Elegia, medytacja, wiersz, czyli mniej znana strona Ursuli K. Le Guin

Tym razem recenzuję niezwykłą książkę i wychodzę poza swoją strefę komfortu.

Reklamy

Przychodzę do Was z jedną z najszybciej przeczytanych przeze mnie książek i, jak mi się wydaje, jedną z trudniejszych do zrecenzowania pozycji książkowych. Dlaczego? Ponieważ nie będę dzisiaj pisać o powieściach, czyli tym, na czym znam się najlepiej, tylko o poezji.

I od razu muszę Wam się przyznać do jednej rzeczy. Nie jest to mój ulubiony gatunek literacki i z tego powodu spodziewam się z Waszych komentarzy krytyki. Ale nie wahajcie się, komentujcie. Bez nadmiernego hejtu, oczywiście. I skoro tak już piszę o słabościach to muszę się od razu przyznać, że interpretacja wierszy nie była moim ulubionym zajęciem na lekcjach języka polskiego, ani na studiach (o dziwo!) polonistycznych. Pocieszałam się zawsze tym, co mówili profesorowie, czyli: nie ma jednej właściwej interpretacji wiersza, każda jest właściwa, ponieważ zrozumienie poezji zależy od czytelnika i jego doświadczeń. Hmm, szkoda, że nie wiedziałam tego w szkole średniej 🙂

Dotąd dobrze Ursula K. Le Guin – dlaczego sięgnęłam po ten tomik?

Teraz na pewno zapytacie: po co mi recenzowanie czegoś, na czym nie za bardzo się znam. Otóż dlatego, że warto mierzyć się ze swoimi demonami. No i bardzo chciałam przeczytać coś innego niż opowiadania tej słynnej autorki.

pf_1574154401

Moje pierwsze wrażenia po otworzeniu tej książki są bezcenne. Serio! Powinniście zobaczyć moją minę (szkoda, że nie było wtedy nikogo z telefonem, bo mielibyście niezły ubaw). Po pierwsze szok, a po drugie zachwyt. Jak zawsze szatach graficzna książek Le Guin wydanych u Prószyńskiego i S-ki jest nieziemska. Świetne ilustracje zarówno na okładce, jak i w jej wnętrzu znacznie zwiększają ich wartość. Zachwyt pojawił się w momencie, w którym okazało się, że utwory wierszowane spod pióra słynnej autorki fantasy są spolszczone i drukowane w taki sposób, że po jednej stronie mamy utwór w oryginale, a po drugiej – jego polski odpowiednik. Boże, jak jak kocham takie książki! Mam takie zboczenie zawodowe, że lubię podpatrywać, w jaki sposób tłumacz zdecydował się przełożyć dany termin, a tłumaczenie poezji uważam za wysokiej klasy umiejętność i zadanie, któremu niełatwo sprostać.

To, w jaki sposób wygląda ta książka w środku możecie zobaczyć na tym krótkim filmiku.

Czego możecie spodziewać się po „Dotąd dobrze”?

Opowieści o zwykłych sprawach z życia autorki, opowiadania i próby zatrzymania ulotnych chwil, ale również refleksji na temat starzenia się oraz nieuchronnie nadchodzącej śmierci. Po lekturze tego zbioru mam zresztą wrażenie, że to właśnie ta tematyka w nim dominuje. Nie są to wiersze wesołe. Określiłabym je jako pełne zadumy, niekiedy smutne, ale na pewno zawierające wiele mądrych słów i spostrzeżeń na temat rzeczywistości z punktu widzenia osoby, która powoli przygotowuje się do odejścia.

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i Spółka za możliwość zrecenzowania tej książki. Możecie ją znaleźć pod tym linkiem: https://www.empik.com/dotad-dobrze-le-guin-ursula-k,p1234826169,ksiazka-p

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Ursula K. Le Guin
Tytuł: Dotąd dobrze
Spolszczenie: Justyna Bargielska, Jerzy Jarniewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 168
Cena: ok. 38 złotych

 

Reklamy

Czy małe dziecko może rozpłynąć się w powietrzu?

Zrozpaczona matka rozpoczyna poszukiwania córki w wielopiętrowym budynku.

Kolejna książka, którą polecam na blogu to, oczywiście, thriller. Pewnie nie podziewaliście się niczego innego 🙂 No, może poza jakąś fantasy albo sci-fi. Tym razem zdecydowałam się na przeczytanie powieści, która mówi o tym, co by było gdyby zginęło wam dziecko.

