w tym niczego złego, bo to Twoje osobiste sprawy i życie, ale miej świadomość, że niektórzy klienci zrezygnują ze współpracy, być może błędnie odczytując pierwsze wrażenie.

Czas na media biznesowe

LinkedIn to nie platforma CV, jak niektórzy wciąż go postrzegają. LinkedIn jest wyszukiwarką potencjalnych partnerów i klientów. Skupia on specjalistów z różnych branż. Obecnie z LinkedIna korzysta prawie 580 mln użytkowników, z czego około 2,2 miliona w Polsce. Jego wyniki wyszukiwania pojawiają się o wiele wyżej niż Facebooka. LinkedIn nie daje rezultatów, jeśli potraktowany jest jak CV (nawet bardzo dopracowane).

Zadbaj o swój wizerunek specjalisty! Podstawa to:

  • Odpowiednie, biznesowe, profesjonalne zdjęcie profilowe – kontakt wzrokowy na zdjęciu.
  • Dopasowane tło (wielkość, parametry).
  • Wypełnione doświadczenie i wykształcenie.
  • Stanowisko – to nie musi być tylko wykonywany zawód, to mogą być np. główne kompetencje.
  • Podsumowanie zawodowe – nie zmuszaj klienta do analizowania treści. Opisz siebie i swoją ofertę.
  • Rekomendacje i potwierdzenia umiejętności.
  • Twoje osiągnięcia np. kursy, publikacje, projekty.

 

Nawiązuj relacje

Pokaż jakie problemy rozwiązujesz. Nie pisz tylko „ja”, ale wskaż, co jest ważne w Twojej pracy, co przedsiębiorcy znajdą u Ciebie, jakie problemy rozwiązujesz, w jaki sposób, jakie masz umiejętności.

O co proszą Cię klienci, co rozwiązujesz, jakie problemy, z czym się do Ciebie zwracają?
W jaki sposób rozwiązujesz ich problemy, jaka /jaki jesteś, czym się wyróżniasz, jak ważni są klienci dla Ciebie?

Zachęć do kontaktu, do wysłania zaproszenia do sieci, do wejścia na Twoją stronę, np. „Więcej na temat tego, jak mogę Ci pomóc rozwinąć Twój biznes, przeczytasz na mojej stronie http://www.xyz.pl”.

Wysyłając zaproszenie do sieci kontaktów, warto dodać krótką spersonalizowaną notatkę, szczególnie gdy chodzi o osoby „znane”. Możesz napisać, dlaczego zapraszasz, skąd znasz daną osobę, gdzie obserwujesz, lub po prostu dodać miłe zaproszenie. Nie wysyłaj oferty na swoje usługi.

Czy warto prowadzić fanpage?

Jeżeli postanowisz prowadzić fanpage biznesowy, zadbaj, by był profesjonalny. Podstawa, to dobre zdjęcie, zdjęcie w tle i opisy. Bardzo ważne jest, by profil był uzupełniony o wszystkie informacje, historię (opis) link do polityki prywatności.
Jeżeli nie masz pomysłu na content, nie zakładaj fanpage, szczególnie jeśli ma on później „świecić” pustkami.

  • Regularnie zamieszczaj wpisy.
  • Pokaż wiedzę, ale i to jaka jesteś, jakie masz doświadczenie. Nie kopiuj od innych.
  • Pamiętaj o emocjach, o „ludzkiej twarzy”.

 

Gdzie szukać pracy zdalnej?

1. LinkedIn
2. Grupy FB – link-party w grupach biznesowych, a przede wszystkim ogłoszenia o współpracy. Szukaj szczególnie w grupach przeznaczonych dla Twojej branży.
Warto być w 2-3 grupach, w których wypowiadasz się regularnie. Poświęcaj im 20 minut dziennie, a zaczniesz być rozpoznawalna / rozpoznawalny.
3. Polecenia i rekomendacje – nie bój się prosić.
Polecenia to nie to samo co rekomendacje. Polecenia to takie „przypomnienie”. Zapytaj klienta, czy jest zadowolony z Twoich usług. Poproś, by w związku z tym polecił Cię znajomemu.
4. Portale freelancerskie – USEME, FIVERR, UPWORK

 

Na koniec

Z doświadczenia wiem, że pierwszych 5-ciu klientów do portfolio jest najtrudniejszych do zdobycia. Zacznij od opowiedzenia wszystkim, którzy znają Ciebie i Twoją pracę, o tym, co planujesz. Wielu freelancerów znalazło swojego pierwszego klienta u swoich dawnych pracodawców albo znajomych.

Skoncentruj się na nawiązywaniu kontaktów i przekazywaniu informacji ustnych.
Nie podejmuj pracy, do której nie masz odpowiednich kwalifikacji lub nie masz doświadczenia. Przyzwyczaj się do motywowania siebie. Większość pracowników zdalnych działa samodzielnie. Może być to trudne dla kogoś, kto jest przyzwyczajony do środowiska biurowego.

Trzymam za Ciebie kciuki!

Kilka słów o autorce:

Ela Wolińska

ela

Wirtualny Manager, Mentor, Trener szkoleń online i stacjonarnych. Pracuje zdalnie od 2010 roku, pełniąc dla swoich klientów obowiązki Wirtualnej Asystentki i Zdalnego Managera. Od ponad 3 lat szkoli początkujące osoby w zawodzie zdalnej asysty. Jest autorką pierwszego w Polsce podręcznika dla branży WA „Jak zostać Wirtualną Asystentką?”

Razem z mężem tworzą markę Pomoc dla Biznesu, w której wspierają i szkolą przedsiębiorców prowadzących swoje działania brandingowe w sieci. Spełniona mama, a prywatnie wokalistka.

Dostałem wiadomość od rekrutera na LinkedIn. Co dalej?! – przykłady wiadomości

Działasz aktywnie na LinkedIn – publikujesz regularnie wpisy, odpicowałeś swój profil, poznajesz nowych ludzi i rozbudowywujesz sieć kontaktów. Twoje zasięgi rosną, jesteś coraz bardziej widoczny/widoczna…Nagle…Bach! Dostajesz wiadomość InMail od rekrutera bądź zaproszenie do sieci kontaktów z wiadomością powitalną od rekrutera. Co robić? Jak odpisać? Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. W tym artykule podpowiemy Ci, jak o nie zadbać.

#PRACUJemy Razem

Ten artykuł powstał w ramach akcji #PRACUJemy Razem. To projekt stworzony przez grupę polskich blogerów. Połączyła ich chęć pomocy osobom, które straciły pracę z powodu pandemii COVID-19.

Zacznijmy od tego, że nie każdy rekruter korzysta z modułów rekrutacyjnych na LinkedIn więc może po prostu wysłać do Ciebie zaproszenie do kontaktów – brak personalizacji nie robi dobrego pierwszego wrażenia jednak możemy dać mu szansę, szczególnie wtedy jeśli szukamy nowych wyzwań zawodowych.

