Reklamy

10 kroków do efektywnej zmiany pracy

REFLEKSJA – JA I MOJA ZMIANA

zmianazawodowa1

Krok pierwszy – zdefiniuj swoje „Dlaczego”

Odpowiedz sobie na pytanie: Dlaczego zmieniam pracę? Muszę, czy chcę zmienić pracę? Dlaczego właśnie teraz mam zrobić taki krok? Chodzi o to, byś był przekonany co do swojej decyzji, bo przecież szukanie nowego miejsca zatrudnienia, to proces i trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Krok drugi – Zastanów się: czy to co robię jest faktycznie moją drogą?

Czy lubię to co robię? Czy wykonywane przeze mnie obowiązki pozwalają mi realizację swojego potencjału? A może dotychczas robiłem to, co mnie nudziło, denerwowało i powodowało frustrację?

To dobry moment na refleksję. Możesz teraz zrobić zwrot o 180 stopni i zawalczyć o to, by faktycznie korzystać ze swoich atutów, pracować w zgodzie ze swoimi wartościami, talentami, a w najgorszym przypadku chociaż robić to, co jest dla Ciebie obojętne. I nie chodzi o to, by w dobie koronawirusa szukać ideału, ale mimo wszystko szukać takich opcji rozwoju, które będą dla Ciebie budujące.

Krok trzeci – Kim jestem i jakie są moje atuty?

Pytanie – jakie są moje mocne strony? W czym jestem naprawdę dobry? Co potrafię? Jakie znam programy, które mogę wykorzystać w nowej pracy? Czy mówię w językach obcych i gdzie mógłbym je wykorzystać?

Wypisz, jakie masz zasoby! Świadomość swojego potencjału jest kluczowa podczas poszukiwań!

 

WIZERUNEK

zmianazawodowa2

Krok czwarty – Zadbaj o profesjonalny wizerunek w sieci

Zadbaj o swój wizerunek w sieci zanim rozpoczniesz aktywne poszukiwania.

Jedno jest pewne – w sieci nikt nie jest anonimowy, a działanie na portalach biznesowych jest koniecznością. Czy masz już w pełni uzupełnione konto na LinkedIn i podejmujesz działania, które budują Twój wizerunek? Nie? Zajrzyj do naszego ebooka– znajdziesz tam kilka podpowiedzi, jak zabłysnąć w oczach rekruterów, czy też pozyskać kontakty biznesowe.

Wiemy co mówimy, bo Łukasz dzięki tym działaniom zyskał wymarzoną pracę, a ja – Klaudia, poznaję tam moich klientów 😊

Oprócz Linkedina, warto zainteresować się także portalem Xing jeśli jesteś osobą niemieckojęzyczną.

Pamiętaj, że samo założenie i uzupełnienie konta na tych portalach, to zdecydowanie za mało, by zdobyć wymarzoną pracę. To dopiero pierwszy, bardzo podstawowy krok. Liczy się Twoja aktywność, zaangażowanie w dyskusje, publikowanie treści, które będą przyciągać innych.

 

CZEGO SZUKAM?

zmianazawodowa3

Krok piąty – Określ zakres poszukiwanych stanowisk

Na jakie role chcę aplikować? Czy mam wymagane kompetencje? A jeśli nie, to jak mogę je uzyskać?

Zaplanuj proces uzyskiwania brakujących umiejętności. Jest mnóstwo kursów dostępnych online, które możesz wykonać w dogodnym dla Ciebie terminie. Co więcej, z uwagi na pandemię, wielu trenerów zdecydowało się na wprowadzenie oferty zdalnych szkoleń. Dzięki temu, możesz korzystać z dobrodziejstw technologii w połączeniu z zaletami pracy w grupie pod okiem trenera. Czego chcieć więcej?

Krok szósty – Spróbuj zawęzić obszar poszukiwań doprecyzowując profil firm

Jaki profil firm mnie interesuje? Ile czasu chcę przeznaczyć na dojazdy? Odpowiedzi na te pytania pozwolą Ci zawęzić obszar poszukiwań i sprawią, że Twoje poszukiwania będą dużo bardziej efektywne, bo nie będziesz tracił czasu na firmy, których i tak docelowo byś nie wybrał.