Ja nie mam dzieci, ale zdaję sobie sprawę z tego, że tajemnicze zniknięcie pociechy może być numerem jeden na liście rzeczy, których obawiają się rodzice. Na równi z ciężką chorobą. Alex Sinclair opisuje właśnie to, co może dziać się w umyśle matki, której córka niespodziewanie wymyka się i znika na długie godziny.

Szóste pięto Alex Sinclair – czyli o co w tej książce chodzi

Pewnego dnia Erika Rice wraz ze swoją córeczką Alice udaje się do luksusowego wieżowca w pobliże Central Parku. W tym budynku mieszka jej były mąż, Michael, ojciec małej. Dziewczynka zostawiła u niego swoją ulubioną zabawkę i chce ją pilnie odebrać, zanim wyjedzie z miasta na dobre. Niestety, winda, którą jadą zatrzymuje się gwałtownie pomiędzy piętrami, a Alice, przestraszona, ponieważ nigdy nie lubiła wind, przedostaje się w szparę w drzwiach i wspina się na piętro. Zdenerwowana matka wciska guziki windy, ale ta zjeżdża na dół na parter. Kiedy kobiecie udaje się wjechać ponownie na to samo piętro, dziewczynki już nie ma. Zaczyna się pościg z czasem, procedurami i nieprzychylnymi ludźmi.

pf_1573550288

Więcej nie zdradzę, ponieważ nie chcę psuć Wam dobrej zabawy. A wydaje mi się, że taki opis w zupełności wystarczy Wam do tego, aby stwierdzić, czy książka „Szóste piętro” będzie dobrą lekturą, czy nie.

Moja ocena

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Akcja płynie szybko, a wydarzenia następują po sobie szybko. Dodatkowego smaczku dodają rozdziały, w których dowiadujemy się o tym, w jaki sposób doszło do rozpadu małżeństwa Eriki i Michaela. Do tego dochodzą jeszcze opisy kobiety, jako troskliwej, może aż za bardzo, matki, która w momencie, w którym dowiaduje się, że jest w ciąży, zmienia wszystko, aby jak najlepiej dbać o swoje dziecko. Autor świetnie wczuł się w to, co taka kobieta może czuć i opisał jej uczucia w taki sposób, że nawet najbardziej podejrzliwy czytelnik może uznać, że Erika jest może troszkę zbyt przewrażliwiona, ale troszczy się o swoją córeczkę najlepiej jak umie.

Jedyna rzecz, która trochę mi nie gra to punkt zwrotny, wokół którego zawiązuje się cała intryga, a mianowicie sytuacja w windzie. Troszkę trudno jest mi przyjąć do wiadomości, że dziecko po prostu wychodzi sobie przez szparę w drzwiach windy na piętro i ucieka. Ale okej, nie mam dzieci i mogę sobie jedynie wyobrażać, że maluchy mają wiele interesujących pomysłów na zabawę/życie i coś takiego rzeczywiście może się zdarzyć.  Wyprowadźcie mnie z błędu, jeśli się mylę.

Bardzo podoba mi się zakończenie. Jest zaskakujące i mocno nieoczekiwane. Wydaje się, że sprawa zostaje rozwiązana, dziewczynka wraca do matki, ale autor pozostawia dla czytelników jeszcze jedną niespodziankę. Super!

Podsumowując, książkę czyta się szybko i jest ona ciekawa. Tego wszystkiego nie psuje nieco naciągane zdarzenie rozpoczynające całą historię. Chociaż w moim przypadku troszkę psuje przyjemność czytania – po prostu spodziewałam się kolejnych mało prawdopodobnych wydarzeń. Mimo to mogę stwierdzić, że „Szóste piętro” jest ciekawym kryminałem psychologicznym i będziecie się przy nim dobrze bawić.

 

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i Spółka za możliwość zrecenzowania tej książki. Możecie ją znaleźć pod tym linkiem: https://www.empik.com/szoste-pietro-sinclair-alex,p1234063487,ksiazka-p?gclid=CjwKCAiAzanuBRAZEiwA5yf4uj1O5yO5qM3SQ9D_3YgJsgd-KPLQGHGL5fqfwGYLISsPL3FtROvJ2hoC8jkQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Alex Sinclair
Tytuł: Szóste piętro
Tłumaczenie: B. Artosz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 304
Cena: ok. 38 złotych

Nowości i zapowiedzi książkowe październik 2019

Październik obfituje w nowości książkowe. Wśród nich jest kilka perełek.