Pamiętaj, że praca to transakcja, w której 2 osoby muszą być zadowolone. Nie patrzysz czy jest rynek pracownika czy pracodawcy tylko na Twoje umiejętności i to co możesz zaoferować pracodawcy. Jeśli z drugiej strony będzie „chemia”, to pracodawca Ci zapłaci tyle, abyś był/była zadowolona. Każda inna droga podporządkowania się pod kogoś reguły w perspektywie czasu doprowadzi Cię do frustracji i być może znowu szukania swojego miejsca na Ziemi.

Nie lubię owijania w bawełnę, dlatego przechodzimy do praktycznych przykładów:

1. Nie jesteś zainteresowany ofertą pracy:

Zawsze warto poświęcić trochę czasu i nie wysyłać automatycznych odpowiedzi typu „Dziękuję, Paweł” podpowiadanych przez portal a „wysilić się” i wysłać chociaż prostą, ale przede wszystkim szczerą odpowiedź:

Dzień dobry Panie Pawle,

Bardzo dziękuję za zainteresowanie moim profilem zawodowym i przesłaną ofertę pracy. Na dany moment jestem bardzo zadowolony z obecnego stanowiska, jednakże będzie mi bardzo miło, aby pozostać w kontakcie na przyszłość gdyby sytuacja się zmieniła.

Z Wyrazami Szacunku,
Łukasz Jarych ”

Tutaj można również nawiązać do swoich znajomości w firmie (np. „Znam Pańską firmę ponieważ pracuje u Was mój przyjaciel i jest bardzo zadowolony”) albo jeśli interesujesz się danym Pracodawcą to wiadomość mogłaby wyglądać tak:

Dzień dobry Panie Pawle,

Bardzo dziękuję za zainteresowanie moim profilem zawodowym i przesłaną ofertę pracy.
Na dany moment jestem bardzo zadowolony z obecnego stanowiska jednakże Państwa firmę obserwuję już od dłuższego czasu i czuję, że jest to moje wymarzone miejsce pracy na przyszłość.
Będzie mi niezmiernie miło, gdy pozostaniemy w kontakcie na dłużej,

Pozdrowienia serdeczne,
Łukasz Jarych”

2. Jesteś zainteresowany ofertą pracy:

Zapytaj o dokładny opis stanowiska lub po prostu umów się na krótką rozmowę telefoniczną z rekruterem, podczas której zapytasz o szczegóły. Przed taką rozmową koniecznie”

– zapoznaj się z profilem rekrutera i jego obszarami działalności, rekomendacjami – może znasz kogoś kto jest w sieci danej osoby i warto się podpytać o szczegóły?

– przygotuj swoje CV tak, aby być na bieżąco ze swoim doświadczeniem i celem zawodowym

– jeśli rozmowa będzie w innym języku – przygotuj się z określonego słownictwa

– zanotuj wszystkie ważne informacje od rekrutera

3. Jeśli jesteś zainteresowany ofertą pracy a potrzebujesz czasu do namysłu lub przeanalizowania możliwych ścieżek kariery wiadomość przykładowa mogłaby wyglądać tak:

Dzień dobry Panie Pawle,

Bardzo dziękuję za zainteresowanie moim profilem zawodowym i przesłaną ofertę pracy.
Jestem zainteresowany otrzymaniem szczegółowych informacji na temat proponowanej oferty na email: luka.jarych@gmail.com

Z Wyrazami Szacunku,
Łukasz Jarych”

W ten sposób otrzymujesz więcej czasu na przeanalizowanie strony i profili pracodawcy, wybranego stanowiska i zapoznanie się z profilem rekrutera. Jeśli od razu otrzymasz propozycję pracy przez inMail – nie śpiesz się , dokładnie sprawdź i zastanów się nad wszystkim zaletami i wadami przedstawionej oferty.

4. Jeśli po przesłaniu oferty nie czujesz, że jest to praca dla Ciebie – nic straconego, pozostań w kontakcie na przyszłość z rekruterem, możesz zostawić swoje aktualne CV i poprosić o przesyłanie innych ofert od danego Pracodawcy. Wiadomość mogłaby wyglądać tak:

Dzień dobry Panie Pawle,

Bardzo dziękuję za zainteresowanie moim profilem zawodowym i przesłaną ofertę pracy.
Przesłana propozycja nie do końca jest zgodna z moim celem zawodowym. Interesuję się analizą danych jednakże od strony developera baz danych , nie analityka biznesowego. Jeśli Pan pozwoli to pozostańmy proszę w kontakcie na przyszłość – być może pojawi się interesująca oferta pode mnie. Czy mógłbym zostawić Panu swoje CV?

Będę wdzięczny za każdą przesłaną ofertę,
Pozdrawiam serdecznie,
Łukasz Jarych”

Jakie znacie ciekawe przykłady wiadomości od rekruterów (może były jakieś oryginalne:) – podzielcie się w komentarzu poniżej!

O autorze:

ukasz zdjęcie

Łukasz Jarych – Pasjonat IT, ekspert VBA i raportów w środowisku MS Office. Autor ebooka Dookoła Linkedina – Jak wzmocnić swój profil, aby zdobyć pracę marzeń. Razem z żoną Klaudią, tworzy portal dookolapracy.pl, którego głównym celem jest wsparcie osób aktywnych zawodowo w znalezieniu pracy lub rozwoju obecnej kariery zawodowej. Na swoim koncie ma wielu klientów, którym nie tylko pomógł znaleźć pracę, ale również wsparł ich w procesie zmiany zawodu/przebranżowienia. Konikiem Łukasza jest tworzenie narzędzi w Excelu, które ułatwiają pracę specjalistom i właścicielom firm.

10 najczęstszych błędów popełnianych w szukaniu pracy zdalnej

O swoich doświadczeniach w przeprowadzaniu rekrutacji na stanowiska zdalne miałam już okazję pisać na blogu w artykule Jak (nie) szukać pracy? Najczęściej popełniane błędy przy rekrutacji. Lata pracy, wymiana doświadczeń oraz mentoring sprowokował mnie jednak do napisania drugiej części. Uważam bowiem, że to bardzo ważny temat. Konstruktywna krytyka i dobra rada może pomóc w skutecznym i efektywnym znalezieniu nowej, ciekawej i satysfakcjonującej współpracy.

Jakie są więc najczęściej popełniane błędy przy aplikowaniu na stanowiska (nie tylko) zdalne?

