Z miłości do fantastyki

Dziś zapraszam Was do przeczytania unikalnego wpisu. Jak na razie pierwszego i, mam nadzieję, nie ostatniego, w którym publikuję wywiad z autorką recenzowanej niedawno przeze mnie książki Uczeń Nekromanty” E. Raj. Zapraszam do czytania.

Dlaczego zdecydowała się Pani na pisanie fantastyki? Szczególnie w wersji dark.

Od dziecka kochałam ten gatunek. Nawet szerzej – fantastykę i science fiction. Gatunki, w których wyobraźnia autora zabiera nas w całkowicie nowe, wykreowane przez jego umysł światy. Nie ma żadnych granic, nie ma narzuconych realiów, których trzeba się sztywno trzymać.
A czemu dark? Może dlatego, że zawsze fascynowały mnie mroczne klimaty. Już jako nastolatka słuchałam metalu i nosiłam się na czarno 🙂 Fascynował mnie mrok czający się w ludzkich duszach. Dlatego też lubię pisać o brzydkich postaciach, które trudno polubić. Nierównych, pełnych gniewu, żyjących w poczuciu społecznego odrzucenia.

Skąd wziął się pomysł na „Ucznia nekromanty?

Historia, którą opisałam w Uczniu powstała w mojej głowie już dość dawno, blisko dziesięć lat temu. To powoli dojrzewało 😉 Miała ona początkowo krótszą formę, bardziej liniową fabułę, ale zawsze chciałam pisać o młodym nekromancie, który nosi w sobie potężną moc i jest wyrzutkiem pomiędzy innymi magami.

uczeń nekromanty

Czy czerpała Pani inspirację z innych dzieł fantastycznych? Jeśli tak to jakich.

Zawsze kochałam „Czarnoksiężnika z archipelagu”, ponieważ Le Guin umiejętnie wplotła w swoją powieść wątki psychologiczne – motywy zaczerpnięte z prac Carla Junga dotyczące integracji tzw cienia. W Uczniu chciałam pokazać osobę, której osobowość jest niemal schizofreniczna, zaburzona, żyje pogrążony w emocjonalnym tumulcie i umieścić to w ramach szerszej fabuły, dokładnie tak jak Le Guin osadza podróż Geda – jako formę rytu dorosłości, w poszukiwaniu zrozumienia tego kim naprawdę jest.

Bardzo dużo miejsca poświęca Pani na wyjaśnienie różnych aspektów i typów magii i jest to bardzo ciekawa część powieści. Czy typologia i informacje na ich temat to Pani pomysł, czy też wywodzą się z innych powieści fantasy?

Oczywiście, że sam koncept talentów magicznych nie jest nowy. Znany jest każdemu fanowi gier RPG, do jakich się także zaliczam 🙂 Wielu sławnych autorów książek z gatunku fantasy, szczególnie tych, którzy pisali w zeszłym wieku stworzyło pewien umowny kanon, pisząc o druidach, magach bojowych, magach ognia, iluzji, a także nekromantach. Ja poukładałam to na swój sposób i przetworzyłam tak, aby typy magii wspierały mój pomysł na fabułę.

Norgal, główny bohater to wyrachowany młody człowiek, który działa zgodnie z podszeptami Gniewu. Czy uda mu się poskromić swoją brutalną naturę?

Podróż Norgala będzie długa, jeszcze chwilę zajmie mu odszukanie swojego miejsca w świecie i roli jaką ma w nim do odegrania, a jest ona niebagatelna. Książka zaplanowana jest na pięć tomów, choć istnieje możliwość, że zostanie skrócona do trzech – wszystko zależy od tego jak czytelnicy przyjmą drugi tom.

pexels-photo-3318614
Photo by Oleg Magni on Pexels.com

Osią powieści jest zasadniczo relacja między uczniem a jego mistrzem. Ich wzajemna dynamika, która znajduje swoje odbicie w wydarzeniach manifestujących się na zewnątrz nich. Norgal został stworzony w sposób, który ma czytelnika od niego odrzucać, zniechęcać, a nawet przerażać. Nigdy nie chciałam tworzyć superbohaterów – postaci pełnych cnót, bezinteresownych i godnych podziwu. Myślę, że po prostu nie zrobiłabym tego dobrze. Zawsze wolałam postacie typu Punisher czy Lord Vader. Owszem, Norgal przejdzie pewną transformację, podobnie zresztą jak Rothgar, ale to wszystko nie wydarzy się w jednym tomie 🙂

Dodam jeszcze, że także moja kolejna książka, nad którą aktualnie pracuję pod roboczym tytułem „Pożerca”, opisuje losy kobiety, którą bardzo trudno będzie czytelnikowi na początku polubić, ale i ona będzie przechodziła stopniową ewolucję. Pociąga mnie taki etos zmiany jak widzimy u Martina, w przypadku Jamiego Lannistera. Takie postaci są według mnie – najciekawsze.

Uwielbiam Q`uarro. W jaki sposób stworzyła Pani tego bohatera?

Motyw mrocznego bliźniaka pojawia się już w wielu książkach i filmach. Ja chciałam dodać do tego coś ekstra i – nie spoilerując – stworzyłam Q’uarro bardzo… szczególnym dzieckiem 🙂 Miał być inny, niepokojący a zarazem uroczy. Trochę niemożliwe połączenie, a jednak zależało mi by wydarzenia mające miejsce na końcu – były dzięki temu podwójnie poruszające. Do czytelników należy ocena, czy mi się udało 🙂

Kiedy można oczekiwać kolejnej części Ucznia?

Jest już dawno napisana, ale sytuacja z epidemią przesunęła decyzje związane z jego premierą na bliżej nieokreślony czas, być może pierwszą połowę 2021 roku. Tymczasem piszę kolejne, darmowe rozdziały, które mają pomóc czytelnikom przeczekać ten okres posuchy 🙂 Rozdział „Mavec” już za około dwa tygodnie, a inne rozdziały są już do pobrania na mojej stronie www.uczennekromanty.pl/potwor

Pozdrawiam,

Ania

P.S. Napisz, co sądzisz o tym wpisie!

A po codzienną dawkę książek zapraszam na mój Instagram Subiektywna Lista Lektur  (klik) oraz Facebook (klik)

 


Chciałbyś być na bieżąco z tym, o czym piszę na blogu? Nie zapomnij o subskrypcji. Zapisz się poniżej i odbierz prezent!

Reklamy