Jesień to początek sezonu na książki i również czas, w którym nowości i zapowiedzi pojawia się naprawdę sporo. Przygotowałam dla Was krótkie zestawienie, a w nim kilka naprawdę ciekawych książek do poczytania jesienią.

  1.  „Jesteś spokojem” Paulina Młynarska

2

Poradnik ukazał się w zeszłym tygodniu, nie jest zatem zapowiedzią. Myślę jednak, że wart zainteresować się książką zupełnie inną niż wszystkie. „Jesteś spokojem” to zastrzyk rzetelnej motywacji do pracy nad sobą dla każdego, kto naprawdę chce odzyskać spokój. Bez lukru i udawania, że da się w tej dziedzinie cokolwiek osiągnąć, unikając wysiłku i zmierzenia się z własną strefą mroku. A wszystko to z właściwym autorce poczuciem humoru, dystansem i przymrużeniem oka. Oraz z zaskakującą polityczną puentą, ponieważ w książkach Młynarskiej prywatne zawsze jest polityczne.

2. „Kobiety z ulicy Grodzkiej. Aleksandra” Lucyna Olejniczak

4

Mijają lata, dzieci Weroniki dorastają. Paweł, jej drugi mąż, jest najlepszym ojcem dla swoich pasierbów. Emilka studiuje romanistykę i pisze wiersze, Waldek, wieczny buntownik, mieszka i pracuje w Nowej Hucie, ale oboje nadal są ze sobą bardzo związani, jak w czasach dzieciństwa. Tak więc gdy Waldek, który w Neapolu odłączył się od wycieczki, by zostać we Włoszech, potem nagle zrywa kontakt z rodziną i przez długi czas nie daje znaku życia, to właśnie młodsza siostra, wtedy już znana autorka fascynujących powieści dla dzieci, jedzie go szukać. Śledząc skomplikowane losy brata, Weronika dociera aż na Sycylię, do krainy winorośli i mafii. Właśnie w Palermo praprawnuczkę Franciszka Bernata czeka ogromna niespodzianka…

Książka jest już dostępna w księgarniach.

3. „Pokrzyk” Katarzyna Puzyńska

pokrzyk

Byle do 15 października. Wtedy bowiem ukaże się kolejna powieść Katarzyny Puzyńskiej. Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Prawa do publikacji serii sprzedane zostały do ponad dwudziestu krajów.

„Pokrzyk” będzie dostępny w przyszły wtorek :), czyli 15 października.

4. „Porozmawiajmy o śmierci przy kolacji” Michael Hebb

porozmawiajmy

Michael Hebb to współtwórca popularnego na Zachodzie ruchu, w ramach którego ludzie, znajomi lub nieznajomi, spotykają się przy stole, by porozmawiać o śmierci. Tak jak o życiu, normalnie. Gdybyś mógł przedłużyć swoje życie, to o jak długo? Jak wygląda dobra śmierć? Jak chciałbyś być wspominany? Autor opowiada w swojej książce o tym, co się podczas takich kolacji dzieje, dostarcza tematów do rozmowy i pokazuje wiele sposobów na oswojenie śmierci.

Data wydania: 1 listopada 2019.

5. „Zaufaj jej” Jessica Vallance

zaufaj

Trzymająca w napięciu, pełna zwrotów akcji opowieść o kłamstwach, obsesji i zemście. Do ostatniej strony nie będziesz wiedzieć, komu wierzyć. Charlotte uwielbia sprawiać ludziom przyjemność i zawsze chce dla wszystkich jak najlepiej. Kiedy któregoś wieczoru znajduje na ulicy nieprzytomnego mężczyznę, bez chwili wahania spieszy mu z pomocą. Wkrótce poznaje jego kochającą rodzinę i zauważa, że jest im potrzebna. Rodzice Luke’a przyjmują ją z otwartymi ramionami, podczas gdy jego siostra – wprost przeciwnie. Rebecca wyraźnie nie przepada za Charlotte i nie ma do niej za grosz zaufania

Termin wydania to 10 października 2019.