 

PROFESJONALNE CV

zmianazawodowa4

Krok siódmy – CV szyte na miarę

Przygotuj profesjonalne dokumenty, w tym CV. Pamiętaj, że CV jest Twoją wizytówką i ważne byś uwzględnił tam informacje o swoim celu zawodowym i podsumował najważniejsze osiągnięcia. Zwróć uwagę na to, by nie podawać tam informacji dotyczących dokładnego adresu, stanu cywilnego, ilości dzieci, czy też daty urodzenia. Zadbaj też o profesjonalne zdjęcie. To wszystko zachęci rekrutera do zgłębienia Twojego profilu.

Ważne – wysyłając CV, pamiętaj, aby nawiązywało do stanowiska, na które aplikujesz.

 

AKTYWNE POSZUKIWANIA – CZAS START!

zmianazawodowa5

Krok ósmy – Załóż konta na stronie agencji rekrutacyjnych

Załóż konto na stronach agencji rekrutacyjnych. Zostaniesz wówczas dorzucony do bazy kandydatów i w momencie, gdy pojawi się pasująca do Twojego profilu oferta, rekruter skontaktuje się z Tobą. W tym artykule, stworzyliśmy kompleksową listę agencji rekrutacyjnych – zerknij!

Krok dziewiąty – Regularnie przeglądaj oferty

Regularnie przeglądaj oferty pracy publikowane na stronach wyszukiwarek i koniecznie ustaw alerty, dzięki którym trzymasz powiadomienia o nowych ofertach.

 

Krok dziesiąty – Wypróbuj mniej konwencjonalne metody szukania pracy

Wypróbuj także inne, mniej konwencjonalne metody szukania pracy: porozmawiaj ze znajomymi, którzy pracują w firmach, które Cię interesują. Może własnie niebawem rusza rekrutacja, a znajomi mogliby Cię polecić? Nawiązuj relacje na LinkedIn. Nie bój się bezpośrednio napisać do rekrutera i podpytać o możliwości rozwoju w jego firmie. I jeszcze jedno: nie omijaj zakładki Kariera na stronach firm, które Cię interesują. Jeśli nie znajdziesz tam akurat ofert, skorzystaj z podanego tam adresu mailowego i sam napisz. Twoja pro-aktywność jest na wagę złota.

I jeszcze jedno… Analizuj na bieżąco swoje działania związane z szukaniem pracy. Zapisuj, gdzie i kiedy aplikowałeś. Z kim nawiązałeś kontakt. Jaki był odzew i feedback. Wszystko to pomoże Ci modyfikować działania w ten sposób, by znaleźć pracę! 😊 Powodzenia!!

 

Autor: Klaudia Jarych
blog: http://www.dookolapracy.pl

 

Ten artykuł powstał w ramach akcji #PRACUJemy Razem. To projekt stworzony przez grupę polskich blogerów. Połączyła ich chęć pomocy osobom, które straciły pracę z powodu pandemii COVID-19.

 

Kilka słów na temat autora:

Klaudia

Klaudia Jarych – Konsultant, autorka programów dla osób stojących przed wyzwaniem jakim jest zmiana zawodowa i przebranżowienie, Facylitator,  People & Change Manager w jednej z dużych, międzynarodowych firm. Doświadczenia zdobywała pracując przy organizacji spotkań z przedsiębiorcami, eventów szkoleniowych, koordynując projekty (HR, Marketing, IT), czy też realizując się jako Scrum Master. Aktualnie, pracuje z managerami średniego i wyższego szczebla, a także z zespołami oswajając ich ze zmianami. Prowadzi warsztaty diagnozujące gotowość na zmianę, wypracowuje strategie komunikacyjne i ma ogromną frajdę z tego, co robi.

Reklamy

Jak praca zdalna wpływa na moją wydajność

Dziś wpis, który na pierwszy rzut oka nie do końca jest związany z książkami. Postanowiłam bowiem podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat pracy zdalnej oraz o tym, w jaki sposób taka metoda pracy wpływa na moją wydajność zawodową, ale też i blogową.

Wydawałoby się, że praca z domu ma same plusy. Nie trzeba się malować, przebierać w eleganckie ciuchy ani, jak to jest w moim przypadku, tracić czas na dojazdy do pracy. U mnie to ostatnie mniej więcej wygląda tak, że połowę czasu spędzam w biurze, a dokładniej w sali, w której prowadzę zajęcia, a drugą połowę w rozjazdach. Jest to związane z tym, że wiele firm życzy sobie, aby lektor dojechał do ich siedziby i tam poprowadził lekcje. Rozumiem to i staram się być na miejscu, jednak nie będę ukrywać, że niekiedy lokacje te położone są na obrzeżach miasta i dojazd w godzinach szczytu jest czasami problematyczny i trwa bardzo długo.