1. Brak pracy domowej

Dzięki pracy trenera i mentora, ale również przy okazji wsparcia moich klientów w rekrutacji, mam okazję czytać wiele ofert, listów motywacyjnych, CV oraz e-maili potencjalnych kandydatów i kandydatek, głównie na wirtualne asystentki, ale nie tylko. Niezwykle często odnoszę wrażenie, że zgłaszając swoją kandydaturę, nie wiesz, kim jest Twój przyszły klient.

Zanim wyślesz aplikację, zobacz czym się zajmuje, sprawdź jego usługi, stronę internetową i media społecznościowe. Przyjrzyj się, jakie wartości są dla niego ważne i w jaki sposób komunikuje się ze swoimi odbiorcami. Pomyśl, w czym szczególnie możesz mu pomóc i te umiejętności podkreśl w swoim zgłoszeniu.

Zazwyczaj ogłoszenia dość dokładnie opisują zakres ewentualnej współpracy, ale nie zawsze tak jest. Czasami są one bardzo ogólne. Zdarza się również, że klient pisze wprost: „Powiedz, jakie miejsce widzisz dla siebie w mojej firmie”. I tu masz duże pole do popisu. Zaproponuj, pokaż umiejętności, wiedzę.

Poza tym często nie doceniamy, jak wiele możemy zyskać dzięki wspólnym wartościom. Np. klient prowadzi usługi związane z motoryzacją, a my jesteśmy jej pasjonatami. Podkreśl to w swoim zgłoszeniu.

2. Wysyłanie szablonu

Na pewno masz przygotowany szablon lub wzór swojej oferty i CV. Jednak wysyłanie sztampowego szablonu nie jest dobrym pomysłem. Jak już masz „odrobioną pracę domową” (patrz punkt wyżej), to dopasuj zgłoszenie pod konkretnego klienta.

Każdy człowiek lubi być traktowany indywidualnie. Wykaż inicjatywę. Do oferty napisz e-mail, w którym odniesiesz się do ogłoszenia. Nie wystarczy „w odpowiedzi na ogłoszenie o współpracę, zgłaszam swoją kandydaturę na stanowisko X”. E-mail to idealne miejsce na nawiązanie relacji, skrócenie dystansu, ale i na odniesienie się do wspólnych wartości, o których pisałam wyżej.

I jeszcze mała porada – nie wysyłaj zgłoszenia w minutę po opublikowaniu ogłoszenia. Nawet jeśli znasz klienta, masz ofertę, która spełnia wymagania, to zaczekaj godzinę, dwie. Nie pokazuj potencjalnemu pracodawcy, jakobyś wklejał w e-mail szablon, bez researchu itp.

3. Za długie treści

Pamiętaj, że pierwszy kontakt ma na celu przedstawienie oferty i Twojej osoby. Ma zainteresować, a nie zanudzić. Nie pisz życiorysu. Napisz, w czym możesz pomóc. Odpowiedz na ogłoszenie rekrutacyjne i zawarte w nim pytania. Nie pisz o wszystkim, co robiłeś / robiłaś. Nie opowiadaj, co wpłynęło na Twoje decyzje. Chyba że jest to coś, co Cię identyfikuje i jest ważne na tym poziomie rekrutacji.

4. Błędy w treści zgłoszenia

Nic tak nie razi w oczy jak błędy ortograficzne, interpunkcyjne, powtórzenia lub skomplikowana i niezrozumiała składnia. Przeczytaj swoją ofertę kilka razy, zanim ją wyślesz. Pokaż mężowi/żonie, przyjacielowi. Jeśli masz problemy z dostrzeganiem błędów, zainstaluj rozszerzenie do swojej przeglądarki Language Tool. Podkreśli błędy, podpowie rozwiązania.

Sprawdź też, czy wszystkie podlinkowane treści, szczególnie do Twojej oferty i portfolio działają.

Zwróć również uwagę do kogo się zwracasz i jak brzmi nazwa firmy lub imię i nazwisko potencjalnego klienta. Błędy w nazewnictwie są niedopuszczalne, bo wyrażają brak szacunku do adresata.

5. Stawianie warunków

Czy uważasz, że na etapie aplikowania na stanowisko jest miejsce na dyktowanie swoich warunków? Jeśli pracujesz tylko w określonych godzinach (bo np. wtedy Twoje dzieci są w szkole), to warto to zasygnalizować, ale komunikaty w stylu „kontaktować się proszę ze mną tylko po 17.00”, są niestosowne.

Jeżeli nie wszystkie obowiązki z wymienionych w ogłoszeniu masz w swojej ofercie, a mimo to aplikujesz (nie widzę w tym niczego złego, szczególnie jeśli zdecydowaną większość wykonujesz), to poinformuj o tym klienta. Podkreśl jednak swoje atuty i nie wyznaczaj czym się zajmiesz, a czym nie. Niejednokrotnie spotkałam się z odpowiedzią na ogłoszenie w stylu „to i to robię, ale pozostałymi się nie zajmę”.

A może wykaż chęć nauki? Skoro czegoś nie zawiera Twoja lista umiejętności, to zastanów się, czy nie warto byłoby się tego nauczyć?

6. Wzbudzanie litości

Nie opisuj klientowi swojej historii i sytuacji życiowej. Nie pisz o desperacji, o złym położeniu, w jakim się być może znalazłeś / znalazłaś. Nie informuj go, ile masz dzieci, że jesteś po rozwodzie lub o swoich chorobach, itp. Nawet jeżeli klient ma w sobie ogromne pokłady empatii to nie zatrudni Cię z litości.

Chociaż praca zdalna, szczególnie wirtualna asysta, to idealne zajęcie dla mam, to nie oznacza, że jest remedium na wszystko. Sama jestem mamą i moje zajęcie pozwala mi znakomicie pogodzić obowiązki domowe z pracą. Twojego klienta nie interesuje jednak, ile masz dzieci, ile czasu z nimi chcesz spędzać, że masz na głowie dom, męża i psa. Albo, że chcesz poświęcić się rodzinie, stąd decyzja o pracy zdalnej. Grafik będziesz układać po podjęciu współpracy, a nie w trakcie rekrutacji.

Twój potencjalny klient może mieć podobne problemy jak Ty, ale to wcale nie oznacza, że Cię zatrudni. Przeciwnie. On wie, ile czasu poświęca np. na rehabilitację swojego dziecka, albo ile energii pożera edukacja zdalna. I może uznać, że Ty jesteś równie zajętą i zmęczoną osobą, jak on. Czy o taki efekt Ci chodziło?

7. Brak wiary we własne możliwości

Nawet jeżeli masz niewielkie doświadczenie to nie zaniżaj go jeszcze bardziej. Nie tłumacz się w podaniu o współpracę, że dopiero zaczynasz, że nie masz wiedzy, nie znasz programów i właściwie to niewiele umiesz. To po co wysyłasz podanie?