6. Cukiernia pod Amorem. Jedna z nas Małgorzta Gutowska-Adamczyk

cukiernia

Trzeci i ostatni tom drugiej serii „Cukierni Pod Amorem”. Tym razem autorka opowiada o wieku dojrzałym swoich bohaterek i latach 1970 – 2016. Monika wyjeżdża do Stanów i tam wychodzi za mąż za milionera. Teresa przenosi się z Gdańska do Łodzi, przypadek sprawia, że również zamieszka zagranicą. Lustrzane losy przyjaciółek znajdują zwieńczenie w Zajezierzycach.

Termin wydania to 15 października 2019.

 

Na którą z tych książek czekacie?

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

O sile jogi, zmaganiu się z przeciwnościami i trudnym resecie

Niezwykła książka, mądra, ciepła, zabawna. I wyjaśnia, dlaczego joga jest lekiem na całe zło.

Nie chodzi o to, jak wielki i okazały jest pałac, w którym żyjesz. Chodzi o to, że masz żyć jak królowa. Ani przez chwilę nie wątpić, że masz prawo do swojego życia i terytorium. Jeśli to konieczne, wypowiadać wojny w jego obronie, ale też zgłębiać i stosować sztukę dyplomacji. Stanowić własne prawo. Mianować i słuchać doradców, jednak ostatecznie zawsze podejmować decyzje we własnym sercu. Być wielkoduszną i sprawiedliwą, ale też nie spoufalać się z byle kim. Do swojego stołu i łóżka zapraszać tylko przedstawicieli i przedstawicielki arystokracji serc. Nieważne, jak okazałe są ich pałace. Ważne, jak żyją.

Paulina Młynarska „Jesteś spokojem”

Dziś przychodzę do Was z książką inną niż wszystkie. Nie z soczystym kryminałem, spektakularnym fantasy, ani nie ze świetnym czytadłem. Dzisiaj będzie o odpoczynku, wyciszeniu oraz jodze jako leku na niemal wszystkie bolączki świata (nie żartuję).

W walce o codzienny spokój

Jesień to chyba taki moment, w którym zmieniająca się pogoda i skracające się dni zmuszają nas do zatrzymania się w miejscu i zastanowienia się nad tym, co jest dla nas ważniejsze w życiu: codzienna gonitwa za pieniędzmi, sławą, poklaskiem…(tutaj możecie wpisać cokolwiek), czy może dobre, spokojne, choć może nie do końca tak dostatnie jak byśmy chcieli życie. I myślę, że jest to idealny czas na to, aby pochylić się nad książką Pauliny Młynarskiej pod tytułem „Jesteś spokojem” – tekstem, który sama autorka opisuje jako napisany

ponieważ w natłoku informacji, w hałasie i całym tym przebodźcowaniu, jakie funduje nam współczesna rzeczywistość, trochę nie mamy wyjścia – musimy same, i sami, stać się dla siebie źródłem spokoju i wyciszenia. Przynajmniej jeśli nie chcemy oszaleć z nadmiaru wrażeń.

Podejrzewam, że wielu z Was miało wrażenie, że w szalonym pędzie, jakim jest życie w mieście pewnego dnia już po prostu nie dacie rady, dostaniecie zawału lub zwariujecie. Jeśli tak jest to z pewnością powinniście sięgnąć po tę mądrą książkę. Będzie to doskonała lektura również dla tych, którzy boją się zacząć od nowa lub wprowadzić w życie swoje nieco szalone pomysły. Poza tym, jest to jedna z ciekawszych pozycji o jodze, w której poczytać można nieco o samej filozofii tej starożytnej sztuki, a nie jedynie o nowych kombinacjach asan.

„Jesteś spokojem” – Paulina Młynarska

Nie do końca przepadam za książkami o rozwoju autorstwa ludzi znanych. Doświadczenie nauczyło mnie, że twarz celebryty na okładce wróży miałką treść, zero konkretów i faktycznych rad, które mogłabym wykorzystać w swoim życiu. I troszkę sceptycznie podchodziłam do tego poradnika. Ale zmieniłam zdanie po przeczytaniu połowy strony, ponieważ:

1. jest o jodze :),

2. opisuje traumatyczne wydarzenia z przeszłości autorki i to, w jaki sposób sobie z nimi poradziła,

3. radzi i wskazuje drogę do tego, aby wieść prawdziwie szczęśliwe życie zgodne z naszymi marzeniami.