Wszystko to sprawiło, że to, iż mogłam posiedzieć sobie w domu, przyjęłam z ulgą. Wiecie, w głowie miałam coś takiego, że pozostając w domu przygotuję się lepiej do lekcji lub zaproponuję moim kursantom dodatkowe atrakcje (oczywiście, jeśli tak mogę nazwać ćwiczenia i kolejne materiały, które postanowiłam dla nich przygotować).

Jak to wyglądało na samym początku kwarantanny

No więc tak…Początek był trudny, mimo iż miałam głowę pełną pomysłów na to, w jaki sposób chciałam wypełnić sobie wolny czas. Nie ukrywam, że wiele osób nie wyobraża sobie uczenia się na odległość, przez internet, i ja to doskonale rozumiem. Niestety, z punktu widzenia mojego biznesu nie jest to zbyt dobra wiadomość, ponieważ mam mniej pracy. Jednak moje postanowienie było takie: uczymy jeszcze bardziej jakościowo, z mnóstwem dodatkowych materiałów. Wiele z tych rzeczy, które opracowałam dla kursantów pojawiło się zresztą na stronie facebookowej mojej szkoły językowej i pozostaje tam do dzisiaj. Możecie to sprawdzić klikając TUTAJ.

Dodatkowo postanowiłam bardziej przyłożyć się do prowadzenia bloga i rozszerzyć zakres contentu, który w jego ramach oferuję. Z tego powodu postanowiłam:

  • poszerzyć serie, które ukazują się na blogu o dwie nowe: Odrobina klasyki i Książka tygodnia – obie ukazują się od początku kwarantanny. Obecnie planuję trzecią.
  • zacząć polecać Wam audiobooki.
  • stworzyć trochę treści w innej formie niż wpisy na blogu.
  • rozpocząć serię live`ów na Instagramie. To już się dzieje!

A ponadto, poza prowadzeniem lekcji online i udzielaniem się na blogu i w mediach społecznościowych, uczyłam się (i nadal się uczę) języka hiszpańskiego, fotografii, montażu filmów w warunkach domowych i odbywam regularne treningi co drugi dzień. Szczególnie to ostatnie jest dla mnie trudne, ponieważ co jakiś czas, po wprowadzaniu przez moją trenerkę nowych ćwiczeń, mam zakwasy i mam wrażenie, że od ponad miesiąca ciągle mnie coś boli. Oczywiście wprowadzenie tego wszystkiego było związane z tym, że nagle miałam tak strasznie dużo wolnego czasu, że nie wiedziałam co ze sobą zrobić. A muszę się Wam przyznać, że nienawidzę marnowania czasu i takie siedzenie w domu i nicnierobienie po prostu mnie wkurza. Dodatkowo po ponad 1,5 miesiąca spędzonego w domu wyrobiłam sobie nawyk robienia wszystkich tych rzeczy i myślę, że ciężko będzie mi wrócić do poprzedniego stanu…

close up of girl writing

Co do książek to, owszem, dosłownie połykam je w ilościach wręcz zatrważających. To jest dobre z punktu widzenia bloga, ponieważ pierwszy raz od jakiegoś czasu mam listę książek oczekujących na opisanie. Wcześniej tak nie było, czyli jest plus.

Jak jest teraz

Muszę się przyznać, że z mojego punktu widzenia praca zdalna pozwala na umieszczenie w grafiku o wiele więcej rzeczy, które chciałam zrobić od bardzo dawna, ale z wiadomych przyczyn po prostu nie miałam na nie czasu. To jest super, ponieważ szykuję się do realizacji niektórych moich szalonych pomysłów i wiążę z nimi naprawdę poważne plany. Być może nawet będę te zamysły kontynuować lub rozwijać po to, aby móc regularnie zajmować się nimi w momencie, kiedy sytuacja z wirusem wróci do jako takiej normy.

Oczywiście, zdarzają mi się dni kryzysu, kiedy totalnie nic mi się nie chce. Miałam tak wczoraj. Po niby łatwym, ale jednak obciążającym treningu, planowałam poduczyć się hiszpańskiego na lekcję, jednak musiałam zmienić plany, ponieważ te ćwiczenia okazały się tak obciążające, że musiałam po nich nieco odpocząć. Wkuwanie wcale nie wchodziło w grę.