Jeśli brakuje Ci wiedzy na jakiś temat, wykaż inicjatywę i chęć nauki lub praktyki. Ucz się, szukaj informacji. Ogłoszenia o współpracę to idealne wskazówki do badania rynku. Na bieżąco możesz śledzić, jakie są aktualne trendy i potrzeby firm. Szczególnie jeśli niektóre programy się powtarzają. Zrób więc research. Znajdź tutoriale. Wiele programów oferuje je bezpłatnie. Zapisz się na kurs lub chociaż do grup tematycznych. Czytaj blogi, e-booki i książki z Twojej branży.

8. Brak wiedzy o rynku

Jeżeli postanowiłeś/postanowiłaś się przekwalifikować, zmienić pracę, rozpocząć karierę jako freelancer to zanim wyślesz pierwszą ofertę, zastanów się, co możesz zaoferować swoim klientom. Przeanalizuj umiejętności i dotychczasowe doświadczenie. Co z tego może być częścią Twojej oferty? Jak to opisać? Jak wybrać specjalizację? Jak wycenić?

Choć spontaniczność jest pozytywną cechą, w tym przypadku nie przyniesie Ci pożądanych efektów. Wysyłanie CV lub oferty bez wiedzy o danym zawodzie, branży, tudzież mechanizmów pracy zdalnej może Ci zaoferować jedynie stracony czas i frustrację. Wirtualna Asystentka. A co może być trudnego w byciu asystentką? Już to kiedyś słyszałam, wielokrotnie. Czy WA to zwykła asystentka? Czy „tylko” odbiera telefony i wysyła e-maile? Albo zamawia bilety do teatru? Taki obraz tego zawodu ma wiele osób po usłyszeniu tej nazwy.  Podobnie może być i w innych branżach. RESEARCH. I wiedza. To podstawa.

9. Responsywność

Jeżeli klient jest zainteresowany Twoją kandydaturą, napisze lub zadzwoni. Zawsze reaguj w możliwie najkrótszym terminie. Nie mam na myśli rzucania wszystkiego i odpisywania „na kolanie”, ale nie każ na siebie czekać kilka dni. Podobnie, jeżeli klient podziękuje Ci za zgłoszenie i nie nawiąże współpracy – podziękuj za informację. Przecież warto wiedzieć niż czekać, prawda?

Na umówione spotkania, również online, przychodź punktualnie! Nie odwołuj w ostatniej chwili. A jeśli rzeczywiście przydarzy się sytuacja, na którą nie mamy żadnego wpływu, przeproś. Nie kłam.

10. Twoja marka w sieci

Pracując zdalnie, często zapominamy, że w sieci nie jesteśmy anonimowi. To, co do niej „wrzucamy”, nie ginie. Miej więc świadomość, że Twój klient może sprawdzić Twoje media społecznościowe. I jakiż będzie zgrzyt, gdy okaże się, że umieszczasz tam treści, które, najogólniej mówiąc, przeznaczone są tylko dla bliskich znajomych? Zdjęcia z zakrapianych imprez. Skrajne poglądy polityczne, religijne, wulgaryzmy…

Zadbaj o swoje „bio” na Facebooku. „Szlachta nie pracuje”? „Szkoła lansu”? Zdjęcie profilowe z kreskówki zamiast Ciebie? To wszystko wpływa na zaufanie, które trudno jest budować, gdy dzieli nas ekran monitora. Pomyśl o tym.

Życzę Ci powodzenia i wielu owocnych współprac!

Kilka słów o autorce:

Ela Wolińska

ela

Wirtualny Manager, Mentor, Trener szkoleń online i stacjonarnych. Pracuje zdalnie od 2010 roku, pełniąc dla swoich klientów obowiązki Wirtualnej Asystentki i Zdalnego Managera. Od ponad 3 lat szkoli początkujące osoby w zawodzie zdalnej asysty. Jest autorką pierwszego w Polsce podręcznika dla branży WA „Jak zostać Wirtualną Asystentką?”

Razem z mężem tworzą markę Pomoc dla Biznesu, w której wspierają i szkolą przedsiębiorców prowadzących swoje działania brandingowe w sieci. Spełniona mama, a prywatnie wokalistka.

Lista kreatorów, które pomogą Ci napisać profesjonalnie wyglądające CV

baner - Anna Łapińska

W wyniku pandemii koronawirusa wiele osób staje przed koniecznością szukania nowej pracy, a w związku z tym przygotowania swojego CV. Na szczęście w sieci są dostępne bardzo użyteczne i przyjazne narzędzia, które pomogą w przygotowaniu pięknie wyglądającego, czytelnego i uporządkowanego życiorysu.

Poniżej znajdziesz sześć przykładowych aplikacji online (bezpłatnych i płatnych) do tworzenia CV, które przetestowałam, wraz z dodatkowymi informacjami i moją opinią. Podane w artykule ceny są aktualne na dzień 7 czerwca 2020 r. Dodam, że nie pobieram żadnych korzyści materialnych za umieszczenie któregokolwiek kreatora na tej liście. Jest to mój osobisty i subiektywny wybór.

1. InterviewMe

Lista kreatorów 1

https://interviewme.pl/kreator-cv)

Nie ukrywam, że korzystanie z polskich produktów i wspieranie polskich firm jest dla mnie bardzo ważne. Szczególnie, gdy polski produkt jest równie dobry lub lepszy od zagranicznych. A tak właśnie jest w przypadku InterviewMe (ten sam hiperlink). Jest to polski płatny serwis do tworzenia CV i listów motywacyjnych.

Możesz stworzyć sobie bezpłatne próbne CV (a także list motywacyjny), żeby zobaczyć, jak wygląda, ale bez opłaty nie zapiszesz go na dysku. Serwis zmienił ostatnio cały system cenowy. Za 14-dniowy dostęp próbny trzeba zapłacić tylko 5,95 zł. Dostęp roczny kosztuje 259 zł, jeśli zapłacimy z góry za rok (co wychodzi 21,58 zł miesięcznie). Przy płatnościach miesięcznych, cena za miesiąc jest prawie trzy razy wyższa i wynosi 59,90 zł.

Z te kwoty otrzymujemy dostęp do 18 szablonów, które możemy dodatkowo edytować (zmieniać kolory czcionki i tła, rodzaj czcionki w tekście i nagłówkach, odstępy między sekcjami, jak również układ i liczbę sekcji). W okienku obok mamy podgląd w czasie rzeczywistym, więc na bieżąco widzimy, jak wygląda tworzone przez nas resume. Ponadto, klikając przycisk „Ulepsz CV” otrzymamy szczegółowe sugestie, jak prawidłowo wypełnić dane pole. To bardzo pomocne, szczególnie dla tych, którzy nie mają wprawy w przygotowywaniu życiorysu. Do wyboru mamy 16 języków, a w cenie otrzymujemy dostęp również do kreatora listu motywacyjnego.