Do tego uczy szanować nasze ciało po to, aby służyło nam ono na długi czas. Bardzo to odważne w dobie wszechstronnego perfekcjonizmu, dążenia do ideału nadkobiety, kobiety HD, (przeczytajcie fragment o przygotowywaniu Młynarskiej do nagrania programu telewizyjnego, a będziecie wiedzieć, o czym piszę), nakierowania na zadaniowość, multitasking, niemal każdy -holizm i wiele innych szkodliwych dla ciała i umysłu spraw.

W „Jesteś spokojem” jest także miejsce na zjawisko, które Młynarska nazywa Wielkim Zmęczeniem. Chodzi tutaj o nic innego jak stan tak ogromnego znużenia, że człowiek nie jest w stanie zrobić nic: poruszyć się, myśleć, podjąć jakiekolwiek działania właśnie ze względu na dojmujące wyczerpanie fizyczne (i towarzyszący mu ból) oraz umysłowe. WZ nie powinno być mylone z depresją, mimo iż objawy na pierwszy rzut oka mogą wydawać się podobne.

 

2
Jesteś spokojem, aut. Paulina Młynarska

Joga na problemy duszy i  ciała

Wbrew temu, co sądzimy rozwiązanie problemów zdrowotnych oraz tych powiązanych ze zmęczeniem umysłowym lub traumami jest bardzo proste. Jest to joga i medytacja. Jednak musicie pamiętać, że to, przed czym przestrzega autorka, to traktowanie jogi jako kolejnego sportu, do uprawiania którego potrzebujemy wypasionego sprzętu i który ma zapewnić nam zapewnić sylwetkę niczym ze zdjęć instagirls. Jest raczej odwrotnie: prawdziwa joga to ta nudna, podczas której zabiegani i zmęczeni ludzie odpływają tak bardzo, że zasypiają. To pozostawanie w zgodzie z samym sobą, nie działanie na przekór swojemu ciału, i rozpoznawanie emocji. To praktyka, do której nie potrzeba wałka, paska, klocka (chociaż pomagają) i najnowszego modelu legginsów (tak szczerze to bawełniane dresy są lepsze, ponieważ w trakcie pozycji drzewa nie ślizga się noga 🙂 Taka joga, jak pisze Młynarska, pozwala na przepracowanie traum, dojście do ładu z pogmatwanym życiem, relaks i, przy okazji, zapewnia silne i mocne ciało. Nie trzeba uczęszczać do najlepszej szkoły jogi w mieście, a praktykę możecie odbywać tuż po wstaniu z łóżka, we własnym mieszkaniu i do tego w piżamie! I działa tak samo jak w super ciuchach!

Przy okazji pochwalę Wam się czymś. Chodzę na jogę od wielu lat i od co najmniej kilku obserwuję to, o czym pisze Paulina Młynarska. Mogę być zmęczona, z bólem pleców lub szyi po przeciążeniu ślęczeniem przy komputerze, ale po sesji wychodzę jak nowo narodzona. Zero napięcia, stresu, tylko spokój, relaks i wizja fajnie spędzonej reszty wieczoru. To działa!

Ocena

Podejrzewam, że wiecie już jaka będzie ocena tej książki. Jestem nią zachwycona i to nie tylko dlatego, że dużo tutaj jogi. Jest to szczera i przejmująca opowieść o wychodzeniu z traumy i radzeniu sobie z przeciwnościami losu, buntującym się orgazmem, dążeniu do spełnienia własnych marzeń oraz o życiu na własnych zasadach. Wszystko okraszone niezwykłym poczuciem humoru, również w momentach, w których autorka pisze o najtrudniejszych chwilach swojego życia. Dzięki temu daje przykład i przekonuje, że każdy z nas może wyjść z niezłych kłopotów niekoniecznie przy użyciu różnego rodzaju medykamentów. Wystarczy zachować spokój i harmonię pomiędzy ciałem a umysłem.

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i Spółka za możliwość zrecenzowania tej książki. Możecie ją znaleźć pod tym linkiem https://www.empik.com/jestes-spokojem-mlynarska-paulina,p1233920796,ksiazka-p

Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Jesteś spokojem” Pauliny Młynarskiej.

 

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tej recenzji!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

Autor: Paulina Młynarska
Tytuł: Jesteś spokojem
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 162
Cena: 39,90 złotych