Czasem też jest tak, że moim kursantom zmieniają się plany. I to w ciągu godziny! Ja muszę się do tego dopasować, ponieważ w tej sytuacji każda przeprowadzona lekcja oznacza jakąś tam kwotę do przodu, a mniej pieniędzy wyciągniętych z oszczędności. Jednak konsekwentnie staram się realizować moje plany. Jeśli nie zrobię czegoś dziś to zrobię to jutro albo pojutrze. Ale zrobię!

Jak pracuję i jak się motywuję

Pracuję zdalnie w oparciu o ścisłe listy zadań do wykonania. One się zmieniają, ponieważ, tak jak wspomniałam o tym wcześniej, moje plany mogą się diametralnie zmienić w ciągu godziny. Mimo to staram się realizować po kolei lub na bieżąco nadawać odpowiedni priorytet niewykonanym zadaniom. Na przykład: jeśli w poniedziałek mam do przeprowadzenia 2 lekcje, przygotowanie prezentacji pod nagranie, popłacenie rachunków, obejrzenie zaległego webinaru, napisanie wpisu na bloga oraz trening i coś mi wypadnie, np. zmieni się termin jednej z lekcji to staram się przesunąć to, co mogę na inny termin i zrealizować pozostałe rzeczy wcześniej lub później. Wszystko po to, aby zmiana nie zburzyła mojego harmonogramu. Jeśli czegoś nie zdążę zrobić danego dnia, wpada na listę zadań do wykonania na inny dzień i jeśli nie jest pilne to wykonuję je tego dnia, kiedy mam mniej zaplanowanych rzeczy.

white blank notebook

Co do motywacji, nie mam tutaj zbyt dużego pola do popisu. Kwestie finansowe i ograniczenia w nabywaniu pewnych produktów sprawiają, że nagradzanie się jest w obecnej chwili dosyć skomplikowaną sprawą. Mnie jednak cieszy to, że zajmuję się rzeczami znacznie wychodzącymi poza moją strefę komfortu i jeśli ich efekt końcowy jest zadowalający to jest to moja nagroda.

Oto, w jaki sposób starałam się zorganizować sobie życie w ograniczeniu i wyciągnąć z pracy zdalnej jak najwięcej korzyści dla siebie. A Wy? Macie swoje patenty na pracę w domu?

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 


 

Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Możesz zapisać się poniżej.

Thomas Erikson, czyli jak kolory opisują nasz charakter

Mój szef jest idiotą” oraz „Otoczeni przez psychopatów” Thomasa Eriksona to poradniki o tym, w jaki sposób żyć z innymi ludźmi w zgodzie.

„Otoczeni przez idiotów” i „Otoczeni przez psychopatów” –  o tych dwóch książkach Thomasa Eriksona opowiadam w tym odcinku. Będzie nieco o kolorach opisujących osobowość, psychopatach i teoriach zarządzania pracownikami w firmie. Zapraszam do słuchania!

Dziś przychodzę do Was z książkami wpisującymi się  w szeroko rozumianą psychologię biznesu. „Mój szef jest idiotą” oraz „Otoczeni przez psychopatów” Thomasa Eriksona to poradniki o tym, w jaki sposób współpracować z innymi ludźmi tak, aby ci jak najmniej przeszkadzali nam w wypełnianiu swoich obowiązków zawodowych i domowych oraz o tym, w jaki sposób nie dać się zmanipulować innym. Jeśli interesuje Was taka tematyka, zapraszam do słuchania dalej.

Ludzie są różni – każdy z nas zna to powiedzenie i wielu utożsamia się z nim w 100%. W przypadku codziennych sytuacji unikanie tych, których sposób na życie nie za bardzo nam odpowiada nie jest takie trudne, o tyle w życiu zawodowym już niekoniecznie. Szczególnie jeśli naszym problemem jest nasz szef.

Kolory osobowości i ich znaczenie dla Ciebie

Analiza osobowości oparta na rozróżnieniu kolorystycznym to modny trend w zarządzaniu ostatnich lat, niemniej jednak istniejący w psychologii od dłuższego czasu. Już Carl Gustaw Jung pisał o energii kolorów i jej oddziaływaniu na osobowość ludzką. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ po rozpoznaniu zachowań typowych dla Twojego szefa (i współpracowników też), będziesz wiedzieć jakim są kolorem, a to już pozwoli Ci zrozumieć ich postępowanie i jakoś próbować z nimi żyć. I przyda się do zrozumienia sensu książki Thomasa Eriksona.