Wersja premium oferuje Ci również możliwość stworzenia CV i listu motywacyjnego online (jako strony internetowej). Lubię ten pomysł, ponieważ umożliwia on śledzenie ruchu na stronie – kto ją odwiedził, jak długo na niej przebywał i czy na nią wracał.

Tworzenie dokumentów aplikacyjnych na tym kreatorze jest intuicyjne i przyjazne. Kreator prowadzi Cię krok po kroku (dane podstawowe, wykształcenie, doświadczenie, umiejętności, hobby i zainteresowania itd.). Posiada w niektórych polach funkcję autokorekty (choć szkoda, że nie we wszystkich!). Nie musisz również mieć zdjęcia w idealnym rozmiarze – możesz sobie je wyciąć z większego zdjęcia. Na końcu generujesz CV w formacie pdf, czyli w popularnym i skalowalnym formacie.

Warto zajrzeć również na blog InterviewMe (https://interviewme.pl/blog). Można tam znaleźć artykuły dotyczące rekrutacji, które na pewno będą pomocne.

2. CraftCV

Lista kreatorów 2

https://craft-cv.com/pl

CraftCV oferuje możliwość stworzenia CV bezpłatnie po założeniu konta. Dostępne są 4 bezpłatne szablony. Możliwości własnych ustawień w bezpłatnych szablonach są duże, ale nie nieograniczone. Na przykład za wybór kolorystyki, innej niż paleta domyślna (w której jest osiem kolorów do wyboru), trzeba zapłacić. Bezpłatne szablony są dość proste, choć oczywiście spełniają wymagania czytelności. Minusem jest jednak to, że w dolnym prawym rogu darmowego CV pojawia się logo CraftCV.

Za wybór wszystkich szablonów oraz dodatkowe opcje, takie jak tworzenie listów motywacyjnych oraz możliwość zapisu do 10 wersji CV na koncie, trzeba zapłacić w zależności od wariantu od 12,99 zł (dostęp przez 7 dni) do 39,99 zł (dostęp do wszystkich funkcji przez 90 dni). Ceny są więc konkurencyjne w stosunku do InteviewMe, zwłaszcza w przypadku wyższych pakietów (Premium i Duo Elite). Ponadto, najwyższy pakiet, Duo Elite, można za darmo udostępnić drugiej osobie, więc jeśli znajdziemy chętnego, możemy podzielić się kosztami i mieć ten pakiet za połowę ceny (19,99 zł za 90 dni). Do wyboru jest osiem wersji językowych, a CV generuje się w formacie pdf.

Muszę przyznać, że CraftCV jest przyjaznym narzędziem. Dane wpisujemy po prawej stronie ekranu, a po lewej mamy podgląd CV w czasie rzeczywistym. Jest to bardzo wygodne i pod tym względem CraftCV do niedawna wygrywało z InterviewMe (ale Polacy podgonili i wprowadzili to ułatwienie, więc teraz nie ma różnicy). Możemy też przenosić wszystkie kategorie w dowolne miejsce CV, jak również je usuwać. Można również dodać dowolne zdjęcie i je wykadrować oraz nieco poprawić jego jakość.

Warto dodać, że InterviewMe oferuje więcej, jeśli chodzi o podpowiedzi, co i jak wpisać w danym polu – to może być ważne dla osób niewprawionych w opracowywaniu CV.

3. EnhanCV

Lista kreatorów 3

https://enhancv.com/

EnhanCV jest anglojęzycznym kreatorem, który może być bardzo pomocny do napisania CV po angielsku. Aby napisać CV, które serwis automatycznie zapisuje, trzeba się (bezpłatnie) zarejestrować i zalogować na stronie. Pierwsze 7 dni korzystania jest za darmo, ale nawet później można mieć darmowy dostęp do niego. Serwis zasila konto użytkownika trzema dolarami za każdą osobę, którą użytkownik zaprosi i która się zarejestruje. Ponieważ wykupienie abonamentu na 1 miesiąc kosztuje niecałe 20 dolarów, łatwo policzyć, że trzeba zaprosić 7 osób (które się zarejestrują), aby uzyskać dostęp na miesiąc za darmo. Jeżeli zdecydujemy się na wykupienie abonamentu 3- lub 6-miesięcznego, wówczas cena za miesiąc spada odpowiednio do 14,99 i 10,99 dolarów za miesiąc, więc uzbierane dolary wystarczają na dłuższy czas.

Przez pierwsze 7 dni mamy dostęp do wybranych wzorów CV bezpłatnie. Możemy w tym czasie utworzyć CV, edytować je i ściągać na swój komputer. Tak, jak w przypadku CraftCV, za pełny dostęp do wszystkich wzorów i ustawień musimy zapłacić. Ponadto, w wersji bezpłatnej na dole życiorysu pojawią nam się znaki firmowe EnhanCV.

Serwis wyróżnia się jednak pewnymi dodatkowymi funkcjami nawet w wersji bezpłatnej. Możemy przygotować swoje CV na gotowych wzorach (a jest ich ponad 500 dla różnych stanowisk i zawodów). Piszemy wprost na wzorze CV (a nie w oddzielnych okienkach). Widzimy sformułowania, które zostały przygotowane dla danego stanowiska i możemy je sobie edytować. Uważam, że jest to super pomysł i bardzo przyjazne rozwiązanie dla użytkownika. Brawa dla EnhanCV.

Jeśli pamiętacie CV HR-owca z wpisu Jak napisać idealne CV to dodam, że zostało ono napisane właśnie w tym kreatorze.

Lista kreatorów 4

Oczywiście serwis ten umożliwia dowolne kształtowanie formy naszego CV (układ sekcji, kolory, czcionki itd.). Jest to profesjonalny serwis, z którego warto skorzystać.

4. Pracuj.pl

Lista kreatorów 5

https://cv.pracuj.pl/

Całkowicie bezpłatnie CV przygotujemy po zarejestrowaniu się w serwisie Pracuj.pl (https://cv.pracuj.pl/). Kreator jest czytelny i przyjazny, jednak oferuje dość ograniczone możliwości edycji w stosunku do serwisów płatnych. Mamy do wyboru po kilka szablonów w trzech kategoriach: klasyczne, studenckie i techniczne. Elementy kolorystyczne i graficzne są ograniczone (np. paski postępu dostępne są tylko dla jednego wzoru i nie oszałamiają). Wygodne jest to, że mamy na tej samej stronie podgląd naszego resume w trakcie tworzenia. Po utworzeniu, ściągniemy CV na nasz komputer w formacie pdf.