Kolorystyczna teoria zachowań każe nam wyróżnić cztery typy:  czerwony, zielony, żółty i niebieski.

Typ czerwony to urodzony lider: stanowczy, ambitny, obdarzony silną wolą oraz ceniący sobie swój czas. Z drugiej strony może być uznany za natarczywego i wręcz agresywnego, łatwo wygarniającego błędy innym, cholerycznego i wybuchającego. Uważa się, że ze względu na swój charakter to właśnie „czerwoni” sprawują najwięcej funkcji przywódczych w organizacjach.

Typ żółty jest entuzjastyczny, nastawiony na ludzi oraz spontaniczny i twórczy. Ale osoba, która będzie zupełnym przeciwieństwem „żółtego” będzie odnosić wrażenie, że są oni raczej egoistyczni, nieproduktywni oraz niezdyscyplinowani, ponieważ wolą oni mówić o sobie zamiast pracować. Tacy ludzie często pracują w tych działach, które wymagają kreatywności.

pf_1556529032

Typ niebieski to osoby dociekliwe, dokładne, logiczne oraz dbające o jakość oraz szczegóły. Ich słowa są zawsze wyważone i przemyślane, a „niebiescy” skromni i systematyczni oraz uporządkowani. Mogą być jednak uważani za moralizatorów, osoby o niewielkich horyzontach umysłowych, które są zbyt skupione na detalach.

Typ zielony z kolei uważa się za ludzi godnych zaufania, spokojnych oraz przyjacielskich. Są cierpliwi, umieją słuchać i liczą się z innymi. Mogą być jednak uważani za upartych konserwatystów, niesamodzielnych i unikających jakiegokolwiek zaangażowania. Ich niechęć do konfliktów sprawia, że boją się wyrazić własne zdanie, mimo iż często mają rację.

Oczywiście nikt nie jest tylko i wyłącznie jednym kolorem. Ludzie istnieją jako kombinacja dwóch lub trzech odcieni, przy czym jeden z nich jest dominujący i to on wskazuje na główne rodzaje zachowań, które warto znać i rozpoznać. W tym zresztą pomoże pierwsza książka Eriksona „Otoczeni przez idiotów”.

Z drugiej strony barykady, czyli Teoria X i Teoria Y w „Otoczonych przez idiotów”

Mała dygresja: podoba mi się w tej książce to, że została opisana dla dwóch stron-pracowników oraz pracodawców. I to właśnie do nich adresowane są powyższe teorie.

Pierwsza z nich, Teoria X, zakłada, że pracownicy nie chcą pracować, są niechętni jakimkolwiek zmianom, a ich pracodawca/menadżer musi zarządzać nimi dosłownie niczym poganiacz niewolników, przymuszając ich do pracy i pilnując na każdym kroku. Motywowani są głównie za pomocą kar.

Teoria Y z kolei to zupełna odwrotność powyższego założenia. Pracownicy łatwo i szybko adaptują się do zmian, sami zgłaszają ich chęć i, co bardzo ważne, nie zależy im tylko i wyłącznie na zarobkach, ale również na prestiżu i awansie. Motywowanie odbywa się za pomocą nagród, a nie kar.

Wiedząc, z jaką grupą pracowników (i z jakimi kolorami) menadżer ma do czynienia, może on w taki sposób kierować zespołem, aby jego praca była jak najbardziej efektywna. Może również wygrzebać się z poważnych kłopotów: braku efektów sprzedażowych, przepracowania, itd., czyli wszystkich tych rzeczy, które nie pozwalają mu na sprawne kierowanie swoim zespołem. Bardzo pomocne są tutaj wszelkiego rodzaju przykłady. Jest ich naprawdę wiele, a ich omówienie szczegółowe i logiczne.

Bardzo rzadko mam okazję czytać książki biznesowe, ponieważ nie przepadam za przedrukami (najczęściej amerykańskich) poradników na temat zarządzania. Ich treści zazwyczaj nie mogą być stosowane w Europie, ponieważ wiele rzeczy tutaj po prostu się nie sprawdza. Dlatego, jeśli już decyduję się na tego typu podręczniki, staram się wybierać te europejskie. Takie właśnie jak książki, o których dzisiaj opowiadam.

W tej książce urzekł mnie przede wszystkim sposób przedstawienia, nie ukrywajmy, tak skomplikowanych kwestii, jak zarządzanie pracownikami. W zwięzły sposób podawane są kwestie teoretyczne – Erikson opisał je zresztą tak, żeby były zrozumiałe dla laika – skupiając się na przykładach ich zastosowania. Wiem, że wiele z przypadków to prawdziwe historie ludzi, którzy starali się wprowadzić (lub nie) zmiany po to, aby ich życie zawodowe nie przypominało chaosu.

Bycie dyrektorem to trudna praca. Trzeba nie tylko motywować swoich pracowników, ale również próbować dopasowywać do nich zadania w taki sposób, aby zostały one odpowiednio wykonane. I muszę Wam przyznać, że jest to prawda, którą Erikson stara się pokazać nam, że bycie liderem to nie bieganie ze spotkania na spotkanie, ale przede wszystkim dostrzeganie potencjału tkwiącego w każdym człowieku. I to jest chyba najfajniejsze w tej książce.

Otoczeni przez psychopatów

Niemal każdy z nas miał lub będzie miał do czynienia z osobą o zapędach psychopatycznych. Jak podaje autor niemal 10% populacji to tak zwani psychopaci, a więc ludzie wyzbyci z jakichkolwiek cieplejszych uczuć do innych, nakierowani na spełnienie własnych potrzeb i manipulujący innymi w celu osiągniecia korzyści.

Jak ich rozpoznać? Psychiatrzy na całym świecie zauważają wspólnie, że nie jest łatwo. Psychopaci potrafią się bardzo dobrze maskować (do tego stopnia, że wydają się osobami niezwykle czarującymi). Po czym można poznać psychopatę? Oto kilka cech wyróżniających ich:

  1. Nieuwzględnianie uczuć i potrzeb innych,
  2. Lekceważenie autorytetów i przyjętych norm oraz zwyczajów,
  3. Tendencja do kłamania,
  4. Wyjątkowa umiejętność manipulowania innymi ludźmi,
  5. Znaczne zmniejszenie lub całkowity brak odczuwania strachu,
  6. Brak odczuwania odpowiedzialności we wszystkich życiowych sytuacjach,
  7. Przekonanie o swojej wyjątkowości i związana z tym tendencja do obwiniania innych za własne niepowodzenia,
  8. Łatwość popadania w gniew i przejawiania zachowań agresywnych,
  9. Umiejętność usprawiedliwiania swoich zachowań – nawet tych najgorszych.

Erikson podaje bardzo dużo przykładów sytuacji, tak zwanych przykładów z życia, różnego rodzaju zachowań psychopatycznych. Opisuje je po to, aby każdy czytelnik mógł rozpoznać psychopatę w momencie, kiedy na niego trafi. Dlaczego to takie ważne? Ze względu na to, że tam gdzie pojawia się taka jednostka, pozostaje bałagan, konflikt i brak zaufania. Możemy zatem posłuchać historii związku kobiety manipulowanej przez leniwego partnera, który wpędza ją w długi i zostawia z kłopotami. Jest również przypadek kłótliwego mężczyzny, który manipuluje i skłóca ze sobą poszczególnych członków zespołu…Bardzo to ciekawe i pouczające, jednak przede wszystkim pokazuje, w jaki sposób jedna osoba potrafi zniszczyć albo innego człowieka, albo świetnie prosperującą organizację.

Jak rozpoznać psychopatę? Erikson doskonale opisuje cechy zachowania psychopaty i, na podstawie wspomnianej już wcześniej teorii kolorów, wskazuje na to, co może wydawać się zachowaniem psychopatycznym, a jest jednak działaniem typowym dla osoby określonego koloru. Żeby dowiedzieć się więcej, zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę. Po pierwszą omawianą przeze mnie też!

Dziękuję za wysłuchanie kolejnego odcinka podcastu Subiektywnej Listy Lektur do Słuchania. I do usłyszenia następnym razem!

Pozdrawiam,

Ania.

Planner Książkoholika to formularz, na którym możesz zapisać:

Teraz nie umkną Ci serie wydawnicze, a przeczytane tytuły będziesz mieć na wyciągnięcie ręki.