Na pewno można utworzyć na Pracuj.pl dobre, schludne i czytelne CV, ale jednak rekomenduję skorzystanie z któregoś z wyżej wymienionych kreatorów. Znajdziesz w nich po prostu więcej możliwości i utworzysz CV wyglądające bardziej profesjonalnie i przyciągające wzrok. Szczególnie, że są możliwości, aby skorzystać z nich bezpłatnie.

5. CV Maker

Lista kreatorów 6

https://cvmkr.com/

CVMakerw wersji bezpłatnej to prosty kreator z ograniczonymi ustawieniami i automatyzacją. Wzory CV przypominają te ze strony Pracuj.pl. Narzędzie pozwala stworzyć w łatwy sposób bezpłatne CV on-line. W darmowej wersji dostępne są cztery proste szablony, pozostałe wymagają wykupienia wersji PREMIUM za 16 dolarów (czyli 63 zł wg bieżącego kursu dolara) za roczną subskrypcję.

Kreator jest częściowo nieprzetłumaczony na język polski, więc niektóre funkcje wymagają znajomości języka angielskiego.

Dodatkowo w sieci funkcjonuje również inna polskojęzyczna strona CV Maker (link: https://www.cv-maker.pl/), która oferuje płatną usługę kreowania CV oraz dodatkowe (również płatne) usługi konsultantów. Pozwala ona na stworzenie profesjonalnego CV na ciekawych i nowoczesnych wzorach, jednak możliwości personalizacji ustawień są ograniczone.

Aby pobrać życiorys, należy zapłacić 9,95 zł za 7 dni dostępu (trzeba podać numer karty kredytowej). Subskrypcja będzie się odnawiać automatycznie co miesiąc za opłatą 59,95 zł. Oczywiście można z niej w każdej chwili zrezygnować.

Uważam jednak, że lepiej skorzystać z kreatorów InterviewMe, EnhanCV lub CraftCV. Oferują w tej samej lub niższej cenie (lub wręcz za darmo) więcej możliwości personalizacji oraz dodatkowe usługi (jak tworzenie listu motywacyjnego).

6. Employear

Lista kreatorów 7

https://www.employear.com/pl/kreator-cv

Employear stworzył prosty kreator CV oparty na trzech podstawowych szablonach. Można zmieniać w nich tylko kolorystykę i układ sekcji (w ograniczonym zakresie). Zapisanie gotowego CV wymaga rejestracji, a pobranie przez użytkownika wymaga wniesienia opłaty w wysokości (na dzisiaj) 9,95 zł. Opłata uruchamia 14-dniową subskrypcję umożliwiającą nielimitowane pobieranie CV. Oczywiście nasze CV będzie zapisane na zawsze, nie tylko na 14 dni, więc po roku możemy wykupić kolejną 14-dniową subskrypcję, aby ponownie ściągnąć dokument. System płatności jest przyjazny i pozwala na natychmiastowe uruchomienie subskrypcji.

Zaletą tego kreatora jest podgląd tworzonego CV w czasie rzeczywistym. Jest to przyjemne narzędzie. Autorzy chwalą się, że szablony powstały w oparciu o wskazówki najbardziej wymagających rekruterów. W mojej opinii są one czytelne i zawierają wszystko, co trzeba. Na panelu bocznym CV możemy sobie nawet zaprojektować gradient działający na wszystkich możliwych kolorach. Zdjęcie możemy dopasować i skalować. Ponadto, wartościową cechą serwisu jest możliwość tworzenia wielu wersji CV, które będą zapamiętane na koncie i które możemy dowolnie i w każdym czasie edytować.

Życiorys napiszemy w dwóch wersjach językowych (po polsku i po angielsku). Niestety podczas wpisywania treści możemy się pomylić i kreator tego nie zauważy (brakuje autokorekty).

Employear jest niezłym narzędziem, ale w innych kreatorach możemy mieć to samo lub więcej za darmo, więc nie jest to najlepsza oferta na rynku. Piszę o Employear nie tylko dlatego, że ich produkt jest w porządku. Warto o nich wspomnieć również dlatego, że jest to polska marka i polska firma, co warto promować. Autorzy prowadzą bloga w dwóch językach – po polsku i po angielsku, co szanuję. Obawiam się jednak, że bez mocnego inwestowania, nie dotrzymają kroku dużym graczom, jak IntervewMe.

W sieci znajdziesz więcej różnych kreatorów. Jeśli znasz inne, warte polecenia, koniecznie daj mi znać i napisz również, dlaczego je polecasz. Lista, którą przedstawiłam, jest wystarczająca, aby napisać piękne CV, jednak konkurencja nie śpi i warto śledzić, co nowego pojawia się na rynku.

Życzę Wam powodzenia w pisaniu CV! 🙂

Ten artykuł powstał w ramach akcji #PRACUJemy Razem. To projekt stworzony przez grupę polskich blogerów. Połączyła ich chęć pomocy osobom, które straciły pracę z powodu pandemii COVID-19.

O autorce

sylwia

Sylwia Waśniewska – autorka tekstów i prowadząca blog tematyczny NaTematPracy.pl.
Na podstawie swojego kilkunastoletniego doświadczenia w zarządzaniu zespołami i projektami oraz w oparciu o dostępne informacje i badania, publikuje artykuły dotyczące rozwoju osobistego, odnajdywania zawodowego powołania i zdobywania odpowiedniej dla siebie pracy. Jej celem jest pomoc wszystkim którzy nie mają, a chcieliby mieć wspaniałe życie zawodowe.

Na co dzień pracuje w instytucie badawczym, w którym kieruje zespołem ekspertów od emisji zanieczyszczeń do powietrza.

10 kroków do efektywnej zmiany pracy

REFLEKSJA – JA I MOJA ZMIANA

zmianazawodowa1

Krok pierwszy – zdefiniuj swoje „Dlaczego”

Odpowiedz sobie na pytanie: Dlaczego zmieniam pracę? Muszę, czy chcę zmienić pracę? Dlaczego właśnie teraz mam zrobić taki krok? Chodzi o to, byś był przekonany co do swojej decyzji, bo przecież szukanie nowego miejsca zatrudnienia, to proces i trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Krok drugi – Zastanów się: czy to co robię jest faktycznie moją drogą?

Czy lubię to co robię? Czy wykonywane przeze mnie obowiązki pozwalają mi realizację swojego potencjału? A może dotychczas robiłem to, co mnie nudziło, denerwowało i powodowało frustrację?

To dobry moment na refleksję. Możesz teraz zrobić zwrot o 180 stopni i zawalczyć o to, by faktycznie korzystać ze swoich atutów, pracować w zgodzie ze swoimi wartościami, talentami, a w najgorszym przypadku chociaż robić to, co jest dla Ciebie obojętne. I nie chodzi o to, by w dobie koronawirusa szukać ideału, ale mimo wszystko szukać takich opcji rozwoju, które będą dla Ciebie budujące.

Krok trzeci – Kim jestem i jakie są moje atuty?

Pytanie – jakie są moje mocne strony? W czym jestem naprawdę dobry? Co potrafię? Jakie znam programy, które mogę wykorzystać w nowej pracy? Czy mówię w językach obcych i gdzie mógłbym je wykorzystać?

Wypisz, jakie masz zasoby! Świadomość swojego potencjału jest kluczowa podczas poszukiwań!

 

WIZERUNEK

zmianazawodowa2

Krok czwarty – Zadbaj o profesjonalny wizerunek w sieci

Zadbaj o swój wizerunek w sieci zanim rozpoczniesz aktywne poszukiwania.

Jedno jest pewne – w sieci nikt nie jest anonimowy, a działanie na portalach biznesowych jest koniecznością. Czy masz już w pełni uzupełnione konto na LinkedIn i podejmujesz działania, które budują Twój wizerunek? Nie? Zajrzyj do naszego ebooka– znajdziesz tam kilka podpowiedzi, jak zabłysnąć w oczach rekruterów, czy też pozyskać kontakty biznesowe.

Wiemy co mówimy, bo Łukasz dzięki tym działaniom zyskał wymarzoną pracę, a ja – Klaudia, poznaję tam moich klientów 😊

Oprócz Linkedina, warto zainteresować się także portalem Xing jeśli jesteś osobą niemieckojęzyczną.

Pamiętaj, że samo założenie i uzupełnienie konta na tych portalach, to zdecydowanie za mało, by zdobyć wymarzoną pracę. To dopiero pierwszy, bardzo podstawowy krok. Liczy się Twoja aktywność, zaangażowanie w dyskusje, publikowanie treści, które będą przyciągać innych.

 

CZEGO SZUKAM?

zmianazawodowa3

Krok piąty – Określ zakres poszukiwanych stanowisk

Na jakie role chcę aplikować? Czy mam wymagane kompetencje? A jeśli nie, to jak mogę je uzyskać?

Zaplanuj proces uzyskiwania brakujących umiejętności. Jest mnóstwo kursów dostępnych online, które możesz wykonać w dogodnym dla Ciebie terminie. Co więcej, z uwagi na pandemię, wielu trenerów zdecydowało się na wprowadzenie oferty zdalnych szkoleń. Dzięki temu, możesz korzystać z dobrodziejstw technologii w połączeniu z zaletami pracy w grupie pod okiem trenera. Czego chcieć więcej?

Krok szósty – Spróbuj zawęzić obszar poszukiwań doprecyzowując profil firm

Jaki profil firm mnie interesuje? Ile czasu chcę przeznaczyć na dojazdy? Odpowiedzi na te pytania pozwolą Ci zawęzić obszar poszukiwań i sprawią, że Twoje poszukiwania będą dużo bardziej efektywne, bo nie będziesz tracił czasu na firmy, których i tak docelowo byś nie wybrał.

 

PROFESJONALNE CV

zmianazawodowa4

Krok siódmy – CV szyte na miarę

Przygotuj profesjonalne dokumenty, w tym CV. Pamiętaj, że CV jest Twoją wizytówką i ważne byś uwzględnił tam informacje o swoim celu zawodowym i podsumował najważniejsze osiągnięcia. Zwróć uwagę na to, by nie podawać tam informacji dotyczących dokładnego adresu, stanu cywilnego, ilości dzieci, czy też daty urodzenia. Zadbaj też o profesjonalne zdjęcie. To wszystko zachęci rekrutera do zgłębienia Twojego profilu.

Ważne – wysyłając CV, pamiętaj, aby nawiązywało do stanowiska, na które aplikujesz.

 

AKTYWNE POSZUKIWANIA – CZAS START!

zmianazawodowa5

Krok ósmy – Załóż konta na stronie agencji rekrutacyjnych

Załóż konto na stronach agencji rekrutacyjnych. Zostaniesz wówczas dorzucony do bazy kandydatów i w momencie, gdy pojawi się pasująca do Twojego profilu oferta, rekruter skontaktuje się z Tobą. W tym artykule, stworzyliśmy kompleksową listę agencji rekrutacyjnych – zerknij!

Krok dziewiąty – Regularnie przeglądaj oferty

Regularnie przeglądaj oferty pracy publikowane na stronach wyszukiwarek i koniecznie ustaw alerty, dzięki którym trzymasz powiadomienia o nowych ofertach.

 

Krok dziesiąty – Wypróbuj mniej konwencjonalne metody szukania pracy

Wypróbuj także inne, mniej konwencjonalne metody szukania pracy: porozmawiaj ze znajomymi, którzy pracują w firmach, które Cię interesują. Może własnie niebawem rusza rekrutacja, a znajomi mogliby Cię polecić? Nawiązuj relacje na LinkedIn. Nie bój się bezpośrednio napisać do rekrutera i podpytać o możliwości rozwoju w jego firmie. I jeszcze jedno: nie omijaj zakładki Kariera na stronach firm, które Cię interesują. Jeśli nie znajdziesz tam akurat ofert, skorzystaj z podanego tam adresu mailowego i sam napisz. Twoja pro-aktywność jest na wagę złota.

I jeszcze jedno… Analizuj na bieżąco swoje działania związane z szukaniem pracy. Zapisuj, gdzie i kiedy aplikowałeś. Z kim nawiązałeś kontakt. Jaki był odzew i feedback. Wszystko to pomoże Ci modyfikować działania w ten sposób, by znaleźć pracę! 😊 Powodzenia!!

 

Autor: Klaudia Jarych
blog: http://www.dookolapracy.pl

 

Ten artykuł powstał w ramach akcji #PRACUJemy Razem. To projekt stworzony przez grupę polskich blogerów. Połączyła ich chęć pomocy osobom, które straciły pracę z powodu pandemii COVID-19.

 

Kilka słów na temat autora:

Klaudia

Klaudia Jarych – Konsultant, autorka programów dla osób stojących przed wyzwaniem jakim jest zmiana zawodowa i przebranżowienie, Facylitator,  People & Change Manager w jednej z dużych, międzynarodowych firm. Doświadczenia zdobywała pracując przy organizacji spotkań z przedsiębiorcami, eventów szkoleniowych, koordynując projekty (HR, Marketing, IT), czy też realizując się jako Scrum Master. Aktualnie, pracuje z managerami średniego i wyższego szczebla, a także z zespołami oswajając ich ze zmianami. Prowadzi warsztaty diagnozujące gotowość na zmianę, wypracowuje strategie komunikacyjne i ma ogromną frajdę z tego, co robi.

Mój szef jest idiotą Thomas Erikson

Dziś przychodzę do Was z książką wpisującą się w szeroko rozumianą psychologię biznesu. „Mój szef jest idiotą” Thomasa Eriksona to poradnik o tym, w jaki sposób współpracować ze swoim przełożonym tak, aby ten jak najmniej przeszkadzał nam w wypełnianiu swoich obowiązków zawodowych.

Ludzie są różni – każdy z nas zna to powiedzenie i wielu utożsamia się z nim w 100%. W przypadku codziennych sytuacji unikanie tych, których sposób na życie nie za bardzo nam odpowiada nie jest takie trudne, o tyle w życiu zawodowym już niekoniecznie. Szczególnie jeśli naszym problemem jest nasz szef.

Kolory osobowości i ich znaczenie dla Ciebie

Analiza osobowości oparta na rozróżnieniu kolorystycznym to modny trend w zarządzaniu ostatnich lat, niemniej jednak istniejący w psychologii od dłuższego czasu. Już Carl Gustaw Jung pisał o energii kolorów i jej oddziaływaniu na osobowość ludzką. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ po rozpoznaniu zachowań typowych dla Twojego szefa (i współpracowników też), będziesz wiedzieć jakim są kolorem, a to już pozwoli Ci zrozumieć ich postępowanie i jakoś próbować z nimi żyć. I przyda się do zrozumienia sensu książki Thomasa Eriksona.

Kolorystyczna teoria zachowań każe nam wyróżnić cztery typy:  czerwony, zielony, żółty i niebieski.

Typ czerwony to urodzony lider: stanowczy, ambitny, obdarzony silną wolą oraz ceniący sobie swój czas. Z drugiej strony może być uznany za natarczywego i wręcz agresywnego, łatwo wygarniającego błędy innym, cholerycznego i wybuchającego. Uważa się, że ze względu na swój charakter to właśnie „czerwoni” sprawują najwięcej funkcji przywódczych w organizacjach.

Typ żółty jest entuzjastyczny, nastawiony na ludzi oraz spontaniczny i twórczy. Ale osoba, która będzie zupełnym przeciwieństwem „żółtego” będzie odnosić wrażenie, że są oni raczej egoistyczni, nieproduktywni oraz niezdyscyplinowani, ponieważ wolą oni mówić o sobie zamiast pracować. Tacy ludzie często pracują w tych działach, które wymagają kreatywności.

Typ niebieski to osoby dociekliwe, dokładne, logiczne oraz dbające o jakość oraz szczegóły. Ich słowa są zawsze wyważone i przemyślane, a „niebiescy” skromni i systematyczni oraz uporządkowani. Mogą być jednak uważani za moralizatorów, osoby o niewielkich horyzontach umysłowych, które są zbyt skupione na detalach.

Typ zielony z kolei uważają się za godnych zaufania, spokojnych oraz przyjacielskich. Są cierpliwi, umieją słuchać i liczą się z innymi. Mogą być jednak uważani za upartych konserwatystów, niesamodzielnych i unikających jakiegokolwiek zaangażowania. Ich niechęć do konfliktów sprawia, że boją się wyrazić własne zdanie, mimo iż często mają rację.

Oczywiście nikt nie jest tylko i wyłącznie jednym kolorem. Ludzie istnieją jako kombinacja dwóch lub trzech odcieni, przy czym jeden z nich jest dominujący i to on wskazuje na główne rodzaje zachowań, które warto znać i rozpoznać. W tym zresztą pomoże pierwsza książka Eriksona „Otoczeni przez idiotów”.

Z drugiej strony barykady, czyli Teoria X i Teoria Y

Mała dygresja: podoba mi się w tej książce to, że została opisana dla dwóch stron-pracowników oraz pracodawców. I to właśnie do nich adresowane są powyższe teorie.

Pierwsza z nich, Teoria X, zakłada, że pracownicy nie chcą pracować, są niechętni jakimkolwiek zmianom, a ich pracodawca/menadżer musi zarządzać nimi dosłownie niczym poganiacz niewolników, przymuszając ich do pracy i pilnując na każdym kroku. Motywowani są głównie za pomocą kar.

Teoria Y z kolei to zupełna odwrotność powyższego założenia. Pracownicy łatwo i szybko adaptują się do zmian, sami zgłaszają ich chęć i, co bardzo ważne, nie zależy im tylko i wyłącznie na zarobkach, ale również na prestiżu i awansie. Motywowanie odbywa się za pomocą nagród, a nie kar.

pf_1556529032
Mój szef jest idiotą Thomas Erikson

Wiedząc, z jaką grupą pracowników (i z jakimi kolorami) menadżer ma do czynienia, może on w taki sposób kierować zespołem, aby jego praca była jak najbardziej efektywna. Może również wygrzebać się z poważnych kłopotów: braku efektów sprzedażowych, przepracowania, itd., czyli wszystkich tych rzeczy, które nie pozwalają mu na sprawne kierowanie swoim zespołem. Bardzo pomocne są tutaj wszelkiego rodzaju przykłady. Jest ich naprawdę wiele, a ich omówienie szczegółowe i logiczne.

Ocena

Bardzo rzadko mam okazję czytać książki biznesowe, ponieważ nie przepadam za przedrukami (najczęściej amerykańskich) poradników na temat zarządzania. Ich treści zazwyczaj nie mogą być stosowane w Europie, ponieważ wiele rzeczy tutaj po prostu się nie sprawdza. Dlatego, jeśli już decyduję się na tego typu podręczniki, staram się wybierać te europejskie.

W tej książce urzekł mnie przede wszystkim sposób przedstawienia, nie ukrywajmy, tak skomplikowanych kwestii, jak zarządzanie pracownikami. W zwięzły sposób podawane są kwestie teoretyczne – Erikson opisał je zresztą tak, żeby były zrozumiałe dla laika – skupiając się na przykładach ich zastosowania. Wiem, że wiele z przypadków to prawdziwe historie ludzi, którzy starali się wprowadzić (lub nie) zmiany po to, aby ich życie zawodowe nie przypominało chaosu.

Bycie dyrektorem to trudna praca. Trzeba nie tylko motywować swoich pracowników, ale również próbować dopasowywać do nich zadania w taki sposób, aby zostały one odpowiednio wykonane. I muszę Wam przyznać, że jest to prawda, którą Erikson stara się pokazać nam, że bycie liderem to nie bieganie ze spotkania na spotkanie, ale przede wszystkim dostrzeganie potencjału tkwiącego w każdym człowieku. I to jest chyba najfajniejsze w tej książce.

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Thomas Erikson
Tytuł: Mój szef jest idiotą
Wydawnictwo: Wydawnictwo Wielka Litera
Tłumaczenie: Diana Hasooni-Abood
Liczba stron: 344
Cena: 39,90 zł

Planner Książkoholika to formularz, na którym możesz zapisać:

Teraz nie umkną Ci serie wydawnicze, a przeczytane tytuły będziesz mieć na wyciągnięcie ręki.